elektorat Cimoszki sie rozlazi

15.11.05, 14:51
Widocznie klimat polityczny Bialowiezy mu nie pasuje.

serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,3014382.html
    • babariba-babariba Konstanty ibn Alfred de domo OPZZ... 15.11.05, 15:22
      ...wykonał zadanie na spółkę z Jarucką.
      A żubry sobie poradzą i w Puszczy Białowieszczańskiej i w Knyszyńskiej. Pewnie
      niedługo dowiemy się, czym się zajmuje b. marszałek sejmu. I sądzę, że poradzi
      sobie całkiem nieźle...
      Ale bym wizji jakiejś pożądał - co będzie robić po zakończonej karierze
      politycznej taki rokita np., albo jego ziobro wyjęte???
      • patience Re: Konstanty ibn Alfred de domo OPZZ... 15.11.05, 15:26
        > Ale bym wizji jakiejś pożądał - co będzie robić po zakończonej karierze
        > politycznej taki rokita np., albo jego ziobro wyjęte???


        sa jeszcze Bieszczady.... Mozna tam hodowac wilki.
        • babariba-babariba ponajaki złamany... 15.11.05, 16:25
          ...męski organ płciowy mamy tu rozmawiać o Cimoszce. Cimoszka sobie poradzi,
          nawet wtedy, kiedy nie będzie od IV rzeszypospolitowej pensji żadnej dostawał.
          Ja bym chciał, żebyśmy tu pogadali, jakie kompetencje i szanse zawodowe mają
          inni 'fighterzy' polskiego rynku politycznego, wtedy, jak się im 'wybieralności'
          pokończą
      • ada08 Re: Konstanty ibn Alfred de domo OPZZ... 15.11.05, 17:12
        babariba-babariba napisała:

        > Ale bym wizji jakiejś pożądał - co będzie robić po zakończonej karierze
        > politycznej taki rokita np.....

        Podejrzewam, że Rokita aż do politycznej emerytury będzie dobrze zapowiadającym
        się młodzieńcem. A potem pójdzie na emeryturę i Nelly, kobieta energiczna, już
        mu wynajdzie jaką robotę, gołębie będzie hodował albo ogródek uprawiał
        (niekoniecznie w tym sensie, jaki uprawianiu ogródka nadawał znany pisarz
        zagraniczny, niejaki Boccaccio, a nawet zdecydowanie nie w tym sensie).

        Trochę jestem złośliwa, ale miałam nawet niezłe zdanie o Rokicie do czasu gdy
        przeczytałam wywiad, którego ostatnio udzielił Gazecie.
        Otóż z lektury tego wywiadu wyciągnęłam taki wniosek, że Rokita jest rozdarty
        jak sosna między PO a PiS. W PO jest fizycznie, ale dusza jego wyrywa się do
        PiS, a zwłaszcza do tych dwóch mocarnych braci. I pobiegłby do nich i splótł
        się z nimi w uścisku, ale nie wypada mu, bo co ludzie powiedzą ?

        W związku z tym rozdarciem Rokity wymyśliłam, że ktoś z PiS powinien go porwać,
        żeby go uwolnić od wyrzutów sumienia (politycznego).
        Normalnie, nocą najechać domostwo, porwać Rokitę i na koń !!! Potem zniewolić,
        znaczy wręczyć legitymację partyjną PiS. I Rokita mógłby potem mówić, że nie
        chciał, ale musiał.
        Taki miałam pomysł, który uznałam za świetny, ale potem przyszło mi do głowy,
        że w PiS mogą powiedzieć: - A na ...... nam Rokita ??? - I nie porwą. Co wtedy ?
        Wtedy Rokita powinien porwać się sam !!!

        Taki bzdurny post napisałam ja smile

        Mam na to dwa usprawiedliwienia.
        Pierwsze: "Nikt nie jest wolny od mówienia bzdur, źle jednak jest, gdy traktuje
        je poważnie" (takie mniej więcej przysłowie ukuł de Montaigne bodajże)
        Drugi: czekam na inkasenta z gazowni i trochę się denerwuję, na ile mnie
        podsumuje smile
        a.
        • jaceq Re: Konstanty ibn Alfred de domo OPZZ... 15.11.05, 17:55

          > W związku z tym rozdarciem Rokity wymyśliłam,
          > że ktoś z PiS powinien go porwać,

          A ja mam taki pomysł: żeby to sąd partyjny PiSu zadecydował za Rokitę: ma li on
          być członkiem, czy nie ma.
          _____________________________
          Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
        • karlin Re: Konstanty ibn Alfred de domo OPZZ... 15.11.05, 18:23
          ada08 napisała:

          > W związku z tym rozdarciem Rokity wymyśliłam, że ktoś z PiS powinien go
          porwać,
          ----------------------------------------------------

          Na strzępy?

          Szarpie do rany przyłóż.

          PS
          Szkoda że dylemat Rokity daje się zamknąć w schemacie dychotomicznym. Rozpad
          takiej osobowości na więcej niż dwa elementy budzi pożądanie.
    • jaceq Re: elektorat Cimoszki sie rozlazi 15.11.05, 17:52
      Hehehe

      "żubr nosi telemetryczną obrożę i jest regularnie namierzany."

      Nie ma strachu, Wasserman - jak widać - czuwa.
      Planuje się wprowadzenie telemetrycznych obroż dla pozostałych elektoratów, to
      Kaczki mogą spać spokojnie o wynik następnych wyborów. wink
      _____________________________
      Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
Pełna wersja