Cud sie stal: BS obala liberalizm gospodarczy!

18.02.06, 17:31
Albo to cud, albo podstep nawiekszego swiatowego zlodzieja - Banku
Swiatowego, ktory glosi lewackie herezje, ze:
- trzeba wsprowadzic egalitazym i zmniejszyc nierownosci spoleczne, ktore ten
bank latami tworzyl i promowal; wszedzie, gdzie on wlazl wzrosla nedza.
- trzeba zwiekszyc wydatki panstwa na cele spoleczne - edukacje, opieke
medyczna itp;
- trzeba wzmocnic rzady i zwiekszyc redystrybucje dochodow - czyli odebrac
kapitalistom-zlodziejom to co ukradli spoleczenstwu i oddac biednym;
- i inne podobne "lewackie" herezje.
Mysle jednak, ze to zwykly starch przed zblizajaca sie swiatowa rewolucja.
Milej lektury na weekend zyczesmile.
www.marxists.org/subject/art/music/mp3/fr/Varsovienne.mp3
--
    • wikul Cud sie stal. 500 wolnych etatów dla bezrobotnych 18.02.06, 21:35
      ...a chętnych nie ma.

      Anna Krężlewicz 16-02-2006 ,

      Do prac przy porządkowaniu warszawskich ulic i zieleni Zarząd Oczyszczania
      Miasta chce zatrudnić aż 500 osób. Sęk w tym, że chętnych do takiej roboty
      brakuje. Nie zgłasza się też większość skazanych przez sądy na prace społeczne


      Zainteresowani ofertą bezrobotni powinni zgłaszać się do siedziby Zarządu
      Oczyszczania Miasta w Al. Jerozolimskich 11/19. Rozmowy kwalifikacyjne
      zaczynają się w najbliższy poniedziałek. Osoby, które pozytywnie przejdą
      rekrutację i badania lekarskie, wyruszą na miasto na początku kwietnia. Do ich
      zadań będzie należeć m.in. zamiatanie chodników i pielęgnowanie zieleni.

      To już kolejna tego typu rekrutacja, którą przeprowadza ZOM w ramach programu
      aktywizacji osób bez pracy "Nasza czysta Warszawa". Rok temu w naborze
      przewinęło się 2 tys. osób. Wiele z nich zrezygnowało, gdy poznali warunki
      finansowe (na początek można zarobić 1,2-1,5 tys. zł brutto) i charakter pracy.
      Ci, którzy się zatrudnili, nie zagrzali miejsca w ZOM: z 700-osobowej grupy
      zeszłorocznych rekrutów do dziś pracuje tylko 200. - Mamy bardzo dużą rotację
      pracowników - przyznaje Iwona Fryczyńska, rzecznik ZOM.

      Prace porządkowe na ulicach wykonują też osoby, które do robót społecznych
      skierowały za karę sądy. Przeciętny taki wyrok to 10-20 godzin miesięcznie.
      Kara trwa od jednego miesiąca do roku. Dziś w ZOM wyroki odpracowują w taki
      sposób 203 osoby ukarane m.in. za drobne kradzieże, ubliżanie policjantom czy
      niepłacenie alimentów. Jednak większość skazanych nigdy nie zgłasza się do
      odpracowywania kar.

      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3168592.html?nltxx=1077927&nltdt=2006-02-17-04-05

      Co na to lewicowe oszołomy ?
      • rycho7 sanatorium dla otylych kamienicznikow 20.02.06, 08:13
        wikul napisał:

        > przewinęło się 2 tys. osób. Wiele z nich zrezygnowało, gdy poznali warunki
        > finansowe (na początek można zarobić 1,2-1,5 tys. zł brutto) i charakter pracy.
        >
        > Co na to lewicowe oszołomy ?

        Niestety w odroznieniu od prawicowych bezmozgowcow potrafie stosowac
        rachunkowosc. Potrafie zamienic brutto na netto odprowadzajac haracz na trzecia
        Swiatynie Opatrznosci Bozej.

        Netto wystarczy na wynajecie mieszkania w Warszawie. Zarząd Oczyszczania Miasta
        mieszkan (hoteli robotniczych) nie gwaranuje oferujac prace
        bezrobotnym/bezdomnym. No chyba, ze prawodebile propaguja okradanie kamienicznikow.
        • monikaannaj Re: sanatorium dla otylych kamienicznikow 20.02.06, 09:32
          Netto wystarczy na wynajecie mieszkania w Warszawie. Zarząd Oczyszczania Miasta
          > mieszkan (hoteli robotniczych) nie gwaranuje oferujac prace
          > bezrobotnym/bezdomnym

          A to przeciez oczywiste ze lepiej byc bezrobotnym i nie miec na mieszkanie niz
          robotnym i nie miec na mieszkanie. Po prostu zawsze lepiej byc bezrobotnym, no -
          chyba ze za prace łopata ktos zaoferuje 4000 netto - wtedy można rozwazyc.
    • aurora.una socjalistyczne herezje Banku Swiatowego:)) 20.02.06, 06:26
      Widac globalne ocieplenie padlo im na mozg i przestrzazyli sie rewolicji. Za
      pozno, ona juz sie dokonala w AL.

      web.worldbank.org/WBSITE/EXTERNAL/NEWS/0,,contentMDK:20818951~pagePK:6425
      7043~piPK:437376~theSitePK:4607,00.html
      • aurora.una wklejam, bo nie wyszlo 20.02.06, 06:29
        Latin America Needs To Cut Poverty To Boost Growth
        Official Bank Web Sites

        February 14, 2006—A new World Bank report says Latin American countries need to
        fight poverty more aggressively if they want to grow more and compete with
        China and other dynamic Asian economies.

        “The economic performance of Latin America in the last decades has been
        disappointing, with the region lagging behind the dynamic Asian economies,”
        says Pamela Cox, the Bank’s Vice-President for Latin America and the Caribbean.

        “Among other things, poverty itself is hampering the region’s growth and unless
        the constraints affecting the poor are addressed, strong growth will remain
        elusive.”

        Latin America’s per capita GDP fell by 0.7 percent during the 1980s and
        increased by about 1.5 percent per year in the 1990s, with poverty levels
        hardly changing. Meanwhile, China’s annual per capita growth was about 8.5
        percent and poverty fell by 42 percentage points.

        Most Unequal Region

        According to the report, Poverty Reduction and Growth: Virtuous and Vicious
        Circles, while growth is key for poverty reduction, poverty itself is hindering
        growth in Latin American countries.

        Latin America remains one of the most unequal regions in the world with close
        to one person in four living on less than US$2.00 a day.

        The report looks at how poverty affects growth. It finds that a 10 percent
        drop in poverty levels, with other things being equal, can increase economic
        growth by one percent. In turn, a 10 percent increase in poverty levels can
        lower the growth rate by one percent and reduce investment by up to eight
        percent of GDP.

        This, the report says, is because the poor, who generally lack access to credit
        and insurance, cannot undertake many of the profitable activities, which fuel
        investment and growth. This creates a vicious circle in which low growth
        results in high poverty, and then in turn, high poverty results in low growth.

        The report says poor regions lack infrastructure and so fail to attract
        investment. Poor families, faced with high opportunity costs, substandard
        schools, and dim prospects of accessing a university education, under-invest in
        the nutrition and education of their children. And it says poor countries with
        high inequality experience social tensions, which make it difficult to create a
        healthy business climate.

        Fighting Poverty

        "In order to move from a vicious to a virtuous circle, we need to launch a
        broad-based attack on poverty that feeds back into higher growth that in turn
        reduces poverty,” says Guillermo Perry, co-author of the report and the Bank’s
        Chief Economist for Latin America and the Caribbean.

        “Fighting poverty is not only good for the poor; it’s also good business for
        the whole of society.”

        The study proposes some priorities for a pro-growth poverty reduction
        strategy. These include:

        improving the quality of education and expanding opportunities to reach the
        secondary and tertiary levels,
        boosting investment in infrastructure,
        extending access to credit and financial services,
        preserving macro-economic stability, and
        implementing effective social policies.
        The report says as the poor are often disadvantaged in several ways, it’s
        important to coordinate public investments and policies in the different areas
        to maximize their impact.

        These kinds of strategies are particularly important to complement policies
        like trade liberalization, which are essential for long-term growth and poverty
        reduction, but can also have negative short-term effects on poverty and
        inequality.

        As Perry notes: “The benefits of trade can be greatly enhanced if countries
        complement their agreements with investments in areas such as education,
        infrastructure, and conditional transfers for poor regions and farm workers who
        may suffer in the transition.”

        The study also reveals big differences in prosperity between regions within
        countries. For example, in 2000, income per capita in the poorest municipality
        in Brazil was barely 10 percent of that in the richest; and in Mexico, per
        capita income in Chiapas was only 18 percent of that in the capital.


    • rycho7 neo-MELS 20.02.06, 08:18
      aurora.una napisała:

      > Mysle jednak, ze to zwykly starch przed zblizajaca sie swiatowa rewolucja.

      Nikt Ci nie broni tak zyczeniowo myslec. Jak na razie ja widze ta karykature
      rewolucji w demonstracjach europejskich zwiazkow zawodowych przeciwko dyrektywie
      uslugowej. Kazda rewolucja pod prad Marksa skonczy tak jak ta leninowska.
      Lancuch pekniety w najslabszym ogniwie nalezy naprawic. O czym przypomina Bank
      Swiatowy. Wymienia sie lancuch calkowicie przezarty rdza.
      • rycho7 BS oglosil kleske neoliberalizmu 20.02.06, 12:32
        Neoliberalowie nie potrafili przewidziec trwalego zalamania optymizmu
        konsumentow. BS trabi na odwrot. Tej bzdury nie da sie wygrac. Strategicznie juz
        widac totalna kleske. BS modli sie po powrot zimnej wojny.
Pełna wersja