Wrocławskie ZOO zamknięte po wejściu do UE ?

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.11.02, 23:49
WROCŁAW - Nie wiem czy sprostamy wymogom Unii Europejskiej - mówi dyrektor
wrocławskiego ZOO Antoni Gucwiński. Jeśli po wejściu do Unii ZOO nie dostanie
certyfikatu, może zostać zamknięte.

wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/223563.html
    • Gość: +++Ignorant Kolejny przykład unijnej głupoty... DOŚĆ!!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.11.02, 00:37
      Gość portalu: Konrad napisał(a):

      > WROCŁAW - Nie wiem czy sprostamy wymogom Unii Europejskiej - mówi dyrektor
      > wrocławskiego ZOO Antoni Gucwiński. Jeśli po wejściu do Unii ZOO nie dostanie
      > certyfikatu, może zostać zamknięte.
      >
      > <a
      href="http://wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/223563.html"target="_blank">w
      > roclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/223563.html</a>
      • Gość: snajper Gdzie Ty tu widzisz głupotę? Nie zerkaj w lustro! IP: *.acn.waw.pl 11.11.02, 00:57
        To, że zwierzęta wymagają określonych warunków, skoro już je trzymamy w
        niewoli, to chyba jasne, Skoro nie możemy wybudować dla słonia odpowiedniej
        wielkości pomieszczenia, to trzeba z trzymania słonia zrezygnować i tyle. Ty
        chciałbyś pewnie słonia trzymać w klatce po pawianach, a żyrafę w pomieszczeniu
        o wysokości 1,5 metra - niech się pochyli.

        W artykule jest napisane, że do wrocławskiego ZOO >Zagraniczni turyści
        przychodzą (...) często nie po to, aby patrzeć na zwierzęta, tylko po to, aby
        zobaczyć obiekty zabytkowe<. I fajnie. Tylko nie trzymajmy w tych zabytkowych
        pomieszczeniach zwierząt. W końcu ludzi nikt nie zmusza, aby w skansenach
        mieszkali.

        Pozdrawiam.
        • Gość: +++Ignorant Gdzie Ty tu widzisz głupotę? Nie zerkaj w lus Sam! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.11.02, 02:02
          Gość portalu: snajper napisał(a):

          > To, że zwierzęta wymagają określonych warunków, skoro już je trzymamy w
          > niewoli, to chyba jasne, Skoro nie możemy wybudować dla słonia odpowiedniej
          > wielkości pomieszczenia, to trzeba z trzymania słonia zrezygnować i tyle. Ty
          > chciałbyś pewnie słonia trzymać w klatce po pawianach, a żyrafę w
          pomieszczeniu
          >
          > o wysokości 1,5 metra - niech się pochyli.

          +++ Ignorant: Gdybyś zobaczył wybieg dla żyraf i dla pawianów...
          A słoniarnia rzeczywiście wymaga rozbudowy...

          >
          > W artykule jest napisane, że do wrocławskiego ZOO >Zagraniczni turyści
          > przychodzą (...) często nie po to, aby patrzeć na zwierzęta, tylko po to, aby
          > zobaczyć obiekty zabytkowe<. I fajnie. Tylko nie trzymajmy w tych zabytkowyc
          > h
          > pomieszczeniach zwierząt. W końcu ludzi nikt nie zmusza, aby w skansenach
          > mieszkali.

          +++Ignorant: Bo jest część tzw starego ZOO, ktore jest zabytkiem, rzeczywiście
          jest dość ciasne ale tam się trzyma małe zwierzęta, bo krokodyle nie wymagają
          kilku ha wybiegu...
          Pozatem ta zabytkowa część ma też swoją niepowtarzalną wartość...

          >
          > Pozdrawiam.

          Sława!

          Zaraz oprócz tego, że jestem antysemitą i wrogiem zboczeńców.., to teraz
          zrobiszz ze mnie jeszcze wroga zwierząt...

          Ale ta perwersja polega na tym, że właśnie wrocławskie ZOO ma znakomite
          osiągnięcia hodowlane...

          Bo niektóre zwierzęta roznażają się tylko w kilku placówkach na świecie...

          I naukowe...

          Zaś w polsce ma chyba największe wybiegi dla zwierząt...

          I jest najstarszym zoo w Polsce i jednym z naj w Europie...

          Utrzymuje ono ożywione kontakty z innymi placówkami zagranicznymi, z którymi
          wymienia się okazami...
          Zaś dydaktyczna i popularyzatorska działalność państwa Gucwińskich jest sławna
          w całej Polsce...

          Nie mówię, że nie ma w nim problemów, bo wszędzie są...

          Ale właśnie wrocławskie ZOO nie powinno czuć czymś gorszym w Unii, bo należy do
          elity europejskich placówek...

          Zatem moją irytację wzbudza buta eurokratów i ich tępota...

          I jestem przekonany, że w Europie jest wiele placówek tego typu, które nawet
          nie są w stanie nawiążać równorzędnej wspólpracy z wrocławianami, bo po prostu
          za słabe...

          A eurokraci wymyślają biurokratyczne normy jak na wielkość prezerwatywy, czy
          krzywiznę ogorków...

          A mnie właśnie smakują te małe niekształtne gruntowe ogórki o takim
          specyficznym gruszkowatym kształcie kształcie...

          I mam dokładnie w dupie, co na ten temat myślą eurokraci...

          Pozdrawiasm i życzę więcej rozsądku w podejściu do europy...

          Tu z małej litery bo mam na myśli tylko tę patologiczną część kontynentu...

          Ignorant
          +++

          PS Posiada przekazane przez miasto tereny na dalszą rozbudowę...




          • Gość: snajper Wrocławskie ZOO. IP: *.acn.waw.pl 11.11.02, 02:35
            Gość portalu: +++Ignorant napisał(a):

            > +++ Ignorant: Gdybyś zobaczył wybieg dla żyraf i dla pawianów...
            > A słoniarnia rzeczywiście wymaga rozbudowy...

            Ale skoro jest obiektem zabytkowym, to może lepiej (i pewnie taniej), wybudować
            nową, a starą zostawić do zwiedzania ? Niestety, ze wrocławskim ZOO nie byłem,
            choć wiele o nim słyszałem i czytałem. Z reguły bardzo pochlebne to były głosy.

            > +++Ignorant: Bo jest część tzw starego ZOO, ktore jest zabytkiem, rzeczywiście
            > jest dość ciasne ale tam się trzyma małe zwierzęta, bo krokodyle nie wymagają
            > kilku ha wybiegu...
            > Pozatem ta zabytkowa część ma też swoją niepowtarzalną wartość...

            Na pewno, tak jak skansen. Tylko że zwierzęta w zbyt małych boksach się męczą i
            tylko o to chodzi w unijnych normach. Aby tym zwierzętom, i tak już cierpiącym
            z powodu niewoli, życia dodatkowo nie utrudniać.

            > Sława!
            >
            > Zaraz oprócz tego, że jestem antysemitą i wrogiem zboczeńców.., to teraz
            > zrobiszz ze mnie jeszcze wroga zwierząt...
            >
            > Ale ta perwersja polega na tym, że właśnie wrocławskie ZOO ma znakomite
            > osiągnięcia hodowlane...

            W hodowli niektórych gatunków tak. Nie jest to sprzeczne, że niektóre inne
            gatunki się męczą w zbyt ciasnych wybiegach. A oprócz tego... gdy słonie mają
            tak mało miejsca, że muszą stać jeden na drugim, to o rozmnażanie nie
            trudno. wink))

            > Bo niektóre zwierzęta roznażają się tylko w kilku placówkach na świecie...
            > I naukowe...

            Wiem, czytałem.

            > Zaś w polsce ma chyba największe wybiegi dla zwierząt...

            Jeśli tak jest, to widocznie żadne nasze ZOO nie ma warunków do trzymania słoni.

            > I jest najstarszym zoo w Polsce i jednym z naj w Europie...
            >
            > Utrzymuje ono ożywione kontakty z innymi placówkami zagranicznymi, z którymi
            > wymienia się okazami...
            > Zaś dydaktyczna i popularyzatorska działalność państwa Gucwińskich jest sławna
            > w całej Polsce...
            >
            > Nie mówię, że nie ma w nim problemów, bo wszędzie są...
            >
            > Ale właśnie wrocławskie ZOO nie powinno czuć czymś gorszym w Unii, bo należy
            > do elity europejskich placówek...

            A tu już trochę przesadziłeś. Wszysto co napisałeś, to prawda. Jednak zbyt
            ciasne niektóre wybiegi to JEST powód do wstydu, którego inne zasługi nie
            zrównoważą. Po prostu trzeba to zmienić i już.

            > Zatem moją irytację wzbudza buta eurokratów i ich tępota...

            Oni mają na sercu dobro zwierząt. I mają rację w tym, że wymagajhą, aby
            zwierzęta były trzymane w odpowiednich warunkach.

            > I jestem przekonany, że w Europie jest wiele placówek tego typu, które nawet
            > nie są w stanie nawiążać równorzędnej wspólpracy z wrocławianami, bo po prostu
            > za słabe...

            Naukowo - na pewno tak. Jednak to nie powód, aby zamykać oczy na pewne
            niedociągnięcia. One są. To nie jest żaden wymysł UE.

            > A eurokraci wymyślają biurokratyczne normy jak na wielkość prezerwatywy, czy
            > krzywiznę ogorków...

            My też mamy takiego samego rodzaju normy. To naprawdę nic nowego. Wiesz, ile
            klas ma skupowane mleko, zboże, wszystkie inne produkty ?

            > A mnie właśnie smakują te małe niekształtne gruntowe ogórki o takim
            > specyficznym gruszkowatym kształcie kształcie...
            >
            > I mam dokładnie w dupie, co na ten temat myślą eurokraci...

            Ale nikt Ci nie zabrania ich lubić i kupować.

            > Pozdrawiasm i życzę więcej rozsądku w podejściu do europy...
            >
            > Tu z małej litery bo mam na myśli tylko tę patologiczną część kontynentu...
            >
            > Ignorant
            > +++
            >
            > PS Posiada przekazane przez miasto tereny na dalszą rozbudowę...

            ZOO posiada ? To super. Może wybudują nową słoniarnię. To chyba tak się nazywa ?

            Pozdrawiam.


            • Gość: +++Ignorant Re: Wrocławskie ZOO. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.11.02, 03:18
              Gość portalu: snajper napisał(a):

              > Gość portalu: +++Ignorant napisał(a):
              >
              > > +++ Ignorant: Gdybyś zobaczył wybieg dla żyraf i dla pawianów...
              > > A słoniarnia rzeczywiście wymaga rozbudowy...
              >
              > Ale skoro jest obiektem zabytkowym, to może lepiej (i pewnie taniej),
              wybudować
              >
              > nową, a starą zostawić do zwiedzania ? Niestety, ze wrocławskim ZOO nie
              byłem,
              > choć wiele o nim słyszałem i czytałem. Z reguły bardzo pochlebne to były
              głosy.

              +++Ignorant: No widzisz...
              Ze starą częścia jest tak jak mówisz...
              Gady nie potrzebują dużego wybiegu...

              >
              > > +++Ignorant: Bo jest część tzw starego ZOO, ktore jest zabytkiem, rzeczywi
              > ście
              > > jest dość ciasne ale tam się trzyma małe zwierzęta, bo krokodyle nie wymag
              > ają
              > > kilku ha wybiegu...
              > > Pozatem ta zabytkowa część ma też swoją niepowtarzalną wartość...
              >
              > Na pewno, tak jak skansen. Tylko że zwierzęta w zbyt małych boksach się męczą
              i
              >
              > tylko o to chodzi w unijnych normach. Aby tym zwierzętom, i tak już
              cierpiącym
              > z powodu niewoli, życia dodatkowo nie utrudniać.

              +++Ignorant: Przeczytaj jeszcze raz uważnie artykuł, który komentujesz
              Chodzi tylko pojedyncze zwierzęta...
              A nie o cąłe ZOO
              Pozatem wątpię czy wszystkie unijne spełniają unijne normy...

              >
              > > Sława!
              > >
              > > Zaraz oprócz tego, że jestem antysemitą i wrogiem zboczeńców.., to teraz
              > > zrobiszz ze mnie jeszcze wroga zwierząt...
              > >
              > > Ale ta perwersja polega na tym, że właśnie wrocławskie ZOO ma znakomite
              > > osiągnięcia hodowlane...
              >
              > W hodowli niektórych gatunków tak. Nie jest to sprzeczne, że niektóre inne
              > gatunki się męczą w zbyt ciasnych wybiegach. A oprócz tego... gdy słonie mają
              > tak mało miejsca, że muszą stać jeden na drugim, to o rozmnażanie nie
              > trudno. wink))

              +++Ignorant: Coś TY chyba wagarowałeś na biologi na naogól jedne zwiezręta
              wchodzą na drugie.., aby sie rozmnażać...
              Ile Ty masz lat?
              Powinienieś znać to z autopsji...

              >
              > > Bo niektóre zwierzęta roznażają się tylko w kilku placówkach na świecie...
              > > I naukowe...
              >
              > Wiem, czytałem.
              >
              > > Zaś w polsce ma chyba największe wybiegi dla zwierząt...
              >
              > Jeśli tak jest, to widocznie żadne nasze ZOO nie ma warunków do trzymania
              słoni
              > .
              >
              > > I jest najstarszym zoo w Polsce i jednym z naj w Europie...
              > >
              > > Utrzymuje ono ożywione kontakty z innymi placówkami zagranicznymi, z który
              > mi
              > > wymienia się okazami...
              > > Zaś dydaktyczna i popularyzatorska działalność państwa Gucwińskich jest sł
              > awna
              > > w całej Polsce...
              > >
              > > Nie mówię, że nie ma w nim problemów, bo wszędzie są...
              > >
              > > Ale właśnie wrocławskie ZOO nie powinno czuć czymś gorszym w Unii, bo nale
              > ży
              > > do elity europejskich placówek...
              >
              > A tu już trochę przesadziłeś. Wszysto co napisałeś, to prawda. Jednak zbyt
              > ciasne niektóre wybiegi to JEST powód do wstydu, którego inne zasługi nie
              > zrównoważą. Po prostu trzeba to zmienić i już.

              +++Ignorant: Te wybiegi i tak są luxusowe jak dla zwierząt cyrkowych...
              A nie słyszałem aby zakazywano cyrków w ue...

              Wychodzi tu całe zakłamanie komisarzy...
              >
              > > Zatem moją irytację wzbudza buta eurokratów i ich tępota...
              >
              > Oni mają na sercu dobro zwierząt. I mają rację w tym, że wymagajhą, aby
              > zwierzęta były trzymane w odpowiednich warunkach.

              +++Ignorant: W to nigdy nie uwierzę, o cyrkach już pisałem...
              >
              > > I jestem przekonany, że w Europie jest wiele placówek tego typu, które naw
              > et
              > > nie są w stanie nawiążać równorzędnej wspólpracy z wrocławianami, bo po pr
              > ostu
              > > za słabe...
              >
              > Naukowo - na pewno tak. Jednak to nie powód, aby zamykać oczy na pewne
              > niedociągnięcia. One są. To nie jest żaden wymysł UE.

              +++Ignorant: Gucwiński też mówi o potrzebie modernizacji...
              O rozbudowie niektórych wybiegów, ale chodzi powiększenie poszczególnych
              wybiegów...

              >
              > > A eurokraci wymyślają biurokratyczne normy jak na wielkość prezerwatywy, c
              > zy
              > > krzywiznę ogorków...
              >
              > My też mamy takiego samego rodzaju normy. To naprawdę nic nowego. Wiesz, ile
              > klas ma skupowane mleko, zboże, wszystkie inne produkty ?

              +++Ignorant: wszystkiego nie da się unormować i klasyfikować...
              Jest to kwestia tylko praktyczna co standaryzować...
              Bo sa rzeczy, których nie nalezy...

              >
              > > A mnie właśnie smakują te małe niekształtne gruntowe ogórki o takim
              > > specyficznym gruszkowatym kształcie kształcie...
              > >
              > > I mam dokładnie w dupie, co na ten temat myślą eurokraci...
              >
              > Ale nikt Ci nie zabrania ich lubić i kupować.

              +++Ignorant: Właśnie, że wkrótce nie będą dopuszczone do rynku...
              Jak nie ma teraz np surowej soli kamiennej a jest to jodowane obrzydlistwo...


              >
              > > Pozdrawiasm i życzę więcej rozsądku w podejściu do europy...
              > >
              > > Tu z małej litery bo mam na myśli tylko tę patologiczną część kontynentu..
              > .
              > >
              > > Ignorant
              > > +++
              > >
              > > PS Posiada przekazane przez miasto tereny na dalszą rozbudowę...
              >
              > ZOO posiada ? To super. Może wybudują nową słoniarnię. To chyba tak się
              nazywa

              +++Ignorant: Może wybudują, może ogarniczą liczbę słoni, może poprzenoszą
              zwierzęta, może z czegoś zrezygnują, bo nie sposób gromadzić wszystkich
              gatunków i ZOO to nie arka Noego...

              > ?
              >
              > Pozdrawiam.
              >
              >
              • Gość: bolek Re: Wrocławskie ZOO. IP: *.kat.forthnet.gr 11.11.02, 09:20
                Zoo to jeszcze wielka budowa.
                Ja mysle jak zamkniemy tam ignoranta i paru jego kumpli
                i zwolnimy pare zwierzat to wtedy bedzie OK!
                Tak jak przykazuja w szkolach do obowiazkowego chodzenia
                do kin na te niby to wielkie dziela .
                Tak powinni nakazywac do chodzenia dzieci raz w roku
                przynajmiej do Zoo.
                I przy okazji ogladaly by Ignoranta.
                Zoo jest wspaniale unijni pierdola a nie sola.

                Tylko forsy brak.
                Na wizyty tego wcielonego nie brak a dla zwierzat NIE MA .!!!!
                • bykk Re: Wrocławskie ZOO.? Mnie już nic nie zadziwi! 11.11.02, 10:01
                  Snajper,mnie już nic nie zaskoczy.
                  Jak ostatnio w tv "gadali",że hodowcy kur ileś tam tysięcy klatek,
                  dla kilku milionów kur,będą musieli wymienić,bo nie te wymiary,to nie
                  głupota? A do tej pory kurki miały zbyt małe "M"?
                  Daj spokój,to co wygadują unijni spece,to jeden wielki kabaret!
                  Ciekawe jakie wymiary jajek kury będą musiały nieść i czy będą im mierzyć
                  dupy,czy obwód jajka? Jak myślisz,hehehe!?
                  pozdrawiam
                  hej!
                  a wiesz,że koń musi mieć odpowiednią długość ogona?smile)
                  • andrzejg Kurki 11.11.02, 10:21
                    Hej bykku

                    A byłeś w kurniku z hodową klatkową?
                    A jadłeś jajka z takiego kurnika?
                    Pewnie nie , bo na targu masz prawdziwe wiejskie,
                    tylko że bykku te jajka z hodowli sciółkowej z dobrą paszą
                    nie są wcale gorsze od wiejskich - czasami możesz nie ropoznac.
                    Chciwość ludzka nie zna granic , bo hodowla klatkowa
                    jest o wiele tańsza i w sumie te zaostrzone przepisy
                    są dla Ciebie bykku.

                    Pozdrawiam
                    • bykk Re: do Jondrusia 11.11.02, 10:40
                      Witaj Jondruś!
                      Widzisz,ja szczerze mówiąc,jadam "jak leci" jaja różniste.
                      Fakt,jak jadę na wakacje i gdziesik dostanę jajka od kury co to po "gnoju
                      chodzi",to jajeczko pychota,ale na codzień jem to co jest.
                      Różnie się trafia i dobre,i takie sobie.
                      Przepisy o wymiarach klatek powiadasz dla mnie? No,Jondruś!
                      Nie przeginasz? Tak mi życzysz,aby mi "wymiarową" klatkę zrychtowali,hehehe?
                      pozdrawiam (wkqrwiony w innejsmile sprawie,szlag by to!)
                      hej!
                      • andrzejg Re: do Jondrusia 11.11.02, 11:04
                        O tych klatkach to nie dla Ciebie , to nie tak bykku.
                        Chciałem powiedzieć ,że jaja z hodowli klatkowej są
                        kiepskiej jakosci i prawdopodobnie w Niemczech sa tańsze
                        od tych z hodowli ściółkowej , gdzie kurka chodzi sobie luzem po kurniku ,
                        a i kogucik czasami sie trafi.
                        W porze letniej to i na świeże powietrze wyjdzie ( ale to nie zawsze , bo
                        nie kazdy hodowca ma tyle miejsca i pewnie tylko w małych hodowlach ,
                        tych do 4000 kur)
                        Pisałem o tych przepisach na klatki ,że są dla Ciebie ze względu
                        na jakość jaj , a nie same klatki.
                        Jesli chodzi o byki to też cos tam kombinują , ale nie chcę
                        gorszyc młodych , to może sie wstrzymam.

                        Pozdrawiam Andrzej
                        • bykk Re: do Jondrusia 11.11.02, 11:56
                          Jondruś,dobry jesteś,hehehe!
                          Wiem przecie o co Ci biegasmile. Dla byków też szykują,właśnie słyszałemsad.
                          Mnie to już nie grozi,bo nie ten wiek?
                          Zaczną od młodych byków,hahaha! Niech oni się martwią.smile
                          "A ogolić się i tak nie dam,zarost noszę od przed wojny"!smile)))
                          hej!
                    • d_nutka Re: Kurki_____marzenie jednej kury 11.11.02, 10:47
                      Gdybym była kurą,a jako kobieta nie jest tak odległe dla mnie wyobrażenie,to
                      wolałabym dreptać sobie po zagrodzie i skubać robaczki,które sama sobie
                      wygrzebię.
                      Jeśli już podwórko to za duży luksus jak dla kury,to może kurzy harem być w
                      ostateczności.Ale klatki? Klatki dobre są dla małpek czy innych groźnych
                      tworzeń.
                      Pewnie jako taka swobodnie wędrująca po zagrodzie chłopskiej kura nie
                      znosiłabym złotych jaj gospodarzowi,ani jaj madrzejszych od niej,ale pewnie
                      mniej zestresowanych.
                      Tylko kto bada zestresowanie kurzych jaj?
                      Nie udowodniono naukowa,a kura tego nie potrafi z natury swojej,że klatka dla
                      kury,to zestresowane jajo.A zestresowane jajo,to ...kto to je?
                      d_

                      • andrzejg Re: Kurki_____marzenie jednej kury 11.11.02, 11:07
                        d_nutka napisała:

                        > Gdybym była kurą,a jako kobieta nie jest tak odległe dla mnie wyobrażenie,to
                        > wolałabym dreptać sobie po zagrodzie i skubać robaczki,które sama sobie
                        > wygrzebię.
                        > Jeśli już podwórko to za duży luksus jak dla kury,to może kurzy harem być w
                        > ostateczności.Ale klatki? Klatki dobre są dla małpek czy innych groźnych
                        > tworzeń.
                        > Pewnie jako taka swobodnie wędrująca po zagrodzie chłopskiej kura nie
                        > znosiłabym złotych jaj gospodarzowi,ani jaj madrzejszych od niej,ale pewnie
                        > mniej zestresowanych.
                        > Tylko kto bada zestresowanie kurzych jaj?
                        > Nie udowodniono naukowa,a kura tego nie potrafi z natury swojej,że klatka dla
                        > kury,to zestresowane jajo.A zestresowane jajo,to ...kto to je?
                        > d_
                        >

                        Zestresowane jajo to białko konsystencji wody i żółtko rozlewające się
                        przy wybiciu na patelnię , dokładnie jak u zbuka - to od tych kur z klatek.

                        Andrzej
                        • d_nutka Re: Kurki_____marzenie jednej kury 11.11.02, 11:25
                          andrzejg napisał:

                          > d_nutka napisała:
                          >
                          > > Gdybym była kurą,a jako kobieta nie jest tak odległe dla mnie wyobrażenie,
                          > to
                          > > wolałabym dreptać sobie po zagrodzie i skubać robaczki,które sama sobie
                          > > wygrzebię.
                          > > Jeśli już podwórko to za duży luksus jak dla kury,to może kurzy harem być
                          > w
                          > > ostateczności.Ale klatki? Klatki dobre są dla małpek czy innych groźnych
                          > > tworzeń.
                          > > Pewnie jako taka swobodnie wędrująca po zagrodzie chłopskiej kura nie
                          > > znosiłabym złotych jaj gospodarzowi,ani jaj madrzejszych od niej,ale pewni
                          > e
                          > > mniej zestresowanych.
                          > > Tylko kto bada zestresowanie kurzych jaj?
                          > > Nie udowodniono naukowa,a kura tego nie potrafi z natury swojej,że klatka
                          > dla
                          > > kury,to zestresowane jajo.A zestresowane jajo,to ...kto to je?
                          > > d_
                          > >
                          >
                          > Zestresowane jajo to białko konsystencji wody i żółtko rozlewające się
                          > przy wybiciu na patelnię , dokładnie jak u zbuka - to od tych kur z klatek.
                          >
                          > Andrzej


                          czy twoja odpowiedź jest z podtekstem czy tzw. drugim dnem?
                          wybacz,ale mój kurzy(?) mużdżek (och ta mała ilość zwoi) nie jest w stanie
                          zrozumieć.
                          czy może to pianie kogutka do kury o brzasku?
                          a może pokazujesz kurce gdzie ma szukać robaczka by się jajko mniej stresowało?
                          ????
                          d_
    • d_nutka Re:Folwark zwierzęcy anno domini 2002 11.11.02, 11:41
      tylko bez unijnych klatek.
      ja obstawiam podwórko po którym swobodnie sobie chodzą kury,które piszą jak to
      u kur bywa w zwyczaju,czyli pazurem.
      kurzy to nie to co koci czy jakiś tam jeszcze znaczniejszy,ale jednak zawsze
      coś.
      d_
Pełna wersja