Gość: V.C.
IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl
09.10.02, 11:26
Marylin Piurek, dzialaczka polonijna z Rhode Island
Jestem przeciwna akcji militarnej na Irak. Najpierw nalezy uporac sie z
terroryzmem. Nie zapominajmy, ze ogromna wiekszosc tych, ktorzy
przeprowadzili ataki 11 wrzesnia, pochodzila z Arabii Saudyjskiej. Wazna
czescia batalii z terroryzmem jest tez pomoc w odbudowaniu Afganistanu.
Trzeba zakonczyc ten nierozwiazany dotad problem.
Nalezy tez zajac sie waznymi sprawami wewnetrznymi kraju. W gospodarce panuje
balagan. Nierozwiazane sa kwestie Social Security i problemy z lekarstwami
dla starszych ludzi.
Uderzenie na Irak poprzedzic musi zbudowanie silniejszego sojuszu z naszymi
aliantami. Nalezy sie z nimi porozumiec. Ameryka nie jest demokracja
kowbojska. To co sie dzieje, przypomina Wietnam. Tym, ktorzy przeciwstawiali
sie wojnie, zarzucono, ze nie sa patriotami. To zupelny absurd. Ludzie nie
rozumieja problemu, nie sa dobrze poinformowani. Poparlabym wojne z Irakiem,
gdybym znala dobrze fakty. Musimy sobie zdawac sprawe z tego, ze jesli
ruszymy na Irak, czeka nas dluga wojna.
źródło : "Nowy Dziennik" , N.Y.C. , USA