Dyktatura liberaliatu na Aq. Szlak mnie już trafia

16.12.05, 13:21
Wszyscy się (prawie wszyscy) tu boją być posądzeni
o komunistyczne tesknoty i nie bronią własności
grupowej, państwowej, spółdzielczej, miejskiej, gminnej, parafialnej,
szkolnej,

Przez całą historię myśli pojawiał się w różnych wersjach pogląd, iż
własność prywatna stanowi czynnik moralnie i politycznie dezintegrujący
(Platon, Th. More, J.J. Rousseau, myśliciele socjalistyczni).

Ten całkowicie nieudany eksperyment całkowitego pozbawienia własności
prywatnej i jednego modelu centralnie zarządzanej gospodarki w komunizmie
zahamował krytycyzm do rozpasanego i wszechobecnego liberalizmu.
Nie dyskutuje się jego negatywnych cech.

Zapominamy że dysponowanie własności ma rodzić poczucie polit. i ekon.
odpowiedzialności i brakowi ostrych kontrastów majątkowych, sprzyjać pokojowi
społ. (Arystoteles, D. Hume, B. Constant de Rebecque).
Użyteczności — własność prywatna daje jednostkom bezpieczeństwo i stwarza
warunki do osiągnięcia innych celów (Bentham).
Racjonalnością — tylko system oparty na własności prywatnej umożliwia ekon.
kalkulację, a ustrój jej pozbawiony prowadzi do chaosu i pauperyzacji (L. von
Mises),
Wolności — własność prywatna stwarza barierę dla polit. despotyzmu
(liberałowie i konserwatyści).
Nikt nie zwraca uwagi na arzuty socjalistów, iż nieograniczone prawo do
własności prywatnej pociąga za sobą wysokie koszty społ. (niesprawiedliwość,
dewastacja środowiska itd.),
że myśli chrześc. głosząca pogląd, iż własność łączy się z moralnym
obowiązkiem wobec społeczeństwa (filantropia, wstrzemięźliwość w konsumpcji,
realizowanie celów społ.) jest ATAKOWANA przez liberalne media

- a leseferystyczny pogląd, że w sytuacji doskonałej konkurencji, przy
założeniu zerowych kosztów transakcji, nie ma znaczenia komu prawa własności
przysługują, bo zawsze dochodzi do rozwiązania maksymalnie efektywnego (tzw.
teoremat Coase'a)
w Polsce od 16 lat nie "funguje"!

    • stormy_weather Re: Dyktatura liberaliatu na Aq. Szlak mnie już t 16.12.05, 13:26
      kto w wieku 20-u lat nie jest socjalistą , nie ma serca....
      w wieku 40-u lat , nie ma rozumu...
      • hasz0 wanna cała szkło po łyskaczu sprzątnięte? 16.12.05, 13:28
        • hasz0 ________________No z ręką na sercu odpowiedzcie?! 16.12.05, 13:37
          1#
          Jest poczucie polit. i ekon. odpowiedzialności?
          2#
          Jest brak ostrych kontrastów majątkowych?
          3#
          sprzyja pokojowi społ.?
          4#
          Użyteczności — daje jednostkom bezpieczeństwo i stwarza warunki do osiągnięcia
          innych celów?
          5#
          Racjonalnie buduje się np. autostrady i rurociągi wł.prywatna umożliwia ekon.
          kalkulację, a ustrój jej pozbawiony prowadzi do chaosu i pauperyzacji?
          6#
          Wolności — własność prywatna stwarza barierę dla polit. despotyzmu?
          Weźmy hipermarkety i firmy z zarobkami 600 zł np. w Mamucie Wrocławskim
          - piekarnia?
          7#
          nieograniczone prawo do własności prywatnej pociąga za sobą wysokie koszty
          społ. (niesprawiedliwość, dewastacja środowiska itd.)?
          Jest czy nie - Polska smietnikiem dla NIemiec najgorszych truzizn i złomu?
          8#
          własność łączy się z moralnym obowiązkiem wobec społeczeństwa (filantropia,
          wstrzemięźliwość w konsumpcji, realizowanie celów społ.)
          ????????????????????/
          9#
          Jest efektywna gospodarka (tzw. eoremat Coase'a)?
          10#
          Czy liberalne media sa obiektywne wzgledem PiS-u?
          • babariba-babariba gdybykolwiek marszałek z Wiejskiej.., 16.12.05, 16:41
            ...z LSD w poprzedniej kadencji spróbował chociaż raz komedie takie wyczyniać,
            jak to robi Dżurek Marek dzisiaj, to by go 'liberalne media' bez zapojki zżarły
          • piq A gdzie wy macie, towarzyszu hasz,... 19.12.05, 07:13
            ...i od kiedy w RP liberalizm? Nie piszcie, towarzyszu moher, o rzeczach, o
            których nie macie pojęcia. Z waszych żenujących wyznań wynika ni mniej ni
            więcej, tylko że jesteście komuch, tylko z pieśnią maryjną na ustach.
        • stormy_weather Re: wanna cała szkło po łyskaczu sprzątnięte? 16.12.05, 13:37
          www.spiegel.de/img/0,1020,546070,00.jpg
    • andrzejg wypowiedź z drugiego krańca 16.12.05, 13:53
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=33586036
      • hasz0 Kładziesz najednejszalce złoto a na drugiej €ówno? 16.12.05, 14:46
    • aurora.we.mgle Masz racje Haszu, potrzeba nam polskiego Chaveza 16.12.05, 14:13
      lib-kap to smierc czlowieczenstwa.
      • hasz0 Re: Masz racje Haszu, potrzeba nam polskiego Chav 16.12.05, 14:28
        ________Frías Hugo Chávez?
        ________Nie znam!

        Ale zaraz...rozmawiałem z nim po powrocie z Cuby;

        Gisbel Lemus. – Już od siedmiu miesięcy pracuję z pacjentami, niemal codziennie
        widzę ze trzydziestu pacjentów, zajmuję się nimi i stawiam im diagnozy, jeśli
        mają problemy w głębi oka, posyła się ich do oftalmologa, a jeśli nie, daje im
        się okulary, zarówno dzieciom, jak i osobom dorosłym. Jak pan zawsze mówi, tym,
        którzy są dalekowzroczni. W większości ci, którzy tu przychodzą, cierpią na
        dalekowzroczność i na wadliwe załamywanie się promieni światła, co utrudnia im
        czytanie. Przychodzi wiele osób z innych misji, tych, które walczą z
        analfabetyzmem – osób, które potrzebują okularów, żeby nauczyć się czytać i
        pisać; z innych misji przychodzi wiele, wiele osób.

        Hugo Chávez. – Rozumiem. Ponadto jesteście w miejscu, w którym klasa średnia
        współżyje z klasami ludowymi żyjącymi w ubóstwie. Dobrze znam tę okolicę,
        wiesz? Mieszkałem tam, bardzo blisko tej części Wielkiego Caracas, to było już
        jakieś trzydzieści lat temu. Może niedługo przyjadę tam, żeby was pozdrowić.
        Byłbym zachwycony, gdybym mógł zobaczyć się z wami i jeszcze bardziej wam
        pomóc, tak, żebyście jeszcze bardziej i lepiej mogli pomagać naszemu narodowi.

        Gisbel Lemus. – Dziękuję, dziękuję, panie prezydencie.

        Hugo Chávez. – Przyjmij więc pocałunek i uścisk.

        Patrzcie, jakie to cudowne, oto lekarze, lekarze kubańscy, Kubańczycy są z
        nami, z naszym narodem, żyjąc z nim, jakie to cudowne! Barrio Adentro to
        cudowna rzecz, a teraz wkraczamy w drugą fazę.

        Żegnamy się więc z wami, dziękuję... Nie podano mi nazwiska dziennikarki, jak
        się nazywa dziennikarka? (Mówią mu, że nazywa się Andreína), Andreína, bardzo
        dziękuję, Andreíno, i wam wszystkim. Żegnamy się z placówką w Wielkim Caracas
        aplauzem dla wszystkich, dziękuję, Andreíno. (Oklaski.) Andreíno, żegnamy się,
        dziękuje, pożegnaj się z nami.

        Dziennikarka. – Bardzo dziękuję za wizytę, panie prezydencie, naprawdę czuję
        się bardzo dobrze, ponieważ te osoby wykonały wielką robotę, a Misja Barrio
        Adentro-II wykona teraz jeszcze większą.

        (...)

        Hugo Chávez. – Liczba wizyt u lekarza w placówkach Barrio Adentro w 2004 roku
        jest większa niż liczba wizyt we wszystkich szpitalach i przychodniach kraju w
        latach 1993-1998. Oto kilka ujętych graficznie różnic między tym, co teraz a
        tym, co przedtem i podstawa do mierzenia znaczenia tego wszystkiego w
        przyszłości.

        (...)

        A więc, Barrio Adentro. Mówiąc o misjach i o społeczeństwie ludzi równych –
        wiecie, że Barrio Adentro rozszerzyło się na sferę sportową, że mamy Barrio
        Adentro Deportivo. Mamy tysiące, 5 tysięcy instruktorów kubańskich i tysiące
        wenezuelskich pracujących na osiedlach, w Barrio Adentro Deportivo.

        (...)

        Jak się masz, bracie? Skąd jesteś?

        Trener. – Jestem Kubańczykiem.

        Hugo Chávez. – Tak, wiem, jesteś Kubańczykiem, gdziekolwiek się znajdziesz.
        Wyglądasz na boksera, co?

        Trener. – Najbardziej poświęciłem się koszykówce.

        Hugo Chávez. – Koszykówce i baseballowi, nieprawdaż?

        Trener. – I baseballowi.

        Hugo Chávez. – Trenerze.

        Jak długo już tu jesteś?

        Trener. – Już od roku.

        Hugo Chávez. – Jak się ma twoja rodzina tam, na Kubie?
        Trener. – Dobrze, dobrze, miałem z nią kontakt w ciągu dwóch ostatnich dni i
        wiem, że dobrze.
        Hugo Chávez. – Przyjmij ten uścisk i podziękowania.
        #################################
        NA KUBIE JEST 2*DOBRZE!


        • hasz0 __A TY masz problem w głebi, w dali czy załamaniu? 16.12.05, 14:32
          problemy w _________głębi oka_______, posyła się ich do oftalmologa,
          a jeśli nie, daje im
          się okulary, zarówno dzieciom, jak i osobom dorosłym.

          Jak pan zawsze mówi, tym,
          którzy są dalekowzroczni.

          W większości ci, którzy tu przychodzą, cierpią na
          dalekowzroczność i na
          ________wadliwe załamywanie się promieni światła,_____________ co utrudnia im
          czytanie.
    • rycho7 chrakterystyka paranoi haszyzmu 16.12.05, 15:07
      hasz0 napisał:

      > Dyktatura liberaliatu na Aq. Szlak mnie już trafia

      1. Kazdy problem polityczny musi sie wyrazac w terminologii religijnej jak w
      sredniowieczu (szariat).

      2. Glowny antykomunista FA pisze "> nie bronią własności grupowej, państwowej,
      spółdzielczej, miejskiej, gminnej, parafialnej, szkolnej, ". Jak jakis ateista
      chce ukrasc Swieta Wlasnosc Kosciola Katolickiego zaliczajac ja do heretyckiej
      ewangelickiej wlasnoci parafialnej. Hasza wydelegowali z Opus Dei do Racji?

      > własność prywatna stanowi czynnik moralnie i politycznie dezintegrujący

      Potwierdzil to wyraziscie Luter i pozalowania godne ruchawki, ktore swoimi
      twierdzeniami wywolal. Brudnymi lapami chciel zagarnac Swieta (prywatna)
      Wlasnosc Watykanu.

      > Racjonalnością — tylko system oparty na własności prywatnej umożliwia eko
      > n.
      > kalkulację, a ustrój jej pozbawiony prowadzi do chaosu i pauperyzacji

      Ciekawe czy autor watku wie o co mu chodzi. Czy potepia racjonalnosc bedac
      irracjonalnym katolem? Czy pisalo to kolejno przelaczone ego?

      > że myśli chrześc. głosząca pogląd, iż własność łączy się z moralnym
      > obowiązkiem wobec społeczeństwa (filantropia, wstrzemięźliwość w konsumpcji,
      > realizowanie celów społ.) jest ATAKOWANA przez liberalne media

      Jak zawsze chodzi o pieniadze. A mianowicie o zyski posrednikow. W handlu
      odpustami tez. Bale charytatywne sa przemile, po co sukienkowym balety?
    • piq haszu, jak nie wiesz, o czym piszesz,... 16.12.05, 16:46
      ...to lepiej nie pisz, bo wychodzisz na kompletnego przygłupa. Zapiszże się do
      partyjki debila ikonowicza - z takimi durnymi poglądami przyjmie cię z otwartymi
      ramionami. Moje podejrzenia, że jesteś po prostu lewackim niedojdą, zaczynają
      się potwierdzać poprzez twoje własne wyznania.

      Ale zacznijmy dobierać się do twoich idiotyzmów:
      > Wszyscy się (prawie wszyscy) tu boją być posądzeni
      > o komunistyczne tesknoty i nie bronią własności
      > grupowej, państwowej, spółdzielczej, miejskiej, gminnej, parafialnej,
      > szkolnej,
      Ja, zajadły liberalny konserwatysta, bronię własności grupowej: spółdzielczej,
      szkolnej, spółek akcyjnych, grupowych podmiotów gospodarczych. Zwalczam
      natomiast faktyczne uwłaszczanie się urzędników na grupowej własności, co
      zachodzi wtedy, gdy własność jest niczyja - czyli państwowa. Jesteś zbyt
      nieprzemakalny na racjonalne argumenty, jak i na fakty; grzmiąc gromko przeciw
      nadużyciom nie dostrzegasz przyczyny: uwłaszczenia się urzędników czy też mafii
      na majątku państwowym - czy to faktycznego, czy praktycznego. Wszystkie afery
      miały miejsce w tych spółkach, które przeszły przez stadium 100% własności
      skarbu państwa, i tu było źródło zła. Ale ty założyłeś sobie końskie okulary i
      pieprzysz od rzeczy o "własności grupowej", mając na myśli dojone przez
      gryzipiórków firmy skarbu państwa czy też spółki należące do samorządów. Jeżeli
      nie rozumiesz, że własność państwowa oznacza sadzanie na odpowiedzialnych
      stołkach partyjniaków bez żadnych kompetencji, to jesteś idiotą.

      > Przez całą historię myśli pojawiał się w różnych wersjach pogląd, iż
      > własność prywatna stanowi czynnik moralnie i politycznie dezintegrujący
      > (Platon, Th. More, J.J. Rousseau, myśliciele socjalistyczni).
      Jeżeli jakiś pogląd pojawia się w różnych wersjach "przez całą historię myśli",
      to wcale nie znaczy, że nie jest kretyński. Wykazuje to dobitnie pojawienie się
      takiego poglądu w praktyce, co zawsze kończyło się katastrofą, i to humanitarną.
      A do wyżej wymienionych mędrców dopisz jeszcze siebie, stalina, kastro,
      maotsetunga, tego kretyna chaveza i jego grouppie aurorę.w.piwnicy. Gratuluję
      towarzystwa, towarzyszu hasz.

      > Ten całkowicie nieudany eksperyment całkowitego pozbawienia własności
      > prywatnej i jednego modelu centralnie zarządzanej gospodarki w komunizmie
      > zahamował krytycyzm do rozpasanego i wszechobecnego liberalizmu.
      > Nie dyskutuje się jego negatywnych cech.
      Jeżeli pokażesz mi, gdzie też to na świecie panuje "wszechobecny" i "rozpasany"
      liberalizm, to się tam przeniosę. Przestań bredzić, czerwony poputczyku, bo
      nigdzie nie panuje.

      > Zapominamy że dysponowanie własności ma rodzić poczucie polit. i ekon.
      > odpowiedzialności i brakowi ostrych kontrastów majątkowych, sprzyjać pokojowi
      > społ. (Arystoteles, D. Hume, B. Constant de Rebecque).

      Dysponowanie własnością rodzi poczucie społeczno-polityczno-ekonomicznej
      odpowiedzialności, i powie ci to każdy, kto w jakikolwiek sposób prowadzi własne
      przedsięwzięcie - i my, liberałowie, o tym nie zapominamy. Masz rację, że to wy
      zapominacie. Ale nie my.
      Natomiast wylazł z ciebie ohydny komuch, gdy zableblałeś coś o "braku ostrych
      kontrastów majątkowych". Dlaczego, pytam, pijus i nieuk ma nie mieć BARDZO
      ZNACZNIE mniejszego majątku niż zapobiegliwy przedsiębiorca czy też świetny
      spaecjalista? Czy dlatego,że po komuszemu rzecz biorąc "wszyscy mamy równe
      żołądki"? Chyba cię kompletnie popierrdzieliło, towarzyszu moher.
      A jeżeli już mówimy o państwie, to zdrowe demokratyczne państwo prawa ma
      zapewnić porządek społeczny SIŁĄ I PRAWEM, towarzyszu czerwony październiku, a
      nie lizaniem brudnych tyłków każdemu, kto przyjdzie z pałą i żądaniami pod sejm
      lub ministerstwo.

      > Użyteczności — własność prywatna daje jednostkom bezpieczeństwo i stwarza
      >
      > warunki do osiągnięcia innych celów (Bentham).
      > Racjonalnością — tylko system oparty na własności prywatnej umożliwia eko
      > n.
      > kalkulację, a ustrój jej pozbawiony prowadzi do chaosu i pauperyzacji (L. von
      > Mises),
      > Wolności — własność prywatna stwarza barierę dla polit. despotyzmu
      > (liberałowie i konserwatyści).

      Cytujesz koleś od początku postu bezmyślnie skopiowane z sieci kawałki, i raz
      stawiasz Panu Bogu świeczkę, raz diabłu ogarek. Od "użyteczności" do
      "konserwatyści)." wkleiłeś rzeczy oczywiste. Dla mnie przynajmniej.

      > Nikt nie zwraca uwagi na arzuty socjalistów, iż nieograniczone prawo do
      > własności prywatnej pociąga za sobą wysokie koszty społ. (niesprawiedliwość,
      > dewastacja środowiska itd.)
      Proszę o definicję owej "niesprawiedliwości" i pokazać tę "dewastację
      środowiska" na przykładzie. Ja wiem, że w USA środowisko jest lepiej chronione,
      niż w Chinach, jak również i "niesprawiedliwość" jest większa w Chinach niż w
      USA. A teraz, człowieku w biało-czerwonej budionnówce, powiedz, gdzie jest
      liberalizmu więcej, a gdzie mniej. Myślenie nie boli przyzwyczajonego, więc
      ćwicz, to przestanie boleć.


      > że myśli chrześc. głosząca pogląd, iż własność łączy się z moralnym
      > obowiązkiem wobec społeczeństwa (filantropia, wstrzemięźliwość w konsumpcji,
      > realizowanie celów społ.) jest ATAKOWANA przez liberalne media

      Możesz, kłamliwy politruku, dać przykłady? Zapewniam cię, że liberalne media nie
      atakują tej myśli - chyba że nazywasz lewactwo "liberałami", jak to robią w USA.
      Puknij się w czerep, ale nie mocno, żebyś się nie zabił.

      > - a leseferystyczny pogląd, że w sytuacji doskonałej konkurencji, przy
      > założeniu zerowych kosztów transakcji, nie ma znaczenia komu prawa własności
      > przysługują, bo zawsze dochodzi do rozwiązania maksymalnie efektywnego (tzw.
      > teoremat Coase'a)
      > w Polsce od 16 lat nie "funguje"!
      To już jest, kotuniu, regularne pierrdólenie, jak w twojej wypowiedzi, że za
      gierka był jakiś "wolny rynek". Pokaż mi w ciągu ostatnich 16 lat sytuację
      doskonałej konkurencji w II PRLu czyli IIIRP. Jesteś po prostu głupi, albo masz
      zaćmienie, negatywie rzodkiewki. Jesteś z wierzchu biały, a w środku czwerwony,
      towarzyszu hasz. Sprawa się rypła.

      >
      > - a leseferystyczny pogląd, że w sytuacji doskonałej konkurencji, przy
      > założeniu zerowych kosztów transakcji, nie ma znaczenia komu prawa własności
      > przysługują, bo zawsze dochodzi do rozwiązania maksymalnie efektywnego (tzw.
      > teoremat Coase'a)
      > w Polsce od 16 lat nie "funguje"!
      • piq robicie uniki, towarzyszu hasz? /nt 18.12.05, 14:58
    • qwardian Re: Dyktatura liberaliatu na Aq. Szlak mnie już t 16.12.05, 17:06
      Przypomne, ze mysmy mieli wlnosc spoleczna nie tak dawno. Winie ludzi a nie
      system, ze dewastowano co popadlo i sama komuna przypominala, ze to nasze
      wspolne. Od niszczenia mienia, poprzez lenistwo, strajki i dezintegracje
      doszlismy do punktu zerowego. Podkreslam jeszcze raz, winie za to ludzi a nie
      system. Wiec nalezalo zmienic ludzi co wymagalo zmiany systemu. Osobiscie
      uwazam, ze jest to system gorszy ale w polaczeniu z wartosciami chrzescijanskimi
      staje sie ludzki i do zaakceptowania.

      "że myśli chrześc. głosząca pogląd, iż własność łączy się z moralnym
      obowiązkiem wobec społeczeństwa (filantropia, wstrzemięźliwość w konsumpcji,
      realizowanie celów społ.) jest ATAKOWANA przez liberalne media"

      Biorac pod uwage przez kogo jest atakowany nie nalezy sie dziwic tylko wytruc to
      srodowisko srodkami owadobojczymi.
    • oleg3 Jak wydawać pieniądze? 16.12.05, 22:09
      Wbrew rozpowszechnionemu przekonaniu, że pieniądze można wydawać na
      nieskończenie wiele sposobów, jest akurat odwrotnie. Laureat Nagrody Nobla z
      ekonomii, Milton Friedman twierdzi, że istnieją tylko cztery takie sposoby.
      Pierwszy sposób wydawania pieniędzy ma miejsce wtedy, gdy wydajemy własne
      pieniądze na nas samych. Wydajemy wówczas oszczędnie, bo to nasze pieniądze i
      wydajemy celowo, bo doskonale znamy własne potrzeby. Drugi sposób - gdy
      wydajemy własne pieniądze na kogoś innego. Nadal wydajemy oszczędnie, ale już
      niekoniecznie celowo, bo potrzeb tego innego człowieka nie znamy już tak
      dobrze, jak własnych. Każdy, kto chociaż raz w życiu kupował prezent, wie o co
      chodzi. Sposób trzeci - kiedy wydajemy cudze pieniądze na nas samych. W takim
      przypadku nie żałujemy sobie i nie hamujemy nawet rozrzutności, ale wydajemy
      celowo, bo własne potrzeby cały czas znamy. I wreszcie sposób czwarty - kiedy
      wydajemy cudze pieniądze na kogoś innego - ani oszczędnie, ani celowo,
      zwłaszcza, gdy tych "innych" jest np. 38 milionów. "Państwo", czyli władza
      publiczna, wydaje pieniądze albo w sposób trzeci, albo w sposób czwarty. Nigdy
      bowiem nie wydaje własnych pieniędzy, bo władza publiczna nie wytwarza żadnego
      bogactwa. Wydaje pieniądze podatkowe, a więc "cudze", ze wszystkim
      psychologicznymi tego konsekwencjami.

      [Stanisław Michalkiewicz]
    • oleg3 Taki jeden profesorek niedawno pisał w Rzepie 16.12.05, 22:23
      Pojęcie liberalizmu, powracające w dyskusjach publicznych w Polsce, jest mocno
      niejasne. Niejasność jest nieunikniona, gdyż wynika z wielorakiego pojmowania
      wolności i liberalizmu.

      Na ogół przyjmuje się, że jeżeli coś ma nazwę, ma też w miarę jednoznaczną
      treść. Tak jednak być nie musi. W PRL na przykład głoszono zasadę ustrojową
      centralizmu demokratycznego, który nie istniał i istnieć nie mógł, gdyż
      centralizacja kłóci się z demokracją (nie przeszkodziło to doktoryzować się i
      habilitować z tej dziedziny). Zatem i z tego, że politycy, dziennikarze, księża
      i naukowcy mówią o liberalizmie, nie wynika, że istnieje. Także wypowiedzi o
      liberalizmie w ostatniej kampanii wyborczej zdradzały pomieszanie pojęć w tej
      kwestii.


      Czy liberalizm istnieje?
    • babariba-babariba jako bolszewik od czasu do czsu pytam tu, kto... 19.12.05, 07:48
      ...komunalną własność wymyślił???
    • dokowski Bo to są kłamstwa propagandy 19.12.05, 14:15
      hasz0 napisał:

      > Nikt nie zwraca uwagi na arzuty socjalistów, iż nieograniczone prawo do
      > własności prywatnej pociąga za sobą wysokie koszty społ. (niesprawiedliwość,
      > dewastacja środowiska itd.)

      Po pierwsze, żaden liberał od czasów starożytngo Rzymu nie jest zwolennikiem
      praw nieograniczonych (samo to sformułowanie jest logicznie bez sensu, ale
      traktuję to pobłażliwie, uznając je za rodzaj poetyckiej przenośni), gdyż
      Rzymianie już zauważyli, że w pewnych sytuacjach wyższej konieczności prawo
      własności powinno być naruszone, np. konieczność przemarszu wojska podczas
      manewrów obronnych w razie najazdu wroga, konieczność budowy akweduktów i
      nowych dróg w miarę rozwoju cywilizacji i miast itd. Żaden inteligentny
      człowiek (a myślę, że liberał musi być inteligentny) nie zamknie swojego umysłu
      na tego rodzaju argumenty. Budowa autostardy czy linii kolejowej, rozbudowa
      portu (lotniczego lub morskiego), tworzenie strefy ochronnej wokół rezerwatu
      przyrody itd., budowa zapory wodnej itp. nie mogą się opóźnić tylko dlatego, że
      jakiś właściciel ziemski broni swojej ziemi.

      Napisz więc dokładnie, jaką to niesprawiedliwość masz na myśli, która jest
      skutkiem prawa właściciela do swojej własności.

      Natomiast argument drugi jest kompletnie fałszywy. NRD, Czechy i Śląsk (i nie
      tylko) pokazały światu, że najgorsze dla środowiska są społeczne formy
      własności. W USA (i nie tylko) robiono wiele eksperymentów mających na celu
      poszukiwanie skutecznych rozwiązań systemowych chroniących przyrodę i faktem
      jest istnienie następującej zależności: im mniej osób jest współwłaścicielami
      danych zasobów środowiska, tym mniej rabunkowa jest gospodarka. Nawet w
      rybołóstwie stwierdzono tę zasadę, wystarczy wybrzeże morskie podzielić na
      działki i ograniczyć prawa własności do pasa wód przybrzeżnych wg tych działek,
      a natychmiast właściciele tych pasów przestają przeławiać te gatunki ryb, które
      nie są wędrowne. Okazuje się, że główną przyczyną nadmiernej eksploatacji
      zasobów odnawialnych jest obawa, że ktoś inny skorzysta, jeśli ja zacznę
      oszczędzać.

      Zrobię odrębny wywód, bo to jest klucz do zrozumienia problemu. Ja czytałem o
      tym wielokrotnie w Świecie Nauki i innych poważnych lekturach, ale jeśli ktoś
      nie czytał i nie wie, to albo uwierzy tym, co czytali, albo trzeba go przekonać
      racjonalnymi argumentami. Ten kluczowy argument polega na rozumieniu natury
      ludzkiej, że większość ludzi inwestuje w przyszłość swoich wnuków, a ci którzy
      tego nie robią prędzej czy później wymierają bezpotomnie. Jeżeli teraz
      pomyślimy, do czego prowadzi postępująca prywatyzacja, zobaczymy, że w miarę
      upływu czasu coraz mniej jest ziemi niczyjej i wolnych zasobów, coraz bardziej
      ryzykowne jest zdewastowanie własnej ziemi czy własnego lasu, ponieważ coraz
      trudniej będzie dzieciom i wnukom znaleźć dla siebie jakieś wolne i
      niezdewastowane miejsce, które można by zdewastować. Postępująca globalizacja
      sprawia, że o skali świata coraz ciaśniej jest z tego punktu widzenia.

      Dlatego coraz większa jest w świecie presja na to, żeby nie dewastować. Ale
      jeśli zbyt wiele osób jest współwłaścicielami jakiegoś kawałka ziemi, wtedy
      pojawia się pokusa szybkiego wzbogacenia się kosztem współwłaścicieli. Jeżeli
      np. cała wieś ma wspólne pastwiska, to chłop, który pierwszy powiększy stado i
      zacznie wyjaławiać glebę, wzbogaci się kosztem innych. Zamiast ustanawiać
      limity wielkości stada i kontrolerów liczących pogłowie, wystarczy ziemię
      sprywatyzować, aby każdy chłop miał swoje pastwisko.
      • dokowski No i nie udało Ci się zostać adwokatem diabła 27.12.05, 10:28
        Łatwo zbiłem Twoje argumanty
        • haszszachmat Re___No i nie udało Ci się zostać adwokatem diabła 27.12.05, 11:13
          Udało mie się za to mimochodem wykazać kim jest PiQ.

          "PO" przegranej nie może sobie znaleźć chłopca do bicia.

          Więc zabił w sobie zwykłą ludzką uprzejmość i umiarkowanie, które zastąpił
          chamstwem - jak to zwykle bywa u neofity po przegranej.

          "Wciska" mi naciągane tezy, których nie napisałem, by móc
          zapluć się sam - swym zwyczajowym wulgarnym chamstwem i pomówieniem.
          To nie on a ja ktytykowałem sposób przekształecń własnościowych
          przez prominentnych polityków, podajacych się teraz za liberałów - a chcacych
          zatuszować swe przekręty po wygranej PO.

          I to tłumaczy wszystkie te jego nadpobudliwe inwektywy pod moim adresem.
          Współczuję...i życzę powrotu do zdrowia psychicznego.
          • andrzejg Piq nie deklarował poparcia dla PO 27.12.05, 11:21
            przynajmniej takie odniosłem wrażenie, czyli Twoja ocena jest błędna

            A.
            • haszszachmat A ja nie deklarowałem poparcia dla komuny 27.12.05, 11:22
              • alfalfa Re: A ja nie deklarowałem poparcia dla komuny 27.12.05, 11:35
                Kiedy rozliczenia tych wsjech afer gosp.? Aaaa? Najpierw rozliczenie podatników
                za kampanię???? Się rozumie!

                Ta Twoja komuna już ledwo zipie i trzeba ja z uprzejmości dla kalectwa
                samolotem na wakacje do Szwajcarii wozic. Plan, w medialnej zalewie bo realia
                szczęśliwie inne, nastepnej komuny chętnie popierasza a dla ułatwienia sobie
                sprawy inaczej ją nazywasz.

                Mitorybka.

                Piszę Ci to dla ułatwienia dyskusji z Pi(otrem)qiem

                A.
                • haszszachmat Re: A ja nie deklarowałem poparcia dla komuny 27.12.05, 11:46
                  alfalfa napisał:

                  > Kiedy rozliczenia tych wsjech afer gosp.? Aaaa? Najpierw rozliczenie
                  podatników > za kampanię???? Się rozumie!
                  >
                  Plan, w medialnej zalewie bo realia
                  > szczęśliwie inne, nastepnej komuny chętnie popierasza a dla ułatwienia sobie
                  > sprawy inaczej ją nazywasz.
                  >
                  > Mitorybka.
                  >
                  > Piszę Ci to dla ułatwienia dyskusji z Pi(otrem)qiem
                  >
                  > A.

                  Wyraziłeś Kolego tylko sympatie do PiQ-a.

                  Z powodu jego wygranej na inwektywy?
                  Może przesadziłem z wiarą, ze na tym forum specjalisci profesjonaliści
                  obędą sie takiej argumentacji i można tu pogdybać na obrzeżach WIELKICH
                  NIEWZRUSZONYCH PRAW EKONOMICZNYCH...

                  Cóż ja nie widzę wolnego rynku w UE. Banany przeciez zdrożały!
                  Bezyna i "$" staniały! A ropa zdrożała! Limity mleka spadły a węgla zbrakło.

                  Qrde...owszem cytuję i używam CRL-C ale co pisze rozumiem.
                  Natomiast co kto przeczyta i nie zrozumie - tego juz nie rozumiem!

                  Bo nie mam prawa nic tu podważyc, jako politruk bolszewicki,
                  biały na zewnatrz a czerwony w srodku z ogarkiem dla RM.

                  • alfalfa Re: A ja nie deklarowałem poparcia dla komuny 27.12.05, 11:55
                    haszszachmat napisał:

                    > Wyraziłeś Kolego tylko sympatie do PiQ-a.
                    >

                    Czy ja wiem? Raczej w rolę tłumacza się na siłę bawię.

                    > Z powodu jego wygranej na inwektywy?

                    Olewałeś go to Ci w końcu napisał a że strasznie cięty na komunę jest to i w
                    słowach nie przebierał.

                    > Cóż ja nie widzę wolnego rynku w UE. Banany przeciez zdrożały!

                    Ja też mam pewne obawy ale nie z przyczyn bananowych ale załatwiania pieniędzy
                    przez gadanie "jesjesjes". Redystrybucja: dopłat raz zdobytych nie oddamy nigdy.

                    A.
              • andrzejg ale socjalistą jesteś 27.12.05, 11:59
                i nie obrażaj się o takie okreslenie
                Jest ono jak najbardziej normalne i dopuszczalne w ideologii chrześcijańskiej

                A.
            • haszszachmat ____________Piq nie deklarował poparcia dla POPiS? 27.12.05, 11:37
              przynajmniej takie odniosłem wrażenie, czyli Twoja ocena jest błędna
              >
              > A.

              Ale pisał niedawno, że przegrana PO (z powodu PiS-u )
              podzieliła elektorat
              i nawet taki uczciwy i porządny człowiek
              i antykomunista jak Hasz po Wermachcie, Kurskim i Niesiołowskim
              zbłądził.
              No a teraz obsewrujesz eskalację tolerancji liberalnej!
              • andrzejg takie odniosłem wrażenie 27.12.05, 12:01
                a jak było, to sam Ci dopowie, o ile zechce

                A.
              • piq Hasz nie dociekał, ale za to zełgał 27.12.05, 21:57
                haszszachmat napisał:

                > Ale pisał niedawno, że przegrana PO (z powodu PiS-u )
                > podzieliła elektorat

                Góvvno prawda. Rzeczywiście dokonałem analizy sytuacji po wyborach, ale nie ze
                względu na to, kto wygrał, a kto przegrał (mój głos w wyborach, towarzyszu,
                otrzymała PJKM, a do senatu Gowin z PO, Legutko z Boroniem z PiS - o jakże byłem
                głupi!!! - i jeden lokalny kandydat, którego nazwiska nie pamiętam), tylko ze
                względu na rozpadnięcie się koncepcji koalicyjnej oraz retorykę obydwu stron.
                Moja teza była następująca: wydarzenia powyborcze rozbiły i podzieliły głęboko
                grupę ludzi o poglądach konserwatywno-liberalnych, do której ty z pewnością nie
                należysz, bo jesteś lewak, co napisałeś wprost choćby w tym wątku.

                > i nawet taki uczciwy i porządny człowiek
                > i antykomunista jak Hasz po Wermachcie, Kurskim i Niesiołowskim
                > zbłądził.

                Uczciwy i porządny człowiek (nie neguję tego, bo cię nie znam) towarzysz Hasz z
                prawdziwie rewolucyjnym zapałem przyjął fakt minimalnej zresztą wygranej swojej
                ulubionej partyjki pod wodzą Dwójkrętacza, i gotów jest nawet wybrać Pierwszą
                Gosposię Rzeczypospolitej na Miss Universum bez obejrzenia jej w kostiumie
                kąpielowym, co świadczy o blokadzie umysłowej i braku jakiejkolwiek refleksji.
                Nawet, a nawet zwłaszcza moralnej.

                > No a teraz obsewrujesz eskalację tolerancji liberalnej!

                Czy ja ci zabraniam wyznawać jakieś poglądy? Natomiast mam zwyczaj - napotkawszy
                lewactwo - wyrażać się dosadnie, lecz na temat. Jak widać na mój polemiczny post
                nie byłeś w stanie odpowiedzieć, bo ci argumentarium zwiędło, a może też
                straciłeś przytomność, bo odkryłeś ze zdziwieniem, że jesteś po prostu lewakiem
                i to z odchyleniem bolszewickim.

                Zauważyłem zresztą, że na kłopotliwe dla ciebie - bo wykazujące poważne luki
                merytoryczne i logiczne w twoim rozumowaniu - posty masz zwyczaj nie odpowiadać.
                Bóg z tobą, Haszu, ale nie próbuj się przedstawiać jako jakakolwiek prawica, bo
                prawda jest taka: jesteś socjalista.
          • dokowski Czy masz na myśli tego piqa ze śmietnika mojego... 27.12.05, 11:40
            haszszachmat napisał:

            > Udało mie się za to mimochodem wykazać kim jest PiQ

            ... forum? Cóż, biedaku, ja nie psuję sobie przyjemności forumowania czytaniem
            jego postów
            • haszszachmat przyjme tę radę z pokorą./nt 27.12.05, 11:49
              • piq Hasz przyjme tę radę z pokorą... 28.12.05, 18:52
                ...od zdeklarowanego (doku się osobiście zdeklarował) pedofila (swoją 14-letnią
                ofiarę nazwał potem suką, tu, na FAq), złodzieja pieniędzy ciężko zapracowanych
                przez lud (teraz będzie działał w barwach Polski "soc-lidarnej", wcześniej
                wysługiwał się gorliwie komuchom), pomalowanego na różowo postbolszewika oraz
                największego głupka na FAq.

                Gratulacje, Haszu. Widać uznałeś, że każdy, kto będzie obecnie wykonywał
                soc-lidarne rozkazy w imieniu twojego dwój-bożka, godzien jest pokłonu czapką do
                ziemi. Tak to wygląda rozliczanie ludzi poprzedniego układu.
Pełna wersja