imagiro 08.02.06, 19:46 i innych wierzacych w misyjne powolanie obroncow praw naturalnych ... ktos kiedys dobrze powiedzial, ze bycie konserwatysta graniczy z choroba umyslowa ... www.armchairsubversive.com/ Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
rycho7 stane w obronie borsuczka... 08.02.06, 20:28 imagiro napisał: > bycie konserwatysta graniczy z choroba umyslowa ... Problem polega na definicji normalnosci. Ona zawsze graniczy z choroba umyslowa. Jak na borsuczka slabiutki argumencik. Borsuczek zawsze graniczy z choroba umyslowa. po tzw. pozytywnej stronie. Znaczy sie jest normalny katol. Odpowiedz Link Zgłoś
imagiro Re: stane w obronie borsuczka... 08.02.06, 20:51 acha, nienormalny katol znaczy normalny katol ... hm ... Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Acha 08.02.06, 20:59 imagiro napisał: > acha, nienormalny katol znaczy normalny katol ... hm ... Pojecie katol zawiera w sobie juz pewna dewiacje. Niestety musze Cie zmartwic. Oznacza to 80 procent tzw. spoleczenstwa polskiego. Uwazasz, ze 80 procent to dewianci? Z mojego punktu widzenia 80 procent to juz dostateczna obelga wobec borsuczka. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: stane w obronie borsuczka... 08.02.06, 20:58 rycho7 napisał: > Problem polega na definicji normalnosci. Rzekłbym, że problem JEST z ww definicją. Dlatego to tak wszechprzenikające jest działanie § 22: "Tylko osoba nie uważająca się za w pełni normalną może być za takową uznana". _____________________________ Jarosław Kaczyński: "Jestem zdecydowanym zwolennikiem poważnej dyskusji nad cenzurą obyczajową". Odpowiedz Link Zgłoś