Dodaj do ulubionych

- Kogo ten Michnik zatrudnia?! -

IP: 213.17.161.* 04.11.02, 11:11
Od dłuższego już czasu jestem jak najgorszego zdania o poziomie prezentowanym
przez funkcjonariuszy Michnikowego Imperium Zła... ale to co zaprezentowała
Wyborcza w tekście o jutrzejszych wyborach parlamentarnych w USA przeszło
moje najśmielsze oczekiwania. Tekst w wersji papierowej GW ukazał się przed
kilkoma dniami, mnie jednak dane było oniemieć ze zdziwienia dopiero dzisiaj:

www1.gazeta.pl/swiat/1,34254,1096659.html
Oto mądrości jakie w największej "polskiej" gazecie publikuje jej
waszyngtoński korespondent Pan Bartosz Węglarczyk:

Pisząc o Pani Elizabeth Dole (republikańska kandydatka do Senatu z Karoliny
Północnej) przedstawia ją jako... byłą kandydatkę na Prezydenta (dotychczas
myślałem, że nawet mało rozgarnięci pracownicy Michnika wiedzą, że na
prezydenta kandydował jej mąż – Bob).

Opisując wyborczą platformę Republikanów pisze: ważniejsza od naprawy
gospodarki jest rozprawa z Saddamem Husajnem – błyskotliwe i jakże głębokie
streszczenie różnic w programach głównych partii, więcej się o nich od Pana
Bartosza nie dowiemy.

Rozumiem, że Pan Michnik zatrudnia ludzi, którzy będą przedstawiali świat
takim, jakim go widzi ich szef... ale na Boga! Dlaczego zatrudnia kompletnych
ignorantów? Czyżby aż tak gardził swymi czytelnikami, że sądzi, iż nie warto
dla tego motłochu trudzić się i serwować mu trochę bardziej spójnej papki?
Czy dlatego w połowie lat 90ych ubiegłego wieku wyrzucił z posady świetnego
fachowca – Jacka Kalabińskiego, którego jedyną wadą była fachowość (mimo
zaawansowanej choroby (śmiertelnej) znalazł bez problemu miejsce w
Rzeczpospolitej)?

Wracając do P. Węglarczyka: pierwszy raz zwróciłem na niego uwagę podczas
kampanii prezydenckiej 2000 r. – w tekstach publikowanych w GW oraz relacjach
dla Radia Zet Bartek nie potrafił nawet udawać, że jest bezstronnym
obserwatorem zdarzeń: politowanie wzbudzała jego dziecinna wręcz niechęć do
konserwatysty Busha, natomiast miłość do lewaka Gorea wywoływała zwyczajny w
takich razach niesmak. Najzabawniejszą chwilą w owej wyborczej epopei a’la
Węglarczyk był moment ogłoszenia zwycięstwa GWB nad AG – Bartek zachował się
tak jak przystało na zawiedzonego kochanka, wylał kubeł pomyj na biednego
Albercika, który tak potwornie zawiódł swego wiernego wyznawcę.

Nie powiem żebym się szczególnie martwił tym, że u Adasia pracują głąby –
martwi mnie natomiast to, że ów bubel (jakim jest GW) czytają tysiące ludzi,
którzy nie mają nawet świadomości, iż to , co odbierają jako prawdę objawioną
jest w rzeczywistości gazetowym szmelcem najniższej próby... Kończąc: ilekroć
widzę, że Michniki piszą coś o USA przypominam sobie stary skecz z Mannowo-
Maternowego serialu Za Chwilę Dalszy Ciąg Programu: Nowy Jork, korespondent
PRLowskiej prasy nadaje do kraju korespondencję za pośrednictwem budki
telefonicznej (w bardzo nieciekawej scenerii), schyla się po walającą się po
chodniku gazetę, zaczyna sylabizować... P-R-E-S-I-D-E-N-T C-U-T-S D-O-W-N T-A-
X-E-S... eee, więc tak... prasa pisze, że taksówki podrożeją...

G.

PS. Oczywiście tekst jaki wyczytał ów korespondent w skeczu był zupełnie
inny, ale niestety pamięć bywa zawodna.
Obserwuj wątek
    • Gość: Tomasz Re: - Kogo ten Michnik zatrudnia?! - IP: *.ibch.poznan.pl 04.11.02, 11:48
      W porównaniu z Wacławem Radziwinowiczem to p. Węglarczyk
      to istny "orzeł". Problem Gazety polega na jej uwielbieniu dla propagandy,
      bez uprawiania której ci ludzie nie mogą, a moze nie umieją żyć.
      Zbyt wielu zatrudnia propoagandzistów a za mało rzetelnych dzeinnikarzy,
      dlatego skutki są takie jakie widzimy. Poza tym mają takie wpływy polityczne
      i kapitał że nie troszczą się o robienie tego co jest głównym zadaniem
      każdej gazety. Tak czy owak sobie poradzą. Oni chcą wpływać na
      rzeczywistosć. Informowanie nas o niej najwyraźniej im nie wystarcza.
      • Gość: siedem dokładnie tak IP: 213.216.66.* 04.11.02, 12:02
        Gość portalu: Tomasz napisał(a):

        Oni chcą wpływać na
        > rzeczywistosć. Informowanie nas o niej najwyraźniej im nie wystarcza.

        i wpływają skutecznie. znam wielu ludzi zszabasowanych kilkuletnim czytaniem
        GW. łatwo ich rozpoznać po własnym przeświadczeniu o byciu dobrze
        poinformowanym oraz po czasie w jakim odpowiadaja na pytania [0,002 ms.
        przypominam ze czas reakcji ludzkiego mózgu to 0,5 s wynikajacy z chemiczno-
        elektrycznej natury zjawiska smile <= no tak ale to czas reakcji
        mózgu "niewybranego"

        acha - czytam sobie regularnie tylko "duży format" poniewaz kiedys bylem
        przeswiadczony ze czytajac o paleoastronomii [a jest cos takiego?] albo o
        emigrantach albańskich w Gwatemali nie bedę narażon na socjotechniczną
        manipulację. jakże srodze się myliłem


        5040
            • andrzejg dobrze ,że czytacie GW 04.11.02, 12:33
              Gość portalu: siedem napisał(a):

              > d_nutka napisała:
              >
              > > ale ostatnia szabasowa GW była już ze świeczką tu i ówdzie.
              > > tylko te przeciągi!
              >
              > będzie sierp bez rękojeści bo płaski łatwy w kolportażu nie to co młot.
              >
              > 5040

              i przekazujecie co tam sie dzieje , bo juz nie pamietam kiedy ja
              miałem w ręku.A tak przynajmniej mi sie wydaje ,ze jestem na bieząco.
              • d_nutka Re: dobrze ,że czytacie GW 04.11.02, 12:43
                andrzejg napisał:

                > Gość portalu: siedem napisał(a):
                >
                > > d_nutka napisała:
                > >
                > > > ale ostatnia szabasowa GW była już ze świeczką tu i ówdzie.
                > > > tylko te przeciągi!
                > >
                > > będzie sierp bez rękojeści bo płaski łatwy w kolportażu nie to co młot.
                > >
                > > 5040
                >
                > i przekazujecie co tam sie dzieje , bo juz nie pamietam kiedy ja
                > miałem w ręku.A tak przynajmniej mi sie wydaje ,ze jestem na bieząco.


                na mnie za bardzo nie licz,bo ja tylko trzymam szabasowe,a i tak ich los kończy
                się w piecu.
                d_
              • pro100 Re: dobrze ,że nie czytacie GW 04.11.02, 12:45
                andrzejg napisał:

                > Gość portalu: siedem napisał(a):
                >
                > > d_nutka napisała:
                > >
                > > > ale ostatnia szabasowa GW była już ze świeczką tu i ówdzie.
                > > > tylko te przeciągi!
                > >
                > > będzie sierp bez rękojeści bo płaski łatwy w kolportażu nie to co młot.
                > >
                > > 5040
                >
                > i przekazujecie co tam sie dzieje , bo juz nie pamietam kiedy ja
                > miałem w ręku.A tak przynajmniej mi sie wydaje ,ze jestem na bieząco.

                Mam to samo, wydania papierowego do ręki nie biorę, z internetowego czytam
                tylko Forumowiczów. Alergia czy co ???

                pozdr anty
    • Gość: doku Czy to zawiść, czy zarażenie paranoją Hasza IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 04.11.02, 14:32
      Gość portalu: Galba napisał(a):

      > funkcjonariuszy Michnikowego Imperium Zła...

      Czym to imperium rządzi?

      > wyrzucił z posady świetnego
      > fachowca - Jacka Kalabińskiego, którego jedyną wadą była fachowość (mimo
      > zaawansowanej choroby (śmiertelnej) znalazł bez problemu miejsce w
      > Rzeczpospolitej)?

      Gazety rządowe w wolnym świecie muszą mieć poziom najwyższy, podobnie jak
      urzędnicy administracji państwowej.

      > Nie powiem żebym się szczególnie martwił tym, że u Adasia pracują głąby

      Najbardziej się martwię, że ja tam nie pracuję

      > GW) czytają tysiące ludzi,
      > którzy nie mają nawet świadomości, iż to , co odbierają jako prawdę objawioną
      > jest w rzeczywistości gazetowym szmelcem najniższej próby...

      Wygląda na to, że nie czytałeś żadnych innych gazet. GW większość z nich
      przewyższa o klasę, a gazety z PRL o dwie klasy.

      Nagle uświadomiłem sobie że musisz być bardzo młodym człowiekiem, który nie
      pamięta PRL i żyje sobie tylko wśród zamkniętego kręgu rodziny, przyjaciół,
      kolegów i koleżanek. Twoja krytyka współczesnej Polski, Europy i świata jest
      prowadzona z punktu widzenia zasad i ideałów. Nie cieszysz się, że jest lepiej
      (niż dawniej, niż u sąsiadów), ale krytykujesz ludzi za to, że jest źle, bez
      patrzenia na to, że ludzie ci stają się coraz lepsi, z roku na rok, z pokolenia
      na pokolenie.

      Zachowujesz się na tym forum jak ktoś, kto wszedł do pokoju z mokrą podłogą i
      zaczyna krzyczeć na babinę, że nie ściera wody. Nie interesuje Cię, że babina
      dopiero szoruje na mokro podłogę z brudu, a wycierać ją do sucha zacznie
      dopiero za godzinę, a i to pod warunkiem, że jej nie wyrzucisz pochopnie na
      zbity pysk. Ale tacy jak Ty już planują ją wyrzucić, a potem podłoga wyschnie z
      tym brudem, a Ty dopiero wtedy będziesz perorował, jak trudno znależć kogoś do
      wyszorowania podłogi, jak bardzo Cię babina oszukała - nic nie zrobiła i nie
      oddała zaliczki.

      • Gość: luka Re: Czy to zawiść, czy zarażenie paranoją Hasza IP: *.k.mcnet.pl 04.11.02, 14:41
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Czym to imperium rządzi?

        Homosex biurocratusami twojego pokroju.

        > Gazety rządowe w wolnym świecie muszą mieć poziom najwyższy, podobnie jak
        > urzędnicy administracji państwowej.

        Tak jak ty - kompetentny zastępca kierownika w szatni dla niższych urzędników
        MinFinu.

        > Najbardziej się martwię, że ja tam nie pracuję

        To ty masz jakieś zmartwienia, niderlandzka krzyżówko poldera z wiatrakiem?

        > Wygląda na to, że nie czytałeś żadnych innych gazet. GW większość z nich
        > przewyższa o klasę, a gazety z PRL o dwie klasy.

        Właśnie o tę przewagę JCM chodzi.

        > Nagle uświadomiłem sobie że musisz być bardzo młodym człowiekiem, który nie
        > pamięta PRL i żyje sobie tylko wśród zamkniętego kręgu rodziny, przyjaciół,
        > kolegów i koleżanek.

        To istotnie bardzo zamknięty krąg. Brakuje w nim odświeżającego towarzystwa
        urzędników państwowych i redaktorków Juden Zeitung.

        > Twoja krytyka współczesnej Polski, Europy i świata jest
        > prowadzona z punktu widzenia zasad i ideałów. Nie cieszysz się, że jest
        lepiej
        > (niż dawniej, niż u sąsiadów), ale krytykujesz ludzi za to, że jest źle, bez
        > patrzenia na to, że ludzie ci stają się coraz lepsi, z roku na rok, z
        pokolenia na pokolenie.

        Jesteś żywym zaprzeczeniem tej tezy, pieczątkarzu.

        > Zachowujesz się na tym forum jak ktoś, kto wszedł do pokoju z mokrą podłogą i
        > zaczyna krzyczeć na babinę, że nie ściera wody. Nie interesuje Cię, że babina
        > dopiero szoruje na mokro podłogę z brudu, a wycierać ją do sucha zacznie
        > dopiero za godzinę, a i to pod warunkiem, że jej nie wyrzucisz pochopnie na
        > zbity pysk. Ale tacy jak Ty już planują ją wyrzucić, a potem podłoga wyschnie
        z
        > tym brudem, a Ty dopiero wtedy będziesz perorował, jak trudno znależć kogoś
        do
        > wyszorowania podłogi, jak bardzo Cię babina oszukała - nic nie zrobiła i nie
        > oddała zaliczki.

        A propos oddawania - kiedy zwrócisz mi moje 26 000 PLN, złodzieju depczący moja
        mokrą podłogę?
    • Gość: Mag Re: - Kogo ten Michnik zatrudnia?! - IP: *.dsl.elpstx.swbell.net 04.11.02, 20:35
      Generalnie z Sz. Panem zgadzajac sie co do jakosci pracy dziennikarskiej
      niejakiego Weglarczyka (zastanawiam sie, czy facet wogole zna angielski, bo
      jego tlumaczenia wolaja o pomste do nieba), pozwole nie zgodzic sie z jednym
      fragmentem Panskiej krytyki:

      "Pisząc o Pani Elizabeth Dole (republikańska kandydatka do Senatu z Karoliny
      Północnej) przedstawia ją jako... byłą kandydatkę na Prezydenta (dotychczas
      myślałem, że nawet mało rozgarnięci pracownicy Michnika wiedzą, że na
      prezydenta kandydował jej mąż – Bob)."

      Otoz Pani Elizabeth Dole startowala w prawyborach prezydenckich (primaries)
      jako kandydat na kandydata na prezydenta, w tych samych, w ktorych George
      W.Bush uzyskal nominacje na kandydata ze strony partii republikanskiej, a
      nastepnie wygral wybory przewaga glosow elektoratu, choc nie bezposrednich, bo
      tych uzyskal wiecej Gore. Pani Dole wycofala sie po pierwszych glosowaniach w
      prawyborach, kiedy to ilosc uzyskanych glosow uplasowala ja na trzecim
      miejscu. Nota bene, jesli ktorys z Sz. Panow bedzie mial kiedys nieszczescie
      ubiegac sie o wize amerykanska i zostanie zaskoczony slaba obsluga w
      konsulacie, to moze za to podziekowac serdecznie tej starej pierdole Helmsowi
      (o ktorego krzeslo senackie ubiega sie nasza droga Beth), ktory bedac szefem
      komisji parlamentarnej d/s zagranicznych regulatnie obcinal fundusze sluzby
      zagranicznej i nie zatwierdzil ok. 1/3 kandydatow na stanowiska dyplomatyczne
      twierdzac, ze sluzba zagraniczna nie jest wogole potrzebna. Mam nadzieje, ze
      zastapi go ktos, kto ma wiecej oleju w glowie.
      • Gość: Galba Już polubiłem Helmsa! IP: 213.17.161.* 05.11.02, 07:41
        > Otoz Pani Elizabeth Dole startowala w prawyborach prezydenckich (primaries)
        > jako kandydat na kandydata na prezydenta, w tych samych, w ktorych George
        > W.Bush uzyskal nominacje na kandydata ze strony partii republikanskiej,

        Tak więc pewna różnica chyba jest?

        > Nota bene, jesli ktorys z Sz. Panow bedzie mial kiedys nieszczescie
        > ubiegac sie o wize amerykanska i zostanie zaskoczony slaba obsluga w
        > konsulacie, to moze za to podziekowac serdecznie tej starej pierdole Helmsowi
        > (o ktorego krzeslo senackie ubiega sie nasza droga Beth), ktory bedac szefem
        > komisji parlamentarnej d/s zagranicznych regulatnie obcinal fundusze sluzby
        > zagranicznej i nie zatwierdzil ok. 1/3 kandydatow na stanowiska dyplomatyczne

        Już polubiłem faceta.

        G.
          • Gość: Galba Eee tam... IP: 213.17.161.* 06.11.02, 07:57
            Gość portalu: Mag napisał(a):

            > A moze, gdyby Helms nie pozalowal pieniedzy ma sluzbe zagraniczna, zaplacil
            za
            > jej skomputeryzowanie i obsadzil te puste stanowiska, to terrorysci Al Qaeda
            > nie dostaliby wiz i nie byloby 9-11. No chyba, ze to jakis spisek skrajnej
            > prawicy (hej, moze V.C. to przeczyta i sie zachlysnie z radosci - na wieki
            > wiekow).

            Jedyny sposób na terrorystów jest taki sam jak na szczury: wybić do nogi. Żadne
            komputery ich nie powstrzymają.

            G.
            • d_nutka Re: Eee tam... 06.11.02, 09:37
              Gość portalu: Galba napisał(a):

              >
              > Jedyny sposób na terrorystów jest taki sam jak na szczury: wybić do nogi.
              Żadne
              >
              > komputery ich nie powstrzymają.
              >
              > G.


              Amen
              d_
              • d_nutka Re: Eee tam... 06.11.02, 09:39
                d_nutka napisała:

                > Gość portalu: Galba napisał(a):
                >
                > >
                > > Jedyny sposób na terrorystów jest taki sam jak na szczury: wybić do nogi.
                > Żadne
                > >
                > > komputery ich nie powstrzymają.
                > >
                > > G.
                >
                >
                > Amen
                > d_


                i wybijać co do nogi i głowy też.
                d_
    • Gość: AdamM (Poznań) Galba, IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 04.11.02, 20:42
      Nic dodać nic ująć. Od lat nie mogę bez zdenerwowania przeczytac jednej strony
      GW (np. gdy mie gdzies podrzuca to gazecisko) i dlatego od lat czytam Rzepe. Co
      piszesz o tlumach czytajacych GW jest prawda i napawa niepokojem. Nie pojmuje
      tego. Ale z drugiej strony zostaje tylko Rzepa, ktora dla moze dla niektorych
      okazac sie nuzaca, nie ma ogloszen lokalnych, etc.

      PZDR
    • Gość: Nowy A co na temat Andrzej Kublika IP: *.torun.dialup.inetia.pl 04.11.02, 23:05
      Ja wiele papierowej GW nie czytam, raczej to co pojawia
      się w Internecie. Otóż myślę, że dobrym redaktorem jest
      wspomniany A. Kublik. Akurat trafiłem na 2 bardzo dziwne
      jego artykuły, których żywot w Internecie był 5-6 godzin,
      następnie pomimo że gdy pokazywałem ten tekst paru osobom
      szczena opadła, artykuł ów zszedł z czołówki i zniknął
      zupełnie.
      I tu powstaje pytanie dlaczego tak się stało? sam Michnik
      go zdjął, czy na polecenie Millera? Fakt, że działo się
      to mniej więcej wtedy gdy Stocznia Szczecińska padała,
      oraz gdy Miller sprzedał obligacje państwowe w USA za 1
      miliard dolarów, przy oprocentowaniu 1,68% wyższym niz
      średnie oprocentowanie takich papierów w USA. Ale oto ten
      skopiowany przeze mnie artykuł (adres juz nie aktualny):
      ------------
      Polska dopłaci Gazpromowi 96 mln dol.?

      Andrzej Kublik (19-06-02 03:00){{[Nowy: proszę zwrócić
      uwagę na godzinę zamieszczenia artykułu, a po 8 już
      znikł, pomimo ważkości tematu]}}

      Polska nie dość, że zapłaci 96 mln dol. za nowe akcje
      spółki EuRoPol Gaz przesyłającej rosyjski gaz do Niemiec,
      to jeszcze wyłoży drugie tyle na akcje dla Gazpromu. To
      rozwiązanie zatwierdzili premier Leszek Miller i Aleksiej
      Miller, prezes Gazpromu - twierdzi rosyjska prasa. PGNiG
      i resort skarbu zaprzeczają, że taki ustalenia zapadły

      Decyzja o polskich wydatkach ma zapaść już w najbliższy
      piątek podczas NWZA spółki EuRoPol Gaz. To firma, która
      zajmuje się eksploatacją polskiej części gazociągu
      jamalskiego dostarczającego rosyjski gaz do Niemiec oraz
      Polski.

      Z opublikowanego w poniedziałek w rosyjskim dzienniku
      "Wiedomosti" artykułu Iriny Rieznik można się dowiedzieć,
      że w piątek podjęta zostanie decyzja o podniesieniu
      kapitału EuRoPol Gazu o 200 mln dol. Jest to kwota ponad
      10 razy wyższa od obecnego kapitału zakładowego tej
      firmy, który wynosi 80 mln zł (niespełna 20 mln dol.).

      Prawdziwą sensacją jest jednak informacja "Wiedomosti",
      że owe 200 mln dol. niemal w całości ma być zapłacone
      przez polską stronę! "Za część [emisji akcji EuRoPol Gazu
      - przyp. red.] zapłacą Polacy, zmniejszając w ten sposób
      o 96 mln dol. swoje zadłużenie wobec rosyjskiej firmy" -
      napisała Rieznik.

      Obecnie po 48 proc. akcji EuRoPol Gazu mają Gazprom oraz
      Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG), a 4
      proc. akcji należy do firmy Gas-Trading, "pośrednika w
      sprzedaży gazu, kontrolowanego przez polskiego
      przedsiębiorcę Aleksandra Gudzowatego" - jak pisze
      Rieznik. Faktycznie największym akcjonariuszem spółki
      Gas-Trading (43 proc. akcji) jest PGNiG.

      Z informacji "Wiedomosti" wynika więc, że praktycznie
      całość kwoty 200 mln dol. dla EuRoPol Gazu wyłoży PGNiG.
      Ta polska firma miałaby zapłacić po 96 mln dol. za nowe
      akcje EuRoPol Gazu dla siebie i dla Gazpromu. Jako
      największy akcjonariusz Gas-Trading nasza państwowa firma
      pośrednio obciążyłaby się wydatkiem 8 mln dol. za akcje
      dla firmy - według rosyjskiej gazety - kontrolowanej
      przez Gudzowatego.

      Na co te wydatki?

      Według rosyjskiej gazety nowa emisja akcji ma pozwolić na
      budowę trzech nowych tłoczni gazu na pierwszej nitce
      gazociągu jamalskiego i zwiększenie jego mocy przesyłowej
      z ok. 20 mld m sześc. do zaplanowanej wielkości ok. 33
      mld m sześc. rocznie. Jak już informowaliśmy, generalnym
      wykonawcą tych tłoczni według dotychczasowych ustaleń
      miał być Bartimpex.

      "Zgodnie z umową międzyrządową PGNiG powinno zapewnić 350
      mln dol. na sfinansowanie budowy pierwszej nitki
      gazociągu Jamał - Europa, ale faktycznie zainwestowało w
      nią mniej niż 150 mln dol." - poinformowała rosyjskich
      czytelników Rieznik.

      Takiego zapisu nie ma jednak w polsko-rosyjskiej umowie o
      budowie gazociągu z 25 sierpnia 1993 r. W artykule 6. tej
      umowy jest tylko tyle: "Obie strony [rząd polski i
      rosyjski - przyp. red.] będą wspierały działania Spółki
      Akcyjnej [EuRoPol Gaz - przyp. red.] w celu pozyskania
      kredytów na finansowanie budowy systemu gazociągów
      tranzytowych proporcjonalnie do wykorzystywanej mocy".

      Na dodatek oszacowana na 350 mln dol. kwota roszczeń
      rosyjskich jest sprzeczna z zapisem z umowy
      międzyrządowej o finansowaniu proporcjonalnym do
      wykorzystywanych mocy gazociągu. Z istniejącej nitki
      gazociągu Polska może brać dla siebie nie więcej niż 2,9
      mld m sześc. gazu rocznie. Jest to nieco więcej niż 10
      proc. mocy gazociągu. Tymczasem 150 mln dol., które
      polska strona zapewniła na budowę gazociągu, stanowi ok.
      10 proc. dotychczasowych kosztów jego budowy. Jednak
      strona polska ponosiła też wydatki pośrednie - rząd
      Józefa Oleksego przyjmował np. specjalne rozporządzenia o
      zwolnieniu z ceł części sprowadzanych do budowy
      gazociągu. Jako spółka z udziałem zagranicznego kapitału
      EuRoPol Gaz dostał też ulgę w podatku dochodowym.
      Przypomnijmy, że już w zeszłym roku EuRoPol Gaz miał
      zacząć spłacać PGNiG ok. 100 mln dol. pożyczki, ale nie
      uczynił tego.

      Kto to uzgodnił?

      Czy doniesienia rosyjskiej gazety są prawdziwe? Jakie są
      warunki objęcia przez PGNiG nowych akcji EuRoPol Gazu?
      Kiedy te warunki zostały zaakceptowane przez nasz skarb
      państwa, jedynego właściciela PGNiG? Z tymi pytaniami
      zwróciliśmy się w poniedziałek do Michała Kwiatkowskiego,
      prezesa PGNiG oraz do wiceministra skarbu Ireneusza
      Sitarskiego, któremu podlega PGNiG.

      "Na ewentualne podniesienie kapitału i objęcie akcji
      EuRoPol Gazu spółka PGNiG potrzebowałaby uchwały WZA [
      walnego zgromadzenia akcjonariuszy - przyp. red.]
      Aktualnie do MSP ze strony PGNiG nie wpłynęły żadne
      propozycje w tej sprawie. Uchwała WZA, wyrażająca zgodę
      na objęcie akcji, wymagałaby szczegółowych informacji,
      umożliwiających ocenę ewentualnej transakcji z punktu
      widzenia interesów PGNiG" - poinformowało nas we wtorek
      biuro prasowe resortu skarbu.

      Potem otrzymaliśmy odpowiedź z PGNiG. Potwierdzono w
      niej, że ostatnio w Moskwie omawiano sprawę dalszego
      finansowania budowy I nitki gazociągu, np. przez
      podniesienie kapitału EuRoPol Gazu. "Do dziś nie udało
      się PGNiG i Gazpromowi wypracować rozwiązania
      akceptowalnego przez obie strony, a zatem przedwcześnie
      jest mówić o podjęciu w tej kwestii rozstrzygającej
      decyzji, jak zdaje się to sugerować dziennik
      "Wiedomosti", a zatem nie ma również przesłanek do
      podjęcia decyzji o podwyższeniu kapitału spółki EuRoPol
      Gaz" - stwierdziło biuro prasowe PGNiG.

      Natomiast Rafał Jesswein, rzecznik ministra gospodarki
      Jacka Piechoty (resort ten odpowiada za bezpieczeństwo
      energetyczne kraju), poproszony o komentarz do informacji
      "Wiedomosti" przekazał nam, że proponowane rozwiązanie
      podniesienia kapitału zakładowego EuRoPol Gazu jest
      "konsekwencją ustaleń przyjętych podczas ostatniego
      posiedzenia polsko-rosyjskiej komisji wspólnej w dniach
      13-14 czerwca. Przyjęto wówczas, że do końca czerwca br.
      wypracowane zostaną rozwiązania umożliwiające
      finansowanie budowy dwóch stacji kompresorowych [tłoczni
      gazu - przyp. red.]". Jesswein stwierdził, że decyzja o
      zwiększeniu kapitału EuRoPol Gazu powinna zapaść 21 czerwca.

      Inną wersję przestawiają rosyjskie "Wiedomosti". "Źródło
      [informator "Wiedomosti" w EuRoPol Gazie - przyp. red.]
      przypomniało, że kwestia finansowania budowy tłoczni,
      których brak hamował rozwój projektu, już na początku
      roku była omawiana przez kierownictwo Gazpromu z polskimi
      władzami. Nie udawało się jednak znaleźć rozwiązania.
      Wreszcie w kwietniu prezes zarządu Gazpromu Aleksiej
      Miller i polski premier Leszek Miller uzgodnili, że
      wyjściem z sytuacji może być emisja akcji polskiego
      monopolisty w tranzycie gazu". To rozwiązanie według
      przedstawiciela Gazexportu, firmy Gazpromu
      odpowiedzialnej za eksport, miało charakter polityczny.
      "Nie wiemy, w jaki sposób określono cenę emisyjną akcji
      [EuRoPol Gazu - przyp. red.], kto obliczył, że budowa
      tłoczni gazu będzie tyle właśnie kosztować. Lepiej, jeśli
      zwrócą ci pieniądze, a ty potem wyłożysz je na budowę.
      Ale w tym przypadku można zrozumieć Gazprom, bo w grę
      wchodzi geopolityka" - ocenił tę sytuację Dmitrij
      Drużynin ze spółki inwestycy
    • karlin Gazeta Elitarna ? 05.11.02, 12:49
      GE przestałem regularnie czytac jeszce w 89 r., kiedy to odszedł z niej mój
      znajomy, z lekka zszokowany błyskawiczną przemianą jedynego dziennika wolnej
      opozycji w gazetkę ścienną "swoich ludzi". A było to w czasach, gdy w GW
      pracowano za darmo i był to rodzaj towarzyskiej nobilitacji.
      Obecnie po GW sięgam od czasu do czasu, aby zorientować się czego nie warto
      czytać, na co nie warto pójść do teatru lub na wystawę (ostatnio ta gangrena
      zaczyna się rozszerzac nawet na repertuar kinowy), jakich autorytetów należy za
      wszelką cene unikać. Mam dzieci i takie rzeczy każdy rozsądny człowiek powinien
      wiedzieć.
      Zdaję sobie sprawę, że ten rodzaj lektury GW to szczególny rodzaj samodręczenia
      dla nielicznych i dobrze przygotowanych, ale z mojej perspektywy tylko taką
      przyszłość dla GW widzę, i tylko o takiej warto dyskutować. Przynajmniej w
      gronie osób, które cenią sobie samodzielność myślenia.
      • Gość: siedem Re: Gazeta Elitarna ? IP: 213.216.66.* 06.11.02, 09:46
        karlin napisał:

        > GE przestałem regularnie czytac jeszce w 89 r., kiedy to odszedł z niej mój
        > znajomy, z lekka zszokowany błyskawiczną przemianą jedynego dziennika wolnej
        > opozycji w gazetkę ścienną "swoich ludzi". A było to w czasach, gdy w GW
        > pracowano za darmo i był to rodzaj towarzyskiej nobilitacji.
        > Obecnie po GW sięgam od czasu do czasu, aby zorientować się czego nie warto
        > czytać, na co nie warto pójść do teatru lub na wystawę (ostatnio ta gangrena
        > zaczyna się rozszerzac nawet na repertuar kinowy), jakich autorytetów należy
        za
        >
        > wszelką cene unikać.

        To jest fakt niezaprzeczalny. Czego sie Ojciec Redaktor Adam Myślnik dotknie to
        sie zamienia w czerwona sraczke. Taki NewAge'owy Król mIdas.

        5040
      • szelmar Re: Zgoda ale w Rzepie bywa (czasami) podobnie 06.11.02, 09:55
        Rzeczywiście zacięcie Michnika i jego załogi na kółkach do manipulacji jest
        imponujące. To dziwne, ale wiadomości na CNN.com, którcyh o miłość do
        Republikanów nie można posądzić są o wiele klas obiektywniejsze. Właśnie śledzę
        z satysfakcją wiadomości z USA. Kto wie, może to moja przyszła ojczyzna, bo jak
        Polski już nie będzie tylko Wielki Niebieski Brat, to trzeba będzie poszukać
        jakiegoś wolnego kraju. Ostatnio jednak rekordy bije Pan Jędrzej Bielecki,
        brukselski korespondent Rzepy, który nie tylko przesyła dokładnie
        przefiltrowanie i posłodzone informacje ze stolicy Imperium, ale także pisze
        komentarze polemiczne. Jakieś 2 tygodnie temu niejaki Paweł Paliwoda (dawniej
        Życie) napisał że obawia sie powstania slumsów na obrzerzach polskich miast po
        wstapieniu do UE (no bo gdzie pójdą te miliony ludzi wyrzuconych z rolnictwa?).
        Na to mu pan Bielecki odpisał, ze w UE pieniądze to nie wszystko, że UE to
        przede wszystkim projekt polityczny i przekreślenie Jałty. Nawet napisał, że
        Euro to też było ekonomicznie ryzykowne przedsięwzięcie, ale wprowadzono je
        tylko ze względów politycznych (kolejny atrybut Wielkiej Euroludowej Ojczyzny).
        Aż oczy przecierałem ze zdziwienia! Propagandysta, a jak mu nerwy puściły!
      • Gość: Tomasz Re: Gazeta Elitarna ? IP: *.ibch.poznan.pl 06.11.02, 09:56
        karlin napisał:

        > GE przestałem regularnie czytac jeszce w 89 r., kiedy to odszedł z niej mój
        > znajomy, z lekka zszokowany błyskawiczną przemianą jedynego dziennika wolnej
        > opozycji w gazetkę ścienną "swoich ludzi". A było to w czasach, gdy w GW
        > pracowano za darmo i był to rodzaj towarzyskiej nobilitacji.
        > Obecnie po GW sięgam od czasu do czasu, aby zorientować się czego nie warto
        > czytać, na co nie warto pójść do teatru lub na wystawę (ostatnio ta gangrena
        > zaczyna się rozszerzac nawet na repertuar kinowy), jakich autorytetów należy za
        >
        > wszelką cene unikać. Mam dzieci i takie rzeczy każdy rozsądny człowiek powinien
        >
        > wiedzieć.
        > Zdaję sobie sprawę, że ten rodzaj lektury GW to szczególny rodzaj samodręczenia
        >
        > dla nielicznych i dobrze przygotowanych, ale z mojej perspektywy tylko taką
        > przyszłość dla GW widzę, i tylko o takiej warto dyskutować. Przynajmniej w
        > gronie osób, które cenią sobie samodzielność myślenia.


        Przypuszczam ze gdyby nie wszystkie "dodatki'" które jednak przyciągają
        czytelników to GW miałaby obecnie problemy "Trybuny".
        Bardziej zastanawiający jest źródło owego kapitału, który pozwolił im na
        taką ekspansję. W końcu każdy dodatek sporo kosztuje, a zysku natychmiatowego
        raczej nie przynosi. Jakis czastemu w swoim czwartkowym dodatku GW chwaliła
        się tym że zburzono nowoczesną drukarnię Agory (wybudowaną 2-3 lata wczesniej)
        żeby wybudować na jej miejsce jeszcze wiekszą i bardziej nowoczesniejszą. Dla
        mnie to wyglądałona czyste marnotrastwo, na które mogą sobie pozwolić jedynie
        bardzo bogaci. Nie bardzo też wierzę że Agora uzyskała aż takie wpływy z reklam, gdyż to
        nie są aż takie pieniądze, a jest też duża konkurencja.

        Także historia akcji Agory (sposób w jaki się nimi podzielono), czy "zwolnienia" podatkowe
        uzyskane od państwa to są sprawy raczej niejasne.
        W dzisiejszym numerze GW zamieszcza poradnik jak wykiwać fiskusa. A że państwu nie starcza,
        na to jest "Pajacyk" zbierający 200 zł na dzień na obiady dla głodnych dzieci po 2 zł od łebka.
        Tak więc i kasa jest i sumienie czyste...
        • Gość: siedem Re: Gazeta Elitarna ? IP: 213.216.66.* 06.11.02, 10:05
          Lepper w jednym programie stwierdzil ze Agorze podarowano 2MLD PLN podatku.
          info rzecz jasna niesprawdzone jednak zawsze to jakas poszlaka. poza tym
          sprężynkowcy maja jedną kolosalna zaletę = pomagaja sobie nawzajem i tak gazeta
          zostala kiedys zasilona 600 milonami dolarow z usa [to by wyjasnialo to
          zachowanie red. Myślnika polegajace na odwdzięczaniu sie]

          5040
    • luiza_o Potega Wyborczej 06.11.02, 14:45
      www.rp.pl/gazeta/wydanie_021031/publicystyka/publicystyka_a_1.html

      Rozmowa ze Stanisławem Tyczyńskim, prezesem Radia RMF (fragment)

      "Tak dla przykładu: jeżeli "Gazeta Wyborcza" opowiada się po stronie bardzo
      konkretnej orientacji światopoglądowo-politycznej i ta formacja z kretesem
      przegrywa wybory, to o czym to świadczy? Proszę zwrócić uwagę, kogo
      poprze "Gazeta Wyborcza", ten przegrywa wybory. Na marginesie: może właśnie
      dlatego czerwoni tak histerycznie boją się Agory. "

      Bez komentarza
        • Gość: Tomasz Re: Jak widać prezes jest głupi. I to się zdarza. IP: *.ibch.poznan.pl 06.11.02, 15:39
          Gość portalu: doku napisał(a):

          > GW zawsze popierała Solidarność i partie z niej wyrosłe. Partie te dwa razy
          > przegrywały wybory, ale też już dwa razy wygrywaliśmy. Teraz GW jest w
          > opozycji, tak jak za poprzednich rządów SLD. Zobaczycie, że znów wygramy, mimo
          > poparcia GW.

          Gazeta miała wpływy w Unii Wolnosci. Ponieważ ta jest w stanie agonalnym, więc
          znalazła sprzymierzeńców w Pałacu Prezydenckim. Przecież to co robi Kwasniewski
          i jego czlowiek Cimoszewicz to wypisz- wymaluj to samo co dzień wczesniej napisala GW
          piórem Michnika, czy popieranego przez GW Jana Nowaka Jeziorańskiego. Oni nawet
          używają tych samych sformułowań.
        • luiza_o Kogo to Ministerstwo Finansow zatrudnia??? 06.11.02, 15:47
          Gość portalu: doku napisał(a):

          > GW zawsze popierała Solidarność i partie z niej wyrosłe.
          Teraz GW jest w
          > opozycji, tak jak za poprzednich rządów SLD. Zobaczycie, że znów wygramy,
          mimo
          > poparcia GW.

          Giewu zawsze popierala Solidarnosc - ho-ho-ho, ha-ha-ha, hi-hi-hi
          Giewu jest w opozycji do SLD - ho-ho-ho, ha-ha-ha, hi-hi-hi

          Nie uzywam obelg pod agresem intelektu adwersarzy, dlatego w tym momencie musze
          skonczyc.
          • Gość: doku A co to za wzór kultury osobistej? IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 06.11.02, 16:14
            luiza_o napisała:

            > Giewu zawsze popierala Solidarnosc - ho-ho-ho, ha-ha-ha, hi-hi-hi
            > Giewu jest w opozycji do SLD - ho-ho-ho, ha-ha-ha, hi-hi-hi
            >
            > Nie uzywam obelg pod agresem intelektu adwersarzy,
            > dlatego w tym momencie musze skonczyc.

            Dziękuje za ten subtelny i delikatny sposób zwrócenia uwagi na pewną
            nieścisłość. Powinienem napisać oczywiście: "GW zawsze popierała Solidarność
            LUB partie z niej wyrosłe", bo to miałem na myśli.

            A to, że GW jest opozycyjna wobec SLD jest tak oczywiste, że insynuowanie
            jakoby Michnik popierał SLD w wyborach do Sejmu (czy Senatu) jest obelgą. A
            może Luizo nie rozumiesz, co znaczy słowo "opozycja". Jeśli wydaje Ci się
            opozycja przestaje być opozycja np. dlatego, że w jakims głosowaniu poprze
            rząd, to źle Ci się wydaje.

            Tak więc Luizo, aby argumentować na poziomie nieco wyższym niż "ho-ho-ho, ha-ha-
            ha, hi-hi-hi", nie wystarczy to subtelne wychowanie, które wyniosłaś jak
            mniemam z domu, ale trzeba także być otwartym na możliwość zrozumienia tego,
            czego wcześniej się nie zrozumiało. Oczywiście zakładam że jesteś otwarta, gdyż
            inne przypuszczenie mogłoby być obraźliwe dla osoby o tak wysokiej kulturze
            osobistej.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka