coś dla cz.owcy czyli story o kocie „odkurzacz’u”

07.02.06, 19:08
był to ja w chlewiku , i przysiadła się starsza dama..(hospital-ex-
pielęgnierka), przychodzi ab und zu na piwoncje ...czyli od czasu do czasu..
zawsze karmi tam zamieszkałe koty ( na tarasie i w krzakach otaczających
chlewik)......
dialog ::
ona: pan wie że kocham zwierzęta..
ja: o ! pani geniu (znam jej imię) to znaczy że i mnie , jam też zwierzak...
usmiechnęła się... i tak weszła w introduce......:
„wie pan ,obok wielu zwierząt , mam parę kotów ,ale jeden jest super”....
ja : ?
otóż , gdy byłam chora , on siadał na mojej pierś-klatce , tak ogrzewał
mnie ,aż wyszłam z opresji...
ja: a jak on się zwie, bo wiem ,że pani zwierza mają swoje imia..
ona :„odkurzacz”
?
ona : bo gdy włączam odkurzacz , to wszystkie inne koty spier’dalają , a on
kładzie się na dywanie i czeka bym go ssawką odkurzyła....przewraca się na
boki a nawet plecy , nadstawiając różne obszary swego ciała..lubi to
pasjami....no i stąd odkurzacz.....
ja : kelner ! proszę jeden chmiel dla tej pani....
-------

PS - to z zycia wzięte , fotografa przy tym nie było...
-------------
pieprzone cywile

    • wikul Re: coś dla cz.owcy czyli story o kocie „od 07.02.06, 19:23
      To ten ?

      www.onlinewahn.de/b18.jpg
      • v_2 Re: coś dla cz.owcy czyli story o kocie „od 07.02.06, 19:53
        LOL
        • patience Re: coś dla cz.owcy czyli story o kocie „od 07.02.06, 20:08
          hehe wierze. Moj poluje na ssawke. Nie probowalam go odkurzac ale niewykluczone
          ze sprobuje big_grinbig_grinbig_grin
          • owca_czarna Re: coś dla cz.owcy czyli story o kocie „od 07.02.06, 20:24
            patience napisała:

            > hehe wierze. Moj poluje na ssawke. Nie probowalam go odkurzac ale niewykluczone
            > ze sprobuje big_grinbig_grinbig_grin

            Hehehehe Myślałam, że Odkurzacz, bo duzo je! smile)

            Patience , mojego bokserka ajakże! też odkurzałam! Zwiewał po kątach, ale tylko
            do czasu, bo jak mu się znudziło, to zaczynał atakować ssawkę. Niestety ssawka
            skończyła w śmieciach, bo kiedyś rozprawił się z nią, gdy bezrobotna leżała w
            szafie smile))


            Abprallu dzięki, ale fajną masz znajomą smile) A niedawno mój półznajomy
            powiedział, że też lubi koty, tylko, hahahahahahahahahahahah że trochę długo
            się gotują smile)))))))))))

            owca_czarna
Inne wątki na temat:
Pełna wersja