Dodaj do ulubionych

Borsuk - pojawienie drugie i ostatnie

IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.02, 18:32
Nie cieszcie sie przyjaciele. Nie wracam na forum.
Choc nie bede ukrywal, ze Wasze glosy nie tylko polechtaly mnie w
proznosc smile), ale i bardzo utrudnily wytrwanie w podjetej decyzji sad.

Nawet Krzys52 w poszukiwaniu prawdziwego celu zatesknil za mna w celu
naszpikowania mi dupy olowiem.
Krzysiu piecdziesiaty drugi, olowiane perly Twojego dowcipu tak wysoko nie
doleca. Ale ciesze sie, ze Cie rzuca na wspomnienie o mnie.

Nie pisac na forum jest trudno, ale nie czytac forum to prawie niemozliwe.
Stad wiem co sie dzieje, kto sie kloci i o co, a poniewaz nadal nie moge, I
NIE CHCE, zrozumiec dlaczego rozsadni skadinad ludzie szargaja swoje dobre
imie w zlej sprawie, nie mam po co na forum wracac.
Zjawilem sie na chwile bo chce pomoc czlowiekowi, ktory raz (RAZ ,Hiacyncie)
popelnil glupstwo i zaluje.

#, Anty, Carmina, EUROMIR, Karp, Krzys52 (tak), Kunce, Lisek, Luka,
Orange,Nurni, Samsaranathal, Siodemka, Snajper, Stoik, Wild, ( w porzadku
alfabetycznym) mozecie sobie oszczedzic dalszego czytania, bo Wam nie musze
tlumaczyc.
Wy wiecie o co mi chodzi.
Miriam et consortes tez nie musza czytac bo i tak nic nie zrozumieja.
Dla pozostalych zwlaszcza dla bykkka troche teorii.

Im bardziej anonimowe jest spoleczenstwo, im wiekszymi cieszy sie swobodami,
tym wieksza role odgrywa zaufanie.

Ze kasjer sprzeda mi bilet we wlasciwym kierunku,
ze samolot doleci na miejsce (wykluczajac nieszczesliwe wypadki),
ze na zielonym swietle moge spokojnie przejsc przez ulice,
ze czek ma pokrycie,
ze bank nie wyplaci mi falszywymi pieniedzmi,
ze bandyta mnie obrabuje, a policjant ochroni,
ze w puszce znajde mniej wiecej to, przeczytalem na etykiecie,

Tylko w oparciu o takie zaufanie, moze funkcjonowac otwarte spoleczenstwo.
Dopoki odstepstwa od tych zasad sa tylko patologia, dopoty spoleczenstwo jest
zdrowe.
Wiedza to doskonale terrorysci.
Ich wlasciwymi ofiarami nie sa zabici i ranni, lecz zywi, ktorych zaufanie do
ustalonego biegu rzeczy zostaje poderwane.
Ludzi przestraszonych, nieufnych, latwiej jest sklocic i potem skupic pod
jakas tam chora idea.
Tak robili komunisci, faszysci, teraz odkryli to muzulmanie. Terror czyni
ludzi chorymi.

Na forum jedyna rzecza, jakiej potrzeba, by stworzyc funkcjonujace
spoleczenstwo jest zaufanie, ze czlowiek, ktory mi sie przedstawia jest tym,
za ktorego sie podaje.

Dla przykladu: jezeli nick “A” , ktorego znam i szanuje, atakuje mnie raptem
jako nick “b”, wprowadza mnie w sytuacje w ktorej rozmawiam z zupelnie kims
innym.
Gdyby nick “A” pomyslal troche, to zauwazylby, ze sytuacja w jakiej sam sie
postawil jest absurdalna, gdyz piszac do mnie jako nick “b” nie przekazuje mi
absolutnie nic.
Nicka “b” nie znam i nie obchodzi mnie co pisze. To, co napisalby nick “A”
musialbym , znajac go z innego pisania, przynajmniej przemyslec.
Co wiecej zdarzyc sie moze, ze zajety dyskusja z nickiem “A” wogole nie
zajrze do postu jakiegos tam nieznanego nicka “b”.
Z praktycznegu punktu widzenia akcja taka nie ma najmniejszego sensu.

Ale jezeli juz przeczytam tego nicka “b” i okaze sie, ze ma on doskonale
rozeznanie w temacie, to jedyny wniosek jaki wyciagne jest ten, ze ktos gra
ze mna w nieczyste karty. Ktos rujnuje zaufanie jakie jest podstawa
funkcjonowania spolecznosci.
Jakie ma motywy nie wiem. U jednych moze to byc schizofrenia u innych
wykalkulowany zamiar „rozmieszania forum“. Czyli – na virtualna skale –
terroryzm.
Tych pierwszych nie wyleczymy, z tymi drugimi trzeba walczyc.
Niestety, wiekszosc sie pogodzila i uwaza nawet za dobra zabawe bezustanna
zmiane nickow, i terroryzowanie virtualnych wspolobywateli.

Dlatego trzeba cenic tych, ktorzy swoj, raz popelniony, blad uznali i zaluja.
I tak wlasnie zrobil, Scan. Dlugo sie zastanawial. Bo mu bylo cholernie
wstyd.
Publicznie wyrazil zal za swoj udzial w bertoldim. Powiedzial jak bylo.
Przeprosil. Na pewno byloby lepiej dla niego, gdyby to zrobil wczesniej.
Dlatego mial prawo uslyszec pare przykrych slow od zainteresowanych.
Dla wiekszosci epizod jest zamkniety.
I juz tylko dwie osoby walkuja te sprawe.
Bertoldi (wystepujacy tez jako hawk_, a prawdopodobnie pod paroma innymi
nickami) oraz boaa, ktory tym razem podpisuje sie nickiem „Hiacynt“.
Paradoks?
A moze prawidlowosc, ze wlasnie te dwie osoby, ktore zostaly przylapane na
goracym uczynku wolaja teraz „lapaj zlodzieja“
Co wiecej, ani u bertoldiego ani u boaa nie zauwazylem najmniejszych oznak
skruchy. Przeciwnie, dumni sa z tego.

Ja wierze, na podstawie korespondencji jak prowadzilem ze Scanem, w jego
szczerosc.
Za zgoda Scana, korespondencje te udostepnilem takze Hiacyntowi. Hiacynt od
miesiecy wie dokladnie to co i ja wiedzialem. Wyciaga z tego jednak odmienne
wnioski.
Jego prawo. Ale kiedy juz skonczyl z zarzutami, ze mu ta korespondencja rece
wiaze, zaczyna ja stopniowo ujawniac. A do tego nie jest upowazniony.
Kluczowe listy z mojej korespondencji ze Scanem sa takze w posiadaniu tete.
Tete, jezeli Scan wyrazi zgode, to prosze Cie, opublikuj na forum ten jedyny
list jaki do Ciebie napisalem. ( no, moze bez tego zbyt osobistego wstepu) smile)
Ja niestety nie moge gdyz w wyniku awarii komputera przepadla mi cala poczta.
Pracuje usilnie nad jej odzyskaniem, ale nie wiem czy mi sie uda.

Bez opublikowania tej korespondencji koledzy beda skazani na niedomowienia i
przekrecenia.
Jak np. w takiej wymianie postow.

Przytaczam tylko fragmenty, istotne dla sprawy:
========================================================================
hawk_ , ktory slusznie- choc pozno - zrezygnowal z przedrostka lady,
napisal:

”Czy wiesz dlaczego nie przedstawiono na forum pelnej wersji Bertoldiego?
Kto za co odpowiadal? Gdyz okazalo by sie, jak tzw. "godne nicki" byly
oklamywane.”


Hiacynt odpowiedzial:

Moze po prostu napisz jak bylo z bertoldim? Kto dzwonil do Perly?
Ile listów Scan napisal, kto pisal o dobijaniu fok które na brzeg wychodza?
Czy ty pisalas o dobijaniu fok? o dobijaniu Tyu? Ty, ta która tak Tyu lubil?
Scan to pisal, prawda?
Czy tobie komputer sie zepsul? Znasz te wersje o bertoldim?
Wiesz co pewien godny nick powiedszial, gdy okaze sie, ze bertoldim jest Tyu?
Ze nie bedzie mial zycia na forum. Oczywuiscie i tak przerastalo to jego
mozliwosci, ale berrtodim opkazal sie ktos mu znacznie blizszy. Stad Scana
niedorzeczne klamstwa. Kto w wojnie forumowej napisal dwa listy jako
bertoldi,
ty czy Scan? Ja napisalem od razu, gdy Perla rzucil sil na Scana - SZYTE
GRUBYMI NICMI. Scan ze wstydu zostawil ciebie sama? Pamietasz hawku co
pisalem
o kozle ofiarnym? Duzo pózniej Miriam was wydala.
Z jenisejem jest podobnie.
===============================================================


Zdanie hawka pelne jest szlachetnej troski, zeby nie skrzywdzic tzw. “godnych
nickow” bolesna prawda.
Krzywdzenie ludzi bolesnym klamstwem, dla odmiany, nie bylo w oczach hawka_
nigdy czyms nagannym.
Hawk_, przycisniety do muru przyznal sie, ze pisal jako “bertoldi”, ale juz
krotko potem ubral sie w toge bohatera, ze to on niby tylko wine na siebie
bierze, a naprawde winny to jest ktos inny, ale on – szlachetny hawk_ tego
nie zdradzi. Woli cierpiec niewinnie niz pograzyc przyjaciela.
Az sie prosi by uzyc ulubionego zwrotu Perly i Hiacynta „Kto glupi ten kupi“.
Hiacynt kupil. Dlaczego?
Hiacynt glupi? Nie. Hiacyntowi tak wygodniej.

Bo nie chodzi o prawde, tylko o pognebienie wroga.
Czort wie dlaczego, ale raptem na najwiekszego wroga Hiacynta awansowal Scan.
Aby Scana pognebic wszystko jest dobre, wszystko sie przyda. Nawet juz Perle
i hawkowi sie wierzy.

Miedzy innymi dlatego mam zal do Hiacynta.
Dwa
Obserwuj wątek
    • Gość: borsuk Re: Borsuk - pojawienie drugie i ostatnie c. d. IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.02, 18:41
      Miedzy innymi dlatego mam zal do Hiacynta.
      Dwa, dotad nie zrozumial bezsensu i szkodliwosci boaaa.
      Trzy, nie zrozumial , ze boaaa wykluczyl go z kregu osob, ktore maja prawo do
      potepiania innych pacynek
      Cztery, posuwal sie do klamliwach oskarzen. Oskarzal mnie tez o bycie pacynka,
      niejakim „kotem klamottem“, co mozna przypisywac przemeczeniu (jezeli tak to
      przebaczone), paranoi (jezeli tak, to zal
      czlowieka), pomylce (jezeli tak to mozna sie do tego przyznac), zlej woli
      (jezeli tak to nie mamy o czym mowic).

      Powoli – w ogniu walki - przestajesz sie Hiacyncie roznic od Perly.
      Perla! Do Ciebie teraz.
      Czy Ty wogole potrafisz zyc jak nie dokopiesz komus kto nie chce sie bronic?
      Miej honor i nie lataj po forum za ludzmi, ktorzy nie chca miec z Toba nic do
      czynienia.
      Spojrz wokol siebie. Zobacz kto Ci zostal.
      Miriam, ktora juz sama nie wie co pisze i w co trzecim poscie zaprzecza co
      drugiemu.
      Slepy ptak i Helga, ktora nie bardzo wie czy jest chlopcem czy dziewczynka, i
      tylko bluzgac potrafi jak weglarka (dawniej weglarz).
      Juz tylko kwestia czasu, zeby bykk wrocil do swojego zwyklego rozsadku i bedzie
      Was juz tylko banda czworga.
      Chyba, ze hawk_ sie nareszcie zorientuje, ze robicie ja w bambuko.
      No to bedzie juz tylko hultajska trojka.
      Ty, Perla, byles taki spragniony empatii (zarzucales mi ze jej nie odczuwam).
      Czy Ty wogole wiesz co to jest? Czy sam jestes w stanie poczuc cos takiego w
      stosunku do swojego przeciwnika.?
      Pytania tylko retoryczne.
      Jak wyglada empatia w wydaniu Perly i wrazliwej, dobrej Miriam mozna zobaczyc
      w mojej “mowie
      o pogrzebowej”

      Jak juz jestem to podnioslem jeszcze ten watek.

      Wszystkich przyjaciol serdecznie pozdrawiam

      borsuk

      Disclaimer:
      Uczestnikow prosze o nie odpowiadanie mi wprost. Macie dosc materialu, zeby sie
      klocic miedzy soba.
      Wypowiedzialem tu swoje zdanie w sprawie, ktora uwazam za wazna. Zdania tego
      nie mam zamiaru zmieniac.
      Nie bede odpowiadal na zadne posty ani wdawal sie w dyskusje.

      Uzupelnienie Disclaimera:
      Nie bede odpowiadal na zadne posty ani wdawal sie w dyskusje. Nie przez
      niegrzecznosc tylko przez odwyk smile) Dlatego nie czujcie sie urazeni brakiem
      odpowiedzi.
      Nie ma tu nic z wyrywania torebki w bramie i ucieczki. Ani forum ani
      klawiatury Wam nie zabralem.
      Jak powiedzialem forum czytam i mozna mi spokojnie dokladac, bez narazania sie
      na odwet z mojej strony.


      • _helga Re: Borsuk - pojawienie drugie i ostatnie c. d. 02.10.02, 20:02
        Gość portalu: borsuk napisał(a):

        >
        >
        > Uzupelnienie Disclaimera:
        > Nie bede odpowiadal na zadne posty ani wdawal sie w dyskusje. Nie przez
        > niegrzecznosc tylko przez odwyk smile) Dlatego nie czujcie sie urazeni brakiem
        > odpowiedzi.
        > Nie ma tu nic z wyrywania torebki w bramie i ucieczki. Ani forum ani
        > klawiatury Wam nie zabralem.
        > Jak powiedzialem forum czytam i mozna mi spokojnie dokladac, bez narazania
        sie
        > na odwet z mojej strony.
        >
        >

        Borsuku. Po pierwsze to ty mnie dzisiaj po raz drugi zaczepiasz, i to nie
        zaczepiany. Na dwa watki od razu. W pierwszym bujasz ze odpowiadac nie
        bedziesz, w drugim odpowiadasz, dokladajac kolejna obelge. Oraz kolejnym
        tekstem, ze odpowiadac nie bedziesz.

        Alez jak najbardziej jest w tym cos z wyrwania torebki w bramie i ucieczki.
        Piszesz dlugasne posty z nieprzyjemnymi uwagami na temat i tych co znasz, i
        tych co nie znasz, a nastepnie dumnie zatykasz uszy i powiadac ze niczyich
        odpowiedzi sluchac nie bedziesz. Przyszedl, naplul i poszedl. No no, jaki
        charakterek masz, czlowieczkusad

        PS. Moze daruj sobie kolejny wystep z cyklu 'przyszedlem po raz ostatni',
        przynajmniej pod moim adresem? Bo juz mnie znudziles, wiec nie przeczytam.
        Naprawde, a nie na niby.
        • snajper55 Zmysły Helgi. 03.10.02, 02:40
          _helga napisała:

          > Borsuku. Po pierwsze to ty mnie dzisiaj po raz drugi zaczepiasz, i to nie
          > zaczepiany. Na dwa watki od razu. W pierwszym bujasz ze odpowiadac nie
          > bedziesz, w drugim odpowiadasz, dokladajac kolejna obelge. Oraz kolejnym
          > tekstem, ze odpowiadac nie bedziesz.
          >
          > Alez jak najbardziej jest w tym cos z wyrwania torebki w bramie i ucieczki.
          > Piszesz dlugasne posty z nieprzyjemnymi uwagami na temat i tych co znasz, i
          > tych co nie znasz, a nastepnie dumnie zatykasz uszy i powiadac ze niczyich
          > odpowiedzi sluchac nie bedziesz.

          Ależ Ty masz pecha (?), Helgo. Kolejne kłamstwo. Wszak Borsuk wyraźnie napisał,
          że Forum czyta i mozna mu dokładać bezkarnie. Tak więc nie uszy sobie zasłonił,
          a usta. To, że nie będzie odpowiadał, nie uniemozliwia Ci napisanmia odpowiedzi,
          która do Niego dotrze.

          > Przyszedl, naplul i poszedl. No no, jaki charakterek masz, czlowieczkusad

          Abstrahując od prawdziwości Twego stwierdzenia: Powiedz co lepsze - napluć i
          pójść sobie, czy zostać, cały czas plując ? Ja oczywiście niczego nie sugeruję,
          ja tylko pytam. wink))

          > PS. Moze daruj sobie kolejny wystep z cyklu 'przyszedlem po raz ostatni',
          > przynajmniej pod moim adresem? Bo juz mnie znudziles, wiec nie przeczytam.
          > Naprawde, a nie na niby.

          To chyba Borsuka załamie. Jak możesz być tak okrutna ??? Nie być czytanym przez
          HELGĘ !!! Żyć się odechciewa. wink)

          >
    • Gość: Hiacynt Borsuka istota sprawy________krótko IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.10.02, 20:26
      Gość portalu: borsuk napisał(a):

      > Przytaczam tylko fragmenty, istotne dla sprawy:
      > ========================================================================
      > hawk_ , ktory slusznie- choc pozno - zrezygnowal z przedrostka lady,
      > napisal:
      >
      > ”Czy wiesz dlaczego nie przedstawiono na forum pelnej wersji Bertoldiego?
      > Kto za co odpowiadal? Gdyz okazalo by sie, jak tzw. "godne nicki" byly
      > oklamywane.”
      >
      >
      > Hiacynt odpowiedzial:
      >(...)

      > ===============================================================
      >
      >
      > Zdanie hawka pelne jest szlachetnej troski, zeby nie skrzywdzic tzw. “god
      > nych
      > nickow” bolesna prawda.
      > Krzywdzenie ludzi bolesnym klamstwem, dla odmiany, nie bylo w oczach hawka_
      > nigdy czyms nagannym.
      > Hawk_, przycisniety do muru przyznal sie, ze pisal jako “bertoldi”,
      > ale juz
      > krotko potem ubral sie w toge bohatera, ze to on niby tylko wine na siebie
      > bierze, a naprawde winny to jest ktos inny, ale on – szlachetny hawk_ teg
      > o
      > nie zdradzi. Woli cierpiec niewinnie niz pograzyc przyjaciela.
      > Az sie prosi by uzyc ulubionego zwrotu Perly i Hiacynta „Kto glupi ten ku
      > pi“.
      > Hiacynt kupil. Dlaczego?
      > Hiacynt glupi? Nie. Hiacyntowi tak wygodniej.
      >
      > Bo nie chodzi o prawde, tylko o pognebienie wroga.
      > Czort wie dlaczego, ale raptem na najwiekszego wroga Hiacynta awansowal Scan.
      > Aby Scana pognebic wszystko jest dobre, wszystko sie przyda. Nawet juz Perle
      > i hawkowi sie wierzy.
      >
      > Miedzy innymi dlatego mam zal do Hiacynta.
      >

      Borsuku

      te słowa:

      ”Czy wiesz dlaczego nie przedstawiono na forum pelnej wersji Bertoldiego?
      Kto za co odpowiadal? Gdyz okazalo by sie, jak tzw. "godne nicki" byly
      oklamywane.”

      to nie są słowa Hawka, tylko moje. Rozpisujesz się o motywacjach hawka i
      budujesz teorię papsychologiczną na z gruntu złych przesłankach.
      Jeżeli piszesz w tak ważnej sprawie, jeżeli rzucasz pod moim adresem tak
      poważne oskarżenia, to dobrze byłoby gdybyś bardziej przykładał się do lektury
      listów. Cała ta częśc argumentacji tłumaczącej motywy Scana i hawka nadaje się
      do kosza.

      Dlatego wiesz co powinieneś zrobić, gdyż napisałeś później:

      "Hiacynt kupil. Dlaczego? Hiacynt glupi? Nie. Hiacyntowi tak wygodniej."

      Myślę Borsuku, że nie ogarniasz całości sprawy. Wieklokrotnie dawałes tego
      dowód, wielokrotnie plątałeś fakty. pamiętny twój list, gdy obiecywałeś Tyu,
      że nie będzie miał życia na forum, gdy okaże się bertoldim. Powinieneś sobie
      zadać trud i poczytać, że gdy ty pisałeś w grodzisku rubasznie o wytryskach,
      to w tym czasie Tyu bronił mnie i Carminę przed Bertoldim.

      Piszesz:
      "Czort wie dlaczego, ale raptem na najwiekszego wroga Hiacynta awansowal Scan.
      Aby Scana pognebic wszystko jest dobre, wszystko sie przyda."

      dajesz tym dowód wielkiej niewiedzy i naiwności. Scan zawsze był moim
      największym wrogiem. Poczytaj co pisał gdy mnie nie było na forum w wątku Abe.
      Pisał wówczas jako raptus forumowy. Ja jego wielokrotnie obnażyłem.
      Gdy wysmiewał się z Ewy, której zginęli przyjaciele w WTC, gdy wyśmiewał wątek
      o wypadkach grudnniowych, gdy chlubił się jakikmiś dyplomami, gdy wreszcie
      pisała haniebnie o św. Teresie której śmierdziało z ust. Gdy w trójkę z
      terekiem i hawkiem niszczyli Maxa, gdy Scan pisał, że u terka szmat by nie
      wykręcał. Jja mam zupełnie inny obraz Scana niż ty i Stoik. Całkowicie inny.
      Zawsze byłem w pobliżu i zawsze sprowadzałem go na ziemię.
      Miriam i Perła nie byli moimi wrogami osobistymi. Znajdź listy Miriam mnie
      atakujące? Znajdź listy perły? Wszystkie są z wojny, gdy bronilem innych.
      Perła się dziwił wielokrotnie, dlaczego ja nie chę zgody. Nie ma zgody nad
      głowami innych. Nie ma zgody gdy niszczą i obrażają Carminę. Nie ma zgody, gdy
      Perła pisze bez powodu o Tyu Burek. Ja nigdy nie walczyłem o siebie.
      Ale ty jesteś zaślepiony i piszesz tak głupie słowa.

      Potem odpowiem na inne zarzuty, nie będzie to dla ciebie miła lektura.
      Powinieneś ten list zamieścić w wątku Stoika o nickach. Dlaczego osobny wątek
      założyłeś? Czego się spodziewasz Borsuku?
      Jeszcze raz przypomnę MOJE SŁOWA:

      ”Czy wiesz dlaczego nie przedstawiono na forum pelnej wersji Bertoldiego?
      Kto za co odpowiadal? Gdyz okazalo by sie, jak tzw. "godne nicki" byly
      oklamywane.”


      dlaczego Borsuku? Kto dzwonił do Perły i jak przebiegała rozmowa?
      Kto pisał o fokach? Ile listów zamieścił Scan? Proste pytania - chyba łatwe.
      Dlaczego Scan nie rozpoczął od odpowiedzi na nie?

      Piszesz:
      "Dlatego trzeba cenic tych, ktorzy swoj, raz popelniony, blad uznali i zaluja.
      I tak wlasnie zrobil, Scan. Dlugo sie zastanawial. Bo mu bylo cholernie
      wstyd. Publicznie wyrazil zal za swoj udzial w bertoldim. Powiedzial jak bylo."

      Przede wszystkim ja ujawniłem Scana, nie sam się ujawnił. I nie powiedział jak
      było. Poproś go o to, niech opowie ze szczegółami jak brał udział w wojnie jako
      bertoldi.

      Hiacynt


      ps. mogą być błędy, szybko pisałem, ale pewnie czekasz na mój pierwszy list.
      Bedzie jeszcze kilka.

      • bykk Re: Panowie Bors i Hiacek 02.10.02, 20:55
        Nie mogę Borsuku zrozumieć dlaczego do mnie kierujesz szczególnie
        swoją teorię? To są rzeczy oczywiste,więc nawet ja prostak,bo na kulturze nie
        stukam,rozumiem,poważnie! Wierz mi na słowo. Ja nie zmieniam nicka i nie
        raz to atakuję,raz dyskutuję,adres nie ten. To jest jednak betka,bo na F.
        różnie się trafia.
        Dla mnie Borsuku i Hiacyncie jast bardzo niesmaczne,idiotyczne,a wręcz
        jedno wielkie skurwysyństwo jeśli publikuje się listy z priv na F.,lub też
        wiadomości uzyskane taką drogą!!!
        Jaki cel,po co,dla kogo? Mnie nie interesuje kto,kim,z kim,dlaczego!
        Czytając te listy teraz,miałem odruchy wymiotne,mówiąc wprost,rzygać mi się
        chciało! Zaleciało mi śLIMAKIEM wręcz!!! Nieźle musiało Was popierdolić!
        Poważni,starzy Forumowicze,a takie opowieści. Piszcie,piszcie,może F.
        się dowie jeszcze np. ile razy kto z kim i kiedy. Będzie ubaw!
        Hiacynt i Ty piszesz,że Scan be? Daj spocznij!
        pozdrawiam Was obu
        hej!
        jak teraz pisać do kogokolwiek? Ja jednak wierzę w ludzismile)!
        • Gość: Hiacynt Bykk IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.10.02, 21:01
          bykk napisał:

          > Nie mogę Borsuku zrozumieć dlaczego do mnie kierujesz szczególnie
          > swoją teorię? To są rzeczy oczywiste,więc nawet ja prostak,bo na kulturze nie
          > stukam,rozumiem,poważnie! Wierz mi na słowo. Ja nie zmieniam nicka i nie
          > raz to atakuję,raz dyskutuję,adres nie ten. To jest jednak betka,bo na F.
          > różnie się trafia.
          > Dla mnie Borsuku i Hiacyncie jast bardzo niesmaczne,idiotyczne,a wręcz
          > jedno wielkie skurwysyństwo jeśli publikuje się listy z priv na F.,lub też
          > wiadomości uzyskane taką drogą!!!
          > Jaki cel,po co,dla kogo? Mnie nie interesuje kto,kim,z kim,dlaczego!
          > Czytając te listy teraz,miałem odruchy wymiotne,mówiąc wprost,rzygać mi się
          > chciało! Zaleciało mi śLIMAKIEM wręcz!!! Nieźle musiało Was popierdolić!
          > Poważni,starzy Forumowicze,a takie opowieści. Piszcie,piszcie,może F.
          > się dowie jeszcze np. ile razy kto z kim i kiedy. Będzie ubaw!
          > Hiacynt i Ty piszesz,że Scan be? Daj spocznij!
          > pozdrawiam Was obu
          > hej!
          > jak teraz pisać do kogokolwiek? Ja jednak wierzę w ludzismile)!


          Bykku

          pierwszy Scan napisał w swoim wątku napisał, że przedstawił "godnym nickom"
          swój udział w bertoldim iże mnie o tym poinformowano. Teraz Borsuk to
          powtarza, tworząc wrazenie, że w tych privach wszystko wyjaśniono.
          Ja natychmiast Borsukowi odpisałem, że nie wierzę w wersję Scana.
          Jeżeli oni piszą o privach, to chyba ja też broniąc się mam prawo się
          do nich odnieść. Dziwię się, że prosi się tete o ujawnienie ich treści,
          a nie jak byłoby prościej, Scan nie przedstawi swojego udziału w bertoldim.
          Dlaczego?

          Hiacynt
    • Gość: nurni kilka niescislosci troche naiwnosci IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.02, 20:32
      Gość portalu: borsuk napisał(a):

      > Dlatego trzeba cenic tych, ktorzy swoj, raz popelniony, blad uznali i zaluja.
      > I tak wlasnie zrobil, Scan. Dlugo sie zastanawial. Bo mu bylo cholernie
      > wstyd.

      umieral ze wstydu
      jako radiotelegrafista
      w szczurzej norze

      Perla i Miriam przynajmniej
      powtarzam przynajmniej
      probowali stawic czola
      obrywali rowniez za niego

      Scan przepelniony poczuciem winy
      slal sesemesy telefony

      tego czy pacynkowal
      raczej sie nie dowiemy
      bo gatunek to wyjatkowo wstydliwy
      i odwazny inaczej

      > Publicznie wyrazil zal za swoj udzial w bertoldim. Powiedzial jak bylo.
      > Przeprosil.

      wzruszenie odebralo nam mowe
      i jaka sensacja !

      > Na pewno byloby lepiej dla niego, gdyby to zrobil wczesniej.
      > Dlatego mial prawo uslyszec pare przykrych slow od zainteresowanych.

      ale tego nie zrobil

      potrzeba bylo miesiecy
      uporczywych dociekan Hiacynta
      i wojny ktora przeciela wiele forumowych przyjazni

      chyba ze ktos zaryzykuje teze
      ze Scan juz dawno by przeprosil
      tylko Hiacynt mu przeszkadzal

      Borsuku to sie kupy nie trzyma

      > Dla wiekszosci epizod jest zamkniety.

      nie Borsuku

      Scan powiedzial to co kazde dziecko wiedzialo

      polaczyl to z bluzgiem w kierunku Hiacynta
      bez ktorego dalej kreowano by mity

      piszesz bardzo duzo i rozsadnie
      o zaufaniu na forum

      ladnie pisala o tym niedawno Tete

      tu dales wyraz swojej naiwnosci
      tak mysle

      > Ja wierze, na podstawie korespondencji jak prowadzilem ze Scanem, w jego
      > szczerosc.

      bez komentarza

      > Hiacynt glupi? Nie. Hiacyntowi tak wygodniej.
      >
      > Bo nie chodzi o prawde, tylko o pognebienie wroga.

      scan sam sie gnebi
      uciekajac do tworzenia nowych mitow

      ile legend przewinelo sie przez forum?

      jeden z mitow
      Hiacynt przesladowca cytator inkwizytor
      jest juz niemal powszechny wsrod publicznosci

      inne
      privy i telefony Hiacynta Tete do kwietnych
      rece opadaja

      wysylanie wirusow czy ostatni supermit
      wysylanie trojanow /widziales?/ juz byly
      choc te tradycyjnie zdechly
      sledztwo jak zwykle umorzono smile

      geby jaka uparcie dorabia sie Hiacyntowi
      nie ma na tym forum nikt

      kazda metoda jest dobra
      ostatnio najazd bojowkarzy ze swiata

      .......................

      zeby nie bylo za slodko

      z Twoja opinia na temat boaa
      i Twego 'powaznego' pacynkowania
      zgadzam sie niemal w 100%

      zeby wykurzyc szczura z nory
      w ktorej skromnie sobie siedzial
      nie wolno bylo uciekac sie do metod
      samego szczeura

      granica niebezpiecznie sie zatarla
      /Hiacyncie czytasz?/

      nie mam czasu pisac
      czekam na weekend
      moze wpadniesz?

      pozdrowienia
      nurni

      tchorzliwie zamilkne
      'sympatykom' zapowiadam sie w weekend
      • Gość: Hiacynt Nurni IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.10.02, 20:54
        Gość portalu: nurni napisał(a):


        > potrzeba bylo miesiecy
        > uporczywych dociekan Hiacynta
        > i wojny ktora przeciela wiele forumowych przyjazni
        >
        > chyba ze ktos zaryzykuje teze
        > ze Scan juz dawno by przeprosil
        > tylko Hiacynt mu przeszkadzal
        >
        > Borsuku to sie kupy nie trzyma
        >
        > > Dla wiekszosci epizod jest zamkniety.
        >
        > nie Borsuku
        >
        > Scan powiedzial to co kazde dziecko wiedzialo
        >
        > polaczyl to z bluzgiem w kierunku Hiacynta
        > bez ktorego dalej kreowano by mity
        >
        > piszesz bardzo duzo i rozsadnie
        > o zaufaniu na forum
        >
        > ladnie pisala o tym niedawno Tete
        >
        > tu dales wyraz swojej naiwnosci
        > tak mysle
        >
        > > Ja wierze, na podstawie korespondencji jak prowadzilem ze Scanem, w jego
        > > szczerosc.
        >
        > bez komentarza

        Przedstawiono mi w privach udział Scana w Bertoldim i związano w ten sposób
        ręcę. Gdy ja od prawie miesiąca wprost sugerowałem, że Scan jest Bertoldim.
        Tak nieprawodpodobny scenariusz mi przedstawiono, zepsuty komputer, jazda z
        W-wy do Grodziska, pisanie listów, lekkomyślny telefon do Perły, takie
        nagromadzenie niezwykłyuch zbiegów okoliczności, że ta legenda, tylko mnie
        utwierdziła w pozostałych podejrzeniach. Uznałem, że Scan jest zdolny do
        każdego kłamstwa. Stąd moje pytanie, dlaczego Scan nie przedstawił swojej
        wersji udziału w Bertoldim.



        > wysylanie wirusow czy ostatni supermit
        > wysylanie trojanow /widziales?/ juz byly
        > choc te tradycyjnie zdechly
        > sledztwo jak zwykle umorzono smile

        Ciekawe co zrobi z tymi trojanami spec od nich. Znał mój IP z prywatnych
        sprzed roku listów i podał go na forum, by uwiarygodnić bajeczkę.
        A potem nagle zamilkł. To wszystko tym bardziej mnie utwierdza w przekonaniu,
        że jest jenisejem.


        > geby jaka uparcie dorabia sie Hiacyntowi
        > nie ma na tym forum nikt

        > zeby nie bylo za slodko
        >
        > z Twoja opinia na temat boaa
        > i Twego 'powaznego' pacynkowania
        > zgadzam sie niemal w 100%
        >
        > zeby wykurzyc szczura z nory
        > w ktorej skromnie sobie siedzial
        > nie wolno bylo uciekac sie do metod
        > samego szczeura
        >
        > granica niebezpiecznie sie zatarla
        > /Hiacyncie czytasz?/

        Czytam Nurni i rozumiem.

        Od pierwszego listu Boaaa wiadomo było, kto jest moim wrogiem.
        Przecież stary boa pisał o Scanie Scur. Skąd go znał? Kim jet boa z Warszawy?

        Dziękuję za Twój list, cieszę się, że widzisz wiele spraw tak jak ja,
        zaskakujący osobny wątek otworzył Borsuk. Widocznie uznał, że tak będzie
        lepiej. Porównał mnie do Perły. Zadziwiające.

        pozdrawiam

        Hiacynt

    • Gość: AndrzejG Przeczytałem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.10.02, 20:42
      Wiesz co Borsuku?
      Jestemta resztą i ta opowieść jest dla mnie
      bajaniem pradziadka o I Wojnie Światowej.
      Było minęło.
      Niewątpliwie ma to wpływ na teraźnieszość,ale to jest historia.
      Ta się zastanawiam nad wami i dochodzę do wniosku,
      że musieliście spotkac sie w realu.
      To wam zaszkodziło -konfrontacja wyobrażeń wirtualnych z rzeczywistością.


      Andrzej
      • maretina Re: Przeczytałem 02.10.02, 21:05
        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

        > Wiesz co Borsuku?
        > Jestemta resztą i ta opowieść jest dla mnie
        > bajaniem pradziadka o I Wojnie Światowej.
        > Było minęło.
        > Niewątpliwie ma to wpływ na teraźnieszość,ale to jest historia.
        > Ta się zastanawiam nad wami i dochodzę do wniosku,
        > że musieliście spotkac sie w realu.
        > To wam zaszkodziło -konfrontacja wyobrażeń wirtualnych z rzeczywistością.
        >
        dokladnie tak. zgadzam sie z Toba Andrzeju. zupelnie nie rozumiem roztrzasania
        "wirtualnych" problemow, tlumaczenia sie z ilosci nickow itd. jak ktos ma
        schizofrenie i rozdarcie duszy, ciala i umyslu, to dla mnie moze miec i 100
        pseudonimow, plesc co chce? niemal codziennie pojaawia sie watek, ktory ma cos
        wyjasnic, a dzien po nim kolejny, ktory wyjasnia poprzedni. paranoja.
        macie z tego jakies wymierne korzysci?
        maretina
        • Gość: AndrzejG maretino IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.10.02, 21:39
          maretina napisała:

          > jak ktos ma schizofrenie i rozdarcie duszy, ciala i umyslu, to dla mnie
          moze miec i 100 pseudonimow, plesc co chce?




          Tyle tylko co sądzisz o tych ludziach(nickach)
          Dla mnie jest to niedopuszczalne, to jest niuczcwość.
          Chciałabyś abym np. roztrząsał z Tobą problemy 'żony i męża'
          podpisując się inym nickiem.Oczywiście Ty byłabys ostatnia z poinformowanych.
          Maja rację nurni i Hiacynt; UCZCIWOŚĆ

          Andrzej
          • monopol Andrzeju 02.10.02, 23:40
            Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

            > Tyle tylko co sądzisz o tych ludziach(nickach)
            > Dla mnie jest to niedopuszczalne, to jest niuczcwość.
            > Chciałabyś abym np. roztrząsał z Tobą problemy 'żony i męża'
            > podpisując się inym nickiem.Oczywiście Ty byłabys ostatnia z poinformowanych.
            > Maja rację nurni i Hiacynt; UCZCIWOŚĆ

            Jeśli w wirtualu rozstrząsa się problemy z realu, problemy osobiste,
            wystepujące pomiędzy osobami, które spotały się w rzeczywistości, to masz
            rację - ukrywanie się pod pacynkami jest nieuczciwe.
            W przypadkach natomiast takich, gdy znamy się z wirtualu i nie mamy nic
            osobistego do siebie, gdy nigdy sie nie widzieliśmy, możemy robić co nam się
            podoba. Tu jest wolność, tu nie ranimy się wzajemnie. W takiej sytuacji
            trzymanie sie kurczowo jednego nicka nie jest konieczne.

            Pozdrawiam
            • Gość: Pacynka Re: Andrzeju IP: *.acn.waw.pl 03.10.02, 02:59
              monopol napisał:

              > W przypadkach natomiast takich, gdy znamy się z wirtualu i nie mamy nic
              > osobistego do siebie, gdy nigdy sie nie widzieliśmy, możemy robić co nam się
              > podoba. Tu jest wolność, tu nie ranimy się wzajemnie. W takiej sytuacji
              > trzymanie sie kurczowo jednego nicka nie jest konieczne.

              Tak sądzisz ? To może sobie pogadamy ? Ja powyciągam wszystkie Twoje
              potknięcia, niedomówienia, będę się z nich i z Ciebie wyśmiewał. A Ty co mi
              zrobisz ??? NIC. Bo ja jestem pacynka, nie mam twarzy ani historii, nie
              zrobiłem błędów, których opisem mógłbyś mi odpłacić pieknym za nadobne. W
              starciu ze mną jesteś bezbronny jak dziecko. To jak, Monopolu, pogadamy ??? A
              nawet jak mnie w jakiś cudowny sposób zagniesz, to... zmienię nicka i zabawę
              rozpocznę od początku. wink

              Pacynka
              • Gość: AndrzejG-pacynka Re: Andrzeju IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.10.02, 06:49
                Gość portalu: Pacynka napisał(a):

                > Tak sądzisz ? To może sobie pogadamy ? Ja powyciągam wszystkie Twoje
                > potknięcia, niedomówienia, będę się z nich i z Ciebie wyśmiewał. A Ty co mi
                > zrobisz ??? NIC. Bo ja jestem pacynka, nie mam twarzy ani historii, nie
                > zrobiłem błędów, których opisem mógłbyś mi odpłacić pieknym za nadobne. W
                > starciu ze mną jesteś bezbronny jak dziecko. To jak, Monopolu, pogadamy ??? A
                > nawet jak mnie w jakiś cudowny sposób zagniesz, to... zmienię nicka i zabawę
                > rozpocznę od początku. wink
                >
                > Pacynka

                No właśnie
              • monopol Przesada 03.10.02, 22:11
                Gość portalu: Pacynka napisał(a):

                > monopol napisał:
                >
                > > W przypadkach natomiast takich, gdy znamy się z wirtualu i nie mamy nic
                > > osobistego do siebie, gdy nigdy sie nie widzieliśmy, możemy robić co nam s
                > ię
                > > podoba. Tu jest wolność, tu nie ranimy się wzajemnie. W takiej sytuacji
                > > trzymanie sie kurczowo jednego nicka nie jest konieczne.
                >
                > Tak sądzisz ? To może sobie pogadamy ? Ja powyciągam wszystkie Twoje
                > potknięcia, niedomówienia, będę się z nich i z Ciebie wyśmiewał. A Ty co mi
                > zrobisz ??? NIC. Bo ja jestem pacynka, nie mam twarzy ani historii, nie
                > zrobiłem błędów, których opisem mógłbyś mi odpłacić pieknym za nadobne. W
                > starciu ze mną jesteś bezbronny jak dziecko. To jak, Monopolu, pogadamy ??? A
                > nawet jak mnie w jakiś cudowny sposób zagniesz, to... zmienię nicka i zabawę
                > rozpocznę od początku. wink
                >
                > Pacynka

                Pacynko ( Snajperze - tak? No, chyba żebyś to nie był Ty, ale nie ma to w sumie
                znaczenia ) - ja nie traktuję Forum jako pola bitwy z konkretnymi wrogami( no
                może poza kretynkiem52 ). Nie prowadzę wojny. Krytykuję poglądy nie ludzi. Do
                luidzi jestem raczej przyjaźnie nastawiony. I nie rozumiem w ogóle tych
                wszystkich forumowych wojen, tego wyciągania różnych brudów z archiwum,
                zaginania, ścigania konkretnych nicków nie wiadomo z jakiego powodu. Jednego
                dnia mogę się zgodzić z jednym nickiem, a drugiego mieć pogląd całkowicie
                odmienny. Gdy ktoś przestaje ze mną dyskutować, a zaczyna mnie atakować w
                idiotyczny sposób ( wyciągając właśnie moje błędy, czy potknięcia albo wręcz
                bluzgając na mnie ) ignoruję go. I nie ma dla mnie znaczenia, czy jest to nick
                prawdziwy, czy czyjaś pacynka. Ważne jest dla mnie co ktoś do mnie pisze, a nie
                kto to jest ( przynajmniej na razie tak to czuję, może się to kiedyś zmieni ).
                Ja nicka nie zmieniam, bo uważam to za zbędne. Ale jak komuś bardzo na tym
                zależy, to cóż ja mogę na to poradzić?

                Pozdrawiam smile
                • Gość: snajper Re: Przesada IP: *.acn.waw.pl 04.10.02, 01:50
                  monopol napisał:

                  > Pacynko (Snajperze - tak?

                  wink)) Jam ci jest.

                  > No, chyba żebyś to nie był Ty, ale nie ma to w sumie
                  > znaczenia ) - ja nie traktuję Forum jako pola bitwy z konkretnymi wrogami( no
                  > może poza kretynkiem52 ). Nie prowadzę wojny. Krytykuję poglądy nie ludzi. Do
                  > luidzi jestem raczej przyjaźnie nastawiony.

                  No właśnie. A pacynek z reguły używa się po to, by bezkarnie atakować.

                  > I nie rozumiem w ogóle tych
                  > wszystkich forumowych wojen, tego wyciągania różnych brudów z archiwum,
                  > zaginania, ścigania konkretnych nicków nie wiadomo z jakiego powodu. Jednego
                  > dnia mogę się zgodzić z jednym nickiem, a drugiego mieć pogląd całkowicie
                  > odmienny. Gdy ktoś przestaje ze mną dyskutować, a zaczyna mnie atakować w
                  > idiotyczny sposób ( wyciągając właśnie moje błędy, czy potknięcia albo wręcz
                  > bluzgając na mnie ) ignoruję go.

                  I to właśnie najczęściej innym radzę, gdy przez pacynki lub żuli są atakowani.
                  Choć nie zawsze i nie każdemu jest łatwo przechodzić do porządku dziennego nad
                  bluzgami osoby w maseczce karnawałowej.

                  > I nie ma dla mnie znaczenia, czy jest to nick prawdziwy,czy czyjaś pacynka.

                  Ważne, bo będąc atakowanym wiesz, że druga strona robi to bezkarnie. Bezkarnie
                  w podwójnym znaczeniu. Bo po pierwsze - nie szarga swego prawdziwego nicka
                  podłymi postami. Po drugie - nie możesz jej odpowiedzieć tym samym, bo ona nie
                  ma historii, twarzy, honoru. OPrócz tego podrywa to Twoje zaufanie do innych
                  nicków, bo zaczynasz myśleć: może to on, a może to ona ? Pisze normalnie, ale
                  może w duch się ze mnie wysmiewa, że tak mnie oszukała ?

                  > Ważne jest dla mnie co ktoś do mnie pisze, a nie
                  > kto to jest ( przynajmniej na razie tak to czuję, może się to kiedyś zmieni).

                  To nie o to chodzi. Nie chodzi o wpływ osoby na treść. Działanie jest raczej
                  odwrotne. Ataki pacynek mogą wpływać na odbiór pisania innych.

                  > Ja nicka nie zmieniam, bo uważam to za zbędne. Ale jak komuś bardzo na tym
                  > zależy, to cóż ja mogę na to poradzić?
                  >
                  > Pozdrawiam smile

                  Pozdrawiam.
                  • monopol Do Snajpera :) 06.10.02, 20:25
                    Po wolnym weekendzie spędzonym z dala od kompa, kiedy mój mózg chociaż
                    częściowo wypoczął, przemyślałem sobie jeszcze raz sprawę pacynek i muszę
                    stwierdzić, że chyba przekonałeś mnie Snajperze. Tak sobie myślę, że nawet
                    jeśli dyskutuję na forum z poglądami, a nie z osobami, to rzeczywiście milej
                    jest, gdy wiem, kto te poglądy wyraża. Po pewnym czasie przebywania na forum,
                    każdy z nas lubi jedne nicki bardziej od drugich. I nie jest fajne, gdy
                    podejrzewamy,iż pod atakującą nas pacynką kryje się ktoś, kogo lubimy. Nie da
                    się tego do końca zignorować. Uznaję więc Twój pogląd za właściwy.

                    Pozdrawiam
                    • Gość: snajper Re: Do Monopola :) IP: *.acn.waw.pl 06.10.02, 21:34
                      monopol napisał:

                      > Po wolnym weekendzie spędzonym z dala od kompa, kiedy mój mózg chociaż
                      > częściowo wypoczął, przemyślałem sobie jeszcze raz sprawę pacynek i muszę
                      > stwierdzić, że chyba przekonałeś mnie Snajperze. Tak sobie myślę, że nawet
                      > jeśli dyskutuję na forum z poglądami, a nie z osobami, to rzeczywiście milej
                      > jest, gdy wiem, kto te poglądy wyraża. Po pewnym czasie przebywania na forum,
                      > każdy z nas lubi jedne nicki bardziej od drugich. I nie jest fajne, gdy
                      > podejrzewamy,iż pod atakującą nas pacynką kryje się ktoś, kogo lubimy. Nie da
                      > się tego do końca zignorować. Uznaję więc Twój pogląd za właściwy.
                      >
                      > Pozdrawiam

                      Odwróć tę ostatnią sytuację. Gorsze jest, że zaczynasz się zastanawiać, czy ten
                      lubiany przez Ciebie nick nie atakował Cię wczoraj jako pacynka. To jest
                      gorsze, bo podważa zaufanie do wszystkich nicków. Bezkarność atakującej pacynki
                      też sytuacji nie polepsza.

                      Pozdrawiam.
          • maretina Re: maretino 03.10.02, 08:05
            >
            >
            >
            > Tyle tylko co sądzisz o tych ludziach(nickach)
            > Dla mnie jest to niedopuszczalne, to jest niuczcwość.
            > Chciałabyś abym np. roztrząsał z Tobą problemy 'żony i męża'
            > podpisując się inym nickiem.Oczywiście Ty byłabys ostatnia z poinformowanych.
            > Maja rację nurni i Hiacynt; UCZCIWOŚĆ
            >
            > Andrzej

            jak najbardziej popieram uczciwosc. ale nie mam watpliwosci co do tego, ze nie
            wszyscy sie nia kieruja w zyciu codziennym. po prostu wiem, ze ludzie sa rozni.
            jesli tu pojawiaja sie problemy typu : maz i zona, to zakladam, ze taa para sie
            zna realnie i i niech w domu piora swoje brudy, po cim forum?
    • Gość: tete w kwestii formalnej IP: *.telan.pl 02.10.02, 20:51

      zanim mnie odetnie od sieci - najwazniejsze !

      Już chcialam wyrazić zdumienie i oburzenie ....że przeciez nie mam żadnego
      Twojego listu bo nigdy nie wymienialiśmy privów ale zajrzałam do skrzynki, z
      ktorej nie korzystam od lipca !!! I właśnie odkryłam Twoj list. Jeszcze go nie
      przeczytałam (mam problemy z siecią, mam nadzieję, że chwilowe) ale .....
      Borsuku - czy nie podejrzewałeś niczego ????? Że mogłam go po prostu nie
      przeczytać z jakiegoś technicznego powodu ????? Przeciez nie mogłabym takiego
      listu zostawić bez odpowiedzi !!!!!!!!!!!!!!!!!A on przeleżał - nie
      przeczytany w skrzynce ponad dwa tygodnie.

      smile) tete

      • kontrolant Re: w kwestii bardziej formalnej 02.10.02, 21:17
        Gość portalu: tete napisał(a):

        >
        > zanim mnie odetnie od sieci - najwazniejsze !
        >
        > Już chcialam wyrazić zdumienie i oburzenie ....że przeciez nie mam żadnego
        > Twojego listu bo nigdy nie wymienialiśmy privów ale zajrzałam do skrzynki, z
        > ktorej nie korzystam od lipca !!! I właśnie odkryłam Twoj list. Jeszcze go
        nie
        > przeczytałam (mam problemy z siecią, mam nadzieję, że chwilowe) ale .....
        > Borsuku - czy nie podejrzewałeś niczego ????? Że mogłam go po prostu nie
        > przeczytać z jakiegoś technicznego powodu ????? Przeciez nie mogłabym takiego
        > listu zostawić bez odpowiedzi !!!!!!!!!!!!!!!!!A on przeleżał - nie
        > przeczytany w skrzynce ponad dwa tygodnie.
        >
        > smile) tete
        *******************
        od lipca do wrzesnia uplynely 2 MIESIACE, nie 2 tygodnie.
        Az sie dziwie, ze Etatowi Kontrolanci tego forum na to nie zareagowali, zawsze
        tak wrazliwi na pojecie czasu, czasem co do minuty wink
        A p. Tete, tez zawsze niezwykle precyzyjna (do linkowania wlaczniewink tez taki
        blad zrobila... Czyzby nerwy?
        Pozdro uspakajajace
        Kontrolant
        • Gość: Hiacynt etatowa logika IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.10.02, 21:25
          kontrolant napisał:

          > Gość portalu: tete napisał(a):
          >
          > >
          > > zanim mnie odetnie od sieci - najwazniejsze !
          > >
          > > Już chcialam wyrazić zdumienie i oburzenie ....że przeciez nie mam żadneg
          > o
          > > Twojego listu bo nigdy nie wymienialiśmy privów ale zajrzałam do skrzynki
          > , z
          > > ktorej nie korzystam od lipca !!! I właśnie odkryłam Twoj list. Jeszcze g
          > o
          > nie
          > > przeczytałam (mam problemy z siecią, mam nadzieję, że chwilowe) ale .....
          >
          > > Borsuku - czy nie podejrzewałeś niczego ????? Że mogłam go po prostu nie
          > > przeczytać z jakiegoś technicznego powodu ????? Przeciez nie mogłabym tak
          > iego
          > > listu zostawić bez odpowiedzi !!!!!!!!!!!!!!!!!A on przeleżał - nie
          > > przeczytany w skrzynce ponad dwa tygodnie.
          > >
          > > smile) tete
          > *******************
          > od lipca do wrzesnia uplynely 2 MIESIACE, nie 2 tygodnie.
          > Az sie dziwie, ze Etatowi Kontrolanci tego forum na to nie zareagowali,
          zawsze
          > tak wrazliwi na pojecie czasu, czasem co do minuty wink
          > A p. Tete, tez zawsze niezwykle precyzyjna (do linkowania wlaczniewink tez taki
          > blad zrobila... Czyzby nerwy?
          > Pozdro uspakajajace
          > Kontrolant

          wyjątek dla kontrolanta uczynię
          by nie było niedomówień

          jasno i wyraźnie Tete pisze - data listu sprzed dwóch tygodni
          teraz sprawdzając, zajrzała do starej skrzynki
          - do której nie zaglądała od dwóch miesięcy

          nie bierz przykładu z Borsuka

          Hiacynt
          • bykk Re: etatowa logika do Hiacka 02.10.02, 21:38
            Hiacynt,nie ma dla mnie oni,wy! I oni i wy nie powinniście tego robić.
            Takie jest na ten temat moje zdanie. Nijak nie mogę zrozumieć jednego.
            Jaką zbrodnię popełnił Jenisiej i Bertoldi? Ktoś pracę stracił,kaleką
            został,żona go rzuciła,dzieci go przezywają?
            Jeszcze Nurni teraz zaczyna,czy wy macie wszystkich w chałupie?smile
            pozdrawiam i zdrowia dla Was
            hej!
    • Gość: tete Borsuku IP: *.telan.pl 02.10.02, 23:08

      Ja nie mogę przecież odpowiedzieć na Twój list na forum.
      I tak trochę się dziwnie czuję, że o nim piszę (ale nie mam wyjscia).
      Nie może też być mowy o jakimś publikowaniu privów. Jeśli będziesz sobie tego
      życzył - po prostu odeślę go do Ciebie a Ty zrobisz z nim co zechcesz.

      Myślę, że zamiast publikować cokolwiek - co przecież było kierowane przez Scana
      do Ciebie - Scan mógł (i powinien) napisać na forum. Pewnie, że nie w tak
      osobistej formie zwykłej dla privów.

      Privy wiążą ręce. Teraz rozumiem to co napisał Hiacynt.

      Jest mi Borsuku bardzo przykro także dlatego, że choć byłeś "czytelnikiem"
      forum i widziałeś wątek Scana, Stoika, widziałeś zapasy, które odbywały się
      na forum, widziałeś, że nadal obrywają Ci, którzy byli celem ataków przedtem
      Jeniseja a potem Bertoldiego - to gotów jesteś obwiniać ....... Hiacynta, który
      bronił i broni przed atakami i który dążył i dąży do wyjaśnienia tej sprawy.


      Ja nie powiem jak Stoik : tego się nie da wyjaśnić. Moim zdaniem zbyt wiele
      zła się dokonało by przemilczeć, pokiwać głową i uznać to za folklor forum.


      pozdrawiam Cię, tete






      • Gość: Hiacynt Borsuku spowoduj przedstawienie prawdy IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.10.02, 07:49
        Gość portalu: tete napisał(a):


        > Myślę, że zamiast publikować cokolwiek - co przecież było kierowane przez
        > Scana do Ciebie - Scan mógł (i powinien) napisać na forum. Pewnie, że nie w
        > tak osobistej formie zwykłej dla privów.
        >
        > Privy wiążą ręce. Teraz rozumiem to co napisał Hiacynt.
        >
        > Jest mi Borsuku bardzo przykro także dlatego, że choć byłeś "czytelnikiem"
        > forum i widziałeś wątek Scana, Stoika, widziałeś zapasy, które odbywały się
        > na forum, widziałeś, że nadal obrywają Ci, którzy byli celem ataków przedtem
        > Jeniseja a potem Bertoldiego - to gotów jesteś obwiniać ....... Hiacynta,
        > który bronił i broni przed atakami i który dążył i dąży do wyjaśnienia tej
        > sprawy.
        > Ja nie powiem jak Stoik : tego się nie da wyjaśnić. Moim zdaniem zbyt wiele
        > zła się dokonało by przemilczeć, pokiwać głową i uznać to za folklor forum.


        Borsuk moje słowa:

        ”Czy wiesz dlaczego nie przedstawiono na forum pelnej wersji Bertoldiego?
        Kto za co odpowiadal? Gdyz okazalo by sie, jak tzw. "godne nicki" byly
        oklamywane.”

        włożył w usta Hawka i rozwinął swoją teorię. Dziwne, że ktoś ma prawo powoływać
        się na privy, tak jakby tam była prawda objawiona - skoro jej nie ma,
        a odbiera tego prawa innym i wiąźe im ręce.

        W dalszym ciągu uważam, że dlatego nie przedstawiono "pełwnej wersji"
        bertoldiego, gdyż "godne nicki" - określenie Scana - są okłamywane.
        Pisząc te słowa myślalem przede wszystkim o Tobie Borsuku, że ty jesteś
        okłamywany. Sądzę nawert, że tobie przedstawiono inną wersję niż Stoikowi.

        Chciałem, byś zobaczył jak wersja forumowa bertoldiego różni się o tobie
        przedstawionej. Wystarczy porównać co pisał Scan o swoim udziale z tym,
        że nie potrafią w dwójkę odpowiedzieć na pytanie:
        Kto napisał list o dobijaniu Tyu?

        Przecież moje wnioskowanie o udziele Scana w "przedsięwzięciu" forumowym
        Jenisej, również się opiera na jego udziale w bertoldim.
        Jeżeli Scan potrafi potwierdzić wersję tobie przedstawioną swojego udziału w
        bertoldim, automatycznie osłabi pozostałe oskarżenia.

        Borsuku,
        dlaczego działania Scana koncentrują się na privach? Tak było, gdy oskarzał
        Abe, posłużył się na forum tobą i to ty wskazałeś na Grzegorza.
        Historia się powtarza. Dlaczego sam Scan nie przedstawi swojej prawdy
        przedstawionej na privach, każdy wyrobi sobie zdanie, czy mam prawo tej
        wersji nie wierzyć - a nie wierzę. Może już czas, by napisał prawdę.
        Niech udowodni, że się myliłem, pisząc o okłamywaniu Ciebie.

        Hiacynt
    • Gość: krzys52 Borsuk - pojawienie drugie i ostatnie IP: *.proxy.aol.com 03.10.02, 00:25
      Gość portalu: borsuk napisał(a):

      >
      > Nawet Krzys52 w poszukiwaniu prawdziwego celu zatesknil za mna w celu
      > naszpikowania mi dupy olowiem.
      > Krzysiu piecdziesiaty drugi, olowiane perly Twojego dowcipu tak wysoko nie
      > doleca.
      ..
      ::::
      Tak, wiem - dupe masz w chmurach.
      ..
      ..
      Jak ja bym myslal nad ulozeniem jednego zdania tyle co Ty to zdechlbym z nudy
      przy tym kompie.
      ..
      K.P.

      • Gość: Ania Re: Borsuk - pojawienie drugie i ostatnie IP: *.upc.chello.be 03.10.02, 08:22
        Gość portalu: krzys52 napisał(a):

        > Gość portalu: borsuk napisał(a):
        >
        > >
        > > Nawet Krzys52 w poszukiwaniu prawdziwego celu zatesknil za mna w celu
        > > naszpikowania mi dupy olowiem.
        > > Krzysiu piecdziesiaty drugi, olowiane perly Twojego dowcipu tak wysoko ni
        > e
        > > doleca.
        > ..
        > ::::
        > Tak, wiem - dupe masz w chmurach.
        > ..
        > ..
        > Jak ja bym myslal nad ulozeniem jednego zdania tyle co Ty to zdechlbym z nudy
        > przy tym kompie.
        > ..
        > K.P.
        >


        No i to jest to !!!Wszyscy wiedza,ze Kretyn 52 nie mysli przed napisaniem
        czegokolwiek tylko klepie bezmyslnie w klawiature.

        Dlatego dostales taki ladny przydomek.
        "Kretyn52"

        Kretyni nie mysla to ich cecha.
    • Gość: Galba - Ja to mam dobrze... - IP: 213.17.161.* 03.10.02, 08:00
      ... dawni przyjaciele oddaliby ostatnie koszule byle tylko móc wzajemnie
      przegryźć swe gardła... Jednym słowem III wojna światowa (lub, jak kto woli
      kłótnia byłych kochanków)...

      A ja nie wiem, o co chodzi, nie czytałem porośniętych zielskiem wątków (zwanych
      dla zmyłki kwietnymi), nie wiedziałem, kto komu wyjada z dzióbka, ani kto kogo
      w masce napada. Dla mnie wyglądało to tak:

      na czele Forum wciąż były w/w wątki z niewyobrażalną ilością wpisów (300, 400,
      500) i nagle... bum! Koniec wielkich wątków, w zamian pojawiły się dziesiątki
      nowych - wątków żółtych (nie od kaczeńców, lecz żółci). A ja wciąż nie wiem,
      kto był Jenisej, Boa czy inna pacynka - i dobrze mi z tym...

      Tak naprawdę to chyba nikogo to nie obchodzi, nikogo poza zawiedzionymi w
      miłości - a ci sami są sobie winni: kto zakochuje się na raz w kilkunastu
      osobach?

      Galba
      • _helga Re: - Ja to mam dobrze... - 03.10.02, 08:12
        to na ta okolicznosc zacytuje Mr.Conti, bo ja tak pieknie nie potrafie jak on.


        WY GARDZICIE MR CONTI I MYSLICI ZE WY JAKOMS INETLKTUALNOM POZIOM SOBOM
        PREZENTUJECIE. CZYTAJONC WASZE POSTY MOZNA SIEM MOSIKAC! JAK PAREM BAB NA
        JARMARKU KUCICIE SIEM TYLKO PO TO ZEBY SIEM KUCIC. JESZCZE TAKICH SWIROW SWIAT
        NIE WIDZIAL. NIE MACIE NIC INNEGO DO ROBOTY, NIE MACIE NIC INNEGO DO
        POWIEDZENIA TYLKO NA SIEBIE BEZ KONCA, JAK PIES GONIACY SFUJ WLASNY OGON, PLUC?
        WY NAWET JEDNEJ KUTNI NIE KONCZYCIE A JUZ JAK JAKIS CHWAST ZAPUSZCZCIEM
        KORZENIE NA CZTERY INNE WONTKI O TYM KTO MIAL NA PIERWSZYM RACJEM, KTO KOGO
        OBRAZIL, KTO TERAZ KOGO LUBI A KTO JEST NOWYM PRZECIWNIKIEM W WASZYCH PUSTYCH
        ZNNUDZONYCH LBACH. DO TEGO PARU Z WAS ZAMIAST GADAC CYTUJECIE PIERDOLY JAKBY
        KOPIOWANIE I WKLEJANIE WYCHODZILO W KRUTCE Z MODY.
        JESTESCIE CIOTAMI KTURE PLOTKARSTWO PODNIOSLY DO ZUPELNIE NOWEGO POZIOMU-TYLE
        WAM DAJEM.

        JA WAMI NIE GARDZEM, JA JAK KAZDE PLOTKARSKIE CIOTY WAS TYLKO IGNORUJEM

        Z POWAZANIEM
        MR.CONTI
        PS
        TO CO ZE MOJE CAPS LOCKS SIEM ZACIELY? POZA TYM KLAWISZE PRACUJOM INIE MAM ICH
        ZAMIARU WYMIENIAC BO MAM INNE WYDATKI. PICKUP MI SIEM ZEPSUL.


        • Gość: Ania Re: - Ja to mam dobrze... - IP: *.upc.chello.be 03.10.02, 08:53
          _helga napisała:

          > to na ta okolicznosc zacytuje Mr.Conti, bo ja tak pieknie nie potrafie jak on.
          >
          >
          > WY GARDZICIE MR CONTI I MYSLICI ZE WY JAKOMS INETLKTUALNOM POZIOM SOBOM
          > PREZENTUJECIE. CZYTAJONC WASZE POSTY MOZNA SIEM MOSIKAC! JAK PAREM BAB NA
          > JARMARKU KUCICIE SIEM TYLKO PO TO ZEBY SIEM KUCIC.

          A to co wy robicie na forum swiat to co innego?Fakt faktem,ze poziom
          intelektualny bez porownania.O ile porownales aktualnosci do jarmarku to forum
          swiat mozna porownac jedynie do rynsztoka.



          JESZCZE TAKICH SWIROW SWIAT
          > NIE WIDZIAL.

          Forum swiat prezentuje duzo wiekszych swirow.




          NIE MACIE NIC INNEGO DO ROBOTY, NIE MACIE NIC INNEGO DO
          > POWIEDZENIA TYLKO NA SIEBIE BEZ KONCA, JAK PIES GONIACY SFUJ WLASNY OGON,
          PLUC?
          >
          A na kogo ty plujesz na forum swiat i tobie podobne pulsy,woje,joja i inne
          wulkany intelektu weszace w kazdym kto sie z wami nie zgadza Araba?




          WY NAWET JEDNEJ KUTNI NIE KONCZYCIE A JUZ JAK JAKIS CHWAST ZAPUSZCZCIEM
          > KORZENIE NA CZTERY INNE WONTKI O TYM KTO MIAL NA PIERWSZYM RACJEM, KTO KOGO
          > OBRAZIL, KTO TERAZ KOGO LUBI A KTO JEST NOWYM PRZECIWNIKIEM W WASZYCH PUSTYCH
          > ZNNUDZONYCH LBACH. DO TEGO PARU Z WAS ZAMIAST GADAC CYTUJECIE PIERDOLY JAKBY
          > KOPIOWANIE I WKLEJANIE WYCHODZILO W KRUTCE Z MODY.


          a kto cie tu zaprasza do czytania?



          > JESTESCIE CIOTAMI KTURE PLOTKARSTWO PODNIOSLY DO ZUPELNIE NOWEGO POZIOMU-TYLE
          > WAM DAJEM.
          >
          No to ladnego gola strzeliles kolezance Heldze,ktora w tym plotkarstwie bierze
          udzial.
          A wlasciwie to ona sama bo to ona skopiowala ten post.A ty nie lubisz
          kopiowania.



          > JA WAMI NIE GARDZEM, JA JAK KAZDE PLOTKARSKIE CIOTY WAS TYLKO IGNORUJEM
          >
          Dziekujemy za to,ze nami nie gardzisz panie Conti .
          I bardzo prosimy ignoruj nas dalej.



          > Z POWAZANIEM
          > MR.CONTI
          > PS
          > TO CO ZE MOJE CAPS LOCKS SIEM ZACIELY? POZA TYM KLAWISZE PRACUJOM INIE MAM
          ICH
          > ZAMIARU WYMIENIAC BO MAM INNE WYDATKI. PICKUP MI SIEM ZEPSUL.
          >
          >Caps lock moze byc zaciety.Mozg sobie odblokuj.


          Bez powazania

          Ania
    • lady_hawk Borsuk 03.10.02, 10:17
      Piszesz o zaufaniu i zalu zalu za grzechy Scana.

      Zacznijmy od drugiego punktu. O ile ja znam jego pobudki (sorry Scan) to jemu
      najbardziej zalezy na kontynuowaniu znajomosci z Toba. I jestem przekonana, ze
      w oddzieleniu od Twoich wyczynow forumowych. Reagujac na Twoje histerie, gotow
      bylby wlasne zelowki zjesc - ustepujac.
      Bo moze, rozumie to, ze zadurzenie i otumanienie silikonowym zadkiem
      wirtualnego cyborga moze zaslonic WSZYSTKO!

      Siadasz do komputera, wlaczasz swoje ekstatyczne wizje i egzaltujesz sie pod
      wplywem wizerunku monstrum. Niech nikt sie nie wazy jego zburzyc! Bo kazdy glos
      rozsadku pali Ci trzewia!

      > Za zgoda Scana, korespondencje te udostepnilem takze Hiacyntowi.

      Scan dla Ciebie zgodzilby sie na wszystko, zeby Ciebie udobruchac! I nie jest
      to zarzut w jego strone, ani go nie obciaza. On naprawde to czuje!
      Nastepne zdanie nie moze byc napisane, bo mieszaloby wirtul z realem.
      Natomiast Ty, wymagasz poswiecen, jestes po prostu terrorysta. Pamietam, w
      jakim tonie pisales do mnie prywatnie, w odpowiedzi na to, co Ci szczerze
      zwierzylam. Ty mi po prostu odmowiles prawa do moich odczuc! I tupales jak maly
      Jedrus, ktoremu misia wlozyli do pralki.
      Podsumowujac, moge napisac:
      "Wyznaj cos szczerze Borsukowi, to za moment on to na bilbordach oglosi, zeby
      podbudowac swoje omamy!" Takie mozna miec do Ciebie zaufanie.

      A cyborg nasmiewal sie z Ciebie publicznie. Zegnajac sie przyjaciolmi, Ciebie
      nawet inicjalem nie wymienil. Przeczytaj sobie potem jeszcze te cienka i sliska
      odpowiedz.

      Po prostu durny jestes.

      Tekst o fokach pochodzi z Fioletowej Krowy - Baranczaka, jak pozostale.
      I byc moze ja to znalazlam, bo akurat do tego, co pisze forumowo - bardzo
      pasuje. Ale tak naprawde, mial byc adresowany do Ciebie. Zwlaszcza ostatnie
      zdanie, szczegolnie pasuje.

      "Chcesz miec udane zycie erotyczne - zwracaj uwage na otoczenie"

      Do bertoldiego przyznalam sie, zebys Ty przestal sie na Scana dasac, durny
      terrorysto!

      Obrazliwie do mnie pisales na forum, nawet majac moje listy w skrzynce, gdzie
      pisalam do Ciebie ujawniajac szczere emocje. I przez te szczerosc Ty miales na
      mnie amunicje do swojej jednorurki na forum. I strzelales w lady.

      Moge to jednym podsumowac:

      STARY DUREN jestes, liczylam na to, ze zmadrzales.
      Matrix trwa nadal.

      Gratulacje,
      Lady_hawk
      • bykk Re: Borsuk,a nie mówiłem?:(( 03.10.02, 10:42
        Dalej Panie i Panowie,dalej,jazda będzie,że hej! Brakuje mi jeszcze
        kilku osób! Zjawiajcie się po dobroci,bo Was po nicku wyzwę,ale już!
        Szybciutko,pierdziutko! Tydzień się kończy,dawać swieżyznę na tapetę!
        Obrońcy,atakowani,do dzieła,no czego się ociągacie,pierdoły jedne,wręcz
        żądam abyście tu przybyli i wyjaśnili,kto w końcu zaczął,a kto kończy!
        hej,dziewczęta niechaj każdy was pamięta!
        hej,chłopaki w górę ptaki!
        hej!
      • Gość: borsuk przeciez z Toba nie mozna rozmawiac IP: *.dip.t-dialin.net 03.10.02, 21:42
        hawku,
        ten Twoj post to tylko zbior insysnuacji i obrzydliwych wizji erotycznych.
        Teraz piszesz o silikonowych zadkach, ktore sobie wobrazam, kiedys pisalas, ze
        kazda klade w bruzde i jakies rozne inne rzeczy, ktorych mi sie nie chce po
        archiwach szukac, a pamieci tym nie obciazam.
        Pozostaja mi w pamieci tylko niektore Twoje zwroty, przyznaje te, ktore mnie
        szczegolnie niemilo zdziwily.
        Tak bylo z ze slawetnym zwrotem z Twojego prywatnego listu.
        Ten zwrot tak mnie zaszokowal, ze juz na zawsze pozostanie z Toba zwiazany.
        Nie miesci mi sie dotad w glowie, ze ktos moze o drugiej istocie ludzkiej tak
        nmyslec.
        To jest moja jedyna wina do jakiej sie wobec Ciebie poczuwam. I za te wine
        jestem gotow Cie jescze wiele razy przepraszac. Ale tza nic innego
        Nie tupalem jak dziecko, ktoremu wlozyli misia do pralki. Staralem Ci sie wtedy
        rzeczowo i rozsadnie wylozyc moj poglad i przekonac mnie do niego.
        Po Tym zwrocie - wiesz ktorym - skonczylo sie. Juz nie bylo po co
        Ale i tak nie ruszalem Cie, az do twojego ataku na Carmine w watku Tyu.
        Pamietasz?. Jak nie to poczytaj sobie.
        To co sie w moim pisaniu do ciebie nie podobalo, pochodzi z wiadomosci jakie
        mam od Miriam i Perly. Np. to o przesladowaniu kalek.
        A Twoje uporczywe pisanie o Carminie jako antysemitce jest nie do wybaczenia.
        Jeszcze raz pytam, zgadnij kto napisal to zdanie:
        „Nikt o zmysłach zdrowych nie miał nigdy Pani Carminy za antysemitkę.“

        I pomysl czy naprawde jestes przy zdrowych zmyslach


        borsuk
        • lady_hawk mozna 04.10.02, 09:24
          Gość portalu: borsuk napisał(a):

          > hawku,
          > ten Twoj post to tylko zbior insysnuacji i obrzydliwych wizji erotycznych.
          > Teraz piszesz o silikonowych zadkach, ktore sobie wobrazam, kiedys pisalas,
          ze
          > kazda klade w bruzde

          nie ze kazda, tylko, ze w bruzde sie kladziesz

          i jakies rozne inne rzeczy, ktorych mi sie nie chce po
          > archiwach szukac, a pamieci tym nie obciazam.
          > Pozostaja mi w pamieci tylko niektore Twoje zwroty, przyznaje te, ktore mnie
          > szczegolnie niemilo zdziwily.

          Zajrzyj do "fiku miku i po niku" - tam pisalam na ten temat.
          Ja to okreslam nazywaniem rzeczy po imieniu. I zapewniam Ciebie, ze stosuje
          tylko wtedy, kiedy widze jasno, ze gra jest toczona nie fair.

          > Tak bylo z ze slawetnym zwrotem z Twojego prywatnego listu.
          > Ten zwrot tak mnie zaszokowal, ze juz na zawsze pozostanie z Toba zwiazany.

          wbrew pozorom bardziej jest z kim innym zwiazany


          > Nie miesci mi sie dotad w glowie, ze ktos moze o drugiej istocie ludzkiej tak
          > nmyslec.

          Borsuk! Dla Ciebie to istota ludzka a dla mnie nie. Dla mnie to arogancka,
          bezczelna, bezkompromisowa manipulantka. Tak bardzo nieludzka, ze jedynym
          wytlumaczeniem jest, ze animowana przez kilka osob.
          Dlaczego tak uwazam? Dlatego, ze codzien spotykam wielu roznych ludzi. Czasem
          bardzo zlych. Wiesz co odroznia czlowieka od cyborga? Ze czlowiek ma slabosci.
          Ona nie ma zadnych. Nie ma zadnych pogladow. Nie pokazala zadnych idealow, z
          ktorymi sie utozsamia. Bo cytowanie fragmentow piosenek, czasem zupelnie "od
          czapy" i bez zrozumienia tekstu - to nie jest odwolywanie sie do wartosci.

          > To jest moja jedyna wina do jakiej sie wobec Ciebie poczuwam. I za te wine
          > jestem gotow Cie jescze wiele razy przepraszac. Ale tza nic innego

          Ale to wystarczy. Bo od tego zaczela sie cala wojna. Hiacynt zlapal ten tekst
          > Nie tupalem jak dziecko, ktoremu wlozyli misia do pralki. Staralem Ci sie
          wtedy>
          > rzeczowo i rozsadnie wylozyc moj poglad i przekonac mnie do niego.

          Dla mnie to bylo tupanie. Do "za wlosy i na podloge" doszlo pozniej.

          > Po Tym zwrocie - wiesz ktorym - skonczylo sie. Juz nie bylo po co.
          > Ale i tak nie ruszalem Cie, az do twojego ataku na Carmine w watku Tyu.
          > Pamietasz?. Jak nie to poczytaj sobie.
          > To co sie w moim pisaniu do ciebie nie podobalo, pochodzi z wiadomosci jakie
          > mam od Miriam i Perly. Np. to o przesladowaniu kalek.

          To jest chyba dla mnie najbardziej szokujace w zestawieniu z moim realem. Ale,
          zdrugiej strony, sama zrobilam ostatnio cos, co chcialabym wymazac, bo wyszlo
          zupelnie inaczej niz wydawalo mi sie, ze przkazuje.

          > A Twoje uporczywe pisanie o Carminie jako antysemitce jest nie do wybaczenia.
          > Jeszcze raz pytam, zgadnij kto napisal to zdanie:
          > „Nikt o zmysłach zdrowych nie miał nigdy Pani Carminy za antysemitkę.R
          > 20;

          To napisal Perla. Odmawiasz jakiejkolwiek prawdy w jego pisaniu, tymczasem
          tutaj chcesz mnie przekonac, ze ma racje.
          Poczytaj wiecej tego, co pisze.
          Jeeli wampir jet antysemita, to daje spokoj semitom i nie musza sie jego
          obawiac, bo on ma do nich wstret, jak do czosnku. Czyli...itd.

          Widzisz, o tylko slowa.

          > I pomysl czy naprawde jestes przy zdrowych zmyslach
          >
          Nikt piszacy w forum nalogowo nie jest do konca OK. Tyle rzeczy dzieje sie
          wokol, wazniejszych, ciekawszych. A my bawimy sie w ten wirtual.
          A lady wraca, bo real nakazuje i spod opadajacych piersi dame wydobywa.
          smile)))))

          Podnioslam watek z wierszykiem dla Ciebie.

          > borsuk

          pozdrawiam
    • Gość: Hiacynt __________________o szarganiu imienia do Borsuka IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.10.02, 12:51
      Gość portalu: borsuk napisał(a):


      > Nie pisac na forum jest trudno, ale nie czytac forum to prawie niemozliwe.
      > Stad wiem co sie dzieje, kto sie kloci i o co, a poniewaz nadal nie moge, I
      > NIE CHCE, zrozumiec dlaczego rozsadni skadinad ludzie szargaja swoje dobre
      > imie w zlej sprawie, nie mam po co na forum wracac.
      > Zjawilem sie na chwile bo chce pomoc czlowiekowi, ktory raz (RAZ ,Hiacyncie)
      > popelnil glupstwo i zaluje.


      Borsuku

      Zapewne czytałeś list hawka. Cóż ty na to?
      Napisałeś pojawienie drugie i ostatnie? I tak to zostawisz?

      Przypomnę, że tzw. drugą wojnę forumową wywołałeś Ty, po swoim spotkaniu
      realnym ze Scanem, Miriam, Perłą i paroma jeszcze osobami.
      Wezwałeś Danutkę do walki z perłą i Miriam pisząc: damy perle odpór lewą ręką.
      Szybko porzuciłeś myśl o obronie danutki, a gdy Miriam i perła zdążyli napisać
      kilka listów obraźliwych o Carminie, postanowiłeś zakończyć tę swoją wojnę.
      Przypominam - wówczas ani carmina, ani ja nie pisaliśmy na forum.

      Wojna trwałą trzy miesiące. Wyszły na jaw kompromitujące Miriam i Perłe fakty,
      kompromitujące Hawka i Scana. Ty w tej wojnie byłeś zajęty swoiście pojmowanym
      sprowadzaniem na dobrą drogę Perły i Miriam, oraz obroną dobrego imienia Scana.
      Bardzo trudno byłoby nazwać ciebie obrońcą Carminy.

      Perła, do którego honoru apelowałeś wczoraj, właśnie kilka godzin później
      napisał o Carminie:
      "Zakład pogrzebowy otworzyc. Kandydatów bez liku będzie. Tym bardziej, iż zombi
      grasuje tu. W postaci różnej. Weźmy Carminą na przykład. Zagineła była podobno.
      I cóż? Przez nasze niedbalstwo, czyli nie wbicia kołka jak należy, szwenda sie
      nadal tu, w okropnym stylu, ... ach! co ja pisze, bez stylu żadnego. I wydaje
      męczące wizgi z resztki siebie. (...) Nie dywagujmy zresztą, bo ważniejsze
      sprawy są. Porządne wbicie kołka właśnie. "

      a ty borsuku milczysz. Dzisiaj obrażliwy list pisze Hawk, a ty milczysz.

      Zaledwie wczoraj pisałeś:
      "NIE CHCE, zrozumiec dlaczego rozsadni skadinad ludzie szargaja swoje dobre
      imie w zlej sprawie, nie mam po co na forum wracac."

      a ty nie szargasz swojego imienia milcząc?
      Nie szargałeś gdy zostawiłeś danutkę na pastwę Peły?
      Nie szargasz dzisiaj?
      Piszesz, że pomagasz człowiekowi, który raz popełnił błąd. Popełnił wiele
      będów. Milcząc trzy miesiące i pozwalając by całe odium bertoldiego spadło na
      hawka. Robiąc z Grzegorza jeniseja na privach. Milcząc teraz.

      Może czas Borsuku, by Scan się obudzil. Może czas, by oddał przyjacielowi
      przyjacielską przysługę i w końcu powiedział PRAWDĘ.

      Czy Twój przyjaciel Scan wstydzi się napisać prawde?

      Piszesz, by Tete wkleiła fragmenty priva Twojego Borsuku do niej w obronie
      Scana, który to Scan pisał listy do ciebie w swojej obronie?
      Borsuku. To jest CHORE.

      Niech Scan napisze jak było? Dlaczego się tobą posługuje?
      Dlaczego przyzwalacie ze Stoikiem by dobre imie innych osób było szargane?
      Dlaczego pozwalasz, by hawk szargał imie Carminy?
      Czas na prawdę.

      Hiacynt


      ps. o czytaniu listów. Hawk pisze:

      "Tekst o fokach pochodzi z Fioletowej Krowy - Baranczaka, jak pozostale.
      I byc moze ja to znalazlam, bo akurat do tego, co pisze forumowo - bardzo
      pasuje. Ale tak naprawde, mial byc adresowany do Ciebie. Zwlaszcza ostatnie
      zdanie, szczegolnie pasuje. "Chcesz miec udane zycie erotyczne - zwracaj uwage
      na otoczenie" " Do bertoldiego przyznalam sie, zebys Ty przestal sie na Scana
      dasac, durny
      terrorysto! "

      Pisze o przyznaniu i pisze o tobie durny. Przypadkowo?
      I pisze, że ostatni wiersz miał być adresowany do ciebie.
      Ja wyciągam wniosek - wspólnie przygotowali wiersze, by rozbić wątek
      Zielona Polana. Twój przyjaciel Stoik nazywa to żartem.



        • Gość: Hiacynt o ciosaniu kołka przez Miriam i Perłę IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.10.02, 17:52
          Gość portalu: Perła napisał(a):

          > Wiesz co Hiacynt? Tyś zupełnie zatracił poczucie czasu i wymiaru tu.
          Strasznie
          > nadęty i ponury gość z ciebie jest. Grzejesz sie do białości tak, że tylko
          > ramionami wzruszyć można. Wyluzuj, bo kopniesz w kalendarz z irytacji właśnie.
          >
          > Perła


          wy, ty i Miriam, straciliście poczucie jakiejkolwiek przyzwoitości,
          gdy wczoraj odkorowani ten list wysmażyliście,
          znam was doskonale

          grupa WOLF?

          dawno temu napisałem, każdy z bandy wolf na każdego ma haka.
          nikt nikogo nie zdradzi, szachujecie się swoimi świństwami,
          tylko borsukowi się wydawało, że wystarczy hawka ustrzelić


          Wyciosaliście z Miriam już kołek psycholu?

          Hiacynt
          • Gość: Miriam Re: o ciosaniu kołka przez Miriam i Perłę IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.02, 23:08
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

            > Gość portalu: Perła napisał(a):
            >
            > > Wiesz co Hiacynt? Tyś zupełnie zatracił poczucie czasu i wymiaru tu.
            > Strasznie
            > > nadęty i ponury gość z ciebie jest. Grzejesz sie do białości tak, że tylko
            >
            > > ramionami wzruszyć można. Wyluzuj, bo kopniesz w kalendarz z irytacji właś
            > nie.
            > >
            > > Perła
            >
            >
            > wy, ty i Miriam, straciliście poczucie jakiejkolwiek przyzwoitości,
            > gdy wczoraj odkorowani ten list wysmażyliście,
            > znam was doskonale
            >
            > grupa WOLF?
            >
            > dawno temu napisałem, każdy z bandy wolf na każdego ma haka.
            > nikt nikogo nie zdradzi, szachujecie się swoimi świństwami,
            > tylko borsukowi się wydawało, że wystarczy hawka ustrzelić
            >
            >
            > Wyciosaliście z Miriam już kołek psycholu?
            >
            > Hiacynt

            Hiacynt, nie będę wołała histerycznie jak twoja pani "Hiacynt, zostaw mię".
            Proszę natomiast, abyś przesiewał to, co piszesz, przez sito zdrowego rozsądku.
            Jesli chodzi o kołki, to widzę, że sama sobie osobiście struga kołeczek swoim
            pisaniem. Zreszta tyle mnie ona obchodzi, co zeszłoroczny śnieg. Może sie
            nadymać i zadymać -
            Okropna, krzykliwa, niereformowalna osoba, i zdanie moge jedynie wtedy zmienić,
            kiedy zejdzie z tonu sonnderkommando.
            • Gość: Hiacynt do Miriam i Borsuka IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.10.02, 10:27
              Gość portalu: Miriam napisał(a):


              > > wy, ty i Miriam, straciliście poczucie jakiejkolwiek przyzwoitości,
              > > gdy wczoraj odkorowani ten list wysmażyliście,
              > > znam was doskonale
              > >
              > > grupa WOLF?
              > >
              > > dawno temu napisałem, każdy z bandy wolf na każdego ma haka.
              > > nikt nikogo nie zdradzi, szachujecie się swoimi świństwami,
              > > tylko borsukowi się wydawało, że wystarczy hawka ustrzelić
              > >
              > >
              > > Wyciosaliście z Miriam już kołek psycholu?
              > >
              > > Hiacynt
              >
              > Hiacynt, nie będę wołała histerycznie jak twoja pani "Hiacynt, zostaw mię".
              > Proszę natomiast, abyś przesiewał to, co piszesz, przez sito zdrowego
              rozsądku.
              > Jesli chodzi o kołki, to widzę, że sama sobie osobiście struga kołeczek swoim
              > pisaniem. Zreszta tyle mnie ona obchodzi, co zeszłoroczny śnieg. Może sie
              > nadymać i zadymać -
              > Okropna, krzykliwa, niereformowalna osoba, i zdanie moge jedynie wtedy
              zmienić,
              >
              > kiedy zejdzie z tonu sonnderkommando.


              Miriam - próbowałaś coś napisać, próbowałaś jakieś myśli źle strawione
              przemycić, skutek mizerny - nie mam czasu dzisiaj na ciebie

              Borsuku - chyba nie zrozumiałeś moich listów w tym wątku, chyba dsość jasno
              pisalem, przeczytaj ponownie, niemniej odpowiem na twój list ostatni,
              muszę znaleźć czas. Ale moja obecnoś w twoim wątku nie jest niezbędną

              Hiacynt
            • Gość: tete słowa (do Miriam i nie tylko) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.10.02, 14:04

              >
              > Hiacynt, nie będę wołała histerycznie jak twoja pani "Hiacynt, zostaw mię".
              > Proszę natomiast, abyś przesiewał to, co piszesz, przez sito zdrowego
              rozsądku.
              > Jesli chodzi o kołki, to widzę, że sama sobie osobiście struga kołeczek swoim
              > pisaniem. Zreszta tyle mnie ona obchodzi, co zeszłoroczny śnieg. Może sie
              > nadymać i zadymać -
              > Okropna, krzykliwa, niereformowalna osoba, i zdanie moge jedynie wtedy
              zmienić,
              >
              > kiedy zejdzie z tonu sonnderkommando.


              Miriam

              Wiesz czym było sonderkommando ? Myślę, że wiesz bo wie to każda dorosła osoba.
              Jak możesz pisać w ten sposób ? Jak możesz używać tego słowa w takim
              kontekście ?
              W innym wątku w poscie innej osoby - sama uznałabyś to za przekroczenie granic
              przyzwoitości.

              tete


    • Gość: borsuk chyba rzeczywiscie musze troche zostac IP: *.dip.t-dialin.net 03.10.02, 19:53
      Hiacyncie,
      wiesz ze przyznaje racje najgorszemu wrogowi gdy ja ma.
      Taka moja wada biologiczna.
      Tym bardziej moge przyznac ja Tobie, ktorego nigdy za wroga nie uwazalem.
      No i szukam wlasnie punktu, ktorym moglbym Ci ja przyznac.
      Faktycznie wzialem slowa Twoje za slowa hawka. Choc przyzwyczailem sie juz do
      Twoich dlugich cytatow nie moge sie ciagle przywyczaic do tego, ze cytujesz sam
      siebie.
      Stary jestem i konserwatywny.
      Powiedzmy ze w tej pomylce winy lezy po obu stronach. OK?
      Tak nawiasem, hawk szybko potwierdzil moja „teorię psychologiczną na z gruntu
      złych przesłankach.“ Bo napisal: „ Do bertoldiego przyznalam sie, zebys Ty
      przestal sie na Scana dasac, durny terrorysto! „
      A wiec jeszcze szlachetniej niz myslalem.
      Co do nazywania mnie przez hawka durniem, tez masz racje, to przykre.
      Ale wole to, niz kiedy wola, ze mnie kocha.
      Tak nawiasem, czyzbys w tej sprawie tez jej wierzyl?

      Hawk_ zgadnij kto napisal to zdanie:
      „Nikt o zmysłach zdrowych nie miał nigdy Pani Carminy za antysemitkę.“

      Zgadzam sie tez z Toba gdy piszesz:
      >„Dziwne, że ktoś ma prawo powoływać się na privy, tak jakby tam była prawda
      objawiona - >skoro jej nie ma, a odbiera tego prawa innym i wiąze im ręce.“
      Dlatego nigdy bym nie zaprotestowal, gdyby Ci sie zachcialo opublikowac zbior
      Twoich prywatnych listow do kogokolwiek.
      Jezeli bedziesz chcial cytowac moje, udziele Ci ew. zgody po kazdorazowym
      zapytaniu.
      Do hawka, wobec ktorego czuje sie w tym punkcie winnym, kieruje jeszcze raz
      slowa przeprosin i ubolewania. To byla naprawde pomylka, a nie zamiar z mojej
      strony.

      Zgadzam sie z Toba takze w tym punkcie.
      >“Wojna trwała trzy miesiące. Wyszły na jaw kompromitujące Miriam i Perłe
      fakty,
      >kompromitujące Hawka i Scana. Ty w tej wojnie byłeś zajęty swoiście pojmowanym
      >sprowadzaniem na dobrą drogę Perły i Miriam, oraz obroną dobrego imienia
      Scana.“

      To prawda. Taki jestem, ze jak sobie cos wbije do glowy, to jestem konsekwentny.
      Ale mozna mnie przekonac. Miriam z Perla przekonali mnie, ze bylem w bledzie,
      czemu dalem wyraz, w “mowie pogrzebowej”. Potem postarali sie jeszcze nieraz,
      zeby mnie w tym przekonaniu utwierdzic.

      >Bardzo trudno byłoby nazwać ciebie obrońcą Carminy.
      Widze, ze masz z tym trudnosci. Wiec nie sprawiaj sobie trudu. Jedyna osoba,
      ktora to moze osadzic jest Carmina osobiscie.
      A takze czas kiedy wymienia mnie, lub nie wymienia wsrod przyjaciol – to do
      hawka et consortes - ktorzy zdaja sie czerpac z tego faktu niczym
      nieusprawiedliwona satysfakcje.

      >Perla, do ktorego honor apelowales…
      Nie Hiacyncie, ja napisalem „miej honor...“ a to jest roznica.
      Apelowac to ja moge do Twojego poczucia honoru, zebys mi odpowiedzial na jedna
      kwestie, ktora poruszalem juz pare razy i ktora starannie omijasz. I zeby
      Twojego poczucia honoru nie urazic nie wymieniam jej teraz, majac nadzieje, ze
      w nastepnym Twoim poscie znajde wyjasnienie.

      Zgadzam sie z Toba takze kiedy piszesz.
      >Przecież moje wnioskowanie o udziele Scana w "przedsięwzięciu" forumowym
      >Jenisej, również się opiera na jego udziale w bertoldim.
      >Jeżeli Scan potrafi potwierdzić wersję tobie przedstawioną swojego udziału w
      >bertoldim, automatycznie osłabi pozostałe oskarżenia.

      Wlasnie dlatego zalozylem ten watek. Poczekamy co Scan z tego zrobi.
      Co do d_nutki prob i terminu zakonczenia wojny mamy zupelnie rozne zdania, ale
      poniewaz ten post juz jest troche przydlugi. Mozemy to rozwinac pozniej.
      Narazie jednak troche zostane.
      pozdrawiam Cie

      A teraz kilka spraw krotkich.

      Nurni,
      zgadzam sie prawie z kazdym Twoim slowem. Musze tylko dodac, ze zbyt czarno to
      widzisz. Gebe doprawiaja Hiacyntowi tylko nieliczne osoby, wystepujace pod
      licznymi pacynkami, a zaczal to wszystko niejaki boaaa.

      Snajper – masz racje jestem zalamany okrucienstwem helgi.

      pozdrawiam Was serdecznie


      Perla - lepiej byc po smierci zombim, niz za zycia upiorem.

      Krzysiu52 – lepiej, gdy sie przy pisaniu nudzi autor, niz przy czytaniu
      czytelnicy.
      Dobrze, ze sobie wziales do serca moja przyjaciolska rade i nie walisz juz dwie
      godziny orczykiem w klawiature. Nastepny etap – odlozyc orczyk wogole.
      Zycze polepszenia

      Helgo - nie przepadalem za helga jako zsypkiem, nie mam powodu lubic zsypka
      jako helgi.
      Zsypek mi nigdy nie wchodzil w droge, helga wchodzi.
      Nie martwilem sie, ze zsypek nie pisal do mnie i moich przyjaciol. To samo moge
      obiecac heldze.
      No to jak?

      borsuk
        • carmina Bors 03.10.02, 22:04
          Cieszę, się, że znów piszesz.
          Nie przejmuj się cudzą satysfakcją. Wymieniam teraz: Witaj Borsie!
          Nie stawiaj mnie w niezręcznej sytuacji i nie pytaj jak oceniam, to co sie
          kiedyś na tym forum rozegrało, i Twoją w tym rolę. Ty przeciez wiesz.
          Nie zgadzam się z Tobą w ocenie Hiacynta. Jest mi przykro, ze tak do niego
          piszesz.
          Pozdrawiam

          Carmina z Burano
          • Gość: borsuk Re: Bors IP: *.dip.t-dialin.net 03.10.02, 22:39
            Carmino, szanowna drachini,
            jak milo z Toba pogwarzyc. To, co do Hiacynta pisze, nie sprawia mi
            przyjemnosci.
            Ale mamy z Hiacyntem pewne rzeczy do wyjasnienia.
            I musze je z nim wyjasnic. Hiacynt bowiem nie tylko broni krzywdzonych ludzi,
            ale czasem niewinnych oskarza i tym samym oslabia swoje argumenty w innych,
            slusznych sprawach.
            Ale wyglada na to, ze sie go dzis nie doczekamy, a dla mnie juz pozno.

            Do jutra.
            Niech noc spokojnym oddechem splynie nad Burano

            bors

          • Gość: Imagine Re: hallo imagine IP: *.unl.edu 03.10.02, 23:10
            Gość portalu: borsuk napisał(a):

            > Witam Cie,
            > milo, ze sie odezwales. Kiedys pisales ze jestem Twoim wogiem.
            > Nie jestem, ja tylko nie wierze, zeby poezje mozna zastosowac w zyciu.
            > A pospiewac stare piosenki lubie.
            > borsuk
            Kazdy jest moim wrogiem "do czasu az sie przekonam ze nim nie jest".
            Milo slyszec ze dzialasz znowu na forum. Czy nie byloby fajnie, no wlasnie:
            Imagine, there is no heaven.
            Pozdr, Imagine.
      • Gość: krzys52 zostan Nudziarzu z "niemieckim humorem" IP: *.proxy.aol.com 04.10.02, 03:00
        Gość portalu: borsuk napisał(a):

        >
        > Krzysiu52 – lepiej, gdy sie przy pisaniu nudzi autor, niz przy czytaniu
        > czytelnicy.
        ...
        zieeeew sad Ty jestes facet potwornie nudny.
        ...
        Dobrze, ze sobie wziales do serca moja przyjaciolska rade i nie walisz juz dwie
        godziny orczykiem w klawiature. Nastepny etap – odlozyc orczyk wogole.
        ...
        Co to jest orczyk? Czy to cos, co, wlasnie uzywasz?
        ..
        Nie zycze.
        ..
        Widzisz Borsuk mnie po prostu mierziloby silenie sie na jakies finezyjne
        wymiany z Toba. Najpierw, bo jestes zbyt kiepski jednak. Pozniej, bo Cie nie
        lubie. A moze i na odwrot. Do wymian z toba mam wiec mniej wiecej taki sam
        obrzyd jak do ewentualnych polemik z Xiakretynem, i jego nowa narzeczona,
        Smierduszka. Niniejsze jest ostatnia proba "polemiki" z uprzejmej z serii.
        Teraz juz tylko umilal bede ci zycie.
        W dalszym ciagu jestes dla mnie palant i bufon - w tym najbardziej falszywym
        wydaniu. Dosc wredny z ciebie jest padalec, jak na borsuka. Ale o tym juz wiesz.
        ..
        K.P.

        • Gość: Ania Biedny kretyn IP: *.upc.chello.be 04.10.02, 07:55
          Co ci zostalo oprocz plucia.Ciekawe czy jakbys zniknal z forum na jakis czas
          znalazlaby sie jedna osoba,ktora zechcialaby twojego powrotu?
          Ciekawe czy po dluzszej nieobecnosci ,ktos by sie ucieszyl napisal
          witaj ,dobrze,ze wrociles.Watpie.
          Jezeli tak wyglada twoje zycie prywatne jak forumowe to nalezy citylko
          wspolczuc.
          • bykk Re: do Ani 04.10.02, 09:49
            Witaj Aniu.
            Nie wiem czy to "za Ciebie" już,swego czasu na "Kraju" wszyscy(prawie)
            olewali kretyna52(patent Luki)? Biedaczysko sam ze sobą gadał,gówna ciągle
            ściągał,aż mu się znudziło. Teraz pisuje na F.A.,jak widzi,że mu ktoś
            odpowie,to cały hepi. Na "kulturze" też jak widać się udziela,nawet
            znalazł sprzymierzeńca tam do ściągania gówien ze ścian i to nie
            byle kogo,ho,ho! Aż mnie zatkało jak przeczytałem,no ale ja na kulturze...
            Olać bydlaka i tyle.
            pozdrawiam Cię
            hej!
            • Gość: Ania Re: do Ani IP: *.upc.chello.be 05.10.02, 19:53
              bykk napisał:

              > Witaj Aniu.
              > Nie wiem czy to "za Ciebie" już,swego czasu na "Kraju" wszyscy(prawie)
              > olewali kretyna52(patent Luki)? Biedaczysko sam ze sobą gadał,gówna ciągle
              > ściągał,aż mu się znudziło. Teraz pisuje na F.A.,jak widzi,że mu ktoś
              > odpowie,to cały hepi. Na "kulturze" też jak widać się udziela,nawet
              > znalazł sprzymierzeńca tam do ściągania gówien ze ścian i to nie
              > byle kogo,ho,ho! Aż mnie zatkało jak przeczytałem,no ale ja na kulturze...
              > Olać bydlaka i tyle.
              > pozdrawiam Cię
              > hej!


              Bykku ja na kulture nie chodze. Rozumiesz -kompleksy sie posiada.Z moim
              jezyczkiem nie uchodzi.
              Pozdrawiam-niestety deszczowo.
              Ale zerkne przez ciekawosc co za nowa gwiazda.
            • Gość: Ania Re: Biedny kretyn IP: *.upc.chello.be 05.10.02, 19:57
              Gość portalu: borsuk napisał(a):

              > Aniu,
              > no moze luka by sie zmartwil. W koncu jest "ojcem chrzestnym" Kretyna52. smile)
              >
              > pozdrawiam
              >
              > borsuk


              Borsuk ja sie chyba na Ciebie pogniewam.Tylko co wrociles i Kretyn 52 stracil
              cale zainteresowanie dla mojej skromnej osoby.Mnie poswiecal kilka linijek a
              dla Ciebie wysmazyl taaakiego dlugiego tasiemca.
              Zastanawiam sie czy nie rozpoczne z tego powodu nowej wojny.

              Pozdrawiam rowniez
              • Gość: borsuk Re: Biedny kretyn IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.02, 23:31
                Aniu,
                blagam Cie nie. Narazie musimy sie skoncentrowac na tej co mamy
                Strasznie mi przykro, ze Kretyn Cie zaniedbuje, tak to juz jest z kretynami.
                Czy myslisz, ze pomoze jezeli wyznam Ci milosc? Moze sie Kretyn wtedy Toba
                troche "czulej" zajmie.
                Serdecznie pozdrawiam

                borsuk
      • Gość: Hiacynt ______________________do Borsuka pierwszy z listów IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.10.02, 12:51
        Gość portalu: borsuk napisał(a):

        > Hiacyncie,

        > Faktycznie wzialem slowa Twoje za slowa hawka. Choc przyzwyczailem sie juz do
        > Twoich dlugich cytatow nie moge sie ciagle przywyczaic do tego, ze cytujesz
        > sam siebie. Stary jestem i konserwatywny.
        > Powiedzmy ze w tej pomylce winy lezy po obu stronach. OK?

        Zdarza się, że cytuję sam siebie, czasami jest to konieczne, ale zdaje się,
        że nie w tym przypadku. Jeżeli tak poważne wnioski wyciągnałeś i je
        upubliczniłeś, to twoim obowiązkiem bylo staranne czytanie listów, nie tak
        niechlujne. Podaj link do mojego listu, zobaczymy czy wina leży rónież po mojej
        stronie.
        Chwilowo protestuję. Jeżeli się okaże, że to ty źle odczytałeś mój list,
        i cytatu mojego nie było, będę widział dodatkowo twoją złą wolę. Na razie widzę
        ją wyraźnie, tym wyraźniej, że jesteś jednym z tzw. scanowych "godnych nicków"

        Zbyt wiele razy znajdowałeś w moich listach myśli, których tam nie było.
        Przykładowo, wielokrotnie powtarzałeś, że jedyna rzecz która nas róźni
        w wojnie to ta, że ja uważam że perła stał za pacynkami. Było to zwykłe
        kłamstwo, w tamtym okresie pisałem coś wręcz przeciwnego.
        Nie wiem, co tobą kierowało.

        > Tak nawiasem, hawk szybko potwierdzil moja „teorię psychologiczną na z g
        > runtu złych przesłankach.“ Bo napisal: „ Do bertoldiego przyznalam sie, z
        > ebys Ty przestal sie na Scana dasac, durny terrorysto! „
        > A wiec jeszcze szlachetniej niz myslalem.

        Zdaje się, że to twoja próżność ocenia twoją szlachetność.
        Moje słowa:
        "Czy wiesz dlaczego nie przedstawiono na forum pełnej wersji Bertoldiego? Kto
        za co odpowiadał? Gdyż okazało by się, jak tzw. "godne nicki" były okłamywane."

        Sens moich zdań skierowanych wprost do Stoika, a pośrednio do ciebie jako
        jednego z trzech godnych nicków ,jest zupełnie inny, niż sens słów Hawka do
        ciebie o twoim dąsaniu.

        > Co do nazywania mnie przez hawka durniem, tez masz racje, to przykre.
        > Ale wole to, niz kiedy wola, ze mnie kocha.
        > Tak nawiasem, czyzbys w tej sprawie tez jej wierzyl?

        Ona z ciebie kpi borsuku. Przy hawku jesteś bezbronny jak niemowlaczek.
        Dlaczego?

        > Do hawka, wobec ktorego czuje sie w tym punkcie winnym, kieruje jeszcze raz
        > slowa przeprosin i ubolewania. To byla naprawde pomylka, a nie zamiar z mojej
        > strony.

        Dziwię się bardzo, że Hawka po raz trzeci przepraszasz i wyrażasz ubolewanie,
        za ujawnienie zawartości jej priva - a dokładnie przepraszasz za ujawnienie jej
        słow o myciu przez Carminę zębów kocim gównem.
        Ja dziwię się, jak mogłeś z taką osobą korespondować. Czy to był wasz ostatni
        list, czy też korespondowałeś dalej? To mnie znacznie bardziej interesuje, bo
        to świadczy o tobie. Myślę, że nie odpowissz na to pytanie, gdyż hawk czyta i
        może napisać prawdę.
        Powtórzę. Dziwię się, że hawka trzeci raz przepraszasz, a nie zdążyłeś ani razu
        przeprosić Carminy. Ujawnienie treści jej privów znacznie bardziej ciebie
        kompromituje.

        > >Bardzo trudno byłoby nazwać ciebie obrońcą Carminy.

        > Widze, ze masz z tym trudnosci. Wiec nie sprawiaj sobie trudu. Jedyna osoba,
        > ktora to moze osadzic jest Carmina osobiscie.

        Carmina już osądziła Borsuku i wyraźnie ci napisała, zdaje się, że nie po raz
        pierwszy:

        "Nie stawiaj mnie w niezręcznej sytuacji i nie pytaj jak oceniam, to co sie
        kiedyś na tym forum rozegrało, i Twoją w tym rolę. Ty przeciez wiesz. "

        Myślę, że na przyszłość będziesz osobę Carminy na świadka swoich słów
        ostrożniej stawiał. Wyraźnie pisze Borsuku do ciebie: "Ty przecież wiesz"

        > >Perla, do ktorego honor apelowales…
        > Nie Hiacyncie, ja napisalem „miej honor...“ a to jest roznica.
        > Apelowac to ja moge do Twojego poczucia honoru, zebys mi odpowiedzial na
        > jedna kwestie, ktora poruszalem juz pare razy i ktora starannie omijasz. I
        > zeby Twojego poczucia honoru nie urazic nie wymieniam jej teraz, majac
        > nadzieje, ze w nastepnym Twoim poscie znajde wyjasnienie.

        Zadaj więc to pytanie, o jaką kwestię chodzi, którą już poruszałeś wiele razy.
        Doprawdy nie domyślam się. Akurat ty Borsuku, po tym wszystkim co napisaleś,
        mojego poczucia honoru nie możesz urazić. Odrzuć skrupuły.

        > Zgadzam sie z Toba takze kiedy piszesz.
        > >Przecież moje wnioskowanie o udziele Scana w "przedsięwzięciu" forumowym
        > >Jenisej, również się opiera na jego udziale w bertoldim.
        > >Jeżeli Scan potrafi potwierdzić wersję tobie przedstawioną swojego udziału
        > w bertoldim, automatycznie osłabi pozostałe oskarżenia.
        >
        > Wlasnie dlatego zalozylem ten watek. Poczekamy co Scan z tego zrobi.
        > Co do d_nutki prob i terminu zakonczenia wojny mamy zupelnie rozne zdania,
        > ale poniewaz ten post juz jest troche przydlugi. Mozemy to rozwinac pozniej.
        > Narazie jednak troche zostane.

        Bardzo liczę na wyjaśnienia Scana. Wypróbuj siłę przyjaźni scanowej na forum.
        Obawiam się, że nie jest zadowolony z faktu, iż ten wątek założyłeś.
        Myślę, że może już dał temu wyraz.
        Czy moje domysły są słuszne Borsuku? Czy pisał ci, byś sprawy już nie drążył?
        Może nawet na rolę ofiary się zgadza, byleby zakońćzyć sprawę.
        Wolałby wyjaśnienia kapturowego, na privach, nowego winnego znaleźć.
        tak jak z Abe i Grzegorza uczyniliście winnych.
        Z pisania ze stoikiem wyciągnąłem wniosek oczywisty. Wy, tzw. godne nicki nie
        wiecie kim jest jenisej, a Scan wie doskonale.

        > pozdrawiam Cie


        nie sądzę, byś czekał na pozdrowienia Boaaa, który teraz, jak przytomnie
        zauważyłeś, podpisuje się jako hiacynt.


        > Nurni,
        > zgadzam sie prawie z kazdym Twoim slowem. Musze tylko dodac, ze zbyt czarno
        > to widzisz. Gebe doprawiaja Hiacyntowi tylko nieliczne osoby, wystepujace pod
        > licznymi pacynkami, a zaczal to wszystko niejaki boaaa.

        Przeczytaj swoje listy i list Nurniego. jak możesz pisać, ze zgadzasz się z
        prawie z każdym słowem jego listu.
        Godność "godnych nicków", zdaje się, że jest tzw. godnością inaczej.

        Hiacynt

        • Gość: Perła do Borsuka i pacynki Hiacynta jest IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.10.02, 13:10
          Panowie, Wy już kłócicie się kto lepszym obrońcą Carminy jest. Żenada. A tak w
          ogóle i w szczególe, to Carmina świetnie sobie radzi bez waszej pomocy właśnie.
          Jesteście jak pieski dwa co to wpatrują się w Panią swą czy aby zadowolona z
          aportu jest. I bez obrazy właśnie.
          Fakt, Carmina przyznała, iz to Hiacynt lepszy w aporcie jest. Co chwałą według
          mnie dla Borsuka jest.

          Perła
          • Gość: Hiacynt do Perły IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.10.02, 13:35
            Perła

            Chyba będę musiał przypomnieć jak wyłeś pospołu z borsukiem, pamietam dokładnie
            wasze przyjacielskie wycie. Jesteś wielką porażką Borsuka perła, przeczytaj co
            pisał w liście pierwszym, jaką nadzieję w tobie pokładał realny przyjacielu.

            Hiacynt
            • Gość: Perła Re: do pacynki Hiacynta jest IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.10.02, 14:41
              Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

              > Perła
              >
              > Chyba będę musiał przypomnieć jak wyłeś pospołu z borsukiem, pamietam
              dokładnie
              >
              > wasze przyjacielskie wycie. Jesteś wielką porażką Borsuka perła, przeczytaj
              co
              > pisał w liście pierwszym, jaką nadzieję w tobie pokładał realny przyjacielu.
              >
              > Hiacynt


              Hiacynt, list ci napiszę, jutro, bo dzisiaj nie mam czasu dla ciebie.
              A sprawy z Borsukiem, z Borsukiem wyjaśniac będę.

              Perła
              • Gość: Hiacynt __specjalna opieka i skutki opłakane IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.10.02, 14:52
                Gość portalu: Perła napisał(a):

                > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                >
                > > Perła
                > >
                > > Chyba będę musiał przypomnieć jak wyłeś pospołu z borsukiem, pamietam
                > dokładnie
                > >
                > > wasze przyjacielskie wycie. Jesteś wielką porażką Borsuka perła, przeczyta
                > j
                > co
                > > pisał w liście pierwszym, jaką nadzieję w tobie pokładał realny przyjaciel
                > u.
                > >
                > > Hiacynt
                >
                >
                > Hiacynt, list ci napiszę, jutro, bo dzisiaj nie mam czasu dla ciebie.
                > A sprawy z Borsukiem, z Borsukiem wyjaśniac będę.
                >



                Pisz od siebie Perła, Miriam niech zrobi korektę, a
                i bez wspomagaczy, wiesz jakie są skutki opłakane

                Jeżeli chodzi o pacynkę Boaaa, to akurat wy,
                ty i Miriam,
                od roku będący pod specjalną ich opieką
                współpracujący z nimi bea żadnego wstydu

                macie najmniej do powiedzienia

                zdaje się, że jesteście na celowniku części godnych nicków
                to nie są przecieki, to widać na forum

                to powinno być waszym zmartwieniem

                Miacynt
    • Gość: doku Euromirze! Czy to ten Borsuk, którego tak gorąco.. IP: *.mofnet.gov.pl 04.10.02, 13:54
      ...polecałeś do czytania i dziwiłeś się że go nie znam? Jeśli to on, to
      niestety poznałem go ze złej strony. Takiego długiego i nudnego postu o niczym
      dawno nie widziałem.

      Nigdy nie piszę pod innym nikiem niż doku i nikomu nie przypisuję postów z
      innego nika. Tylko taka postawa pozwala zachować wirtualne zdrowie i dobry
      humor. Uprawianie takich paranoicznych plot, jak w tym wątku, musi być
      szkodliwe.
      • Gość: borsuk Re: Euromirze! Czy to ten Borsuk, którego tak gor IP: 217.7.62.* 04.10.02, 15:27
        Ach doku,
        jezeli nie pisze o Tobie to jeszcze nie znaczy, ze nie pisze o niczym.
        Pare osob na tym forum uwaza, ze piszac o Tobie, pisalbym o niczym.
        Odcinam sie od takich opinii.
        A chodzi mi faktycznie o tak nudne sprawy, jak uczciwosc, niewykanczanie ludzi,
        jakas tam podstawowa kultura dyskusji, odpowiedzialnosc.
        Wiem, ze to nudne i meczace. Tym bardziej milo mi, ze zajrzales

        borsuk
        • Gość: krzys52 Czy ty nie jestes Wol jednak, Borsuczku? IP: *.proxy.aol.com 05.10.02, 04:04
          Gość portalu: borsuk napisał(a):

          >
          > A chodzi mi faktycznie o tak nudne sprawy, jak uczciwosc, niewykanczanie
          ludzi, jakas tam podstawowa kultura dyskusji, odpowiedzialnosc.
          ..
          :::
          No to dlaczego wlasnie ty o tym piszesz?
          ..
          :::
          Wiem, ze to nudne i meczace.
          ..
          :::
          Teraz rozumiem: ulubiony nastroj i tempo. W sam raz na twoje pioro, kretynku.
          ..
          K.P.
          ..
          PS....Jesli nawet Doku, czlowieka o anielskiej wrecz cierpliwosci i dobroci,
          doprowadziles do rozpaczy, i placzu prawie... to moze jednak uwierz w koncu,
          pierdolo, ze z ciebie istny jest killer.
          ..
          To nie masz juz zadnej rodziny, co?
          • carmina Borsie :) 05.10.02, 14:28
            No i sam widzisz. Czyż nie? Drahony na niebie, jak kapelusze LOL ....

            Niedzieli miłej, w miarę wolnej od forum.
            Pzdr
            C_x.pl smile
      • Gość: Ania Re: Euromirze! Czy to ten Borsuk, którego tak gor IP: *.upc.chello.be 05.10.02, 20:01
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > ...polecałeś do czytania i dziwiłeś się że go nie znam? Jeśli to on, to
        > niestety poznałem go ze złej strony. Takiego długiego i nudnego postu o
        niczym
        > dawno nie widziałem.
        >
        > Nigdy nie piszę pod innym nikiem niż doku i nikomu nie przypisuję postów z
        > innego nika. Tylko taka postawa pozwala zachować wirtualne zdrowie i dobry
        > humor. Uprawianie takich paranoicznych plot, jak w tym wątku, musi być
        > szkodliwe.


        Taak doku nigdy nie piszesz pod innym nickiem.Ale Twoje zlosliwe kolezanki z
        pracy i jeden kolega czasami robia ci kawaly jak odejdziesz na chwile.
        Wymienic Ci ich nicki?Kolezanki sa dwie kolega jeden.
        Poniewaz bardzo Cie lubie doku to Ci pomoge.Jak tylko zapytasz.Odpowiem
        natychmiast.Nawet Ci posty moge przytoczyc.
    • Gość: Hiacynt Boaaa, podpisujący się tym razem jako Hiacynt do . IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.10.02, 22:59
      Gość portalu: borsuk napisał(a):



      > NIE CHCE, zrozumiec dlaczego rozsadni skadinad ludzie szargaja swoje dobre
      > imie w zlej sprawie, nie mam po co na forum wracac.
      > Zjawilem sie na chwile bo chce pomoc czlowiekowi, ktory raz (RAZ ,Hiacyncie)
      > popelnil glupstwo i zaluje.
      (...)
      > Dlatego trzeba cenic tych, ktorzy swoj, raz popelniony, blad uznali i zaluja.
      > I tak wlasnie zrobil, Scan. Dlugo sie zastanawial. Bo mu bylo cholernie
      > wstyd.
      > Publicznie wyrazil zal za swoj udzial w bertoldim. Powiedzial jak bylo.
      > Przeprosil. Na pewno byloby lepiej dla niego, gdyby to zrobil wczesniej.
      > Dlatego mial prawo uslyszec pare przykrych slow od zainteresowanych.
      > Dla wiekszosci epizod jest zamkniety.
      > I juz tylko dwie osoby walkuja te sprawe.
      > Bertoldi (wystepujacy tez jako hawk_, a prawdopodobnie pod paroma innymi
      > nickami) oraz boaa, ktory tym razem podpisuje sie nickiem „Hiacynt“

      nie czytałem poprzednio uważnie twojego listu, dopiero teraz wpadło mi w oko
      to przesmaczne zdanie, boaaa, podpisujący się ostatnio Hiacynt.

      odpiszę na twój list, teraz mam wazniejsze sprawy na głowie,
      tymczasem,

      pisałeś, do Tete (wklejam ten fragment poniżej), o udostępnieniu na forum
      wersji scana - bertoldiego, moźe spodujesz, że twój przyjaciel sam
      nam ją przedstawi

      Hiacynt


      może spowodujesz, by zamiasta Tete



      > Za zgoda Scana, korespondencje te udostepnilem takze Hiacyntowi. Hiacynt od
      > miesiecy wie dokladnie to co i ja wiedzialem. Wyciaga z tego jednak odmienne
      > wnioski.
      > Jego prawo. Ale kiedy juz skonczyl z zarzutami, ze mu ta korespondencja rece
      > wiaze, zaczyna ja stopniowo ujawniac. A do tego nie jest upowazniony.
      > Kluczowe listy z mojej korespondencji ze Scanem sa takze w posiadaniu tete.
      > Tete, jezeli Scan wyrazi zgode, to prosze Cie, opublikuj na forum ten jedyny
      > list jaki do Ciebie napisalem. ( no, moze bez tego zbyt osobistego wstepu) smile)
      > Ja niestety nie moge gdyz w wyniku awarii komputera przepadla mi cala poczta.
      > Pracuje usilnie nad jej odzyskaniem, ale nie wiem czy mi sie uda.

      ps. na forum zapanowała moda na komentarze,
      ja proszę, byś napisał, co jest gorsze, zdrada i nielojalność,
      czy pacynkowanie w wojnie ze śmiertelnym wrogiem smile)
    • Gość: Perła do Konkubiny Hiacynta jest IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.02, 09:43
      Carmino, Twój konkubent Hiacynt twierdzi, iż niejaki "kopnięty", co pisze "suka
      Carmina" to ja. Czy mogłabyś wydać mu polecenie aby jakoś to udowodnił właśnie?

      Perła

      ps. post wklejam w kilku miejscach bo sprawa honorowa jest. Dla twojego
      konkubenta oczywiście. To on musi udowodnić moją "winę". Wedle prawa znaczy się.
      • Gość: Hiacynt ______________słownictwo perłowe______________ IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.10.02, 11:08
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > Carmino, Twój konkubent Hiacynt twierdzi, iż niejaki "kopnięty", co
        pisze "suka
        >
        > Carmina" to ja. Czy mogłabyś wydać mu polecenie aby jakoś to udowodnił
        właśnie?
        >
        > Perła
        >
        > ps. post wklejam w kilku miejscach bo sprawa honorowa jest. Dla twojego
        > konkubenta oczywiście. To on musi udowodnić moją "winę". Wedle prawa znaczy
        się
        > .

        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > Carmino, Twój konkubent Hiacynt twierdzi, iż niejaki "kopnięty", co
        pisze "suka
        > Carmina" to ja. Czy mogłabyś wydać mu polecenie aby jakoś to udowodnił
        właśnie?
        > Perła
        >
        > ps. post wklejam w kilku miejscach bo sprawa honorowa jest. Dla twojego
        > konkubenta oczywiście. To on musi udowodnić moją "winę". Wedle prawa znaczy
        się


        był czas, gdy można było twój szyk przestawny i twoj sposób pisania uznać za
        coś oryginalnego na forum, teraz jest to po prostu męczące.
        Trudno poważnie traktować kogoś, kto kończy list zwrotem:
        "wedle prawa znaczy się"

        w punktach słownictwo perłowe:

        1. konkubent

        realnym konkubentem Miriam jesteś ty.

        Tak dokładnie na forum zdawaliście relację z kolejnych etapów waszego życia,
        najpierw oddzielnego życia - poczynając od rosołów które Miriam gotowała,
        poprzez tłumaczenie takich, a nie innych zmian w waszym życiu, że sam wprost
        napisałeś, używająć innych słow, że jesteś Miriam konkubentem. To słowo
        normalnie funkcjonuje, nie jest chyba wstydliwym dla ciebie?

        Nie wyrzekasz się Miriam, prawda?

        Trudno poważnie ciebie traktować i twoje jakiekolwiek słowa, gdy w swej
        bezradności, pisząc do Carminy używasz słowa konkubina?

        2. myślę

        Npisałem:

        "wczorajsze pisanie "pierdolniętego" to były działania znanej niańki perłowej,
        która wyszłą z nerw, dzisiaj myslę, że chyba sam etyk komputerowiec, w swojej
        bezsilności stwierdził, że trzeba zakasać rękawy "

        i w drugim liście:

        "właśnie tak myślę, że ty stoisz za tymi obrazliwymi postami."

        i nie muszę perła niczego udowadniać. Ja nie TWIERDZĘ, że pisałeś jako "kopacz",
        ja tak MYŚLĘ i o tym napisałem na forum.

        Hiacynt

        ps. nie sądzę, by ktoś mógł uważać, że można z tobą mieć sprawę honorową.
        Wasze notoryczne kłamstwa pozbawiły słowa przez was wypowiadane, ich
        naturalnego znaczenia.
        Jednoczesnie się dziwię, że myśli Boaaa tak ważą dla ciebie.
        • Gość: borsuk Do Hiacynta - odpowiedz na list z niedzieli IP: 217.7.62.* 07.10.02, 14:57
          Hiacyncie,
          pozwol, ze ustosunkuje sie tylko do dwoch, z liczych zarzutow jakie mi tu
          przedstawiles.


          Masz racje, jezeli dwoch pisze to samo, to nie jest to to samo.
          Sens zdania :

          "Czy wiesz dlaczego nie przedstawiono na forum pe³nej wersji Bertoldiego? Kto
          za co odpowiada³? Gdy¿ okaza³o by siê, jak tzw. "godne nicki" by³y ok³amywane."

          Jest naturalnie inny gdy piszesz to Ty, inny gdy pisze to hawk_.
          Dlatego wlasnie moja “teoria psychologiczna” byla sluszna. Wysnulem ja z
          falszywej przeslanki, ze zdanie pochodzi od hawka. Ale gdyby pochodzilo, to
          wlasnia taka, a nie inna musialaby byc jego motywacja. I hawk mi to potwierdzil.
          Zdanie:
          " A wiec jeszcze szlachetniej niz myslalem.” bylo ironia wobec hawka. To hawk
          mial byc rzekomo szlachetny.
          Przykro mi, ze odebrales to jako moje samochwalstwo.
          Jestem skromnym borsukiem, w miare uczciwym, o sredniej szlachetnosci i nie
          pretenduje do niczego innego.
          Latwowierny tez jestem srednio, w kazdym razie nie na tyle, zeby nie zauwazyc,
          ze hawk kpi sobie ze mnie. Gdzie zauwazyles moja bezbronnosc, nie wiem. Ale nie
          mow mi. Chce ja zachowac.

          Zarzut drugi, powazniejszy.
          Piszesz:
          „Dziwiê siê bardzo, ¿e Hawka po raz trzeci przepraszasz i wyra¿asz ubolewanie,
          za ujawnienie zawartoœci jej priva - a dok³adnie przepraszasz za ujawnienie jej
          s³ow o myciu przez Carminê zêbów kocim gównem.“

          Hiacyncie, jakby nie bylo, ujawnilem jej prywatne slowa, ktore pisala do mnie w
          zaufaniu.
          Jest to bardzo ciezkie przewinienie, ktore ciagnie sie za mna i obciaza inne
          rzeczy, ktore pisze.
          Popelnilem je nieswiadomie, i przepraszajac hawka, przepraszam rownoczesnie
          innych forumowiczow, gdyz niejako ich zaufanie takze zawiodlem.
          Chce, zeby koledzy mi uwierzyli, ze byl to blad, nie zamiar, i ze prywatnosc
          korespondencji szanuje.

          Tresci privow Carminy nie ujawnialem. Napisalem bardzo ogolnie – w jej obronie –
          charakterystyke, jaka wyrobilem sobie na podstawie korespondencji z nia. Nie
          bylo tam nic kompromitujacego i nic co by moglo np. pomoc w ujawnieniu jej
          tozsamosci.
          Napisanie o kims, na podstawie prywatnej koresponencji, ze nie jest antysemita
          i delikatna wskazowka na to, ze ma po temu powody, nie jest w moich oczach
          naruszeniem prywatnosci.
          Powodow takich moga byc tysiace. Jednym z nich moze byc wrodzona uczciwosc.

          Piszesz takze (majac na mysli hawka):
          “Ja dziwiê siê, jak mog³eœ z tak¹ osob¹ korespondowaæ”.

          Powody mojej korespondencji wyjasnilem juz na forum przedtem i do dzis sie nie
          zmienily.

          “Czy to by³ wasz ostatni list, czy te¿ korespondowa³eœ dalej? To mnie znacznie
          bardziej interesuje, bo to œwiadczy o tobie.”

          Jak mowie, bywaja rozne powody do korespondencji, sama korespondencja jeszcze o
          niczym nie swiadczy. Koresponduje np. z urzedem finansowym.

          „ Myœlê, ¿e nie odpowissz na to pytanie, gdy¿ hawk czyta i mo¿e napisaæ
          prawdê. “

          Nie odpowiem Ci na to pytanie rzeczywiscie.
          Ale nie z tego powodu, ze hawk moze cos w tej sprawie napisac, tylko dlatego,
          ze - przy calym szacunku dla Ciebie - jest to moja, prywatna sprawa.

          Co do innych spraw, to proponuje nie dyskutowac na temat spekulacji.

          Pozdrawiam Cie

          borsuk
          • Gość: Hiacynt pacynka Boaaa do "godnego nicka" Borsuka IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.10.02, 13:51
            Gość portalu: borsuk napisał(a):

            > Hiacyncie,
            > pozwol, ze ustosunkuje sie tylko do dwoch, z liczych zarzutow jakie mi tu
            > przedstawiles.


            Nie pozwalam Borsuku. dzisiaj przeczytałem, że drugi "godny nick" uznał za
            stosowne, napisać iż zdarzały mi się podłe listy. Zdaje się, ze GODNE NICKI
            mają kłopot z hiacyntem gdyby nie on MIŁOŚĆ by zapanowała na forum.
            Stoik ponadto, tak jak i ty ma kłopoty z pacynkami.
            Dlatego też, porónania działania pacynek i godnych nicków.
            Odebrałeś mojemu listowi wszelki sens, rozczłonkowując poszczególne fragmenty.
            Powtórnie wklejam i proszę o odpowiedź.

            Gość portalu: borsuk napisał(a):

            > Hiacyncie,

            > Faktycznie wzialem slowa Twoje za slowa hawka. Choc przyzwyczailem sie juz do
            > Twoich dlugich cytatow nie moge sie ciagle przywyczaic do tego, ze cytujesz
            > sam siebie. Stary jestem i konserwatywny.
            > Powiedzmy ze w tej pomylce winy lezy po obu stronach. OK?

            Zdarza się, że cytuję sam siebie, czasami jest to konieczne, ale zdaje się,
            że nie w tym przypadku. Jeżeli tak poważne wnioski wyciągnałeś i je
            upubliczniłeś, to twoim obowiązkiem bylo staranne czytanie listów, nie tak
            niechlujne. Podaj link do mojego listu, zobaczymy czy wina leży rónież po mojej
            stronie.
            Chwilowo protestuję. Jeżeli się okaże, że to ty źle odczytałeś mój list,
            i cytatu mojego nie było, będę widział dodatkowo twoją złą wolę. Na razie widzę
            ją wyraźnie, tym wyraźniej, że jesteś jednym z tzw. scanowych "godnych nicków"

            Zbyt wiele razy znajdowałeś w moich listach myśli, których tam nie było.
            Przykładowo, wielokrotnie powtarzałeś, że jedyna rzecz która nas róźni
            w wojnie to ta, że ja uważam że perła stał za pacynkami. Było to zwykłe
            kłamstwo, w tamtym okresie pisałem coś wręcz przeciwnego.
            Nie wiem, co tobą kierowało.

            > Tak nawiasem, hawk szybko potwierdzil moja „teorię psychologiczną na z g
            > runtu złych przesłankach.“ Bo napisal: „ Do bertoldiego przyznalam sie, z
            > ebys Ty przestal sie na Scana dasac, durny terrorysto! „
            > A wiec jeszcze szlachetniej niz myslalem.

            Zdaje się, że to twoja próżność ocenia twoją szlachetność.
            Moje słowa:
            "Czy wiesz dlaczego nie przedstawiono na forum pełnej wersji Bertoldiego? Kto
            za co odpowiadał? Gdyż okazało by się, jak tzw. "godne nicki" były okłamywane."

            Sens moich zdań skierowanych wprost do Stoika, a pośrednio do ciebie jako
            jednego z trzech godnych nicków ,jest zupełnie inny, niż sens słów Hawka do
            ciebie o twoim dąsaniu.

            > Co do nazywania mnie przez hawka durniem, tez masz racje, to przykre.
            > Ale wole to, niz kiedy wola, ze mnie kocha.
            > Tak nawiasem, czyzbys w tej sprawie tez jej wierzyl?

            Ona z ciebie kpi borsuku. Przy hawku jesteś bezbronny jak niemowlaczek.
            Dlaczego?

            > Do hawka, wobec ktorego czuje sie w tym punkcie winnym, kieruje jeszcze raz
            > slowa przeprosin i ubolewania. To byla naprawde pomylka, a nie zamiar z mojej
            > strony.

            Dziwię się bardzo, że Hawka po raz trzeci przepraszasz i wyrażasz ubolewanie,
            za ujawnienie zawartości jej priva - a dokładnie przepraszasz za ujawnienie jej
            słow o myciu przez Carminę zębów kocim gównem.
            Ja dziwię się, jak mogłeś z taką osobą korespondować. Czy to był wasz ostatni
            list, czy też korespondowałeś dalej? To mnie znacznie bardziej interesuje, bo
            to świadczy o tobie. Myślę, że nie odpowissz na to pytanie, gdyż hawk czyta i
            może napisać prawdę.
            Powtórzę. Dziwię się, że hawka trzeci raz przepraszasz, a nie zdążyłeś ani razu
            przeprosić Carminy. Ujawnienie treści jej privów znacznie bardziej ciebie
            kompromituje.

            > >Bardzo trudno byłoby nazwać ciebie obrońcą Carminy.

            > Widze, ze masz z tym trudnosci. Wiec nie sprawiaj sobie trudu. Jedyna osoba,
            > ktora to moze osadzic jest Carmina osobiscie.

            Carmina już osądziła Borsuku i wyraźnie ci napisała, zdaje się, że nie po raz
            pierwszy:

            "Nie stawiaj mnie w niezręcznej sytuacji i nie pytaj jak oceniam, to co sie
            kiedyś na tym forum rozegrało, i Twoją w tym rolę. Ty przeciez wiesz. "

            Myślę, że na przyszłość będziesz osobę Carminy na świadka swoich słów
            ostrożniej stawiał. Wyraźnie pisze Borsuku do ciebie: "Ty przecież wiesz"

            > >Perla, do ktorego honor apelowales…
            > Nie Hiacyncie, ja napisalem „miej honor...“ a to jest roznica.
            > Apelowac to ja moge do Twojego poczucia honoru, zebys mi odpowiedzial na
            > jedna kwestie, ktora poruszalem juz pare razy i ktora starannie omijasz. I
            > zeby Twojego poczucia honoru nie urazic nie wymieniam jej teraz, majac
            > nadzieje, ze w nastepnym Twoim poscie znajde wyjasnienie.

            Zadaj więc to pytanie, o jaką kwestię chodzi, którą już poruszałeś wiele razy.
            Doprawdy nie domyślam się. Akurat ty Borsuku, po tym wszystkim co napisaleś,
            mojego poczucia honoru nie możesz urazić. Odrzuć skrupuły.

            > Zgadzam sie z Toba takze kiedy piszesz.
            > >Przecież moje wnioskowanie o udziele Scana w "przedsięwzięciu" forumowym
            > >Jenisej, również się opiera na jego udziale w bertoldim.
            > >Jeżeli Scan potrafi potwierdzić wersję tobie przedstawioną swojego udziału
            > w bertoldim, automatycznie osłabi pozostałe oskarżenia.
            >
            > Wlasnie dlatego zalozylem ten watek. Poczekamy co Scan z tego zrobi.
            > Co do d_nutki prob i terminu zakonczenia wojny mamy zupelnie rozne zdania,
            > ale poniewaz ten post juz jest troche przydlugi. Mozemy to rozwinac pozniej.
            > Narazie jednak troche zostane.

            Bardzo liczę na wyjaśnienia Scana. Wypróbuj siłę przyjaźni scanowej na forum.
            Obawiam się, że nie jest zadowolony z faktu, iż ten wątek założyłeś.
            Myślę, że może już dał temu wyraz.
            Czy moje domysły są słuszne Borsuku? Czy pisał ci, byś sprawy już nie drążył?
            Może nawet na rolę ofiary się zgadza, byleby zakońćzyć sprawę.
            Wolałby wyjaśnienia kapturowego, na privach, nowego winnego znaleźć.
            tak jak z Abe i Grzegorza uczyniliście winnych.
            Z pisania ze stoikiem wyciągnąłem wniosek oczywisty. Wy, tzw. godne nicki nie
            wiecie kim jest jenisej, a Scan wie doskonale.

            > pozdrawiam Cie


            nie sądzę, byś czekał na pozdrowienia Boaaa, który teraz, jak przytomnie
            zauważyłeś, podpisuje się jako hiacynt.


            > Nurni,
            > zgadzam sie prawie z kazdym Twoim slowem. Musze tylko dodac, ze zbyt czarno
            > to widzisz. Gebe doprawiaja Hiacyntowi tylko nieliczne osoby, wystepujace pod
            > licznymi pacynkami, a zaczal to wszystko niejaki boaaa.

            Przeczytaj swoje listy i list Nurniego. jak możesz pisać, ze zgadzasz się z
            prawie z każdym słowem jego listu.
            Godność "godnych nicków", zdaje się, że jest tzw. godnością inaczej.

            oraz pytanie z drugiego listu, na które nie odpowiedziałeś:

            na forum zapanowała moda na komentarze,
            ja proszę, byś napisał, co jest gorsze, zdrada i nielojalność,
            czy pacynkowanie w wojnie ze śmiertelnym wrogiem smile)

            Hiacynt


            • Gość: borsuk pokorny borsuk do 'godnego nicka' Hiacynta IP: 217.7.62.* 09.10.02, 14:38
              Zaniechaj mnie, szlachetny Hiacyncie.
              Odpowiedzialem Ci na te pytania, na ktore moglem Ci odpowiedziec.
              Na inne nie mam odpowiedzi. Musisz sie tym zadowolic.
              Przeciez to w pewnym sensie Twoje zwyciestwo.
              Odpowiem Ci tylko na to nowe, ktore mi zadales, choc tez niechetnie bo juz
              pisalem na tem temat.

              Piszesz:
              "ja proszę, byś napisał, co jest gorsze, zdrada i nielojalność,
              czy pacynkowanie w wojnie ze śmiertelnym wrogiem smile)"

              Mam klopot, jak traktowac to sloneczko za Twoim pytaniem.
              Czy pytanie sam traktujesz niepowaznie, czy jest to usmiech triumfu.
              Ale niewazne.
              Budowa pytania wskazuje na to, ze przeciwstawiasz mnie "nielojalnego zdrajce",
              sobie "lojalnej pacynce".

              Buszmeni afrykanscy kiedy chca upolowac strusia, przebieraja sie w jego piora i
              tak zamaskowani dostaja sie w srodek stada.
              Uwazam, ze rownie uprawniona jest metoda przebrania sie za boaaa, kiedy chce
              sie upolowac zmije.
              Tylko ja osobiscie wole zmije rozdeptac. Jako czlowiek.
              Lub jako borsuk.

              Pozdrawiam Cie smutno

              borsuk

              • Gość: tete do Borsuka IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 09.10.02, 16:20
                Gość portalu: borsuk napisał(a):

                >
                > Buszmeni afrykanscy kiedy chca upolowac strusia, przebieraja sie w jego piora
                i
                >
                > tak zamaskowani dostaja sie w srodek stada.
                > Uwazam, ze rownie uprawniona jest metoda przebrania sie za boaaa, kiedy chce
                > sie upolowac zmije.
                > Tylko ja osobiscie wole zmije rozdeptac. Jako czlowiek.
                > Lub jako borsuk.

                Na forum ktoś (kto ?) przebrał się za Kryskę, Jeniseja (i Sidlo) by załatwić
                porachunki, namieszać, dokopać kilku osobom (Carminie, Abe, Hiacyntowi). Potem
                ktoś (wiemy kto - Scan i Hawk i kto jeszcze ? nie wiemy) przebrał się za
                Bertoldiego by podręczyć Carminę i inne osoby, które pisały w jej wątkach.
                Do dzisiaj krąży "żmija" przebierając się w różne nicki.

                Na kogo polowano ?
                Kogo dręczono ?
                Kogo oskarżano o włamania i rozsyłanie wirusów ?
                Kto to robił i po co ?

                Pewnie Hiacynt wolałby "rozdeptać żmiję" oficjalnie - na forum - zresztą
                konsekwentnie dąży do tego od miesięcy. Ale żmija sprytnie kluczy i chowa się.
                Zwodzi.
                Boaaa swoją twórczością nie mógł żmiji "rozdeptać", mógł ją ewentualnie
                wypłoszyć.
                Teraz kiedy więcej wiadomo o Bertoldim - czy wg. Ciebie Borsuku ta "żmija"
                została już "rozdeptana" ?
                Ja myślę, że nie.

                tete










                  • Gość: tete hydra od zawsze IP: *.telan.pl 09.10.02, 19:15

                    Inaczej to widzę. Ponieważ była to praca grupowa (lub przynajmniej w interesie
                    więcej niż jednej osoby) - była hydrą od początku. Czy służyła zabawie czy
                    załatwieniu porachunków czy i jednemu i drugiemu - nie wiem.
                    Sądzę, że nie tylko ja chciałabym poznać całą prawdę o tej sprawie, wielu osób
                    przecież dotknęła.

                    Boaaa złosliwymi wierszykam zwróciło uwagę na powiązania, zachowania.
                    Czy w istotny sposób wpłynęło to na sytuację ? trudno powiedzieć. Najważniejsze
                    rozmowy prowadzono przecież pod "starymi nickami". "Wojna" trwa już bardzo
                    długo. Są podejrzenia, oświadczenia, oskarżenia ale i konkretne wnioski.

                    Uważam, że wiedza o sprawach na forum - publikowana na forum - powinna wynikać
                    z postów a nie wymienianych privów. Dlatego - czekam na głos Scana, do którego
                    zwróciłeś się w swoim wątku.

                    tete



                      • lady_hawk Borsuk w sweterku z rozgotowanego makaronu. 09.10.02, 20:39
                        Gość portalu: borsuk napisał(a):

                        > Tak, Tete. Masz racje.
                        >
                        > pozdrawiam Cie
                        >
                        > borsuk

                        Uwila Tete ten sweterek (w serek? bedzie podwojnie kulinarnie!) ale nie
                        zwloczkipuszystejimiekkiej, tylko z przegotowanego makaronu, ktory rzucony na
                        sufit, tam by zostal. A Ty Borsuku chcesz to zalozyc? Nie, juz zalozyles.
                        I chcesz dyskutowac? O czym? W imie wojny, co kociej kupy jet warta?

                        Karminella zachwyca sie szabasowa odznaka na piersiach ptaka, co mu kocie gowno
                        z dzioba scieka. I to jest OK?
                        To jest sweterek z makaronu, ktory zagadzasz sie nosic.

                        Pozostaje ze smutkiem, bo chociaz uwazam, ze zdurniales, mysle, ze fajny facet
                        jestes.

                        • Gość: borsuk Re: Borsuk w sweterku z rozgotowanego makaronu. IP: *.dip.t-dialin.net 09.10.02, 20:54
                          hawku,
                          znow jestes lady?
                          Rozumiem ze te lady to ze wzgledu na makaron przywdzialas, bo co sie czarne
                          ptaszysko na makaronie moze znac.
                          Odloz ja, lady to Ty nigdy nie bylas.
                          Piszesz:
                          "Karminella zachwyca sie szabasowa odznaka na piersiach ptaka, co mu kocie
                          gowno z dzioba scieka. I to jest OK? "
                          To jest absolutnie OK.
                          Nigdy nie dalas nam szansy zobaczyc Cie w innym swietle.
                          Ja wiem, ze to nie kocie gowno Ci scieka z dzioba tylko nienawisc.
                          Ale to nie czyni rzeczy lepsza.
                          A jak tam z konkursem na glebie intelektualna? Wesoly3 czy masz innego faworyta?

                          borsuk


                          • lady_hawk Re: Borsuk w sweterku z rozgotowanego makaronu. 09.10.02, 21:03
                            Gość portalu: borsuk napisał(a):

                            > hawku,
                            > znow jestes lady?
                            > Rozumiem ze te lady to ze wzgledu na makaron przywdzialas, bo co sie czarne
                            > ptaszysko na makaronie moze znac.
                            > Odloz ja, lady to Ty nigdy nie bylas.
                            > Piszesz:
                            > "Karminella zachwyca sie szabasowa odznaka na piersiach ptaka, co mu kocie
                            > gowno z dzioba scieka. I to jest OK? "
                            > To jest absolutnie OK.
                            > Nigdy nie dalas nam szansy zobaczyc Cie w innym swietle.
                            > Ja wiem, ze to nie kocie gowno Ci scieka z dzioba tylko nienawisc.
                            > Ale to nie czyni rzeczy lepsza.
                            > A jak tam z konkursem na glebie intelektualna? Wesoly3 czy masz innego
                            faworyta
                            > ?
                            >
                            > borsuk
                            >
                            >

                            Pisalam, ze zdurnialy jestes.

                            A jak bys zareagowal na zestawienie powyzszego nie z szabasem tylko wielkanocna
                            swieconka? tez by bylo Ok? Obejrzyj filmik Kingfisha. Czyj nik tam nalezaloby
                            umiescic?

                            Jeszcze raz twierdze, ze Sloggi bez watpienia sie zasmieje ze swojego
                            wystapienia.
                              • lady_hawk Jak sie spocisz, sweterek sie rozpadnie. 09.10.02, 21:39
                                Gość portalu: borsuk napisał(a):

                                > Nie wiem kto to sloggi. Nie czytam byle kogo.

                                Sloggi napisal wiele dowcipnych tekstow. Jakie masz podstawy, zeby nazywac go
                                byle kim?

                                > Prawdopobnie przez to opuscilem takze wiele Twoich postow pisanych pod
                                roznymi
                                > nickami.
                                > Tylko Kryske sobie dobrze przypominam. I jeniseja. Ich czytalem.
                                > Przemysl sobie dokladnie, co ja do Ciebie pisze.
                                > A jak tam z Wesolym3?

                                Mysle, ze gorzej z Toba niz myslalam. Naprawde zdurniales. Ty pomysl, co bedzie
                                za pare lat!

                            • Gość: Hiacynt _____KU PAMIĘCI _______CYTAT IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.10.02, 21:32
                              lady_hawk napisała:

                              > > "Karminella zachwyca sie szabasowa odznaka na piersiach ptaka, co mu kocie
                              >
                              > > gowno z dzioba scieka. I to jest OK? "


                              > A jak bys zareagowal na zestawienie powyzszego nie z szabasem tylko
                              > wielkanocna swieconka? tez by bylo Ok?


                              Miriam napisała:

                              Oczywiście, droga Lady. Za ten pościk należy Ci się "szabasowa odznaka" smile
                              Powiedzmy, że wpinam w klapę twojej bluzeczki, igiełkę ale zakończoną piękną
                              kolią. Noś ją pod sercem i dbaj o niąsmile))

                              nie Carmina wymysliła szabasową odznakę, lecz Miriam. twoje rozważania hawka
                              są oparte na KŁAMSTWIE


                              Hiacynt
                              • lady_hawk perfidny i klamliwy Hiacynt 09.10.02, 21:44
                                Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                > lady_hawk napisała:
                                >
                                > > > "Karminella zachwyca sie szabasowa odznaka na piersiach ptaka, co mu
                                > kocie
                                > >
                                > > > gowno z dzioba scieka. I to jest OK? "
                                >
                                >
                                > > A jak bys zareagowal na zestawienie powyzszego nie z szabasem tylko
                                > > wielkanocna swieconka? tez by bylo Ok?
                                >
                                >
                                > Miriam napisała:
                                >
                                > Oczywiście, droga Lady. Za ten pościk należy Ci się "szabasowa odznaka" smile
                                > Powiedzmy, że wpinam w klapę twojej bluzeczki, igiełkę ale zakończoną piękną
                                > kolią. Noś ją pod sercem i dbaj o niąsmile))
                                >
                                > nie Carmina wymysliła szabasową odznakę, lecz Miriam. twoje rozważania hawka
                                > są oparte na KŁAMSTWIE
                                >
                                >
                                > Hiacynt

                                Znajdz ten post, ktory Miriam wspomina, ty pokrecie klodzki!



                                • nurni igielka 09.10.02, 22:07
                                  www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=2238512&a=2251453
                                  ciesze sie ze moglem sie przydac

                                  na przyszlosc porada

                                  szukajac tekstu o naziscie euromirze
                                  wpisujemy slowo 'nazista' i czekamy

                                  brnac przez malo wyszukane posty Euromira
                                  czy zdecydowanie wyzszej klasy LADY
                                  to strata czasu

                                  ja wybralem slowo 'igielka'

                                  prosze nie dziekowac
                                  naprawde nie ma sprawy

                                  nurni
                                • Gość: Hiacynt ___hawka ozdoba i całowanie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.10.02, 22:13
                                  lady_hawk napisała:

                                  > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                                  >
                                  > > lady_hawk napisała:
                                  > >
                                  > > > > "Karminella zachwyca sie szabasowa odznaka na piersiach ptaka, c
                                  > o mu
                                  > > kocie
                                  > > >
                                  > > > > gowno z dzioba scieka. I to jest OK? "
                                  > >
                                  > >
                                  > > > A jak bys zareagowal na zestawienie powyzszego nie z szabasem tylko
                                  > > > wielkanocna swieconka? tez by bylo Ok?
                                  > >
                                  > >
                                  > > Miriam napisała:
                                  > >
                                  > > Oczywiście, droga Lady. Za ten pościk należy Ci się "szabasowa odznaka" smile
                                  >
                                  > > Powiedzmy, że wpinam w klapę twojej bluzeczki, igiełkę ale zakończoną pięk
                                  > ną
                                  > > kolią. Noś ją pod sercem i dbaj o niąsmile))
                                  > >
                                  > > nie Carmina wymysliła szabasową odznakę, lecz Miriam. twoje rozważania haw
                                  > ka
                                  > > są oparte na KŁAMSTWIE
                                  > >
                                  > >
                                  > > Hiacynt
                                  >
                                  > Znajdz ten post, ktory Miriam wspomina, ty pokrecie klodzki!

                                  jakiż telefon odebrałaś, że jesteś w niehumorku?

                                  list jest wątku Ku pamięci, poszukaj sobie. Miriam, zanim ci wręczyła tobie
                                  szabasową odznakę, złożyła mi propozycję, może kogoś zainteresuje:

                                  "Kudy Ci do Perły i do mnie, chamie jeden coś się kwiatowym nickiem nazwał.
                                  Gdyby dostał od NAS propozycję pocałowania NAS W DUPĘ, to na kolana powinieneś
                                  paść z wdzięczności do Losu, że cię tak wyróżnił. Ale jej nie dostaniesz! nawet
                                  nie masz o czym marzyć!"


                                  właśnie w tym liście pisałaś podobni o odszukaniu postu:

                                  Hiacyncie! To bylo mycie zebow "kocia kupa". Dla scislosci. I nie bylo to
                                  publiczne, tylko "na privie". Takie ja "niewidoczne dla oczu" najwazniejsze
                                  widzialam w Carminie. Znajdz w archiwum to zdanie, ktore mi przypisales w
                                  ktoryms ze swoich ostatnich postow, bo jak nie, to bede, wszedzie gdzie sie
                                  pojawisz nazywac Cie oszczerca.

                                  ------------------

                                  Oczywiście nie ja tobie przypisałem to zdanie o kociej kupie, tylko Borsuk.
                                  Natomiast po twoim liście napisałem wierszyk, jakże dobrze ciebie
                                  charakteryzujący.

                                  W kocim gównie noga bosa
                                  Pióra rwdzawe wiszą z nosa
                                  Strzęp padliny drga u dzioba
                                  Taka hawka jest ozdoba

                                  nawet nie chciałem byś mnei przepraszała, go kim jesteś?

                                  Hiacynt
                                  • lady_hawk No wlasnie! 09.10.02, 22:50
                                    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                    > lady_hawk napisała:
                                    >
                                    > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                                    > >
                                    > > > lady_hawk napisała:
                                    > > >
                                    > > > > > "Karminella zachwyca sie szabasowa odznaka na piersiach pta
                                    > ka, c
                                    > > o mu
                                    > > > kocie
                                    > > > >
                                    > > > > > gowno z dzioba scieka. I to jest OK? "
                                    > > >
                                    > > >
                                    > > > > A jak bys zareagowal na zestawienie powyzszego nie z szabasem ty
                                    > lko
                                    > > > > wielkanocna swieconka? tez by bylo Ok?
                                    > > >
                                    > > >
                                    > > > Miriam napisała:
                                    > > >
                                    > > > Oczywiście, droga Lady. Za ten pościk należy Ci się "szabasowa odznak
                                    > a" smile
                                    > >
                                    > > > Powiedzmy, że wpinam w klapę twojej bluzeczki, igiełkę ale zakończoną
                                    > pięk
                                    > > ną
                                    > > > kolią. Noś ją pod sercem i dbaj o niąsmile))
                                    > > >
                                    > > > nie Carmina wymysliła szabasową odznakę, lecz Miriam. twoje rozważani
                                    > a haw
                                    > > ka
                                    > > > są oparte na KŁAMSTWIE
                                    > > >
                                    > > >
                                    > > > Hiacynt
                                    > >
                                    > > Znajdz ten post, ktory Miriam wspomina, ty pokrecie klodzki!
                                    >
                                    > jakiż telefon odebrałaś, że jesteś w niehumorku?
                                    >
                                    > list jest wątku Ku pamięci, poszukaj sobie. Miriam, zanim ci wręczyła tobie
                                    > szabasową odznakę, złożyła mi propozycję, może kogoś zainteresuje:
                                    >
                                    > "Kudy Ci do Perły i do mnie, chamie jeden coś się kwiatowym nickiem nazwał.
                                    > Gdyby dostał od NAS propozycję pocałowania NAS W DUPĘ, to na kolana
                                    powinieneś
                                    > paść z wdzięczności do Losu, że cię tak wyróżnił. Ale jej nie dostaniesz!
                                    nawet
                                    >
                                    > nie masz o czym marzyć!"
                                    >
                                    >
                                    > właśnie w tym liście pisałaś podobni o odszukaniu postu:
                                    >
                                    > Hiacyncie! To bylo mycie zebow "kocia kupa". Dla scislosci. I nie bylo to
                                    > publiczne, tylko "na privie". Takie ja "niewidoczne dla oczu" najwazniejsze
                                    > widzialam w Carminie. Znajdz w archiwum to zdanie, ktore mi przypisales w
                                    > ktoryms ze swoich ostatnich postow, bo jak nie, to bede, wszedzie gdzie sie
                                    > pojawisz nazywac Cie oszczerca.
                                    >
                                    > ------------------
                                    >
                                    > Oczywiście nie ja tobie przypisałem to zdanie o kociej kupie, tylko Borsuk.
                                    > Natomiast po twoim liście napisałem wierszyk, jakże dobrze ciebie
                                    > charakteryzujący.
                                    >
                                    > W kocim gównie noga bosa
                                    > Pióra rwdzawe wiszą z nosa
                                    > Strzęp padliny drga u dzioba
                                    > Taka hawka jest ozdoba
                                    >
                                    > nawet nie chciałem byś mnei przepraszała, go kim jesteś?
                                    >
                                    > Hiacynt

                                    Szabasowa odznaka, ktora opisales na swoj sposob.

                                    Napisz podobnie o krzyzu.


                                    • Gość: borsuk logika rasowa IP: *.dip.t-dialin.net 09.10.02, 23:26
                                      mysle ze Hiacynt Cie calkiem niezle opisal:
                                      > W kocim gównie noga bosa - opis nogi
                                      > Pióra rwdzawe wiszą z nosa - opis nosa
                                      > Strzęp padliny drga u dzioba - opis dzioba
                                      > Taka hawka jest ozdoba - opis reszty hawka

                                      O piersi nic nie pisal, a przeciez oznaka szabasowa byla na piersi.
                                      I to Miriam Ci ja tam sama przypiela.
                                      Wiesz, ja podejrzewam straszna rzecz.
                                      Hiacynt piszac to, w ogole nie myslal o tym, ze jestes Zydowka.
                                      On chyba widzial w Tobie tylko wredna babe.
                                      Ale jezeli uwazasz, ze tylko antysemici moga miec glebie, to moze uwazasz, ze
                                      wredni moga byc tylko Zydzi.

                                      Kto Cie tam wie. Logika podobna.
                                      • lady_hawk logika ? 10.10.02, 10:23
                                        Ja z Twoim ukladem wspolczulnym dyskutowac nie zamierzam. A w tym wszystkim, co
                                        prezentujesz, wlasnie on jest liderem przekonan.

                                        Kontekst byl jasny, co sam hiacek wykazal. A Twoje tlumaczenie jest tym samym,
                                        czym byloby wykazywanie, ze Krzys52 mial cos innego na mysli, piszac o tym na
                                        scianie.

                                        Natomiast, czy do osoby, ktora jest intrygantka, manipulantka, ukrywa pod
                                        pieknymi slowkami jadowite podteksty - nie mozna powiedziec krotko - nieswiezy
                                        oddech. Co jeszcze raz pisze.

                                        Ot tyle.

                                        Wracajac do Twoich insynuacji dotyczacych pacynek, mam pytanie:
                                        Czy nie widzisz, ze kopniety, czy jak tam inaczej sie pisal, z tej samej stajni
                                        co boaa pochodzic musi?

                                        Na kilka Twoich nastepnych postow odpowiadac nie zamierzam. Bo jak napisaam
                                        wyzej z odruchami nie moge dyskutowac, bo Ty nad nimi sam nie panujesz.




                                        • Gość: borsuk Re: logika ? IP: 217.7.62.* 10.10.02, 10:40
                                          hawk napisal:

                                          "Wracajac do Twoich insynuacji dotyczacych pacynek, mam pytanie:
                                          Czy nie widzisz, ze kopniety, czy jak tam inaczej sie pisal, z tej samej stajni
                                          co boaa pochodzic musi?"

                                          Ze jenisej i kryska byli kopnieci to nie ulega watpliwosci. Ale, ze ze stajni
                                          boaaa pochodza, to zbyt daleko idace wnioski.

                                          • Gość: Perła najciemniej pod latarnią jest IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.02, 12:07
                                            Gość portalu: borsuk napisał(a):

                                            > hawk napisal:
                                            >
                                            > "Wracajac do Twoich insynuacji dotyczacych pacynek, mam pytanie:
                                            > Czy nie widzisz, ze kopniety, czy jak tam inaczej sie pisal, z tej samej
                                            stajni
                                            >
                                            > co boaa pochodzic musi?"
                                            >
                                            > Ze jenisej i kryska byli kopnieci to nie ulega watpliwosci. Ale, ze ze stajni
                                            > boaaa pochodza, to zbyt daleko idace wnioski.
                                            >
                                            >

                                            Kim jenisej jest? Ja MYŚLĘ, nie TWIERDZĘ BYNAJMNIEJ, ja MYŚLĘ, że to ze stajni
                                            boaaa jest. Znany forumowicz o nicku zaczynającym się na literkę S to jest.
                                            Z góry uprzedzam, że nie mam na myśli Stoika, Scana, czy Sceptyka właśnie.

                                            Perła
                                            • bykk Re: do Perły 10.10.02, 12:15
                                              Witaj Perełka!
                                              Też myślę podobnie,Hiacek sam może pisze właśnie jako jakieś "kopacze"
                                              a potem broni skopanych,bo jak to tłumaczyć?
                                              pozdrawiam Cię
                                              hej!
                                            • Gość: borsuk Re: najciemniej pod latarnią jest IP: 217.7.62.* 10.10.02, 13:37
                                              zwlaszcza jak sie lbem w nia huknie.
                                              Zlituj sie Perla nad nami. Nie sugeruj.
                                              Juz raz wrabiales Scana w bertoldiego.
                                              Tylko Scana - przypominam.
                                              A gruppenführer Wolff to czworka, jesli dobrze pamietam.

                                              Tak dlugo Cie nie bylo, a jak tylko zlaczylem w jednym poscie - tez niczego nie
                                              twierdzac - hawka z Kryska i jenisejem, to na skrzydlach przyleciales.

                                              Przypadek?
                                              • Gość: Scan Re: najciemniej pod latarnią jest IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.10.02, 14:08
                                                Bo to proste jest.

                                                Mój komputer ( jako że Lady Hawk wówczas dostępu do
                                                sieci nie miała).

                                                Moja „Antologia angielskiej poezji niepoważnej”. Miał
                                                być żart, ale w kontekście tego o czym dowiedziałem się
                                                później :

                                                "Że jedna pani drugiej Pani, całkiem niedawno miała za
                                                złe, że ta przyznała się do Bertoldiego, a wszystko
                                                przecież miało spaść na Scana" - cała sprawa nabiera
                                                innego znaczenia.

                                                Mój priv w odpowiedzi na to, „ że wszyscy w tym kraju
                                                kłamią i idą w zaparte”.

                                                Wcześniej gałązki oliwne, pampersy, obiadki, przewijanie
                                                niemowlęcia, praca dyplomowa, prywatne a nie publiczne
                                                przeprosiny. Widać nawet niemowlę ma jakiś związek ze
                                                sławnym „Cartagina musi być zniszczona”.


                                                Jeszcze wcześniej – na prośbę Miriam, na co głupi dałem
                                                się namówić – wierszyk o „Łabędziu i divie”

                                                Czynię wyjątek dla nie mieszania realu z wirtualem.
                                                • Gość: lady_hawk wyjatek? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.10.02, 16:05
                                                  Gość portalu: Scan napisał(a):

                                                  > Bo to proste jest.
                                                  >
                                                  > Mój komputer ( jako że Lady Hawk wówczas dostępu do
                                                  > sieci nie miała).
                                                  >
                                                  > Moja „Antologia angielskiej poezji niepoważnej”. Miał
                                                  > być żart, ale w kontekście tego o czym dowiedziałem się
                                                  > później :
                                                  >
                                                  > "Że jedna pani drugiej Pani, całkiem niedawno miała za
                                                  > złe, że ta przyznała się do Bertoldiego, a wszystko
                                                  > przecież miało spaść na Scana" - cała sprawa nabiera
                                                  > innego znaczenia.
                                                  >
                                                  > Mój priv w odpowiedzi na to, „ że wszyscy w tym kraju
                                                  > kłamią i idą w zaparte”.
                                                  >
                                                  > Wcześniej gałązki oliwne, pampersy, obiadki, przewijanie
                                                  > niemowlęcia, praca dyplomowa, prywatne a nie publiczne
                                                  > przeprosiny. Widać nawet niemowlę ma jakiś związek ze
                                                  > sławnym „Cartagina musi być zniszczona”.
                                                  >
                                                  >
                                                  > Jeszcze wcześniej – na prośbę Miriam, na co głupi dałem
                                                  > się namówić – wierszyk o „Łabędziu i divie”
                                                  >
                                                  > Czynię wyjątek dla nie mieszania realu z wirtualem.

                                                  Rozmawialismy, wiesz o czym, Scanie.
                                                  Uwazam, ze jestes nie fair. sad
                                                • Gość: Miriam scanowe sciemnianie IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.02, 17:50
                                                  Gość portalu: Scan napisał(a):

                                                  > Bo to proste jest.
                                                  >
                                                  > Mój komputer ( jako że Lady Hawk wówczas dostępu do
                                                  > sieci nie miała).
                                                  >
                                                  > Moja „Antologia angielskiej poezji niepoważnej”. Miał
                                                  > być żart, ale w kontekście tego o czym dowiedziałem się
                                                  > później :
                                                  >
                                                  > "Że jedna pani drugiej Pani, całkiem niedawno miała za
                                                  > złe, że ta przyznała się do Bertoldiego, a wszystko
                                                  > przecież miało spaść na Scana" - cała sprawa nabiera
                                                  > innego znaczenia.
                                                  >
                                                  > Mój priv w odpowiedzi na to, „ że wszyscy w tym kraju
                                                  > kłamią i idą w zaparte”.
                                                  >
                                                  > Wcześniej gałązki oliwne, pampersy, obiadki, przewijanie
                                                  > niemowlęcia, praca dyplomowa, prywatne a nie publiczne
                                                  > przeprosiny. Widać nawet niemowlę ma jakiś związek ze
                                                  > sławnym „Cartagina musi być zniszczona”.
                                                  >
                                                  >
                                                  > Jeszcze wcześniej – na prośbę Miriam, na co głupi dałem
                                                  > się namówić – wierszyk o „Łabędziu i divie”
                                                  >
                                                  > Czynię wyjątek dla nie mieszania realu z wirtualem.

                                                  Mój scanie, nie czynisz bynajmniej wyjatku mieszania virtualu i realu, Ty to
                                                  robisz od poczatku! Poczatku mojego pobytu na forum. Wcześniej co robiłeś - nie
                                                  wiem. Pisząc, ze na cokolwiek czy do czegokolwiek Cie namawiałam, wywołujesz
                                                  mnie w intrygancki i okropny sposób do swojej tablicy na której Monika chyba
                                                  jeszcze nie skończyła pisać swojej pracy dyplomowej? Do ukończenia tejże
                                                  potrzebna jest Wam obojgu znajomość realowa z Carminą, i jej ferajną i chcesz
                                                  to uczynić przez Borsuka, który daje się nabierać. Poznałeś już część
                                                  forumowego środowiska, posłuchałeś ich zwierzeń, i teraz nawet połkniesz żabę,
                                                  zeby poznać drugą część - czyli poprzez tete i s-ka najprawdopodobnie
                                                  przesyłasz swoje gałązki oliwne teraz w inne rejony Polski smile)
                                                  Postepujesz tak, że odruchowo pociaga się nosem i odruchowo krzywi.
                                                  Głupi na pewno nie jesteś, cwany - z pewnością. Kogo potrzebujesz, temu kwiaty,
                                                  płytki, gościna, ale ja od pocżatku zastanawiałam się, jaki Ty masz w tym
                                                  wszystkim interes? No i miałeś, jak się okazało, nie pomyliłam się. I nie
                                                  wywołuj mnie więcej. Jak mawia Talmud:
                                                  "Boże uchroń mnie od przyjaciół, bo z wrogami sobie sama poradzę"

                                                  Miriam
                                                  • Gość: Hiacynt ______SCUR i godne nicki IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 10.10.02, 18:48
                                                    Gość portalu: Miriam napisał(a):


                                                    > > Czynię wyjątek dla nie mieszania realu z wirtualem.
                                                    >
                                                    > Mój scanie, nie czynisz bynajmniej wyjatku mieszania virtualu i realu, Ty to
                                                    > robisz od poczatku! Poczatku mojego pobytu na forum. Wcześniej co robiłeś -
                                                    > nie wiem.

                                                    > Pisząc, ze na cokolwiek czy do czegokolwiek Cie namawiałam, wywołujesz
                                                    > mnie w intrygancki i okropny sposób do swojej tablicy na której Monika chyba
                                                    > jeszcze nie skończyła pisać swojej pracy dyplomowej? Do ukończenia tejże
                                                    > potrzebna jest Wam obojgu znajomość realowa z Carminą, i jej ferajną i chcesz
                                                    > to uczynić przez Borsuka, który daje się nabierać. Poznałeś już część
                                                    > forumowego środowiska, posłuchałeś ich zwierzeń, i teraz nawet połkniesz
                                                    > żabę, zeby poznać drugą część - czyli poprzez tete i s-ka najprawdopodobnie
                                                    > przesyłasz swoje gałązki oliwne teraz w inne rejony Polski smile)
                                                    > Postepujesz tak, że odruchowo pociaga się nosem i odruchowo krzywi.



                                                    Autor: boaaa@poczta.gazeta.pl
                                                    Data: 16-06-2002 13:05


                                                    Mieszkal raz kiedys w Grodzisku
                                                    Amant o dumnym nazwisku
                                                    Znany intrygant, to wiecie
                                                    Szczurzą naturę swą przecież
                                                    Ma wypisaną na pysku.


                                                    Scur
                                                    Autor: boaaa@NOSPAM.gazeta.pl
                                                    Data: 18-07-2002 10:47

                                                    Na forum aktualności -
                                                    Teatrum niegodziwości:
                                                    Cel pseudonaukowy
                                                    Intrygant zawodowy
                                                    Emocjami ludzi gra w kości.



                                                    i ku pamięci tzw. NICKOM GODNYM

                                                    nicki godne
                                                    czoła chłodne
                                                    trudno pojąć im szalenie
                                                    że grzechem bywa milczenie
                                                    chociaż takie jest wygodne

                                                    Hiacynt

                                                    ps. Stoik dzisiaj napisał:

                                                    Owszem, znane mi są podłe posty pisane pod Twoim adresem, na pewno nie
                                                    wszystkie, ale wiele. Ale nie o nich mowa. W przypadku Hiacynta podałem jeden
                                                    przykład, ale mógłbym wiele. Choćby ciągłe oskarżenia pod adresem Scana wraz
                                                    z dziwnymi żądaniami, by Scan mu się tłumaczył.

                                                    Ten jeden przykład był kłamliwy Stoiku. Przeprosiłęś, a potem brnąłeś dalej.
                                                    Mam mało czasu, ale wrócę do Twojego powtórnego kłamstwa.
                                                  • lady_hawk przylecial ntxt 10.10.02, 19:07
                                                    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                                    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
                                                    >
                                                    >
                                                    > > > Czynię wyjątek dla nie mieszania realu z wirtualem.
                                                    > >
                                                    > > Mój scanie, nie czynisz bynajmniej wyjatku mieszania virtualu i realu, Ty
                                                    > to
                                                    > > robisz od poczatku! Poczatku mojego pobytu na forum. Wcześniej co robiłeś
                                                    > -
                                                    > > nie wiem.
                                                    >
                                                    > > Pisząc, ze na cokolwiek czy do czegokolwiek Cie namawiałam, wywołujesz
                                                    > > mnie w intrygancki i okropny sposób do swojej tablicy na której Monika chy
                                                    > ba
                                                    > > jeszcze nie skończyła pisać swojej pracy dyplomowej? Do ukończenia tejże
                                                    > > potrzebna jest Wam obojgu znajomość realowa z Carminą, i jej ferajną i chc
                                                    > esz
                                                    > > to uczynić przez Borsuka, który daje się nabierać. Poznałeś już część
                                                    > > forumowego środowiska, posłuchałeś ich zwierzeń, i teraz nawet połkniesz
                                                    > > żabę, zeby poznać drugą część - czyli poprzez tete i s-ka najprawdopodobni
                                                    > e
                                                    > > przesyłasz swoje gałązki oliwne teraz w inne rejony Polski smile)
                                                    > > Postepujesz tak, że odruchowo pociaga się nosem i odruchowo krzywi.
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > Autor: boaaa@poczta.gazeta.pl
                                                    > Data: 16-06-2002 13:05
                                                    >
                                                    >
                                                    > Mieszkal raz kiedys w Grodzisku
                                                    > Amant o dumnym nazwisku
                                                    > Znany intrygant, to wiecie
                                                    > Szczurzą naturę swą przecież
                                                    > Ma wypisaną na pysku.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Scur
                                                    > Autor: boaaa@NOSPAM.gazeta.pl
                                                    > Data: 18-07-2002 10:47
                                                    >
                                                    > Na forum aktualności -
                                                    > Teatrum niegodziwości:
                                                    > Cel pseudonaukowy
                                                    > Intrygant zawodowy
                                                    > Emocjami ludzi gra w kości.
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > i ku pamięci tzw. NICKOM GODNYM
                                                    >
                                                    > nicki godne
                                                    > czoła chłodne
                                                    > trudno pojąć im szalenie
                                                    > że grzechem bywa milczenie
                                                    > chociaż takie jest wygodne
                                                    >
                                                    > Hiacynt
                                                    >
                                                    > ps. Stoik dzisiaj napisał:
                                                    >
                                                    > Owszem, znane mi są podłe posty pisane pod Twoim adresem, na pewno nie
                                                    > wszystkie, ale wiele. Ale nie o nich mowa. W przypadku Hiacynta podałem jeden
                                                    > przykład, ale mógłbym wiele. Choćby ciągłe oskarżenia pod adresem Scana wraz
                                                    > z dziwnymi żądaniami, by Scan mu się tłumaczył.
                                                    >
                                                    > Ten jeden przykład był kłamliwy Stoiku. Przeprosiłęś, a potem brnąłeś dalej.
                                                    > Mam mało czasu, ale wrócę do Twojego powtórnego kłamstwa.
                                                  • Gość: borsuk Re: ______SCUR i godne nicki IP: *.dip.t-dialin.net 10.10.02, 21:33
                                                    Hiacynt znowu dumnie zacytowal z boaaa:
                                                    "nicki godne
                                                    czoła chłodne
                                                    trudno pojąć im szalenie
                                                    że grzechem bywa milczenie
                                                    chociaż takie jest wygodne"

                                                    To ja sobie tez zacytuje:

                                                    " kilka osób: Carmina, Borsuk, Hiacynt i Stoik, z których KAZDA
                                                    jest "godnym nickiem" - osobowoscia tego Forum - nie moze sie dogadac.
                                                    Traca czas, potencjal intelektualny, nerwy - na sprawy niepotrzebne!"

                                                    Choc przyznam ze czolo chlodne nie pasuje do Ciebie. Ale ze godnym nickem
                                                    jestes nie da sie ukryc.

                                                    borsuk
                                                  • Gość: Hiacynt Re: scanowe sciemnianie, zatajanie i zakłamanie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 10.10.02, 19:12


                                                    Scan napisał:

                                                    Czynię wyjątek dla nie mieszania realu z wirtualem.



                                                    Miriam napisała:

                                                    Mój scanie, nie czynisz bynajmniej wyjatku mieszania virtualu i realu, Ty to
                                                    robisz od poczatku! Poczatku mojego pobytu na forum. Wcześniej co robiłeś - nie
                                                    >
                                                    > wiem. Pisząc, ze na cokolwiek czy do czegokolwiek Cie namawiałam, wywołujesz
                                                    > mnie w intrygancki i okropny sposób do swojej tablicy na której Monika chyba
                                                    > jeszcze nie skończyła pisać swojej pracy dyplomowej? Do ukończenia tejże
                                                    > potrzebna jest Wam obojgu znajomość realowa z Carminą, i jej ferajną i chcesz
                                                    > to uczynić przez Borsuka, który daje się nabierać. Poznałeś już część
                                                    > forumowego środowiska, posłuchałeś ich zwierzeń, i teraz nawet połkniesz
                                                    żabę,
                                                    > zeby poznać drugą część - czyli poprzez tete i s-ka najprawdopodobnie
                                                    > przesyłasz swoje gałązki oliwne teraz w inne rejony Polski smile)

                                                    Mieszanie realu z wirtualem i wirtualu z realem. Cytaty z podłości Scana, który
                                                    nie uprzedził Tyu, że spotka w Grodzisku Perłę. Pewnie Scan z Moniką badali
                                                    REAKCJE Perły i Tyu i pisali pracę.


                                                    Wirtualne maglowanie piaskownicy - Tyu adres: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
                                                    Gość: Scan 28-06-2002 16:18

                                                    Dlaczego Ty, do k..y nędzy nie potrafisz oddzielić życia prywatnego od
                                                    wirtualnego? Kiedy dzień przed wspólnym spotkaniem skamlałeś by zaprosić M.,
                                                    podając nr jej telef. komórkowego - zrobiłem to dla Ciebie. Warunek OWEJ był
                                                    jeden – „przyjadę z OWYM by wszystko raz na zawsze wyjaśnić i ręce sobie
                                                    podać, tudzież by wszyscy zobaczyli, że przypisywane im zło to nie MY”. .....
                                                    itd


                                                    Re: Wirtualne maglowanie piaskownicy - do Scana
                                                    tyu 28-06-2002 17:00 odpowiedz na list odpowiedz cytując


                                                    Skoro nawet TY, który WIDZIAŁEŚ tyle, piszesz tu takie rzeczy, to znaczy, że
                                                    trzeba mi się stąd zbierać.
                                                    Ale, zanim to zrobię.
                                                    1. Nie "skamlałem", o czym dobrze wiesz: PYTAŁEM, czy będzie, czy jest proszona.
                                                    2. Warunek "Z OWYM" był dla mnie nie do przyjęcia, o czym TEŻ WIEDZIAŁEŚ.
                                                    Zataiłeś to.
                                                    3. "Język w gębie" miałem przez cały czas, o czym TEŻ DOBRZE WIESZ. Czym innym

                                                    5. Czemu milczałeś, gdy wyciągano - i to w fałszywytm świetle - sprawy prywatne
                                                    przeciwko mnie? Teraz ja nie zrobiłem nic GORSZEGO. A wyjaśniłem i przeprosiłem
                                                    nawet za to. Czy nie sądzisz, że WŁAŚNIE TERAZ - po wyjaśnieniu i przyjęciu
                                                    przeprosin - to Ty ponownie rozjątrzasz sprawę?
                                                    Reszta nie nadaje się do skomentowania, więc na tym skończę.


                                                    Re: Wirtualne maglowanie piaskownicy - do Tyu adres: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
                                                    Gość: Scan 28-06-2002 18:04


                                                    Nie mówiłeś tego w piątek w nocy. W sobotę - tak. Zataiłem – przed Tobą, mając
                                                    nadzieję, ze wypierzecie swoje brudy miedzy sobą w realu i realnie dojdziecie
                                                    do porozumienia ( co było zamiarem M i P – za którego ona mówiła.) Bo ja nie
                                                    lubię kłótni i magla. ...

                                                    itd całość w wątku druga wojna


                                                    pisałem już, że Scan celowo doprowadził do spotkania Perły i Tyu w Grodzisku,
                                                    teraz bada reakcje borsuka

                                                    Na forum aktualności -

                                                    Teatrum niegodziwości:
                                                    Cel pseudonaukowy
                                                    Intrygant zawodowy
                                                    Emocjami ludzi gra w kości.

                                                    Hiacynt
                                                  • Gość: tete a tak niedawno .........do Hiacynta IP: *.telan.pl 10.10.02, 20:29

                                                    Stoik kilka tygodni temu w wątku "Fiku-Miku" pisał :

                                                    1. Perła nie musiał się domyślać kim był Bertoldi bo doskonale wiedział
                                                    2. Scan nie miał nic wspólnego z Bertoldim
                                                    3. nie należy wierzyć we wszystko co pisze Miriam
                                                    4. lepiej nie drążyć sprawy Jeniseja - po ujawnieniu tej sprawy na forum może
                                                    być tylko gorzej

                                                    Dzisiaj dowiedziałam się, że :

                                                    1. Perła wie, że Jenisejem jest forumowicz z nickiem na "s" (ale nie jest to
                                                    Stoik, Sceptyk i Scan); wynika z tego, że nie jest to również Bykk, który
                                                    przyznał się wstępnie, nie jest to Hiacynt choć Perła wpadł ostatnio na taki
                                                    pomysł
                                                    2. Miriam współdziałała z Hawk w dziele mieszania na forum (wg. Scana)
                                                    3. Scan z Moniką namieszali na forum by Monika mogła napisać pracę i wszelkie
                                                    objawy gościnnosci (łącznie z kontaktami realnymi) ze strony Scana wynikały
                                                    z tegoż (wg. Miriam)
                                                    4. Borsuk jest "łącznikiem" z ewentualnym realem Carminy (praca Moniki) -
                                                    stąd przyjaźń Scana i podtrzymywanie kontaktu (wg. Miriam)


                                                    Hiacyncie,
                                                    kto tu ściemnia ? (problemy z siecią nieustające, nie przejrzałam innych
                                                    wątków)

                                                    pozdrawiam, smile) tete

                                                  • Gość: Hiacynt Re: a tak niedawno .........do Tete o telefonach IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 10.10.02, 21:29
                                                    Gość portalu: tete napisał(a):

                                                    > Hiacyncie,
                                                    > kto tu ściemnia ? (problemy z siecią nieustające, nie przejrzałam innych
                                                    > wątków)
                                                    >
                                                    > pozdrawiam, smile) tete



                                                    Tete

                                                    też mam problemy z siecią, od rana - jakaś netopatia smile
                                                    oczywiście najpierw cytaty:

                                                    ----------------------------------------------------------------------------
                                                    Re: role i scenariusze
                                                    Autor: Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl
                                                    Data: 22-07-2002 23:19
                                                    ----------------------------------------------------------------------------
                                                    Tete, jeszcze raz piszę, że nie wołałam nikogo na pomoc. Ale, ale... dlaczego
                                                    dotychczas nie przyszło nam wszystkim do głowy, że ktoś - nikt z tych, którzy
                                                    brali udział w "wojnie" - siedzi sobie przy kompie, loguje się jako, a to
                                                    srebro, a to jenisej, a to gribojedow - i pogrąża Miriam i Perłę. Nie dlatego,
                                                    że ich nie lubi. Po prostu naciska guziczki i patrzy, co się stanie - widzi -
                                                    loguje się jako powiedzmy hiacynt prawdziwy - i wypisuje to, co wypisuje, wie,
                                                    że zagrzeje tym sytuację na forum - i patrzy. Zagrzał? Tak. Taka partia szachów
                                                    z cieniem. Dlaczego to robi? Bo ma pracę napisać o wpływie internetu na
                                                    stosunki międzyludzkie. Cos w tym stylu.To ktoś lubiany! Ktoś, kto - być może -
                                                    jako pierwszy przybył do Gminy z palma pokoju! Z zaproszeniem, uzyskał
                                                    zaproszenie także, taki miły, bardzo miły człowiek, który doprawdy w takich
                                                    działaniach, które opisałam, nie widzi niczego złego! Nie przyszło to nam do
                                                    głowy - CZEMU?
                                                    -----------------------------------------------------------------------
                                                    -----


                                                    I jeszcze tego samego dnia:


                                                    ----------------------------------------------------------------------------
                                                    Nie triumfuj borsuk
                                                    Autor: Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl
                                                    Data: 22-07-2002 21:44
                                                    ----------------------------------------------------------------------------
                                                    Zwracasz się w swoim poście - NIESTETY - do mnie również. Czy Ty byłbyś w
                                                    stanie siedzieć przy jednym stole z ludźmi w gościnie, pić z nimi piwo, jeść
                                                    coś-tam, śmiać się i bratać, a potem dowiedziawszy się prawdy o pacynkach, who
                                                    is who, mógłbyś tak wskazać palcem: to jest ten, to tamten/tamta? Mógłbyś?
                                                    (...) Przecież dlaczego mielibyśmy z Perłą, gdyby NIE TO, nie to spotkanie,
                                                    dlaczego mielibyśmy znosić potwarze o bycie pacynkami? Przecież to uderzyło w
                                                    nas, a nie w rzeczywiste pacynki. One zamknęły swoje paszcze i piszą sobie
                                                    pracę, albo gotują obiad, albo przewijają pampersy. Dobrze o tym Wiesz! Z
                                                    lojalności wobec ludzi, których byliśmy gośćmi!!! Musiałam niestety to
                                                    powiedzieć, bo jesteście wszyscy "chłopy w damskich majtkach"! Ale ponieważ
                                                    oni - jestem tego pewna - czytają to, co tu się pisze i nie reaguję, czuję się
                                                    z lojalności zwolniona. Bo widzą, jak tu na nas napadacie niesłusznie i gęby
                                                    mają zatrzaśnięte.(...)
                                                    ----------------------------------------------------------------------------

                                                    cytat z telefonami:
                                                    • dla WSZYSTKICH
                                                    miriamfirst 12-09-2002 14:49 odpowiedz na list odpowiedz cytując


                                                    Moi Mili, nie bardzo mam czas, żeby przeczytać Wasze posty, ale kilka
                                                    przeczytałam, i wniosek: bawcie się sami! Jeśli Wasze dobre samopoczucie trwa,
                                                    niech trwa. Ja, jak widze, przyjaciele moi, nie biorąc w niczym udziału,
                                                    najgorzej na tym wychodzę. Ci, którzy niegdyś się bawili, bawią się dalej,
                                                    niech im będzie na zdrowie. (...)

                                                    Bywały takie sytuacje, że napisałam jakiś post i natychmiast sms albo telefon:
                                                    FANTASTYCZNIE,że tak napisałaś. A moment potem: JAK MOGŁAŚ tak napisać!

                                                    --------------------------

                                                    Tete, myślę, że teraz kilka osób chce się dodzwonić do Miriam.
                                                    Ale co zrobią tzw. godne nicki?
                                                    W jaką wersję teraz uwierzą? A może będą udawały, że wierzą.

                                                    Chętnie bym poprowadził wykład o tzw. pozytecznych ......
                                                    Byli bardzo pozyteczni.

                                                    pozdrawiam

                                                    Hiacynt

                                              • bykk Re:do Borsuka 10.10.02, 14:24
                                                Borsuk,czy robisz wała ze mnie? Przecie wyraźnie "nasz" Hiacek podaje,że
                                                to niby ja?! O czym więc Ty? Po co? Dlaczego? Hiacek rzucił i koniec!
                                                Biedak myśli,że tylko pewna pani jest obrażana,inni nie!
                                                hej!
                                              • Gość: Perła Re: najciemniej pod latarnią jest_____Borsuk IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.02, 16:58
                                                Gość portalu: borsuk napisał(a):

                                                > zwlaszcza jak sie lbem w nia huknie.

                                                nie, wystarczy pomyśleć

                                                > Zlituj sie Perla nad nami. Nie sugeruj.
                                                > Juz raz wrabiales Scana w bertoldiego.

                                                Co?????? A kiedy to???????????


                                                > Tylko Scana - przypominam.
                                                > A gruppenführer Wolff to czworka, jesli dobrze pamietam.

                                                Poważnie: to żart taki był. Nigdy nie było żadnego Wolfa. Nie sądziłem, że
                                                jedno zdanie w żarcie napisane wałkowane będzie z MANIACKIM uporem. Vide: ponoć
                                                napisałem dawno, dawno temu, że "Miriam dużo wie". A teraz ten maniak Hiacynt
                                                na okrągło pyta się mnnie co niby Miriam dużo wie. A ja za cholerę nie wiem o
                                                co mi wtedy chodziło. Za dużo świrów tu, dla normalnych ludzi oczywiście.

                                                >
                                                > Tak dlugo Cie nie bylo, a jak tylko zlaczylem w jednym poscie - tez niczego
                                                nie
                                                >
                                                > twierdzac - hawka z Kryska i jenisejem, to na skrzydlach przyleciales.
                                                >
                                                > Przypadek?

                                                Borsuk, czy i Ty uległeś jakiejś spisokwej teorii tu? Jakby nie wy to nigdy bym
                                                się nie zajął jenisejem czyli S. Bo nie czytałem postów owych. Kryska - NIGDY
                                                nie czytałem też. Nawet w wyszukiwarce nie chce mi się szukać tego.
                                                Najlepiej się z Miriam znamy. Czy Ty myślisz, że my ciągle o forum rozmawiamy?
                                                Że coś planujemy? Że omawiamy jakaś strategię? Mamy tyle ciekawszych spraw na
                                                świecie niż forum to. A piszemy tu bo lubimy. Pomyśl, co ja mogę takiemu
                                                Hiacyntowi zrobić? Napisać, że dupkiem jest. I tyle. Po II wojnie forumowej to
                                                zupełnie uodporniłem się. Tyle Hiacyntowych kłamst na mnie poszło, że teraz
                                                śmieszą mnie co najwyżej cytaty jego czy Tete.
                                                A Carmina? Widzisz, nie przepadam za Jej stylem. Kiedyś szanowałem, po
                                                pochwałach dla Hiacynta za boaaa - przestałem. Poza tym Ona świetnie sobie
                                                radzi tu. SAMA właśnie. Najbardziej Jej wizerunek Hiacynt naruszył. Hiacynt
                                                skupił na sobie mnóstwo niechęci u różnych osób. Hiacynta nie rusza to, bo on
                                                psychikę śleczą ma. Dlatego niektórzy inny sposób mają aby Hiacynta wkurwić
                                                nieźle. Wykazuja braki Carminy i pewne wtedy jest, iż przyleci zapluty, z pianą
                                                śmierdzącą, wkurwiony do białości, że aż miło jest. A Carmina podpuszcza
                                                jeszcze go, że "uczciwie" cytuje niby.

                                                Perła
                                                • snajper55 Re: najciemniej pod latarnią jest_____Borsuk 10.10.02, 17:48
                                                  Gość portalu: Perła napisał(a):

                                                  > Gość portalu: borsuk napisał(a):
                                                  >
                                                  > > zwlaszcza jak sie lbem w nia huknie.
                                                  >
                                                  > nie, wystarczy pomyśleć
                                                  >
                                                  > > Zlituj sie Perla nad nami. Nie sugeruj.
                                                  > > Juz raz wrabiales Scana w bertoldiego.
                                                  >
                                                  > Co?????? A kiedy to???????????
                                                  >
                                                  >
                                                  > > Tylko Scana - przypominam.
                                                  > > A gruppenführer Wolff to czworka, jesli dobrze pamietam.
                                                  >
                                                  > Poważnie: to żart taki był. Nigdy nie było żadnego Wolfa. Nie sądziłem, że
                                                  > jedno zdanie w żarcie napisane wałkowane będzie z MANIACKIM uporem.

                                                  Jedno zdanie w żarcie napisane ????

                                                  Miriam: >Pisałam o jej androginicznej naturze. Przypomnijcie sobie odcinek
                                                  Stawki Większej niz Życie i odcinek Gruppenfurer Wolf. To nie była jedna osoba<
                                                  w:
                                                  www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=2241185&a=2369782

                                                  Perła: >Ja wiem kto, i wszelkie podejrzenia chybine będą. Zbyt proste to by
                                                  było. Gruppenfurerr WOLF nie do namierzenia jest.<
                                                  w:
                                                  www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=2241185&a=2261761

                                                  Perła: >bertoldi zadzwonił do mnie wczoraj. I okazało się, że z waszych wątków
                                                  jest. Ale najciekawsze w tym wszystkim jest, iż to gruppenfurer Wolf jest. W O
                                                  L F.>
                                                  w:
                                                  www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=600275&a=2237589


                                                  Snajper.