hasz0
16.12.05, 13:21
Wszyscy się (prawie wszyscy) tu boją być posądzeni
o komunistyczne tesknoty i nie bronią własności
grupowej, państwowej, spółdzielczej, miejskiej, gminnej, parafialnej,
szkolnej,
Przez całą historię myśli pojawiał się w różnych wersjach pogląd, iż
własność prywatna stanowi czynnik moralnie i politycznie dezintegrujący
(Platon, Th. More, J.J. Rousseau, myśliciele socjalistyczni).
Ten całkowicie nieudany eksperyment całkowitego pozbawienia własności
prywatnej i jednego modelu centralnie zarządzanej gospodarki w komunizmie
zahamował krytycyzm do rozpasanego i wszechobecnego liberalizmu.
Nie dyskutuje się jego negatywnych cech.
Zapominamy że dysponowanie własności ma rodzić poczucie polit. i ekon.
odpowiedzialności i brakowi ostrych kontrastów majątkowych, sprzyjać pokojowi
społ. (Arystoteles, D. Hume, B. Constant de Rebecque).
Użyteczności — własność prywatna daje jednostkom bezpieczeństwo i stwarza
warunki do osiągnięcia innych celów (Bentham).
Racjonalnością — tylko system oparty na własności prywatnej umożliwia ekon.
kalkulację, a ustrój jej pozbawiony prowadzi do chaosu i pauperyzacji (L. von
Mises),
Wolności — własność prywatna stwarza barierę dla polit. despotyzmu
(liberałowie i konserwatyści).
Nikt nie zwraca uwagi na arzuty socjalistów, iż nieograniczone prawo do
własności prywatnej pociąga za sobą wysokie koszty społ. (niesprawiedliwość,
dewastacja środowiska itd.),
że myśli chrześc. głosząca pogląd, iż własność łączy się z moralnym
obowiązkiem wobec społeczeństwa (filantropia, wstrzemięźliwość w konsumpcji,
realizowanie celów społ.) jest ATAKOWANA przez liberalne media
- a leseferystyczny pogląd, że w sytuacji doskonałej konkurencji, przy
założeniu zerowych kosztów transakcji, nie ma znaczenia komu prawa własności
przysługują, bo zawsze dochodzi do rozwiązania maksymalnie efektywnego (tzw.
teoremat Coase'a)
w Polsce od 16 lat nie "funguje"!