No, gdzie są te wszystkie mądrale?

IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.02, 11:55
www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=3172507
    • jacek#jw Re: No, gdzie są te wszystkie mądrale? 04.11.02, 13:23
      Nie wiem. To jak było naprawdę?
      • Gość: Grzegorz Daszuta Re: No, gdzie są te wszystkie mądrale? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.02, 15:18
        jacek#jw napisał:

        > Nie wiem. To jak było naprawdę?
        **********************************
        Polecam:
        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=3172507cdn.
        na razie nie mogę się "wystrzelać" ze wszystkich argumentów, które mam dla sądu
        pzdr
        • jacek#jw Re: No, gdzie są te wszystkie mądrale? 04.11.02, 16:07
          Gość portalu: Grzegorz Daszuta napisał(a):

          > na razie nie mogę się "wystrzelać" ze wszystkich argumentów, które mam dla
          sądu

          To argumentacja dla matołów, jakimi są niewątpliwie ci z elektoratu SLD. Po
          pierwsze nie masz wyroku sądu, po drugie nie napisałeś jak było naprawdę.
          Szczerze mówiąc artykuł specjalnie mnie nie interesuje, gdyż jedna i druga
          gazeta posługuje się niemal wyłącznie propagandą, ale jeśli już tu wszedłeś to
          chociaż napisz coś od siebie o tym twoim SLD.
    • Gość: Grzegorz Daszuta Chciałej faktów, to je masz: IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.02, 23:22
      Nie da się w internetowej poczcie opisać całego miesiąca pracy, tym bardziej
      motywacji skłaniających człowieka do ideowego i politycznego wyboru. Poniżej
      pokazuję w skrócie kawałek tylko przebiegu mojego dnia 27 września 2002 roku:
      Pzdr
      ===============================================================================
      )) ZESTAWIENIE TWIERDZEŃ NIEPRAWDZIWYCH, POMÓWIEŃ I OSZCZERSTW POD MOIM ADRESEM
      ZAWARTYCH W ARTYKULE BARTOSZA WACŁAWSKIEGO "KICHA W SLD" OPUBLIKOWANYM W
      NUMERZE 231 (4537) DZIENNIKA "KURIER PORANNY"
      ))Uwagi:
      (Czcionką pochyłą jest cytowany oryginalny tekst B. Wacławskiego).
      Poszczególne nieprawdziwe, lub przekłamane stwierdzenia są ponumerowane od (1)
      do (9).
      Taką samą numerację mają moje sprostowania i uwagi do kwestionowanych
      stwierdzeń.
      ***
      )WYBORY 2002. SLD już na pewno nie wygra w powiecie sokólskim, bo pełnomocnik
      zapomniał (1) zarejestrować listy wyborcze
      ***
      ))(1) Nieprawda, niczego nie zapomniałem zarejestrować: dwie listy do Rady
      Powiatowej do dwóch okręgów wyborczych zostały przeze mnie zarejestrowane w
      dniu 27 września 2002 roku około godz. 12:50. Twierdzenie p. Wacławskiego jest
      po prostu pomówieniem.
      ))Dowód: kserokopie potwierdzenia zgłoszenia dwóch list kandydatów do Rady
      Powiatowej w Sokółce z oznaczeniem daty i godziny złożenia zgłoszenia.
      ***
      )Kicha w SLD
      ***
      )Koalicja SLD-UP w Sokółce nie zarejestrowała kandydatów na radnych powiatowych
      w dwóch okręgach. Grzegorz Daszuta, odpowiedzialny za rejestrację, był...
      niedysponowany (2).
      ***
      ))(2) Nieprawda, autor tekstu, Bartosz Wacławski nie posiadał, bo nie mógł (i
      nie może nadal) posiadać żadnych sprawdzonych informacji, które mogłyby go
      upoważniać do takiego stwierdzenia. Jest to kolejne pomówienie. Ponadto w
      zestawieniu z rysunkiem ilustrującym tekst ("znokautowany" bokser z butelką w
      tle), pomówienie to wypełnia atrybuty definicji oszczerstwa.
      ***
      )Szansę SLD na wygranie wyborów w powiecie zmalały do zera - mówią działacze
      partii.
      Taki bajzel jest nie do pomyślenia - mówi dosadnie Jan Jurgiel, prezes GS w
      Sidrze. Twierdzi, że miał zaklepane drugie miejsce na liście kandydatów do
      powiatu (3).
      ***
      ))(3) Nieprawda, nie istnieje, ani nie istniał nigdy żaden dokument, ani
      postanowienie w innej formie upoważnionych organów SLD lub Koalicyjnego
      Komitetu Wyborczego który ustalałoby kolejność kandydatów na liście wyborczej
      SLD-UP, na której miał się znaleźć Jan Jurgiel.
      ***
      )zebrał najwięcej podpisów mieszkańców, popierających jego kandydaturę i...
      został na lodzie. Pełnomocnik Sojuszu nie dowiózł tej listy do komisji
      wyborczej. Termin rejestracji minął w piątek o północy. Listy i podpisy można
      teraz wyrzucić do kosza.
      Na listach było dziesięć nazwisk (4).
      ***
      ))(4) Nieprawda, na listach kandydatów SLD-UP ani w okręgu wyborczym Nr 2
      (obejmującym gminy Janów, Suchowola i Korycin), ani w okręgu Nr 3 (obejmującym
      gminy Nowy Dwór, Sidra, Kuźnica, Krynki i Szudziałowo) nie było nigdy
      dziesięciu kandydatów do Rady Powiatowej w Sokółce.
      Ani na poszczególnych listach, ani nawet w sumie. Potrafię udowodnić.
      ***
      )Między innymi obecnego radnego powiatowego Ryszarda Pryzny. - Byliśmy
      pewniakami, nikt nie mógł nas pobić - uważa Pryzna (5). Nie wie dlaczego listy
      nie dotarły do komitetu wyborczego.
      ***
      ))(5) Nieprawda: obecny Radny powiatowy, którego kandydatura nie została
      zarejestrowana w okręgu wyborczym Nr 3 nazywa się Ryszard Tryzna. Nie "Pryzna".
      Pomyłka w nazwisku jednego z najważniejszych informatorów jest niechlujstwem i
      brakiem profesjonalizmu dziennikarza, który jest widoczny w całym
      inkryminowanym tekście.
      ***
      )- Rozmawiałem z tym panem, a on powiedział, że wyszła kicha i on będzie musiał
      z tym żyć. Naprawdę użył tego słowa: "kicha" - denerwuje się radny. Będzie się
      domagał wyjaśnień od władz centralnych partii.
      Wyjaśnień domagali się już podlascy działacze. Grzegorz Daszuta przyznał, że
      był niedysponowany (6) i przeprosił za swoje postępowanie.
      ***
      ))(6) Nieprawda, nie przepraszałem nikogo za moje rzekome "niedysponowanie",
      ponieważ "niedysponowany" nie byłem i nie miałem za co przepraszać. O moim
      stanie dyspozycji w dniu 27 września 2002 roku świadczą (potwierdzone dowodami -
      protokoły komisji wyborczych) fakty, które przedstawiłem w Akcie Oskarżenia.
      Jest to kolejne stwierdzenie wypełniające definicję oszczerstwa.
      ***
      )- Mogę się tylko domyślać, co było przyczyną - mówi Jan Trochimiak z SLD.
      Domyślają się wszyscy, ale nikt chce oficjalnie skomentować "niedysponowania".
      )Grzegorz Daszuta zajmował się ostatnio wydawaniem lokalnej gazety. Kilka
      miesięcy temu, gdy posłanka SLD Barbara Ciruk otworzyła biuro poselskie w
      Sokółce, zatrudniła go jako asystenta.
      - Było jednak mnóstwo skarg na niego i postanowiłam zerwać umowę - tłumaczy
      Ciruk. Daszuta jednak nadal pracował w biurze, ale na umowę zlecenie (7).
      ***
      ))(7) Nieprawda, moja umowa o pracę migdy przez nikogo nie została zerwana.
      Nigdy nie miałem umowy zlecenia z biurem poselskim SLD, wtedy, gdy tam
      pracowałem, pracowałem na podstawie umowy o pracę.
      Dowód: kserokopia mojego świadectwa pracy.
      ***
      )Od wczoraj nie ma już wstępu do biura, dziś pojawi się tu nowy asystent (8).
      ***
      ))(8) Nieprawda, od początku do końca procesu wyborczego do samorządów
      lokalnych byłem i jestem jedyną osobą upoważnioną przez Pełnomocnika
      Koalicyjnego Komitetu Wyborczego SLD-UP, która wypełniała i wypełnia obowiązki
      Pełnomocnika na terenie gmin Sokółka, Krynki, Janów i wobec Powiatowej Komisji
      Wyborczej w Sokółce. I w związku z tym przez cały październik bywałem i bywam,
      bo muszę bywać (i pracować) w biurze poselskim SLD w Sokółce.
      Dowód: kserokopie protokołów zgłoszenia list kandydatów do Rad Gminnych w
      Krynkach i Janowie, do Rady Miejskiej w Sokółce i do Rady Powiatowej w Sokółce
      (w dwóch okręgach: Nr 1 - gmina Dąbrowa Białostocka i Nr 4 - gmina Sokółka); a
      także bilingi rozmów z telefonu nr 711 89 82.
      ***
      )- Nie toleruję takiej niesubordynacji - mówi posłanka i przeprasza wszystkich
      działaczy w Sokółce, którzy nie zostali zarejestrowani.
      )Szczęściem w nieszczęściu jest to, że w Sokółce było dwóch pełnomocników SLD
      (9). Obaj mieli dostarczyć po dwie listy do komisji wyborczej (9). Jeden z nich
      dotarł tam bez problemu, dzięki czemu połowa kandydatów na radnych powiatowych
      została zarejestrowana (9).
      ***
      ))(9) Nieprawda, na terenie gmin Sokółka, Krynki, Janów byłem (i jestem) jedyną
      osobą upoważnioną (i wykonującą obowiązki związane z tym upoważnieniem)
      Pełnomocnika Koalicyjnego Komitetu Wyborczego SLD-UP; dotyczy to także list
      kandydatów do Rady Powiatu Sokólskiego (zob. wyżej!!!).
      A poza tym, to nie "połowa kandydatów na radnych została zarejestrowana", lecz
      w połowie okręgów wyborczych zostały zgłoszone listy kandydatów na radnych do
      Rady Powiatu Sokólskiego.
      Stosunek 4: 18 w żadnej znanej nauce arytmetyce nie przekłada się na 1:2,
      czyli "połowę kandydatów na radnych".
      I to ja zgłosiłem te dwie listy kandydatów do Rady Powiatowej w Sokółce.
      Dowód: kserokopie protokołów zgłoszenia list kandydatów do Rad Gminnych w Kryn-
      kach i Janowie, do Rady Miejskiej w Sokółce i do Rady Powiatowej w Sokółce (w
      dwóch okręgach: Nr 1 - gmina Dąbrowa Białostocka i Nr 4 - gmina Sokółka).
      )- Chyba straciliśmy szansę na wygraną - przypuszcza Barbara Ciruk. Będzie się
      domagać wyciągnięcia konsekwencji wobec swojego byłego pracownika. W tej
      sprawie ma się zebrać sztab wojewódzki SLD. Daszuta prawdopodobnie wyleci z
      partii.
      - I co to da? - pyta Jan Jurgiel. - Kilku staruszków poparło mnie i co ja im
      teraz powiem? Że kicha? Co się stało w piątek? - zapytaliśmy wczoraj Grzegorza
      Daszutę.
      - Nie będę tego komentował - odpowiedział i tak samo reagował na każde inne
      pytanie.
      Bartosz WACŁAWSKI

      ***

      Bartoszowi Wacławskiemu w tekście pt. "Kicha w SLD" [Kurier Poranny Nr 231
      (4537) z dnia 03 października 2002 roku] udało się pobić swoisty rekord świata.
      W bardz
      • Gość: Grzegorz Daszuta Re: Chciałej faktów, to je masz:(cd) IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.02, 23:44
        Bartoszowi Wacławskiemu w tekście pt. "Kicha w SLD" [Kurier Poranny Nr 231
        (4537) z dnia 03 października 2002 roku] udało się pobić swoisty rekord świata.
        W bardzo krótkim artykule (zawierającym 2779 liter, czyli półtorej strony
        znormalizowanego maszynopisu) B. Wacławski potrafił na mój temat i mojej
        działalności, jako osoby upoważnionej przez Pełnomocnika Koalicyjnego Komitetu
        Wyborczego SLD-UP pomieścić aż dziewięć twierdzeń, które są nieprawdziwe lub
        przekłamane, przez co wypełniają definicję pomówienia w środkach masowego
        przekazu (art. 212 §§ 1 i 2 kk), oraz oszczerstwa (art. 214 kk).
        Cały tekst jest klinicznym przykładem braku profesjonalizmu, lenistwa i
        niechlujstwa dziennikarza, chociaż nie można także wykluczyć elementu złej
        woli.
        Przecież wszystkie nieprawdziwe twierdzenia, które mają charakter pomówień i
        oszczerstw, a które prostuję wyżej w pkt.pkt. od (1) do (9) można było
        sprawdzić u źródeł.
        Na przykład nieprawdziwe twierdzenie sprostowane w pkt. (9). Wystarczyło
        zadzwonić do Powiatowej Komisji Wyborczej w Sokółce i sprawdzić, kto
        zarejestrował listy kandydatów do Rady Powiatu Sokólskiego.
        Bartosz Wacławski nie zrobił tego.
        Wolał posługiwać się niesprawdzonymi plotkami i pomówieniami.
        Albo po prostu od początku pisał tekst "z tezą", i użył w nim tylko
        tych "faktów", które udowodnieniu "tezy" miały służyć.
        I niestety ja stałem się ofiarą lenistwa i niechlujstwa (lub złej woli)
        dziennikarza, a także ofiarą braku nadzoru nad jego pracą ze strony
        przełożonych odpowiedzialnych za bieg spraw w gazecie.
        Grzegorz Daszuta

        ***

        A, żeby było jeszcze śmieszniej - po B. Wacławskim paru jeszcze "żurnalistów"
        przepisało w różnych mediach jego rewelacje.
        Bez sprawdzania czegokolwiek, bo temat był ciepły i "smaczniutki".
        No to smacznego.
        Postaram się, żeby ten "smaczek" stanął im kością w gardle.
        GD
    • Gość: Grzegorz Daszuta Sorry. Znowu klawisz mi się omsknął IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.02, 23:23
Pełna wersja