patience
13.01.06, 00:12
W zasadzie nie mam nic przeciw temu zeby mnie ktos podsluchiwal. Ale jak mnie
zaczyna dreczyc skrzyzowanie lamera z amatorem to sie wqrwqiam. Nigdy wiecej
nie ruszaj mi przegladarki, dupku. Jesli chciales dzialac skrycie, to
nastepnym razem rob przerwy a nie lec jednym ciagiem i NIGDY nie atakuj 2
komputerow z tego samego adresu, szczegolnie jesli podejrzewasz, ze ludzie sie
wymieniaja informacjami. Jesli natomiast chciales pokazac jaki z ciebie
chojrak i ze istniejesz, to pokazales tylko ze jestes maly cienias ze zwiedlym
przyrodzeniem. Sygnalizowanie obecnosci za pomoca trab jerychonskich robia
tylko kompletni nieudacznicy i wioskowe ciecie. A przede wszystkim sie naucz
dziecko ze podsluch to nie psucie.