heheh Jaroslaw political animal

06.02.06, 18:22
Az przyjemnie sie czyta. Zeby takich wiecej bylo w elitach politycznych, o
swiatopogladach zroznicowanych rzecz jasna. Od razu swiat bylby piekniejszy, a
dyskusje ciekawsze.

serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,3147234.html
    • dachs I ta rączka twarda.... 06.02.06, 19:20
      "Tą szczęśliwą, czasem twardą, a jednocześnie życzliwą ręką nawet Rokitę bym
      doprowadził do stanu takiego jak trzeba."

      I ta żelazna konsekwencja:

      "- Nie, bo absolutnie nie ma żadnych powodów, żeby sądzić, że kogoś rejestrowano
      w sposób nieprawdziwy jako agenta.

      Skąd Pan to wie?

      - Bo nigdy się z niczym podobnym nie spotkałem.

      A prof. Wiesław Chrzanowski, który był na liście Macierewicza?

      - Moje panie, odmawiam dalszej dyskusji na te tematy. Ja nie jestem instytucją
      lustracyjną. "

      faaaajny jest.
      • rycho7 latwizna 06.02.06, 19:25
        dachs napisał:

        > "- Nie, bo absolutnie nie ma żadnych powodów, żeby sądzić, że kogoś rejestrowan
        > o
        > w sposób nieprawdziwy jako agenta.

        Dosc prosta sprawa. Zarejestrowanie wroga aby ukryc prawdziwego agenta. Urobek
        szedl na konto uparciuszka. No i teraz kara przyjdzie automatycznie z IPN. Ale
        radocha.

        Juz sie boisz Borsuczku?
        • dachs Re: latwizna 06.02.06, 19:40
          no, po prostu drżę bo sobie wyobraziłem, że to Ty mógłbyś interpretować moją teczkę.
          • rycho7 obrazasz moje uczucia religijne 06.02.06, 20:33
            dachs napisał:

            > no, po prostu drżę bo sobie wyobraziłem, że to Ty mógłbyś interpretować moją te
            > czkę.

            Pomawianie mnie o ipeenizm wymaga zastosowania metod Torquemady. Mnie sie nie
            chce jednak w tej sprawie kiwnac palcem.
            • dachs Re: obrazasz moje uczucia religijne 06.02.06, 21:11
              a pomawianie mnie o drżenie przed IPN-em to metody kaczora. Jak Ci się
              Torquemada nie podoba, to sie w inne piórka stroj.
              • rycho7 cel uswieca srodki 06.02.06, 22:51
                dachs napisał:

                > Jak Ci się
                > Torquemada nie podoba, to sie w inne piórka stroj.

                To nie takie latwe. Mnie sie nie podobaja cele tego katabasa. Co do metod to nie
                wypada wspolczesnie aby sie podobaly. Moze by i mnie sie podobaly metody ale sie
                strasznie trzeba napracowac. Nie potrafie w sobie wskrzesic az takiego
                entuzjazmu. Wyobraz sobie ile sie trzeba napracowac aby zrobic sobie pedzel z
                klakow borsuka. Wyrywac tak po wlosku. Kupie w sklepie bez takiego wysilku.
      • patience Re: I ta rączka twarda.... 06.02.06, 20:13
        A zeby tak Donald Task z Rokita Wcielonym potrafili spojrzec z dystansem na
        samych siebie zamiast oglaszac powstanie, na ktore nikt nie pojdziewink
        • dachs Re: I ta rączka twarda.... 06.02.06, 20:23
          patience napisała:

          > A zeby tak Donald Task z Rokita Wcielonym potrafili spojrzec z dystansem na
          > samych siebie zamiast oglaszac powstanie, na ktore nikt nie pojdziewink

          Wystarczy, że wielki kaczor patrzy na nich z dystansem.
          A tu bardzo dobry artykuł Bratkowskiego z Rzepy.
          Ponieważ tutejsi tchórze boję się teraz wziac Rzepę do ręki, pozwalam sobie
          wkopiować.
          ***
          Jako podatnik

          A gdybyśmy przez jakiś czas nie pokazywali polityków i nie rozmawiali z nimi?
          Tak, piszę jako jeden z podatników. To my utrzymujemy państwo i w administracji
          milej widzimy państwowców niż wiernych synów partii, wszystko jedno której.
          Dlatego nie zaakceptujemy sytuacji politycznej, w której ktokolwiek, nawet w
          dwóch osobach, może powiedzieć jak Ludwik XIV: "państwo to JA". Owszem, to nie
          lada wyczyn podporządkować sobie agentury polityczne Rosji, które otwarcie
          głosowały zgodnie z jej interesem, wbrew interesowi kraju. Ale to nie jest
          uczciwa demokracja, to raczej chwilowy jej koniec. Zobaczymy, jak przebiegnie
          rozbiór Polski między PiS, Samoobronę i LPR; Putina czemuś ta dzisiejsza Polska
          rozczula... Nawet jeśli sejmowa maszynka do głosowania nada wieczność władzy
          Kaczyńskich (co wcale możliwe), to nie są, jak zauważył Krzysztof Piesiewicz,
          Kaczyńscy lat 90., autorzy ciekawych tekstów. "Społeczeństwa obywatelskiego" nie
          ma już nawet w ich słowniku. Wraca nowe: partia znów rządzi samowładnie ze
          swoimi "stronnictwami sojusznicznymi". Tamta przez całe panowanie musiała
          pacyfikować dziennikarzy; my już dziś słyszymy, że są wśród nas ci lepsi i
          gorsi. Winszuję wojny z dziennikarzami. Rydzyk ich zastąpi?

          Już oficjalnie, jak w PRL, rząd administruje, partia rządzi. Maszynka do
          głosowania ma karnie przyjąć ponad sto ustaw, choć każdą należałoby poddać
          otwartej dyskusji przynajmniej z fachowcami i krytycznie prześwietlić.
          Widzieliśmy już, jak konsultowano bzdurną ustawę medialną. Obecność Platformy,
          wolnej od knebla, niewiele pomoże; pokazano jej ostatnio, jak bardzo ma się nie
          liczyć. Ba, "swój" Sellin się nie liczył. Tego nawet aksamitny premier nie
          zagłaszcze.

          Premierowi, urzędnikowi z taktem, winniśmy uznanie za to, że podjął francuską
          inicjatywę europejskiego sojuszu gazowego. Ale zabrał też głos na temat, w
          którym, delikatnie mówiąc, nie jest specjalistą, a pomysł likwidacji Rady
          Polityki Pieniężnej to groźba innej katastrofy - prawie jak powódź. PiS nie
          wygrało mądrością fachowców, lecz zręcznością marketingu i przebiegłością
          "starszego" z braci, więc pozyskawszy cudzego fachowca, jak Zyta Gilowska, warto
          z niej korzystać. Ale wraca nowe: już sama władza wyposaża w rację.

          Jeśli jednak rząd ma administrować, to niech partia weźmie sobie Dorna. Nigdy
          niczym nie administrował, na policji się nie zna. Sama pewność siebie i "chęć
          szczera" nie wystarczą, jeśli kto nie panuje nad językiem; o zastępcy z
          odpowiednim doświadczeniem nie napiszę dobrze, by mu nie zaszkodzić. Partia,
          niestety, wie, co robi: wrócił ze zsyłki gen. Adam Rapacki, którego SLD się
          pozbył dla kontroli nad Centralnym Biurem Śledczym, ale teraz twórca CBŚ jest
          widać za dobry, by wrócić tam, gdzie powinien.

          A gdybyśmy przez jakiś czas polityków, którzy wypowiedzieli wojnę dziennikarzom,
          nie pokazywali i nie rozmawiali z nimi? Byłoby wreszcie miejsce w mediach dla
          tylu ciekawych ludzi! Oto Wojciech Misiąg zna się w Polsce najlepiej na
          budżecie, a rozpoznał i strefę olbrzymich środków pozabudżetowych, tajemniczą i
          poza kontrolą. Andrzej Piekara zna się jak nikt na administracji, także
          samorządowej (był przeciw kosztownemu idiotyzmowi mnożenia szczebli
          administracji państwowej, kiedy cały świat spłaszcza struktury zarządzania);
          Mirosław Dakowski - na poszanowaniu energii. Kiedyś tak na systemach podatkowych
          znał się inny mój przyjaciel, zmarły przedwcześnie Andrzej Komar... Spieszmy się
          korzystać z fachowców, tak prędko odchodzą - że strawestuję cudownego Twardowskiego.

          Tysiące ludzi niemal odruchowo oddało serce tym, co przetrwali w dramacie
          katowickim. Ci lekarze, te szpitale, ci strażacy... Teraz pora zadbać i o
          wojewódzkie sztaby kryzysowe. Z programami koordynacji dla różnych katastrof.
          Ich rodzaje znamy, schemat organizacji działań można zaplanować. Żeby różne,
          pełne poświęcenia służby nie wchodziły sobie wzajem na głowę, a
          najpotrzebniejszy sprzęt był od razu. Zwłaszcza że teraz już nawet SMS do TVN24
          ostrzegają przed nową groźbą: powodzią. Są fachowcy, byle ich kto słuchał. A nie
          ma ani polderów gromadzących nadmiary wody, ani kanałów odprowadzających; wały
          marnieją, bo gospodarce wodnej zawsze brakuje pieniędzy. I akurat jej -
          odrębnej, fachowej władzy.
          • andrzejg no właśnie,coś ten Putin miły nad wyraz 07.02.06, 05:25
            dachs napisał:

            > Putina czemuś ta dzisiejsza Polska rozczula...

            a wcieraj mi ,że co niektórzy nie są powiązani z agenturami Rosji.
            Skąd ta nagła miłość.Przeciez nie w wyniku katastrofy budowlanej i współczucia.
            Te ugrupowania (a PiS dryfuje w ich stronę) jako antyeuropejskie będa miały
            poparcie Rosji, a do tego RM...czyzby te maszty to nie za friko?

            A.
      • jaceq Re: I ta rączka twarda.... 06.02.06, 21:16

        dachs przytoczył:

        > "Tą szczęśliwą, czasem twardą, a jednocześnie życzliwą ręką nawet Rokitę bym
        > doprowadził do stanu takiego jak trzeba."

        Onanista?

        _____________________________
        Jarosław Kaczyński: "Jestem zdecydowanym zwolennikiem poważnej dyskusji nad
        cenzurą obyczajową".
        • dachs Re: I ta rączka twarda.... 06.02.06, 21:35
          jaceq napisał:

          > Onanista?

          Chyba nie. Może ten owłosiony kark go bierze...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja