Borsuk - pojawienie drugie i ostatnie

    • Gość: żi Re: Borsuk - pojawienie drugie i ostatnie IP: *.biotech.univ.gda.pl 11.10.02, 21:55
      Zasady sekty proroków UCHA SUKA ŻI


      1.Światem rządzi wszechpotężne UCHO SUKA ŻI
      2.Ziemskim namiestnikiem UCHA jest BREGOTT
      3.Świętą Krainą jest Skandynawia (w szczególności Szwecja)
      4.Główna świątynia UCHA znajduje się w Gamla Uppsala (Starej Uppsali)k.
      kurhanów Wikingów
      5.Inne ważne dla kultu UCHA miejsca to:
      -Święta Rzeka Nedre Dalalven
      -miejscowość Untra nad Świętą Rzeką
      -Święty Potok Ogstrommen
      -miejscowość Oje nad Świętym Potokiem
      -Święte Jezioro Siljan
      -miejscowość Dannemora i położone w niej stare kopalnie (Święta Odchłań)
      6.Przy modlitwie należy być zwróconym w stonę Świętej Krainy, w razie pobytu
      w niej - w stronę Gamla Uppsala
      7.Podstawowa modlitwa to wypowiedzenie słów "UCHO SUKA ŻI rządzi światem"
      przy jednoczesnym narysowaniu palcem w powietrzu znaku UCHA
      8.Bardziej skomplikowane modlitwy udostępnione są dla wtajemniczonych
      wyznawców (tj. tych którzy przeszli czas proby)
      9.UCHO SUKA ŻI zawsze należy pisać w całości dużymi literami

      Aby zostać wyznawcą UCHA, należy
      -opublikować na tym forum informację pt. "nowy wyznawca UCHA" zawierają 1024
      zdania "UCHO SUKA ŻI jest wszechpotężne"
      -odwiedzić 2 święte miejsca
      -wymyślić własną modlitwę do UCHA
      -składać UCHU i BREGOTTOWI ofiary









      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem
      UCHO SUKA ŻI rządzi światem




      • Gość: Perła Pijesz razem z Danką w Gdańsku? /nt IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.02, 21:58
        • Gość: Miriam Lady Hawk, Tyu, Scan IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.02, 23:09

          Jaka "jedna pani drugiej pani"? Jakie "zganianie na scana" Hawku,
          zastanowiłabyś się lepiej co mówisz i piszesz. Przyjęłam do wiadomości Twoje
          postępowanie, a nie jest ono fairsad Jest mi tylko przykro.
          Tyu, po prostu zwyczajenie kłamiesz, pisząc, że nied wiedziałeś, czy przyjadę z
          Perłą. Faktem jest, ze siedząc na St. Mieście i spożywając lody, rozmawiałam z
          Toba kilkakrotnie, ponieważ dzwoniłeś, i powiedziałam Ci, że Perła obok mnie
          siedzi i mam zamiar przyjechać z nim na spotkanie, jesli w ogóle przyjadę, bo
          nie jestem pewna czy mię zaproszono.
          Histerycznie przekonywałeś mnie wtedy, że mi tego nie wybaczysz, jeśli z Perła
          przyjadę, i wtedy właśnie pojawił się w całej jaskrawości Twój w stosunku do
          mnie "syndrom tatusia" który nie chciał przyjąć do wiadomości że my heart
          (Miriam heart) nie belong to Daddysmile
          "Karę" we własnym, śmiesznym rozumieniu wymierzyłes mi nazajutrz, nie odzywając
          się do mnie ani słowem u scana, co mię bardzo rozbawiło bo było szalenie
          pretensjonalne i sztuczne. Nie przystawało do panującej atmosfery po prostu.
          Obraziłeś się "smiertelnie" - jak okazało się później - bo patrząc na Ciebie i
          Perłę odnosiło się wrażenie, że z nie wymuszoną sympatia rozmawiałes z Onym.
          Omawialiśmy tę sprawę szeroko po spotkaniu i telefonicznie, remember Daddy?
          Mnie zawsze postrzegałes jako osobe gnębioną przez niezidentyfikowanego
          opryszka - Perłę, w dodatku uważałeś, że ja - nie zdaję sobie z jego
          przemożnego na mnie wpływu - sprawy. Wszystko nie tak, mówiłam Ci - ale Ty
          swoje, zawsze swoje.
          Scan - don't let me down - ok?

          Miriam
          • Gość: Abe Z porannymi pozdrowieniami IP: 209.234.157.* 12.10.02, 10:34
            Dzisiaj obudziłam się z przyjemnym przeswiadczeniem, że
            nauka nieustannie prze naprzód. Zdarza jej się obierać
            fałszywe tropy, ale prędzej czy później pojawia się ktoś
            prawdziwie utalentowany, kto na błędach nieudaczników
            buduje coś naprawdę wartościowego.
            I w tym cała nadzieja.
            Przepraszam za dygresję. Tak naprawdę najważniejsze,
            że chcę Was wszystkich w tym smutnym wątku pozdrowić
            stosownie do okoliczności przyrody.
            A te dzisiaj złociście-błekitno-przejrzyste.
            Pozdrawiam.
            Abe
            • Gość: Abe Re: Z porannymi przeprosinami IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 10:49
              Przepraszam tych, których zmylił adres w nagłówku.
              To te kłopoty z siecią, z ktorymi też ma problem Hiacynt.
              Podobno do poniedziałku mają się skończyć.
              Pozdrowienia są oczywiscie autentyczne.
              Abe
            • Gość: Perła Opatrzność GW jest IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.02, 10:50
              Wcięło nocne posty jak widzę. I dobrze, bo post Abe o Scanie wyjątkowo podły
              był. Scan przegiął bo się otworzył realnie. Pisanie o nieoddanych kasetach,
              zużytym samochodzie, etc. chwały Abe nie przynosi. Każdy z nas w swoim życiu
              coś tam zrobił nie tak. Z roztargnienia, noszalancji lub zwykłego pecha.
              Ocenianie przez ten pryzmat, do tego publiczne, conajmniej niestosowne jest.
              Jednak... sprawa listów to inna bajka jest. Abe, jeżeli je masz, to prześlij
              właścicielom. Póki co, to tylko pomówienie jest.

              Perła
              • Gość: Abe Re: Opatrzność GW jest do Perły IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 11:44
                Gość portalu: Perła napisał(a):

                > Wcięło nocne posty jak widzę. I dobrze, bo post Abe o Scanie wyjątkowo podły
                > był. Scan przegiął bo się otworzył realnie. Pisanie o nieoddanych kasetach,
                > zużytym samochodzie, etc. chwały Abe nie przynosi.

                Perło.
                Twoje oceny z zakresu etyki juz dawno przestały mieć jakąkolwiek wartość.
                Ale przynajmniej nie mieszaj dwóch autorów i nie przesadzaj z własną
                interpretacją.
                Słowem nie wspomniałam o kasetach. Pisałam o czymś "co oprócz wartosci
                materialnej ma dla mnie też sentymentalną i czego nie pozyczyłabym obcej
                osobie". Skąd więc wywnioskowałeś, ze to chodzi o kasety ?
                Czy wiesz tez jakie filmy na nich był?
                To Scan napisał, ze chodzi o kasety, czym jasno potwierdził, ze nie kłamię.
                Nie pisałam także o zużytym samochodzie, tylko o samochodzie tanim w
                eksploatacji - bo podobno jest na gaz (tak przynajmniej kiedys powiedział
                mi Scan).
                Nigdy nie oceniam ludzi po stopniu zużycia ich samochodów, juz chocby dlatego,
                że według tak ustawionej hierarchii znalazłabym się na samym jej dole,
                ponieważ obecnie samochodu w ogóle nie posiadam.
                To tyle na temat mojej wyjątkowej podłości.


                Każdy z nas w swoim życiu
                > coś tam zrobił nie tak. Z roztargnienia, noszalancji lub zwykłego pecha.
                > Ocenianie przez ten pryzmat, do tego publiczne, conajmniej niestosowne jest.

                Jesteś zbyt wyrozumiały - to jest wręcz ohydne, ale zgodzisz się chyba, że
                oskarżanie mnie i moich bliskich też było publiczne i nie mniej ohydne.
                Czyżbym przeoczyła jakieś przeprosiny?
                Sądzisz, ze tylko moja cierpliwość powinna być nieograniczona?

                > Jednak... sprawa listów to inna bajka jest. Abe, jeżeli je masz, to prześlij
                > właścicielom. Póki co, to tylko pomówienie jest.
                >
                > Perła

                To niestety nie bajka.
                Kiedy to się wydarzyło, ostrzegałam Carminę i Tete, by zachowały ostrozność
                w korespondencji.
                Wybacz - nie jestem listonoszem.
                Nie mam zamiaru kontynuować czegoś, co napawa mnie odrazą.
                Nawet jeśli poprawiłoby to mój wizerunek w twoich oczach.
                Sprawę przypadkowych listów załatwiaj sobie z Hawkiem, który tez podobno był
                adresatem "przez przypadek" - jeśteście chyba w dobrej komitywie?

                Powtórzę za innymi - czytaj dokładnie posty zanim podejmiesz się trudnej sztuki
                oceniania.
                A kluczykami mimo wszystko się nie przejmuj.
                Abe.
                • Gość: Perła Re: Opatrzność GW jest do Abe jest IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.02, 12:07
                  Abe, zawsze ceniłem Cię na forum tym. Masz coś w swoich postach co wyróźniało
                  Cię od innych z "grupy Carminy". To takie trudne do uchwycenia jest, ale jest.
                  Twój post pomyłką był. Co zdarza się. I dlatego dobrze, że nie ma go tu już.
                  Myślę, że powinniśmy nie pisać dalej o tym. Bo rodzi to chore emocje.
                  Napisałem: "wyjatkowo podły". Post. A nie Ty. Mnie też zdażało sie nie
                  błyszcześć w różnych postach tu.

                  Perła
                  • Gość: Perła do Abe suplement jest IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.02, 12:34
                    Gość portalu: Perła napisał(a):

                    > Abe, zawsze ceniłem Cię na forum tym. Masz coś w swoich postach co wyróźniało
                    > Cię od innych z "grupy Carminy". To takie trudne do uchwycenia jest, ale
                    jest.
                    > Twój post pomyłką był. Co zdarza się. I dlatego dobrze, że nie ma go tu już.
                    > Myślę, że powinniśmy nie pisać dalej o tym. Bo rodzi to chore emocje.
                    > Napisałem: "wyjatkowo podły". Post. A nie Ty. Mnie też zdażało sie nie
                    > błyszcześć w różnych postach tu.
                    >
                    > Perła

                    Z Lady Hawk widziałem sie dwa razy w życiu. Raz u Scana i drugi kilka dni temu
                    w Gminie Łódzkiej. Stoik świadkiem tego jest. Forum nie było naszym głownym
                    tematem rozmowy. A tym bardziej kto, co, komu przesłał na priv. Bardzo się
                    mylicie w naszej ocenie, pisąc o wyimaginowanych spiskach, konowaniach,
                    ustaleniach, etc.

                    Perła
                    • Gość: Abe Re: do suplementu IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 12:54
                      Gość portalu: Perła napisał(a):

                      > Gość portalu: Perła napisał(a):
                      >
                      > Z Lady Hawk widziałem sie dwa razy w życiu. Raz u Scana i drugi kilka dni
                      temu
                      > w Gminie Łódzkiej. Stoik świadkiem tego jest. Forum nie było naszym głownym
                      > tematem rozmowy. A tym bardziej kto, co, komu przesłał na priv. Bardzo się
                      > mylicie w naszej ocenie, pisąc o wyimaginowanych spiskach, konowaniach,
                      > ustaleniach, etc.
                      >
                      > Perła


                      Jeśli to prawda, to tym większą przykrość sprawia mi obecny obraz Forum.
                      Garstka pomyleńców kieruje emocjami większości.
                      Stworzyliśmy sobie świat zastępczy jeszcze gorszy od realnego.
                      Abe
                  • Gość: Abe Re: Przyjmuję IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 12:36
                    To bardzo mądra propozycja.
                    Nie sposób ją odrzucić.
                    Masz prawo do własnej oceny i krytyki mojego postu.
                    Cieszy mnie jednak, że w tej sytuacji przynajmniej objawiłeś dobrą wolę
                    rozgraniczając pojedynczy post od całości dokonań autorki smile
                    Małe sprostowanie - nie należę do żadnej "grupy", tym bardziej że dokonało
                    się już sporo przegrupowań.
                    Nie podejmuję i nie podejmowałam żadnych działań grupowych.
                    Wszystko, co piszę, jest wyrazem moich osobistych ocen, sympatii i antypatii.
                    A że jednych lubię bardziej, a często nawet dużo bardziej od innych ...
                    No cóż, wszyscy chyba tak mamy.
                    I w realu i tutaj.
                    Abe
          • lady_hawk Miriam & all 12.10.02, 15:19
            Gość portalu: Miriam napisał(a):

            >
            > Jaka "jedna pani drugiej pani"? Jakie "zganianie na scana" Hawku,
            > zastanowiłabyś się lepiej co mówisz i piszesz. Przyjęłam do wiadomości Twoje
            > postępowanie, a nie jest ono fairsad Jest mi tylko przykro.
            Moge tylko powiedziec, ze rozumiem, co napisalas i przepraszam, bo zwykle
            trzymam jezyk za zebami a w tym przypadku uwazam, ze zastosowano wobec mnie
            podstep, napisalam do Scana, ze jest nie fair. On wie dlaczego a ja tego
            publicznie nie bede rozwijac, bo niczemu to sluzyc nie bedzie. Popelniam pewnie
            blad - i jesli Scan publicznie w tej chwili nie oglosi WSZYSTKIEGO, co ode mnie
            slyszal - bedzie domniemanie, ze przeciek w jednym sugerowac moze i inne..
            Musialby pisac i o moim realu a z kolejnej strony ja sobie tego nie zycze i
            uznalabym to za skandaliczne. Pat.

            Widzicie, jaki to absurd?

            Nie rozumiem, dlaczego odbywa si etu taki spektakl. I najbardziej sa w nim
            rozemocjonowane osoby, ktore sie nie znaja, nigdy nie spotkaly.
            Nic dobrego z tego nie wyjdzie procz poroznienia stron w realu i pozostawienia
            niesmaku.
            Jezeli cokolwiek zostaje napisane w froum, zawsze bedzie poddane publicznej, a
            przynajmniej jest do tego prawo.

            Zegnam

            • lady_hawk gafa i proba wybrniecia 12.10.02, 15:23
              A tak w ogole, to juz klasyka:
              najgrosze gafy popelnia sie probujac wybrnac z tej pierwszej, popelnionej
              niechcacy.

              Zamilkne zatem.
    • Gość: Hiacynt _________KOMUNIKAT IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 12:45

      Ponieważ mam kłopoty z kompem, rankiem ściągnąłem całe wątki

      uzupełnię, jeżeli portal tego wczeniej nie uczyni

      pozdrowienia dla Abe, Carminy, nurniego i Snajpera

      który ponownie odczytał list nie do siebie skierowany smile)

      i błęne wnioski wyciągnął

      co ja mam z tym Snajperem smile

      Hiacynt

      • Gość: Abe Re: Pogodnego dnia Hiacyncie :) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 13:05
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        >
        > Ponieważ mam kłopoty z kompem, rankiem ściągnąłem całe wątki
        >
        > uzupełnię, jeżeli portal tego wczeniej nie uczyni
        >
        > pozdrowienia dla Abe, Carminy, nurniego i Snajpera
        >
        > który ponownie odczytał list nie do siebie skierowany smile)
        >
        > i błęne wnioski wyciągnął
        >
        > co ja mam z tym Snajperem smile
        >
        > Hiacynt
        >
        To się nazywa - "mieć z kimś utrapienie" i zwykle dotyczy niegrzecznych
        dziecismile))
        Abe


        • Gość: Hiacynt Re: Pogodnego dnia Hiacyncie :) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 13:12
          Gość portalu: Abe napisał(a):


          > To się nazywa - "mieć z kimś utrapienie" i zwykle dotyczy niegrzecznych
          > dziecismile))
          > Abe
          >
          >

          dzień mam mglisty, ale pogodny

          serdecznie pozdrawiam Abe

          znikam do wieczora, wyłączam komputer

          Hiacynt
      • Gość: Hiacynt ____przepraszam Danutkę i Tyu IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 13:09
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        >
        > Ponieważ mam kłopoty z kompem, rankiem ściągnąłem całe wątki
        >
        > uzupełnię, jeżeli portal tego wczeniej nie uczyni
        >
        > pozdrowienia dla Abe, Carminy, nurniego i Snajpera


        Danutko

        przepraszam, jestenm świnka
        wczoraj napisałaś, że mnie coraz bardziej lubisz
        a ja dzisiaj zapomnaiłem o Tobie i Ciebie nie pozdrowiłem

        wczoraj ważny list napisałaś, po raz kolejny mi pomogłaś
        kiedy Ci się odwdzięczę i jak?
        pamiętam, jak mnie broniłaś przed Borsukiem piszącym o mojej ślepej nienawiści
        smile))

        na moje usprawiedliwnienie

        sobota pracująca smile robię kilka rzeczy na raz smile

        pozdrawiam również Tyu ,

        nie daj się, bezczelnie kłamią

        oni prywatne sprawy wyciagali, nie ty

        Hiacynt


      • Gość: snajper Re: _________KOMUNIKAT IP: *.acn.waw.pl 12.10.02, 15:38
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        >
        > Ponieważ mam kłopoty z kompem, rankiem ściągnąłem całe wątki
        >
        > uzupełnię, jeżeli portal tego wczeniej nie uczyni

        Będę wdzięczny. Były to dla mnie ważne posty. Zresztą przecież wiesz. smile

        > pozdrowienia dla Abe, Carminy, nurniego i Snajpera
        >
        > który ponownie odczytał list nie do siebie skierowany smile)

        Posty publikowane na Forum są, siłą rzeczy, do wszystkich skierowane. Tajemnicę
        korespondencji privy zapewniają, choć też nie zawsze. wink)

        > i błęne wnioski wyciągnął

        Aaaa, to już byś musiał dokładniej uzasadnić. smile)

        > co ja mam z tym Snajperem smile
        >
        > Hiacynt

        Pozdrawiam. smile)
        • Gość: Hiacynt Snajperze IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 15:42
          Gość portalu: snajper napisał(a):

          > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
          >
          > >
          > > Ponieważ mam kłopoty z kompem, rankiem ściągnąłem całe wątki
          > >
          > > uzupełnię, jeżeli portal tego wczeniej nie uczyni
          >
          > Będę wdzięczny. Były to dla mnie ważne posty. Zresztą przecież wiesz. smile
          >
          > > pozdrowienia dla Abe, Carminy, nurniego i Snajpera
          > >
          > > który ponownie odczytał list nie do siebie skierowany smile)
          >
          > Posty publikowane na Forum są, siłą rzeczy, do wszystkich skierowane.
          Tajemnicę
          >
          > korespondencji privy zapewniają, choć też nie zawsze. wink)
          >
          > > i błęne wnioski wyciągnął
          >
          > Aaaa, to już byś musiał dokładniej uzasadnić. smile)
          >
          > > co ja mam z tym Snajperem smile
          > >
          > > Hiacynt
          >
          > Pozdrawiam. smile)

          Twojego listu jeszcze nie wkleiłem, brak czasu.

          Wklekję jednoczensie z odpowiedzią.

          Rano miałem czas tylko aby napisać jeden list -
          i odpowiedziałem tylko na twój list w funclubie smile)
          a potem wszystko wcięło razem z moim listem.

          Pozdrawiam

          Hiacynt
    • nocny_portier Myszko, to była noc! 12.10.02, 14:48
      Hiacek, to ubecki zwyczaj jest takie utajnianie akt.
      Nie można trzymać wszystkich w napięciu, samemu przygotowując
      akt oskarżenia. Za karę będziesz musiał poszukać zmian,
      które wprowadziłem w poniższych postach - autorzy pewnie
      nie zaprotestują, ale Tobie się to nie spodoba. Baw się dobrze.


      • Do Scana o pewnym Scanie adres: *.poznan.sdi.tpnet.pl
      Gość: Abe 11-10-2002 23:50 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      Piszę do Scana, którego znałam i z F, i realnie przed spotkaniem w Grodzisku.
      To był miły i ciepły człowiek. Taki od otarcia łez i od małpich figli.
      Wiele rozumiejący, uczynny, do tego ciekawy rozmówca.
      Przyjaciel, z którym naturalne wydawało się dzielenie konta o znanym obojgu
      haśle.
      Aby uprzedzic zarzut, że mieszam real z wirtualem, powiem krótko - dano mi do
      tego prawo zdaniem rzuconym Hiacyntowi:"Abe bardzo się z tego smiała na
      privach". Zdanie przynajmniej częściowo mijające się z prawdą i mające na celu
      nic innego, jak tylko pognębienie przeciwnika. Lepiej niż ktokolwiek inny
      wiedziałeś, że Hiacynta lubię, choć pewne cechy jego forumowego istnienia
      drażniły mnie i nadal drażnią. Nie jest to jednak powód do "śmiechu bardzo",
      a co najwyzej do uśmiechu z przymruzeniem oka. Sądzisz naprawdę, że dałabym
      sobie prawo do traktowania z wyższością czyichś słabostek i wysmiewania się z
      nich "bardzo" w sytuacji, gdy wiem, że mnie samej niezmiernie daleko do
      doskonałosci?
      Toczyliśmy całkiem realne dysputy i boje o Hiacynta i Carminę. Przypomnij
      sobie.
      I miej odwagę przyznać to głośno. Czy nie zapowiadałeś wprowadzenia
      zamieszania
      na F, którego podmiotami mieli być Carmina i Hiacynt (bo nudno i trzeba to F
      rozruszać)? Czy wreszcie nie oznajmiłeś mi w mailu tuż przed spotkaniem
      jesiennym, żebym weszła na F bo oto rozpoczyna się teatrum, a wkrótce potem
      pojawiła się Kryska? Cóż dziwnego, ze tak intensywnie rozpytywałam o nią na
      spotkaniu, co zbyłeś wzruszeniem ramionami, a co Hawk jednak (jak widać)
      odnotowała, a teraz używa jako argumentu przeciwko mnie.
      Nie wiem co się stało. Prawdopodobnie zdobycie mojego zaufania było ci do
      czegoś potrzebne i od samego początku nasze kontakty temu właśnie służyły.
      Mimo wszystko tego dawnego Scana zachowuję we wdzięcznej pamięci.

      Nowy Scan, czy Scam - jak się sam podpisuje zaczął od pożyczenia ode mnie
      czegoś, co oprócz wymiernej wartosci materialnej ma dla mnie przede wszystkim
      wartość sentymentalną i z pewnością osoba nie ciesząca się moim zaufaniem
      nie mogłaby liczyć na taką pożyczkę. Odebrał to osobiscie z mojego domu, a
      teraz najwyraźniej zapomniał i drogi, i adresu. Moja strata - oznajmiono mi
      wszak, że frycowe będzie podwójne.
      Ta sama odmiana Scana przesłała mój pełen obaw list (bardzo prywatny) do Stoika
      - podobno "dla sprawy". W ogóle (moze dla zachowania równowagi) listy zaczęły
      zmieniać swoich adresatów. Ja jestem w posiadaniu listu od Miriam na temat
      Carminy oraz jednego z listów Carminy (obu nie do mnie adresowanych i
      przesłanych mi wbrew mojemu wyraźnemu protestowi). Teraz słyszę, że nie tylko
      ja byłam "przypadkowym adresatem" - przydarzyło się to także Hawkowi (a trudno
      nas chyba podejrzewać o zmowę).
      O wiele więcej wymagałoby jeszcze wyjasnienia, ale już wystarczająco mnie mdli.

      Powyższy tekst ma służyć jako podstawa do następującej petycji:
      1. nie pisz więcej o swoim honorze, honorowych sprawach do załatwienia,
      nieodpartej potrzebie wysyłania gdzies Grant'sa i tym podobnych,
      2. nie udzielaj nikomu nauk o przestrzeganiu zasady nie mieszania wirtualu
      z realem,
      3. dyskretnie przemilczaj wszelkie uwagi na temat dyskrecji,
      4. nie używaj więcej argumentu o "domniemaniu niewinności" (w swoim czasie
      i w innych sprawach ten przepis na F nie obowiązywał i ty byłeś pierwszym,
      który sie mu sprzeniewierzył),
      5. przestań wreszcie oczerniać Perłę (którego zwolenniczką nie jestem, ale
      szlag mnie trafia na każdą niesprawiedliwość) w sprawie nie dochodzących
      przesyłek i załatw wreszcie sobie tę sprawę z pocztą (przypomnij sobie
      moje dwie polecone przesyłki, które tez do ciebie nie doszły, a których
      dowody nadania widziałeś na własne oczy),
      6. na koniec wreszcie - przestań manipulować ludźmi w sobie tylko znanym celu,
      to, co zrobiłeś z Borsukiem przekracza już wszelkie wyobrazenie,

      Zapewne nie jestem człowiekiem, na którego opinii szczególnie ci zależy,
      ale trochę cywilnej odwagi być może pomogłoby ci zachować na tym F twarz.
      Szczerze ci tego życzę, a jeszcze bardziej temu, ktorego uwazałam za bliskiego
      mi człowieka.
      Abe.




      • Abe adres: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
      Gość: Scan 12-10-2002 00:14 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      Wybacz Abe. Diabła bym się prędzej spodziewał.

      Ale ciekawie jest Cię poczytać po roku.

      Stoik pewnie prosił Cię o mail do siebie, bo od dawna
      się dobijam o Twój adres - nie tylko u niego - dla
      oddania kaset. Zapakowane w paczce wraz Grantsem, bo
      długi spłacam - od stycznia. W sierpniu będąc służbowo
      w okolicach sporo czasu zmitrężyłem z paczką w
      bagażniku. Adresu nie mam jak i korespondencji z Tobą -
      wywaliłem wszystko, po Twoich oskarżeniach. Wraz z iskrą
      Bożą. Na nazwisko nie podają adresu.Ochrona danych.
      Teraz potrójne frycowe.
      Witaj w klubie.
      Zemdlony.
      P.S.
      List kopiuję - by nie przepadł. Lecę pokazać. Jako
      absolutne kuriozum.


      • Re:tez do Abe
      nurni 12-10-2002 00:43 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      Abe

      choc b wazny
      to nie wiem czy potrzebny
      ten Twoj glos

      kregoslup juz przetracony
      nie brudz sobie rak

      serdecznie

      nurni

      Gość portalu: SZCZUR napisał(a):

      > Teraz potrójne frycowe.


      lapki juz przytrzasniete szczurku?
      • nocny_portier Nie kochać w taką noc - to grzech! 12.10.02, 14:51
        Ciąg dalszy nocnych Polaków rozmów:


        • Niefrasobliwość nieusprawiedliwiona adres: *.poznan.sdi.tpnet.pl
        Gość: Abe 12-10-2002 01:00 odpowiedz na list odpowiedz cytując

        W dobrym, widzę, jesteś humorze i nie zamierzam ci go odbierać, skoro nawet
        mój post ci go nie nadwerężył.
        Mój adres mailowy nie istnieje dla nikogo. Mozesz nie prosić.
        Jeśli masz potrzebę wyrównania rachunków i nadal ten tani w eksploatacji
        samochód, to spróbuj po kłębku. Nadal mieszkam tam, dokąd już raz trafiłeś.
        Paczkę możesz zostawic u sąsiadów, choć chciałabym mieć szansę zadania ci
        kilku
        trudnych pytań twarza w twarz i usłyszenia odpowiedzi.
        Moje oskarzenia skierowane były w privie -tylko do ciebie.
        Twoje - ustami Borsuka - były publiczne i dotyczyły nie tylko mnie.
        Musisz zdawać sobie sprawę z tego, co zrobiłeś.
        Bagatelizowanie nie przyniesie ci chwały.
        Przeprosiny i wyjasnienie nie przyniosłoby ci ujmy.
        Co do iskry bozej, to wspomniany diabeł już dawno zrobił z nią co zechciał.
        Jednak szkoda.
        Abe


        • Abe i inni
        carmina 12-10-2002 00:59 odpowiedz na list odpowiedz cytując

        Gość portalu: Abe napisał(a):

        (tu Carmina, wzorem Hiacka, wkleja cały post "Do Scana...")
        __________________________________

        Dzielilam się z Tobą moja intuicyjna oceną niektórych osób znanych mi tylko
        wirtualnie. Wtedy rózniłysmy się w niektórych poglądach, pamiętasz? Ja dosyć
        mocno przywiązuję się do swojego zdania, zwłaszcza tego emocjonalnego. Chyba
        słusznie. Jak widać po tym co się tu ostatnio wyjasnia - na ogól mnie nie
        zawodzi. I dlatego nie daję się namówić na spotkania realne, choć dobrze czuję
        się w okolicznosciach "imprezowych" smile Ale jednak mam nosa. I były wielokrotne
        nici. Nie dałam się "uwieść" - ani gmina, ani Steinberg, ani Grodzisk. A kilka
        osób wie jednak, ze nie jestem wąsatym maszynistą z czerwonym nosem smile))) (
        jednak proszę, zachowajcie tę wiedzę dla siebie, w tych niespokojnych czasch,
        sami widzicie... szszszsz....smile
        Co ciekawe - intuicyjnie zaufałam tym osobom, które okazały się zawsze
        uczciwe. Tak po ludzku, elementarnie uczciwe. Czuję się bezpiecznie, wiem, ze
        info o mnie są w dobrych rękach. Nie jest tego dużo, o nie smile Tak w sam raz.
        Ale na pewno nikt po sieci ani moich UFNYCH listów, ani zdjęć - szanując moje
        przywiązanie do "wirtualności" - nie rozsyła.
        I taką ostrozność doradzam wszystkim. Pokrywa się to z radami wielu innych
        osób, które "co nie co" przezyły na forum: Nie ufaj za szybko.

        Ja ze Scanem zawarłam rozejm. Przepraszał, za Bertoldiego chyba. A mnie łatwo
        ująć: dobre słowa, kwiaty, muzyka, rozmowa o dzieciach - łatwy do rozgryzienia
        jest mój profil psychologiczny. No i opadają kolce ze smoczej skóry. I nie
        jestem wtedy zbyt wymagająca, nie drązę, nie wyjasniam, "o nic nie pytam". Ale
        efekt jest taki, ze nadal nie rozumiem. Tylko, tak sobie myslę, ze ja nie
        muszę rozumieć. Ja pewne rzeczy czuję. Tylko motywów czasem nie ogarniam.

        Narzekacie, ze Hiacynt Was zmęczył cytatami. Nie tylko zmęczył, ale niektórych
        okropnie zdemaskował. Nie pozwolil szargać imienia Abe i jej męża. Nie
        pozwolił
        aby obrażano mnie, gdy nie mogłam sie bronić, bo od miesięcy nie pisałam
        wtedy,
        nie pozwolił przeinaczac historii forum, jak to próbowali niektórzy zrobić,
        wzorując się na wątkach z Orwella. Hiacynt może i musi ubrać zarękawki, żeby
        się w archiwum nie zakurzyć, ale gdyby nie on, to forum byłoby miejscem, gdzie
        nikt nie ponosi za nic odpowiedzialności. Gdzie mozna pisać o tym, ze jakiś
        tam
        sklep z lalką to burdel, ktoś tam jest dziewką z przedmieścia, ktos tam
        śmierdzi padliną, o wiadomym komando, o robactwie i wiele innych
        obrzydliwości . I to nie jako pacynka, która pisze sobie z boku i znika, nie.
        Jako odwazny facecik tak sobie popisuje. To dowód odwagi na tym forum jest
        własnie - plugastwa i rzeczy haniebne pod własnym nickiem pisać. Tylko -
        przepraszam - jakiej odwagi? Przecież potem napastnik poprawia grzywkę,
        żałosna business woman przełknie w biurze szybkiego knedla, pani rezyser
        skropi
        się Shiseido - i piszą sobie dalej, jak gdyby nigdy nic, i - mają z kim
        pisać. Bo nie stało się nic.
        A za chwile, napiszą, ze to nie oni tak pisali. I dlatego zmuszają znużonych
        ludzi do cytowania i wklejania linków. Wszyscy mamy dość kłotni, ale nie może
        ona zakończyc się tryumfem kłamstwa i matactw. A gdyby nie te linki i cytaty -
        wiele róznych brudnych spraw dalej kwitłoby w ukryciu. A Czarna Mańka
        przejełaby władzę absolutną.
        I za to, ze walczą o uczciwe forum - dziękuję Hiacyntowi i Tete. Abe. Innym
        przyzwoitym ludziom. Bo podział na tym forum nie zalezy od tego , czy się mnie
        lubi czy nie, jak mysli Stoik, ja tu nie jestem ważna. Ot tyle, co papierek
        lakmusowy.

        Carmina

        p.s.
        Borsuku, czy Ty tego nie widzisz?


        • Do Carminy i Nurniego adres: *.poznan.sdi.tpnet.pl
        Gość: Abe 12-10-2002 01:18 odpowiedz na list odpowiedz cytując

        Carmino.
        Masz rację w wielu kwestiach. Juz gdzies pisałam wczesniej, ze Hiacynt wyrecza
        nas w nurzaniu się w błocie. Ja to naprawde doceniam i jasno mu to napisałam.
        Wiem, jak wiele mu zawdzięczam - wiecej niźli Ty czy nawet on sam mozecie się
        domyślać.
        Ale wiem też, ze od pewnego czasu nie potrzebuję już adwokata i nie chcę być
        argumentem we wzajemnych przepychankach. Nadszedł czas (przy pomocy Hiacynta),
        gdy sama moge do końca załatwić swoje sprawy, skoro jestem tu obecna i czuję
        Wasze wsparcie. Ponad wszystko zaś pragnę końca wzajemnych oskarżeń.
        Od dawna stosuję metodę omijania wrednych postów i nie mam zamiaru angażować
        się w jakiekolwiek przepychanki. Wiesz dobrze, ze wojna nie jest moim żywiołem.

        Nurni.
        Szkoda, że Cię wczesniej nie było.

        Pozdrawiam Was.
        Abe


        • hmmm... adres: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl
        Gość: Miriam 12-10-2002 01:52 odpowiedz na list odpowiedz cytując

        Przeczytałam właśnie, że otrzymywane przez "godne nicki" listy, przesyłane
        były
        innym "godnym nickom". To obleśne. Gorsze aniżeli jakikolwiek obrzydliwy post
        na forum pisany ogólnie. Okazało się już wystarczająco dużo. Ktos mi tu pisze,
        że "byłam bertoldim". Oświadczam, że nie byłam, nie uczestniczyłam, a mam
        sobie
        za złe, że cokolwiek o tym napisałam będąc w stanie poirytowania,
        który "wymoderował" u mnie pewien uroczy pan, tak mi się wydawało wtedy, a
        potem jeszcze goscił u siebie. Milutkiesad



        Miriam


        • fruwające listy są adres: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl
        Gość: Perła 12-10-2002 02:16 odpowiedz na list odpowiedz cytując

        Sam poznałem smak przekazywania moich listów innym. Robił to nasz
        nieskazitelny, uczciwy, wspaniały tyu. Pisał do mnie a ja mu zaufaniu
        odpisywałem. Nie mineła godzina a mój list do tyu znajdował sie na skrzynce
        innej osoby z forum. Jak leci, bez skrótów. I tak powstał
        domniemany "trójkąt".
        Chyba bermudzki to był. A przecież to taki wyważony forumowicz jest, i uczciwy
        ponoc, i prawdomówny, i spokojny, i w ogóle.
        o Hiacyncie teraz - budowany kolejny pomnik tu jest. a przecież doświadczyłem
        osobiście, i nie tylko ja, EWIDENTNYCH KŁAMSTW jego. I manipulacji, i chorych
        postów. Bandyckich napadów na kobiety. To bohaterski Hiacynt wprowadził tytuły
        postów typu "kłamiesz Miriam". Ten chory osobnik pisze wciąz brednie,
        typu: "kto do ciebie dzwonił Perła?", gdy ja w tym czasie czytałem lub
        spacerowałem lub zastanawiałem sie nad czarnymi dziurami w kosmosie. Aż
        człowieka zatykało. Gdy mu zadawałem pytania - uciekał. Hiacynt może imponować
        Carminie, ale nie mnie, bo jego kłamstwa znam.
        Carmina oprócz przyrządzania na forum różnych zapiekanek, agresywna w sumie
        osoba jest. to nawet w powyżyszym poście widać. Jak to u Dulskiej w zwyczaju
        jest. Np. mój post do Hołdysa skomentowany przez nią. hołdys napisal, iż
        zadziwił go mój szyk i chciałby pod to muzykę napisać. A
        • nocny_portier Sorry, Perła - nie chciałem Ci nic ucinać. 12.10.02, 15:00
          Jako zadośćuczynienie - całość.

          • fruwające listy są adres: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl
          Gość: Perła 12-10-2002 02:16 odpowiedz na list odpowiedz cytując

          Sam poznałem smak przekazywania moich listów innym. Robił to nasz
          nieskazitelny, uczciwy, wspaniały tyu. Pisał do mnie a ja mu zaufaniu
          odpisywałem. Nie mineła godzina a mój list do tyu znajdował sie na skrzynce
          innej osoby z forum. Jak leci, bez skrótów. I tak powstał
          domniemany "trójkąt".
          Chyba bermudzki to był. A przecież to taki wyważony forumowicz jest, i uczciwy
          ponoc, i prawdomówny, i spokojny, i w ogóle.
          o Hiacyncie teraz - budowany kolejny pomnik tu jest. a przecież doświadczyłem
          osobiście, i nie tylko ja, EWIDENTNYCH KŁAMSTW jego. I manipulacji, i chorych
          postów. Bandyckich napadów na kobiety. To bohaterski Hiacynt wprowadził tytuły
          postów typu "kłamiesz Miriam". Ten chory osobnik pisze wciąz brednie,
          typu: "kto do ciebie dzwonił Perła?", gdy ja w tym czasie czytałem lub
          spacerowałem lub zastanawiałem sie nad czarnymi dziurami w kosmosie. Aż
          człowieka zatykało. Gdy mu zadawałem pytania - uciekał. Hiacynt może imponować
          Carminie, ale nie mnie, bo jego kłamstwa znam.
          Carmina oprócz przyrządzania na forum różnych zapiekanek, agresywna w sumie
          osoba jest. to nawet w powyżyszym poście widać. Jak to u Dulskiej w zwyczaju
          jest. Np. mój post do Hołdysa skomentowany przez nią. hołdys napisal, iż
          zadziwił go mój szyk i chciałby pod to muzykę napisać. A ja mu żartem: "napisz
          cos dla Perły", muzykę dla szyku tego znaczy się. A Carmina zrozumiała, iz ja
          piszę prosbę do Hołdysa o post do mnie. Tępota lub złosliwość to jest.
          Abe, wyjaśnij mi jeśli możesz, dlaczego szalałaś pewnej nocy jako
          pacynka "platyna" i biegałaś za mna po forum. Fakt, przyznałas sie do tego,
          ale
          do dzisiaj nie rozumiem Twych intencji.

          Perła
        • carmina Ale dziwne! 12.10.02, 22:00
          nocny_portier napisała:

          > (tu Carmina, wzorem Hiacka, wkleja cały post "Do Scana...")
          > __________________________________
          >
          > Dzielilam się z Tobą moja intuicyjna oceną niektórych osób znanych mi tylko
          > wirtualnie. Wtedy rózniłysmy się w niektórych poglądach, pamiętasz? Ja dosyć
          > mocno przywiązuję się do swojego zdania, zwłaszcza tego emocjonalnego. Chyba
          > słusznie. Jak widać po tym co się tu ostatnio wyjasnia - na ogól mnie nie
          > zawodzi. I dlatego nie daję się namówić na spotkania realne, choć dobrze
          czuję (...)
          ______________________________________________

          Do jakich ztrików posuwa się ta C: klika "odpowiedz cytując", i pisząc do Abe
          odnosi się do jej postu. Co za upadek obyczajów smile
    • tyu Borsuk - pożegnanie 12.10.02, 14:48
      Borsuku!

      Wszedłem do tego wątku - Twojego wątku - zostawiłem parę uwag, ale teraz -
      wybacz - mam dość. Spadam. Stąd to pożegnanie w tytule.

      Nie - żeby się żegnać "na wieki". Ja WCIĄŻ liczę na dyskusje z Tobą, Hiacyntem
      i innymi, z którymi nie zgadzam się mniej lub bardziej, ale których szanuję.
      Kiedyś, gdzieś, w milszym miejscu.

      Po prostu - znowu zaczyna się tu dziać to, czego coraz bardziej nie znoszę.
      Bodaj jeden Hiacynt ma zdrowie i odporność, by ciągnąć pewne sprawy dalej.
      Życzę mu więc nadal tej żelaznej odporności - i sukcesu.

      Co mam na myśli pisząc o tym "dzianiu się"?
      Kiedyś napisałeś, Borsuku, o Miriam: że w co trzecim poscie zaprzecza co
      drugiemu. Podziwiam Twą przenikliwość: dziś dała jaskrawy dowód słuszności
      Twojej oceny. Mam oczywiście na myśli jej post:


      Lady Hawk, Tyu, Scan
      Autor: Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl
      Data: 11-10-2002 23:09
      ...
      Tyu, po prostu zwyczajenie kłamiesz, pisząc, że nied wiedziałeś, czy przyjadę z
      Perłą. Faktem jest, ze siedząc na St. Mieście i spożywając lody, rozmawiałam z
      Toba kilkakrotnie, ponieważ dzwoniłeś, i powiedziałam Ci, że Perła obok mnie
      siedzi i mam zamiar przyjechać z nim na spotkanie, jesli w ogóle przyjadę, bo
      nie jestem pewna czy mię zaproszono.
      Histerycznie przekonywałeś mnie wtedy, że mi tego nie wybaczysz, jeśli z Perła
      przyjadę, i wtedy właśnie pojawił się w całej jaskrawości Twój w stosunku do
      mnie "syndrom tatusia" który nie chciał przyjąć do wiadomości że my heart
      (Miriam heart) nie belong to Daddysmile
      "Karę" we własnym, śmiesznym rozumieniu wymierzyłes mi nazajutrz, nie odzywając
      się do mnie ani słowem u scana, co mię bardzo rozbawiło bo było szalenie
      pretensjonalne i sztuczne. Nie przystawało do panującej atmosfery po prostu.
      Obraziłeś się "smiertelnie" - jak okazało się później - bo patrząc na Ciebie i
      Perłę odnosiło się wrażenie, że z nie wymuszoną sympatia rozmawiałes z Onym.
      Omawialiśmy tę sprawę szeroko po spotkaniu i telefonicznie, remember Daddy?
      Mnie zawsze postrzegałes jako osobe gnębioną przez niezidentyfikowanego
      opryszka - Perłę, w dodatku uważałeś, że ja - nie zdaję sobie z jego
      przemożnego na mnie wpływu - sprawy. Wszystko nie tak, mówiłam Ci - ale Ty
      swoje, zawsze swoje.
      ...


      Borsuku!

      Jak widzisz, sprawa jest trzeciorzędnej wagi: wiedział, czy nie wiedział,
      mówiła, czy nie mówiła... Magiel firmy M.,P.&Co.

      Podałem tu parę uwag do pełnego oglądu sytuacji - i tyle.
      Kto mi ufa - i tak, bez głupich tłumaczeń z mojej strony, uwierzy.
      Co natomiast zrobią "misie-pysie"- nie obchodzi mnie zupełnie. Może znów, jak
      kiedyś, Miriam z właściwym sobie wdziękiem oświadczy, że po lekturze tego postu
      zerzygała się? A Perła znów bluźnie czymś tam na temat mego obleśnego wyglądu,
      ohydnego charakteru, zachowania w Grodzisku (a może w "Matrixie"?)... Itd itp.

      Idę na obiad i nie wracam.
      Nie zazdroszczę Ci, ale użeraj się ze swymi nieproszonymi gośćmi sam.
      O ile, oczywiście, będziesz miał na to ochotę. Osobiście wątpię, ale - wybór
      należy do Ciebie. Ja swojego już dokonałem.

      Pozdrawiam Ciebie i wszystkich pozdrawialnych.
      Czyli kogo?
      Już oni będą wiedzieć, że to do nich.

      Do miłego.
      tyu
      • Gość: Perła tyu tchórzem jest IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.02, 14:58
        pod pozorem obiadu uciekł, wcześniej niezapomniawszy naubliżać. A moje listy
        chamie jeden? Wytłumacz się gnojku.

        Perła
      • Gość: Miriam Re: Borsuk - pożegnanie IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 00:37
        tyu napisał:

        > Borsuku!
        >
        > Wszedłem do tego wątku - Twojego wątku - zostawiłem parę uwag, ale teraz -
        > wybacz - mam dość. Spadam. Stąd to pożegnanie w tytule.
        >
        > Nie - żeby się żegnać "na wieki". Ja WCIĄŻ liczę na dyskusje z Tobą,
        Hiacyntem
        > i innymi, z którymi nie zgadzam się mniej lub bardziej, ale których szanuję.
        > Kiedyś, gdzieś, w milszym miejscu.
        >
        > Po prostu - znowu zaczyna się tu dziać to, czego coraz bardziej nie znoszę.
        > Bodaj jeden Hiacynt ma zdrowie i odporność, by ciągnąć pewne sprawy dalej.
        > Życzę mu więc nadal tej żelaznej odporności - i sukcesu.
        >
        > Co mam na myśli pisząc o tym "dzianiu się"?
        > Kiedyś napisałeś, Borsuku, o Miriam: że w co trzecim poscie zaprzecza co
        > drugiemu. Podziwiam Twą przenikliwość: dziś dała jaskrawy dowód słuszności
        > Twojej oceny. Mam oczywiście na myśli jej post:
        >
        >
        > Lady Hawk, Tyu, Scan
        > Autor: Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl
        > Data: 11-10-2002 23:09
        > ...
        > Tyu, po prostu zwyczajenie kłamiesz, pisząc, że nied wiedziałeś, czy przyjadę
        z
        >
        > Perłą. Faktem jest, ze siedząc na St. Mieście i spożywając lody, rozmawiałam
        z
        > Toba kilkakrotnie, ponieważ dzwoniłeś, i powiedziałam Ci, że Perła obok mnie
        > siedzi i mam zamiar przyjechać z nim na spotkanie, jesli w ogóle przyjadę, bo
        > nie jestem pewna czy mię zaproszono.
        > Histerycznie przekonywałeś mnie wtedy, że mi tego nie wybaczysz, jeśli z
        Perła
        > przyjadę, i wtedy właśnie pojawił się w całej jaskrawości Twój w stosunku do
        > mnie "syndrom tatusia" który nie chciał przyjąć do wiadomości że my heart
        > (Miriam heart) nie belong to Daddysmile
        > "Karę" we własnym, śmiesznym rozumieniu wymierzyłes mi nazajutrz, nie
        odzywając
        >
        > się do mnie ani słowem u scana, co mię bardzo rozbawiło bo było szalenie
        > pretensjonalne i sztuczne. Nie przystawało do panującej atmosfery po prostu.
        > Obraziłeś się "smiertelnie" - jak okazało się później - bo patrząc na Ciebie
        i
        > Perłę odnosiło się wrażenie, że z nie wymuszoną sympatia rozmawiałes z Onym.
        > Omawialiśmy tę sprawę szeroko po spotkaniu i telefonicznie, remember Daddy?
        > Mnie zawsze postrzegałes jako osobe gnębioną przez niezidentyfikowanego
        > opryszka - Perłę, w dodatku uważałeś, że ja - nie zdaję sobie z jego
        > przemożnego na mnie wpływu - sprawy. Wszystko nie tak, mówiłam Ci - ale Ty
        > swoje, zawsze swoje.
        > ...
        >
        >
        > Borsuku!
        >
        > Jak widzisz, sprawa jest trzeciorzędnej wagi: wiedział, czy nie wiedział,
        > mówiła, czy nie mówiła... Magiel firmy M.,P.&Co.
        >
        > Podałem tu parę uwag do pełnego oglądu sytuacji - i tyle.
        > Kto mi ufa - i tak, bez głupich tłumaczeń z mojej strony, uwierzy.
        > Co natomiast zrobią "misie-pysie"- nie obchodzi mnie zupełnie. Może znów, jak
        > kiedyś, Miriam z właściwym sobie wdziękiem oświadczy, że po lekturze tego
        postu
        >
        > zerzygała się? A Perła znów bluźnie czymś tam na temat mego obleśnego
        wyglądu,
        > ohydnego charakteru, zachowania w Grodzisku (a może w "Matrixie"?)... Itd itp.
        >
        > Idę na obiad i nie wracam.
        > Nie zazdroszczę Ci, ale użeraj się ze swymi nieproszonymi gośćmi sam.
        > O ile, oczywiście, będziesz miał na to ochotę. Osobiście wątpię, ale - wybór
        > należy do Ciebie. Ja swojego już dokonałem.
        >
        > Pozdrawiam Ciebie i wszystkich pozdrawialnych.
        > Czyli kogo?
        > Już oni będą wiedzieć, że to do nich.
        >
        > Do miłego.
        > tyu


        Widać "Książeczka..." Ingardena została wyrzucona na smietnik.
        Uchybiasz samemu sobie pisząc w ten sposób. To dziwne jak może kulturalny
        pozornie człek, przeistoczyć się w prostaka? Nie może. Albo jest prostaczkiem
        udającym "kulturę", albo osobą, której w żadnych okolicznościach słoma z butów
        nie wyjdzie, bo jej po prostu tam nie ma. Jesteś pan żałosnysad
    • Gość: Hiacynt Lady Hawk, Tyu, Scan ________list Miriam IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 15:01
      • Lady Hawk, Tyu, Scan adres: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl
      Gość: Miriam 11-10-2002 23:09 odpowiedz na list odpowiedz
      cytując


      Jaka "jedna pani drugiej pani"? Jakie "zganianie na scana" Hawku,
      zastanowiłabyś się lepiej co mówisz i piszesz. Przyjęłam do wiadomości Twoje
      postępowanie, a nie jest ono fairsad Jest mi tylko przykro.
      Tyu, po prostu zwyczajenie kłamiesz, pisząc, że nied wiedziałeś, czy przyjadę z
      Perłą. Faktem jest, ze siedząc na St. Mieście i spożywając lody, rozmawiałam z
      Toba kilkakrotnie, ponieważ dzwoniłeś, i powiedziałam Ci, że Perła obok mnie
      siedzi i mam zamiar przyjechać z nim na spotkanie, jesli w ogóle przyjadę, bo
      nie jestem pewna czy mię zaproszono.
      Histerycznie przekonywałeś mnie wtedy, że mi tego nie wybaczysz, jeśli z Perła
      przyjadę, i wtedy właśnie pojawił się w całej jaskrawości Twój w stosunku do
      mnie "syndrom tatusia" który nie chciał przyjąć do wiadomości że my heart
      (Miriam heart) nie belong to Daddysmile
      "Karę" we własnym, śmiesznym rozumieniu wymierzyłes mi nazajutrz, nie odzywając
      się do mnie ani słowem u scana, co mię bardzo rozbawiło bo było szalenie
      pretensjonalne i sztuczne. Nie przystawało do panującej atmosfery po prostu.
      Obraziłeś się "smiertelnie" - jak okazało się później - bo patrząc na Ciebie i
      Perłę odnosiło się wrażenie, że z nie wymuszoną sympatia rozmawiałes z Onym.
      Omawialiśmy tę sprawę szeroko po spotkaniu i telefonicznie, remember Daddy?
      Mnie zawsze postrzegałes jako osobe gnębioną przez niezidentyfikowanego
      opryszka - Perłę, w dodatku uważałeś, że ja - nie zdaję sobie z jego
      przemożnego na mnie wpływu - sprawy. Wszystko nie tak, mówiłam Ci - ale Ty
      swoje, zawsze swoje.
      Scan - don't let me down - ok?

      Miriam


    • Gość: Hiacynt Do Scana o pewnym Scanie_____________list Abe IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 15:04
      • Do Scana o pewnym Scanie adres: *.poznan.sdi.tpnet.pl
      Gość: Abe 11-10-2002 23:50 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      Piszę do Scana, którego znałam i z F, i realnie przed spotkaniem w Grodzisku.
      To był miły i ciepły człowiek. Taki od otarcia łez i od małpich figli.
      Wiele rozumiejący, uczynny, do tego ciekawy rozmówca.
      Przyjaciel, z którym naturalne wydawało się dzielenie konta o znanym obojgu
      haśle.
      Aby uprzedzic zarzut, że mieszam real z wirtualem, powiem krótko - dano mi do
      tego prawo zdaniem rzuconym Hiacyntowi:"Abe bardzo się z tego smiała na
      privach". Zdanie przynajmniej częściowo mijające się z prawdą i mające na celu
      nic innego, jak tylko pognębienie przeciwnika. Lepiej niż ktokolwiek inny
      wiedziałeś, że Hiacynta lubię, choć pewne cechy jego forumowego istnienia
      drażniły mnie i nadal drażnią. Nie jest to jednak powód do "śmiechu bardzo",
      a co najwyzej do uśmiechu z przymruzeniem oka. Sądzisz naprawdę, że dałabym
      sobie prawo do traktowania z wyższością czyichś słabostek i wysmiewania się z
      nich "bardzo" w sytuacji, gdy wiem, że mnie samej niezmiernie daleko do
      doskonałosci?
      Toczyliśmy całkiem realne dysputy i boje o Hiacynta i Carminę. Przypomnij sobie.
      I miej odwagę przyznać to głośno. Czy nie zapowiadałeś wprowadzenia zamieszania
      na F, którego podmiotami mieli być Carmina i Hiacynt (bo nudno i trzeba to F
      rozruszać)? Czy wreszcie nie oznajmiłeś mi w mailu tuż przed spotkaniem
      jesiennym, żebym weszła na F bo oto rozpoczyna się teatrum, a wkrótce potem
      pojawiła się Kryska? Cóż dziwnego, ze tak intensywnie rozpytywałam o nią na
      spotkaniu, co zbyłeś wzruszeniem ramionami, a co Hawk jednak (jak widać)
      odnotowała, a teraz używa jako argumentu przeciwko mnie.
      Nie wiem co się stało. Prawdopodobnie zdobycie mojego zaufania było ci do
      czegoś potrzebne i od samego początku nasze kontakty temu właśnie służyły.
      Mimo wszystko tego dawnego Scana zachowuję we wdzięcznej pamięci.

      Nowy Scan, czy Scam - jak się sam podpisuje zaczął od pożyczenia ode mnie
      czegoś, co oprócz wymiernej wartosci materialnej ma dla mnie przede wszystkim
      wartość sentymentalną i z pewnością osoba nie ciesząca się moim zaufaniem
      nie mogłaby liczyć na taką pożyczkę. Odebrał to osobiscie z mojego domu, a
      teraz najwyraźniej zapomniał i drogi, i adresu. Moja strata - oznajmiono mi
      wszak, że frycowe będzie podwójne.
      Ta sama odmiana Scana przesłała mój pełen obaw list (bardzo prywatny) do Stoika
      - podobno "dla sprawy". W ogóle (moze dla zachowania równowagi) listy zaczęły
      zmieniać swoich adresatów. Ja jestem w posiadaniu listu od Miriam na temat
      Carminy oraz jednego z listów Carminy (obu nie do mnie adresowanych i
      przesłanych mi wbrew mojemu wyraźnemu protestowi). Teraz słyszę, że nie tylko
      ja byłam "przypadkowym adresatem" - przydarzyło się to także Hawkowi (a trudno
      nas chyba podejrzewać o zmowę).
      O wiele więcej wymagałoby jeszcze wyjasnienia, ale już wystarczająco mnie mdli.

      Powyższy tekst ma służyć jako podstawa do następującej petycji:
      1. nie pisz więcej o swoim honorze, honorowych sprawach do załatwienia,
      nieodpartej potrzebie wysyłania gdzies Grant'sa i tym podobnych,
      2. nie udzielaj nikomu nauk o przestrzeganiu zasady nie mieszania wirtualu
      z realem,
      3. dyskretnie przemilczaj wszelkie uwagi na temat dyskrecji,
      4. nie używaj więcej argumentu o "domniemaniu niewinności" (w swoim czasie
      i w innych sprawach ten przepis na F nie obowiązywał i ty byłeś pierwszym,
      który sie mu sprzeniewierzył),
      5. przestań wreszcie oczerniać Perłę (którego zwolenniczką nie jestem, ale
      szlag mnie trafia na każdą niesprawiedliwość) w sprawie nie dochodzących
      przesyłek i załatw wreszcie sobie tę sprawę z pocztą (przypomnij sobie
      moje dwie polecone przesyłki, które tez do ciebie nie doszły, a których
      dowody nadania widziałeś na własne oczy),
      6. na koniec wreszcie - przestań manipulować ludźmi w sobie tylko znanym celu,
      to, co zrobiłeś z Borsukiem przekracza już wszelkie wyobrazenie,

      Zapewne nie jestem człowiekiem, na którego opinii szczególnie ci zależy,
      ale trochę cywilnej odwagi być może pomogłoby ci zachować na tym F twarz.
      Szczerze ci tego życzę, a jeszcze bardziej temu, ktorego uwazałam za bliskiego
      mi człowieka.
      Abe.
      • Gość: Hiacynt Abe____________list Scana IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 15:07

        • Abe adres: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
        Gość: Scan 12-10-2002 00:14 odpowiedz na list odpowiedz cytując

        Wybacz Abe. Diabła bym się prędzej spodziewał.

        Ale ciekawie jest Cię poczytać po roku.

        Stoik pewnie prosił Cię o mail do siebie, bo od dawna
        się dobijam o Twój adres - nie tylko u niego - dla
        oddania kaset. Zapakowane w paczce wraz Grantsem, bo
        długi spłacam - od stycznia. W sierpniu będąc służbowo
        w okolicach sporo czasu zmitrężyłem z paczką w
        bagażniku. Adresu nie mam jak i korespondencji z Tobą -
        wywaliłem wszystko, po Twoich oskarżeniach. Wraz z iskrą
        Bożą. Na nazwisko nie podają adresu.Ochrona danych.
        Teraz potrójne frycowe.
        Witaj w klubie.
        Zemdlony.
        P.S.
        List kopiuję - by nie przepadł. Lecę pokazać. Jako
        absolutne kuriozum.
      • Gość: Hiacynt Re:tez do Abe ______________________ list Nurniego IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 15:09
        Re:tez do Abe
        nurni 12-10-2002 00:43 odpowiedz na list odpowiedz cytując

        Abe

        choc b wazny
        to nie wiem czy potrzebny
        ten Twoj glos

        kregoslup juz przetracony
        nie brudz sobie rak

        serdecznie

        nurni

        Gość portalu: SZCZUR napisał(a):

        > Teraz potrójne frycowe.


        lapki juz przytrzasniete szczurku?
      • Gość: Hiacynt Niefrasobliwość nieusprawiedliwiona ____list Abe IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 15:11
        • Niefrasobliwość nieusprawiedliwiona adres: *.poznan.sdi.tpnet.pl
        Gość: Abe 12-10-2002 01:00 odpowiedz na list odpowiedz cytując

        W dobrym, widzę, jesteś humorze i nie zamierzam ci go odbierać, skoro nawet
        mój post ci go nie nadwerężył.
        Mój adres mailowy nie istnieje dla nikogo. Mozesz nie prosić.
        Jeśli masz potrzebę wyrównania rachunków i nadal ten tani w eksploatacji
        samochód, to spróbuj po kłębku. Nadal mieszkam tam, dokąd już raz trafiłeś.
        Paczkę możesz zostawic u sąsiadów, choć chciałabym mieć szansę zadania ci kilku
        trudnych pytań twarza w twarz i usłyszenia odpowiedzi.
        Moje oskarzenia skierowane były w privie -tylko do ciebie.
        Twoje - ustami Borsuka - były publiczne i dotyczyły nie tylko mnie.
        Musisz zdawać sobie sprawę z tego, co zrobiłeś.
        Bagatelizowanie nie przyniesie ci chwały.
        Przeprosiny i wyjasnienie nie przyniosłoby ci ujmy.
        Co do iskry bozej, to wspomniany diabeł już dawno zrobił z nią co zechciał.
        Jednak szkoda.
        Abe

      • Gość: Hiacynt Abe i inni _______________________list Carminy IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 15:17
        Abe i inni
        carmina 12-10-2002 00:59 odpowiedz na list odpowiedz cytując

        Gość portalu: Abe napisał(a):

        ) Piszę do Scana, którego znałam i z F, i realnie przed spotkaniem w Grodzisku.
        ) To był miły i ciepły człowiek. Taki od otarcia łez i od małpich figli.
        ) Wiele rozumiejący, uczynny, do tego ciekawy rozmówca.
        ) Przyjaciel, z którym naturalne wydawało się dzielenie konta o znanym obojgu
        ) haśle.
        ) Aby uprzedzic zarzut, że mieszam real z wirtualem, powiem krótko - dano mi do
        ) tego prawo zdaniem rzuconym Hiacyntowi:"Abe bardzo się z tego smiała na
        ) privach". Zdanie przynajmniej częściowo mijające się z prawdą i mające na
        celu
        ) nic innego, jak tylko pognębienie przeciwnika. Lepiej niż ktokolwiek inny
        ) wiedziałeś, że Hiacynta lubię, choć pewne cechy jego forumowego istnienia
        ) drażniły mnie i nadal drażnią. Nie jest to jednak powód do "śmiechu bardzo",
        ) a co najwyzej do uśmiechu z przymruzeniem oka. Sądzisz naprawdę, że dałabym
        ) sobie prawo do traktowania z wyższością czyichś słabostek i wysmiewania się z
        ) nich "bardzo" w sytuacji, gdy wiem, że mnie samej niezmiernie daleko do
        ) doskonałosci?
        ) Toczyliśmy całkiem realne dysputy i boje o Hiacynta i Carminę. Przypomnij
        sobie
        ) .
        ) I miej odwagę przyznać to głośno. Czy nie zapowiadałeś wprowadzenia
        zamieszania
        ) na F, którego podmiotami mieli być Carmina i Hiacynt (bo nudno i trzeba to F
        ) rozruszać)? Czy wreszcie nie oznajmiłeś mi w mailu tuż przed spotkaniem
        ) jesiennym, żebym weszła na F bo oto rozpoczyna się teatrum, a wkrótce potem
        ) pojawiła się Kryska? Cóż dziwnego, ze tak intensywnie rozpytywałam o nią na
        ) spotkaniu, co zbyłeś wzruszeniem ramionami, a co Hawk jednak (jak widać)
        ) odnotowała, a teraz używa jako argumentu przeciwko mnie.
        ) Nie wiem co się stało. Prawdopodobnie zdobycie mojego zaufania było ci do
        ) czegoś potrzebne i od samego początku nasze kontakty temu właśnie służyły.
        ) Mimo wszystko tego dawnego Scana zachowuję we wdzięcznej pamięci.
        ) Nowy Scan, czy Scam - jak się sam podpisuje zaczął od pożyczenia ode mnie
        ) czegoś, co oprócz wymiernej wartosci materialnej ma dla mnie przede wszystkim
        ) wartość sentymentalną i z pewnością osoba nie ciesząca się moim zaufaniem
        ) nie mogłaby liczyć na taką pożyczkę. Odebrał to osobiscie z mojego domu, a
        ) teraz najwyraźniej zapomniał i drogi, i adresu. Moja strata - oznajmiono mi
        ) wszak, że frycowe będzie podwójne.
        ) Ta sama odmiana Scana przesłała mój pełen obaw list (bardzo prywatny) do
        Stoika
        ) - podobno "dla sprawy". W ogóle (moze dla zachowania równowagi) listy zaczęły
        ) zmieniać swoich adresatów. Ja jestem w posiadaniu listu od Miriam na temat
        ) Carminy oraz jednego z listów Carminy (obu nie do mnie adresowanych i
        ) przesłanych mi wbrew mojemu wyraźnemu protestowi). Teraz słyszę, że nie tylko
        ) ja byłam "przypadkowym adresatem" - przydarzyło się to także Hawkowi (a trudno
        ) nas chyba podejrzewać o zmowę).
        ) O wiele więcej wymagałoby jeszcze wyjasnienia, ale już wystarczająco mnie
        mdli.
        )
        ) Powyższy tekst ma służyć jako podstawa do następującej petycji:
        ) 1. nie pisz więcej o swoim honorze, honorowych sprawach do załatwienia,
        ) nieodpartej potrzebie wysyłania gdzies Grant'sa i tym podobnych,
        ) 2. nie udzielaj nikomu nauk o przestrzeganiu zasady nie mieszania wirtualu
        ) z realem,
        ) 3. dyskretnie przemilczaj wszelkie uwagi na temat dyskrecji,
        ) 4. nie używaj więcej argumentu o "domniemaniu niewinności" (w swoim czasie
        ) i w innych sprawach ten przepis na F nie obowiązywał i ty byłeś pierwszym,
        ) który sie mu sprzeniewierzył),
        ) 5. przestań wreszcie oczerniać Perłę (którego zwolenniczką nie jestem, ale
        ) szlag mnie trafia na każdą niesprawiedliwość) w sprawie nie dochodzących
        ) przesyłek i załatw wreszcie sobie tę sprawę z pocztą (przypomnij sobie
        ) moje dwie polecone przesyłki, które tez do ciebie nie doszły, a których
        ) dowody nadania widziałeś na własne oczy),
        ) 6. na koniec wreszcie - przestań manipulować ludźmi w sobie tylko znanym celu,
        ) to, co zrobiłeś z Borsukiem przekracza już wszelkie wyobrazenie,
        )
        ) Zapewne nie jestem człowiekiem, na którego opinii szczególnie ci zależy,
        ) ale trochę cywilnej odwagi być może pomogłoby ci zachować na tym F twarz.
        ) Szczerze ci tego życzę, a jeszcze bardziej temu, ktorego uwazałam za
        bliskiego
        ) mi człowieka.
        ) Abe.
        )

        __________________________________

        Dzielilam się z Tobą moja intuicyjna oceną niektórych osób znanych mi tylko
        wirtualnie. Wtedy rózniłysmy się w niektórych poglądach, pamiętasz? Ja dosyć
        mocno przywiązuję się do swojego zdania, zwłaszcza tego emocjonalnego. Chyba
        słusznie. Jak widać po tym co się tu ostatnio wyjasnia - na ogól mnie nie
        zawodzi. I dlatego nie daję się namówić na spotkania realne, choć dobrze czuję
        się w okolicznosciach "imprezowych" smile Ale jednak mam nosa. I były wielokrotne
        nici. Nie dałam się "uwieść" - ani gmina, ani Steinberg, ani Grodzisk. A kilka
        osób wie jednak, ze nie jestem wąsatym maszynistą z czerwonym nosem smile))) (
        jednak proszę, zachowajcie tę wiedzę dla siebie, w tych niespokojnych czasch,
        sami widzicie... szszszsz....smile
        Co ciekawe - intuicyjnie zaufałam tym osobom, które okazały się zawsze
        uczciwe. Tak po ludzku, elementarnie uczciwe. Czuję się bezpiecznie, wiem, ze
        info o mnie są w dobrych rękach. Nie jest tego dużo, o nie smile Tak w sam raz.
        Ale na pewno nikt po sieci ani moich UFNYCH listów, ani zdjęć - szanując moje
        przywiązanie do "wirtualności" - nie rozsyła.
        I taką ostrozność doradzam wszystkim. Pokrywa się to z radami wielu innych
        osób, które "co nie co" przezyły na forum: Nie ufaj za szybko.

        Ja ze Scanem zawarłam rozejm. Przepraszał, za Bertoldiego chyba. A mnie łatwo
        ująć: dobre słowa, kwiaty, muzyka, rozmowa o dzieciach - łatwy do rozgryzienia
        jest mój profil psychologiczny. No i opadają kolce ze smoczej skóry. I nie
        jestem wtedy zbyt wymagająca, nie drązę, nie wyjasniam, "o nic nie pytam". Ale
        efekt jest taki, ze nadal nie rozumiem. Tylko, tak sobie myslę, ze ja nie
        muszę rozumieć. Ja pewne rzeczy czuję. Tylko motywów czasem nie ogarniam.

        Narzekacie, ze Hiacynt Was zmęczył cytatami. Nie tylko zmęczył, ale niektórych
        okropnie zdemaskował. Nie pozwolil szargać imienia Abe i jej męża. Nie pozwolił
        aby obrażano mnie, gdy nie mogłam sie bronić, bo od miesięcy nie pisałam wtedy,
        nie pozwolił przeinaczac historii forum, jak to próbowali niektórzy zrobić,
        wzorując się na wątkach z Orwella. Hiacynt może i musi ubrać zarękawki, żeby
        się w archiwum nie zakurzyć, ale gdyby nie on, to forum byłoby miejscem, gdzie
        nikt nie ponosi za nic odpowiedzialności. Gdzie mozna pisać o tym, ze jakiś tam
        sklep z lalką to burdel, ktoś tam jest dziewką z przedmieścia, ktos tam
        śmierdzi padliną, o wiadomym komando, o robactwie i wiele innych
        obrzydliwości . I to nie jako pacynka, która pisze sobie z boku i znika, nie.
        Jako odwazny facecik tak sobie popisuje. To dowód odwagi na tym forum jest
        własnie - plugastwa i rzeczy haniebne pod własnym nickiem pisać. Tylko -
        przepraszam - jakiej odwagi? Przecież potem napastnik poprawia grzywkę,
        żałosna business woman przełknie w biurze szybkiego knedla, pani rezyser skropi
        się Shiseido - i piszą sobie dalej, jak gdyby nigdy nic, i - mają z kim
        pisać. Bo nie stało się nic.
        A za chwile, napiszą, ze to nie oni tak pisali. I dlatego zmuszają znużonych
        ludzi do cytowania i wklejania linków. Wszyscy mamy dość kłotni, ale nie może
        ona zakończyc się tryumfem kłamstwa i matactw. A gdyby nie te linki i cytaty -
        wiele róznych brudnych spraw dalej kwitłoby w ukryciu. A Czarna Mańka
        przejełaby władzę absolutną.
        I za to, ze walczą o uczciwe forum - dziękuję Hiacyntowi i Tete. Abe. Innym
        przyzwoitym ludziom. Bo podział na tym forum nie zalezy od tego , czy się mnie
        lubi czy nie, jak mysli Stoik, ja tu nie jestem ważna. Ot tyle, co papierek
        lakmusowy
        • Gość: Hiacynt Do Carminy i Nurniego _______________list Abe IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 15:19
          Do Carminy i Nurniego adres: *.poznan.sdi.tpnet.pl
          Gość: Abe 12-10-2002 01:18 odpowiedz na list odpowiedz cytując

          Carmino.
          Masz rację w wielu kwestiach. Juz gdzies pisałam wczesniej, ze Hiacynt wyrecza
          nas w nurzaniu się w błocie. Ja to naprawde doceniam i jasno mu to napisałam.
          Wiem, jak wiele mu zawdzięczam - wiecej niźli Ty czy nawet on sam mozecie się
          domyślać.
          Ale wiem też, ze od pewnego czasu nie potrzebuję już adwokata i nie chcę być
          argumentem we wzajemnych przepychankach. Nadszedł czas (przy pomocy Hiacynta),
          gdy sama moge do końca załatwić swoje sprawy, skoro jestem tu obecna i czuję
          Wasze wsparcie. Ponad wszystko zaś pragnę końca wzajemnych oskarżeń.
          Od dawna stosuję metodę omijania wrednych postów i nie mam zamiaru angażować
          się w jakiekolwiek przepychanki. Wiesz dobrze, ze wojna nie jest moim żywiołem.

          Nurni.
          Szkoda, że Cię wczesniej nie było.

          Pozdrawiam Was.
          Abe

          • Gość: Hiacynt hmmm...______________list Miriam IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 15:21
            hmmm... adres: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl
            Gość: Miriam 12-10-2002 01:52 odpowiedz na list odpowiedz cytując

            Przeczytałam właśnie, że otrzymywane przez "godne nicki" listy, przesyłane były
            innym "godnym nickom". To obleśne. Gorsze aniżeli jakikolwiek obrzydliwy post
            na forum pisany ogólnie. Okazało się już wystarczająco dużo. Ktos mi tu pisze,
            że "byłam bertoldim". Oświadczam, że nie byłam, nie uczestniczyłam, a mam sobie
            za złe, że cokolwiek o tym napisałam będąc w stanie poirytowania,
            który "wymoderował" u mnie pewien uroczy pan, tak mi się wydawało wtedy, a
            potem jeszcze goscił u siebie. Milutkiesad



            Miriam

            • Gość: Hiacynt fruwające listy są ____________________list Perły IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 15:24
              fruwające listy są adres: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl
              Gość: Perła 12-10-2002 02:16 odpowiedz na list odpowiedz cytując

              Sam poznałem smak przekazywania moich listów innym. Robił to nasz
              nieskazitelny, uczciwy, wspaniały tyu. Pisał do mnie a ja mu zaufaniu
              odpisywałem. Nie mineła godzina a mój list do tyu znajdował sie na skrzynce
              innej osoby z forum. Jak leci, bez skrótów. I tak powstał domniemany "trójkąt".
              Chyba bermudzki to był. A przecież to taki wyważony forumowicz jest, i uczciwy
              ponoc, i prawdomówny, i spokojny, i w ogóle.
              o Hiacyncie teraz - budowany kolejny pomnik tu jest. a przecież doświadczyłem
              osobiście, i nie tylko ja, EWIDENTNYCH KŁAMSTW jego. I manipulacji, i chorych
              postów. Bandyckich napadów na kobiety. To bohaterski Hiacynt wprowadził tytuły
              postów typu "kłamiesz Miriam". Ten chory osobnik pisze wciąz brednie,
              typu: "kto do ciebie dzwonił Perła?", gdy ja w tym czasie czytałem lub
              spacerowałem lub zastanawiałem sie nad czarnymi dziurami w kosmosie. Aż
              człowieka zatykało. Gdy mu zadawałem pytania - uciekał. Hiacynt może imponować
              Carminie, ale nie mnie, bo jego kłamstwa znam.
              Carmina oprócz przyrządzania na forum różnych zapiekanek, agresywna w sumie
              osoba jest. to nawet w powyżyszym poście widać. Jak to u Dulskiej w zwyczaju
              jest. Np. mój post do Hołdysa skomentowany przez nią. hołdys napisal, iż
              zadziwił go mój szyk i chciałby pod to muzykę napisać. A ja mu żartem: "napisz
              cos dla Perły", muzykę dla szyku tego znaczy się. A Carmina zrozumiała, iz ja
              piszę prosbę do Hołdysa o post do mnie. Tępota lub złosliwość to jest.
              Abe, wyjaśnij mi jeśli możesz, dlaczego szalałaś pewnej nocy jako
              pacynka "platyna" i biegałaś za mna po forum. Fakt, przyznałas sie do tego, ale
              do dzisiaj nie rozumiem Twych intencji.

              Perła
              • Gość: Abe Re: Abe jako pacynka-do Perły i innych ciekawych IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 17:03
                Gość portalu: Perła napisał(a):

                > Abe, wyjaśnij mi jeśli możesz, dlaczego szalałaś pewnej nocy jako
                > pacynka "platyna" i biegałaś za mna po forum. Fakt, przyznałas sie do tego,
                ale
                >
                > do dzisiaj nie rozumiem Twych intencji.
                >
                > Perła

                Ponieważ nie rzucasz oskarzeń tylko pytasz wprost, czuję się w obowiązku
                odpowiedzieć, choć zupełnie niepotrzebnie aż do dziś się nad tym głowisz.
                To był czas pojawienia się pierwszych pacynek - Kryski (czyli baby z brodą)
                i srebra.
                Miałam powody, by przypuszczać ze w srebrze rozpoznaję kogoś bardzo dobrze mi
                znanego.
                "Bieganie za tobą" miało odwrócić uwagę od moich prób zdemaskowania srebra
                (Abe by za tobą wszak nie biegała) i nie wiem dlaczego uznałeś to swego czasu
                za objaw przemoznej chęci usunięcia cię z Forum.
                Dziś nie wiem, czy gdybym dłużej jeszcze - jak to mówisz - szalała na forum
                pod postacią platyny, to osiagnęłabym zamierzony cel. I czy byłoby warto.
                Za cienka jestem w knuciu intryg, by zamysł mógł się powieść.
                To wszystko, co mogę powiedzieć na ten temat - mam nadzieję zamknięty na zawsze.
                Abe

        • Gość: Perła ______________HIACYNT IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.02, 15:24
          ciekawe skąd ty masz te posty? Przecież nie miałeś sieci w nocy! Kto ci je
          przysłał, samemu nie mając odwagi ich tu skopiować? Carmina? Bo ona zawsze
          nieskazitelna chce być. A ciebie jako mięso armatnie traktuje.
          A poza tym KŁAMIESZ, bo pisałeś, że z NIKIM nie masz kontaktów na privie.
          KŁAMIESZ HIACYNT. Te posty to dowód, że KŁAMIESZ. Również pewne twoje zwroty w
          postach to stwierdzenia tyu z privu są. KŁAMIESZ notorycznie.

          Perła
          • Gość: HIacynt mam chwilę dla Perły IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 15:35
            Gość portalu: Perła napisał(a):

            > ciekawe skąd ty masz te posty? Przecież nie miałeś sieci w nocy! Kto ci je
            > przysłał, samemu nie mając odwagi ich tu skopiować? Carmina? Bo ona zawsze
            > nieskazitelna chce być. A ciebie jako mięso armatnie traktuje.
            > A poza tym KŁAMIESZ, bo pisałeś, że z NIKIM nie masz kontaktów na privie.
            > KŁAMIESZ HIACYNT. Te posty to dowód, że KŁAMIESZ. Również pewne twoje zwroty
            w
            > postach to stwierdzenia tyu z privu są. KŁAMIESZ notorycznie.
            >
            > Perła



            Chciałbyś bym ich nie miał Perła?

            Napisałeś:

            Sam poznałem smak przekazywania moich listów innym. Robił to nasz
            nieskazitelny, uczciwy, wspaniały tyu. Pisał do mnie a ja mu zaufaniu
            odpisywałem. Nie mineła godzina a mój list do tyu znajdował sie na skrzynce
            innej osoby z forum. Jak leci, bez skrótów. I tak powstał domniemany "trójkąt".
            Chyba bermudzki to był. A przecież to taki wyważony forumowicz jest, i uczciwy
            ponoc, i prawdomówny, i spokojny, i w ogóle.

            -------------------------------------

            nie wiem jak było z waszymi listami, wierzę w to co napisze Tyu.
            Ty jesteś łgarzem, wielokrotnie to wykazywałem.
            Pobiłeś wszystkich w niegodziwości mailowej, gdy wyszło na jaw, że wspólnie
            redagawiliście jej listy bardzo osobiste do Tyu. Gdy ty w swojej głupocie
            naśmiewałeś się z niego, pisząc które zdania są twojego autorstwa.
            Zapamiętałem kryształki - do odszukania.
            Jeżeli chodzi o twoją obecność na forum, prawie nie odpowiadam na twoje
            inwektywy, ale ponownie stwierdzam, że jesteś psycholem - psychicznym sadystą -
            na szczęście już prawie całkowicie unieszkodliwionym.
            Możesz komuś trochę krwi zepsuć swoim pisaniem, ale jesteś folklorem forumowym.
            Stare to są czasy perła, gdy coś do ciebie trafiało.

            Hiacynt
            • bykk Re:do Hiacka 12.10.02, 16:11
              Hiacku,wszyscy tu na F. widzimy,że Ty jednak stałeś się "folklorem forumowym"!
              Nawet nie zauważyłeś,że "nocny_stróż" Cię uprzedził,ale Ty nie,Ty musisz pokazać
              że bez Ciebie to forum blade. Ty i tylko Ty! Jesteś ciekawym przypadkiem
              dla pewnej grupy "badaczy". Wyłączasz,włączasz,żegnasz,witasz,a jak jeszcze
              za chwilkę odezwie się pewna pani,to natychmiast wpadniesz merdając ogonkiem.
              Co ciebie obchodzą sprawy ludzi,którzy się znają z realu? Co to obchodzi
              pewną panią? Czego Ciebie tak interesuje,kto do kogo,w jakiej sprawie
              pisał,telefonował,co mówił? Człowieku opamiętaj się i idź do przodu,a nie
              bez przerwy przypominasz sprawy sprzed roku? Sam nam wszystkim meldowałeś
              na F.,że z nikim na priva nie stukasz,a teraz tak Cię interesuje,co,kto,kiedy
              z kim itd.?
              Myślisz,że jak pewna pani Cię pochwali,a Ty się zaślinisz i wpadasz ze swoimi
              cytatami na F.,to jesteś taki świetny,wielki obrońca? Powiem wprost,
              nie będę się bawił z Tobą w kotka i myszkę,robisz ze siebie wała.
              Jeszcze czas,pomyśl!
              • Gość: Hiacynt do Byczka IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 17:08
                bykk napisał:

                > Hiacku,wszyscy tu na F. widzimy,że Ty jednak stałeś się "folklorem forumowym"!
                > Nawet nie zauważyłeś,że "nocny_stróż" Cię uprzedził,ale Ty nie,Ty musisz
                pokaza
                > ć
                > że bez Ciebie to forum blade. Ty i tylko Ty! Jesteś ciekawym przypadkiem
                > dla pewnej grupy "badaczy". Wyłączasz,włączasz,żegnasz,witasz,a jak jeszcze
                > za chwilkę odezwie się pewna pani,to natychmiast wpadniesz merdając ogonkiem.
                > Co ciebie obchodzą sprawy ludzi,którzy się znają z realu? Co to obchodzi
                > pewną panią? Czego Ciebie tak interesuje,kto do kogo,w jakiej sprawie
                > pisał,telefonował,co mówił? Człowieku opamiętaj się i idź do przodu,a nie
                > bez przerwy przypominasz sprawy sprzed roku? Sam nam wszystkim meldowałeś
                > na F.,że z nikim na priva nie stukasz,a teraz tak Cię interesuje,co,kto,kiedy
                > z kim itd.?
                > Myślisz,że jak pewna pani Cię pochwali,a Ty się zaślinisz i wpadasz ze swoimi
                > cytatami na F.,to jesteś taki świetny,wielki obrońca? Powiem wprost,
                > nie będę się bawił z Tobą w kotka i myszkę,robisz ze siebie wała.
                > Jeszcze czas,pomyśl!


                Byczku,trzy dni temu założyłeś wątek pt:

                "Panie i Panowie! Proszę w tym miejscu pisać!"
                wszysko byłokby ok,. możesz pisać co chcesz, ale w słowie
                wstępnym napisałeś:

                "Już mnie osobiście wkurza co się tu na F. dzieje!
                Bardzo proszę,aby Panie i Panowie w tym jednym wątku się określali!
                Aby jedni i drudzy nazywali siebie przyjaciółmi,a inni wrogami!
                Nie widzidzicie,że nie jesteście sami??? Nie widzicie,że to śmieszne?
                Nie myślicie,że to powalone jest? Czy nie myślicie,że z nickiem pewnej
                pani jest przegięcie? Dajmy spokój!
                hej!"

                Jako bardzo realny znajomy Miriam i Perły, często o waszych spotkaniach byłycvh
                i planowanych czytałem na forum, piszesz o nicku pewnej pani, że jest
                przegięcie.
                Chwytasz chłopie?
                Ty grasz w drużynie perły, od czerwca grasz Bykku.

                ja mam twoją bajkę dla ciebie, wiesz jaką.


                Hiacynt




                • bykk Re: do Hiacka 12.10.02, 17:46
                  Hiacyn,no i co w tym złego,że założyłem ten wątek? Czy dopytuję się w nim
                  o czym Ty piszesz i z kim na priv? Czy dociekam,o czym to opowiadałeś kiedyś na
                  F.? Czy ktokolwiek dopytywał się Ciebie z kim Ty przez telefon rozmawiasz i o
                  czym? Kiedy to ja na F. chwaliłem się ze znajomości z kimś z F.? Kiedy to ja
                  pisałem,że ktoś mi coś powiedział na priv? To,że znam Miriam i Perłę,żadną
                  tajemnicą nie jest i z tego powodu się nie wstydzę! Z innymi również się
                  znam i cóż z tego? Od pewnego czasu tak się zapętliłeś w tej Twojej
                  paplaninie,że aż śmieszny jesteś z tymi swoimi "oskarżeniami"!
                  Powtarzam,gówno Cię powinno obchodzić,kto z kim! Nie Twoja brocha,po kiego
                  się "wtrancasz" w sprawy,które Ciebie nie dotyczą?!!
                  Tyle!
                  Bajka to mój patent,wymyśl cosik swojego!
                  Bywaj z wężem!
                  • Gość: Hiacynt Bykku IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 18:26
                    bykk napisał:

                    > Hiacyn,no i co w tym złego,że założyłem ten wątek? Czy dopytuję się w nim
                    > o czym Ty piszesz i z kim na priv? Czy dociekam,o czym to opowiadałeś kiedyś
                    na
                    >
                    > F.? Czy ktokolwiek dopytywał się Ciebie z kim Ty przez telefon rozmawiasz i o
                    > czym? Kiedy to ja na F. chwaliłem się ze znajomości z kimś z F.? Kiedy to ja
                    > pisałem,że ktoś mi coś powiedział na priv? To,że znam Miriam i Perłę,żadną
                    > tajemnicą nie jest i z tego powodu się nie wstydzę! Z innymi również się
                    > znam i cóż z tego? Od pewnego czasu tak się zapętliłeś w tej Twojej
                    > paplaninie,że aż śmieszny jesteś z tymi swoimi "oskarżeniami"!
                    > Powtarzam,gówno Cię powinno obchodzić,kto z kim! Nie Twoja brocha,po kiego
                    > się "wtrancasz" w sprawy,które Ciebie nie dotyczą?!!
                    > Tyle!
                    > Bajka to mój patent,wymyśl cosik swojego!
                    > Bywaj z wężem!

                    Bykku

                    myslę, że jesteś mało rozgarnięty,
                    zacytuj mnie i wówczas odpowiem, o jaki list mój ci chodzi?

                    to twój podopieczny przez rok cały opowiadał i rozpisywał się o stanie
                    swych uczuć na forum, gdzie wtedy byłęś bykku? to Perła i miriam roapisywali
                    się o swoich esemesach i listach. gdzie byłeś Bykku?

                    mnie interesuje kto napisał ten list i wiele innych:


                    -------------------------------------------------------------
                    • Borsuk - ty popaprancu mozgowy
                    jenisej 30-11-2001 05:08 odpowiedz na list odpowiedz cytując

                    Co ty sobie morde moim nikiem obcierasz? Slinka cieknie zboczencu jeden?
                    Czy ja ciebie mowie, ze tys kanalia jak Carmina albo glupiutki jak Abe?
                    Czy ja ciebie w jakies towarzystwo uszeregowuje, jak ty mnie to zrobiles?
                    Brzydz sie padalcu, swoich wymiocin!
                    Jak ktos czasami tylko czyta ciebie to pomysli zes ty intelektualista jakis,
                    osoba z kultura i wyksztalcona. A ty gowno jestes, staruch glupi i malpa
                    kulawa. Takie jak ty Polske zniszczyli i dobijaja jeszcze. Perfidny jestes i
                    wyroki ferowac chcesz nadal. Ale UB juz nie dziala. Idz do parku i pomodl sie.
                    Moze zrozumiesz bladzacych powracajacych jak Perla.

                    No idz juz !!!

                    ------------------------------------------------------------

                    rozumiesz? wie o tym twój kumpel Scan.
                    Dla ciebie takie słowa to nic niezwykłego, nie tak dawno pisałeś o mnie gorsze
                    rzeczy, ale wiele osób chciałoby wiedzieć, kto sobie eksperymenty urządzał,
                    kosztem wielu osób.

                    dociera coś do ciebie, czy jak to byk ślepy jesteś

                    Hiacynt
                    kto z realu ba

                    Hiacynt

            • Gość: Perła Re: mam chwilę dla Perły IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.02, 16:29
              Gość portalu: HIacynt napisał(a):

              >
              > Chciałbyś bym ich nie miał Perła?

              to, że je masz dowodem twoich kłamstw jest

              > nie wiem jak było z waszymi listami, wierzę w to co napisze Tyu.

              abyś się kiedyś nie oszukał Hiacynt. Nie bądź taki łatwowierny.


              > Pobiłeś wszystkich w niegodziwości mailowej, gdy wyszło na jaw, że wspólnie
              > redagawiliście jej listy bardzo osobiste do Tyu.

              Gdzie to niby wyszło na jaw? Sam o tym napisałem, a ty oczywiście uwierzyłeś. A
              to było tak: kiedyś Miriam i tyu przyjaźnili się mailowo. Byli w dobrej
              komitywie i pisali o swoich osobistych sprawach. Długo potem, tyu porównał te
              listy do kałasznikowa. I zagroził, że niby ja się o nich dowiem. A ja na to jak
              na lato, bo znam Miriam jak nikt i wiem, iż netowo pisze czasami różnie, co
              nijak ma się do rzeczywistości. Chcąc tego rozjuszonego gnojka ostudzić przed
              nierozważnymi kroczkami, napisałem to co napisałem. Mam daleko gdzieś te listy.
              Aleś ty dureń żeś Hiacynt. Przecież sam pisałeś z Miriam ponad rok temu na
              privie. No i co z tego wynika? Jak wasze listy mają się do rzeczywistości w
              której żyjecie? Nie znam ich ale jestem pewien, że strzelam bez pudła.
              Podejrzewam, że opublikowanie ich nie było by miłe ani dla Miriam ani dla
              Ciebie. Opublikowanie KAŻDYCH listów z privu nie było by miłe. A tym zagroził
              tyu. Gdyby Miriam opublikowała w impecie jego, to nasz biedny tyu byłby
              naprawdę biedny. I uszkodzony przez tą, której kiedyś o legionach rzymskich
              opowiadał. Chcąc temu zaradzić napisałem to co napisałem. To wyższa
              inteligencja jest Hiacynt. Nie dla ciebie to jest. Nigdy tego nie zrozumiesz.
              Możesz sobie pisać o mnie co chcesz, ale ja pisząc nieprawdę o redagowaniu
              wspólnym listów do niego, tak naprawdę uratowałem mu dupę. W REALU.

              Perła
              • Gość: Hiacynt korespondencja prywatna Miriam____________do Perły IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 13.10.02, 14:40
                Gość portalu: Perła napisał(a):


                > Aleś ty dureń żeś Hiacynt. Przecież sam pisałeś z Miriam ponad rok temu na
                > privie. No i co z tego wynika? Jak wasze listy mają się do rzeczywistości w
                > której żyjecie? Nie znam ich ale jestem pewien, że strzelam bez pudła.
                > Podejrzewam, że opublikowanie ich nie było by miłe ani dla Miriam ani dla
                > Ciebie. Opublikowanie KAŻDYCH listów z privu nie było by miłe.


                Nie wiem dlaczego piszesz o mojej prywatnej korespondencji z Miriam?
                Co to ma wspólnego z Tyu?
                Myślę, że w tych listach nie było nic takiego co byłoby niemiłe dla mnie.

                Skoro już dowiedziałeś się o naszej korespondencji i to ujawniasz na forum,
                czyli mieszasz real z wirtualem (czy za zgodą Miriam? ), to powinieneś dodać,
                ze na cztery jej ostatnie listy nie odpowiedziałem.

                Hiacynt
    • nocny_portier Hiacynt kłamcą jest 12.10.02, 15:15
      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

      > znikam do wieczora, wyłączam komputer

      Ładnie tak oszukiwać przyjaciół?
      I podglądać zza węgła?


    • bykk Re: do Hiacka nazbyt rozgarniętego 12.10.02, 19:42
      Hiacek,dlatego,że jestem "mało rozgarnięty" cytował Ciebie nie będę.
      Głupa ze siebie robić nie mam zamiaru. Wystarczy jak już to niektórzy robią.
      Mnie to nie bawi. To raz.
      Dwa. Sam podajesz do kogo jest skierowany post,niech docieka tego kto pisał
      zainteresowany,tobie moim zdaniem gówno do tego.
      Mało mnie również obchodziło i obchodzi jakaś wymiana SMS-ów między
      Forumowiczami,to ich sprawy,a nie mój interes! Tego nie możesz pojąć?
      To jest takie trudne dla Ciebie do zrozumienia? Takie jest moje zdanie na
      ten temat i nie myślę go zmieniać,po prostu brzydzę się babraniem w cudzych
      sprawach osobistych. Ty jak widzę,odwrotnie! Od pół roku grzebiesz się
      w tym i jeszcze jesteś z tego dumny,no ale Ty jesteś "bardziej rozgarnięty"
      ciekawe tylko od kogo?
      Do Ciebie też pisałem różniście i co? Wtedy miałem ku temu podstawy,potem
      stawałeś się "normalniejszy",a teraz złapałeś "drugi oddech kaczuchy"?
      Dociekaj,może w końcu wyciekniesz?
      • Gość: Hiacynt do Byka o rozgarnięciu IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 20:45
        bykk napisał:

        > Hiacek,dlatego,że jestem "mało rozgarnięty" cytował Ciebie nie będę.
        > Głupa ze siebie robić nie mam zamiaru. Wystarczy jak już to niektórzy robią.
        > Mnie to nie bawi. To raz.
        > Dwa. Sam podajesz do kogo jest skierowany post,niech docieka tego kto pisał
        > zainteresowany,tobie moim zdaniem gówno do tego.

        Zajrzyj byczku do wątku, zopbaczysz na jakiego głupka wyszedłeś.

        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=625014&a=625014
        przez pól roku jeniseje, srebra, bertoldi i inne gnidy podobne teraz
        kontrolantom chodziły za mną po forum. Kumasz? Nie masz pojęcia o co chodzi,
        a się wcinasz.

        > Mało mnie również obchodziło i obchodzi jakaś wymiana SMS-ów między
        > Forumowiczami,to ich sprawy,a nie mój interes! Tego nie możesz pojąć?
        > To jest takie trudne dla Ciebie do zrozumienia? Takie jest moje zdanie na
        > ten temat i nie myślę go zmieniać,po prostu brzydzę się babraniem w cudzych
        > sprawach osobistych.

        podaj jeden przykład gdy się babram w cudzych sprawach. Może coś zrozumiesz.
        Jestes nieuczciwy byku.

        > Ty jak widzę,odwrotnie! Od pół roku grzebiesz się
        > w tym i jeszcze jesteś z tego dumny,no ale Ty jesteś "bardziej rozgarnięty"
        > ciekawe tylko od kogo?

        W lutym odszedłem z forum, gdy twój ostatni kumpel Scur bawi się w bertoldiego.
        Wróciłem gdy twoi przyjaciele z roztocza podle pisali i kłamali o Carminie.
        Rozumiesz byku? Mam prawo bronić kogoś kogo lubię czy nie baranie?
        Co ci do tego? Ile czasu prowadziłeś wojnę z limakiem?
        czy pisałem do ciebie byś bzdurnych wątków nie otwierał?
        Dyktowałem co masz pisać, a czego nie? Źenująca była wasza wojna.

        > Do Ciebie też pisałem różniście i co? Wtedy miałem ku temu podstawy,potem
        > stawałeś się "normalniejszy",a teraz złapałeś "drugi oddech kaczuchy"?
        > Dociekaj,może w końcu wyciekniesz?

        żadnych powodów nie miałeś by do mnie pisać jak ostatni prostak.
        Sceptyk i Perła są ubezwłanowolnieni? Obrońcy takiego jak ty potrzebują?
        Niańki? czytałeś co pełra napisał? Mam prawo odpowiedzieć?
        Po co się wcinasz ? nie wiesz o co chodzi, a od kilku miesięcy latasz za mną
        i bzdury wypisujesz. Widzisz kto pisze w wątku? Widzisz kto otworzył?
        Ja go byku otworzyłem? Nie mam czasu by pisać do ciebie.
        To jest ostatni list i spadaj.

        Przeczytaj co pisze Carmina o twojej perle:
        "Hiacynt może i musi ubrać zarękawki, żeby się w archiwum nie zakurzyć, ale
        gdyby nie on, to forum byłoby miejscem, gdzie nikt nie ponosi za nic
        odpowiedzialności. Gdzie mozna pisać o tym, ze jakiś tam sklep z lalką to
        burdel, ktoś tam jest dziewką z przedmieścia, ktos tam śmierdzi padliną, o
        wiadomym komando, o robactwie i wiele innych obrzydliwości . I to nie jako
        pacynka, która pisze sobie z boku i znika, nie. Jako odwazny facecik tak sobie
        popisuje. To dowód odwagi na tym forum jest własnie - plugastwa i rzeczy
        haniebne pod własnym nickiem pisać.

        ------

        czy Carmina sama przed takim psycholem ma się bronić? Nie widzisz,
        że Perła się stoczył na dno? Mógłbym cytować i cytować.
        czy na co dzień w jakimś półświatku żyjesz? Pisanie perły, Miriam i hawka
        normalne jest? To są zaburzeni ludzie, zauważ to w końcu.

        -------------------------

        Piszesz byku:

        Nawet nie zauważyłeś,że "nocny_stróż" Cię uprzedził,ale Ty nie,Ty musisz
        pokazać że bez Ciebie to forum blade.

        a co stróż pisał:
        Za karę będziesz musiał poszukać zmian, które wprowadziłem w poniższych
        postach .
        Kumasz bykku? czy miałem sprawdzać, co zmienił w listach?
        Czy ty byku czytasz co tu się pisze? Cokolwiek rozumiesz?

        piszesz: Co ciebie obchodzą sprawy ludzi,którzy się znają z realu? Co to
        obchodzi pewną panią? Czego Ciebie tak interesuje,kto do kogo,w jakiej sprawie
        pisał,telefonował,co mówił?

        Dlaczego nie zwróciłeś uwagi Perle i Miriam by tych bzdur tutaj nie wypisywali?
        Od trzech miesięcy czytam o kluczykach od samochodu. Czytasz to samo Byku?
        Tobie to wówczas nie przeszkadza, bo kilka flaszek z perłą obaliłeś?
        Gdzie jesteś?

        Piszesz:
        "Myślisz,że jak pewna pani Cię pochwali,a Ty się zaślinisz i wpadasz ze swoimi
        cytatami na F.,to jesteś taki świetny,wielki obrońca? Powiem wprost,
        nie będę się bawił z Tobą w kotka i myszkę,robisz ze siebie wała."


        co ciebie to obchodzi Bykku? To nie jest twój interes, to jest wyłącznie moja
        sprawa. Pełzasz za mną od czerwca, jak jakaś gnida.
        Wątków jest pięćdziesiąt na stronie, tam się wymądrzaj.
        Ty mnie nie możesz obrazić, już nic więcej niż kiedyś nie napiszesz.

        Bardzo łatwo ja mógłbym ciebie obrazić. Bez najmneijszego trudu mogłbym ciebie
        ośmieszyć. Nie jesteś dla mnie żadnym przeciwnikiem.
        Zrozum to i spadaj.

        Hiacynt



    • Gość: lady_hawk Swietnie! Do Scana. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 20:57
      Hiacyn rzucil na Ciebie osczerstwo.
      Dlaczego nie machnales na to reka?
      Ty udowadniasz swoje. Udalo CI sie?

      Jak na razie, to doprowadziles do tego, ze jakas podmiejska dziewka z Katowic i
      psychopata z Klodzka wycieraja sobie pyski moja osoba, jakby bylo im dane
      usiasc ze mna przy jednym stole.

      Dzieki.
      • bykk Re: do Hiacka 12.10.02, 21:10
        Hiacek,Ty mnie nie strasz,że mnie możesz ośmieszyć,Ty mnie nie strasz,że
        mnie możesz obrazić,ja na byle buca się nie obrażam,nawet jak mi pisze
        i od baranów wyzywa. Jesteś cieniuśki,więc się nie pluj. Gówno mnie
        obchodzi,czy bronisz i kogo,broń,ale nie pluj przy tym,reszta mnie gówno
        obchodzi.
        Ja ze śLIMAKIEM żadnej wojny nie prowadziłem,śLIMAK się zeszmacił,dlatego
        dostał kopa w dupę,widać dla Ciebie kablowanie i złodziejstwo to nic takiego,
        dla Ciebie ważniejsze jest,że ktoś nie kłania się pewnej pani!
        Jesteś chory. Ja spadam wedle życzeń,Ty spierdalaj,ot krótko.
        Była Miriam,Helga,L_H,Perła,Scan,Sceptyk,Stoik,Borsuk,ja...
        Kogo jutro włączysz?
        • carmina Hiacyncie 12.10.02, 21:47
          Kto czyta to forum od jakiegoś czasu wie, kto tutaj wsnuwa stale swój real.
          Chce nim się popisać. A to "znam Krysię" , a to mój konkubent taki przystojny,
          a to, ze mąz w mordę nie dał. Albo , ze czyjas kobieta fajna jest. Zwierzenia
          bez końca. Potem relacje ze spotkań, pisanie o tym jak kto wygląda, ostatnio
          było o Michelle Pfeiffer w Domu Dziennnego pobytu smile Kino. Tylko kogo to
          obchodzi? Pisałam juz o tym dawno temu: to jest strasznie głupie zachowanie.
          Nieeleganckie. Tworzenie na forum "towarzystwa" o korzeniach w realu. Pisanie o
          priwach, smsach, przekazywanie sobie info które nalezałoby na priwach właśnie,
          takie tam głupoty. Ale niech tam, nie dotyczyłoby mnie to, gdyby nie fakt, że
          własnie ta grupa ludzi pisze podle do innych i notorycznie kogoś chce "wyciąć".
          Na przykład za pisanie na aktualnościach niemerytoryczne. I to "wycinanie"
          ustala sobie w realu.
          I tylko dlatego ich WSPÓLNY real jest rozważany, ze oni sami go w kółko tu
          wplątują. Ze ma on znaczenie, swój udział w świństwach wyrządzonych ludziom
          realnie. I to wie kazdy tutaj. Forum było i jest przedmiotem ustaleń realnych.

          A pisanie tej pani, która ma dylematy z pierogami mamusi - zostaw bez
          komentarza. To jest własnie przykład odwagi. Ona pisze pod własnym nickiem. I
          może ta odwaga, tak jak już kiedys inne jej paskudne pomysly - doczeka się
          znów uznania i odzanki szabasowej. To już kiedyś miało miejsce. Odznake
          szabasową wymysliła dla niej Miriam. Nie kto inny. Ja myslę, ze ona się zna na
          tego typu odznakach. Więc moze znowu uzna, że trzeba. Bo takie pisanie świadczy
          tylko i wyłacznie o autorze. Jak zawsze, jak zawsze. smile)
          Pozdrawiam Hiacyncie
          C
          • carmina Abe 12.10.02, 21:57
            Do Carminy i Nurniego adres: *.poznan.sdi.tpnet.pl
            Gość: Abe 12-10-2002 01:18 odpowiedz na list odpowiedz cytując

            Carmino.
            Masz rację w wielu kwestiach. Juz gdzies pisałam wczesniej, ze Hiacynt wyrecza
            nas w nurzaniu się w błocie. Ja to naprawde doceniam i jasno mu to napisałam.
            Wiem, jak wiele mu zawdzięczam - wiecej niźli Ty czy nawet on sam mozecie się
            domyślać.
            Ale wiem też, ze od pewnego czasu nie potrzebuję już adwokata i nie chcę być
            argumentem we wzajemnych przepychankach. Nadszedł czas (przy pomocy Hiacynta),
            gdy sama moge do końca załatwić swoje sprawy, skoro jestem tu obecna i czuję
            Wasze wsparcie. Ponad wszystko zaś pragnę końca wzajemnych oskarżeń.
            Od dawna stosuję metodę omijania wrednych postów i nie mam zamiaru angażować
            się w jakiekolwiek przepychanki. Wiesz dobrze, ze wojna nie jest moim żywiołem.

            __________________________________________________
            Cieszę się, jeśli o kwestie chodzi. I zarazem wiem o tym.
            O wojowaniu: wiem, ze nie. Ale tym lepiej nalezy ocenić to, jak radzisz sobie
            bez adwokata. Zyczę powodzenia w załatwieniu spraw do pozadanego przez Ciebie
            końca.
            Masz duże wsparcie. A wiemy wszyscy, jakie to nieodzownie potrzebne. smile

            Pozdrawiam serdecznie, sobota jeszcze młoda. Znikam, a usmiech zostaje smile)
            C
            • nocny_portier Nie znikaj, koteczko. 12.10.02, 22:06
              carmina napisała:

              > Znikam, a usmiech zostaje smile)

              Tu nudno bez Ciebie, a Hiacek coraz bardziej samotny.

              sad(

          • Gość: Perła Re: Hiacynt carminowy jest IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.02, 22:19
            carmina napisała:

            > Kto czyta to forum od jakiegoś czasu wie, kto tutaj wsnuwa stale swój real.
            > Chce nim się popisać. A to "znam Krysię" , a to mój konkubent taki
            przystojny,
            > a to, ze mąz w mordę nie dał. Albo , ze czyjas kobieta fajna jest. Zwierzenia
            > bez końca.

            Właśnie, zwierzenia. Pisałaś na przykład, że musisz odrobić lekcje z dzieckiem.
            Zwierzenia...


            > Potem relacje ze spotkań, pisanie o tym jak kto wygląda,

            Fakt, tyu opisał mój wygląd, czego nie robi się po spotkaniu w realu.


            > ostatnio
            > było o Michelle Pfeiffer w Domu Dziennnego pobytu smile Kino. Tylko kogo to
            > obchodzi?

            Ciebie, bo czytasz i komentujesz.



            > Pisałam juz o tym dawno temu: to jest strasznie głupie zachowanie.
            > Nieeleganckie. Tworzenie na forum "towarzystwa" o korzeniach w realu. Pisanie
            o
            >
            > priwach, smsach, przekazywanie sobie info które nalezałoby na priwach
            właśnie,
            > takie tam głupoty. Ale niech tam, nie dotyczyłoby mnie to, gdyby nie fakt, że
            > własnie ta grupa ludzi pisze podle do innych i notorycznie kogoś >
            > chce "wyciąć".

            Widać właśnie jak zostałas "wycięta". Piszesz i piszesz. Przyłazisz tu,
            z "kultury", bo tam nikt twoich bzdet czytać nie chce już. Kto tam pisze? tyu?
            Danka?


            >
            > Na przykład za pisanie na aktualnościach niemerytoryczne. I to "wycinanie"
            > ustala sobie w realu.

            Udowodnij to komuś. To tylko tłumaczenie braku kompletnego zainteresowania
            twoimi wątkami jest.


            > I tylko dlatego ich WSPÓLNY real jest rozważany, ze oni sami go w kółko tu
            > wplątują. Ze ma on znaczenie, swój udział w świństwach wyrządzonych ludziom
            > realnie.

            Kto, komu, i jak wyrządził świństwo w realu. Napisz jak wiesz i odwagę masz.


            > I to wie kazdy tutaj. Forum było i jest przedmiotem ustaleń realnych.

            Nigdy w to nie uwierzę. Za dużo indywidualistów tu jest.

            >
            > A pisanie tej pani, która ma dylematy z pierogami mamusi - zostaw bez
            > komentarza.

            Hiacynt, dostałeś polecenie. Wykonać!


            Perła
            • Gość: Hiacynt __________perła ach...... IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 22:40
              Gość portalu: Perła napisał(a):

              > carmina napisała:

              > > Potem relacje ze spotkań, pisanie o tym jak kto wygląda,
              >
              > Fakt, tyu opisał mój wygląd, czego nie robi się po spotkaniu w realu.

              Miriam napisała:

              Wysoki, oczy niebieskie, spojrzenie ujmujące włosy białe, całość robi
              wrażenie pierońskie na płci przeciwnej. Używa klasycznej wody kolońskiej
              Guerlaina. Ręce ma bardzo ładne, długie palce a jednocześnie - silne sa te
              dłonie, nie rachityczne. W pysk dać potrafi. Napisać genialny program,
              pogłaskać po głowie psa, wziąć na ręce. Wysłuchać i poradzić.
              Naprawdę, Jego powodzenie u płci przeciwnej, jest niepokojące ale z drugiej
              strony on te gąski traktuje pogodnie i wyrozumialesmile
              O reszcie, poza wszystkim Jego zalet zamilczę.
              Powiem tylko, że ach!smile))

              A Perła? On jest przystojny cholernie i ma super energię. Pozytywną. I to jest
              zdanie wielu dam w tym nie jednej. A Perła bez kompleksów - bo powodów brak -
              nie tak jak Wy, Panowie... niektórzy... he, he.

              -----------


              żenada perła


              Hiacynt
              • Gość: Perła Re: __________perła ach...... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.02, 22:46
                Miriam miała prawo tak żartobliwie napisać. Tyu nie.

                Perła
                • Gość: Hiacynt ___________żartobliwy post Miriam według Perły IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 23:04
                  Gość portalu: Perła napisał(a):

                  > Miriam miała prawo tak żartobliwie napisać. Tyu nie.
                  >
                  > Perła

                  Miriam

                  DO SCANA !!!!!. i do snajpera przekładaniec

                  Oto jakie rezultaty daje pokazywanie zdjęć nieodpowiednim i NIEODPOWIEDZALNYM
                  osobom. Wiesz Scan, jesteś za to odpowiedzialny! My, przynajmniej ja i Perła
                  zaufaliśmy Ci korzystając z twojej gościny a teraz fakt, że Perła ma białe, nie
                  siwe włosy - jest w chamski sposób szargany. Jesteś za to odpowiedzialny i -
                  milczysz? Ktoś przesyła mi wedle siebie "kadrowane" zdjęcie odcinając reszte,
                  komentarze. Przeciez powinieneś wiedzieć, komu takie fotografie przesłać.
                  Ludziom
                  kulturalnym, którzy uszanują takie fotografie. A nie jakimś chorym ludziom na
                  głowy najczęściej, nerwy i z miażdżycą piątego stopnia! Cos ty, chłopie?! Jak
                  Ty mogłeś, Scan!
                  Ktoś pisze, jakiś tam snajper, że pełne gacie, że szczylek, co to jest? Snajper
                  czy jak cie zwał tak cie zwał nie jednemu psu burek - jak ty masz czelność
                  takie
                  rzeczy wypisywać? Czoło masz wytarte o bruk i myslisz, że tak ze wszystkimi?!
                  Ty łobuzie jeden, starszy pan z ciebie, a jaki smarkacz po prostu.
                  Scan! Czy przez fakt, że byłeś goszczony w Gminie, ktokolwiek Cię obrażał,
                  ponosiłeś konsekwencje tych wizyt takie, jakie Perła dzisiaj ponosi? Bo skąd
                  niby
                  wie, jak Perła wygląda? Ze zdjęć robionych u Ciebie. Oj chasydzi mają rację, że
                  nie pozwalają się fotografować!
                  A teraz znowu przekładańcem do snajpera. U osób sfrustrowanych, tak jak ty i
                  Hiacynt i jeszcze paru, dochodzi psychiczna potrzeba tzw polowania na kozły
                  ofiarne. Jest ona ważną forma poprawiania sobie samopoczucia przez gromkie
                  zapewnienia, że w tym zepsutym świecie kontrolujemy jednak sytuację, nawiązując
                  jednocześnie do traducji Katona i Rejtana.
                  Sytuacja staje się szczególnie niepokojąca gdy wywołuje symetryczną reakcję
                  środowiska. To słowa arcybiskupa Życińskiego, wiesz snajper jest, żyje taki
                  człowiek, co tak mądrze pisze, czy to nie za dużo na twoją łepetynę?

                  Co ja mogę do tak TAK TAAAAK sfrustrowanego faceta po przejściach napisać.
                  Wzruszenie ramion ze szczerym współczuciem

                  Miriam

                  Ps A Perła? On jest przystojny cholernie i ma super energię. Pozytywną. I to
                  jest zdanie wielu dam w tym nie jednej. A Perła bez kompleksów - bo powodów
                  brak - nie tak jak Wy, Panowie... niektórzy... he, he.
                  Czy ma wam kto rano przetrzeć szlak do toalety?

                • nurni oczekiwana zmiana miejsc 12.10.02, 23:06
                  Gość portalu: Perła napisał(a):

                  > Miriam miała prawo tak żartobliwie napisać. Tyu nie.


                  moze przesiadz sie kolego
                  na krzeselko obok

                  przynajmniej bedzie z sensem
          • Gość: Hiacynt Carmino______wyszperano w archiwum :))) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 22:56
            carmina napisała:

            > Kto czyta to forum od jakiegoś czasu wie, kto tutaj wsnuwa stale swój real.
            > Chce nim się popisać. A to "znam Krysię" , a to mój konkubent taki
            przystojny,
            > a to, ze mąz w mordę nie dał. Albo , ze czyjas kobieta fajna jest. Zwierzenia
            > bez końca. Potem relacje ze spotkań, pisanie o tym jak kto wygląda, ostatnio
            > było o Michelle Pfeiffer w Domu Dziennnego pobytu smile Kino. Tylko kogo to
            > obchodzi? Pisałam juz o tym dawno temu: to jest strasznie głupie zachowanie.
            > Nieeleganckie. Tworzenie na forum "towarzystwa" o korzeniach w realu. Pisanie
            o
            >
            > priwach, smsach, przekazywanie sobie info które nalezałoby na priwach
            właśnie,
            > takie tam głupoty. Ale niech tam, nie dotyczyłoby mnie to, gdyby nie fakt, że
            > własnie ta grupa ludzi pisze podle do innych i notorycznie kogoś
            chce "wyciąć".
            >
            > Na przykład za pisanie na aktualnościach niemerytoryczne. I to "wycinanie"
            > ustala sobie w realu.
            > I tylko dlatego ich WSPÓLNY real jest rozważany, ze oni sami go w kółko tu
            > wplątują. Ze ma on znaczenie, swój udział w świństwach wyrządzonych ludziom
            > realnie. I to wie kazdy tutaj. Forum było i jest przedmiotem ustaleń
            realnych.
            >
            > A pisanie tej pani, która ma dylematy z pierogami mamusi - zostaw bez
            > komentarza. To jest własnie przykład odwagi. Ona pisze pod własnym nickiem. I
            > może ta odwaga, tak jak już kiedys inne jej paskudne pomysly - doczeka się
            > znów uznania i odzanki szabasowej. To już kiedyś miało miejsce. Odznake
            > szabasową wymysliła dla niej Miriam. Nie kto inny. Ja myslę, ze ona się zna
            na
            > tego typu odznakach. Więc moze znowu uzna, że trzeba. Bo takie pisanie
            świadczy
            >
            > tylko i wyłacznie o autorze. Jak zawsze, jak zawsze. smile)
            > Pozdrawiam Hiacyncie
            > C

            Carmino smile

            Wyszperano w archiwum i zacytowano,
            napisałaś o odrabianiu lekcji z dzieckiem - zgroza
            Szkoda, że daty nie podano, pewnie rok temu o tym pisałaś smile

            może znajdą jeszcze tytuły filmów na jakich byłaś
            trochę się tego uzbierało
            i tytuły piosenek jakich słuchasz.
            Pisałaś, że wybierasz sie do Wrocławia na Carminę.

            Muszą się czymś karmić, ale chyba już jesteśmy uodpornieni.

            bardzo serdecznie pozdrawiam

            nie daję się sporowokować, przynajmniej im

            Hiacynt
            • Gość: Perła HAWK, (.....długo nic), CARMINA, HIACYNT (był) IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 01:13
              Carmino! Hiacynt melduje posłusznie:
              Nie będzie odzywał się do Hawka.

              Hawk, cóż za ironia losu jest. To dzięki dziewce z przedmieścia będziesz miała
              spokój od psychola z Kłodzka. Zazdroszczę...

              Perła
              • lady_hawk re: 13.10.02, 14:26
                Gość portalu: Perła napisał(a):

                > Carmino! Hiacynt melduje posłusznie:
                > Nie będzie odzywał się do Hawka.
                >
                > Hawk, cóż za ironia losu jest. To dzięki dziewce z przedmieścia będziesz
                miała
                > spokój od psychola z Kłodzka. Zazdroszczę...
                >
                > Perła

                W ten spokoj od Hiacynta to nie wierze. Moze nie bedzie sie Hiacynt podpisywal -
                to tak.
                Jesli chodzi o post Miriam, opisujacy Ciebie, to on tylko moze pozazdroscic i
                tyle.

                Ja widze to w ten sposob:

                bardzo ciesze sie ze spotkania realnego ludzi, ktorych polubilam w sieci.
                Zadziwia mnie, ze osoby stojace "obok" zaczely wplywac na te relacje.
                Mysle, ze, jesli spotkanie bylo organizowane spontanicznie - niektorzy zostali
                zaproszeni, choc nie powinni. Jezeli bylo to "badanie" - bardzo dobrze
                zaplanowane. Zgoda na przyjazd i pojawienie sie, to cos w rodzaju podpisania
                zgody na przetwarzanie danych osobowych. Zadziwilo mnie postepowanie Borsuka,
                chyba najbardziej. I to on ma najwiekszy wklad w zamieszanie.








        • Gość: Hiacynt do byka IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 22:29
          bykk napisał:

          > Hiacek,Ty mnie nie strasz,że mnie możesz ośmieszyć,Ty mnie nie strasz,że
          > mnie możesz obrazić,ja na byle buca się nie obrażam,nawet jak mi pisze
          > i od baranów wyzywa. Jesteś cieniuśki,więc się nie pluj. Gówno mnie
          > obchodzi,czy bronisz i kogo,broń,ale nie pluj przy tym,reszta mnie gówno
          > obchodzi.

          Ty byku pałętasz się za mną od trzech miesięcy. Pytałem się ciebie, czy peła
          niańki potrzebuje? kto jego atakuje? Wiem co ciebie obchodzi, dobrze że to
          przypomniałeś.


          > Ja ze śLIMAKIEM żadnej wojny nie prowadziłem,śLIMAK się zeszmacił,dlatego
          > dostał kopa w dupę,widać dla Ciebie kablowanie i złodziejstwo to nic takiego,
          > dla Ciebie ważniejsze jest,że ktoś nie kłania się pewnej pani!

          nie pisz co dla mnie waźniejsze. Przez wiele miesięcy dziesiątki wątków
          zakładałeś i jednego słowa nie usłyszałeś ode mnie. Więc ze wzajemnością
          byku.Po perostu spadaj. Zacznij od siebie wymagać.


          > Jesteś chory. Ja spadam wedle życzeń,Ty spierdalaj,ot krótko.

          Zaslepiony jesteś byku.
          Nie mów co mam robić, gdyż to ty za mną łazisz. Sam zrób coś z soba,
          a nie mów co ja mam robić z sobą. Masz bardzo blade pojęcie o tym,
          co sie dzieje na forum.
          Wynajęli ciebie do brudnejh roboty? Byś mi ubliżał?
          Wiesz kim jestes, nie raz pisałeś. Potwierdzam.


          > Była Miriam,Helga,L_H,Perła,Scan,Sceptyk,Stoik,Borsuk,ja...
          > Kogo jutro włączysz?

          na privach na mnie się poskarżyli do ciebie? Nie sądzę.
          Obrońcą ciebie uczynili? Nie sądzę.
          Napisz prawdę byku, miej odwagę. Kto ci podziękuje za to co robisz?

          Hiacynt
    • bykk Re: do Hiacka 12.10.02, 23:02
      Hiacek,mnie nikt nie musi wynajmować,to Ty jesteś wynajęty.
      Przecie piszą pewne osoby,że je wyręczasz od babrania się w błocie.
      Nikt się na privach skarżyć nie musi,to widać na F.,nie widzisz tego?
      Ty mi każesz spadać,a sam chcesz,aby Cię nie pouczano co masz robić?
      Ja za tobą ganiam? Też nie miałbym za kim,nie podniecaj się tak.
      Ośmieszaj się dalej,będzie zabawa na sto! Rozrywki nigdy za wiele,hahahaha!
      Pamiętaj,na byle buca się nie obrażam,więc się nie wysilaj,bo hemoroidów
      dostaniesz.
      Szable w dłoń i patataj Hiacenty!
    • Gość: Scan -----------Perła jest IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.10.02, 00:17
      Pełne dane:
      _____________

      UPT 66
      W-wa Pereca 13/15
      tel. 22 - prefix - 620.09.50
      Dorota Kijewska - Poste Restante.
      Sprawdż w rejestrach. Poczta z urzędu odsyła niepodjętą przesyłkę po 14 dniach.
      Poproś o pomoc pewną Panią, która jest tym żywotnie zainteresowana.
      No i poinformujcie, czy są. Mnie to oszczędzi codziennego dzwonienia.
      Dzięki.
      Scan
      • Gość: Perła Re: -----------Adres jest IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 01:00
        Gość portalu: Scan napisał(a):

        > Pełne dane:
        > _____________
        >
        > UPT 66
        > W-wa Pereca 13/15
        > tel. 22 - prefix - 620.09.50
        > Dorota Kijewska - Poste Restante.
        > Sprawdż w rejestrach. Poczta z urzędu odsyła niepodjętą przesyłkę po 14
        dniach.
        > Poproś o pomoc pewną Panią, która jest tym żywotnie zainteresowana.
        > No i poinformujcie, czy są. Mnie to oszczędzi codziennego dzwonienia.
        > Dzięki.
        > Scan

        Scanie, ja wysłałem na adres jaki mi podałeś na forum:

        00-800 Warszawa 66
        ul. Pereca 13/19
        Poste Restante
        Dorota Kijewska

        Może inny numer przyczyną kłopotów jest? Jak będę w Lublinie znów sprawdzę
        zwroty.

        pozdrówka

        Perła
        • Gość: Miriam o Carminie, niech sobie ma:))) IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 15:07
          Dzisiaj niedziela, spokojny dzień "parazimowy". A co na forum? Na forum ciagle
          grasuje wszystkowiedząca o etykiecie i netykiecie ferajna. Grasuje, bo inny
          wyraz nie będzie dobry dla określenia tej działalności gospodarczej. Carmina
          wyraźnie chce narzucić swój sposób patrzenia wszystkim,a sposób ten jest coraz
          mniej kolorowy. Ma pewnie wielu zwolenników i jeszcze raz powtarzam, niech ma,
          a ona niechaj nie chce w pień wyciąć wszystkich, co nie piszą tak, żeby to się
          jej podobało. Jej "podobuje się" pytanie w rodzaju co tak pachnie? co za oknem?
          jakie światło? co na obiad? Przeczytałam jej paramerytoryczny wątek, bo na
          bezrybiu i rak ryba - wątek o "Zemście". Napisała jak umiała, ale gdzie jakaś
          dyskusja, porównania, pytania o potrzebę adaptacji i innesmile? Zinfantylizowane
          ochy na temat patynki czasów, tu kuferek, a tam łyżeczka, uniemożliwiają
          potraktowanie serio tego, co napisała, i podjęcia dyskusji. Również
          sformulowania Polański - owszem, owszem, Gajos - genialny, Figura -
          podstarzała, są gawędą pani, która biedzi się nad oprawianiem śledziowych
          dzwonków, a dziatkom swym chce uświadomić, że oprócz tychże istnieje jeszcze
          coś na świecie. Carmina cierpi ponadto na manię wielkości, która rozszerza się
          coraz ( dla niej) niebezpieczniej. Otóż każdy post, który nie wymienia choćby
          jej imienia, jest dla niej przedmiotem ataków. No, nie tak się staje gwiazdomsmile
          Przez wymuszenie - to nie. To dziecię przedmieść katowickich uważa, że nikt nic
          innego nie robi, tylko myśli o niej stale, i mała szczerbata dziewczynka,
          bawiąca się w opowiadanie bajeczek (gdzie jej tam do tych sabałowych) chce
          egzekwować " na siłę" taki stan rzeczy. W takich razach staje w rozkroku i
          grubym głosem porykuje we właściwych jej rogatkowych klimatach: do mnie,
          kochani, do mnie, u mnie! Carmino, my o tobie nie pamiętamy, ani nie myślimy!
          Kiedy wchodzimy na forum, faktycznie patrzymy, że popisujesz sobie cosik, jakby
          bykk rzekł, znowu pijesz herbatkę expressowąsmile i biadolisz nad dziewczynką z
          zapałkami. W rzeczywistości jesteś umysłowością dość rzepiastą z tendencją do
          zwisów (intelektualnych) Proponuję jakiś lifting (intelektualny) I nie kulturą
          z pod znaku firmowego Avon czy Oriflame, tylko sztuki przez duże S - może T.
          Kantora? Może Brechta? Jeśli czytujesz prasę kobiecą, chociaż "Twój styl"
          albo "Elle" - powinnaś wiedzieć, tam podobno o trendach w sztuce też piszą.
          Jeśli zaś siedzisz nad "Panią domu" albo "Chwilą dla ciebie" - to zarzuć te
          lektury, przestań domalowywać na czerwono skrzela rybkom, żeby nie było widać,
          że stare i nieświeże.
          A nade wszystko przestań marudzić. Widzę jak się męczysz tym, jakiej wody
          używam, czy próbujesz sobie sprawić? Używam, moja kleines baby - wiele od
          propozycji Therrego Muglera po Must de Cartier. Nie wysilaj się, bo pękniesz
          jak owa Pulcheria śląska - ze złości. Ględzisz, jak babuszka nad zsiadłym
          mlekiem, krusząca sobie doń skibki chlebka.
          Rozmazujesz sie w jakiś abstakcyjny autoportrecik w którym już o nic nie
          chodzi. Zupełnie mam w dużym poważaniu twoje popiskiwanie, jest bezzasadne,
          niemerytoryczne, bez klimatu i rym "żałosny" zastosować trza do ciebie, choc
          jestem pewna, że nie uwierzysz, że tak jest. Jesteś mimo wszystko dzielna w
          życiu podobno. Wszystkiego dobrego ci życzę.

          Miriam
          • Gość: Hiacynt do Miriam o realu IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 13.10.02, 15:42
            Gość portalu: Miriam napisał(a):

            > Dzisiaj niedziela, spokojny dzień "parazimowy". A co na forum? Na forum
            ciagle
            > grasuje wszystkowiedząca o etykiecie i netykiecie ferajna. Grasuje, bo inny
            > wyraz nie będzie dobry dla określenia tej działalności gospodarczej. Carmina
            > wyraźnie chce narzucić swój sposób patrzenia wszystkim,a sposób ten jest
            coraz
            > mniej kolorowy. Ma pewnie wielu zwolenników i jeszcze raz powtarzam, niech
            ma,
            > a ona niechaj nie chce w pień wyciąć wszystkich, co nie piszą tak, żeby to
            się
            > jej podobało. Jej "podobuje się" pytanie w rodzaju co tak pachnie? co za
            oknem?
            >
            > jakie światło? co na obiad? Przeczytałam jej paramerytoryczny wątek, bo na
            > bezrybiu i rak ryba - wątek o "Zemście". Napisała jak umiała, ale gdzie jakaś
            > dyskusja, porównania, pytania o potrzebę adaptacji i innesmile? Zinfantylizowane
            > ochy na temat patynki czasów, tu kuferek, a tam łyżeczka, uniemożliwiają
            > potraktowanie serio tego, co napisała, i podjęcia dyskusji. Również
            > sformulowania Polański - owszem, owszem, Gajos - genialny, Figura -
            > podstarzała, są gawędą pani, która biedzi się nad oprawianiem śledziowych
            > dzwonków, a dziatkom swym chce uświadomić, że oprócz tychże istnieje jeszcze
            > coś na świecie. Carmina cierpi ponadto na manię wielkości, która rozszerza
            się
            > coraz ( dla niej) niebezpieczniej. Otóż każdy post, który nie wymienia choćby
            > jej imienia, jest dla niej przedmiotem ataków. No, nie tak się staje
            gwiazdomsmile
            >
            > Przez wymuszenie - to nie. To dziecię przedmieść katowickich uważa, że nikt
            nic
            >
            > innego nie robi, tylko myśli o niej stale, i mała szczerbata dziewczynka,
            > bawiąca się w opowiadanie bajeczek (gdzie jej tam do tych sabałowych) chce
            > egzekwować " na siłę" taki stan rzeczy. W takich razach staje w rozkroku i
            > grubym głosem porykuje we właściwych jej rogatkowych klimatach: do mnie,
            > kochani, do mnie, u mnie! Carmino, my o tobie nie pamiętamy, ani nie myślimy!
            > Kiedy wchodzimy na forum, faktycznie patrzymy, że popisujesz sobie cosik,
            jakby
            >
            > bykk rzekł, znowu pijesz herbatkę expressowąsmile i biadolisz nad dziewczynką z
            > zapałkami. W rzeczywistości jesteś umysłowością dość rzepiastą z tendencją do
            > zwisów (intelektualnych) Proponuję jakiś lifting (intelektualny) I nie
            kulturą
            > z pod znaku firmowego Avon czy Oriflame, tylko sztuki przez duże S - może T.
            > Kantora? Może Brechta? Jeśli czytujesz prasę kobiecą, chociaż "Twój styl"
            > albo "Elle" - powinnaś wiedzieć, tam podobno o trendach w sztuce też piszą.
            > Jeśli zaś siedzisz nad "Panią domu" albo "Chwilą dla ciebie" - to zarzuć te
            > lektury, przestań domalowywać na czerwono skrzela rybkom, żeby nie było
            widać,
            > że stare i nieświeże.
            > A nade wszystko przestań marudzić. Widzę jak się męczysz tym, jakiej wody
            > używam, czy próbujesz sobie sprawić? Używam, moja kleines baby - wiele od
            > propozycji Therrego Muglera po Must de Cartier. Nie wysilaj się, bo pękniesz
            > jak owa Pulcheria śląska - ze złości. Ględzisz, jak babuszka nad zsiadłym
            > mlekiem, krusząca sobie doń skibki chlebka.
            > Rozmazujesz sie w jakiś abstakcyjny autoportrecik w którym już o nic nie
            > chodzi. Zupełnie mam w dużym poważaniu twoje popiskiwanie, jest bezzasadne,
            > niemerytoryczne, bez klimatu i rym "żałosny" zastosować trza do ciebie, choc
            > jestem pewna, że nie uwierzysz, że tak jest. Jesteś mimo wszystko dzielna w
            > życiu podobno. Wszystkiego dobrego ci życzę.
            >
            > Miriam


            Myślę, że gdy Carmina zechce, to po raz kolejny ten twój balon miriamowy
            przekłuje, nie jeden raz już tak czyniła.
            Może chcesz bym zacytował?
            Może przypomnę, jak nie jeden raz "powietrze" z ciebie uchodziło
            i Perła musiał ciebie ratować z opresji. Pamiętasz?

            Tymczasem zacytuję coś innego. Scan napisał rok do Carminy.

            "Labedz spiewa przed zgonem. - Czemu wola Boza
            Pewnych div szlag nie trafi, zanim dziób otworza?"

            a przedwczoraj ujawnił:
            "Jeszcze wcześniej – na prośbę Miriam, na co głupi dałem
            się namówić – wierszyk o „Łabędziu i divie”"

            to twój tekst autorski Miriam? myślę, ze tak, przesłałaś go Scanowi.

            Wiele razy mówiłem, których listów nie pisał Perła. Mężczyzna tak nie pisze.
            Kłamliwy list do Carminy o jej privach oraz wstrętny list Perły o Danutce i
            Tyu - są twojego autorstwa.
            Kto uważnie je przeczyta, ten zrozumie, że pisałaś ty te listy.
            Danutka już wie, że to ty jesteś autorką listu o pie... .
            Dlatego tamten list do ciebie napisała - w obronie Tyu.

            Wielokrotnie Scanowi wypominałem te słowa, by Carmine szlag trafił.
            A teraz już wiemy, ze ty go o to poprosiłaś. Pacynki jeszcze nie były
            w modzie. Prawda?
            Tyu również ujawnił, że prosiłaś jego o atakowanie Carminy.
            Perła wiadoma rzecz; "Carmina musi zostać zniszczona"
            no i ostatnio twój agresywny Bykk, bez przerwy pisze obraźliwiwe
            i agresywnie o Carminie.

            Oto ty Miriam. W całej okazałości. I twoje metody. Twoja działalność forumowa.

            Na koniec.

            Perła:
            > Aleś ty dureń żeś Hiacynt. Przecież sam pisałeś z Miriam ponad rok temu na
            > privie. No i co z tego wynika? Jak wasze listy mają się do rzeczywistości w
            > której żyjecie? Nie znam ich ale jestem pewien, że strzelam bez pudła.
            > Podejrzewam, że opublikowanie ich nie było by miłe ani dla Miriam ani dla
            > Ciebie. Opublikowanie KAŻDYCH listów z privu nie było by miłe.

            Hiacynt:
            Nie wiem dlaczego piszesz o mojej prywatnej korespondencji z Miriam?
            Co to ma wspólnego z Tyu?
            Myślę, że w tych listach nie było nic takiego co byłoby niemiłe dla mnie.

            Skoro już dowiedziałeś się o naszej korespondencji i to ujawniasz na forum,
            czyli mieszasz real z wirtualem (czy za zgodą Miriam? ), to powinieneś dodać,
            ze na cztery jej ostatnie listy nie odpowiedziałem.
            -----------------------------------

            Perła ujawnił na forum, że kiedyś pisaliśmy do siebie privy.
            Czy za twoją zgodą?

            Na koniec swojego listu piszesz do Carminy: "Jesteś mimo wszystko dzielna w
            życiu podobno."
            czy w ten sposób chcesz zasugterować, że ktoś opowiadał tobie o jej życiu
            prywatnym, realnym? Czy to próba nacisku na kogoś, od kogo znasz
            jakieś fakty z realu Carminy?


            Hiacynt


            Hiacynt

            • Gość: Hiacynt Re: do Miriam o realu______pion się odezwał IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 13.10.02, 15:49
              Gość portalu: Hiacynt napisał(a):


              > Wielokrotnie Scanowi wypominałem te słowa, by Carmine szlag trafił.
              > A teraz już wiemy, ze ty go o to poprosiłaś. Pacynki jeszcze nie były
              > w modzie. Prawda?
              > Tyu również ujawnił, że prosiłaś jego o atakowanie Carminy.
              > Perła wiadoma rzecz; "Carmina musi zostać zniszczona"
              > no i ostatnio twój agresywny Bykk, bez przerwy pisze obraźliwiwe
              > i agresywnie o Carminie.
              >
              > Oto ty Miriam. W całej okazałości. I twoje metody. Twoja działalność forumowa.

              widzisz, pisałem list do ciebie i twój pion się odezwał:

              Bykk napisał:
              "Alechś" się rozpisała,hehehe!Teraz tylko kwestia czasu...
              pozdrawiam serdecznie,podwójniesmile!


              Pochwaliłaś byka, a on ciebie. Kwestią czasu jest wycięcie Carminy?
              Miriam, czy Carmina będzie pisała, czy też nie, ciebie i tak to nie uratuje.
              Niemoc twórcza. Pustka jest wokół ciebie, zwieracie szeregi, ale tylko
              piony ci pozostały. Załosny byk się cieszy, że dźgasz Carminę swoimi
              chorymi trującymi myslami. Pozdrawia podwójnie. Pamietaj, jest archiwum.

              Hiacynt
            • Gość: Perła napisz do Carminy a jej wykidajło się odezwie IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 17:17














































































































































            • Gość: Perła Re: do Hiacynta o realu jest IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 17:23
              Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

              > Hiacynt:
              > Nie wiem dlaczego piszesz o mojej prywatnej korespondencji z Miriam?
              > Co to ma wspólnego z Tyu?
              > Myślę, że w tych listach nie było nic takiego co byłoby niemiłe dla mnie.

              Chodziło mi o to, że groźba ujawnienia privów nie miła jest. Ciebie nawet
              wkurza ujawnienie takiego faktu. A co mówić o treści. A tym groził tyu.

              >
              > Skoro już dowiedziałeś się o naszej korespondencji i to ujawniasz na forum,
              > czyli mieszasz real z wirtualem (czy za zgodą Miriam? ), to powinieneś dodać,
              > ze na cztery jej ostatnie listy nie odpowiedziałem.

              A to widzę, iż niegrzeczny jesteś. Na listy zawsze odpowiadać trzeba. Choćby po
              to aby napisać: "nie piszmy więcej".


              Perła
          • nocny_portier Spokojny dzień Miriam 13.10.02, 16:19
            Miriam, zlituj się. Nie nad Carminą - Ona daje sobie radę - ale nad
            Hiackiem. Facet zawału w końcu dostanie.

            Krótki komentarz:

            > To dziecię przedmieść katowickich uważa, że nikt nic
            > innego nie robi, tylko myśli o niej stale...

            Wygląda na to, że Ty dość często.

            Merytorycznie nie będę się odnosił, bo na perfumerii się nie znam
            tak dokładnie. Ale tu zapach wirtualnej krwi, potu i łez się unosi.

            Szalom

            P.S. Chciałem napisać: "Hiacynt, larum grają!", ale On czujny jest.
        • Gość: Scan Re: -----------Adres jest IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.10.02, 23:26
          Palcówka była.
          Oczywiście Pereca 13/19 jest.
          Reszta bez zmian jest.
    • bykk Re:do Miriam:) 13.10.02, 15:28
      Witaj Miriam!
      Widzę,że pogoda u Was chyba nietęgasmile? "Alechś" się rozpisała,hehehe!
      Teraz tylko kwestia czasu...
      pozdrawiam serdecznie,podwójniesmile!
      hej!
      • Gość: snajper Re:do Bykka :) IP: *.acn.waw.pl 13.10.02, 15:35
        bykk napisał:

        > Witaj Miriam!
        > Widzę,że pogoda u Was chyba nietęgasmile? "Alechś" się rozpisała,hehehe!
        > Teraz tylko kwestia czasu...
        > pozdrawiam serdecznie,podwójniesmile!
        > hej!

        To nie sprawa pogody, Bykku. To sprawa obsesji. Carmninę trzeba zniszczyć - to
        słowa Miriam. No i robi Miriam, co tylko może. A że może jedynie pisać, to
        pisze, i pisze, i pisze. wink)

        Pozdrawiam.
        • bykk Re:do Hiacka 13.10.02, 16:48
          Hiacenty,wczoraj pisałeś,że ja za tobą po F. łażę.
          Ja o Tobie nie wspominam. Raz.
          Dwa. Nie jestem bykkiem Miriam(niestety,nie te latka,ehsad)
          Trzy. Przypomnij mi kiedy to "ostatnio" pisałem o Twojej chlebodawczyni?
          Kiedy to wymieniałem jej nicka?
          Cztery. Takiś rozgarnięty,a prostej aluzji nie pojąłeś? Też mi gigant z Ciebie.
          Wyjaśnię Ci więc jako prostak rozgarniętemu!
          Pisząc do Miriam, "kwestią czasu",miałem na myśli,że po liście Miriam
          zaraz się właśnie zjawisz z pianą na pysku,merdając ogonkiem,głośno szczekając
          czyli cytując,cytując,cytując! Jak widać na załączonym,wcale się nie pomyliłem!
          Poza tym,pisałem Ci już,że gówno mnie obchodzi czy jakaś pani będzie pisała,czy
          też nie na tym F.,dorosła jest,przecie dzieci nawet pono posiada,więc wie co
          czyni! Proste,nie?
          z bajką na ustach,bywaj!
    • bykk Re: do Snajpera:)) 13.10.02, 17:03
      Cze Snajperze!
      Cieszę się,że Cię widzę,bo wiesz,gadali FBI jest na tropie,hehehe.
      Wiesz,ja tam nie chcę się wtrancać między kobity,bo jeszcze jaką chochelką
      między rogi dostanęsmile)!
      Wolałbym jednak(i mam nadzieję),aby na F. kłótni takich nie było,ale cóż?
      "woloł byk ja woloł,żeby mnie brzuch boloł,dziewki by mnie całowały
      ja byk sie rozwoloł"smile)
      pozdrawiam
      • Gość: snajper Re: do Bykka :)) IP: *.acn.waw.pl 13.10.02, 17:14
        bykk napisał:

        > Cze Snajperze!
        > Cieszę się,że Cię widzę,bo wiesz,gadali FBI jest na tropie,hehehe.

        Ale oni mnie szukają w Waszyngtonie, frajerzy. No nic, na wszelki wypadek jutro
        wyjeżdżam na prawie cztery tygodnie. Trop ostygnie. wink)

        > Wiesz,ja tam nie chcę się wtrancać między kobity,bo jeszcze jaką chochelką
        > między rogi dostanęsmile)!

        Ale cały czas się wtrancasz. Aprobujące pisanie >"Alechś" się rozpisała,hehehe!
        < jako komentarz do atakującego Carminę postu Miriam jest jednoznacznym
        zajęciem miejsca po stronie atakującej i niszczącej.

        > Wolałbym jednak(i mam nadzieję),aby na F. kłótni takich nie było,ale cóż?
        > "woloł byk ja woloł,żeby mnie brzuch boloł,dziewki by mnie całowały
        > ja byk sie rozwoloł"smile)
        > pozdrawiam

        Też bym wolał. smile)

        Pozdrawiam.
        • bykk Re: do Snajpera 13.10.02, 17:28
          Snajper,cosik Ci się przyrządy optycze w giwerze poprzestawiałysmile)!
          Fakt,że jestem po stronie Miriam,przecie tego nie ukrywam.
          Nie jest to jednak dowód,że pragnę,aby jedna pani drugiej pani przykładała.
          Źle mierzysz,jeśli tak uważasz. Nie mogę się odezwać do drugiego forumowicza,
          który nie głaszcze pewnej pani,bo będzie to "wtrancanie"?Eee tam!
          Wyjeżdżasz powiadasz? Powiedz szczerze,szykujesz się na wybory,co?smile)
          hej!
          • Gość: snajper Re: do Snajpera IP: *.acn.waw.pl 13.10.02, 18:10
            bykk napisał:

            > Snajper,cosik Ci się przyrządy optycze w giwerze poprzestawiałysmile)!
            > Fakt,że jestem po stronie Miriam,przecie tego nie ukrywam.
            > Nie jest to jednak dowód,że pragnę,aby jedna pani drugiej pani przykładała.
            > Źle mierzysz,jeśli tak uważasz. Nie mogę się odezwać do drugiego forumowicza,
            > który nie głaszcze pewnej pani,bo będzie to "wtrancanie"?Eee tam!
            > Wyjeżdżasz powiadasz? Powiedz szczerze,szykujesz się na wybory,co?smile)
            > hej!

            Na wybory ? Nawet głosować nie będę mógł.

            Pozdrawiam.
            • bykk Re: do Snajpera 13.10.02, 18:15
              Snajper,czyli zagramanica?smile
              To uważaj,nie używaj białej forgonetkismile). Ale sieć przecie możesz mieć,nie?
              A to się lewica zasmuci,brak Twego głosu to wielka stratasmile
              hej!
              • Gość: snajper Re: do Snajpera IP: *.acn.waw.pl 13.10.02, 18:36
                bykk napisał:

                > Snajper,czyli zagramanica?smile
                > To uważaj,nie używaj białej forgonetkismile). Ale sieć przecie możesz mieć,nie?
                > A to się lewica zasmuci,brak Twego głosu to wielka stratasmile
                > hej!

                Nie zagranica, choć prawie. wink) Będę tuż przy granicy w Beskidach. A co do
                głosowania, to nie wszystkie moje głosy padłyby na lewicę. Na przykład nie
                głosowałbym na kandydata SLD na prezydenta. Olechowskiego wolę.

                Pozdrawiam.
                • Gość: AndrzejG Snajper - ty z partii emerytów? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.10.02, 19:26
                  Gość portalu: snajper napisał(a):

                  >
                  > Nie zagranica, choć prawie. wink) Będę tuż przy granicy w Beskidach. A co do
                  > głosowania, to nie wszystkie moje głosy padłyby na lewicę. Na przykład nie
                  > głosowałbym na kandydata SLD na prezydenta. Olechowskiego wolę.
                  >
                  > Pozdrawiam.

                  Wyłamali się i poparli olechowskiego

                  • Gość: snajper Snajper - ty z partii emerytów? Jeszcze nie. ;)) IP: *.acn.waw.pl 14.10.02, 00:52
                    Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                    > Gość portalu: snajper napisał(a):
                    >
                    > >
                    > > Nie zagranica, choć prawie. wink) Będę tuż przy granicy w Beskidach. A co do
                    >
                    > > głosowania, to nie wszystkie moje głosy padłyby na lewicę. Na przykład nie
                    >
                    > > głosowałbym na kandydata SLD na prezydenta. Olechowskiego wolę.
                    > >
                    > > Pozdrawiam.
                    >
                    > Wyłamali się i poparli olechowskiego

                    smile) Ja bezpartyjny jestem. Jakoś nigdy mnie nie pociągało partyjne życie. Tak
                    więc wyłamywać się nie muszę, a popieram tego, kto mi się podoba. To są zalety
                    bezpartyjniactwa. wink)

                    Pozdrawiam.
                    • Gość: AndrzejG Re: Snajper - ty z partii emerytów? Ja też nie. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.10.02, 20:03
                      Gość portalu: snajper napisał(a):

                      > smile) Ja bezpartyjny jestem. Jakoś nigdy mnie nie pociągało partyjne życie. Tak
                      > więc wyłamywać się nie muszę, a popieram tego, kto mi się podoba. To są
                      zalety bezpartyjniactwa. wink)
                      >
                      > Pozdrawiam.

                      To tak jak ja.
                      Ale chociaż harcerzem byłes?
                      Ja w swoim całym zyciu dałem sie skusic jedynie wodniakom.
                      To takie harcerze topielce.Było super.
                      Potem widziałem tylko lanie wody,niby niedaleko wodniactwa,
                      ale swoje juz wiedziałem.


                      Andrzej
    • nocny_portier Rycerskie canto jest 13.10.02, 17:37
      Zaprawdę, przyszła dziś pora,
      Bym zbudził się i bym śpiewał;
      Niechaj na nowo rozbrzmiewa
      Pieśń ma po dalekich dworach.
      I choć mróz, choć śnieg po borach,
      Wyjdę naprzeciw radości.

      Radości tej się nie wzbraniam,
      Dotąd nie znałem jej z bliska,
      Dziś z głębi serca mi tryska,
      Tak że wśród ludzi się słaniam
      Bez jedzenia i bez spania,
      Tęskniąc do wielkiej miłości.

      Jeślim łkał kiedy do rana,
      Jeśli dla Damy niestałej
      Sam też serce odmieniałem,
      Teraz - na świętego Jana! -
      Taka jest mi miłość dana,
      Że nie znam zdrady, zmienności.

      Choć nic mi nie obiecywała,
      Nie lękam się, że mnie zwodzi,
      A prosić ją nie uchodzi,
      Aby cokolwiek mi dała -
      Czy duża to rzecz, czy mała -
      Tyle mam dla niej ufności.

      Wielkim się czuję bogaczem
      Przy niej, tak jest urodziwa;
      Królowa zaś z niej prawdziwa.
      Gdy zechce, to w ogień skaczę.
      Dzień, noc, miesiąc, rok - gdy raczy
      Przyjąć, w jej żyć chcę zwierzchności.

      Wiersz prosty - wyplewię z niego
      Niezgrabne i grube słowa,
      A jużem tak go zbudował,
      Że nic w nim grubiańskiego.
      Byleby śpiewak do tego
      Miał głos i umiejętności.
      • Gość: Miriam uspokój się Carmina mia IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 19:51
        smile)) Ale się babina zagotowała,no, nosmile))
        Z zaciśniętymi ząbkami wydusza pozornie spox. Dzielna kobita.
        Pasta? Krem nivea chudzinko. Tracisz swoje resztki,twoja sprawa.
        Szepnij temu wikidajle, żeby przestał paskudzić po forum. Daj mu u siebie
        zwymiotować, w swojej chatce w czapce.
        Pisz jeszcze,pisz.
        A tak serio, to o Domu Dziennego Pobytu nie ma nikt, kto ma odrobinę dobrego
        smaku, żadnego prawa pisać, jako ty piszesz. To wredne. Ktoś kiedyś pisał, że
        miałaś klasę - kiedy to byłosad ci ludzie są dla ciebie obcy i insynuowanie,
        że "coś staruszkowie", świadczy o tobie, jakaś mała. Rien.
        Nie przypadkowo ktoś tu kiedyś słusznie napisał o twoim skrywanym ale
        istniejącym antysemityźmie. W jakimże wulgarnym wydaniu on się jawi...

        M.,
        • Gość: Hiacynt Miriam z Łodzi IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 13.10.02, 20:08
          Gość portalu: Miriam napisał(a):

          > smile)) Ale się babina zagotowała,no, nosmile))
          > Z zaciśniętymi ząbkami wydusza pozornie spox. Dzielna kobita.
          > Pasta? Krem nivea chudzinko. Tracisz swoje resztki,twoja sprawa.
          > Szepnij temu wikidajle, żeby przestał paskudzić po forum. Daj mu u siebie
          > zwymiotować, w swojej chatce w czapce.
          > Pisz jeszcze,pisz.

          Własnie napisałaś w swoim stylu. Dzisiaj szpetota?

          > A tak serio, to o Domu Dziennego Pobytu nie ma nikt, kto ma odrobinę dobrego
          > smaku, żadnego prawa pisać, jako ty piszesz. To wredne. Ktoś kiedyś pisał, że
          > miałaś klasę - kiedy to byłosad ci ludzie są dla ciebie obcy i insynuowanie,
          > że "coś staruszkowie", świadczy o tobie, jakaś mała. Rien.
          > Nie przypadkowo ktoś tu kiedyś słusznie napisał o twoim skrywanym ale
          > istniejącym antysemityźmie. W jakimże wulgarnym wydaniu on się jawi...


          dzisiaj swoje wulgarne wydanie serwujesz od popołudnia?
          ubogi twój real Miriam, jego ubogość wyłazi z każdej myśli, zawiść do świata
          normalnego z kazdego zdania. każdy to widzi.
          Tak zachwalacie swoje szczęście perłowo-miriamowe, tylko w waszych słowach
          jego nie widać.
          Nikogo nie sprowokujecie swoim pisaniem, a słowa do was wracają.
          I uczynki wracają. Już widać jakimi metodami walczyłaś, by być jedyną.
          Poproś swoje piony, bykka by bluznął w moją stronę, albo hawka, niech zamiesza.
          Wulgarnym wydaniem kobiety ty jesteś, rzuć kurwidajkiem albo jakimś innym
          słowem ze swojego repertuaru, strzyknij plwocina i napisz, że ktoś nie obciera
          rękawem gęby. Mam ciebie cytować? To cała ty, była Miriam z Łodzi.

          Hiacynt
          • bykk Re:Hicytacie 13.10.02, 20:13
            Hiacynt,odwal się ode mnie w temacie!
            Zejdź ze mnie.
          • Gość: Miriam ważne dla Hiacynta IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 20:15






































































































            Miriam
          • Gość: borsuk kto tu sie gotuje IP: *.dip.t-dialin.net 13.10.02, 20:30
            Miriam,
            miedzy Twoim postem z godz 15:07, a tym obrzydliwstwem ktore teraz prezentuiesz
            nie zauwazylem, zadnego postu Carminy. Wiec kto tu sie gotuje?

            Poniewaz na takie posty jak ten wogole nie warto odpowiadac, odpowiem Ci na te
            poprzedni.


            Nieslychanie ryzykowne dla tworcow i osob, ktore sie takich uwazaja, jest
            odmawianie publicznosci prawa do omawiania i przezywania swych dziel. Nawet
            kiedy rzeczywiscie wygladaja one tak jak to opisujesz:

            “Zinfantylizowane ochy na temat patynki czasów, tu kuferek, a tam łyżeczka,
            uniemożliwiają potraktowanie serio tego, co napisała, i podjęcia dyskusji.
            Również sformulowania Polański - owszem, owszem, Gajos - genialny, Figura -
            podstarzała, są gawędą pani, która biedzi się nad oprawianiem śledziowych
            dzwonków, a dziatkom swym chce uświadomić, że oprócz tychże istnieje jeszcze
            coś na świecie. “

            Uswiadamianie dzieciom, ze oprocz dzwonek sledziowych istnieje jeszcze cos na
            swiecie, nalezy do podstwawowych obowiazkow madrej matki.
            Dziekuje Ci, ze zwrocilas na to uwage.
            Oby jak jak najwiecej bylo w Polsce takich matek, jak Carmina
            Zgadzam, ze mozna bylo napisac o tym w sposob bardziej poglebiony. Np. tak:

            “ Powiedzialam Andrzejowi szczerze, co o tym mysle, byl zmartwiony, ale
            przyznal mi racje.
            Powiedzial, ze przy realizacji „Jas nie doczekal“ wezmie mnie na czternasta
            asystentke.
            Nareszcie mialam okazje porozmawiac z Romkiem.
            Na premierze “Pianisty”, Wiktor nie ostepowal nie ani na krok i nie moglam z
            Romkiem pogadac tak od serca.
            A przeciez w imie naszej przyjazni nie moge przed nim ukrywac, tego co mi sie
            nie podoba.
            Ale kiedy mu powiedzielam, ze rozmawialam o nim ze Stevenem, i ze zasadzie
            oboje odbieramy go pozytywnie, rozkrochmialil sie sie zupelnie.Jest slodki. I
            ma pozytywna energie. Na premiere nie wpuszczano zwierzat, wiec w kwestii
            glaskania psa po glowie, nie wiem.
            W kazdym razie nie odstepowal mnie caly wieczor, a nad ranem… Mozecie sobie
            mowic ze maly : )).”

            Miriam,

            Ja mam juz nie najlepsza pamiec – starszy Pan – ale pamietam jeszcze jak
            opowiadalas o swojej coreczce Rifce, jak jezdzi konno , bodajze na bucefale,
            mile to bylo.
            Dawno juz nie slyszalem o Twojej coreczce.
            Nie zebym byl ciekaw, ale czy napewno masz prawo robic innej kobiecie zarzuty
            ze jest macierzynsko opiekuncza?
            Ja rozumiem porywy uczuc i szalenstwa zakochanych serc. Nie potepiam, a nawet
            Wam troche zadroszcze, bo to wszystko juz poza mna.
            Napewno nie uzylbym w stosunku do Ciebie zadnego ze slow , ktore w naszym
            bogatym jezyku okreslaja kobiety, w podobnej do Twojej sytuacji.
            Ale Twoje ataki na kobiete uczciwa, wysmiewanie sie z niej jako matki ,
            swiadcza o tym, ze w glebi czujesz sie nie w porzadku.
            Nie uwazam Cie za czlowieka, ani dobrego, ani uczciwego. Ten rok na forum
            zmienil radykalnie moje zdanie o Tobie
            Uwazam nadal, ze jestes inteligentna. Czytaj dalej budujace ksiazeczki. Moze
            kiedys zrozumiesz, o co w nich chodzi. Moze kiedys w przyszlosci bedziesz nawet
            madra. Z madroscia przyjdzie uczciwosc.
            Wtedy zrozumiesz madrosc ludzi, zyjacych tym pogardzanym przez Ciebie,
            codziennym zyciem.
            Tego ja Ci zycze. Jako kobiecie, matce, czlowiekowi, a przedewszystkiem jako
            tworcy.
            Bo nam potrzeba madrych tworcow. Glupich i marnych mamy w nadmiarze.
            Narazie to co nam prezentujesz, to glupota, podlosc i zawzietosc. No sa i na to
            amatorzy.

            borsuk


          • Gość: tete do Hiacynta IP: *.telan.pl 13.10.02, 20:36

            Hiacyncie,

            niech Miriam napisze jeszcze kilka postów ;
            może o "tonie z sonderkommando" ? to takie smaczne.
            Szczególnie gdy antysemityzm chce wyśledzić w cudzych postach...
            znaleźć coś odrażającego by jednocześnie usprawiedliwić swoje ataki i
            móc napiętnować.

            Hiacyncie,
            pod szatką Jekylla rozpoznajesz Hyde'a bez pudła.
            I tak łatwo - nawet bez stosownego napoju - uwalniasz demony wink)


            pozdrawiam Cię serdecznie,smile) tete


            • carmina Tete, Hiacyncie - milo Was widziec :) 13.10.02, 21:05
              Niestety Miriam pisze nie tylko o sonderkomando. Znowu obwieszcza mnie
              antysemitką, tym razem za to, ze w odniesieni do jej watku DDP (ale nie w
              nim) , gdzie forumowicze piszą sprosne wierszyki - ja spytałam o ....paste do
              podlogi. Kalsyka zagrań antysemickich, prawda? Ale ta pasta to nic nie jest
              przy tym co pisze autorka watku do mnie od miesiecy. Jak długo jeszcze? Ja nie
              wiem. Prosze ja o zaniechanie mnie od długiego czasu, ostatnio w osobnym watku.
              Juz bardzo explicite. smile Tam odpowiadam jej na wszystkie okropieństwa, które do
              mnie pisze. A jest tego cała masa. W dodatku teraz zainteresowała się moim
              realem - synami. Czy ktoś zna na to lekarstwo? Bo to nie jest normalne.
              • Gość: Hiacynt Carmino IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 13.10.02, 21:22
                carmina napisała:

                > Niestety Miriam pisze nie tylko o sonderkomando. Znowu obwieszcza mnie
                > antysemitką, tym razem za to, ze w odniesieni do jej watku DDP (ale nie w
                > nim) , gdzie forumowicze piszą sprosne wierszyki - ja spytałam o ....paste do
                > podlogi. Kalsyka zagrań antysemickich, prawda? Ale ta pasta to nic nie jest
                > przy tym co pisze autorka watku do mnie od miesiecy. Jak długo jeszcze? Ja
                nie
                >
                > wiem. Prosze ja o zaniechanie mnie od długiego czasu, ostatnio w osobnym
                watku.
                >
                > Juz bardzo explicite. smile Tam odpowiadam jej na wszystkie okropieństwa, które
                do
                >
                > mnie pisze. A jest tego cała masa. W dodatku teraz zainteresowała się moim
                > realem - synami. Czy ktoś zna na to lekarstwo? Bo to nie jest normalne.

                Carmino,

                nie ma lekarstwa,
                oni nie mają nic do stracenia, są skompromitowani,
                każdy sam wyrobi sobie zdanie, słowa do nich powrócą

                chciałbym Ci pomóc smile
                ale jak ??
                oni są chorzy z nienawiści

                serdecznie pozdrawiam

                Hiacynt


                • carmina Hiacyncie. I o Tete. Słowo do Borsa. :) I innych. 13.10.02, 21:41
                  Pomagasz cały czas. Gdyby nie Ty i Tete, inni przyjaciele - nie umiałabym sobie
                  z tym poradzić. Dobre słowo to potęga.
                  Dzx.
                  Swoją drogą - przekora to wielki sprzymierzeniec woli przetrwania. smile

                  Borsuku, czy już widzisz? Czy rozumiesz? Chyba juz częsciowo tak.

                  Zyczę wszystkim spokojnej nocy.

                  Carmina
                  • Gość: Hiacynt Abe, Tete, Carmino :)) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 13.10.02, 22:32
                    carmina napisała:

                    > Pomagasz cały czas. Gdyby nie Ty i Tete, inni przyjaciele - nie umiałabym
                    sobie
                    >
                    > z tym poradzić. Dobre słowo to potęga.
                    > Dzx.
                    > Swoją drogą - przekora to wielki sprzymierzeniec woli przetrwania. smile
                    >
                    > Borsuku, czy już widzisz? Czy rozumiesz? Chyba juz częsciowo tak.
                    >
                    > Zyczę wszystkim spokojnej nocy.
                    >
                    > Carmina

                    Abe,
                    czytałem uważnie Twoje wszystkie listy, obecne i te poprzednie od czerwca,
                    oczywiście pamiętam te z poprzedniego roku. Twój obecny stosunek do ludzi,
                    łagodność w pisaniu, dystans do wielu spraw i wyrozumiałość, może być dla
                    wszystkich wzorem. Szczególnie po tym, czego doświadczyłaś na forum.
                    Ja mam inny temperament smile ale może się czegoś nauczę od Ciebie,
                    czytałem twoje słowa o mnie, te krytyczne, wiesz które.

                    Tete
                    to Ty zawsze byłaś łagodnością, z Ciebie emanowało ciepło, byłaś zawsze
                    pastelowa, a teraz pokazujesz niezwykły charakter i nieugiętość.
                    Bardzo się cieszę z Twojego towarzystwa, że jesteś z nami. Dziękuję.

                    Carmino
                    Tobie jest dane najwięcej ze wszystkich na forum doświadczyć, nikt nie był
                    tak jak Ty atakowany, tak obrażany. Wiemy dlaczego, skupiałś wokół siebie
                    przyjaciół. Tak niesprawiedliwie o Tobie piszą osoby, które wydawało się
                    że dobrze znamy. Bezstronnym obserwatorom, tak lekko przychodzi obrażanie
                    Ciebie. Ale ich jest garstka.
                    Pisałaś, że jesteś jak papierek lakmusowy. I tak jest. Bardzo chciałbym Ci
                    pomóc, wziąć na siebie częśc tych wstrętnych słów, ale jak to możliwe?
                    I tak w Ciebie dosięgną.

                    bardzo serdecznie Was pozdrawiam smile

                    niech noc będzie spokojna

                    Hiacynt

                    • Gość: Abe Re: do Hiacynta :)) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.10.02, 23:22
                      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                      > carmina napisała:
                      >
                      > > Pomagasz cały czas. Gdyby nie Ty i Tete, inni przyjaciele - nie umiałabym
                      > sobie
                      > >
                      > > z tym poradzić. Dobre słowo to potęga.

                      Dziękuję za dobre słowo Hiacyncie.
                      Teraz będę musiała sobie na nie jeszcze zasłużyćsmile)

                      >
                      > bardzo serdecznie Was pozdrawiam smile
                      >
                      > niech noc będzie spokojna
                      >
                      > Hiacynt


                      Ja też serdecznie.
                      Abe
                      >
                  • lady_hawk Dobre slowo 14.10.02, 09:08
                    carmina napisała:

                    > Pomagasz cały czas. Gdyby nie Ty i Tete, inni przyjaciele - nie umiałabym
                    sobie
                    >
                    > z tym poradzić. Dobre słowo to potęga.
                    > Dzx.

                    Zwlaszcza to o kocim gownie.

                    > Swoją drogą - przekora to wielki sprzymierzeniec woli przetrwania. smile
                    >
                    > Borsuku, czy już widzisz? Czy rozumiesz? Chyba juz częsciowo tak.

                    Borsuk juz zaczyna rozumiec. Ciezko to idzie, ale pewnego dnia dotrze i do
                    niego.
                    >
                    > Zyczę wszystkim spokojnej nocy.
                    >
                    > Carmina
                • Gość: tete Carmina :)) IP: *.telan.pl 13.10.02, 22:10

                  Jakaś chorobliwa niechęć (nienawiść ?) nakręca Miriam do takich działań.
                  To jasne.
                  Masz kolosalne poczucie humoru Carmino i całe szczęście - bo "na rozum"
                  postów Miriam (i Perły oczywista) wziąć nie można.
                  Już kiedyś była o tym mowa, że terapia przez internet nie jest możliwa.
                  Twój nawet najbardziej spokojny głos, próba wyjaśnienia czegokolwiek - nie
                  będzie mmieć wpływu na stan emocji Miriam.
                  Z dzisiejszego postu Miriam do Ciebie czytam klimaty jenisejowe.
                  Czy może być jeszcze gorzej ?

                  pozdrawiam Cię, smile) tete


                  • carmina Tete :)))))))) 15.10.02, 16:27
                    Kolezanko moja, pozdrowic tylko pragnę, radość wyrazic ze spotkania. Jak
                    zawsze, stale i niezmiennie.
                    Pzdr usmiechniete
                    Carmina

              • Gość: Abe Re: Carmino,Tete, Hiacyncie - milo Was widziec :) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.10.02, 22:11
                To juz wiem jak wygląda prawdziwa histeria.
                I chyba rozumiem jej podłoże.
                Co najmniej dwie panie na forum są absolutnie przekonane, ze nie ma nic
                ciekawszego nad ich zycie prywatne, że śledzimy, tropimy, dopytujemy,
                oglądamy zdjęcia. Przy czym jedna z nich zapomniała, że sprzedała tu
                juz chyba wszelkie mozliwe informacje na swój temat. Wbrew swojej woli wiemy w
                czym sypia, jakimi kosmetykami ratuje urodę - niemal czuję zapach perfum
                wydobywajacy się z jej postów. Że o jeszcze bardziej intymnych sferach jej
                zycia nie wspomnę. Nie sposób się przed tym uchronić, bo nie ostrzega w
                nagłówkach, że post nosi znamiona prywatnego.
                Omijać bez otwierania też trudno, bo zawsze jest nadzieja, że to pisze dawna
                błyskotliwa Miriam. Nadzieja jednak słabnie, bo ostatnio w postach do wyboru
                głównie zwierzenia lub pomyje.
                Jak się jest kimś aż tak na własne życzenie upublicznionym, to trzeba sobie
                uprzytomnić, że dotknąć może niemal każde słowo, choćby rzucone bez cienia myśli
                o Miriam.
                Dajcie jej spokój - ona sama okalecza się najboleśniej.
                Widzi wszędzie wymierzoną w nią agresję.
                To ją naprawdę boli i broni się w jedyny dostępny jej sposób - atakiem.
                Zabrnęła w ślepą uliczkę, z której nie umie się już wycofać, a jej przyjaciele
                wspomagają ją w najgorszy z możliwych sposobów, zagrzewając do dalszej walki i
                dalszej kompromitacji.

                Pozdrawiam Was bez wielkiej nadziei, ze wreszcie nadejdzie opamiętanie.
                Abe




              • lady_hawk Prosze Panstwa! 14.10.02, 09:06
                carmina napisała:

                > Niestety Miriam pisze nie tylko o sonderkomando. Znowu obwieszcza mnie
                > antysemitką, tym razem za to, ze w odniesieni do jej watku DDP (ale nie w
                > nim) , gdzie forumowicze piszą sprosne wierszyki - ja spytałam o ....paste do
                > podlogi. Kalsyka zagrań antysemickich, prawda? Ale ta pasta to nic nie jest
                > przy tym co pisze autorka watku do mnie od miesiecy. Jak długo jeszcze? Ja
                nie
                >
                > wiem. Prosze ja o zaniechanie mnie od długiego czasu, ostatnio w osobnym
                watku.
                >
                > Juz bardzo explicite. smile Tam odpowiadam jej na wszystkie okropieństwa, które
                do
                >
                > mnie pisze. A jest tego cała masa. W dodatku teraz zainteresowała się moim
                > realem - synami. Czy ktoś zna na to lekarstwo? Bo to nie jest normalne.

                Pisz Carminko syntetycznie. Proponuje ci streszczenie:

                Prosze Panstwa!
                Ona na mnie patrzy! Patrzy i nie podziwia! Jak smie!
                AXh co za okropienstwa! Jestem taka wspaniala a tu za grosz uznania!
                ZNowu alibi do mnie!

        • Gość: Perła ona nie uspokoi się IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 20:12
          Miałem zaszczyt i przyjemność poznać (razem z Hawk) tych ludzi z Domu Dziennego
          Pobytu. Ci życzliwi, starzy schorowani ludzie, zasługują na szacunek, a nie na
          kpiny o wdychaniu pasty podłogowej. O innych kpinach nie wspominam, bo wstyd mi
          za Carminę.
          Dziewka z przedmieścia to widzę, iż komplement był. To rozjuszony babsztyl jest.

          Perła
          • carmina Re: ona nie uspokoi się - Hiacyncie, to straszne 13.10.02, 20:23
            Gość portalu: Perła napisał(a):

            > Miałem zaszczyt i przyjemność poznać (razem z Hawk) tych ludzi z Domu
            Dziennego
            >
            > Pobytu. Ci życzliwi, starzy schorowani ludzie, zasługują na szacunek, a nie
            na
            > kpiny o wdychaniu pasty podłogowej. O innych kpinach nie wspominam, bo wstyd
            mi
            >
            > za Carminę.
            > Dziewka z przedmieścia to widzę, iż komplement był. To rozjuszony babsztyl
            jest
            > .
            >
            > Perła


            "Ona nie uspokoi się". Będzie wklejać do Ciebie posty ze swoją doskonała
            pustką, jak wyzej.
            Ja odpowiadam na jej posty w watku, w ktorym od jakiegos czasu nalegam, zeby
            się odczepiła. Na Perłę juz nie zwracam uwagi. On już nie moze powiedzieć nic
            interesującego. Wierszyk o koliach mi się przypomina, niestety.
            A DDP? Temat pełen samarytańskiej nuty i ok. Tylko czemu tam się sprosności
            wypisuje? Ja nie wiem.
            Pozdrawiam Cie Hiacyncie
            Carmina
            • Gość: Perła Re: ona nie uspokoi się - Hiacyncie, to straszne IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 20:28
              carmina napisała:

              > Gość portalu: Perła napisał(a):
              >
              > > Miałem zaszczyt i przyjemność poznać (razem z Hawk) tych ludzi z Domu
              > Dziennego
              > >
              > > Pobytu. Ci życzliwi, starzy schorowani ludzie, zasługują na szacunek, a ni
              > e
              > na
              > > kpiny o wdychaniu pasty podłogowej. O innych kpinach nie wspominam, bo wst
              > yd
              > mi
              > >
              > > za Carminę.
              > > Dziewka z przedmieścia to widzę, iż komplement był. To rozjuszony babsztyl
              >
              > jest
              > > .
              > >
              > > Perła
              >
              >
              > "Ona nie uspokoi się". Będzie wklejać do Ciebie posty ze swoją doskonała
              > pustką, jak wyzej.
              > Ja odpowiadam na jej posty w watku, w ktorym od jakiegos czasu nalegam, zeby
              > się odczepiła. Na Perłę juz nie zwracam uwagi. On już nie moze powiedzieć nic
              > interesującego. Wierszyk o koliach mi się przypomina, niestety.
              > A DDP? Temat pełen samarytańskiej nuty i ok. Tylko czemu tam się sprosności
              > wypisuje? Ja nie wiem.
              > Pozdrawiam Cie Hiacyncie
              > Carmina

              Chcesz dziewko z podmiejskich Katowic uratować twarz? I Hiacynta znów ogłupić
              po twoim wyjątkowo wrednym poście? Z Hiacyntem uda ci się. To matoł jest.

              Perła
    • Gość: Do Abe Re: Borsuk - pojawienie drugie i ostatnie IP: *.dip.t-dialin.net 13.10.02, 20:31
      Abe,
      piszesz do Perly:

      “ Jesteś zbyt wyrozumiały - to jest wręcz ohydne, ale zgodzisz się chyba, ze
      oskarżanie mnie i moich bliskich też było publiczne i nie mniej ohydne.
      Czyżbym przeoczyła jakieś przeprosiny?”


      Przeoczylas. Moje. Kilkakrotne.
      Przyznam, ze wplyw na moja ocene sytuacji mialy Wasze owczesne nieporozumienia
      ze Scanem, ale wiekszy chyba nocna rozmowa i rozwazania na temat przenikania
      virtualu i realu i mozliwe scenariusze wynikajace z fenomenu virualnych
      znajomosci, przedstawione w fascynujacy sposob przez Twego meza.
      Pozavirtualne wydarzenia wokol Ciebie, ktoych echa dotarly takze do mnie,
      zmusily mnie do zmiany tej oceny.
      Bylo jednak za pozno. Krzywda sie juz stala.
      Teraz juz moge tylko wyrazic ubolewanie.
      Z tym wieksza ostroznoscia podchodze teraz do takich oskarzen. Nie ukrywam, ze
      mam swoich faworytow.
      Nie nalezy do nich Scan. Naleza ludzie z jego - bylego, jak mi sie wydaje -
      otoczenia.

      Fragment z Twojego innego postu wydaje mi sie potwierdzac to podejrzenie.
      Piszesz:
      „Czy nie zapowiadałeś wprowadzenia zamieszania na F, którego podmiotami
      mieli być Carmina i Hiacynt (bo nudno i trzeba to F rozruszać)? Czy wreszcie
      nie oznajmiłeś mi w mailu tuż przed spotkaniem jesiennym, żebym weszła na F
      bo oto rozpoczyna się teatrum, a wkrótce potem pojawiła się Kryska? Cóż
      dziwnego, ze tak intensywnie rozpytywałam o nią na spotkaniu, co zbyłeś
      wzruszeniem ramionami, a co Hawk jednak (jak widać) odnotowała, a teraz używa
      jako argumentu przeciwko mnie.“

      Uwierze, ze Scan mogl widziec, kto to jest Kryska. Ale profil psychiczny Scana,
      nie pasuje mi do przeprowadzenia zimnej, wykalkulowanej akcji jeniseja.

      I fragment innego Twojego postu do Perly:

      „Dziś nie wiem, czy gdybym dłużej jeszcze - jak to mówisz - szalała na forum
      pod postacią platyny, to osiagnęłabym zamierzony cel. I czy byłoby warto.

      Jestem przekonany, ze bys nie osiagnela. Zadna pacynka nie moze doprowadzic do
      wyjasnienia sytuacji.
      Tylko do zaciemnienia i zaognienia.

      Przepraszam Cie i pozdrawiam Cie, niesmialo i serdecznie

      Borsuk
      • Gość: Abe Re: do Borsuka IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.10.02, 21:34
        Borsuku
        NIEPOROZUMIENIE!
        Twoich przeprosin nie przeoczyłam.
        Trzy rzeczy pozwoliły mi wrócić, acz z oporami, na forum.
        Nade wszystko pomoc Hiacynta, potem list Tete do mnie i wreszcie Twoje
        przeprosiny.
        Wiem - nie bardzo się do Ciebie odzywam, ale wybaczanie jest takie trudne,
        zwłaszcza gdy trzeba wybaczyć nie własną, ale czyjąś krzywdę.
        Potrzebuję jeszcze trochę czasu.
        Tłumaczę sobie, że nie było w tym Twojej zamierzonej winy - zostałeś
        wykorzystany przez tego, ktorego teraz bierzesz w obronę.
        Jeśli jesteś pezekonany o jego niewinności, to nie tylko masz do tego prawo,
        ale wręcz obowiązek.
        Pozwól jednak, że ja pozostanę przy swoim zdaniu - różnice w naszych opiniach
        wynikają z posiadania odmiennych danych.
        Dla mnie słowo PRZEPRASZAM, jeśli wypowiedziane szczerze (a nie od niechcenia
        lub - bo tak nakazuje obyczaj) ma wielką moc oczyszczającą.
        Spodziewałam się je usłyszeć od animatora (naiwna jak zawsze).

        Trzymaj się Borsuku ciepło.
        Abe












        • Gość: borsuk do Abe IP: *.dip.t-dialin.net 13.10.02, 22:28
          Abe.
          ja wiem, ze potrzebujesz czasu. Masz do dyspozycji caly czas tego swiata.
          Ja czekam cierpliwie, nie mam prawa popedzac.
          Dziekuje Ci za ten post.

          borsuk
    • Gość: borsuk Do Tyu IP: *.dip.t-dialin.net 13.10.02, 20:33

      Tyu,

      Jak to z licznych przykladow widac, wrocisz. Kazdy wraca. : ))
      Nie przejmuj sie , jeszcze sie poklocimy.
      I M-me Sans Gene tez tu bedzie, tej nic nie zmoze.
      Przybrana w swoja kolie z kurew, bedzie nam udzielala lekcji kultury.
      Ingardena wyrzuc i nie ruszaj Marii Janion. Sam widzisz do czego taka lektura
      prowadzi.
      pozdrawiam

      borsuk
    • Gość: borsuk Do perly IP: *.dip.t-dialin.net 13.10.02, 20:42
      Perla,

      Hiacynt nigdy nie twierdzil, ze nie utrzzymuje kontaktow na privie.
      Obaj rozpisywalismy sie tu na temat wymiany privow wystarczajaca duzo, w
      kontekscie Scana i bertoldiego, zeby nawet ostatni idiota widzial, ze Hiacynt
      utrzymuje z ludzmi kontakty takze prywatne.
      Dla ciebie widocznie brakuje skali.
      Dziwie sie tylko Hiacynt nazwal vie folklorem forumowym.
      Musial byc w bardzo dobrym humorze.
      Czegos tak brudnego, jak twoje posty do Carminy, nie czytalem jeszcze na tym
      forum. Ale jak sobie przypomne, ze kiedys teskniles za Hansem to wlasciwie
      bardzo w twoim stylu.

      Poniewaz nie bylem da dni przy komputerze odpowiadam z opoznieniem.
      Kiedys napisalem do ciebie ze jestes bydlak. To byl komplement.
      Hiacynt komplementowal Cie pieszczotliwym okresleniem szczylek.
      Teraz nie wiem jak nazwac zwyrodnialca, ktory publicznie wyzywa kobiete od
      dziwek.
      Ale pomysle. Jak znajde dla Ciebie okreslenie dam Ci znac.
      • Gość: Perła Re: Do borsuka jest IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 21:49
        Gość portalu: borsuk napisał(a):

        > Perla,
        >
        > Hiacynt nigdy nie twierdzil, ze nie utrzzymuje kontaktow na privie.
        > Obaj rozpisywalismy sie tu na temat wymiany privow wystarczajaca duzo, w
        > kontekscie Scana i bertoldiego, zeby nawet ostatni idiota widzial, ze Hiacynt
        > utrzymuje z ludzmi kontakty takze prywatne.
        > Dla ciebie widocznie brakuje skali.
        > Dziwie sie tylko Hiacynt nazwal vie folklorem forumowym.
        > Musial byc w bardzo dobrym humorze.
        > Czegos tak brudnego, jak twoje posty do Carminy, nie czytalem jeszcze na tym
        > forum. Ale jak sobie przypomne, ze kiedys teskniles za Hansem to wlasciwie
        > bardzo w twoim stylu.
        >
        > Poniewaz nie bylem da dni przy komputerze odpowiadam z opoznieniem.
        > Kiedys napisalem do ciebie ze jestes bydlak. To byl komplement.
        > Hiacynt komplementowal Cie pieszczotliwym okresleniem szczylek.
        > Teraz nie wiem jak nazwac zwyrodnialca, ktory publicznie wyzywa kobiete od
        > dziwek.
        > Ale pomysle. Jak znajde dla Ciebie okreslenie dam Ci znac.

        Borsuk, spraw kilka:
        - nie wyzyam żadnych kobiet od dziwek. Gdzies to wyczytał niby? "Dziewka z
        przedmieścia" tak kojarzy Ci się? Dziwne, że nie widzisz jak Hiacynt zwraca sie
        do Miriam, Helgi czy Hawka. Carmina mi podpadła pochwałami dla pacynki boaaa. A
        potem pozwalała sobie na różne epitety pod adresem moim. Zobacz dobrze: nie
        przepadają z Miriam za sobą. Carmina pisze na "kulturze". Nie wymieniaja z
        Miriam przez kilkanaście dni żadnych postów. Aż nagle Carmina zakłada chamski
        watek "Miriam odczep sie ode mnie". To ewidentna zaczepka była. "Dziewka z
        przedmieścia" to trafne określenie jest. Ani z miasta ani ze wsi. Takie
        zawieszenie w próżni. Bądź sprawiedliwy. Na wątku o Viście ile razy Carmina i
        Hiacynt pisali o mnie czy Miriam, choć Miriam nie pojawiła się tam. Pisali
        negatywnie. To dla Ciebie w porządku jest? Ja Carminę kiedys poprosiłem, aby
        uspokoiła Hiacynta w obrażaniu kobiet właśnie. Ona tego nie zrobiła, i kłopoty
        teraz ma. Carmina, Hiacynt, pisza o Miriam konkubina, o mnie konkubent. Dla
        Ciebie to w porzadku jest. Czy obce wam jest słowo przyjaźń? Jestem teraz w
        Gminie bo tu znają słowo to. A jeżeli nawet ujawniliśmy pochopnie z Miriam
        sympatię jaką do siebie mamy, to OK - błąd był. Ale to nie powód aby szargac
        tym. Za bardzo zaufaliśmy wam. Szarga się tu coś co dla innych cenne jest.
        Nawet jeżeli popełniliśmy błąd pisząc o sympatii wzajemnej. Dlatego nie mogę
        postrzegać Carminy jako osoby uczciwej. O Hiacyncie nie wspominam. A dzisiejszy
        post Carminy o staruszkach z DDP to bydlactwo właśnie jest.
        - Twój wątek "pogrzebowy" wyjątkowym był. Naoskarżałeś i poszłes sobie precz.
        To uważasz za OK? Dlatego zrobiliśmy tam to co zrobilismy. I nie był to wyraz
        braku szacunku do Ciebie, a wyraz braku szacunku do wątku tego.

        Perła
        • Gość: tete Re: Do borsuka jest IP: *.telan.pl 13.10.02, 22:26
          Gość portalu: Perła napisał(a):

          "(...)
          Zobacz dobrze: nie
          > przepadają z Miriam za sobą. Carmina pisze na "kulturze". Nie wymieniaja z
          > Miriam przez kilkanaście dni żadnych postów. Aż nagle Carmina zakłada chamski
          > watek "Miriam odczep sie ode mnie". To ewidentna zaczepka była."


          Oto link do mojego postu w wątku Perły. Wtedy pracowicie przeliczyłam posty.

          www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3069414&a=3070973

          Bez komentarza - bo co tu komentować ?

          tete

          • Gość: Perła Re: Do borsuka jest IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 22:31
            Tete, że Ci sie jeszcze chce. No dobrze, owszem w pierwszym okresie
            wchodzilismy w te wątki. Ale potem - nie. I po iluś tam dniach Carmina założyła
            histeryczny wątek, wspomniany już. Jak to Tete skomentujesz? Czyż nie była to
            prowokacja? Bo na "kulturze" nudno tak...
            My tam już nie wchodzimy, a Wy tu - tak.

            Perła
            • Gość: borsuk Do Perly IP: *.dip.t-dialin.net 13.10.02, 23:08
              My tu nie wchodzimy.
              My tu jestesmy.
              Mimo twoich wysilkow.
              Zostaniemy.
              Kiedys taki nieglupi facet byl. Perla sie nazywal.
              Pisal: "forum dla wszystkich jest".
              A potem z milosci zglupial, albo cos takiego.
              Ale to juz nie wazne.

              Pamietasz nazgula waszego?
              ***PERŁA!!!! ________TU! TU! ZNOWU LŚNIENIE!
              Napisal bym ci "nie osmieszaj sie Perla", ale znowu Hiacynt wyskoczy z
              pretensjami, ze uwazam, ze nie jestes ostatecznie osmieszony.
              I wiesz co? Mialby racje.

              borsuk

              • Gość: Perła _______BORSUK i inni - the end IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.02, 00:25
                Gość portalu: borsuk napisał(a):

                > My tu nie wchodzimy.
                > My tu jestesmy.
                > Mimo twoich wysilkow.
                > Zostaniemy.
                > Kiedys taki nieglupi facet byl. Perla sie nazywal.
                > Pisal: "forum dla wszystkich jest".
                > A potem z milosci zglupial, albo cos takiego.
                > Ale to juz nie wazne.
                >
                > Pamietasz nazgula waszego?
                > ***PERŁA!!!! ________TU! TU! ZNOWU LŚNIENIE!
                > Napisal bym ci "nie osmieszaj sie Perla", ale znowu Hiacynt wyskoczy z
                > pretensjami, ze uwazam, ze nie jestes ostatecznie osmieszony.
                > I wiesz co? Mialby racje.
                >
                > borsuk
                >
                >

                Kto tu rację ma to względna sprawa jest. Wiesz, mnie się już nie chce. Ciągłe
                kłótnie, nienawiść Hiacynta, tania egzaltacja Carminy, dąsy, privy, tyu, posty,
                wątki, zapiekanki, niedochodzące przesyłki, oskarżenia o niszczenie w realu,
                pogrzeby, zmartchwystania. Dość mi tego.
                Ale warto było. Aby Miriam poznać właśnie.
                Mamy z Miriam prośbę do Towarzystwa. W czasie gdy nas nie bedzie nie piszcie o
                nas. Macie tyle ciekawych tematów przecież. Tyle przepisów kulinarnych,
                pozdrowień sennych... Myślę, że to realizacja waszych marzeń jest.
                A jak wrócimy, to w piecu napalimy.

                Perła
                • bykk Re: do Perełki 14.10.02, 00:33
                  Perełka,dobrej nocy życzę.
                  hej!
            • Gość: Abe Re: Do Perły IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.10.02, 23:13
              Gość portalu: Perła napisał(a):

              > Tete, że Ci sie jeszcze chce. No dobrze, owszem w pierwszym okresie
              > wchodzilismy w te wątki. Ale potem - nie. I po iluś tam dniach Carmina
              założyła
              >
              > histeryczny wątek, wspomniany już. Jak to Tete skomentujesz? Czyż nie była to
              > prowokacja? Bo na "kulturze" nudno tak...
              > My tam już nie wchodzimy, a Wy tu - tak.
              >
              > Perła


              Chyba nie rozumiem.
              Czy ja popełniam jakiś nietakt albo może nawet przestępstwo wchodząc tutaj?
              Dlaczego mi nie wolno?
              Czemu na siłę od dłuższego czasu starasz się nam zbudować getto?
              Tam wolno, tu nie wolno.
              A i tam mozemy mieć spokój tylko wtedy, gdy masz dobry humor.
              Przeczytaj Perła jeszcze raz ze spokojem i ze zrozumieniem cały wątek Carminy.
              Przecież on głównie składa się z cytatów. Więc co Cię tak zniesmacza?
              Czy "histeria" to według Ciebie jakiś epitet?
              Obdarzasz nim z upodobaniem osoby, które najmniejszych symptomów histerii
              nigdy nie zdradzały.
              Histeria...prowokacja...chamstwo...podłość...
              Spokojnie Perła - tylko spokój nas może uratować.
              Abe
              • Gość: tete do Perły - nie leń się, sprawdź IP: *.telan.pl 13.10.02, 23:23

                Gość portalu: Perła napisał(a):

                > Tete, że Ci sie jeszcze chce. No dobrze, owszem w pierwszym okresie
                > wchodzilismy w te wątki. Ale potem - nie. I po iluś tam dniach Carmina
                założyła
                >
                > histeryczny wątek, wspomniany już. Jak to Tete skomentujesz? Czyż nie była to
                > prowokacja? Bo na "kulturze" nudno tak...
                > My tam już nie wchodzimy, a Wy tu - tak.
                >

                W Stoika wątku Fiku-miku - Miriam napisała post, który później zacytowała
                Carmina w swoim wątku. To Miriam zaczepiała Carminę.

                www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=2977153&a=3029618
                Co do "wchodzenia na Aktualności".
                Za każdym razem kiedy uznam za stosowne, wejdę na Aktualności. Gdy obraża się
                moich Przyjaciół, pisze o nich nieprawdę, cierpi na "wybiórcze zaniki pamięci"
                - tym bardziej.

                Ale z pewnością Magii - to na Aktualnosciach już nie ma. Wywędrowała na Kulturę.


                tete
                • Gość: Perła Do Abe jest IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.02, 00:08
                  Abe, to była kpina. Hiacynt pisał: "jak śmiecie wchodzić na kulturę!".

                  Perła
                  • Gość: Hiacynt łgarz IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 14.10.02, 00:14
                    Gość portalu: Perła napisał(a):

                    > Abe, to była kpina. Hiacynt pisał: "jak śmiecie wchodzić na kulturę!".
                    >
                    > Perła

                    jak zwykle łżesz Perła, wziąłeś słowa w cudzysłów - znajdź mój list kłamco

                    Hiacynt
                • lady_hawk Kostki Knorra 14.10.02, 09:36
                  >
                  > Ale z pewnością Magii - to na Aktualnosciach już nie ma. Wywędrowała na
                  Kulturę
                  > .
                  >
                  >
                  > tete

                  Magi przegralo z Knorrem. Nikt nie wie dlaczego.

                  Moja droga, komu teraz zrobisz sweterek? Makaron sie jeszcze nie dogotowal?
        • carmina Borsuku :) 14.10.02, 12:40
          Gość portalu: Perła napisał(a):

          > Gość portalu: borsuk napisał(a):
          >
          > > Perla,
          > >
          > > Hiacynt nigdy nie twierdzil, ze nie utrzzymuje kontaktow na privie.
          > > Obaj rozpisywalismy sie tu na temat wymiany privow wystarczajaca duzo, w
          > > kontekscie Scana i bertoldiego, zeby nawet ostatni idiota widzial, ze Hiac
          > ynt
          > > utrzymuje z ludzmi kontakty takze prywatne.
          > > Dla ciebie widocznie brakuje skali.
          > > Dziwie sie tylko Hiacynt nazwal vie folklorem forumowym.
          > > Musial byc w bardzo dobrym humorze.
          > > Czegos tak brudnego, jak twoje posty do Carminy, nie czytalem jeszcze na t
          > ym
          > > forum. Ale jak sobie przypomne, ze kiedys teskniles za Hansem to wlasciwie
          >
          > > bardzo w twoim stylu.
          > >
          > > Poniewaz nie bylem da dni przy komputerze odpowiadam z opoznieniem.
          > > Kiedys napisalem do ciebie ze jestes bydlak. To byl komplement.
          > > Hiacynt komplementowal Cie pieszczotliwym okresleniem szczylek.
          > > Teraz nie wiem jak nazwac zwyrodnialca, ktory publicznie wyzywa kobiete od
          >
          > > dziwek.
          > > Ale pomysle. Jak znajde dla Ciebie okreslenie dam Ci znac.
          >
          > Borsuk, spraw kilka:
          > - nie wyzyam żadnych kobiet od dziwek. Gdzies to wyczytał niby? "Dziewka z
          > przedmieścia" tak kojarzy Ci się? Dziwne, że nie widzisz jak Hiacynt zwraca
          sie
          >
          > do Miriam, Helgi czy Hawka. Carmina mi podpadła pochwałami dla pacynki boaaa.
          A
          >
          > potem pozwalała sobie na różne epitety pod adresem moim. Zobacz dobrze: nie
          > przepadają z Miriam za sobą. Carmina pisze na "kulturze". Nie wymieniaja z
          > Miriam przez kilkanaście dni żadnych postów. Aż nagle Carmina zakłada chamski
          > watek "Miriam odczep sie ode mnie". To ewidentna zaczepka była. "Dziewka z
          > przedmieścia" to trafne określenie jest. Ani z miasta ani ze wsi. Takie
          > zawieszenie w próżni. Bądź sprawiedliwy. Na wątku o Viście ile razy Carmina i
          > Hiacynt pisali o mnie czy Miriam, choć Miriam nie pojawiła się tam. Pisali
          > negatywnie. To dla Ciebie w porządku jest? Ja Carminę kiedys poprosiłem, aby
          > uspokoiła Hiacynta w obrażaniu kobiet właśnie. Ona tego nie zrobiła, i
          kłopoty
          > teraz ma. Carmina, Hiacynt, pisza o Miriam konkubina, o mnie konkubent. Dla
          > Ciebie to w porzadku jest. Czy obce wam jest słowo przyjaźń? Jestem teraz w
          > Gminie bo tu znają słowo to. A jeżeli nawet ujawniliśmy pochopnie z Miriam
          > sympatię jaką do siebie mamy, to OK - błąd był. Ale to nie powód aby szargac
          > tym. Za bardzo zaufaliśmy wam. Szarga się tu coś co dla innych cenne jest.
          > Nawet jeżeli popełniliśmy błąd pisząc o sympatii wzajemnej. Dlatego nie mogę
          > postrzegać Carminy jako osoby uczciwej. O Hiacyncie nie wspominam. A
          dzisiejszy
          >
          > post Carminy o staruszkach z DDP to bydlactwo właśnie jest.
          > - Twój wątek "pogrzebowy" wyjątkowym był. Naoskarżałeś i poszłes sobie precz.
          > To uważasz za OK? Dlatego zrobiliśmy tam to co zrobilismy. I nie był to wyraz
          > braku szacunku do Ciebie, a wyraz braku szacunku do wątku tego.
          >
          > Perła

          _______________________________________________________
          Borsuku, on tak mówi do kobiet jak juz przywykl, na jego ulicy tak się mówi. I
          mysli, ze wszyscy sa z zapyzialych przedmiesc takich jak on. Nie ma pojecia, ze
          mogą byc inne dzielnice, zna je tylko z (nomen omen smile - filmów. Dzielnice
          zielone, pełne ptaków i ogrodów. Ale mniejsza. Nie nalezy miec mu tego za złe.
          W kazdym razie, on mi juz mi wyjasnil, ze on tak do Czarnej Manki się zwraca,
          czyli do swojej konkubiny własnie niech to piorun trzasnie jako on tak moze
          straśnie. Toz to Olenka jaśnie. smile))))))))) Oni tak o sobie pisza: kiedys bylo,
          ze król i królowa tego forum, ostatnio zmienili zdanie: on to Kmicic, a ona -
          no Oleńka własnie - niech to...SSTOP! Wiadomo przecież. smile

          Prócz tego on duzo gorsze rzeczy tu pisal do kobiet. Nie wklejam, nie "linkuje"
          bo to bylo dosc pornograficzne.

          Co do boaaa - pochwalil go i Perla. Ze UROCZY wierszyk, ze dziekuje.

          Konkubina i konkubent to slowa formalne. Nie są obrazliwe, streszczaja
          wzajemne, bardzo ossobiste i konkretne relacje prezentowane nam tu w
          odcinkach. Ujawnili , "ze sympatie mają" - klasyczny eufemizm. Jak bylo -
          wiadomo. W szczegolach. Gdzie lezy mily nawet. Jaki piekny. Jaka sliczna. I
          linki, zeby zobaczyc zdjatko slicznotki. Gdzie kreci. Jakie konsorcjum. Kino (
          nomen omen powiadam ). Albo dewiacja jakaś. Swoisty ekshibicjonizm.
          Temu swojemu pisaniu nienormalnemu Perła przeciwstawia moje zdanie, ze odrabiam
          lekcje z dzieckiem. Czytasz to? Czy to jest normalny facet? Nie ma co o moim
          realu wywlec, bo ja go chronię sobie. Ale to jest kwestia wyboru, ze oni nie
          chronia, tylko wręcz przeciwnie.
          A ona pisze cos o moim liscie, o synach, zawoalowana groźba? Ja nie wiem. Niech
          ujawni. Ale pomysl starsznie podly. Jednak nie pierwszy to raz, ze próbują
          ludzi dotknąć realnie. Socjopaci. Grozby, ze dowie się zona, mieszanie męzów.
          Tropienie, czy ktos aby nie kaleka, to bedzie wiadomo jak najdotkliwiej kopnąc.
          Szydzenie z wyglądu ludzi, których spotkali realnie. Teraz "rusza" moje dzieci.
          Za jakis czas bedzie sie skarzyc, ze napislam do niej WARA. Kiedys pisalam
          APAGE. I to też jest wciąz aktualne. Nawet bardziej.

          Moje słowo na temat pasty w DDP perla okresla mianem bydlactwa. A niech moze
          przypomni sobie, co pisal do Hołdysa po smierci Kotańskiego. Tu kończy się już
          skala określen chyba? Podobnie jak pisanie ich nocne majtkowe w Twoim watku,
          po którym wielu z nas było okropnie smutno i źle.
          Wiec dobrze, ze nie "poszles" ( jak mawia Perła smile)) sobie precz. Bardzo
          dobrze. smile

          Co do "kto kogo pierwszy zaczepił" - to sprawa wiadoma. Stale jestem
          zaczepiana, wiec postanowilam nazywac to po imieniu i nie pozwolić na
          zaciemniana przez klamstwa i matactwa M@P@LH. Ja nie zaczepiam. Ale juz nie
          bede pozwalac na to, by mnie bezkarnie kopano. A robiono to nawet, gdy mnie nie
          bylo. Teraz chca byc jakis czas nieobecni i proszą, by o nich nie pisac.
          Żałosna niekonsekwencja. Mentalnosc Kalego, nie uwazasz? Ale ja nie chce o
          nich pisac. Ani do nich. Jednak, jak wróca palic w piecu, jak czterej
          pancerni, to lepiej niech nie igraja z ogniem.


          Pozdrawiam Borsuku
          Carmina
          • lady_hawk Re: Borsuku :) 14.10.02, 13:13
            Jednak, jak wróca palic w piecu, jak czterej
            > pancerni, to lepiej niech nie igraja z ogniem.
            >
            >
            Ale sie panna napracowala.
            A tak a'propos zwracania sie do kobiet - Ty Borsuczku przeszedles tutaj
            wszystkich!
            No, slodki moj brutalu - lzyj, jak za dobrych czasow! Bo ostatnio tak
            delikatnie....A ja lubie mocne wrazenia!
      • Gość: snajper Szczylek, żul, zwyrodnialec. IP: *.acn.waw.pl 14.10.02, 01:46
        Gość portalu: borsuk napisał(a):

        > Perla,
        >
        > Hiacynt nigdy nie twierdzil, ze nie utrzzymuje kontaktow na privie.
        > Obaj rozpisywalismy sie tu na temat wymiany privow wystarczajaca duzo, w
        > kontekscie Scana i bertoldiego, zeby nawet ostatni idiota widzial, ze Hiacynt
        > utrzymuje z ludzmi kontakty takze prywatne.
        > Dla ciebie widocznie brakuje skali.
        > Dziwie sie tylko Hiacynt nazwal vie folklorem forumowym.
        > Musial byc w bardzo dobrym humorze.
        > Czegos tak brudnego, jak twoje posty do Carminy, nie czytalem jeszcze na tym
        > forum. Ale jak sobie przypomne, ze kiedys teskniles za Hansem to wlasciwie
        > bardzo w twoim stylu.
        >
        > Poniewaz nie bylem da dni przy komputerze odpowiadam z opoznieniem.
        > Kiedys napisalem do ciebie ze jestes bydlak. To byl komplement.
        > Hiacynt komplementowal Cie pieszczotliwym okresleniem szczylek.

        O przepraszam, ale >szczylek< to mój wkład w nazewnictwo Perły. A dokładniej,
        to nazwałem go >siwym szczylkiem<. Choć teraz uważam, że bardziej jednak do
        niego pasuje określenie >żul<. Hej, żulu, a co Ty na ten temat sądzisz ?

        > Teraz nie wiem jak nazwac zwyrodnialca, ktory publicznie wyzywa kobiete od
        > dziwek.

        Zwyrodnialec kojarzy mi się z chorym człowiekiem, a postępowanie chorego nie
        zawsze od niego zależy. Choc aby tak pisać jak Perła, to jednak trzeba mieć w
        głowie coś poprzestawiane...

        > Ale pomysle. Jak znajde dla Ciebie okreslenie dam Ci znac.

        Pozdrawiam serdecznie.
    • Gość: borsuk do hawka IP: *.dip.t-dialin.net 13.10.02, 20:45
      Hawk,
      Znowu uzywasz bezpodstawnie przedrostka - lady.
      Po Twoich niepowtarzalnych intelektualnych osiagnieciach – mam na mysli Twoj
      kapitalny dowod na glebie intelektualna antysemitow - powrocilas widze do
      swego zwyklego poziomu, czyli do rynsztoka.
      Uwazam, ze to bardzo rozsadna decyzja.

      Pozatem napisalas:
      ” Zadziwilo mnie postepowanie Borsuka, chyba najbardziej. I to on ma
      najwiekszy wklad w zamieszanie.”
      A mam ten wklad, dzieki, ze to docenilas.
      A zdziwisz sie jeszcze bardziej, gdy Ci powiem, ze slyszalabys ode mnie takie
      same gorzkie slowa gdybys, w taki sam sposob, atakowala wtedy (teraz juz nie)
      Miriam. Ja po prostu brzydze sie Twoimi metodami.
      • lady_hawk do Borsuka 14.10.02, 09:33
        Gość portalu: borsuk napisał(a):

        > Hawk,
        > Znowu uzywasz bezpodstawnie przedrostka - lady.

        podstawnie. podstawnie. smile))))

        > Po Twoich niepowtarzalnych intelektualnych osiagnieciach – mam na mysli
        > Twoj
        > kapitalny dowod na glebie intelektualna antysemitow

        AndrzejG odczytal to tak, jak bylo napisane: nie ma nic. Ani glebi, ani
        antysemityzmu.

        - powrocilas widze do
        > swego zwyklego poziomu, czyli do rynsztoka.
        > Uwazam, ze to bardzo rozsadna decyzja.
        >
        > Pozatem napisalas:
        > ” Zadziwilo mnie postepowanie Borsuka, chyba najbardziej. I to on ma
        > najwiekszy wklad w zamieszanie.”
        > A mam ten wklad, dzieki, ze to docenilas.

        Nie docenilam, jestem niewymownie rozczarowana. Bo mezczyzna w sile wieku
        powinien miec odpowiedni dystans do swiata, a przede wszystkim do silikonowych
        androidow. I takim sobie Ciebie wyobrazalam. Ale, coz, ja zawsze obdarowuje
        poznawanych ludzi kredytem. A Ty dajesz publicznie sie osmieszac. Niby Twoja
        wola.

        > A zdziwisz sie jeszcze bardziej, gdy Ci powiem, ze slyszalabys ode mnie takie
        > same gorzkie slowa gdybys, w taki sam sposob, atakowala wtedy (teraz juz nie)
        > Miriam. Ja po prostu brzydze sie Twoimi metodami.

        A jakie mialabym powody do atakowania Miriam?

        Wyjrzyj przez okno, napelnij pluca powietrzem i wypusc. Tak kilka razy. Popatrz
        realny swiat jest obok! Trzeba tylko w nim sie zanurzyc!
        • Gość: borsuk Re: do Borsuka IP: 217.7.62.* 14.10.02, 13:09
          lady_hawk napisała:

          > AndrzejG odczytal to tak, jak bylo napisane: nie ma nic. Ani glebi, ani
          > antysemityzmu.

          Proponuje, zebys zaszczycala w przyszlosci swoja uwaga AndrzejaG.
          Bedzie nam tylko "bardzo troche" przykro.

          >
          > A jakie mialabym powody do atakowania Miriam?

          A jakie masz by atakowac Carmine?
          Tylko nie pisz ze plaska, silikonowa, antysemitka. To juz wiem.
          Jak widzisz nie pomoglo. Wymysl cos oryginalnego
          >
          >
          > realny swiat jest obok! Trzeba tylko w nim sie zanurzyc!

          Dziekuje, nie moja bruzda.

          borsuk
          • lady_hawk To wszystko, bo Cie kocham. 14.10.02, 20:07
            Gość portalu: borsuk napisał(a):

            > lady_hawk napisała:
            >
            > > AndrzejG odczytal to tak, jak bylo napisane: nie ma nic. Ani glebi, ani
            > > antysemityzmu.
            >
            > Proponuje, zebys zaszczycala w przyszlosci swoja uwaga AndrzejaG.
            > Bedzie nam tylko "bardzo troche" przykro.
            >
            > >
            > > A jakie mialabym powody do atakowania Miriam?
            >
            > A jakie masz by atakowac Carmine?
            > Tylko nie pisz ze plaska, silikonowa, antysemitka. To juz wiem.
            > Jak widzisz nie pomoglo. Wymysl cos oryginalnego
            > >
            > >
            > > realny swiat jest obok! Trzeba tylko w nim sie zanurzyc!
            >
            > Dziekuje, nie moja bruzda.
            >
            > borsuk

            Nic na to nie moge poradzic.
            Zaprzatasz sobie glowe inna, to czemu dziwisz sie, ze bedac krewka .....

            smile usmiechnij sie.


    • Gość: borsuk do bykka IP: *.dip.t-dialin.net 13.10.02, 20:46
      Bykku,

      Piszesz:

      “Była Miriam,Helga,L_H,Perła,Scan,Sceptyk,Stoik,Borsuk,ja...
      Kogo jutro włączysz?”

      Ja sobie bykku kategorycznie wypraszam zebys mojego nicka umieszczal w tym
      towarzystwie.
      Miriam,Helga,L_H,Perła, to Twoje towarzystwo i prosze mnie z tym nie mieszac.
      To co mamy sobie do powiedzenia z Hiacyntem, to mamy sobie do powiedzenia z
      Hiacyntem.
      Tobie i Twoim nic do tego. I tak z tego nic rozumiecie.

      borsuk
    • bykk Re: do Borsuka 13.10.02, 21:40
      Borsuk,oczywiście,że mnie gówno obchodzi co masz sobie z kimś do powiedzenia.
      Wymieniłem jedynie nicki,po których "jeździł" Hiacynt,ot i tyle.
      Jestem leniwy,więc mi się nie chciało pisać o każdym w osobnym postcie,
      jeśli uraziłem Twoją dumę,to przepraszam waść.
      Zapamiętam,aby Cię nie wymieniać z nikim innym po przecinku.
      pozdrawiam i zdrówka życzę
    • Gość: Scan Abe -----------> Scan (bez zmian) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.10.02, 22:02
      Dopiero teraz, ponieważ weekend i Rodzina mają swoje prawa.

      Zginął mój post na temat kaset i przywiązywania przeze mnie znaczenia do nie
      swoich wartości .

      Powtarzam:

      Prosiłem wielokrotnie znajomych o adres do Ciebie – jestem Ci winien odesłanie
      kaset. Są zapakowane od stycznia, nie sprzedane a pieniądze nie podzielone –
      jak postulowałaś kiedyś na Forum:

      Wraz z butelką whisky Grant’s, która „więcej warta była niż spotkanie na
      Zjeździe”.

      Wraz ze 100 złotymi za kartę TV, „które to pieniądze Ci ukradłem”.

      Wraz z odesłaną Ci w tej paczce moją przyjaźnią.

      To było moje podwójne frycowe.
      ------------------------------
      Listy – były dwa. W październiku czy listopadzie – na pewno sporo przed
      Zjazdem. Miriam i Carminy. Fragmenty Ci przesłałem z komentarzem, iż dziwne
      jest to, że dwie Panie chcą tego samego, a nie mogą tego wzajemnie osiągnąć.
      Nie miałaś wówczas żadnych zastrzeżeń, co do „naruszenia prywatności”.
      Wyciągasz to teraz. W jakim celu?

      Był i trzeci – „List Wspólny do Przyjaciół” – bardzo poruszający. Dostały je
      ode mnie 3 osoby ( znane Tobie), które były zaangażowane w sprawę poszukiwania.
      Zapewniam, że nie zrobiły z tego użytku na Twą niekorzyść – bo i nic w nim nie
      było, co mogło by być przeciw Tobie wykorzystane. Przeciwnie.

      „Zamieszanie na F.” – wielokrotnie prane to było i prywatnie i publicznie.
      Skoro z uporem maniaka wracasz do tego, to albo nie czytałaś ( ale jesteś
      przecież obecna nawet niewidzialnie), albo też upatruję w tym Twą złą wolę.

      Piszesz do Perły”

      “ Jesteś zbyt wyrozumiały - to jest wręcz ohydne, ale zgodzisz się chyba, ze
      oskarżanie mnie i moich bliskich też było publiczne i nie mniej ohydne.
      Czyżbym przeoczyła jakieś przeprosiny”

      Przeoczyłaś. Moje. W Twym telefonie do mnie z 1go stycznia wraz z Twoimi
      życzeniami Nowego Roku.

      Do dalszych Twoich napomnień i uwag, wybacz, nie ustosunkuję się. Matce mojej,
      która zna mnie najlepiej, ( a nie jestem bez zmazy i skazy) nie przyszłyby do
      głowy podobne sformułowania na mój temat.

      To jest trzecie frycowe. I ostatnie.
      WBB.

      P.S.
      Ze znikniętego postu z piątku w nocy - w sierpniu br. będąc służbowo w
      okolicach zmitrężyłem pół dnia dla znalezienie adresu i oddania pożyczki.


      • Gość: Abe Re: Scan-----------> Abe (bez zmian) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.10.02, 22:52
        Gość portalu: Scan napisał(a):

        > Dopiero teraz, ponieważ weekend i Rodzina mają swoje prawa.
        >
        > Zginął mój post na temat kaset i przywiązywania przeze mnie znaczenia do nie
        > swoich wartości .

        Jeśli pijesz do mich słów, to nie pisałam o PRZYWIĄZYWANIU PRZEZ CIEBIE
        ZNACZENIA DO NIE SWOICH WARTOŚĆI, ale o NIE PRZYWIĄZYWANIU PRZEZ CIEBIE
        WIĘKSZEGO ZNACZENIA DO WARTOŚCI MATERIALNYCH.
        Staraj się czytać dokładnie, bo znaczenie tych słów jest zgoła odmienne.
        >
        > Powtarzam:
        >
        > Prosiłem wielokrotnie znajomych o adres do Ciebie – jestem Ci winien ode
        > słanie
        > kaset. Są zapakowane od stycznia, nie sprzedane a pieniądze nie podzielone R
        > 11;
        > jak postulowałaś kiedyś na Forum:
        >
        > Wraz z butelką whisky Grant’s, która „więcej warta była niż spotkan
        > ie na
        > Zjeździe”.

        Tu znów sugerujesz jakiś cytat ze słów NIGDY nie wypowiedzianych i nie
        napisanych, co więcej - słów wysoce obraźliwych, które NIGDY nie mogłyby mi
        przyjść do głowy. A na spotkanie przywiozłam Ballantinesa. Pamiętam doskonale
        z powodów, których nie będę ci tu objaśniać bo nie mają nic do rzeczy.

        >
        > Wraz ze 100 złotymi za kartę TV, „które to pieniądze Ci ukradłem”.
        Nie przypuszczam,że mi je ukradłeś (to był niefortunny dil)i - dla porządku -
        było to tylko 80 zł.

        > Wraz z odesłaną Ci w tej paczce moją przyjaźnią.

        Tego akurat szczerze żałuję, ale rzeczywiście pozostaje tylko ją sobie
        wzajemnie odesłać.
        >
        > To było moje podwójne frycowe.
        A moje?

        > ------------------------------
        > Listy – były dwa. W październiku czy listopadzie – na pewno sporo p
        > rzed
        > Zjazdem. Miriam i Carminy. Fragmenty Ci przesłałem z komentarzem, iż dziwne
        > jest to, że dwie Panie chcą tego samego, a nie mogą tego wzajemnie osiągnąć.
        > Nie miałaś wówczas żadnych zastrzeżeń, co do „naruszenia prywatności̶
        > 1;.
        > Wyciągasz to teraz. W jakim celu?

        Miałam zastrzeżenia. Zapowiedziałeś, że przyślesz, a ja odpisałam, że po
        pierwsze tak się nie robi dla dobra żadnej sprawy, a po wtóre niczego to
        w moim oglądzie nie zmieni.
        Więc może sam dojdziesz do wniosku dlaczego wyciągam.
        Wszak narażam się na zarzut o pomówienie.
        Ty w końcu masz większy kredyt zaufania na forum.
        Może po prostu ciąży mi już niczym nie uzasadniona lojalność wobec człowieka,
        który dzielił się z innymi także moimi listami, a w końcu spowodował, że
        przyjaciele odwrócili się do mnie plecami.
        >
        > Był i trzeci – „List Wspólny do Przyjaciół” – bardzo po
        > ruszający. Dostały je
        > ode mnie 3 osoby ( znane Tobie), które były zaangażowane w sprawę
        poszukiwania.
        >
        > Zapewniam, że nie zrobiły z tego użytku na Twą niekorzyść – bo i nic w ni
        > m nie
        > było, co mogło by być przeciw Tobie wykorzystane. Przeciwnie.


        Jeśli to te trzy, o których myślę, to może nic złego faktycznie się nie stało,
        choć należało przynajmniej zapytać o zgodę.
        >
        > „Zamieszanie na F.” – wielokrotnie prane to było i prywatnie
        > i publicznie.
        > Skoro z uporem maniaka wracasz do tego, to albo nie czytałaś ( ale jesteś
        > przecież obecna nawet niewidzialnie), albo też upatruję w tym Twą złą wolę.

        Nie jestem obecna zbyt często a przez bardzo długi czas nie byłam obecna wcale.
        Zapewne nie czytałam, bo nie wiem o czym mówisz. Złej woli nie upatruj - raczej
        chęć wyjaśnienia.

        >
        > Piszesz do Perły”
        >
        > “ Jesteś zbyt wyrozumiały - to jest wręcz ohydne, ale zgodzisz się chyba,
        > ze
        > oskarżanie mnie i moich bliskich też było publiczne i nie mniej ohydne.
        > Czyżbym przeoczyła jakieś przeprosiny”
        >
        > Przeoczyłaś. Moje. W Twym telefonie do mnie z 1go stycznia wraz z Twoimi
        > życzeniami Nowego Roku.

        Pamiętam tę rozmowę. Dla mnie była dziwna, ale mniejsza o to.
        Działania na forum były tak świeże, że potraktowałam te przeprosiny jak
        szyderstwo.
        Czy za publiczne oczernianie nie należą się publiczne przeprosiny?

        >
        > Do dalszych Twoich napomnień i uwag, wybacz, nie ustosunkuję się. Matce
        mojej,
        > która zna mnie najlepiej, ( a nie jestem bez zmazy i skazy) nie przyszłyby
        do
        > głowy podobne sformułowania na mój temat.


        Nie jestem Twoją Matką. Wiem z pewnością znacznie mniej o Tobie ale i mniej
        potrafię wybaczyć. Nie żądaj niemożliwości. Co tu ma Twoja Matka do rzeczy.
        >
        > To jest trzecie frycowe. I ostatnie.
        > WBB.
        >
        > P.S.
        > Ze znikniętego postu z piątku w nocy - w sierpniu br. będąc służbowo w
        > okolicach zmitrężyłem pół dnia dla znalezienie adresu i oddania pożyczki.

        Pozostaje mi dać wiarę. Jeśli podasz jakieś tymczasowe konto, to przyponę Ci
        mój adres.

        To nie jest dobry post - pełen pretensji bez dostrzeżenia jakiejkolwiek winy
        po swojej stronie. Ja też miałabym Ci jeszcze wiele do wytknięcia - jak chocby
        mało eleganckie sformułowanie dotyczace kosztów spotkania.
        Wolałabym jednak abyśmy na tym już zakończyli.
        Nie jest mi przyjemnie ale dobrze, że zrobiłeś ten krok - chocby w takiej
        formie.
        Abe
        • Gość: Scan Re: Scan-----------> Abe (bez zmian) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.10.02, 23:12
          monika.z@message.pl
          • Gość: Scan Re: Scan-----------> Abe (bez zmian) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.10.02, 00:48
            Czekam na tymczasową odpowiedź.
            • Gość: Abe Re: Scan IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 14.10.02, 02:37
              Adres wysłany zgodnie z życzeniem.
              Mogę jeszcze co najwyzej dosłać odcisk linii papilarnych.
              Swoja droga wciąż się dziwię, że szukałeś i nie znalazłeś.
              Taki charakterystyczny punkt odniesienia - zagajnik brzozowy, ktory wskazałby
              Ci pierwszy zapytany. A tu już tylko pięć domów do wyboru i tylko jeden z
              winoroślą aż po dach i trzema smiesznymi, bo bezużytecznymi talerzami
              satelitarnymi. Łatwiej byłoby znaleźć chyba tylko gdyby na domu wisiał napis:
              TU MIESZKA ANIA.

              PS. Może po prostu wyślij pocztą. Tu nie Berdyczów. Zresztą chyba będzie taniej
              nawet od gazowego paliwa.
              • Gość: Scan ----------Re: Abe - wysyłka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.10.02, 16:02
                Do głowy by mi nie przyszło jechać samochodem,
                nawet gdyby był na baterie słoneczne.
                Nie te czasy i klimaty.
                Wysłałem pocztą poleconą - przesyłka wartościowa.
                Z małą zmianą w zawartości.
    • Gość: Perła cała prawda o WOLFIE jest IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 22:19
      To było tak:
      Żyliśmy sobie dobrze i szczęśliwie. Do czasu pojawienia się na forum Carminy. I
      wtedy świat nam się zawalił. Carmina swoimi postami zagrażała naszym realnym
      sprawom. Naszej pracy zawodowej, rodzinom, finansom, planom urlopowym itd. Nie
      wiedzieliśmy co robić. Ona tu zapiekanki piekła a nam świat walił się. Trzeba
      było zrobic progres. Zebralismy się na Łysej Górze własnie. Miriam, Hawk, Scan
      i ja. To tam padło "Carmina musi zostać zniszczona". Bo jej grzańce zagrażają
      bytowi naszemu. Powstała grupa WOLF. Rozważaliśmy eliminacje fizyczną,
      doprowadzenie jej do bankrutctwa, podpalenie domu, straszenie nocami,
      dopowadznie do obłędu, etc. Uczestników było więcej, ale jak przystało na
      WOLFA - roztrzelaliśmy ich. I dlatego niektórzy nie wrócą na forum już. Plan by
      sie udał gdyby nie Hiacynt czyli Hans Kloss własnie. To on bohatersko i
      dzielnie wykrył ten spisek nasz. Ślęcząc nocami w archiwach popsuł szpetne
      wnyki nasze. Trzeba to jasno sobie powiedzieć.
      I do Scana na koniec - tą bombę którą mi dałeś co pod samochód Carminy miałem
      podłożyć to spieprzyłeś wyjątkowo. O mało mi rąk nie urwało, kurwa mać! Scan -
      dupa jesteś a nie spiskowiec właśnie!

      Perła
    • Gość: Scan --------------Czy Portier Nocny IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.10.02, 01:05

      Mógłby może zwrócić "Antologię poezji niepoważnej"?
      Adres na Poste Restante. Gdzieś tam jest.
      • lady_hawk Czys nastepny zdurnial? 14.10.02, 09:59
        Gość portalu: Scan napisał(a):

        >
        > Mógłby może zwrócić "Antologię poezji niepoważnej"?
        > Adres na Poste Restante. Gdzieś tam jest.


        Do mnie pijesz, bo dobrze wiesz, ze ja to mam. I przepraszam Cie bardzo, ale
        to, co tu napisales uwazam za zagranie ponizej pasa.

      • nocny_portier Scanie, czy doszło? 14.10.02, 12:42
        Gość portalu: Scan napisał(a):

        > Czy Portier Nocny
        > Mógłby może zwrócić "Antologię poezji niepoważnej"?
        > Adres na Poste Restante. Gdzieś tam jest.

        Wysłałam kurierem na Berdyczów.
        Muszę kończyć, bo Mama nie wynegocjowała z przedstawicielem
        palestry, jakie kluseczki do rosołu.

        Buziaczki -

        n_p vel l_h
        • lady_hawk co za szuja! 14.10.02, 13:08
          nocny_portier napisała:

          > Gość portalu: Scan napisał(a):
          >
          > > Czy Portier Nocny
          > > Mógłby może zwrócić "Antologię poezji niepoważnej"?
          > > Adres na Poste Restante. Gdzieś tam jest.
          >
          > Wysłałam kurierem na Berdyczów.
          > Muszę kończyć, bo Mama nie wynegocjowała z przedstawicielem
          > palestry, jakie kluseczki do rosołu.
          >
          > Buziaczki -
          >
          > n_p vel l_h

          widzisz Scan - masz odpowiedz
          • Gość: borsuk Re: co za szuja! IP: 217.7.62.* 14.10.02, 13:12
            i bertoldi to mowi?
            • lady_hawk Re: co za szuja! 14.10.02, 13:18
              Gość portalu: borsuk napisał(a):

              > i bertoldi to mowi?

              Na wszystko czas i pora.
              I wszystko zalezy od okolicznosci "obok".

    • d_nutka Re pojawienie drugie i ostatnie...nocny różaniec 14.10.02, 07:36
      na różańcu to ja się specjalnie nie znam,ale to co się dzieje w tym wątku
      kojarzy mi się jakby z nim.
      są jakieś godzinki,są jakieś tajemnice bolesne i inne,jest przesuwanie
      koralików w kółko i właśnie.
      jak długo jeszcze?
      to już codzienny rytuał?
      nie macie innych problemów?-to wam zazdroszczę przy okazji.
      a czy w różańcu tajemnice zostały odkryte?
      kto jest w tym biegły niech mnie oświeci.
      może to ma moc tajemną?
      jak ją poznam może zęby przestaną mnie boleć?
      cześć różańcowcy.
      obróćcie raz za mnie ten różaniec bo już jakiś zombi mnie dogania.
      d_
      • Gość: Abe Re: pojawienie drugie i ostatnie...wszystko dobre IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 14.10.02, 08:21
        Historia lubi się powtarzać, ale wszystko dobre, co się dobrze kończy.
        Teraz już i kasety i kluczyki z pewnoscią się odnajdą.
        Panowie Scan i Perła podadzą sobie strudzone dłonie, a forum
        będzie mogło żyć długo i szczęśliwie.
        Jeszcze gdyby tylko sieć chciała się ode mnie odczepić, bo mój komputer nie
        daje sobie z nią rady - stare truchło.

        Pozdrawiam i znów znikam na dłużej - obowiązki.
        Abe smile

        Jak tylko wiadoma paczka dotrze na miejsce, publicznie o tym zawiadomię.
      • Gość: pollak Re: Re pojawienie drugie i ostatnie...nocny różan IP: *.jgora.dialog.net.pl 14.10.02, 20:57
        d_nutka napisała:

        > na różańcu to ja się specjalnie nie znam,ale to co się dzieje w tym wątku
        > kojarzy mi się jakby z nim.
        > są jakieś godzinki,są jakieś tajemnice bolesne i inne,jest przesuwanie
        > koralików w kółko i właśnie.
        > jak długo jeszcze?
        > to już codzienny rytuał?
        > nie macie innych problemów?-to wam zazdroszczę przy okazji.
        > a czy w różańcu tajemnice zostały odkryte?
        > kto jest w tym biegły niech mnie oświeci.
        > może to ma moc tajemną?
        > jak ją poznam może zęby przestaną mnie boleć?
        > cześć różańcowcy.
        > obróćcie raz za mnie ten różaniec bo już jakiś zombi mnie dogania.

        Różaniec też trzeba usunąć Pewnie jednak usunięcie tego [G...o] nie zmieni
        mentalności tych co go odmawiają. Może to [G...o] będzie miało dość i się
        usunie samo.
    • Gość: z Re: Borsuk - pojawienie drugie i ostatnie IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 14.10.02, 19:56
Inne wątki na temat:
Pełna wersja