donna.kichotka
20.01.06, 21:27
Tu biega o sredni globalny wzrost temperatury na Ziemi, ktory jest mierzalny
i bezsprzeczny, a jego konswekwencje to topnienie lodow na Grenlandii,
Islandii, Arktyce i Antarktydzie. Moze teraz troszke ten proces sie
przyhamowal w pewnej czesci globusa. Lokalne bardzo duze wahania temperatury -
a wiec potworne mrozy zima i saharyjskie lata sa czescia tego procesu. tak
wiec przygotujmy sie na "lepsze" czasy. Kto przezyje te zime, to w nagrode
bedzie mial latem 45o+C upaly, czego wam ani sobie nie zyczem, ale placimy za
sukces rozplodowy naszego gatunku. Matka Ziemia musi nam dokopac, zebysmy sie
wreszcie opamietali. Na razie - oby do pierwszych krokusow

D