Ratujcie zona chce odejsc od demnie

IP: *.proxy.aol.com 12.11.02, 15:13
Po 23 latach malzenstwa zona chce odejsc , poznala b.bogatego faceta. Lubi
lukxus dotychczas sama na niego pracowala jako pielegniarka ( ciezka praca)
Moje dowody milosci do niej nie przemawiaja. Jak mam o nia walczyc? Czy moge
faceta wziac na rozmowe ? Pomozcie . To sie dzieje w Niemczech, mamy 2
synow 23l. i 11 l.
    • skrent Widzisz Hans (dawniej Heniek)... 12.11.02, 15:36
      Po kiego grzyba do Vaterlandu cię ciągnęło ?
      Zostałbyś w Polsce, to i szanse na znalezienie bogatszego od ciebie byłyby
      mniejsze.
      Zdrada się zdradą odciska !
      I tyle.
    • Gość: czyzunia Re: Ratujcie zona chce odejsc od demnie IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 12.11.02, 15:39
      stary, daj se spokoj, nic na siłę. mnie rzucila poltora roku temu jak skasowany
      bilet autobusowy, po 20 latach. przxez dwa m-ce ciezko to przeżyłem. a
      a dzisiaj ch. jej koło d. bo w d. za dużą przyjemność by miala.
      a dziś doceniam najświętszą rzecz na świecie jaką dzięki temu mam.
      śŚWIĘTY SPOKÓJ.
      pa
    • Gość: Zak Re: Ratujcie zona chce odejsc od demnie IP: *.proxy.aol.com 12.11.02, 16:05
      Gość portalu: bob3 napisał(a):

      > Po 23 latach malzenstwa zona chce odejsc , poznala b.bogatego faceta. Lubi
      > lukxus dotychczas sama na niego pracowala jako pielegniarka ( ciezka praca)
      > Moje dowody milosci do niej nie przemawiaja. Jak mam o nia walczyc? Czy moge
      > faceta wziac na rozmowe ? Pomozcie . To sie dzieje w Niemczech, mamy 2
      > synow 23l. i 11 l.

      Gosci nie zalamuj sie , dalej do przodu a kobitke sobie znajdziesz jeszcze
      ekstra , ale ten temat to chyba nie na ten forum no nie
      • Gość: czyzunia Re: Ratujcie zona chce odejsc od demnie IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 12.11.02, 17:29
        a dlaczego nie .tożto aktualnosci.pa
        • bykk Re:do Czyzuni 12.11.02, 17:38
          Czyzunia,nie pouczj innych!
          Nie dziwię się Twojej żonie,bo widać zorientowała się,że wolisz dupy chłopaków!
          Sam(a) nie wiesz kim jesteś,więc nie podawaj innym "jadłospisu"!
          Dziwisz się,że Cię kobita rzuciła? Jak mogła żyć z kimś,komu bliższa
          dupa niźli kuciapka,hę?
          Tfu,obojniaku!
      • Gość: Prezes Forum jest rodzaju nijakiego analfabeto - TO forum IP: *.ces.clemson.edu 12.11.02, 17:35
        Gość portalu: Zak napisał(a):

        > Gość portalu: bob3 napisał(a):
        >
        > > Po 23 latach malzenstwa zona chce odejsc , poznala b.bogatego faceta. Lubi
        >
        > > lukxus dotychczas sama na niego pracowala jako pielegniarka ( ciezka praca
        > )
        > > Moje dowody milosci do niej nie przemawiaja. Jak mam o nia walczyc? Czy m
        > oge
        > > faceta wziac na rozmowe ? Pomozcie . To sie dzieje w Niemczech, mamy 2
        >
        > > synow 23l. i 11 l.
        >
        > Gosci nie zalamuj sie , dalej do przodu a kobitke sobie znajdziesz jeszcze
        > ekstra , ale ten temat to chyba nie na ten forum no nie
    • maretina nie ma rady 12.11.02, 17:40
      jak kobieta sie zakocha, to nic jej nie powstrzyma. kobiety dla milosci zrobia
      wszystko.
      • monopol Łatwo przyszło, łatwo poszło... 12.11.02, 21:19
        maretina napisała:

        > jak kobieta sie zakocha, to nic jej nie powstrzyma. kobiety dla milosci
        zrobia
        > wszystko.

        Hmmmmmmmm...
        • monopol I krótki komentarz 12.11.02, 21:48
          Gdy mąż jest dobry dla żony, gdy ją kocha ( a tak według twórcy tego wątku jest
          w jego przypadku ) nie ma usprawiedliwienia dla jej odejścia. Działa to
          oczywiście również w odwrotną stronę. Małżeństwo to rzecz święta.

          Pozdrawiamsmile
    • balzer Re: Ratujcie zona chce odejsc od demnie 12.11.02, 18:25
      Niestety u kobiet czasami wychodzi na wierzch ich kurewska natura i pazernosc.
      Jak babie na tym punkcie odbije to nic nie poradzisz. Albo czekaj az jej
      przejdzie, albo znajdz sobie nowa.
      Pzdr.
      • maretina Re: Ratujcie zona chce odejsc od demnie 12.11.02, 18:32
        balzer napisał:

        > Niestety u kobiet czasami wychodzi na wierzch ich kurewska natura i pazernosc.
        > Jak babie na tym punkcie odbije to nic nie poradzisz. Albo czekaj az jej
        > przejdzie, albo znajdz sobie nowa.
        > Pzdr.

        ta "kurewska pazernosc" ojeej... mezowie sa zawsze tacy wspaniali, zaradni
        wyrozumiali, chetni do pomocy w domu, w wychowywaniu dzieci! tacy kochani i
        oddani, a te baby podle, wstretne.... niewdzieczne zostawiaja te chodzace
        idealy dla innych... bogatszych, mlodszych, itd....
        jesli tak w istocie jest, to Blazer zle radzi.... po co ci nastepna kobieta
        z "kurewska natura", ktora po jakims czasie znajdzie sobie lepszego pardon!
        BOGATSZEGO....

        do Blazera? kto cie tak skrzywdzil? mamusia bila tatusia gazeta po glowie i
        synek nie lubi kobiet?
        • skrent Nie gazetą i nie tatusia /nt 12.11.02, 18:43
        • balzer Maretina 12.11.02, 18:44
          Nie genaralizuje stosunku do kobiet. Wiadomo, że nie wszystkie takie sa, ale
          niestety wiele kobiet kieruje sie takimi wartosciami. Kiedys niestety tez
          na taka trafilem, wiec doskonale rozumiem autora postu.
          Wciaż jest jednak wiele wartosciowych kobiet i to jest pocieszajace.
          • maretina Re: Maretina 12.11.02, 18:50
            balzer napisał:

            > Nie genaralizuje stosunku do kobiet. Wiadomo, że nie wszystkie takie sa, ale
            > niestety wiele kobiet kieruje sie takimi wartosciami. Kiedys niestety tez
            > na taka trafilem, wiec doskonale rozumiem autora postu.
            > Wciaż jest jednak wiele wartosciowych kobiet i to jest pocieszajace.

            Twoj post byl cholernie stronniczy i szczeniacki. jedna kobieta Cie skrzywdzila
            a wszystkie sa to kitu. nie wiem czy wiesz, ale kobiety tez bywaja krzywdzone,
            zostawiane... kobieta jak odchodzi, to najczesciej zabiera ze soba dzieci.
            facet raczej nie.
            • balzer Re: Maretina 12.11.02, 18:58
              maretina napisała:
              >
              > Twoj post byl cholernie stronniczy i szczeniacki. jedna kobieta Cie
              skrzywdzila
              >
              > a wszystkie sa to kitu. nie wiem czy wiesz, ale kobiety tez bywaja
              krzywdzone,
              >
              > zostawiane... kobieta jak odchodzi, to najczesciej zabiera ze soba dzieci.
              > facet raczej nie.

              Widocznie miałem to nieszczescie że trafiałem na ta gorsza czesc płci pieknej.
              Nie twierdze wcale że wszystkie sa "do kitu", ale czesc z nich kieruje sie
              czasem niewłasciwymi wartosciami.
              Tak czy siak jeżeli ludzie sie rozstaja, to wina przeważnie (choc nie zawsze)
              leży posrodku.
              • maretina Re: Maretina 12.11.02, 19:01

                > Widocznie miałem to nieszczescie że trafiałem na ta gorsza czesc płci pieknej.
                > Nie twierdze wcale że wszystkie sa "do kitu", ale czesc z nich kieruje sie
                > czasem niewłasciwymi wartosciami.
                > Tak czy siak jeżeli ludzie sie rozstaja, to wina przeważnie (choc nie zawsze)
                > leży posrodku.

                widzisz, teraz inaczej piszesz... wczesniej mowiles o "kurewskiej naturze" a
                teraz o plci pieknej. nie idealizuje kobiet, ale nie lubie tez kiedy ktos
                wszystkie wrzuca do jednego worka.
                • balzer Re: Maretina 12.11.02, 19:05
                  maretina napisała:

                  >
                  > widzisz, teraz inaczej piszesz... wczesniej mowiles o "kurewskiej naturze" a
                  > teraz o plci pieknej. nie idealizuje kobiet, ale nie lubie tez kiedy ktos
                  > wszystkie wrzuca do jednego worka.


                  Od poczatku nie chciałem generalizowac. Mowie tylko że istnieja takie przypadki
                  kiedy ta "kurewska natura" niestety istnieje.
                  Bo jak inaczej nazwac zdrade dla pieniedzy czy innych korzysci materialnych ?
                  • maretina Re: Maretina 12.11.02, 19:08
                    balzer napisał:

                    > maretina napisała:
                    >
                    > >
                    > > widzisz, teraz inaczej piszesz... wczesniej mowiles o "kurewskiej naturze"
                    > a
                    > > teraz o plci pieknej. nie idealizuje kobiet, ale nie lubie tez kiedy ktos
                    > > wszystkie wrzuca do jednego worka.
                    >
                    >
                    > Od poczatku nie chciałem generalizowac. Mowie tylko że istnieja takie
                    przypadki
                    > kiedy ta "kurewska natura" niestety istnieje.
                    > Bo jak inaczej nazwac zdrade dla pieniedzy czy innych korzysci materialnych ?

                    powiedz mi prosze jak mozna ocenic druga osobe( w tym wypadku zone boba3),
                    ktorej zdania sie nie uslyszalo?
                    z ciekawosci pytam.
                    • balzer Re: Maretina 12.11.02, 19:14
                      maretina napisała:

                      > balzer napisał:
                      >
                      > > maretina napisała:
                      > >
                      > > >
                      > > > widzisz, teraz inaczej piszesz... wczesniej mowiles o "kurewskiej nat
                      > urze"
                      > > a
                      > > > teraz o plci pieknej. nie idealizuje kobiet, ale nie lubie tez kiedy
                      > ktos
                      > > > wszystkie wrzuca do jednego worka.
                      > >
                      > >
                      > > Od poczatku nie chciałem generalizowac. Mowie tylko że istnieja takie
                      > przypadki
                      > > kiedy ta "kurewska natura" niestety istnieje.
                      > > Bo jak inaczej nazwac zdrade dla pieniedzy czy innych korzysci materialnyc
                      > h ?
                      >
                      > powiedz mi prosze jak mozna ocenic druga osobe( w tym wypadku zone boba3),
                      > ktorej zdania sie nie uslyszalo?
                      > z ciekawosci pytam.

                      Moja opinie moge opierac tylko i wyłącznie na wypowiedzi boba3 i tak robie.
                      Gdybym znał sytuacje dokładniej może inaczej bym to oceniał. Ale wersji
                      drugiej strony nie moge niestety poznac.
                      • Gość: bob3 Re: Maretina IP: *.proxy.aol.com 12.11.02, 20:11
                        balzer napisał:

                        > maretina napisała:
                        >
                        > > balzer napisał:
                        > >
                        > > > maretina napisała:
                        > > >
                        > > > >
                        > > > > widzisz, teraz inaczej piszesz... wczesniej mowiles o "kurewskie
                        > j nat
                        > > urze"
                        > > > a
                        > > > > teraz o plci pieknej. nie idealizuje kobiet, ale nie lubie tez k
                        > iedy
                        > > ktos
                        > > > > wszystkie wrzuca do jednego worka.
                        > > >
                        > > >
                        > > > Od poczatku nie chciałem generalizowac. Mowie tylko że istnieja takie
                        >
                        > > przypadki
                        > > > kiedy ta "kurewska natura" niestety istnieje.
                        > > > Bo jak inaczej nazwac zdrade dla pieniedzy czy innych korzysci materi
                        > alnyc
                        > > h ?
                        > >
                        > > powiedz mi prosze jak mozna ocenic druga osobe( w tym wypadku zone boba3),
                        >
                        > > ktorej zdania sie nie uslyszalo?
                        > > z ciekawosci pytam.
                        >
                        > Moja opinie moge opierac tylko i wyłącznie na wypowiedzi boba3 i tak robie.
                        > Gdybym znał sytuacje dokładniej może inaczej bym to oceniał. Ale wersji
                        > drugiej strony nie moge niestety poznac.
                        Nasze malzenstwo bylo udane, zona pracujac jako pielegniarka odwiedzala chorych
                        w domu.bardzo stresowa praca, kazalem jej sie z zwolnic. Z jednej pensji tez
                        moglismy zyc. Ale zona chciala zyc na pewnym poziomie.Wytrzymala tak 12lat,
                        jest atrakcyjna i przy odwiedinach u chorego spotkala tego bogatego faceta.
                        Bardzo bogaty, nie wiedziala jak mi o tym powiedziec. W koncu ja sie
                        domyslilem, ona sie przyznala. Chce rozwodu , mowi ze duzo kobiet majac jej
                        warunki tez by tak postapilo. Po 23 latach milosc juz nie tak mocna z jej
                        strony , ale ja ja w ciaz daze duzym uczuciem.
                        • balzer Re: Maretina 12.11.02, 21:01
                          Doskonale Cie rozumiem i moge tylko współczuc.
                          Trzymaj sie bob3.
                        • monopol Bob3 - trzymaj się!Może wszystko będzie dobrze?/nt 12.11.02, 21:29
                • Gość: siwutek Re: Maretina IP: *.bochnia.sdi.tpnet.pl 12.11.02, 22:38
                  pierdolisz
                  • maretina do siwutka 13.11.02, 15:20
                    Gość portalu: siwutek napisał(a):

                    > pierdolisz

                    jakbym pier....to byl d.... ruszalasmile
                  • monopol siwutek - jak się ma twoje IQ? 13.11.02, 22:24
                    Zdaje się, że nieustannie dąży do zera. Martw się tym mocno póki jeszcze
                    resztek rozumu na martwienie ci starcza.
            • Gość: bob3 Re: Maretina IP: *.proxy.aol.com 12.11.02, 19:06
              Dziekuje wszystkim za rady, wszystkie przestudiowalem, jest to dla mnie
              zaskoczenie ale sobie poradze. Czas leczy rany. Poslucham Was i dam sobie
              spokoj, ale najgorsze jest to, ze zona wezmie ze soba naszego syna i tego
              zniesz nie moge, ze bedzie mial wplyw na jego wychowanie. Oczywiscie bede mial
              z nim kontakt,czy mimo, ze kobieta odchodzi ma prawo wylaczne do dziecka tzn.
              musi byc u niej. Moze cos wiecie na ten temat. Pozdrawiam
              • maretina Re: Maretina 12.11.02, 19:10
                Gość portalu: bob3 napisał(a):

                > Dziekuje wszystkim za rady, wszystkie przestudiowalem, jest to dla mnie
                > zaskoczenie ale sobie poradze. Czas leczy rany. Poslucham Was i dam sobie
                > spokoj, ale najgorsze jest to, ze zona wezmie ze soba naszego syna i tego
                > zniesz nie moge, ze bedzie mial wplyw na jego wychowanie. Oczywiscie bede
                mial
                > z nim kontakt,czy mimo, ze kobieta odchodzi ma prawo wylaczne do dziecka tzn.
                > musi byc u niej. Moze cos wiecie na ten temat. Pozdrawiam

                jesli masz sile, dobry kontakt z synem i jesli podolasz jego wychowaniu, to
                walcz. nie znam sie na prawie niemieckim, ale jesli jestes dobrym tata, to
                trzymam kciuki.
                • Gość: czyzunia Re: Maretina IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 12.11.02, 19:34
                  odezwal sie tu taki pasazer o ksywce bykk. stary, daj se siana jak k..t...
                  kkkkupa gnoju
                  nie masz nic dco powiedzenia w temaci zasrańcu. uważasz że jak ty jesteś pedryl
                  to caly świat jest spedalony.
                  spdajgamoniu na szamot.pa
                • Gość: bob3 Re: Maretina IP: *.proxy.aol.com 12.11.02, 19:57
                  maretina napisała:

                  > Gość portalu: bob3 napisał(a):
                  >
                  > > Dziekuje wszystkim za rady, wszystkie przestudiowalem, jest to dla mnie
                  > > zaskoczenie ale sobie poradze. Czas leczy rany. Poslucham Was i dam sobie
                  >
                  > > spokoj, ale najgorsze jest to, ze zona wezmie ze soba naszego syna i tego
                  > > zniesz nie moge, ze bedzie mial wplyw na jego wychowanie. Oczywiscie bede
                  > mial
                  > > z nim kontakt,czy mimo, ze kobieta odchodzi ma prawo wylaczne do dziecka t
                  > zn.
                  > > musi byc u niej. Moze cos wiecie na ten temat. Pozdrawiam
                  >
                  > jesli masz sile, dobry kontakt z synem i jesli podolasz jego wychowaniu, to
                  > walcz. nie znam sie na prawie niemieckim, ale jesli jestes dobrym tata, to
                  > trzymam kciuki.
                  Dzekuje Tobie
    • Gość: Imagine Re: Ratujcie zona chce odejsc od demnie IP: *.unl.edu 12.11.02, 20:10
      Gość portalu: bob3 napisał(a):

      > Po 23 latach malzenstwa zona chce odejsc , poznala b.bogatego faceta. Lubi
      > lukxus dotychczas sama na niego pracowala jako pielegniarka ( ciezka praca)
      > Moje dowody milosci do niej nie przemawiaja. Jak mam o nia walczyc? Czy moge
      > faceta wziac na rozmowe ? Pomozcie . To sie dzieje w Niemczech, mamy 2
      > synow 23l. i 11 l.

      Ale ty glupi jestes.
      • Gość: bob3 Re: Ratujcie zona chce odejsc od demnie IP: *.proxy.aol.com 12.11.02, 20:16
        Gość portalu: Imagine napisał(a):

        > Gość portalu: bob3 napisał(a):
        >
        > > Po 23 latach malzenstwa zona chce odejsc , poznala b.bogatego faceta. Lubi
        >
        > > lukxus dotychczas sama na niego pracowala jako pielegniarka ( ciezka praca
        > )
        > > Moje dowody milosci do niej nie przemawiaja. Jak mam o nia walczyc? Czy m
        > oge
        > > faceta wziac na rozmowe ? Pomozcie . To sie dzieje w Niemczech, mamy 2
        >
        > > synow 23l. i 11 l.
        >
        > Ale ty glupi jestes.
        Dlaczego tak uwazasz
        • Gość: Imagine Re: Ratujcie zona chce odejsc od demnie IP: *.unl.edu 12.11.02, 21:36
          Gość portalu: bob3 napisał(a):

          > Gość portalu: Imagine napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: bob3 napisał(a):
          > >
          > > > Po 23 latach malzenstwa zona chce odejsc , poznala b.bogatego faceta.
          > Lubi
          > >
          > > > lukxus dotychczas sama na niego pracowala jako pielegniarka ( ciezka
          > praca
          > > )
          > > > Moje dowody milosci do niej nie przemawiaja. Jak mam o nia walczyc?
          > Czy m
          > > oge
          > > > faceta wziac na rozmowe ? Pomozcie . To sie dzieje w Niemczech, m
          > amy 2
          > >
          > > > synow 23l. i 11 l.
          > >
          > > Ale ty glupi jestes.
          > Dlaczego tak uwazasz
          A niech idzie w cholere. Juz nic nie bedzie z tego zwiazku. Badz mezczyzna,
          przyjmij to z pokora, idz zagraj w szachy z kims, spusc mu lanie, napij sie
          piwa, pojdz obejrzec jakies laseczki. Sam trzy razy bylem zonaty. To na nic.
          Ludzie do tego sie nie nadaja. Daj jej spokoj. Ona potrzebuje tego doswiadczenia
          a ty nie stoj jej na drodze. I tak jej z tego nic nie wyjdzie.
          Pozdr, Imagine.
          • monopol To nie jest właściwe podejście 12.11.02, 21:42
            Gość portalu: Imagine napisał(a):

            > A niech idzie w cholere. Juz nic nie bedzie z tego zwiazku. Badz mezczyzna,
            > przyjmij to z pokora, idz zagraj w szachy z kims, spusc mu lanie, napij sie
            > piwa, pojdz obejrzec jakies laseczki. Sam trzy razy bylem zonaty. To na nic.
            > Ludzie do tego sie nie nadaja. Daj jej spokoj. Ona potrzebuje tego
            doswiadczeni
            > a
            > a ty nie stoj jej na drodze. I tak jej z tego nic nie wyjdzie.

            Małżeństwo to nie jest jakieś byle gówno. Dlaczego traktujesz je tak
            lekceważąco? To, że tobie się nie powiodło, nie oznacza, iż wszystkie
            małżeństwa są nic nie warte. Dla mnie jest to coś bardzo poważnego. Nie
            rozumiem twierdzenia, że to nic nie znaczy.

            Odejście żony ( męża ), gdy mąż ( żona ) jest dla niej ( niego ) dobry (
            dobra ), to też forma lekceważenia małżeństwa. Dla mnie nie do przyjęcia.
            • d_nutka Re: To nie jest właściwe podejście 12.11.02, 21:48
              monopol napisał:

              > Gość portalu: Imagine napisał(a):
              >
              > > A niech idzie w cholere. Juz nic nie bedzie z tego zwiazku. Badz mezczyzn
              > a,
              > > przyjmij to z pokora, idz zagraj w szachy z kims, spusc mu lanie, napij si
              > e
              > > piwa, pojdz obejrzec jakies laseczki. Sam trzy razy bylem zonaty. To na ni
              > c.
              > > Ludzie do tego sie nie nadaja. Daj jej spokoj. Ona potrzebuje tego
              > doswiadczeni
              > > a
              > > a ty nie stoj jej na drodze. I tak jej z tego nic nie wyjdzie.
              >
              > Małżeństwo to nie jest jakieś byle gówno. Dlaczego traktujesz je tak
              > lekceważąco? To, że tobie się nie powiodło, nie oznacza, iż wszystkie
              > małżeństwa są nic nie warte. Dla mnie jest to coś bardzo poważnego. Nie
              > rozumiem twierdzenia, że to nic nie znaczy.
              >
              > Odejście żony ( męża ), gdy mąż ( żona ) jest dla niej ( niego ) dobry (
              > dobra ), to też forma lekceważenia małżeństwa. Dla mnie nie do przyjęcia.


              a pokazcie mi żonę co odeszła od wspaniałego faceta!
              te co odchodzą widać znalazły wspanialszych albo ich złudzenie.
              a tak naprawdę to bawisz się jak +++Ignorant.
              d_
              • Gość: Imagine Re: To nie jest właściwe podejście IP: *.unl.edu 12.11.02, 21:52
                d_nutka napisała:

                > monopol napisał:
                >
                > > Gość portalu: Imagine napisał(a):
                > >
                > > > A niech idzie w cholere. Juz nic nie bedzie z tego zwiazku. Badz mez
                > czyzn
                > > a,
                > > > przyjmij to z pokora, idz zagraj w szachy z kims, spusc mu lanie, nap
                > ij si
                > > e
                > > > piwa, pojdz obejrzec jakies laseczki. Sam trzy razy bylem zonaty. To
                > na ni
                > > c.
                > > > Ludzie do tego sie nie nadaja. Daj jej spokoj. Ona potrzebuje tego
                > > doswiadczeni
                > > > a
                > > > a ty nie stoj jej na drodze. I tak jej z tego nic nie wyjdzie.
                > >
                > > Małżeństwo to nie jest jakieś byle gówno. Dlaczego traktujesz je tak
                > > lekceważąco? To, że tobie się nie powiodło, nie oznacza, iż wszystkie
                > > małżeństwa są nic nie warte. Dla mnie jest to coś bardzo poważnego. Nie
                > > rozumiem twierdzenia, że to nic nie znaczy.
                > >
                > > Odejście żony ( męża ), gdy mąż ( żona ) jest dla niej ( niego ) dobry (
                > > dobra ), to też forma lekceważenia małżeństwa. Dla mnie nie do przyjęcia.
                >
                >
                > a pokazcie mi żonę co odeszła od wspaniałego faceta!
                > te co odchodzą widać znalazły wspanialszych albo ich złudzenie.
                > a tak naprawdę to bawisz się jak +++Ignorant.
                > d_

                Nie ma wspanialych facetow. Owe panie kochaja swe wyobrazenia o facetach a nie
                realnych gosci. I tu jest konflikt. Gdyby kochala go jakim jest (a to jest
                prawdziwa milosc)to nie odchodzilaby. Jasne ? Dlatego radze mu wziecie sie w
                garsc, bo z tego juz nic nie bedzie.
                Pozdr, Imagine.
                • monopol Re: To nie jest właściwe podejście 12.11.02, 22:04
                  Gość portalu: Imagine napisał(a):


                  > Nie ma wspanialych facetow. Owe panie kochaja swe wyobrazenia o facetach a
                  nie
                  >
                  > realnych gosci.

                  Są wspaniali faceci. I są wspaniałe kobiety - znam jedną taką, słowo honoru.

                  > I tu jest konflikt. Gdyby kochala go jakim jest (a to jest
                  > prawdziwa milosc)to nie odchodzilaby. Jasne ? Dlatego radze mu wziecie sie w
                  > garsc, bo z tego juz nic nie bedzie.

                  Pewnie nie będzie z tego nic rzeczywiście. Jeśli go nie kochała naprawdę, to
                  było tylko małżeństwo na papierze. To bardzo źle by o niej świadczyło. Jeśli
                  natomiast kochała go, a on ją kochał i kocha ją nadal, to dlaczego ona
                  odchodzi? Zakochała się w innym? To jej nie usprawiedliwia w tym wypadku.

                  On powinien się wziąć w garść, ale to nie dla każdego jest takie proste. Ja
                  chyba bym nie potrafił.

                  Pozdrawiamsmile

                  • Gość: Imagine Re: To nie jest właściwe podejście IP: *.unl.edu 12.11.02, 22:08
                    monopol napisał:

                    > Gość portalu: Imagine napisał(a):
                    >
                    >
                    > > Nie ma wspanialych facetow. Owe panie kochaja swe wyobrazenia o facetach
                    > a
                    > nie
                    > >
                    > > realnych gosci.
                    >
                    > Są wspaniali faceci. I są wspaniałe kobiety - znam jedną taką, słowo honoru.
                    >
                    > > I tu jest konflikt. Gdyby kochala go jakim jest (a to jest
                    > > prawdziwa milosc)to nie odchodzilaby. Jasne ? Dlatego radze mu wziecie sie
                    > w
                    > > garsc, bo z tego juz nic nie bedzie.
                    >
                    > Pewnie nie będzie z tego nic rzeczywiście. Jeśli go nie kochała naprawdę, to
                    > było tylko małżeństwo na papierze. To bardzo źle by o niej świadczyło. Jeśli
                    > natomiast kochała go, a on ją kochał i kocha ją nadal, to dlaczego ona
                    > odchodzi? Zakochała się w innym? To jej nie usprawiedliwia w tym wypadku.
                    >
                    > On powinien się wziąć w garść, ale to nie dla każdego jest takie proste. Ja
                    > chyba bym nie potrafił.
                    >
                    > Pozdrawiamsmile
                    >
                    A iii Ty. Mozna sie wycwiczyc w tym. Zapewniam Cie.
                    Pozdr, Imagine.
                    • monopol Re: To nie jest właściwe podejście 12.11.02, 22:15
                      Gość portalu: Imagine napisał(a):

                      > monopol napisał:
                      > > On powinien się wziąć w garść, ale to nie dla każdego jest takie proste. Ja
                      > > chyba bym nie potrafił.
                      > >

                      > A iii Ty. Mozna sie wycwiczyc w tym. Zapewniam Cie.

                      Na szczęście nie będę musiał brać się w garść. Moje małżeństwo będzie
                      prawdziwym małżeństwem, nie jego namiastką. Jestem tego pewien.

                      Pozdrawiamsmile
                      • Gość: Imagine Re: To nie jest właściwe podejście IP: *.unl.edu 12.11.02, 22:24
                        monopol napisał:

                        > Gość portalu: Imagine napisał(a):
                        >
                        > > monopol napisał:
                        > > > On powinien się wziąć w garść, ale to nie dla każdego jest takie pros
                        > te. Ja
                        > > > chyba bym nie potrafił.
                        > > >
                        >
                        > > A iii Ty. Mozna sie wycwiczyc w tym. Zapewniam Cie.
                        >
                        > Na szczęście nie będę musiał brać się w garść. Moje małżeństwo będzie
                        > prawdziwym małżeństwem, nie jego namiastką. Jestem tego pewien.
                        >
                        > Pozdrawiamsmile
                        Tu robisz blad mlody czlowieku i w zasadzie powiedziales bye, bye do swego
                        malzenstwa.
                        Pozdr, Imagine.
                        • monopol Re: To nie jest właściwe podejście 13.11.02, 22:28
                          Gość portalu: Imagine napisał(a):

                          > Tu robisz blad mlody czlowieku i w zasadzie powiedziales bye, bye do swego
                          > malzenstwa.

                          Na szczęście bardzo mało wiesz o moim życiu, o kobiecie którą kocham i tak
                          dalej... Masz więc prawo się mylić. Nie mierz miarą swojego przypadku życia
                          innych. Ja wiem, że moje małżeństwo będzie szczęśliwe. Czy Ty w to wierzysz,
                          czy nie, nie ma to większego znaczenia.

                          Pozdrawiamsmile
              • monopol Re:D_nutka 12.11.02, 21:55
                d_nutka napisała:

                > a pokazcie mi żonę co odeszła od wspaniałego faceta!
                > te co odchodzą widać znalazły wspanialszych albo ich złudzenie.
                > a tak naprawdę to bawisz się jak +++Ignorant.

                D_nutko - jeśli żona jest nie w porządku, to może się zdarzyć, że odejdzie od
                wspaniałego faceta do gorszego. Kobiety też nie są ideałami. Obie płcie są
                równie winne. Dlaczego uważasz,że bawię się jak +++Ignorant?

                Pozdrawiam smile
            • Gość: Imagine Re: To nie jest właściwe podejście IP: *.unl.edu 12.11.02, 21:56
              monopol napisał:

              > Gość portalu: Imagine napisał(a):
              >
              > > A niech idzie w cholere. Juz nic nie bedzie z tego zwiazku. Badz mezczyzn
              > a,
              > > przyjmij to z pokora, idz zagraj w szachy z kims, spusc mu lanie, napij si
              > e
              > > piwa, pojdz obejrzec jakies laseczki. Sam trzy razy bylem zonaty. To na ni
              > c.
              > > Ludzie do tego sie nie nadaja. Daj jej spokoj. Ona potrzebuje tego
              > doswiadczeni
              > > a
              > > a ty nie stoj jej na drodze. I tak jej z tego nic nie wyjdzie.
              >
              > Małżeństwo to nie jest jakieś byle gówno. Dlaczego traktujesz je tak
              > lekceważąco? To, że tobie się nie powiodło, nie oznacza, iż wszystkie
              > małżeństwa są nic nie warte. Dla mnie jest to coś bardzo poważnego. Nie
              > rozumiem twierdzenia, że to nic nie znaczy.
              >
              > Odejście żony ( męża ), gdy mąż ( żona ) jest dla niej ( niego ) dobry (
              > dobra ), to też forma lekceważenia małżeństwa. Dla mnie nie do przyjęcia.

              Nie malzenstwo traktuje lekcewazaco, tylko to co zostalo z tego malzenstwa.
              A to roznica. Co to znaczy "byc dobrym dla kogos" ? Daje sobie uciac maly palec
              (pod warunkiem ze nie bardzo bedzie bolalo)ze ten jegomosc wypalil sie
              seksualnie i stad ta cala heca. Ona chciala zapewne zrobic ten krok juz dawno
              tylko czekala az dzieci troche podrosna. Jak chcecie cos wiedziec o tych
              sprawach to sie mnie pytajcie.
              Pozdr, Imagine.
              • monopol Re: To nie jest właściwe podejście 12.11.02, 22:10
                Gość portalu: Imagine napisał(a):

                > Nie malzenstwo traktuje lekcewazaco, tylko to co zostalo z tego malzenstwa.
                > A to roznica.

                Ok.

                > Co to znaczy "byc dobrym dla kogos" ?

                To znaczy być dobrym dla kogoś. Dla kogoś, kogo się kocha w tym przypadku. Z
                założenia miłość to bycie dobrym dla kogoś.

                > Daje sobie uciac maly palec
                > (pod warunkiem ze nie bardzo bedzie bolalo)ze ten jegomosc wypalil sie
                > seksualnie i stad ta cala heca. Ona chciala zapewne zrobic ten krok juz dawno
                > tylko czekala az dzieci troche podrosna.

                Tego nie wiemy. To tylko jedna z możliwości. Gdyby zresztą tak było, to
                świadczy to o niej wyjątkowo źle. Małżeństwo nie polega na rżnięciu się
                jedynie, to tylko jedna z jego składowych i wcale nie najważniejsza.

                Pozdrawiamsmile
                • Gość: Imagine Re: To nie jest właściwe podejście IP: *.unl.edu 12.11.02, 22:27
                  monopol napisał:

                  > Gość portalu: Imagine napisał(a):
                  >
                  > > Nie malzenstwo traktuje lekcewazaco, tylko to co zostalo z tego malzenstwa
                  > .
                  > > A to roznica.
                  >
                  > Ok.
                  >
                  > > Co to znaczy "byc dobrym dla kogos" ?
                  >
                  > To znaczy być dobrym dla kogoś. Dla kogoś, kogo się kocha w tym przypadku. Z
                  > założenia miłość to bycie dobrym dla kogoś.
                  >
                  > > Daje sobie uciac maly palec
                  > > (pod warunkiem ze nie bardzo bedzie bolalo)ze ten jegomosc wypalil sie
                  > > seksualnie i stad ta cala heca. Ona chciala zapewne zrobic ten krok juz da
                  > wno
                  > > tylko czekala az dzieci troche podrosna.
                  >
                  > Tego nie wiemy. To tylko jedna z możliwości. Gdyby zresztą tak było, to
                  > świadczy to o niej wyjątkowo źle. Małżeństwo nie polega na rżnięciu się
                  > jedynie, to tylko jedna z jego składowych i wcale nie najważniejsza.
                  >
                  > Pozdrawiamsmile
                  O, tu zaczyna mi sie podobac to co mowisz. To ze sie wypalil, to wiemy napewno.
                  Jak bedziesz mial 96 lat jak ja, to zrozumiesz to.
                  Pozdr, Imagine.
                  • monopol Re: To nie jest właściwe podejście 13.11.02, 22:37
                    Gość portalu: Imagine napisał(a):

                    > O, tu zaczyna mi sie podobac to co mowisz. To ze sie wypalil, to wiemy
                    napewno
                    > .
                    > Jak bedziesz mial 96 lat jak ja, to zrozumiesz to.

                    Tego wieku nie dożyję. Umrę szczęśliwy po sześćdziesiątce. Teraz natomiast nie
                    zrozumiem Cię chyba, bo dzieli nas różnica pięciu pokoleń.

                    Pozdrawiamsmile
              • hans2 Czyzunie-jak sie czyta to co ty wypisujesz to 12.11.02, 22:14
                Nic dziwnego ze ciebie olala , jestes kompletnym idi...ta.
                Popisujesz sie w roznych miejscach na forum i tylko bzdety pisesz ,a i
                w lozku pewnie bylo to samo .
                Wiec madra kobieta dala noge .
                • Gość: Imagine Re: Czyzunie-jak sie czyta to co ty wypisujesz to IP: *.unl.edu 12.11.02, 22:29
                  hans2 napisał:

                  > Nic dziwnego ze ciebie olala , jestes kompletnym idi...ta.
                  > Popisujesz sie w roznych miejscach na forum i tylko bzdety pisesz ,a i
                  > w lozku pewnie bylo to samo .
                  > Wiec madra kobieta dala noge .
                  No prosze, Pan prokurator Hans number zwei wydal wyrok. Podpisuje sie pod nim.
              • Gość: bob3 Re: To nie jest właściwe podejście IP: *.proxy.aol.com 13.11.02, 06:44
                Gość portalu: Imagine napisał(a):

                > monopol napisał:
                >
                > > Gość portalu: Imagine napisał(a):
                > >
                > > > A niech idzie w cholere. Juz nic nie bedzie z tego zwiazku. Badz mez
                > czyzn
                > > a,
                > > > przyjmij to z pokora, idz zagraj w szachy z kims, spusc mu lanie, nap
                > ij si
                > > e
                > > > piwa, pojdz obejrzec jakies laseczki. Sam trzy razy bylem zonaty. To
                > na ni
                > > c.
                > > > Ludzie do tego sie nie nadaja. Daj jej spokoj. Ona potrzebuje tego
                > > doswiadczeni
                > > > a
                > > > a ty nie stoj jej na drodze. I tak jej z tego nic nie wyjdzie.
                > >
                > > Małżeństwo to nie jest jakieś byle gówno. Dlaczego traktujesz je tak
                > > lekceważąco? To, że tobie się nie powiodło, nie oznacza, iż wszystkie
                > > małżeństwa są nic nie warte. Dla mnie jest to coś bardzo poważnego. Nie
                > > rozumiem twierdzenia, że to nic nie znaczy.
                > >
                > > Odejście żony ( męża ), gdy mąż ( żona ) jest dla niej ( niego ) dobry (
                > > dobra ), to też forma lekceważenia małżeństwa. Dla mnie nie do przyjęcia.
                >
                > Nie malzenstwo traktuje lekcewazaco, tylko to co zostalo z tego malzenstwa.
                > A to roznica. Co to znaczy "byc dobrym dla kogos" ? Daje sobie uciac maly
                palec
                > (pod warunkiem ze nie bardzo bedzie bolalo)ze ten jegomosc wypalil sie
                > seksualnie i stad ta cala heca. Ona chciala zapewne zrobic ten krok juz dawno
                > tylko czekala az dzieci troche podrosna. Jak chcecie cos wiedziec o tych
                > sprawach to sie mnie pytajcie.
                > Pozdr, Imagine.
                Jezeli chdzi o zycie seksualne to bylo bardzo udane, jeszcze duzo moge....
    • Gość: babariba To jeszcze nie powód do zmartwień IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 13.11.02, 00:53
      Gość portalu: bob3 napisał(a):

      > Po 23 latach malzenstwa zona chce odejsc , poznala b.bogatego faceta. Lubi
      lukxus dotychczas sama na niego pracowala jako pielegniarka ( ciezka praca)
      Moje dowody milosci do niej nie przemawiaja. Jak mam o nia walczyc? Czy moge
      faceta wziac na rozmowe? Pomozcie. To sie dzieje w Niemczech, mamy 2
      synow 23l. i 11 l.
      ***********************************

      Ty się nie martw, jak ona pójdzie, będziesz miał dosyć zmartwień, jak zechce
      wrócić
      pzdr
    • Gość: Miriam Re: Ratujcie zona chce odejsc ode mnie :( IP: 212.160.135.* 13.11.02, 16:16
      Hej, z facetem nie radzę rozmawiać, bo po pierwsze obciach dla Ciebie, po
      drugie obciach dla żony i dla Was obojga, no i obciach dla faceta, którego
      stawia się w roli potwora. Być może tak go postrzegasz, ale o tym trzeba
      milczeć. Trzeba przyjrzeć się żonie, im więcej zachowasz spokoju i przyjaźni
      (wiem, że to trudno) tym lepiej dla Waszego związku. Żadnych wyrzutów! Ani też
      próśb. Spróbuj zmienić swoje zachowanie, nie sztucznie, ale przemyśl, jakie
      sygnały, które zapewne Twoja żona wysyłała do Ciebie - pomijałeś.
      Może być, że to Jej chwilowe zauroczenie...
      Czy między nimi rzeczywiście jest wszystko takie słodkie? zaobserwuj.


      Pozdrawiam

      Miriam

      ps. Moja skrzynka miriamfirst - nieczynna, ktoś ją wypatroszył i zmienił dane i
      hasło. Niech go Pan Bóg kochasmile

      ps2 Tak naprawdę chce odejśc, czy - sorry - założyłeś watek "na rybę"?
      • Gość: bob3 Re: Ratujcie zona chce odejsc ode mnie :( IP: *.proxy.aol.com 13.11.02, 22:05
        Gość portalu: Miriam napisał(a):

        > Hej, z facetem nie radzę rozmawiać, bo po pierwsze obciach dla Ciebie, po
        > drugie obciach dla żony i dla Was obojga, no i obciach dla faceta, którego
        > stawia się w roli potwora. Być może tak go postrzegasz, ale o tym trzeba
        > milczeć. Trzeba przyjrzeć się żonie, im więcej zachowasz spokoju i przyjaźni
        > (wiem, że to trudno) tym lepiej dla Waszego związku. Żadnych wyrzutów! Ani
        też
        > próśb. Spróbuj zmienić swoje zachowanie, nie sztucznie, ale przemyśl, jakie
        > sygnały, które zapewne Twoja żona wysyłała do Ciebie - pomijałeś.
        > Może być, że to Jej chwilowe zauroczenie...
        > Czy między nimi rzeczywiście jest wszystko takie słodkie? zaobserwuj.
        >
        >
        > Pozdrawiam
        >
        > Miriam
        >
        > ps. Moja skrzynka miriamfirst - nieczynna, ktoś ją wypatroszył i zmienił dane
        i
        >
        > hasło. Niech go Pan Bóg kochasmile
        >
        > ps2 Tak naprawdę chce odejśc, czy - sorry - założyłeś watek "na rybę"?
        Cholera chce odejsc, dziekuje Ci za madre rady, ja uwazalem ze powinem z
        facetem porozmawiac, ale przekonales mnie ze to bez sensu. Ale wyczulem ze tez
        sie wacha, a to dobry znak. Chyba masz racje musze czekac na jej sygnaly i nie
        robic zadnych wyzutow. Pozdrawiam
        • Gość: jaski Re:Skad u Ciebie aol proxy w Niemczech? IP: 64.37.254.* 14.11.02, 00:25
    • jaceq No popatrz pan, a moja nie chce odejść... 13.11.02, 22:31
      ...a tak się staram...
      • Gość: Miriam Re: No popatrz pan, a moja nie chce odejść... IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 23:45
        jaceq napisał:

        > ...a tak się staram...


        Pewnie - nieprawda!smile jakbys się bardzo starał, to by sobie poszła...
        Chyba, że jesteś "czarujacy i upojny" dla Niej. Wciąż, mimo upływających lat.
        To trzymaj Ją i dziekuj Bogu, że masz kogoś, kto będzie z Tobą - we wszystkich
        terminach, szczególnie tych złych, to jest qrcze, niesamowicie ważne.

        Pozdr.,

        Miriam
        • psycholog.w On placków nie umnie też i smażyć? a! dlatego! 14.11.02, 00:49
          Gość portalu: Miriam napisał(a):

          > jaceq napisał:
          >
          > > ...a tak się staram...
          >
          >
          > Pewnie - nieprawda!smile jakbys się bardzo starał, to by sobie poszła...
          > Chyba, że jesteś "czarujacy i upojny" dla Niej. Wciąż, mimo upływających lat.
          > To trzymaj Ją i dziekuj Bogu, że masz kogoś, kto będzie z Tobą - we
          wszystkich
          > terminach, szczególnie tych złych, to jest qrcze, niesamowicie ważne.
          >
          > Pozdr.,
          >
          > Miriam


          ja też się staram i też znikają!
        • d_nutka Re: No popatrz pan, a moja nie chce odejść... 14.11.02, 07:43
          Gość portalu: Miriam napisał(a):

          > jaceq napisał:
          >
          > > ...a tak się staram...
          >
          >
          > Pewnie - nieprawda!smile jakbys się bardzo starał, to by sobie poszła...
          > Chyba, że jesteś "czarujacy i upojny" dla Niej. Wciąż, mimo upływających lat.
          > To trzymaj Ją i dziekuj Bogu, że masz kogoś, kto będzie z Tobą - we
          wszystkich
          > terminach, szczególnie tych złych, to jest qrcze, niesamowicie ważne.
          >
          > Pozdr.,
          >
          > Miriam


          a to wyżej kto napisał?
          ta "błyskotliwość" inteligencji jest własciwa raczej dla tego co od ciebie nie
          chce odejść.ale pewnie te dwie błykotliwe błyskotliwosci razem dają całą
          błyskotliwą perełkę a jedn aperełkę podobno trzeba wrzucić spowrotem do morza
          bo przynosi nieszczęście.tako rzecze kabała.
    • oszolom2002 Gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.11.02, 00:16
      niech pan zmieni orientacje seksualna, wtedy beda odchodzic o pana chlopcy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja