IV RP kolesiostwem stoi. PIS: NIE fachowym urzedn

21.01.06, 10:37
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3123601.html
Okazuje sie ze bezpartyjni apolityczni fachowi urzednicy sa nie dosc dobrzy
dla PISu. Pewno nie beda wyznawac programu drobiarskiego lecz kierowac sie
dobrem kraju a nie PISu wiec trzeba ich usunac.
IV RP pieknie nawiazuje do PRL gdzie przynalenosc partyjna a nie fachowosc
decydowaly o wyborze na stanowisko.
    • jaceq Re: IV RP kolesiostwem stoi. PIS: NIE fachowym ur 21.01.06, 16:32

      "Zmiana ustawy to jeden z punktów paktu stabilizacyjnego, od którego PiS
      uzależnia koalicję z innymi partiami."

      Najwidoczniej PiS pilnie potrzebuje takiej właśnie waluty by przehandlować
      Polskę z "kołalicjantami".


      "Zdaniem wiceprzewodniczącego klubu parlamentarnego PiS Marka Kuchcińskiego
      ustawa o służbie cywilnej w obecnym kształcie toruje drogę do kariery
      urzędnikom z PRL-owskim stażem pracy, bo to oni stanowią większość wśród
      urzędników mianowanych."


      To, że wśród nich mogą być lepsi do tej roboty od weszpolaczków i lepperków
      Kuchcińskiemu już nie przeszkadza.


      "- A czy tacy ludzie sprawdzają się w czasach demokracji? - pyta Kuchciński".

      Nie wiadomo. Może się sprawdzą, może nie. Z pewnością jednak nie sprawdzą się w
      czasach PiSdokracji. Ta stawia zupełnie inne wymagania. W jej czasach lepiej
      sprawdziłby się przeciętny moherowy enkawudzista z wykształceniem niepełnym
      podstawowym, z pałą w jednej dłoni i naganem w drugiej.


      Na pohybel temu "paktowi stabilizacyjnemu". Im prędzej zdechnie - tym lepiej.

      _____________________________
      Jarosław Kaczyński: "Jestem zdecydowanym zwolennikiem poważnej dyskusji nad
      cenzurą obyczajową".
    • patience Re: IV RP kolesiostwem stoi. PIS: NIE fachowym ur 21.01.06, 16:54
      wojtek_blankietowy napisał:

      > IV RP pieknie nawiazuje do PRL gdzie przynalenosc partyjna a nie fachowosc
      > decydowaly o wyborze na stanowisko.

      Bo, jak powszechnie wiadomo, w czasach III RP o wyborze nie decydowala
      przynaleznosc partyjna, tylko szlachetne przywiazanie do interesu panstwa oraz
      demokracji. A to obnizenie wymagan jezykowych dla kandydatow jest ze wzgledu na
      szlachetny zamiar owczesnych elit, zeby w dobie integracji europejskiej elity
      tejze Europy nauczyly sie jezyka polskiego i w nim kpomunikowaly sie z
      urzednikami polskimi... w ramach polityki szerzacej kulture polska na swiecie
      oraz calym Universum.
      • jaceq Re: IV RP kolesiostwem stoi. PIS: NIE fachowym ur 21.01.06, 16:58

        > nauczyly sie jezyka polskiego i w nim kpomunikowaly sie z
        > urzednikami polskimi... w ramach polityki szerzacej kulture polska na swiecie
        > oraz calym Universum.

        Do tych celów świetnie by się przydał były koalicjant SDRP i SLD, były Minister
        Języka Polskiego, obecny zdeklarowany koalicjant PiSu, człek skromny i pełen
        łosobistej kultury i wewnętrznego ciepła, Panie i Panowie... Zdzisław
        Podkański!
        _____________________________
        Jarosław Kaczyński: "Jestem zdecydowanym zwolennikiem poważnej dyskusji nad
        cenzurą obyczajową".
        • patience Wszystko pieknie, tylko ten koalicji ni ma...;) 21.01.06, 17:03
          Jest zaledwie pakt stabilizacyjnyu polroczny o ile mi wiadomo. Do tego nie
          calkiem jeszcze podpisany. ale moze wiesz cos lepiej niz ja?

          PS. Ja nie mam stazu pracy w PRL. Nawiazujac do twego wczesniejszego postu, czy
          to oznacza, ze jestem lepperkiem albo wszypolakiem, oraz ze do zadnej pracy
          urzedniczej sie nie nadaje?
          wink
          • jaceq Re: Wszystko pieknie, tylko ten koalicji ni ma... 21.01.06, 17:31

            > Jest zaledwie pakt stabilizacyjnyu polroczny

            Ja mam nadzieję, że go jednak jeszcze nie ma.

            > moze wiesz cos lepiej niz ja?

            Wątpię. Wiedza, jaką mam jest ogólnie dostępna od pierwszych dni rządów
            kaczyzmu. Zakres tej wiedzy poszerza się tylko z każdym dniem.

            > PS. Ja nie mam stazu pracy w PRL. Nawiazujac do twego wczesniejszego postu,
            > czy to oznacza, ze jestem lepperkiem albo wszypolakiem, oraz ze do zadnej
            > pracy urzedniczej sie nie nadaje?

            Czyżbym gdzieś coś takiego napisał?

            _____________________________
            Jarosław Kaczyński: "Jestem zdecydowanym zwolennikiem poważnej dyskusji nad
            cenzurą obyczajową".
            • patience Szczerze powiem ze nie rozumiem 21.01.06, 18:12
              Wpamietam takie rozne sytuaqcje z realu, na przyklad w ciagu tego 15lecia
              uczestniczylam w paru debatach publicznych. No i kiedy mowilam ze jest korupcja
              czy wskazywalam, niesmialo zreszta, na rozne braki w procedurach prawnych
              zwiazanych z funkcjonowaniem panstwa - zareczam, bez nazwisk i bez pokazywania
              palcem, zadne osdzolomstwo, - to sie spoykalam z reakcjami pelnymi poblazliwego
              politowania i z cyklu 'kolezanka niezrownowazona, wybaczcie panstwo, rozmawiajmy
              dalej i wybaczmy jej'. No a teraz taka nadwrazliwosc raptem. Tam 15 lat minelo i
              nic, a tu nie mamy jeszcze 100 dni. Zastanawiam sie kto tu jest niezrownowazony.
              • jaceq Ja natomiast 21.01.06, 18:50

                nie pojmuję, czego tu nie rozumieć.

                Nie twierdzę, że korupcji nie było, bo była, jest i będzie i jeden więcej urząd
                nic tu nie zmieni. Jak zechcę (i będę miał czym), to wezmę i ten urząd sobie
                skorumpuję dokładnie tak samo, jak każdy inny. Wśród skorumpowanych urzędników
                SC byli jednak i nieskorumpowani (a raczej: wśród ogromnej masy
                nieskorumpowanych były i skorumpowane czarne owce), owszem, z nadania SLD ale i
                z innych nadań, których SLD raczyło na stanowiskach pozostawić (dziwne,
                prawda?). Projekt PiSu likwidacji formy konkursowej jest jednym więcej
                elementem rabunku państwa przez PiS i niczym więcej. Mało co jak konkurs, z
                jasnymi i widocznymi dla wszystkich regułami, chroni SC przed spolityzowaniem.
                Tłumaczenia PiSdzielców, dlaczego chcą tak zrobić jak chcą, są tylko bezczelne
                a nie merytoryczne. Nie wspominając już o takiej formie korupcji jak "Zmiana
                ustawy to jeden z punktów paktu stabilizacyjnego, od którego PiS uzależnia
                koalicję z innymi partiami."

                _____________________________
                Jarosław Kaczyński: "Jestem zdecydowanym zwolennikiem poważnej dyskusji nad
                cenzurą obyczajową".
              • wojtek_blankietowy ja tez nie 21.01.06, 19:29
                patience napisała:
                > Wpamietam takie rozne sytuaqcje z realu, na przyklad w ciagu tego 15lecia
                > uczestniczylam w paru debatach publicznych No i kiedy mowilam ze jest korupcja
                > czy wskazywalam, niesmialo zreszta, na rozne braki w procedurach prawnych
                > zwiazanych z funkcjonowaniem panstwa - zareczam, bez nazwisk i bez pokazywania
                > palcem, zadne osdzolomstwo - to sie spoykalam z reakcjami pelnymi poblazliwego
                > politowania i z cyklu kolezanka niezrownowazona, wybaczcie panstwo, rozmawiajm
                > dalej i wybaczmy jej. No a teraz taka nadwrazliwosc raptem. Tam 15 lat minelo
                > nic, a tu nie mamy jeszcze 100 dni Zastanawiam sie kto tu jest niezrownowazony

                jednego nie rozumiem jesli tak sie czulas a wiesz ze mialas racje bo mialas to
                czemu teraz nie powiesz prawdy
                czemu nie powiesz ze to dranstwo co chce zrobic PIS
                ze to bedzie sprzyjac korupcji i kolesiostwu
                czemu nie powiesz prawdy?
                • patience Re: Ciekawe czemu dalej sie tak czuje. 21.01.06, 19:51
                  > jednego nie rozumiem jesli tak sie czulas a wiesz ze mialas racje bo mialas to
                  > czemu teraz nie powiesz prawdy
                  > czemu nie powiesz ze to dranstwo co chce zrobic PIS
                  > ze to bedzie sprzyjac korupcji i kolesiostwu
                  > czemu nie powiesz prawdy?

                  Bo to nieprawda, w tym sensie, ze nieprawdziwa jest alternatywa ze aktualna
                  ustawa jest znakomita a kaczory ja chca zepsuc. Gdyby tak bylo, to skad by sie
                  brala korupcja w ostatnich 15 latach. Jest inny problem z tym pakietem ustawa,
                  ale ci histerycy oczywiscie tego nie zauwazyli. Nie jest problemem tryb
                  powolywania urzednikow, jest roznie w roznych panstwach i w sumie kazdy system
                  moze funkcjonowac dobrze, jesli urzednik ma ograniczone mozliwosci korupcyjne.
                  Problemem jest ograniczenie dostepu do stanowisk ze wzgledu na przynaleznosc
                  partyjna. Domniemanie winy, PIS to rzeczywiscie konserwatysci i rzeczywiscie sa
                  konsekwentni w usuwaniu zasady domniemania niewinnosci skad sie da. Ale zeby z
                  nimi podjac dyskusje, to trzeba byc najpierw wolnym od oskarzen korupcyjnych. No
                  i trzeba byc prawdziwym liberalem, a nie leseferysta czy tez farbowanym ubekiem.
                  • wojtek_blankietowy liberal a leseferysta 21.01.06, 20:07
                    patience napisała:
                    > i trzeba byc prawdziwym liberalem, a nie leseferysta czy tez farbowanym

                    poprosze o wyjasnienie roznicy liberal a leseferysta
                    • patience Re: liberal a leseferysta 21.01.06, 20:27
                      leseferyzm:
                      pl.wikipedia.org/wiki/Leseferyzm
                      Liberalizm:
                      pl.wikipedia.org/wiki/Liberalizm

                      Jak widac z tych krotkich definicji, miedzy leseferyzmem a liberalizmem jest
                      przepasc. Albo jeszcze inaczej, leseferyzm i libertarianizm w polskim wydaniu
                      ograniczaja sie wylacznie do sfery gospodarczej, sa spolecznie bardzo
                      bezwzgledne, i - jak widac w ostatnim 15-leciu - bezwzgledne nie tylko w
                      stosunku do ludzi, ale rowniez wlasnego panstwa (kronizm polityczny).

                      Teraz PIS - to sa konserwatysci. I sa konsekwentni w realizacji programu
                      konserwatywnego, m.in. kaczory zapowiadaly usuwanie zassady domnienmania
                      niewinnosci z kodeksu karnego, i to teraz usiluja zrealizowac. Nie jest
                      problemem, ze PIS realizuje wyborcze obietnice. Konserwatywny mer Bostonu
                      zrealizowal walke z wloczegostwem i bezdomnoscia w miescie po prostu w ten
                      sposob, ze ich wypedzil z miasta. A jednak amerykanskich konserwatystow nikt nie
                      nazywa faszystami. Rzecz w czym innym, w zbalansowanej rownowadze miedzy
                      konserwatystami a liberalami trwa jakis dialog, a realizowana polityka jest
                      jakims consensusem. W Polsce problemem jest brak rownowagi - nie ma Partii
                      Demokratycznej. Innymi slowy, gdyby PIS nie usuwal tych urzednikow ze stolkow,
                      to nie byloby zadnej afery, bo leseferysci i libertarianie sa tu w zasadzie
                      niedaleko konserwatystow. Najlepszy dowod, ze nie bylo prawie zadnej afery z
                      projektem Ziobio ktory ta sama zasade domniemania niewinnosci potraktowal
                      projektem sadow doraznych. Ale tu leseferystom z PO nie przeszkadzalo, bo oni
                      nie rozbijaja kioskow, tylko banki.
                      • wojtek_blankietowy liberalizm = leseferyzm - mowisz inaczej udowodnij 21.01.06, 22:30
                        patience napisała:
                        > Jak widac z tych krotkich definicji, miedzy leseferyzmem a liberalizmem jest
                        > przepasc. Albo jeszcze inaczej, leseferyzm i libertarianizm w polskim wydaniu
                        > ograniczaja sie wylacznie do sfery gospodarczej, sa spolecznie bardzo
                        > bezwzgledne, i - jak widac w ostatnim 15-leciu - bezwzgledne nie tylko w
                        > stosunku do ludzi, ale rowniez wlasnego panstwa (kronizm polityczny).

                        he he manipulujesz nazwami bez odwolania sie do jej istoty.
                        Moze powiem jak ja to widze. Na marginesie link o leseferyzmie mi sie nie
                        otworzyl a ten o liberalizmie jest kiepsciutki merytorycznie. Ja jestem lepiej
                        przygotowany mam garsc ksiazek w tym temacie.
                        Tak wiec przechodzac do rzeczy liberalizm to kierunek myslenia zakladajacy
                        wolnosc czlowieka jednostki w podejmowaniu dzialania, nie tylko gospodarczego.
                        Wyrazem tego kierunku bylo haslo: "pozwolcie dzialac" (laissez faire). Tak wiec
                        de facto obie nazwy oddaja to samo. Bo to jest to samo. jaka jest roznica
                        miedzy nazizmem w niemczech a hitleryzmem?
                        czysty liberalizm i leseferyzm to teoria zakladajaca minimum panstwa w
                        gospodarce i w zyciu czlowieka i zakladajace role panstwa jako stroza nocnego
                        ingerujacego tam gdzie to niezbednie konieczne.
                        Teraz powiedz prosze gdzie sa te roznice
                        jesli mozesz wypunktuj je





                        > Teraz PIS - to sa konserwatysci. I sa konsekwentni w realizacji programu
                        > konserwatywnego, m.in. kaczory zapowiadaly usuwanie zassady domnienmania
                        > niewinnosci z kodeksu karnego, i to teraz usiluja zrealizowac. Nie jest
                        > problemem, ze PIS realizuje wyborcze obietnice. Konserwatywny mer Bostonu
                        > zrealizowal walke z wloczegostwem i bezdomnoscia w miescie po prostu w ten
                        > sposob, ze ich wypedzil z miasta A jednak amerykanskich konserwatystow nikt ni
                        > nazywa faszystami. Rzecz w czym innym, w zbalansowanej rownowadze miedzy
                        > konserwatystami a liberalami trwa jakis dialog, a realizowana polityka jest
                        > jakims consensusem. W Polsce problemem jest brak rownowagi - nie ma Partii
                        > Demokratycznej. Innymi slowy, gdyby PIS nie usuwal tych urzednikow ze stolkow,
                        > to nie byloby zadnej afery, bo leseferysci i libertarianie sa tu w zasadzie
                        > niedaleko konserwatystow. Najlepszy dowod, ze nie bylo prawie zadnej afery z
                        > projektem Ziobio ktory ta sama zasade domniemania niewinnosci potraktowal
                        > projektem sadow doraznych. Ale tu leseferystom z PO nie przeszkadzalo, bo oni
                        > nie rozbijaja kioskow, tylko banki.

                        nie no to juz dla mnie cyrk na kolkach wybacz patience
                        zasada domniemania niewinnosci to fundametalna zasada prawa karnego i nie moze
                        byc w zaden sposob podwazona. jest zapisana w konstytucji RP art 42 ust 3
                        ta zasada to jedna z podstaw systemu prawnego wspolczesnego swiata
                        a ty ja jednym machnieciem wyrzucasz
                        a tak na marginesie co maja sady 24 godzinne do zasady domniemania niewinnosci?
                      • wojtek_blankietowy Re: liberal a leseferysta 21.01.06, 22:43
                        patience napisała:
                        > ograniczaja sie wylacznie do sfery gospodarczej, sa spolecznie bardzo
                        > bezwzgledne, i - jak widac w ostatnim 15-leciu - bezwzgledne nie tylko w

                        nie bardzo rozumiem to zdanie
                        skoro liberalizm czy leseferyzm (niewazne) odnosi sie TYLKO do sfery
                        gospodarczej to jak moze byc bezwzgledny do sfery spolecznej (do ktorej sie nie
                        odnosi)???????
                  • jaceq Re: Ciekawe czemu dalej sie tak czuje. 21.01.06, 22:33
                    patience napisała:

                    > Bo to nieprawda, w tym sensie, ze nieprawdziwa jest alternatywa ze aktualna
                    > ustawa jest znakomita a kaczory ja chca zepsuc.

                    Dziwaczne zdanie; ani fałszywe ani prawdziwe. Oczywiście nie jest (znakomita)
                    tak, jak oczywiście że chcą (zepsuć).

                    > Gdyby tak bylo, to skad by sie
                    > brala korupcja w ostatnich 15 latach.

                    Dokładnie stąd samąd, skąd się będzie brała za grożących nam w perspektywie
                    kaczych rządów (chyba, że się Bóg zlituje).
                    Ale korupcja to nie wszystko. Przypomnę znakomitych i zasłużonych urzędników:
                    Alota Stanisława i Komołowskiego Lońkę, z nadania bynajmniej niekomunistycznego
                    tylko krzaklewskiego (z małej litery, bo przymiotnik), kuńbatantów w dodatku.
                    Zmiana ustawy w kierunku PiSowatym prowadzi do tego, że takich Alotów
                    i takich Komołowskich byłoby na pęczki. Mierny, bierny, ale wierny. Jak
                    Jurek M(arszałek).


                    > w sumie kazdy system moze funkcjonowac dobrze, jesli urzednik ma
                    > ograniczone mozliwosci korupcyjne.

                    Ależ siem zgadza! Do tego nie jest jednak niezbędny nowy "urzędnik" Kamiński, a
                    w rzeczywistości - szpicel pilnujący, by nie kradli ci "niewłaściwi", bo co
                    zostanie dla tych "właściwych"? Zalewski już dawno z pudła wyszedł. Czy "gdyby
                    co" to Kaczory spieszyliby się posadzić takiego Dębskiego Jacka, jeśli by
                    przypadkiem jakimś w porę zapisał się do PiSu? Wątpię. Rodowód miał Dębski jak
                    rasowy pudel, sukcesy - też (przetrzymał komucha Dziurowicza). Trzeba być
                    naprawdę w optymistycznym amoku, by wierzyć, że za PiSu Dębski poszedłby
                    siedzieć. Niee, poszedłby w działacze.

                    > PIS to rzeczywiscie konserwatysci

                    Konserwatywni komuniści. wink

                    > Ale zeby z nimi podjac dyskusje, to trzeba...

                    Ja z nimi dyskutować nie zamierzam. Ja bym chciał do nich postrzelać grubą solą
                    i patrzeć jak spieprzają, gdzie pieprz rośnie. Do platfusów zresztą też.

                    _____________________________
                    Jarosław Kaczyński: "Jestem zdecydowanym zwolennikiem poważnej dyskusji nad
                    cenzurą obyczajową".
      • abstrakt2003 Hmmmm.... 21.01.06, 19:19
        Byłem wczoraj w PIG'u (Państwowy Instytut Geologiczny) kopowałem kilka arkuszy
        map geologicznych...
        No i pogagałem sobie z panem Heniem...
        Cóż przyszegł PiS i zrobił porządek... Wylali na zbity pysk bez podanie
        przyczyny szefa Instytutu, wybitnego fachowca i niezwykle przyzwoitego
        człowieka prof. Marksa (gdy studiowałem na UW był prorektorem od spraw
        studenckich) tylko dlatego że nie był z PiSiowego układu!!!!!
        Nowego szefa nie zaproponowali bo PiS "krótką ławkę ma"
        To nie jest śmieszne to jest żałosne!
        • jaceq Re: Hmmmm.... 21.01.06, 19:32

          > Wylali na zbity pysk bez podanie
          > przyczyny szefa Instytutu, wybitnego fachowca i niezwykle przyzwoitego
          > człowieka prof. Marksa

          Niewykluczone, że za samo nazwisko.
          _____________________________
          Jarosław Kaczyński: "Jestem zdecydowanym zwolennikiem poważnej dyskusji nad
          cenzurą obyczajową".
      • wojtek_blankietowy Re: IV RP kolesiostwem stoi. PIS: NIE fachowym ur 21.01.06, 19:26
        patience napisała:
        > Bo, jak powszechnie wiadomo, w czasach III RP o wyborze nie decydowala
        > przynaleznosc partyjna, tylko szlachetne przywiazanie do interesu panstwa oraz

        jakos nic nie mowilismy o III RP w tym watku. to jest dobry argument ja mowie
        ze kowalski to zlodziej a ty mi na to ze malinowski to pijak? to styl dyskusji
        marka jurka ze sniadania w trojce: mowia marszalkowi ze jakis posel PISu jest
        przestepca a ten na to ze wskaze 10 przestepcow w SLD. hehe coz za argumenty


        > demokracji A to obnizenie wymagan jezykowych dla kandydatow jest ze wzgledu na
        > szlachetny zamiar owczesnych elit, zeby w dobie integracji europejskiej elity
        > tejze Europy nauczyly sie jezyka polskiego i w nim kpomunikowaly sie z
        > urzednikami polskimi... w ramach polityki szerzacej kulture polska na swiecie
        > oraz calym Universum.

        lepszy urzednik ktroy zdal egzamin i ma ukonczone studia i zna jezyk nawet w
        wymiarze podstawowym niz urzednik z politycznego nadania bez studiow bez jezyka
        ale za to BMW (bierny mierny wierny)
    • jean-baptiste Ci bezpartyjni fachowcy 21.01.06, 17:54
      to w 95% nieudolni aparatczycy PZPR/SLD. Dostęp do uczelni SC był ograniczony
      dla fachowców jak i członków innych partii.
      • wojtek_blankietowy Re: Ci bezpartyjni fachowcy 21.01.06, 19:22
        jean-baptiste napisał:
        > to w 95% nieudolni aparatczycy PZPR/SLD. Dostęp do uczelni SC był ograniczony
        > dla fachowców jak i członków innych partii.

        czlonkiem korpusu SC moze zostac kazdy kto ma kwalifikacje i zda egzemin, nie
        bylo zadnych ograniczen dla nikogo. jesli twierdzisz inaczej to wymien te
        ograniczenia.
        bzdurne argumenty PISu tylko osmieszaja ta partie. co ktos jest winny ze zdfal
        egzamin za rzadow SLD. to co jak sie dziecko za rzadow SLD urodzilo to tez jest
        zadzumione i skazane na banicje? debilne argumenty.
        • gienia.gienia Fachowcy z PiS ?! 22.01.06, 11:26
          Hahahahahahahaha !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • wikul Państwo PiS ! 23.01.06, 22:40
            Państwo PiS
            (23-01-2006)

            Obrażaj i natychmiast dodawaj, że to ty zostałeś obrażony. Kładź łapę na
            mediach i krzycz, że walczysz o przywrócenie ich obiektywności. Bierz banki, w
            których Skarb Państwa ma większość i na krytykę reaguj zdziwieniem, że Polacy
            chyba się wypowiedzieli w wyborach, kto ma mandat na rządzenie i zmiany.

            Likwiduj konkursy na kierownicze stanowiska w urzędach i zaraz dodawaj, że to
            po to, aby eliminować nomenklaturę rodem z PRL. Dogaduj się z politycznymi
            kryminalistami, ich przywódcę zrób wicemarszałkiem Sejmu, a pojawiające się
            znaki zapytania prostuj w wykrzykniki mówiąc, że naród tak postanowił, a zdanie
            narodu – rzecz święta! Udzielaj się w faszyzujących mediach i wychwalaj wolność
            słowa, jakiej mogłeś tam wreszcie posmakować. Gwałć ustawy, zrywaj sesje rady
            miasta, by utrzymać kontrolę nad stolicą, na około zaś opowiadaj, że chcesz
            ustrzec warszawiaków przed permanentnymi wyborami. To, przed czym chcesz
            uchronić mieszkańców stolicy, proponuj następnie całej Polsce, gdyby inne
            partie nie chciały przyjąć dyktatu, który nazwałeś „paktem stabilizacyjnym”.
            Rób tak dalej i pokaż Polakom, jak wygląda Katolickie Państwo Narodu Polskiego.

            Sławomir Sierakowski

            Artykuł udostępniony przez:
            Życie Warszawy

            www.wyborczy.pl/index.php?akcja=artykul&id=4470&sekcja=przeglad_prasy&polecil=newsletter
Pełna wersja