Gość: Stanley
IP: *.k.mcnet.pl
03.10.02, 17:02
Przyczepiają się do Rutkowskiego , że złapał kolejnego zwyrodnialca tym razem
w Cieszynie zwanym przez Czechów czeskim. Skandal wybuchł, bo jest to teraz
zagranica. A ja bym przy tej okazji odkurzył trochę historii i przypomniał
Czechom i niektórym Rodakom od kiedy ten "czeski" Cieszyn jest czeski, kto go
wybudował, kto tam mieszkał i czyje groby są po obu stronach granicy.
Zrobiłbym to wzywając czeskiego ambasadora na dywanik do podsekretarza stanu
w MSZ (ani szczebla wyżej). Oczywiście na koniec wizyty również bym go
zapewnił o "ponadstandardowo gorących stosunkach łączących nasze kraje".
Gdzie ten Cimoszewicz uczył się stosunków międzynarodowych i co za ofiara
jest ambasadorem Polski w Pradze...