Gość: niewazne
IP: *.wlfdle1.on.wave.home.com
09.10.01, 02:31
Lysiakowi za komuny zylo sie bardzo dobrze.Jak malo jakiemu pisarzowi.
Jezdzil Peogeut'em (za komuny! wyobrazacie sobie?),mial ciepla posadke na
uczelni,wspaniale duze mieszkanie z najwieksza prywatna biblioteczka w Polsce!!
i co najciekawsze jego ksiazki sprzedawaly sie jak malo jakiego autora za
komuny.Przeciez pamietam,ze dostac je mozna bylo wszedzie,w ogromnych
nakladach! To strasznie nieuczciwy czlowiek co nie zmienia faktu,ze pisarzem
jest dobrym.Klamstwo,ktorym tak sie brzydzi jest zarazem jego najwieksza
wada.To cwaniaczek udajacy "swietego" i niczym nie skarzonego.To
antykomunista,ktory nigdy nie walczyl z komuna! To czlowiek,ktory swoje
prawicowe sympatie ujawnil dopiero po 89' roku! Nie mial on zadnych zaslug w
walce z komuna! To przede wszystkim kanciarz,probujacy oczarnic
wszystkich,ktorzy rzeczywiscie walczyli z PRL'em.Oczywiscie,ze Michnik nie jest
swiety,ale napewno bardziej zasluzony w walce z komunizmem niz Lysiak.Michnik
do jasnej cholery siedzial w wiezieniu za dupe Lysiaka! Waldemar Lysiak to
zwykly tchorz,ktory tchorzostwem sie brzydzi.Nie dajcie sie oglupic,bo
zdolnosci oglupiajace to Lysiak napewno posiada.