aktyw_z_aktualnosci
07.10.02, 14:07
To już 17 dni (dokładnie 409 godzin i 7 minut) ludzkość forumowa żyć musi
pozbawiona serdecznej, prawdziwie ojcowskiej opieki naszego niezastąpionego
Przywódcy Limaka.
Jego czerwone jak sztandar naszej sprawy serce bić przestało 20.09.2002 o
godzinie 13:00. Powalił go cios zadany zza węgła, cios wyprowadzony ręką
brudną, zaplutą, brunatną!
Nie! On nigdy nie odejdzie! Pozostanie na zawsze w sercach milionów, którym
otworzył oczy na nowe człowieczeństwo i wydobył ich z mrocznej nocy
ciemnogrodu! Serce ludzkości bić nie przestało, będzie ono teraz biło po
części w każdym w nas – wiernych Jego synach.
Jego postać była niczym morska latarnia niosąca ratunek zagubionym w ciemnych
morzach forumowego faszyzmu nieszczęśnikom. Iluż z nas ze wzruszeniem
wspomina chwilę gdy ów Mąż pochylił się nad nami z troską i udzielił cennych
rad, dzięki którym podźwignęliśmy się z upodlenia kapitalistycznej
codzienności i wznieśliśmy dziarsko nasz dumny sztandar! Wrogowie powiedzą:
był okrutny! Nieprawda! Owszem – nie był potulnym barankiem lecz hardym
bojownikiem o sprawę, owszem – potrafił ostro (by nie rzecz brutalnie)
postawić na egzekutywie sprawę walki z reakcją... lecz czyż nie takiej
właśnie surowej acz sprawiedliwej, ojcowskiej postawy nie oczekujemy od
najwybitniejszych jednostek?! Czyż to nie Jego twarda charyzma pozwoliła
wielu powrócić z szaleńczej wyprawy do krainy ciemnogrodu i dzikiego,
antyczłowieczego liberalizmu?!
Twardy, sprawiedliwy i oddany sprawie: takim znał go świat! Ale był też tow.
Limak – zwykły Człowiek. Człowiek ujmująco uprzejmy, elokwentny, kochający
dzieci i zwierzęta. Któryż z nas nie uroni łzy patrząc na zdjęcie, na którym
uwieczniono Go tulącego do piersi dziecko czy karmiącego małą sarenkę. Takim
także Go zapamiętamy!
Abyśmy nie zaprzepaścili Jego dziedzictwa powinniśmy pielęgnować jego słowa
jak największy skarb. Dlatego nigdy nie zapomnimy Jego ostatnich słów, słów
wypowiedzianych ze świadomością zbliżającego się końca. Słów przepojonych
głęboką troską o los Ludzkości gdy Jego zabraknie. Prostych słów, w których
zawarł ostatnie wskazówki dla swych wiernych synów:
znam takie kartofle - astry
....hihihi
20-09-2002 13:00
www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=3030667&a=3034540
Cześć Jego pamięci! Niech Jego hihi towarzyszy nam w codziennej walce o
lepsze jutro!
W imieniu Biura Politycznego,
tow.Ch.