O tym jak FAQ wpływa na stanowisko Unii :)

16.02.06, 11:37
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3165619.html
Nie przeprosi, bo:

Stwierdza ona m.in., że wolność prasy nie może być kwestionowana przez
kogokolwiek, nawet jeżeli czuje się on obrażony tym, co zostało powiedziane
lub napisane. I że jedyną drogą dochodzenia swoich praw - w tym żądania
przeprosin - jest droga sądowa przewidziana w legislacjach narodowych i
unijnych.
    • hasz0 Re: O tym jak FAQ wpływa na stanowisko Unii :) 16.02.06, 12:12
      Sodowa cyka - logika pika!

      "Należy okazać szacunek dla różnych religii,
      -------->
      ale oczekujemy od nich wykazania się tolerancją dla naszych wartości
      podstawowych".

      HASZCZ#####: Unijny Kwatyfikator Zdań Ogórka Gazetowo-Wybiórczego!
      • hymen Re: O tym jak FAQ wpływa na stanowisko Unii :) 16.02.06, 14:10
        hasz0 napisał:

        > Sodowa cyka - logika pika!
        >
        > "Należy okazać szacunek dla różnych religii,
        > -------->
        > ale oczekujemy od nich wykazania się tolerancją dla naszych wartości
        > podstawowych".
        >
        > HASZCZ#####: Unijny Kwatyfikator Zdań Ogórka Gazetowo-Wybiórczego!

        Twierdzisz, że nasz szacunek uzależniony jest od tolerancji w stosunku do nas,
        jest wybiórczym kwantyfikatorem?
        • karlin Jeśli 16.02.06, 14:17
          nasz szacunek wobec innych ma być uzależniony od ich toleracji dla naszego prawa
          do braku okazywania im szacunku, to skąd ten brak zrozumienia dla ich reakcji?
          • hymen Re: Jeśli 16.02.06, 14:23
            Ano stąd, że nasz szacunek i rozumienie tolerancji oparte jest na zupełnie
            innych podstawach. Reakcje są wtedy niezrozumiałe dla nas, dla nich są
            oczywiste.
            • karlin Re: Jeśli 16.02.06, 14:30
              To po co się domagać od nich czegoś, czego podobno i tak nie zrozumieją?

              A poza tym - potwierdzasz, że "nasz" szacunek i rozumienie tolerancji pozwala na
              taką konstrukcję logiczną, jaką przedstawiłem w poprzednim poście?

              • hymen Re: Jeśli 16.02.06, 14:35
                karlin napisał:

                > To po co się domagać od nich czegoś, czego podobno i tak nie zrozumieją?

                Jeśli usłyszysz, gdzieś w drodze po nieznanym terenie, wycofaj się, wycofasz
                się dopiero, gdy zrozumiesz, dlaczego masz się wycofać?

                >
                > A poza tym - potwierdzasz, że "nasz" szacunek i rozumienie tolerancji pozwala
                n
                > a
                > taką konstrukcję logiczną, jaką przedstawiłem w poprzednim poście?

                Raczej nie, wyciągam wnioski z konstrukcji. Według mnie, chyba kwantyfikator
                jest niepotrzebny.
                • karlin Re: Jeśli 16.02.06, 14:39
                  Nie kręć.

                  Pozrozumienie wymaga wspólnoty aksjomatycznej przynajmniej na poziomie pojęć
                  podstawowych. A na pewno w odniesieniu do pojęć użytych w komunikacie.

                  Twierdzisz, że takiej wspólnoty nie ma.

                  Co proponujesz?
                  • hymen Re: Jeśli 16.02.06, 14:56
                    karlin napisał:

                    > Nie kręć.

                    Nie kręcę, meandry.

                    >
                    > Pozrozumienie wymaga wspólnoty aksjomatycznej przynajmniej na poziomie pojęć
                    > podstawowych. A na pewno w odniesieniu do pojęć użytych w komunikacie.

                    No dobrze, ale temat był ściśle ograniczony do:

                    > "Należy okazać szacunek dla różnych religii,
                    > -------->
                    > ale oczekujemy od nich wykazania się tolerancją dla naszych wartości
                    > podstawowych".

                    czyli bez problemu porozumiesz się ze mną, z zainteresowanymi stronami już
                    trudniej.

                    >
                    > Twierdzisz, że takiej wspólnoty nie ma.
                    >
                    > Co proponujesz?

                    Szacunek jako wartość bezwzględną.
                    • karlin Re: Jeśli 16.02.06, 15:03
                      Byłeś przeciw publikacji karykatur?
                      • hymen Re: Jeśli 16.02.06, 15:20
                        karlin napisał:

                        > Byłeś przeciw publikacji karykatur?

                        Zależy w jakim sensie, jeśli w dosłownym - tak, jeśli w formie prawnego zakazu -
                        nie.
                        • karlin Re: Jeśli 16.02.06, 15:25
                          A co to za różnica?
                          • hymen Re: Jeśli 16.02.06, 15:28
                            W pierwszym przypadku karykatury się pojawią i podlegają sądowej ocenie, w
                            drugiej nie pojawiają się w ogóle, na podstawie nieznanej mi decyzji cenzora.
                            • karlin Re: Jeśli 16.02.06, 15:32
                              Znowu się zaplątałeśsmile

                              Napisałeś:

                              "Zależy w jakim sensie, jeśli w dosłownym - tak, jeśli w formie prawnego zakazu -
                              nie."

                              A teraz do sądu odsyłasz. A na jakiej podstawie sąd ma to osądzić, jeśli żadnego
                              prawnego zakazu nie będzie?
                              • hymen Re: Jeśli 16.02.06, 15:44
                                karlin napisał:

                                > Znowu się zaplątałeśsmile

                                Nie.

                                >
                                > Napisałeś:
                                >
                                > "Zależy w jakim sensie, jeśli w dosłownym - tak, jeśli w formie prawnego
                                zakazu
                                > -
                                > nie."
                                >
                                > A teraz do sądu odsyłasz. A na jakiej podstawie sąd ma to osądzić, jeśli
                                żadneg
                                > o
                                > prawnego zakazu nie będzie?

                                Nie widzisz możliwości popełnienia czynu niekaralnego, który w konsekwencji
                                przynosi prawne skutki? Zwolniłbyś np z odpowiedzialności ustawodawcę, który
                                wyprodukował ustawę, przynoszącą straty materialne?
                                • karlin Re: Jeśli 16.02.06, 15:57
                                  Przynudzasz.

                                  Prawo - jakie?, karne czy cywilne - działające wstecz?

                                  Nie kombinujsmile

                                  Leseferyzm prawny, którego jesteś jak się zdaje wyznawcą, pomijając już
                                  nadużycia, jakie popełniasz, prowadzi donikąd.

                                  A może inaczej - Europa przekona się dokąd.

                                  To tyle.
                                  • hymen Re: Jeśli 16.02.06, 16:00
                                    karlin napisał:

                                    > Przynudzasz.

                                    To brak argumentów.

                                    > Prawo - jakie?, karne czy cywilne - działające wstecz?
                                    >
                                    > Nie kombinujsmile

                                    Nie kombinuję, prawo cywilne.

                                    >
                                    > Leseferyzm prawny, którego jesteś jak się zdaje wyznawcą, pomijając już
                                    > nadużycia, jakie popełniasz, prowadzi donikąd.
                                    >
                                    > A może inaczej - Europa przekona się dokąd.
                                    >
                                    > To tyle.

                                    A coś o tym nadużyciu?
                                    • karlin Re: Jeśli 16.02.06, 16:15
                                      Prawo działające wstecz?

                                      Nie ma takiej konstrukcji jak karalność czynu niekaralnego.

                                      Naruszenie KC jest naruszeniem prawa, a więc czynnością zabronioną. Twoje wywody
                                      o czynie niekaralnym mają się do tego nijak.

                                      I dobrze wiesz, że żaden sąd nie zasądziłby w chwili obecnej w Europie od
                                      jakiejkolwiek gazety znaczącego - czyli skutecznie zniechęcającego do dalszych
                                      tego typu czynów, odszkodowania za karykaturę.

                                      Czyli - twoje wywody są delikatnie mówiąc, nadużyciem, bowiem doskonale znasz
                                      bezproduktywność takich postulatów.


                                      • hymen Re: Jeśli 16.02.06, 16:27
                                        karlin napisał:

                                        > Prawo działające wstecz?

                                        Popełniasz nadużycie smile W sądzie zawsze ocenia się czyny, które miały miejsce w
                                        przeszłości. Znasz sprawę o czyn, który ma nastąpić?

                                        >
                                        > Nie ma takiej konstrukcji jak karalność czynu niekaralnego.

                                        Podałem Ci przykład. Poza tym istnieje cała przogromna sfera odpowiedzialności
                                        cywilnej.

                                        >
                                        > Naruszenie KC jest naruszeniem prawa, a więc czynnością zabronioną. Twoje
                                        wywod
                                        > y
                                        > o czynie niekaralnym mają się do tego nijak.

                                        Czy rozwód jest czynnością zabronioną? Jest to jednak regulowane prawem
                                        cywilnym. A umowa?

                                        >
                                        > I dobrze wiesz, że żaden sąd nie zasądziłby w chwili obecnej w Europie od
                                        > jakiejkolwiek gazety znaczącego - czyli skutecznie zniechęcającego do dalszych
                                        > tego typu czynów, odszkodowania za karykaturę.

                                        Skąd wiesz? Czy jakiś Arab mieszkający w Europie wystąpił na drogę prawną? Czy
                                        Jakieś państwo w imieniu swoich obywateli wystąpiło z czymś takim?

                                        >
                                        > Czyli - twoje wywody są delikatnie mówiąc, nadużyciem, bowiem doskonale znasz
                                        > bezproduktywność takich postulatów.

                                        Jednak Nieznalską postawiono przed sądem, więc chyba można.
                                        • karlin Re: Jeśli 16.02.06, 16:33
                                          Nie błaznuj, bo widzę, że udajesz nieznajomość pojęcia "prawo nie działa wstecz".

                                          I tylko jedno doprecyzowanie, a dalej pacykuj sam.

                                          "Naruszenie praw chronionych przez KC jest naruszenierm prawa, a więc czynnością
                                          zabronioną".

                                          • hymen Re: Jeśli 16.02.06, 16:39
                                            karlin napisał:

                                            > Nie błaznuj, bo widzę, że udajesz nieznajomość pojęcia "prawo nie działa
                                            wstecz
                                            > ".
                                            >
                                            > I tylko jedno doprecyzowanie, a dalej pacykuj sam.
                                            >
                                            > "Naruszenie praw chronionych przez KC jest naruszenierm prawa, a więc
                                            czynności
                                            > ą
                                            > zabronioną".

                                            Kto ma to stwierdzić? Cenzor?


                                            A ja myślę, że pod znane nam obu pojęcia podstawiasz rzeczy według własnego
                                            uznania i potrzeb. Nie wiem jedynie co oznacza "pacykuj"?
                                            • hymen I żeby Cię nie pozostawiać w błędnym 16.02.06, 19:26
                                              przeświadczeniu, zwracam Ci uwagę na:

                                              Nie ma mowy o działaniu prawa wstecz, gdyż zgodnie z prawdą napisano, że do
                                              zgłoszenia sprawy do sądu istnieją w prawie europejskim (również w polskim)
                                              odpowiednie zapisy by to zrobić. Jest mowa, gdyby kodeksowo zabronić
                                              zamieszczania karykatury w gazetach, bo takiego zapisu nie ma.

                                              W konkretnym przypadku karykatur sprawa dotyczy zbiegu dwóch rzeczy,
                                              kodeksowego obrażania i wolnego od zapisów konkretnego czynu. I to właśnie bez
                                              przerwy przekręcasz lub nie przyjmujesz do wiadomości
                    • nick.kertiz Szacunek dla osoby! 16.02.06, 15:45
                      > > Co proponujesz?

                      > Szacunek jako wartość bezwzględną.


                      Bezwzględnie należy szanować szanować osoby, zwłaszcza konkretne, znane z
                      imienia i nazwiska.

                      Wspomnijmy tu o szanownym Marcu Dutroux, ktoremu zgodnie z Twoja propozycją
                      bezwzględnie należy się szacunek.

                      Mniemam, że szanujesz (lub przynajmniej namawiasz innych do tego) Pana
                      Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, a sz0k-ujące nowinki o nim przyjmujesz z
                      dostateczna dawką zrozumienia, by nie naruszyły bezwględnego szacunku, jaki
                      należy sie osobie oraz (dodatkowo) byłej głowie państwa.

                      Ale po co jakieś tam ograniczenia. To tylko mi się roi, że szacunek należałoby
                      adresować (zgodnie z powyższymi przykładami) przede wszystkim do konkretnej
                      osoby. Podejrzewam, że jeśli to właśnie szacunek ma byc wartością bezwględną,
                      to należy pójśc nawet dalej niż szanowanie Marca Dutroux, szanować należy także
                      agresywny motłoch demolujący w islamskich stolicach przedstawicielstwa
                      dyplomatyczne.


                      Uwaga uzupełniająca: "w procesie belgijskiego mordercy-pedofila Marca Dutroux
                      uznała, że jest on winny uprowadzenia, maltretowania i wielokrotnego zabójstwa"
                      [źródło: wp.pl]. Odrzucam skandaliczna propozycję. Ja tym śmieciem gardzę,
                      szanuję Sabine Dardenne, ktora była jego ofiarą.

                      ____


                      Osobno w sprawie gierek słownych Karlina. Debile od terroryzowania (NIE! o
                      terroryzmie mówię tym razem, a o terroryzowaniu), to znaczy ci, którzy nie
                      potępiają wyraźnie (lub wręcz optują za tym) tego, że za odejście od własnej
                      religii zabija się odchodzącego, nie zasługują na żaden szacunek.

                      Nie trzeba też szacunku oczekiwać od nich (byłoby to śmiesznie
                      nierealistyczne), trzeba im pomagać. Również trzeba im pomagac w ten sposób, że
                      demonstruje sie im, jak poważnie traktujemy własne zasady, takie jak swoboda
                      krytyki, wolność słowa, kadencyjność organów władzy, itd.
                      • hymen Re: Szacunek dla osoby! 16.02.06, 15:50
                        nick.kertiz napisał:

                        > > > Co proponujesz?
                        >
                        > > Szacunek jako wartość bezwzględną.
                        >
                        >
                        > Bezwzględnie należy szanować szanować osoby, zwłaszcza konkretne, znane z
                        > imienia i nazwiska.

                        Owszem, szacunek nie oznacza jednak rezygnacji z ocen moralnych człowieka.
                        Inaczej, polega to na tym, że mordercę powieszę po sprawiedliwym procesie a nie
                        przed czy bez niego.
                        • nick.kertiz Ale bzdury 16.02.06, 16:10
                          > > Bezwzględnie należy szanować szanować osoby, zwłaszcza konkretne, znane z
                          >
                          > > imienia i nazwiska.


                          > Owszem, szacunek nie oznacza jednak rezygnacji z ocen moralnych człowieka.
                          > Inaczej, polega to na tym, że mordercę powieszę po sprawiedliwym procesie a
                          nie
                          >
                          > przed czy bez niego.


                          Niewiele napisałeś, ale bardzo bzdurnie niestety.

                          Sprawiedliwy proces należy sie mordercy (a uniewinnienie z braku dowodów, jesli
                          nie mamy dostatecznych dowodów) nie dlatego, że łajzę szanujemy (choć to może
                          miec miejsce, może się zdarzyć, że morderce szanujemy), ale dlatego, że
                          szanujemy WŁASNE zasady, ktore mogą byc akurat takie, że dają sie uzgodnic
                          tylko ze sprawiedliwym procesem.

                          Ale początek miałes jeszcze gorszy. Bo jeśli nie rezygnujemy z ocen moralnych,
                          to, cóż, może sie zdarzyc, że ktoś zasługuje na skrajnie negatywne oceny
                          moralne.

                          Poprawnie poslugujący się językiem powie: "X to bardzo zły czlowiek, szuja i
                          łajdak to mało powiedziane - X to po prostu dno moralne"

                          Bredzący powie: "X to bardzo zły czlowiek, szuja i łajdak to mało powiedziane -
                          X to po prostu dno moralne. Szanuję X-a"

                          Napisz wprost: "Szanuję Marca Dutroux, tego słynnego."
                          • hymen Re: Ale bzdury 16.02.06, 16:21
                            To mamy różne pojęcia o szacunku. Dla mnie szacunek dla drugiego człowieka jest
                            ściśle związany z jego sprawiedliwą ocenę. To coś innego niż szacunek dla jego
                            czynów, który tu usiłujesz mi wcisnąć.
                            • sen.dzia.li Pękasz? Czy jesteś facet z jajami? 16.02.06, 16:41
                              hymen:

                              > To mamy różne pojęcia o szacunku. Dla mnie szacunek dla drugiego człowieka
                              jest
                              >
                              > ściśle związany z jego sprawiedliwą ocenę. To coś innego niż szacunek dla
                              jego
                              > czynów, który tu usiłujesz mi wcisnąć.


                              Ale mi przeciez o to chodzi! WCALE nie namawiam Ciebie, bys napisał: >>szanuję
                              te najbardziej głośne czyny i "dokonania" Marca Dutroux<<.

                              Napisz od siebie: "Szanuję Marca Dutroux, własnie tego słynnego, a nie jakąś
                              przypadkową osobę noszącą dane nazwisko."

                              Pokaż, że nie pękasz i stać Cie na to, by postępowac zgodnie z własnymi
                              wypowiedziami w tym wątku, napisz to.
                              • hymen Jeśli tak Ci na tym zależy. 16.02.06, 16:46
                                sen.dzia.li napisał:

                                Szanuję Marca Dutroux, własnie tego słynnego, a nie jakąś przypadkową osobę
                                noszącą dane nazwisko i dlatego powinien on zostać powieszony. Po sprawiedliwym
                                wyroku. Żałuję jedynie, że w rzeczywistości nie zostanie on stracony.
                                • hymen Gwoli wyjaśnienia! 16.02.06, 16:49
                                  Twoje inicjały zostały w poście przypadkowo. To ja napisałem.
                                • sen.dzia.li a 16.02.06, 17:08
                                  hymen napisał:


                                  > Szanuję Marca Dutroux, własnie tego słynnego, a nie jakąś przypadkową osobę
                                  > noszącą dane nazwisko i dlatego powinien on zostać powieszony. Po
                                  sprawiedliwym
                                  >
                                  > wyroku. Żałuję jedynie, że w rzeczywistości nie zostanie on stracony.


                                  a wszystkich pedofili szanujesz? czy to właśnie ten, który - do czego zgodnie
                                  się obaj skłaniamy - zasłużył na czapę, tak Ci szczególnie zaimponował?

                                  Niby wiem, co odpowiesz, ale głosisz (i konsekwentnie wcielasz w życie) tu tak
                                  drastyczne propozycje, ze lepiej sie upewnić.
                                  • hymen a zamiast tworzyć, tym razem Ty napisz odważnie 16.02.06, 19:13
                                    Nie mam żadnego szacunku dla Marca Dutroux, własnie tego słynnego, a nie jakąś
                                    przypadkową osobę noszącą dane nazwisko i dlatego powinien on zostać
                                    natychmiast po złapaniu powieszony za jaja, tak aby długo zdychał


                                    i jeszcze jedno. Zdaje się, że jesteś przeciwnikiem kary śmierci więc podaję i
                                    drugą opcję:

                                    Nie mam żadnego szacunku dla Marca Dutroux, własnie tego słynnego, a nie jakąś
                                    przypadkową osobę noszącą dane nazwisko i dlatego powinien on zostać osądzony,
                                    skazany na 25 lat i zwolniony po 12 latach odsiadki.

                                    Tę drugą wersję możesz sobie modyfikować.
                                    • nick.kertiz A co to znowu za prowokacja? 16.02.06, 19:56
                                      > Nie mam żadnego szacunku dla Marca Dutroux, własnie tego słynnego, a nie
                                      jakąś
                                      > przypadkową osobę noszącą dane nazwisko i dlatego powinien on zostać
                                      > natychmiast po złapaniu powieszony za jaja, tak aby długo zdychał
                                      >
                                      >
                                      > i jeszcze jedno. Zdaje się, że jesteś przeciwnikiem kary śmierci więc podaję
                                      i
                                      > drugą opcję:
                                      >
                                      > Nie mam żadnego szacunku dla Marca Dutroux, własnie tego słynnego, a nie
                                      jakąś
                                      > przypadkową osobę noszącą dane nazwisko i dlatego powinien on zostać
                                      osądzony,
                                      > skazany na 25 lat i zwolniony po 12 latach odsiadki.
                                      >
                                      > Tę drugą wersję możesz sobie modyfikować.

                                      Od lat pisuję na tym forum i jestem znany z tego, że konsekwentnie bronię kary
                                      śmierci i takich smutnych, ale dumnych, symboli Ameryki, jak krzesło
                                      elektryczne i komora gazowa.

                                      Nie udawaj, że o tym nie wiesz.

                                      Ale proszę bardzo, zrobię, co chcesz. Faktycznie będę modyfikował drugą wersję,
                                      bo pierwsza (o wieszaniu za jaja zaraz po złapaniu) do niczego się nie nadaje.

                                      Proszę:

                                      Nie mam żadnego szacunku dla Marca Dutroux. Odnosi się to do tego słynnego
                                      pedofila, a nie jakiejś innej osoby noszącej to lub zbliżone nazwisko. Powinien
                                      on zostać osądzony. Najprawdopodobniej jest tak, że zasługuje on na to, by być
                                      skazanym na karę śmierci i byłoby to najlepsze rozwiązanie.

                                      To co, może wrócisz teraz do mojego postu zatytulowanego "a". Bo ja niby wiem,
                                      co odpowiesz, ale jest to tak skrajne wyznanie, ze lepiej sam to powiedz.
                                      • hymen He, he! Prowokacja powiadasz? 16.02.06, 20:16
                                        nick.kertiz napisał:

                                        > > Nie mam żadnego szacunku dla Marca Dutroux, własnie tego słynnego, a nie
                                        > jakąś
                                        > > przypadkową osobę noszącą dane nazwisko i dlatego powinien on zostać
                                        > > natychmiast po złapaniu powieszony za jaja, tak aby długo zdychał
                                        > >
                                        > >
                                        > > i jeszcze jedno. Zdaje się, że jesteś przeciwnikiem kary śmierci więc pod
                                        > aję
                                        > i
                                        > > drugą opcję:
                                        > >
                                        > > Nie mam żadnego szacunku dla Marca Dutroux, własnie tego słynnego, a nie
                                        > jakąś
                                        > > przypadkową osobę noszącą dane nazwisko i dlatego powinien on zostać
                                        > osądzony,
                                        > > skazany na 25 lat i zwolniony po 12 latach odsiadki.
                                        > >
                                        > > Tę drugą wersję możesz sobie modyfikować.
                                        >
                                        > Od lat pisuję na tym forum i jestem znany z tego, że konsekwentnie bronię
                                        kary
                                        > śmierci i takich smutnych, ale dumnych, symboli Ameryki, jak krzesło
                                        > elektryczne i komora gazowa.
                                        >
                                        > Nie udawaj, że o tym nie wiesz.

                                        Przepraszam, musiałem coś pomieszać.

                                        >
                                        > Ale proszę bardzo, zrobię, co chcesz. Faktycznie będę modyfikował drugą
                                        wersję,
                                        >
                                        > bo pierwsza (o wieszaniu za jaja zaraz po złapaniu) do niczego się nie nadaje.

                                        Nadaje się tak samo dobrze, jak Twoja prowokacja.

                                        >
                                        > Proszę:
                                        >
                                        > Nie mam żadnego szacunku dla Marca Dutroux. Odnosi się to do tego słynnego
                                        > pedofila, a nie jakiejś innej osoby noszącej to lub zbliżone nazwisko.
                                        Powinien
                                        >
                                        > on zostać osądzony. Najprawdopodobniej jest tak, że zasługuje on na to, by
                                        być
                                        > skazanym na karę śmierci i byłoby to najlepsze rozwiązanie.
                                        >
                                        > To co, może wrócisz teraz do mojego postu zatytulowanego "a". Bo ja niby
                                        wiem,
                                        > co odpowiesz, ale jest to tak skrajne wyznanie, ze lepiej sam to powiedz.

                                        Nie, dopóki nie odpowiesz na pierwszą moją prowokację. Dobrze, że karę śmierci
                                        mamy z głowy.
    • xiazeluka A właściwie dlaczego Parlament EU miał zajmować... 16.02.06, 14:37
      ...jakieś stanowisko???
      • karlin Powiem więcej 16.02.06, 14:42
        dlaczego Parlament UE w ogóle zabiera głos w sprawach wykraczających poza krój
        kolczyków dla krów w Unii?
        • hasz0 _________Sienkiewicz w "pustyni i w paszczy Unii"! 16.02.06, 14:52
          Kali jest wysokim Komisarzem Unii.
          Mam Nobla?
          • hymen Re: _________Sienkiewicz w "pustyni i w paszczy U 16.02.06, 14:59
            Tym razem nie. Unia stosuje zawiłą odwrotność Kalego. Stosunek do tej
            konkretnej sprawy jest poodobny dla ich i dla naszych religii i symboli.
            Inaczej jest, gdy o pedałów zahaczysz.
            • hasz0 Re: _________Sienkiewicz w "pustyni i w paszczy U 16.02.06, 15:14
              Fakt. Jeśli nie masz szacunku do moich symboli i zasad
              to mego szacunku do twoich symboli i twoich zasad będziesz mogł
              dochodzic w sądzie ale...w moim!
              To nie Kali?
              • hymen Re: _________Sienkiewicz w "pustyni i w paszczy U 16.02.06, 15:25
                Nie, gdyż zbytnio uprościłeś problem. Tzn napisałeś tak, jakby między jednymi
                symbolami i zasadami a drugimi nie było konfliktu. Dla ułatwienia dyskusji mogę
                przyjąć zasadę pisania, moje - twoje.
          • karlin Masz Nobla 16.02.06, 15:00
            laskę.

            Niestety, dynamitu.

            Bogini Kali ma 40 rąk.....


            smile
      • hymen Re: A właściwie dlaczego Parlament EU miał zajmow 16.02.06, 14:51
        xiazeluka napisała:

        > ...jakieś stanowisko???

        Bo lubi być potrzebny i wydaje mu się, że jeśli zajmie jakieś stanowisko to
        jest już potrzebny. Nie rozważałem tego problemu na wstępie smile
        • hasz0 Weźmy se te 90 mlrd € - ino jak? czy dadzą?/n 16.02.06, 14:57
          • hasz0 może im podrzucić mln dzikich gęsi po 90tys €? 16.02.06, 15:05
            • hasz0 bo za 1-ną sami dali 90tys €/n 16.02.06, 15:05
              • karlin Zakładasz hodowlę? 16.02.06, 15:07
                Fakt, rynek kaczek dziennikarsko zmonopolizowany.
              • hasz0 chyba nas stać w 38-u na 1-ą gęś? 16.02.06, 15:07
                • hasz0 Kaczek ci dostatek!/n 16.02.06, 15:08
    • patience Re: O tym jak FAQ wpływa na stanowisko Unii :) 16.02.06, 16:32
      uwazam ze gdyby sie czesciej nas sluchali, to Europa by byla szczesliwsza.
    • nick.kertiz Re: He, he! Prowokacja powiadasz 17.02.06, 06:48
      Prowokacją nazwałem to, za co przeprosiłeś, założyłem roboczo, że udajesz, że
      nie wiesz, ale

      > Przepraszam, musiałem coś pomieszać.


      ale w tej sytuacji założenie jest nieważne. Po prostu: ok, nie ma sprawy.


      > Nadaje się tak samo dobrze, jak Twoja prowokacja.


      Dobrze, NADAJE się do PRZERABIANIA dla mnie, lecz zgodnie z twoją sugestią
      (choć z innych powodów, niż sugerowane) wolałem modyfikować to drugie wyrażenie.

      Jaka moja prowokacja? Ja, w tym wątku zwłaszcza, piszę szczerze. Pokazuję, co
      oznacza, jakie ma konsekwencje obstawanie przy takich a nie innych pogladach,
      usiłuję Ciebie przekonać do ich niepodtrzymywania, a tym bardziej
      niezaangażowanych czytelników tej wymiany do przyjmowania innych (bliższych mi)
      pogladów.


      > Nie, dopóki nie odpowiesz na pierwszą moją prowokację. Dobrze, że karę
      śmierci
      > mamy z głowy.

      Jaką pierwszą? To wyrażenie z wieszaniem za jaja zaraz po złapaniu? O to chodzi?
      Mam bliżej tłumaczyć, dlaczego nie jest to to, co mógłbym zaakceptować?
      • hymen Re: He, he! Prowokacja powiadasz 17.02.06, 09:11
        Tu jest Twoja prowokacja, reszta jest jej konsekwencją:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=36911954&a=36935038
        nick.kertiz napisał:

        > Jaką pierwszą? To wyrażenie z wieszaniem za jaja zaraz po złapaniu? O to
        chodzi
        > ?
        > Mam bliżej tłumaczyć, dlaczego nie jest to to, co mógłbym zaakceptować?

        Piękna symetria.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja