EUROPA tysiąca problemów

22.10.02, 14:34
Czy widzieliście już tabliczkę z napisem "Ta inwestycja została zrealizowana
dzięki funduszom Unii Europejskiej" ?
Ja juz widziałem coś takiego przy okazji wizyt w miastach Liverpool, Bilbao (
kolej podmiejska ) oraz paru innych miejscach.
Pierwsze wrażenie jest takie: fajnie - dobra robota, trafiona inwestycja, tak
trzymać.
Nieco później przychodzi refleksja: ale dlaczego do cholery Unia wydaje
wspólne pieniądze na inwestycje akurat w Bilbao a nie w Lizbonie albo w
Weronie albo ....... ? Jakie czynniki decydują o tym, że setki milionów euro
trafiają w takie a nie inne miejsce na mapie Europy ? Czy aktywność
zabiegających o fundusze miast sprowadza się do akceptowalnego (
dopuszczanego przez prawo ) lobbingu, czy decyzje komisji europejskich
wypracowane są na podstawie obiektywnych kryteriów ( czy w takich przypadkach
można wogóle mówić o obiektywnych ocenach ) ?
Proponuję wspólną wycieczkę ( krajową ) w nieodległą przyszłość.
O ile mi wiadomo włodarze Zakopanego planują znaczące powiększenie
infrastruktury turystycznej swojego miasta. Prawdopodobnie do realizacji tych
zamierzeń ( chodzi m.in. o nowe nartostrady ) dojdzie w okresie gdy Polska
będzie już formalnie członkiem UE. Nie zdziwię się specjalnie gdy nadzwyczaj
silna w parlamencie europejskim frakcja Zielonych w trosce o świstaki
podejmie działania blokujące realizację tatrzańskich pomysłów. Abstrachując
od tego kto ma rację tj górale czy też cepry oraz w oparciu o moje obserwacje
praktyki funkcjonowania instytucji unijnych pozwalam sobie wyrazić daleko
idący sceptycyzm co do świetlanej naszej wspólnej europejskiej przyszłości.
Ja tu raczej dostrzegam wielkie pole do nadużyć, oszustw wszelakich, rozwoju
przeróżnych koterii i grup nacisku na centralę w Brukseli i inne ośrodki
rozdzielające fundusze.
Skoro mówimy: centralizm warszawski - nie ! i niech wreszcie samorządy
poczują się rzeczywistymi gospodarzami lokalnych społeczności to powiedzmy
też UE - nie ! i niech poszczególne kraje w Europie swobodnie ze sobą
konkurują, wymieniają doświadczenia, współpracują. Nie narzucajmy swoich
pomysłów innym ale niech inni nie narzucają nam swoich pomysłów. Niechaj
Francuzi jedzą swoje śmierdzące sery z niepasteryzowanego mleka - nam nic do
tego ! A Polacy niech sobie hodują kozy albo bociany - to ich ( to jest
nasza - Polaków ) jedynie sprawa.
Był kiedyś taki piękny kraj nad Adriatykiem .....
Karp
ps
Uprzejmię proszę aby w ramach tego wątku nie dyskutować o Żydach.
    • Gość: XXL Re: EUROPA tysiąca problemów IP: *.echostar.pl 22.10.02, 15:25
      Ja to bym jeszcze wystawiał tabliczki :

      Ten zakład zbankrutował dzięki
      polityce prounijnej - 5000 bezrobotnych.
      • Gość: EUROMIR Re: EUROPA tysiąca problemów IP: *.ub.gu.se / *.ub.gu.se 22.10.02, 15:34
        Mily Panie Karpiu,
        czy wspominajac "taki mily kraj nad Adriatykiem", mial Pan na mysli Atlantyde ?

        Pozdrawiam :

        Euromir
        • kretenczyk Re: EUROPA tysiąca problemów 22.10.02, 15:40
          Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

          > Mily Panie Karpiu,
          > czy wspominajac "taki mily kraj nad Adriatykiem", mial Pan na mysli
          Atlantyde ?
          >
          > Pozdrawiam :
          >
          > Euromir

          To ta co to ja wody zalaly? To cholerna Unia...!!!!
          Pewnie przez Zydow... wink))
          Kreteńczyk
        • _karp Re: EUROPA tysiąca problemów 22.10.02, 16:06
          Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

          > Mily Panie Karpiu,
          > czy wspominajac "taki mily kraj nad Adriatykiem", mial Pan na mysli
          Atlantyde ?
          >
          > Pozdrawiam :
          >
          > Euromir

          Szanowny Panie Euromirze,

          Na wstępie przyznam skromnie, że wystąpiłem niejako z niemieckiej inspiracji a
          konkretnie niejakiego Beddermanna Carla, byłego doradcy przedakcesyjnego w
          Polsce z ramienia Unii Europejskiej. Przypomnę jego słowa:
          "Na zakończenie moja rada dla Polaków:
          W dyskusji na temat przystąpienia do Unii tyle się mówi o zachodnich
          standardach, które Polska musi koniecznie przyjąć. Najważniejszym z tych
          standardów jest to, że my na Zachodzie nie pozwalamy się traktować poprzez
          nasze rządy jak głupcy. Gdyby nam trąbiono od rana do wieczora prounijną
          propagandę tak, jak czyni to polski postkomunistyczny rząd, to choćby na
          przekór zagłosowalibyśmy "nie"."

          Nie czuję się ekspertem od wszystkiego - jak choćby nasz sympatyczny kolega
          Doku - ale odczuwam niedosyt otwartej dyskusji na europejskie tematy, w której
          naiwna wiara w cudowne mechanizmy współpracy zostanie wyparta przez rzeczowe
          argumenty.

          W sprawie Atlantydy:
          Wprawdzie miałem na myśli Jugosławię, kraj w którym władza centralna nie
          potrafiła utrzymać stabilności i współpracy regionów o różnej tradycji ale też
          o różnym poziomie zamożności i efektywności pracy ale - przyznaję - przypadek
          Atlantydy też wart jest analizy ( ktoś w końcu jest odpowiedzialny za to, że
          Atlantydę szlag trafił ).

          pozdrawiam
          Karp
          ps
          dziekuję za miłe słowa w wątku o nie-antysemityzmie.
          • Gość: Linn Re: EUROPA tysiąca problemów IP: *.dialup.tiscali.it 22.10.02, 17:10
            UE nie jest tak straszna, jak ja maluja, ani nie jest panaceum na wszelkie zlo.
            Na moim komputerze tez jest nalepka, ze zostal czesciowo zakupiony z funduszy
            UE, co nie znaczy, ze ktos w Brukseli zmusil mnie do jego zakupienia. Pieniadze
            europejskie sa dzielone wg scisle okreslonych zasad, ale aby je wykorzystac
            kazdy kraj, czy region musi opracowac szczegolowy plan ich wydania. W moim
            regionie postawiono na komputeryzacje rodzin / stworzono programy dla uczniow,
            dla studentowi trzeci dla rodzin / i kazdy mogl ubiegac sie o przyznanie
            pieniedzy na zakup komputera. Jesli inny wolalby wydac je na budowe basenow,
            nie sadze, aby byly przeszkody / to tylko 2 przyklady /. Mysle, ze jeszcze
            bedziecie mieli wiele okazji, aby zapoznac sie z zasadami wydawania pieniedzy
            UE. Nie martwcie sie na zapas, ze ktos bedzie Was uszczesliwial na sile. Wiele
            funduszy pozostaje zreszta niewykorzystanych, glownie z powodu ospalosci i
            braku inicjatywy niektorych regionow. Wydac pieniadze tez trzeba umiec.
            • _karp Re: EUROPA tysiąca problemów 22.10.02, 17:54
              Gość portalu: Linn napisał(a):

              W moim
              > regionie postawiono na komputeryzacje rodzin / stworzono programy dla
              uczniow,
              > dla studentowi trzeci dla rodzin / i kazdy mogl ubiegac sie o przyznanie
              > pieniedzy na zakup komputera.

              Fajnie, czyli zamiast zapracować na nowy komputer wystarczy umiejętnie zabiegać
              o fundusze. Nie jest to bynajmniej mechanizm zachęcający do efektywnej pracy.
              Ale ja chciałbym bardziej ogólnie. Otóż Italia ( skąd jak mi się wydaje
              wysłałeś mail'a ) miała spore problemy z utrzymaniem spójności terytorialnej
              jako, że bogata Północ nie chciała łożyć na biedne Południe. Czy nie uważasz,
              że w przypadku Europy, w której skład wejdzie wiele krajów o bardzo
              zróżnicowanym poziomie zamożności takie tendencje odśrodkowe będą z czasem
              znacznie silniejsze ?
              pzdr
              Karp
              • Gość: Linn Re: EUROPA tysiąca problemów IP: *.dialup.tiscali.it 23.10.02, 09:29
                Aby pracowac efektywnie, trzeba najpierw miec prace / w tym regionie bezrobocie
                jest dosc wysokie /. Nie widze nic zlego w upowszechnianiu informatyki. Po
                drugie, nie nalezy zabiegac, ani tez nikt Cie do tego nie zmusza. Jest
                mozliwosc, chcesz i korzystasz. Nie chcesz, nie musisz. Nawet jesli
                skorzystasz, nie sadze, abys juz nie mial na co pracowac. Niektore fundusze,
                tzw. rozwojowe, przyznawane sa regionom, ktore maja takie potrzeby. Moj bedzie
                z nich korzystal tylko do 2007, potem beda przekazywane m.in. Polsce / sadze,
                ze bedzie z nich korzystala wczesniej; juz z nich korzysta zreszta /. Ciagle
                widzicie szklanke w polowie pusta. Mam nadzieje, ze to sie nie udziela innym.
                Tak na koniec, kto Wam / pisze "Wam", gdyz nie mieszkam w Polsce / broni
                postawic Polske na nogi wlasnymi silami? Wyglada raczej, ze i tak zle, i tak
                niedobrze. A czas plynie...
                • _karp Re: EUROPA tysiąca problemów 24.10.02, 12:06
                  Gość portalu: Linn napisał(a):

                  > Aby pracowac efektywnie, trzeba najpierw miec prace / w tym regionie
                  bezrobocie
                  >
                  > jest dosc wysokie /. Nie widze nic zlego w upowszechnianiu informatyki. Po
                  > drugie, nie nalezy zabiegac, ani tez nikt Cie do tego nie zmusza. Jest
                  > mozliwosc, chcesz i korzystasz. Nie chcesz, nie musisz. Nawet jesli
                  > skorzystasz, nie sadze, abys juz nie mial na co pracowac. Niektore fundusze,
                  > tzw. rozwojowe, przyznawane sa regionom, ktore maja takie potrzeby. Moj
                  bedzie
                  > z nich korzystal tylko do 2007, potem beda przekazywane m.in. Polsce / sadze,
                  > ze bedzie z nich korzystala wczesniej; juz z nich korzysta zreszta /. Ciagle
                  > widzicie szklanke w polowie pusta. Mam nadzieje, ze to sie nie udziela innym.
                  > Tak na koniec, kto Wam / pisze "Wam", gdyz nie mieszkam w Polsce / broni
                  > postawic Polske na nogi wlasnymi silami? Wyglada raczej, ze i tak zle, i tak
                  > niedobrze. A czas plynie...

                  Jak dają - to brać !
                  Takie jest przesłanie twojego listu. A ja się obawiam, że takie myślenie może
                  nieść ze sobą groźne następstwa. Ktoś w końcu na te "szczytne cele" daje swoje
                  pieniądze. I ten "ktoś" może kiedyś powiedzieć "dość".
                  Bardzo lubię Włochy i zawsze się tam dobrze czułem. Ale nie wszystko w Italii
                  mi się podoba. Przed kilku laty mieliśmy okazję obejrzeć praktyczny rozkład
                  systemu politycznego w tym kraju. Było to spowodowane głównie silnym
                  powiązaniem świata politycznego z biznesem. Czy nie budzi twojego niepokoju to,
                  że w Unii Europejskiej takie związki stają się standardem ( uznaniowość w
                  procesie przydzielania dotacji itp itd ). Coraz częściej mówi się o
                  superpaństwie europejskim. Czy Europa potrzebuje superpaństwa ?
                  Niestety muszę kończyć.
                  pozdrawiam
                  Karp
    • karlin POLSKA tysiąca rozwiązań 22.10.02, 16:10
      _karp napisał:
      >Niechaj Francuzi jedzą swoje śmierdzące sery z niepasteryzowanego mleka - nam
      nic do tego !<
      -----------------
      Protestuję ! Francuskich serów na moim stole będę bronił jak świstaków.
      -----------------
      >A Polacy niech sobie hodują (...) bociany<
      ----------------
      Na mięso czy na pióra ?
      ---------------
      > Był kiedyś taki piękny kraj nad Adriatykiem .....<
      ---------------
      Był. Ale krótko, kilkadziesiąt lat. Przedtem, przez kilkaset, było to co jest
      teraz.
      ---------------
      > Uprzejmię proszę aby w ramach tego wątku nie dyskutować o Żydach.<
      --------------
      A dlaczego ? Taki fajny dowcip o kozie mi się przypomniał...
      -------------
      A poza tym - pełna zgoda.
      Pozdr
      k
      • _karp Re: POLSKA tysiąca rozwiązań 22.10.02, 16:31
        karlin napisał:

        > _karp napisał:
        > >Niechaj Francuzi jedzą swoje śmierdzące sery z niepasteryzowanego mleka - n
        > am
        > nic do tego !<
        > -----------------
        > Protestuję ! Francuskich serów na moim stole będę bronił jak świstaków.
        K: Taki ser można skonsumować jedynie w kompozycji z dobrym francuskim winem.

        > -----------------
        > >A Polacy niech sobie hodują (...) bociany<
        > ----------------
        > Na mięso czy na pióra ?
        K: Mięso bociana jest - jak przypuszczam - łykowate, lepiej już połykać żaby.
        Ale warto utrzymać bociany z racji estetycznych bo to piękny ptak.

        > ---------------
        > > Był kiedyś taki piękny kraj nad Adriatykiem .....<
        > ---------------
        > Był. Ale krótko, kilkadziesiąt lat. Przedtem, przez kilkaset, było to co jest
        > teraz.
        > ---------------
        > > Uprzejmię proszę aby w ramach tego wątku nie dyskutować o Żydach.<
        > --------------
        > A dlaczego ? Taki fajny dowcip o kozie mi się przypomniał...
        > -------------
        > A poza tym - pełna zgoda.
        > Pozdr
        > k
        Pozdrawiam
        też K
    • janusz2_ Re: EUROPA tysiąca problemów 22.10.02, 16:15
      _karp napisał:

      > Czy widzieliście już tabliczkę z napisem "Ta inwestycja została zrealizowana
      > dzięki funduszom Unii Europejskiej" ?
      > Ja juz widziałem coś takiego przy okazji wizyt w miastach Liverpool, Bilbao
      (
      > kolej podmiejska ) oraz paru innych miejscach.
      > Pierwsze wrażenie jest takie: fajnie - dobra robota, trafiona inwestycja,
      tak
      > trzymać.
      > Nieco później przychodzi refleksja: ale dlaczego do cholery Unia wydaje
      > wspólne pieniądze na inwestycje akurat w Bilbao a nie w Lizbonie albo w
      > Weronie albo ....... ? Jakie czynniki decydują o tym, że setki milionów euro
      > trafiają w takie a nie inne miejsce na mapie Europy ?


      Bardzo trafne spostrzeżenie!!!
      Państwa członkowskie wpłacają całkiem spore pieniądze w postaci składek do
      budżetu UE. Część z nich idzie na utrzymanie unijnych instytucji (całkiem
      kosztownej unijnej biurokracji).
      Pozostałe są dzielone - temu kto jest skuteczniejszy w zabieganiu o unijne
      fundusze - temu są przyznawane.
      • _karp Re: EUROPA tysiąca problemów 22.10.02, 16:58
        janusz2_ napisał:

        > _karp napisał:
        >
        > > Czy widzieliście już tabliczkę z napisem "Ta inwestycja została zrealizowa
        > na
        > > dzięki funduszom Unii Europejskiej" ?
        > > Ja juz widziałem coś takiego przy okazji wizyt w miastach Liverpool, Bilba
        > o
        > (
        > > kolej podmiejska ) oraz paru innych miejscach.
        > > Pierwsze wrażenie jest takie: fajnie - dobra robota, trafiona inwestycja,
        > tak
        > > trzymać.
        > > Nieco później przychodzi refleksja: ale dlaczego do cholery Unia wydaje
        > > wspólne pieniądze na inwestycje akurat w Bilbao a nie w Lizbonie albo w
        > > Weronie albo ....... ? Jakie czynniki decydują o tym, że setki milionów eu
        > ro
        > > trafiają w takie a nie inne miejsce na mapie Europy ?
        >
        >
        > Bardzo trafne spostrzeżenie!!!
        > Państwa członkowskie wpłacają całkiem spore pieniądze w postaci składek do
        > budżetu UE. Część z nich idzie na utrzymanie unijnych instytucji (całkiem
        > kosztownej unijnej biurokracji).
        > Pozostałe są dzielone - temu kto jest skuteczniejszy w zabieganiu o unijne
        > fundusze - temu są przyznawane.

        Realne wydaje się więc niebezpieczeństwo, iż znacząca energia Europejczyków
        zamiast być wydatkowana w tworzenie dóbr pójdzie na wydzieranie sobie tychże.
        Trzeba przecie zatrudnić cały sztab fachowców aby przygotować odpowiednie
        dokumenty, które zachęcą nadzorujących europejską kasą do przyznania
        odpowiedniego grantu. Pewnie powstaną liczne firmy doradcze w tym zakresie.
        Czy ktoś tu mówił o walce z korupcją ?

        pozdrawiam
        Karp
        • Gość: siedem Re: EUROPA tysiąca problemów IP: 213.216.66.* 23.10.02, 08:09
          _karp napisał:

          > Realne wydaje się więc niebezpieczeństwo, iż znacząca energia Europejczyków
          > zamiast być wydatkowana w tworzenie dóbr pójdzie na wydzieranie sobie tychże.
          > Trzeba przecie zatrudnić cały sztab fachowców aby przygotować odpowiednie
          > dokumenty, które zachęcą nadzorujących europejską kasą do przyznania
          > odpowiedniego grantu. Pewnie powstaną liczne firmy doradcze w tym zakresie.
          > Czy ktoś tu mówił o walce z korupcją ?

          wybrałem 2 słówka z karpiowego postu "pójdzie, powstaną" i chciałbym je
          zamienic na "poszły, powstały". biurwokracja powyżej pewnej granicy zyje sama
          dla siebie wynajdując co chwilę nowe problemy do rozwiązania których niezbędnie
          konieczne jest zatrudnienie kolejnego tysiąca pinezkokratów, spinaczoreferentów
          i dziurkaczek.

          dyskutowałem ostatnio 3 godziny z pewnym umiarkowanym eurosympatykiem który
          swoje przekonania oparł na ostatnim hicie z kampanii "informacyjnej" Bogusia
          Wołoszańskiego pt "WYRÓWNYWANIE SZANS". człowiek ten majętny jest i przywiązany
          do swojej własności i to pozwoliło mi rozbić w drzazgi jego pozycje. oto
          zaproponowałem mu by wyrównał szanse Panu X, Panu Y [tu następuje lista
          kilkunastu znanych nam nieudaczników] i kupił im po domu [cirka 400m kw]. nie
          godzi sie zeby X i Y mieszkali w komunalnych gdy eurosympatyk błąka się po 400
          metrowej chałupie.


          5040
          • _karp Re: EUROPA tysiąca problemów 23.10.02, 11:58
            Gość portalu: siedem napisał(a):

            > _karp napisał:
            >
            > > Realne wydaje się więc niebezpieczeństwo, iż znacząca energia Europejczykó
            > w
            > > zamiast być wydatkowana w tworzenie dóbr pójdzie na wydzieranie sobie tych
            > że.
            > > Trzeba przecie zatrudnić cały sztab fachowców aby przygotować odpowiednie
            > > dokumenty, które zachęcą nadzorujących europejską kasą do przyznania
            > > odpowiedniego grantu. Pewnie powstaną liczne firmy doradcze w tym zakresie
            > .
            > > Czy ktoś tu mówił o walce z korupcją ?
            >
            > wybrałem 2 słówka z karpiowego postu "pójdzie, powstaną" i chciałbym je
            > zamienic na "poszły, powstały". biurwokracja powyżej pewnej granicy zyje sama
            > dla siebie wynajdując co chwilę nowe problemy do rozwiązania których
            niezbędnie
            >
            > konieczne jest zatrudnienie kolejnego tysiąca pinezkokratów,
            spinaczoreferentów
            >
            > i dziurkaczek.
            >
            > dyskutowałem ostatnio 3 godziny z pewnym umiarkowanym eurosympatykiem który
            > swoje przekonania oparł na ostatnim hicie z kampanii "informacyjnej" Bogusia
            > Wołoszańskiego pt "WYRÓWNYWANIE SZANS". człowiek ten majętny jest i
            przywiązany
            >
            > do swojej własności i to pozwoliło mi rozbić w drzazgi jego pozycje. oto
            > zaproponowałem mu by wyrównał szanse Panu X, Panu Y [tu następuje lista
            > kilkunastu znanych nam nieudaczników] i kupił im po domu [cirka 400m kw]. nie
            > godzi sie zeby X i Y mieszkali w komunalnych gdy eurosympatyk błąka się po
            400
            > metrowej chałupie.
            >
            >
            > 5040

            Przyznam, że bardzo niechętnie krytykuję Unię bowiem tyle sympatycznych
            dziewcząt i chłopców żyje tym pomysłem a odbierać bliźnim nadzieję na świetlaną
            przyszłość jest nieładnie. Tyle, że mi zdrowy rozsądek plus przekora podpowiada
            aby trochę zamieszać, pobudzić do KRYTYCZNEGO myślenia. A poza tym trochę
            asertywności, wiary we własne siły nie zaszkodzi.
            pozdrawiam
            • Gość: siedem ja właściwie to też... IP: 213.216.66.* 24.10.02, 12:27
              z przekory smile jak człowiek ogląda klipy reklamowe 16-o latków z myjnii
              samorządowej frasyniuka to pięści się same zaciskają z bezsilnego gniewu.
              garstka licealistów-pionierów w niebieskich chustach reklamuje kandydata na
              burmistrza gminy Przędziołków w Zachodnileszyńskiem tym że Mumia da im bilet do
              Londynu na studia.

              5040
              • _karp O Unii pozytywnie 24.10.02, 13:13
                Ale muszę powiedzieć, że dostrzegam pewne szanse dla naszej młodzieży w związku
                z wejściem do UE. Społeczeństwa zachodnie się starzeją więc coraz większe jest
                zapotrzebowanie na fachową opiekę medyczną. Ktoś przecież musi zmieniać
                pampersy pensjonariuszom przebywającym w domach seniora. Moja koleżanka w
                Hamburgu czymś takim już od kilku lat się zajmuje. Wszyscy są dla niej bardzo
                mili bo to rzeczywiście bardzo dobra, serdeczna dziewczyna.
                pzdr
                • Gość: siedem no nie wiem IP: 213.216.66.* 24.10.02, 13:22
                  ponoc lukę w dostawach białego miesa wypełnia arabstwo. przyroda nie lubi
                  proznii a postepizm ełrokomunistow zaowocowal w takiej np Holandii 1/4
                  innowierców wsrod noworodków.

                  5040
Pełna wersja