Ktorzy wrogami sa...?

26.12.05, 01:13
"Byłem u ks. kard. Andrzeja Marii Deskura, pierwszego przewodniczącego
Papieskiej Rady ds. Środków Społecznego Przekazu, który ją zresztą
organizował i który nadal jest tzw. emerytowanym przewodniczącym. Do niego -
jak wiem - sekretarz tej rady przychodzi każdego dnia na półgodzinne
konsultacje i omówienie przekazanych informacji.
Na końcu spotkania ks. kard. Deskur, który żywo interesuje się sprawami
Polski i Radia Maryja, powiedział, że sługa Boży Jan Paweł II prosił go, by
zawsze bronił Radia Maryja. Zapytałem więc, czy mogę powiedzieć to
publicznie. Ksiądz kardynał odpowiedział, że tak: "Proszę publicznie
powiedzieć, że Ojciec Święty Jan Paweł II przekazał mu takie polecenie, aby
bronił Radia Maryja". Więc ja się tym dzielę. Ale myślę, że - dziękować Bogu -
po prostu nie trzeba będzie bronić publicznie Radia Maryja, bo przecież i
poziom, i jakość programów, i to wszystko, czym jest Radio Maryja, sprawi, że
jego wrogów będzie i tak coraz mniej. I tego z całego serca życzę."

A Wy co myslicie, jakich to wrogow na mysli mial JP2 kiedy mowil, "aby bronił
Radia Maryja", swieckich czy duchownych? A moze jednych i drugich?
    • wikul Ktorzy wrogami sa..., co kłamstwa wierutne głoszą 26.12.05, 02:25
      Osobie duchownej nie wolno kłamać. Nawet w dobrej wierze. To co najmniej
      niesmaczne. Papież Jan Paweł II gdyby chciał bronić Radia Maryja, nie musiał
      się posługiwać posrednikami. Był odważny (w przeciwieństwie), i do odwagi
      zachęcał. W ostateczności zawałby taką obronę w testamencie.
      • na_opak Re: Ktorzy wrogami sa..., co kłamstwa wierutne gł 26.12.05, 02:58
        wikul napisał:

        > Osobie duchownej nie wolno kłamać. Nawet w dobrej wierze. To co najmniej
        > niesmaczne. Papież Jan Paweł II gdyby chciał bronić Radia Maryja, nie musiał
        > się posługiwać posrednikami. Był odważny (w przeciwieństwie), i do odwagi
        > zachęcał. W ostateczności zawałby taką obronę w testamencie.

        Z okazji Swiat Bozego Narodzenia zycze Ci wszystkiego co najlepsze, a wiec
        PRAWDY, PRAWDY i jedzcze raz PRAWDY - PRAWDA Cie wyzwoli z klamstwa niewoli,
        jesli bedziesz mocno tego chcial.
        Piekne slowa papieza JP2 na temat Radia Maryja mozesz posluchac.... w RM, a nie
        w TV i radiu publicznym, ale ja wiem, ze nie posluchasz i to jest Twoj problem
        o ktorym symulujesz, ze nie posiadasz i klamstwo opetalo Twoje sumienie - ja
        wiem wiecej o Tobie niz Ci sie wydaje, Wikul.
        • rycho7 Jakie jest II przykazanie z kamiennych tablic? 26.12.05, 08:51
          na_opak napisał:

          > Z okazji Swiat Bozego Narodzenia zycze Ci wszystkiego co najlepsze, a wiec
          > PRAWDY, PRAWDY i jedzcze raz PRAWDY - PRAWDA Cie wyzwoli z klamstwa niewoli,
          > jesli bedziesz mocno tego chcial.

          Katolicy jak widac wcale nie chca. Maja swoje prawdy i za falsz uwazaja zdania
          przeciwne. Obrazoburcy byli heretykami. Pozbyto sie ich prawdy mordujac ich.
          Zlamano po drodze pare przykazan.
        • wikul Re: Ktorzy wrogami sa..., co kłamstwa wierutne gł 26.12.05, 21:34
          na_opak napisał:

          > Z okazji Swiat Bozego Narodzenia zycze Ci wszystkiego co najlepsze, a wiec
          > PRAWDY, PRAWDY i jedzcze raz PRAWDY - PRAWDA Cie wyzwoli z klamstwa niewoli,
          > jesli bedziesz mocno tego chcial.
          > Piekne slowa papieza JP2 na temat Radia Maryja mozesz posluchac.... w RM, a
          nie
          >
          > w TV i radiu publicznym, ale ja wiem, ze nie posluchasz i to jest Twoj
          problem
          > o ktorym symulujesz, ze nie posiadasz i klamstwo opetalo Twoje sumienie - ja
          > wiem wiecej o Tobie niz Ci sie wydaje, Wikul.



          Za tajemnicze życzenia serdecznie dziękuję i z przyjemnościa odwzajemniam,
          umierając z ciekawości.
          Radia w ogóle obecnie slucham rzadko ale czasem ogladam TV Trwam, gdy zmeczony
          uciekam od głupawych reklam. Stamtąd też wiem o życzeniach Jana Pawła II
          adresowanych do pracowników i słuchaczy RM. Tylko że przekazanych w roku 1997.
          To b.wymowne że JPII w nastepnych latach nie znalazł czasu dla RM i TV Trwam.
          A może się mylę ?
      • jaceq Re: Ktorzy wrogami sa..., co kłamstwa wierutne gł 26.12.05, 10:46

        No widzisz, Wikul.

        Człowiek przychodzi i najpierw kulturalnie, jakby pełen wewnętrznych rozterek,
        pyta "A Wy co myslicie", a gdy Mu odpowiadasz, to dowiesz się, że Twoim
        środowiskiem naturalnym jest FAŁSZ, a - co gorsza - że posiadasz bliżej
        nieokreślony "problem o ktorym symulujesz".

        Kilka lat temu zetknąłem się z dość prostymi radioodbiornikami, za pewną (już
        nie tak prostą) opłatą rozprowadzanymi przez pewną parafię. Konstrukcja tych
        radioodbiorników była o tyle interesująca, że pozwalała na odbiór jednej tylko
        (WIADOMEJ!) stacji. Czyli, że od kołchoźników za czasów stalinowskich
        dostarczających prostaczkom jedynej słusznej propagandy, różniły się tylko tym,
        że dawało się je przynajmniej ściszyć albo wyłączyć (wyrzucenie kołchoźnika na
        śmietnik, przecięcie przewodów, groziło - o ile wiem - surowymi konsekwencjami
        z paragrafu za sabotaż). Opowiedziano mi też, że pewien kolędujący ksiądz,
        zauważywszy ów cud techniki stojący pod telewizorem zapytał: "a po kiego wam
        telewizor, przecież widzę, że macie tu całkiem dobre radio"?

        Do czego zmierzam, przytaczając tę z życia wziętą anegdotę? Ano do tego, jaka
        jest geneza powstawania "moherowych". Ludzie, wśród nich ludzie także
        ekstremalnie prości, dowiadują się, że informacja, jaka płynie do nich wieloma
        kanałami, nie jest dobra. Że właściwa jest tylko informacja docierająca
        wyłącznie jednym kanałem; właśnie tym mającym toruńskie imprimatur.
        Dostarczenie tym ludziom tego kanału i zadbanie o to, by był to kanał JEDYNY to
        już pół sukcesu. Wówczas łatwiej już można tym ludziom wmówić dwie rzeczy: że
        odtąd nie potrzebują już żadnej INNEJ informacji, bo mają już w tym względzie
        WSZYSTKO czego im trzeba i że SAMODZIELNE MYŚLENIE jest GRZECHEM wynikającym z
        tego "drzewa wiadomości dobrego i złego" itd. Przypuszczam, że nasz naopak
        został poddany praniu mózgu tego właśnie rodzaju.

        Pozdrawiam Cię świątecznie, J.

        _____________________________
        Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
        • wikul Do jacka ! 26.12.05, 21:42
          To smutne że takie praktyki stosowane są we współczesnych nam czasach. Jeżeli
          chodzi o radio to wystarczyłoby wyraźnie i trwale oznaczyć na skali stacje
          która nas interesuje.
          Dziekuję za życzenia i odwzajemniam takież.
          • jaceq Re: Do jacka ! 26.12.05, 22:10

            Nie wiem, czy jeszcze są. Nie wiem nawet, czy była to praktyka ogólnopolska,
            czy też inicjatywa tego konkretnego proboszcza. Pozwolono mi zajrzeć w to cudo
            techniki. Zwykły radiobudzik made in ChRL, jedna płytka druk, jeden chip na
            p.cz. i jeden na m.cz. Do tego coś w rodzaju dyskryminatora, który tłumi odbiór
            wszystkich częstotliwości z wyjątkiem jednej, a której - o tym decyduje kwarc.
            Kwarc ma nóżki, siedzi w podstawce, więc łatwo go wymienić, zależnie od
            regionu, jaki będzie odbierał tę toruńską "Wolną Europę". Całość, warta może ze
            25 zł, stała się własnością swoich właścicieli za 150. Pecunia non olet.

            > wystarczyłoby wyraźnie i trwale oznaczyć na skali stacje

            Nie, nie wystarczyłoby. Rodziłoby to pokusę słuchania np. RMF, a pokusy, sam
            wiesz, to... pokusy wink

            _____________________________
            Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
            • wikul Re: Do jacka ! 26.12.05, 22:34
              jaceq napisał:

              > Pecunia non olet


              No właśnie.Pecunia non olet. Smutne.
              Pzdr.
              • haszszachmat Wikulu I Jacku! "Powiedzcie" mi czy podejrzewacie 27.12.05, 10:16
                że na_opak to ja?

                Będę wdzięczny za szczerość!
                • kazio_pulaski Re: Wikulu I Jacku! "Powiedzcie" mi czy podejrzew 27.12.05, 10:27
                  O! Ty to jestes lepszy pacyniarz,dziadku!
                  Ile masz nickow na zawolanie, moherze jeden?

                  haszszachmat napisał:

                  > że na_opak to ja?
                  >
                  > Będę wdzięczny za szczerość!
                • jaceq Re: Wikulu I Jacku! "Powiedzcie" mi czy podejrzew 27.12.05, 17:45

                  > że na_opak to ja?

                  Szczerze? Nie, to nie Ty. Jest przynajmniej jedna cecha, warunek wystarczający,
                  która odróżnia. Oczywiście, możesz o tym wiedzieć i kamuflując się - cechę
                  stłamsić, ale nie rozumiem, po co miałbyś to robić. Wszystkie Twoje alter_ega
                  tego nie robią.

                  Zastanawiam się czasem, czy można skonstruować pacynę, która będzie idealnie
                  odmienna od umysłu swego stworzyciela. A czy - jeżeli można - to czy będzie to
                  już nowa, odmienna osoba, indywidualność, tak jak odmienną od dr Jekylla
                  indywidualnością był Mr. Hyde. Nie wiem, nigdy nie skonstruowałem zwykłej
                  pacyny (a co dopiero - idealnej), choć przyznam, że miałem ochotę.

                  _____________________________
                  Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
                • wikul Re: Wikulu I Jacku! "Powiedzcie" mi czy podejrzew 27.12.05, 22:39
                  haszszachmat napisał:

                  > że na_opak to ja?
                  >
                  > Będę wdzięczny za szczerość!


                  Broń Boże, ciebie można rozpoznać na odleglość.
Pełna wersja