Deyna, Kazimierz (1947-1989)

IP: *.lask.sdi.tpnet.pl 22.10.02, 19:47
wspaniały piłarz,który był najlepszy w historii polskiej
piłki.Kaka brakuje nam ciebie. Wciąż żyjesz w naszych sercach.
    • Gość: Lucas Re: Deyna, Kazimierz (1947-1989) IP: *.jota.digi.pl 15.03.03, 23:51
      Kazimierz Deyna to ktos specjalny to on pokazal jak sie gra w
      pilke nozna jeszcze dlugo takiego pilkarza niebedzie w imieniu
      Śląskich kibiców przepraszam go za niecenzuralne wypowiedzi o
      nim przeciez to byl nietylko gracz Legii ale takze reprezentacji
      polski i to nie jakims rezerwowym tylko sila tego zespolu

      dziekujemy ci Kaka za te piekne chwile
      • Gość: michoł (fan) Re: Deyna, Kazimierz (1947-1989) IP: *.pl / 192.168.0.* 13.04.03, 23:46
        Czy ktoś poda przykład lepszego pilkarza w histori polskiej piłki??.Niemusicie
        się trudzić, bo to jest pytanie retoryczne.Gdyby nie Kaziu , to jak wyglądala
        by historia polskiej piłki.Bez dwóch zdań jest poza wszelką konkurencją , i
        zupełnie nierozumiem skąd wzieła sie ta nienawiść do niego na śląsku.Moze
        dlatego że był lepszy niż ich ulubieniec Lubański...
    • Gość: SAM Re: Deyna, Kazimierz (1947-1989) IP: 130.94.123.* 15.03.03, 23:56
      a dlaczego go tak nienawidzili na Slasku ?
      'Czy ktos wie !!
    • sceptyk Re: Deyna, Kazimierz (1947-1989) 16.03.03, 00:29
      Kaziu Deyna to byl SUPER pilkarz! Troche podobnie gra teraz Beckham, gdy jest w
      formie.
    • Gość: Krzys52 Co za Cymbal Napisal ten Artykul??? IP: *.proxy.aol.com 16.03.03, 00:42
      Kazio Deyna gral w LKSie ponad jeden sezon. O to "powolanie do
      wojska" zaczela sie nienawisc lodzkich kibicow do Legii.
      ..
      K.P.
      • Gość: Porter Re: Co za Cymbal Napisal ten Artykul??? IP: *.orion.pl 14.04.03, 11:26
        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

        > Kazio Deyna gral w LKSie ponad jeden sezon. O to "powolanie do
        > wojska" zaczela sie nienawisc lodzkich kibicow do Legii.
        > ..
        > K.P.

        Deyna zagral 45 minut w barwach ŁKS w meczu z Gornikiem Zabrze. Do Legii
        przeszedl i dzieki temu rozwinal sie jego talent. O powrocie do Lodzi po
        zakonczeniu sluzby wojskowej nie chcial nawet slyszec.
    • Gość: maniekxxx Re: Deyna, Kazimierz (1947-1989) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.03.03, 02:38
      Zgadzam sie byl dobry ,ale tesc jego mial ambicjie- i
      wepchal go do Anglii -gdzie byl i jest preferowany sport
      silowy a w tym i pilka nozna- i to byl blad ,gdyz Kazek
      nalezal do zawodnikow o orientacji zawodnika technicznego ,ale
      nie silowego-stad tez gra w MU czy MC -byla pomylko, i
      poczatkiem problemow dla Kazka.Podrugie-mieszkam dlugie lata w
      Toronto- i chodzily sluchy po smierci -Kazka ,ze: wpakowal
      sie w nielegalne interesy z Serbami- o ile pamietam byly to
      narkotyki- a sam wiesz ,gdzie sa takie sprawy- smierc czycha
      za rogiem , obojetnie z ktorej strony-a Kazek czlowiek
      naiwny ,niewiedzial jak to wszystko pula na swiecie- a
      JESZCZE w dodatku USA, wiec prawdopodobnie Serbowie
      przyszykowali mu wypadek samochodowy-ze skutkiem smiertelnym!-AMEN!
      • net4 Re: Deyna, Kazimierz (1947-1989) 16.03.03, 05:13
        Kazik to Legenda, zawsze pamietac bedziemy.
        ==========================================

        A wy tam w kanadzie wszystko podwojnie widzicie, czy to za sprawa alkoholu
        metylowgo, czy jak?

        Gość portalu: maniekxxx napisał(a):

        > Zgadzam sie byl dobry ,ale tesc jego mial ambicjie- i
        > wepchal go do Anglii -gdzie byl i jest preferowany sport
        > silowy a w tym i pilka nozna- i to byl blad ,gdyz Kazek
        > nalezal do zawodnikow o orientacji zawodnika technicznego ,ale
        > nie silowego-stad tez gra w MU czy MC -byla pomylko, i
        > poczatkiem problemow dla Kazka.Podrugie-mieszkam dlugie lata w
        > Toronto- i chodzily sluchy po smierci -Kazka ,ze: wpakowal
        > sie w nielegalne interesy z Serbami- o ile pamietam byly
        to
        > narkotyki- a sam wiesz ,gdzie sa takie sprawy- smierc
        czycha
        >
        > za rogiem , obojetnie z ktorej strony-a Kazek czlowiek
        > naiwny ,niewiedzial jak to wszystko pula na swiecie- a
        > JESZCZE w dodatku USA, wiec prawdopodobnie Serbowie
        > przyszykowali mu wypadek samochodowy-ze skutkiem smiertelnym!-AMEN!
    • Gość: piotrq Re: Deyna, Kazimierz (1947-1989) IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 16.03.03, 16:58
      Grał porywająco, kiedy był w formie. Był niesamowicie wkurwiający, gdy w formie
      nie był. Sposób jego gry wymagał świetnego refleksu, doskonałego przeglądu pola
      i "czytania" meczu. Dlatego bez formy Deyna potrafił np. przytrzymać szybki
      kontratak, bo musiał się pokręcić w miejscu i rozejrzeć. W szybko zmieniającym
      się futbolu taka nieco archaiczna gra sprawdzała się tylko przy doskonałym
      wykonaniu i świetnym przygotowaniu fizycznym, które umożliwiało uwolnienie się
      spod ścisłego krycia. Dlatego pod koniec kariery reprezentacyjnej Deyna nie był
      lubiany przez kibiców i często miotali na niego obelgi.
      Nie zmienia to faktu, że był to piłkarz wybitny i oryginalny, a do prawdziwej
      wielkości brakowało mu zawziętości i odporności psychicznej. Napotkawszy
      upierdliwego plastra i będąc w słabszej formie przechodzil obok meczu.

      PS. Bardziej niż Beckham z obecnie grających (prawdę mówiąc moim zdaniem
      Beckham gra zupełnie inaczej) w grze do Deyny podobny jest np. Frank Lampard
      (tylko dużo więcej biega), Xavi albo (niegdyś, bo teraz jego kariera się trochę
      załamała) Ivan de la Pena, nie wspominając już Zinedina Zidane'a, bo to jednak
      moim zdaniem duzo większy format gracza. Może jeszcze Eyal Berkovitz, choć to
      gracz dużo bardziej pracowity i dynamiczny niż Deyna.
      • Gość: maniekxxx Re: Deyna, Kazimierz (1947-1989) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.03.03, 19:59
        akurat gralem w 1983 roku w Polonia TORONTO -kiedy
        Grzegorz Lato ,wrocil z MEKSYKU i byl tu okolo 3-4
        lata.Stad te wiadomosci-a ty synek myslisz ze co w gazetach
        tego nieczytales ,w telewizji niepokazywali -to musi byc
        klamstwo?.Byla paka bylych zawodnikow z Polski z 1 i 2
        ligi a LATO mial kompana-KRZYSZTOF RZESNY kiedys grali w
        Stali Mielec-przez lata.A to wyszlo od LATY -wiec
        synus ,chyba ten czlowiek wiedzial wiecej niz ty czy ja!-
        niepisz glupot kiedy niewiesz-i nikogo nieobrazaj.To ze pilka
        jest tu slaba to o niczym nieswiadczy-gdyz sa ludzie co
        duzo mogliby ci powiedziec z tamtego okresu.Lato -mial na
        spolke sklep sportowy w TORONTO- z polskim zydem- no i
        zwyczajnie ten zyd oszukal LATE na okolo 1 milion dolarow -
        w roku 1984!-tego nieznajdziesz koles w zadnych brukowcach-i
        to ty niewachaj czegos?
        • Gość: piotrq panie maniek, to do mnie? IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 18.03.03, 15:35
          O co ci myszko chodzi? Czepiasz się chyba mnie, ale o co, to nie wiem. Jak
          przeczytasz mój tekst, to się dowiesz, co napisałęm o Deynie-piłkarzu, o jego
          wadach i zaletach, bo miał i wady i zalety. Takie jest moje zdanie, tak go
          pamiętam (choć w latach 70-85 byłem dość młody), a w piłkę grałem też, więc coć
          tam kumam.
          Więc o co ci chodzi?
    • Gość: LEGIONISTA Re: Deyna, Kazimierz (1947-1989) IP: marian:* / 192.168.0.* 20.09.03, 20:12
      Deyna Kazimierz nierusz Kazika bo zginiesz.
      Niech spoczywa w pokoju, a Wy wszyscy zamknac geby niejestescie
      od Kazia lepsi wiec zamknijcie ryje.
      • Gość: Touluse~Lautrec Re: Deyna, Kazimierz (1947-1989) IP: *.chello.pl 20.09.03, 20:20
        Gość portalu: LEGIONISTA napisał(a):

        > Deyna Kazimierz nierusz Kazika bo zginiesz.
        > Niech spoczywa w pokoju, a Wy wszyscy zamknac geby niejestescie
        > od Kazia lepsi wiec zamknijcie ryje.

        LEGIONISTA. Jesteś idiotą. Ale ty i tak o tym wiesz.
      • Gość: spy Re: Deyna, Kazimierz (1947-1989) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.03, 20:21
        Kazimierz Deyna, prawdziwe nazwisko Mojszemowicz. Dlatego jego kariera mogla
        sie szybko rozwijac, a potem jeszcze szybciej w Ameryce a nie np w Luksemburgu
        jak Lubanski.
    • Gość: Salan Re: Deyna, Kazimierz (1947-1989) IP: *.ppp.tiscali.fr 20.09.03, 20:21
      Od Kaziuka leprzym byl wg. mnie Wlodek Lubanski, ktory szansy nie mial i po
      slynnym meczu w Chorzowie kariere w sumie zakonczyl(choc pogrywal tu i tam).
      Do tego duzo mniej pil i pje i pewnie dlatego jeszcze zyje i samochodem sie
      nie rozstrzskal.
      A prpos jaki stopien oficerski posiadal tow. Deyna?
    • Gość: Skała Re: Deyna, Kazimierz (1947-1989) IP: *.chojnow.sdi.tpnet.pl 16.10.03, 08:05
      I tak komuna zniszczyła talen i sławe Kazimierza Deyny.Gdyby
      dostał pozwolenie do wyjazdu za granice do Realy, Milanu lub
      intru teraz byłty cenionym szkoleniowcem, prezesem pzpn itp.
      Takie życie
    • Gość: RAUL Re: Deyna, Kazimierz (1947-1989) IP: *.radomsko.sdi.tpnet.pl 16.10.03, 11:05
      wybitny zawodnik ,który wyprzedził epokę .ńiesłusznie
      nienawidzony
    • oleg3 Byłem 16.10.03, 11:51
      kibicem "Wielkiego Górnika" ale Deyna jest (obok Lubańskiego) bohaterem moich
      młodzieńczych lat. To jak, nie przymierzając, dyskusja o przewadze Słowackiego
      nad Mickiewiczem.

      Tych przeżyć, których dostarczył mi (z innmi: piłka kopana to 11 graczy) Pan
      Kaziemierz Deyna nie zapomnę do końca życia.

      Niech odpoczywa w pokoju !
    • oleg3 Tylko dla Panów, na tyle starych 16.10.03, 12:11
      by mogli pamiętać rok 1974.

      Alternatywna historia piłki kopanej.

      Włodzimierz Lubański, w normalnej dyspozycji, jedzie na MŚ w RFN. Co się
      dzieje? Trener Górski nie wystawia Szarmacha i Polska nie wychodzi z grupy czy
      jest mistrzem?

      Jako materiał porównawczy uprzejmie proszę o uwzględnienie 1978r. Casus Deyna -
      Boniek.
    • balzer Re: Deyna, Kazimierz (1947-1989) 16.10.03, 16:11
      Ech, żebysmy my teraz mieli choc jednego takiego piłkarza jak Deyna...
    • maniekxxx Re: Deyna, Kazimierz (1947-1989) 17.10.03, 00:34
      przereklamowany-zawiod poza granicami PRL.Zreszta niezawiod
      tylko byl przereklamowany.Najlepszy bez watpienia-byl Wlodek
      Lubanski.Real Madryt oferowal Gornikowi Zabrze w 1969 2
      miliony dolarow za niego, kiedy najlepszi na swiecie
      niemieli 1 miliona w tamtym roku-Wlodka niewypuszczono z
      przyczyn politycznych.Ciszewski -tesc Deyny skonczyl
      go ,poniewaz Ciszewski byl zakochany w lidze angielskiej-
      a w wiadomo liga angielska nigdy niepreferowala
      zawodnikow z umiejetnosciami technicznymi typu Deyny.Gdyby
      znalazl sie we Francji lub Hiszpani- gdzie byla i jest
      preferowana pilka techniczna ,moze by cos zrobil tam ,
      ale w Anglii zostal zajechany przez kosiazy.Skonczyl
      marnie-prawdobodobnie wdajac sie w nielegalny handel
      narkotykami z serbami-w koncu interesy miedzy nimi
      popsuly sie i serbowie zaaranzowali wypadek -niestety
      smiertelny.Tak to skonczyl kariere niezly pilkarz-przez
      glupote tescia!!!!-przeplacajac wlasnym zyciem!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja