sz0k
23.11.05, 11:28
Dziś "Gazeta Wyborcza" po raz pierwszy od 1989 r. wyszła ze śladami ingerencji
cenzury. Chcemy pokazać, co zostałoby z naszej pierwszej strony, gdyby
"Gazeta" ukazywała się na Białorusi. To protest przeciwko łamaniu praw
człowieka i totalnej wojnie, którą wolnemu słowu wydał reżim w sąsiednim
kraju. To także część akcji "Wolność słowa na Białorusi" zorganizowanej przez
Amnesty International.
serwisy.gazeta.pl/swiat/8,34174,3026845.html
Toż to kuriozum roku jest.