Wynarodowienie jest dobre!

IP: *.chello.pl / *.chello.pl 22.11.02, 01:51
Cale zlo, wojny i rzezie wynikaja ze schematu:

- Tu jestesmy my (nasz Naród) a tam oni - (inny Naród).
- Dlaczego ich nie lubicie?
- No bo w sumie... w sumie dlatego ze... ze oni to inny Naród!
- Ach, tak, dlatego trzeba im przywalić?
- Oczywiscie!

Wyobrazcie sobie teraz ze nie ma narodów. Karkołomny eksperyment myślowy -
cala ziemia to jedno panstwo! Jak fajnie by było... Zero wojen, kofliktow,
rzezi... Roznorodnosc kulturowa czy językowa istnialaby sobie byloby cos w
rodzaju patriotyzmu lokalnego - tzn tu jestesmy my Polacy, tam są jacys Czesi
czy inni Niemcy, roznimy sie ale w sumie wszyscy jestesmy obywatelami jednego
kraju wiec nie bedziemy bić sie ze sobą jeno handlować. Nierealne?
Oczywiscie! Niemniej daje do myslenia...

Co dobrego przyniosl ludzkosci podział na narody?
    • wojcd Re: Wynarodowienie jest dobre! 22.11.02, 02:07
      No dobrze. Ale czy ksenofobia POWODUJE wojne czy jej TOWARZYSZY?
      Wojciech
      • Gość: comrade Re: Wynarodowienie jest dobre! IP: *.chello.pl / *.chello.pl 22.11.02, 02:12
        wojcd napisał:

        > No dobrze. Ale czy ksenofobia POWODUJE wojne czy jej TOWARZYSZY?
        > Wojciech

        Oczywiscie ze powoduje. Gdy wojna juz wybucha - ludziki tylko biegaja i
        posyłają sobie kulki w ogolnym chaosie, nie ma miejsca na ksenofobie, liczy sie
        walka o przezycie.
        • wojcd Re: Wynarodowienie jest dobre! 22.11.02, 02:25
          Cos mi tu nie pasuje. Slowami
          ------------------------------------------------------
          - Tu jestesmy my (nasz Naród) a tam oni - (inny Naród).
          - Dlaczego ich nie lubicie?
          - No bo w sumie... w sumie dlatego ze... ze oni to inny Naród!
          - Ach, tak, dlatego trzeba im przywalić?
          - Oczywiscie!
          ------------------------------------------------------
          wskazujesz na irracjonalnosc ksenofobii i jesli przyjmiemy, ze jest ona
          PRZYCZYNA to jak uporac sie z takim pojeciem jak tzwn. WOJNA SPRAWIEDLIWA
          (ostatnio takie pojecie zostalo uzyte przez biskupow USA w krytyce poczynan
          przeciwko Irakowi). Przeciez to nie jest IRRACJONALNE.

          Wojciech

          • Gość: comrade Re: Wynarodowienie jest dobre! IP: *.chello.pl / *.chello.pl 22.11.02, 10:38
            wojcd napisał:

            > Cos mi tu nie pasuje. Slowami
            > ------------------------------------------------------
            > - Tu jestesmy my (nasz Naród) a tam oni - (inny Naród).
            > - Dlaczego ich nie lubicie?
            > - No bo w sumie... w sumie dlatego ze... ze oni to inny Naród!
            > - Ach, tak, dlatego trzeba im przywalić?
            > - Oczywiscie!
            > ------------------------------------------------------
            > wskazujesz na irracjonalnosc ksenofobii i jesli przyjmiemy, ze jest ona
            > PRZYCZYNA to jak uporac sie z takim pojeciem jak tzwn. WOJNA SPRAWIEDLIWA
            > (ostatnio takie pojecie zostalo uzyte przez biskupow USA w krytyce poczynan
            > przeciwko Irakowi). Przeciez to nie jest IRRACJONALNE.

            Wojna sprawiedliwa tez ma przyczyne w ksenofobii! Obojetne jaki jest charakter
            wojny - zawsze ktos musi pierwszy uderzyc (czy to agresywnie, czy prewencyjnie)
            w przeciwnika tzn w inny narod. Jesli nie byloby podzialu na narody i roznych
            panstw ktore chca realizowac swoje czesto chore ambicje - nie byłoby wojen.
      • gandalph Re: Wynarodowienie jest dobre! 22.11.02, 12:07
        wojcd napisał:

        > No dobrze. Ale czy ksenofobia POWODUJE wojne czy jej TOWARZYSZY?
        > Wojciech
        Ksenofobia może prowadzić do wojny!
    • Gość: Kruczek Wytrzebimy sie sami trzepaniem k IP: *.stmnca.adelphia.net 22.11.02, 03:44
      Gość portalu: comrade napisał(a):
      >>Wynarodowienie jest dobre!

      Odpowiedź:

      Żydokomuna ogłupiała nas “internacjonalizmem”, a żydoglobalizm -
      “kosmopolityzmem”, abyśmy oddali własną ziemię, na której się urodziliśmy i
      gdzie są groby naszych ojców.
      Media leją nam w oczy i uszy “politycznie poprawny” jad żydoglobalistów,
      żebyśmy pozwolili ukraść nam naszą i naszych ojców historię i kulturę, naszą
      tożsamość i dorobek z potu, łez i krwi.

      Francuski filozof Jean Baudrillard przeniknął złodziejskie triki
      żydoglobalistów. Mówi o nich w wywiadzie dla “DER SPIEGEL”:
      . . .
      ● BAUDRILLARD: [Żydoglobalizm] zmierza do ustalenia się jako stan idealny, w
      którym wszystko, co unikalne, pojedyńcze, również każda inna kultura
      [materialny i duchowy dorobek narodu – przyp. tłum.], a wreszcie i każda
      niemonetarna wartość byłyby zniesione. W tym punkcie jestem humanistą i
      moralistą.

      - SPIEGEL: Pan uważa globalizację za formę kolonializacji, zakamuflowaną na
      szerzenie cywilizacji zachodniej?
      ● B: Globalizację zachwala się jako punkt końcowy rozwiązania wszystkich
      przeciwieństw. W rzeczywistości ona rozmienia wszystko na wartość wymienialną,
      za którą można zapłacić. [Na “handełe” – p.tł.]
      Proces ten charakteryzuje ekstremalna przemoc [żydowładztwa nad narodami –
      p.tł.].

      - S: Czy nie towarzyszą globalizacji także inne uniwersalne wartości jak
      wolność, demokracja i prawa człowieka?
      ● B: Należy radykalnie rozróżniać globalne od uniwersalnego. Wartości
      uniwersalne, według tego jak je oświata definiuje, mają transcedentny ideał.
      One konfrontują “ja” z jego wolnością, która jest nieustającym zadaniem i
      odpowiedzialnością, a nie po prostu prawem. W globalizacji tego zupełnie
      brakuje, jest to operacyjny system totalnego handlu i wymiany [“handełe” –
      przyp.tłum.].

      - S: Globalizacja nie oswabadza ludzkości, ona czyni ją rzeczą?
      ● B: Ona udaje, że chce ludzi oswobodzić, a naprawdę ona tylko dereguluje.
      Zniesienie wszystkich reguł, dokładniej: zredukowanie wszystkich reguł do prawa
      rynku jest przeciwieństwem wolności – mianowicie jej złudą. Takie staromodne i
      arystokratyczne wartości jak godność, poszanowanie, wyzwanie, poświęcenie już
      się nie liczą.

      - S: Czy niegraniczone uznanie praw człowieka nie jest godnym zaufania
      bastionem przeciwko procesowi wyobcowania?
      ● B: Ja wierzę, że prawa człowieka zostały już wintegrowane w process globali-
      zacji i funkcjonują jako alibi. One należą do prawniczej i moralnej nadbudowy –
      krótko: one są werbunkiem.

      - S: A więc zwodzeniem?
      ● B: Czy to nie paradoks, że zachodnia polityka wykorzystuje jako broń
      przeciwko innym, według motta: Albo podzielacie nasze wartości, albo…?
      Demokrację wprowadza się szantażem i groźbami. Ona tym sabotuje sama siebie.
      Ona już nie dostarcza autonomicznego wyboru wolności, ale staje się globalnym
      nakazem. (Jest to w pewnym względzie perwersja kategorycznego imperatywu Kanta,
      który z zasady implikuje SWOBODNE wyrażenie zgody na jego ofertę.)

      - S: Na tym więc kończyłaby się historia, absolutne panowanie demokracji, no-
      wej formy dyktatury światowej?
      ● B: Tak, i jest całkiem niemożliwym, aby przeciwko niej nie zaistniała gwałtow-
      na reakcja. Terroryzm powstaje wtedy, kiedy niemożliwa jest żadna inna obrona.
      System uważa obiektywnie za terrorystyczne wszystko to, co jemu się
      przeciwstawi.

      ________________

      Google, najpopularniejsza maszyna-wyszukiwarka, po cichu i potajemnie wymazała
      ponad 100 adresów “kontrowersyjnych” witryn z niektórych wyników wyszukiwania.
      Na listach niemieckich i francuskich brakują witryny internetowe (web sites),
      które są “antysemickie”, “neonazistowskie”, albo dotyczą “białej supremacji “ –
      według nowego sprawozdania z Berkman Center Uniwersytetu Harvardskiego (Harvard
      University). Również usunięty jest Jesus-is-lord.com, “fundamentalistyczna”
      chrześcijańska witryna, która jest zdecydowanie przeciwna spędzaniu płodów.

      Google potwierdziło we wtorek, że te witryny zostały usunięte z rejestrów
      dostępnych przez Google.fr i Google.de. Usunięte witryny wykazuje się na
      listach głównego Google.com.

      Raport Uniwersytetu Harvardzkiego, przygotowany przez studenta Bena Edelmana i
      asystenta profesora Jonathana Zittraina i mającego być opublikowanym w
      czwartek, jest rezultatem automatycznego testowania ogromnego, liczącego 2 i
      pół miliardow stron indeksu i porównanie rezultatów zwróconych przez
      różnojęzyczne wersje. Duet znalazł 113 eksluzynych witryn, najczęściej o
      rasowym podłożu.

      “Aby uniknąć odpowiedzialności prawnej usunęliśmy z wyszukiwarki witryn
      Google.de adresy witryn i stron, które mogą być sprzeczne z prawem niemieckim” –
      powiedział rzecznik prasowy Google Nate Tyler. Wskazał on, że każda witryna
      zdjęta z listy została usunięta na specjalną skargę zagranicznego rządu.


      • Gość: snajper Re: Wytrzebimy sie sami trzepaniem k IP: *.acn.waw.pl 22.11.02, 04:01
        Gość portalu: Kruczek napisał(a):

        > Gość portalu: comrade napisał(a):
        > >>Wynarodowienie jest dobre!
        >
        > Odpowiedź:
        >
        > Żydokomuna ogłupiała nas “internacjonalizmem”, a żydoglobalizm -
        > “kosmopolityzmem”, abyśmy oddali własną ziemię, na której się urod
        > ziliśmy i gdzie są groby naszych ojców.

        Żydokapitalizm chce nas kupić, a żydosocjalizm - przekupić. A my, żydopolacy
        nie wiemy już co wybrać. Wielu chce po prostu żydoleniuchować pod żydogruszą,
        leżąc na dowolnie wybranym żydoboku.

        > Media leją nam w oczy i uszy “politycznie poprawny” jad żydoglobalistów,
        > żebyśmy pozwolili ukraść nam naszą i naszych ojców historię i kulturę, naszą
        > tożsamość i dorobek z potu, łez i krwi.

        Dlatego na żydogranicach trzeba dokładnie kontrolować żydoturystów, aby nam tej
        ukradzionej ziemi nie wywieźli. Ukradziona, to ukradziona, ale przynajmniej w
        kraju zostanie.

        > Francuski filozof Jean Baudrillard przeniknął złodziejskie triki
        > żydoglobalistów. Mówi o nich w wywiadzie dla “DER SPIEGEL”:

        Eeeee, toż to jakiś żydofilozos z żydofrancji.

        Snajper.
      • Gość: comrade Ponawiam pytanie! IP: *.chello.pl / *.chello.pl 22.11.02, 10:41
        Niestety nie odpowiedziałeś na moje pytanie tzn co dobrego przyniosl ludzkosci
        podział na narody. Pan filozof tez nie odpowiedzial na to pytanie, sypnął
        garscią jakichs sloganów jak to źle na swiecie sie dzieje ale nic konkretnego
        poza tym!
        • masaker Re: Ponawiam pytanie! 22.11.02, 11:18
          A co ty się spodziewasz od tych ludzików? Że choć na chwilę przestaną tropić
          spisek żydo-żydowski i zaczną samodzielnie(!) myśleć nad udzieleniem
          odpowiedzi? Wykazujesz spory optymizm - to dobra cecha, niestety, rzeczywistość
          bywa czasem zaskakująco ponura.

          Zauważyłem, że wszyscy prawdziwo-Polako-katoliko-antyżydo-antygloabliści,
          głosiciele jedynie słusznej prawdy, bardzo rzadko piszą coś naprawdę od siebie
          na jakiś konkretny temat (najlepszym przykładem jest niejaki Oszołom). Z reguły
          wszystkie te narodowo-zaściankowe dziwolągi piszą swoje posty wg jednego z
          poniższych schematów:

          1. Za pomocą klawiszy ctrl+C i ctrl+V wklejają do treści postu jakiś wywiad,
          artykuł, notatkę itp., opatrując samodzielnym komentarzem typu: "Widzicie?
          Prof. X przyznał, że Żydzi są Marsjanami z Unii Europejskiej. I co na to
          powiecie?";

          2. Używają krótkich zdań oznajmujących, w których:
          a. podmiotem jest nazwisko jakiegoś liberalnego (żydo-masono-komucha)
          polityka, np. Balcerowicz;
          b. orzeczeniem jest czasownik "niszczyć", "ukraść", "zrujnować" w
          odpowiedniej formie koniugacyjnej;
          c. dopełnieniem jest słowo "Polska" w odpowiedniej formie deklinacyjnej.

          3. Używają argumentacji typu: "Jeśli nie rozumiesz, jak >Balcerowicz zniszczył
          Polskę<, to nie mamy o czym rozmawiać."; jest to w istocie argumentacja, z
          którą nie da się polemizować.
    • indris Nieporozumienia 22.11.02, 12:03
      Comrade myli się, twierdząc, że konflikty wynikają akurat z podziału na narody.
      Prędzej już z podziału na PAŃSTWA - a to wcale nie to samo. Ale konflikty -
      bardzo krwawe - powodowane sa najróżniejszymi powodami. Np. religijnymi - patrz
      Indonezja, Nigeria, żeby już nie przywoływać wojen religijnych z przeszłości.
      Wojny domowe wynikały zresztą z przyczyn nie tylko religijnych. A w ramach tego
      samego narodu biją się np kibice
      Różnice między ludźmi były są i będą. Niektóre prowadzą do konfliktów i tego
      uniknąć się NIE DA. Zasadniczą kwestią jest to JAK materializują się konflikty.
      Czy z powodu różnicy narodowości, religii (lub ateizmu), ulubionego klubu
      musimy się bić ? Ja oczywiście uważam, że nie, ale to jest problem NIE
      narodości a poziomu cywilizacyjnego.
      A "wynarodowienie" oznacza ZAWSZE przyjęcie tożsamości INNEGO narodu. Można się
      zgermanizować, spolszczyć, zrusyfikować, ale nie można wynarodowić sie "w
      próżnię".
      Podzielam sprzeciw comrade'a wobec wojen, rzezi i innych okropności. Ale nie
      tędy droga.
      • Gość: comrade Re: Nieporozumienia IP: *.chello.pl / *.chello.pl 22.11.02, 22:52
        indris napisał:

        > Comrade myli się, twierdząc, że konflikty wynikają akurat z podziału na
        narody.
        >
        > Prędzej już z podziału na PAŃSTWA - a to wcale nie to samo. Ale konflikty -
        > bardzo krwawe - powodowane sa najróżniejszymi powodami. Np. religijnymi -
        patrz
        >
        > Indonezja, Nigeria, żeby już nie przywoływać wojen religijnych z przeszłości.
        > Wojny domowe wynikały zresztą z przyczyn nie tylko religijnych. A w ramach
        tego
        >
        > samego narodu biją się np kibice
        > Różnice między ludźmi były są i będą. Niektóre prowadzą do konfliktów i tego
        > uniknąć się NIE DA. Zasadniczą kwestią jest to JAK materializują się
        konflikty.

        Zauważmy jednak że wszelkie konflikty wewnętrzne mają skalę i intensywnosc
        znacznie mniejsze niz konflikty miedzynarodowe gdyz nie dochodzi ten jakze
        istotny czynnik rozrozniajacy nasz narod -ich narod. Oczywiscie czynniki nasza
        religia - ich religia są tez niekiedy mocne, ale w porownaniu do czynnika
        narodowego - sa slabiutkie.

        > Czy z powodu różnicy narodowości, religii (lub ateizmu), ulubionego klubu
        > musimy się bić ? Ja oczywiście uważam, że nie, ale to jest problem NIE
        > narodości a poziomu cywilizacyjnego.

        Oczywiscie, zgadzam sie. Poziom cywilizacyjny jak najbardziej redukuje
        prawdopodobienstwo konfliktu.

        > A "wynarodowienie" oznacza ZAWSZE przyjęcie tożsamości INNEGO narodu. Można
        się
        >
        > zgermanizować, spolszczyć, zrusyfikować, ale nie można wynarodowić sie "w
        > próżnię".
        > Podzielam sprzeciw comrade'a wobec wojen, rzezi i innych okropności. Ale nie
        > tędy droga.

        Moje rozumowanie jest takie: w obrebie jednego kraju istnieja rozne grupy np w
        Polsce: slazacy, kaszubi, gorale, poznaniacy, warszawiacy, krakowianie ale
        wszyscy oni czuja sie lojalni wobec Polski i czuja sie Polakami i nie maja
        powodu by toczyc ze soba wojny - a jesli maja to ich ewentualne ambicje
        poskramia jeden centralny rząd który nie dopuszcza do wewnetrznych konfliktów.

        A teraz wyobrazmy sobie ze przeskakujemy _poziom wyzej_ na poziomy narodów: ze
        Niemcy, Czesi, Polacy, Francuzi, Rosjanie są elementami jednego panstwa tak jak
        kaszubi, gorale i poznaniacy sa elementami Polski. Ich wewnetrzne ambicje
        poskramia jeden centralny rząd wiec nie maja powodu do wojny.

        Oczywiscie jest to hipoteza calkowicie nierealistyczna z mnostwa wzgledów
        jednak wlasnie cos takiego rozumialbym pod pojeciem "wynarodowienia" - tzn
        chodzi mi tu o poczucie lojalnosci ludzi z wielu grup ktore nazywa sie obecnie
        narodami wobec jednego hipotetycznego panstwa. Wiem ze czyste teoretyzowanie,
        niemniej wskazuję na przyczyny dlaczego warto np tworzyc organizmy jednoczace
        wiele panstw i budujace lojalnosc do jednego centralnego osrodka wladzy takie
        jak UE czy kiedys unia Polsko-Litewska (tylko dwa panstwa zjednocznoe ale
        zasada ta sama)
    • Gość: ¥ GW sie naczytales ??? IP: *.radom.net 22.11.02, 12:23
      Gość portalu: comrade napisał(a):

      > Cale zlo, wojny i rzezie wynikaja ze schematu:
      >
      > - Tu jestesmy my (nasz Naród) a tam oni - (inny Naród).
      > - Dlaczego ich nie lubicie?
      > - No bo w sumie... w sumie dlatego ze... ze oni to inny Naród!
      > - Ach, tak, dlatego trzeba im przywalić?
      > - Oczywiscie!

      O to kilka przykladow rzezi wymykajacych sie twojemu schematowi. Kto wie moze
      nawet wiekszych niz te tak wg ciebie schematyczne:
      - rewolucja francuska
      - rewolucja pazdziernikowa
      - rewolucja kulturalna
      - Kambodza za Pol Pota
      - Czasy stalinizmu; kogo wiecej Stalin zabil? Niemcow czy swoich ziomkow?
      - stan wojenny
      - plac tienanmen


      > Wyobrazcie sobie teraz ze nie ma narodów.

      Nie jest mozliwe. Kazdy czlowiek potrzebuje jakiegos osrodka identyfikacji.
      Nawet jakbys wszystkich, wzorem stalina, poprzesiedlal, wymieszal i jeszcze
      zrobil pranie mozgu, aby ludnosc byla bardziej homogeniczne to gwarantuje ci ze
      najpozniej za 50 lat, ludzi znow by pogrupowali sie w narody.
      To naturalny proces.

      > Karkołomny eksperyment myślowy -
      > cala ziemia to jedno panstwo! Jak fajnie by było... Zero wojen, kofliktow,
      > rzezi...

      Juz napisalem ze to rozumowanie jest z gruntu falszywe

      > Roznorodnosc kulturowa czy językowa istnialaby sobie byloby cos w
      > rodzaju patriotyzmu lokalnego - tzn tu jestesmy my Polacy, tam są jacys Czesi
      > czy inni Niemcy,

      Czyli jednak narody sa!
      Zaraz zaraz, czy ty nie jestes czasem jakims popierdolonym kumuchem ktoremu
      marzy sie jeden wielki Kraj Rad czy inna UE?
      To przez takich skurwysynow w XX wieku byly najwieksze rzezie a nie przez
      jakies nacjonalizmy.

      > Co dobrego przyniosl ludzkosci podział na narody?

      Lepsza i sprawniejsza organizacje.


      • Gość: comrade Re: GW sie naczytales ??? IP: *.chello.pl / *.chello.pl 22.11.02, 23:12
        Gość portalu: ¥ napisał:

        > Gość portalu: comrade napisał(a):
        >
        > > Cale zlo, wojny i rzezie wynikaja ze schematu:
        > >
        > > - Tu jestesmy my (nasz Naród) a tam oni - (inny Naród).
        > > - Dlaczego ich nie lubicie?
        > > - No bo w sumie... w sumie dlatego ze... ze oni to inny Naród!
        > > - Ach, tak, dlatego trzeba im przywalić?
        > > - Oczywiscie!
        >
        > O to kilka przykladow rzezi wymykajacych sie twojemu schematowi. Kto wie moze
        > nawet wiekszych niz te tak wg ciebie schematyczne:
        > - rewolucja francuska
        > - rewolucja pazdziernikowa
        > - rewolucja kulturalna
        > - Kambodza za Pol Pota
        > - Czasy stalinizmu; kogo wiecej Stalin zabil? Niemcow czy swoich ziomkow?
        > - stan wojenny
        > - plac tienanmen

        Te przyklady sa w sumie marginalne jesli przyrownac je do wojen toczonych
        miedzy narodami. Sama 2WŚ pochłonela wiecej ofiar niz wymienione przez ciebie
        rzezie "wewnętrzne"

        > > Wyobrazcie sobie teraz ze nie ma narodów.
        >
        > Nie jest mozliwe. Kazdy czlowiek potrzebuje jakiegos osrodka identyfikacji.
        > Nawet jakbys wszystkich, wzorem stalina, poprzesiedlal, wymieszal i jeszcze
        > zrobil pranie mozgu, aby ludnosc byla bardziej homogeniczne to gwarantuje ci
        ze
        > najpozniej za 50 lat, ludzi znow by pogrupowali sie w narody.
        > To naturalny proces.

        Ja nie twierdze ze to jest mozliwe, dlatego nazywam to tylko eksperymentem
        myslowym. Zauwaz ze gorale i kaszubi moga zyc pod jednym wspolnym organizmem
        (Polska) ale juz Niemcy czy Rosjanie i Polacy nie mogli - musieli sie
        masakrowac przez 1000 lat. Idac od najmniejszej komporki spolecznej - rodziny,
        poprzez wieksze - spolecznosc lokalna, spolecznosc regionu, narod, ludzkosc
        napotykamy jedną nieslychanie silną bariere - pomiedzy narodem a ludzkoscia.
        Bariera ta wyksztalcila sie oczywiscie naturalnie i nie da sie jej zlikwidowac
        w jakis techniczny sposob ale z jej istnienia wynikalo zawsze wiecej zlego niz
        dobrego.

        > > Karkołomny eksperyment myślowy -
        > > cala ziemia to jedno panstwo! Jak fajnie by było... Zero wojen, kofliktow,
        >
        > > rzezi...
        >
        > Juz napisalem ze to rozumowanie jest z gruntu falszywe

        Dlatego nazywalem to tylko eksperymentem myslowym! Nie jestem debilem.

        > > Roznorodnosc kulturowa czy językowa istnialaby sobie byloby cos w
        > > rodzaju patriotyzmu lokalnego - tzn tu jestesmy my Polacy, tam są jacys Cz
        > esi
        > > czy inni Niemcy,
        >
        > Czyli jednak narody sa!

        Na tej samej zasadzie co odrebne grupy kulturowe w jednym panstwie.

        > Zaraz zaraz, czy ty nie jestes czasem jakims popierdolonym kumuchem ktoremu
        > marzy sie jeden wielki Kraj Rad czy inna UE?

        Nie dostrzegasz ze to by bylo optymalne dla ludzkosci? Niemniej sila
        przywiazania do wlasnych narodow jest zbyt duza i nie robie sobie nadziei ze
        cos takiego powstanie. Nie jestem popierdolony i nie postuluje wprowadzania
        niczego siłą ani pseudo-demokratycznie.

        > To przez takich skurwysynow w XX wieku byly najwieksze rzezie a nie przez
        > jakies nacjonalizmy.

        Ideologia zawsze wiązała sie z narodem! Naród nie mógł być jednoczesnie
        faszystowski i komunistyczny. Ideologie były pasożytami i znajdywały nosicieli
        w postaci narodów. A że narodów było zawsze więcej niz jeden - musialo dojsc do
        rzeźni! Dlatego wykazuję że brak panstw i narodów to brak konfliktow na tle
        ideologicznym. Zdaje sobie sprawe z braku realizmu takiej teorii ze moglby
        istniec tylko jeden naród, ja tylko wykazuję że taka sytuacja teoretuycznie
        bylaby lepsza dla ludzkosci.

        > > Co dobrego przyniosl ludzkosci podział na narody?
        >
        > Lepsza i sprawniejsza organizacje.

        Wyobraz sobie ze ziemia to jedno panstwo a narody to stany z jakas tam
        autonomią. Wszystko to tylko kwestia skali.

        Przypominam na koniec ze nie jestem szurniety, pierdolniety, ani chory i mysle
        realistycznie. To co tu pisze to czyste teoretyzowanie dla wzbudzenia
        zastanowienia tych ktorzy cierpia na zle pojety patriotyzm.
        • Gość: ¥ Re: GW sie naczytales ??? IP: *.radom.net 23.11.02, 13:22
          Gość portalu: comrade napisał:

          > Te przyklady sa w sumie marginalne jesli przyrownac je do wojen toczonych
          > miedzy narodami. Sama 2WŚ pochłonela wiecej ofiar niz wymienione przez ciebie
          > rzezie "wewnętrzne"

          Nie wydaje mi sie aby te rzezie byly marginalne.
          Jeszce raz zapytam; kogo wiecej nazabijal Stalin- swoich czy niemcow?
          Wracajac do wojen narodowych, nie wszystkie z nich maja jakies podloze etniczne.
          No bo z kim walczyli amerykanie w Wietnamie: z Wietnamczykami czy z komunistami?
          A w Korei?
          Czy ich wrogami byli koreanczycy by banda Kim Ir Sena?

          > Zauwaz ze gorale i kaszubi moga zyc pod jednym wspolnym organizmem
          > (Polska) ale juz Niemcy czy Rosjanie i Polacy nie mogli - musieli sie
          > masakrowac przez 1000 lat.

          Nic takiego nie mialo miejsca przez 1000 lat z tej jednej porostej przyczyny ze
          epoka nacjonalizmow zaczela sie DOPIERO W XIX wieku, a jej najkrwawszym
          zwienczeniem byla I wojna swiatowa, ktora, A MOWIE TO CELOWO, skonczyla sie
          1945 roku. A wlasciwie jeszcze trwa, wnioskujac po tym jak wiele emocji
          wywoluje np. sprzedaz ziemi cudzoziemca.

          Wczesniejsze wojny w europie mialy inne od narodowych powody czyli: religijne i
          konflikty miedzy monarchami, a chlop w Polsce czy Francji lub Wloszech nie
          wiedzial nawet ze jest Francuzem, Polakiem czy Wlochem.

          Dowodow na to ze wspolna egzystencja byla mozliwa mamy wiele i trzeba byc
          naprawde slepym aby ich niedostrzegac.
          Chociazby nazwiska.
          Ja mam w rodzinie i Tatarow i sadzac po nazwisku jakichs skandynawow i chyba
          Slazakow (dokladnie nie wiem ale przybyli ze Slaska) ktorzy budowali wiatraki i
          czesto sie przemieszczali "za robota" az ich "epoka pary i elektrycznosci"
          zastala na poludniowym Mazowszu.
          A nazwisko ktore ja nosze pochodzi z poludniowych czesci cesarstwa austro-
          wegierskiego (Balkany) a moi przodkowie od tej strony przybyli tu za chlebem
          calkiem niedawno, bo w czasach jak Staszic tworzyl Staropolski Okreg
          Przemyslowy.
          Jak latwo i bezkonflikotowo przebiegala asymilacja niektorych mniejszosci
          swiadczy chociazby przyklad Ormian, ktorzy rozplyneli sie juz calkowicie w tej
          polskiej wspolnocie. Nawet ich nazwisko brzmia "swojsko".

          > Idac od najmniejszej komporki spolecznej - rodziny,
          > poprzez wieksze - spolecznosc lokalna, spolecznosc regionu, narod, ludzkosc
          > napotykamy jedną nieslychanie silną bariere - pomiedzy narodem a ludzkoscia.

          Ach wiec nalezy zaczac od niszczenia rodziny!
          Naprzyklad przez jej obrzydzenie. Plakaty typu "bo zupa byla za slona" juz
          mielismy.
          Teraz przyszedl czas na promowanie rodzin aternatywnych czyli homoseksualnych.

          Ale ty masz kurwa poglady!
          Jak Lew Trocki (co najmniej!).


          > Bariera ta wyksztalcila sie oczywiscie naturalnie i nie da sie jej
          zlikwidowac

          Nie jest to zadna bariera. I w niczym, co juz udowodnilem wczesniej nie
          przeszkadzala, do momentu kiedy tzw. humanisci, nie zaczeli wprowadzac swoich
          kolektywistycznych, postepowych teorii w zycie.
          Teraz zeby pojechac na piwo na slowacje to musze sie dac wylegitymowac i
          wypaszportowac jakiejs biurwie na granicy.

          > Nie dostrzegasz ze to by bylo optymalne dla ludzkosci?

          Nie.
          Nie widze nic zlego w tym ze jestem Polakiem.
          A nawet jestem z tego dumny.
          Powiem nawet wiecej; Niemiec czy Ruski, tez moze zostac Polakiem i ja ani nikt
          inny nie moze mu tego zabronic!
          Zreszta w historii juz wiele razy sie tak zdazalo.

          > Ideologie były pasożytami i znajdywały nosicieli
          > w postaci narodów.
          > Dlatego wykazuję że brak panstw i narodów to brak konfliktow na tle
          > ideologicznym.

          Z kim walczyli Amerykanie w Wietnamie: z Wietnamczykami czy z komunistami?
          Czy kazdy Wietmamczyk byl komunista?
          Czy gdyby nie istnial narod Wietnamski to nie istnieli by komunisci?
          Nie.
          Powiem nawet wiecej; komunista nie wsmak jest istnienie narodow.
          A ich proby homogenizacji ludzi poprzez np. przymusowe przesiedlenia czy
          faworyzowania jednych narodow przeciw drugim wywolaly wiecej etnicznychj
          konfliktow niz bylo wczesniej.









          • Gość: comrade Re: GW sie naczytales ??? IP: *.chello.pl / *.chello.pl 23.11.02, 18:15
            Gość portalu: ¥ napisał:

            > Gość portalu: comrade napisał:
            >
            > > Te przyklady sa w sumie marginalne jesli przyrownac je do wojen toczonych
            > > miedzy narodami. Sama 2WŚ pochłonela wiecej ofiar niz wymienione przez cie
            > bie
            > > rzezie "wewnętrzne"
            >
            > Nie wydaje mi sie aby te rzezie byly marginalne.
            > Jeszce raz zapytam; kogo wiecej nazabijal Stalin- swoich czy niemcow?

            Swoich. I co z tego?

            > Wracajac do wojen narodowych, nie wszystkie z nich maja jakies podloze
            etniczne
            > .
            > No bo z kim walczyli amerykanie w Wietnamie: z Wietnamczykami czy z
            komunistami
            > ?
            > A w Korei?
            > Czy ich wrogami byli koreanczycy by banda Kim Ir Sena?

            Powtarzam: ideologia jest rzeczą która opanowuje konkretne panstwo. Wietnam byl
            komunistyczny, nie znaczy to oczywiscie ze wszyscy jego obywatele byli
            komunistami, ale jakie to ma znaczenie? W obrebie jednego _demokratycznego_
            panstwa nie mogloby byc wojny miedzy ideolgoiami, potrzeba co najmniej dwoch
            nosicieli tzn dwa panstwa by byl pretekst to wojny pod plaszczykiem ideologii.

            > > Zauwaz ze gorale i kaszubi moga zyc pod jednym wspolnym organizmem
            > > (Polska) ale juz Niemcy czy Rosjanie i Polacy nie mogli - musieli sie
            > > masakrowac przez 1000 lat.
            >
            > Nic takiego nie mialo miejsca przez 1000 lat z tej jednej porostej przyczyny
            ze
            > epoka nacjonalizmow zaczela sie DOPIERO W XIX wieku, a jej najkrwawszym
            > zwienczeniem byla I wojna swiatowa, ktora, A MOWIE TO CELOWO, skonczyla sie
            > 1945 roku. A wlasciwie jeszcze trwa, wnioskujac po tym jak wiele emocji
            > wywoluje np. sprzedaz ziemi cudzoziemca.
            > Wczesniejsze wojny w europie mialy inne od narodowych powody czyli: religijne
            i
            > konflikty miedzy monarchami, a chlop w Polsce czy Francji lub Wloszech nie
            > wiedzial nawet ze jest Francuzem, Polakiem czy Wlochem.

            Wlasnie, konflikty miedzy monarchami. Istnialy monarchie czyli owczesne
            panstwa. Jakby byla jedna monarchia w całej Europie to znacznie mniej rzezi i
            maakr by było. Wiem ze to czyste teoretyzowanie, ale tak wlasnie jest - im
            wiecej panstw tym wieksze ryzyko pojawienia sie zarzewi konfliktów. Wojny
            domowe, owszem istnieja, ale jesli porownac liczbe ofiary tych wojen do wojen
            miedzy narodami/monarchami to sprawa jest jasna: najwiecej ludzi zginelo w tych
            drugich.

            > Dowodow na to ze wspolna egzystencja byla mozliwa mamy wiele i trzeba byc
            > naprawde slepym aby ich niedostrzegac.
            > Chociazby nazwiska.
            > Ja mam w rodzinie i Tatarow i sadzac po nazwisku jakichs skandynawow i chyba
            > Slazakow (dokladnie nie wiem ale przybyli ze Slaska) ktorzy budowali wiatraki
            i
            >
            > czesto sie przemieszczali "za robota" az ich "epoka pary i elektrycznosci"
            > zastala na poludniowym Mazowszu.
            > A nazwisko ktore ja nosze pochodzi z poludniowych czesci cesarstwa austro-
            > wegierskiego (Balkany) a moi przodkowie od tej strony przybyli tu za chlebem
            > calkiem niedawno, bo w czasach jak Staszic tworzyl Staropolski Okreg
            > Przemyslowy.
            > Jak latwo i bezkonflikotowo przebiegala asymilacja niektorych mniejszosci
            > swiadczy chociazby przyklad Ormian, ktorzy rozplyneli sie juz calkowicie w
            tej
            > polskiej wspolnocie. Nawet ich nazwisko brzmia "swojsko".

            Zgoda. Nie przecze ani jednemu słowu.

            > > Idac od najmniejszej komporki spolecznej - rodziny,
            > > poprzez wieksze - spolecznosc lokalna, spolecznosc regionu, narod, ludzkos
            > c
            > > napotykamy jedną nieslychanie silną bariere - pomiedzy narodem a ludzkosci
            > a.
            >
            > Ach wiec nalezy zaczac od niszczenia rodziny!

            Co?

            > Naprzyklad przez jej obrzydzenie. Plakaty typu "bo zupa byla za slona" juz
            > mielismy.

            Co ???

            > Teraz przyszedl czas na promowanie rodzin aternatywnych czyli homoseksualnych.

            COOOOOOOOO??????

            > Ale ty masz kurwa poglady!
            > Jak Lew Trocki (co najmniej!).

            COOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO???????????????????????

            > > Bariera ta wyksztalcila sie oczywiscie naturalnie i nie da sie jej
            > zlikwidowac
            >
            > Nie jest to zadna bariera. I w niczym, co juz udowodnilem wczesniej nie
            > przeszkadzala, do momentu kiedy tzw. humanisci, nie zaczeli wprowadzac swoich
            > kolektywistycznych, postepowych teorii w zycie.
            > Teraz zeby pojechac na piwo na slowacje to musze sie dac wylegitymowac i
            > wypaszportowac jakiejs biurwie na granicy.

            No wlasnie. Ale fakt legitymowania na granicy nie wynika z jakichs kolektywnych
            teorii humanistów tylko z
            1) rozwoju techniki a konkretnie praktycznym braku ograniczen moblilnosci
            czlowieka.
            2) Zroznicowania poziomu gospodarczego krajów.


            > > Nie dostrzegasz ze to by bylo optymalne dla ludzkosci?
            >
            > Nie.
            > Nie widze nic zlego w tym ze jestem Polakiem.

            Ja też nie!

            > A nawet jestem z tego dumny.

            Duma z czego? Jesli z kultury, obyczajów, osiagniec naukowych to bardzo dobrze!
            Jesli z historii tzn z powstan, wojen, utraty i odzyskania niepodleglosci no to
            owszem tez mozna byc dumnym, ale czy nie lepiej zeby tych rzeczy po prostu nie
            było? A jak mogloby ich nie być? Gdyby nie było nigdy podziału na narody smile
            innego wyjscia nie ma. Wiem, to znowu teoretyzowanie, ale to co mowie ma sens,
            przyznaj!

            > Powiem nawet wiecej; Niemiec czy Ruski, tez moze zostac Polakiem i ja ani
            nikt
            > inny nie moze mu tego zabronic!
            > Zreszta w historii juz wiele razy sie tak zdazalo.

            Oczywiscie, ja nie neguję niczego z tego co mowisz. Ja tylko caly czas
            calkowicie hipotetycznie stwierdzam ze pozdial na panstwa/monarchie/narody
            generował samo zło a zero rzeczy dobrych. Rzeczy dobre takie jak kultura,
            sztuka, nauka, technika istnieja zupelnie niezaleznie od tego czy ktos sobie
            nakresli na mapie granice i powie: yu my, a tam - oni! Granica to jest zawsze
            rzecz zla i zawsze przynosi rzeczy zle takie jak wojny, rzezie, przesiedlenia.

            > > Ideologie były pasożytami i znajdywały nosicieli
            > > w postaci narodów.
            > > Dlatego wykazuję że brak panstw i narodów to brak konfliktow na tle
            > > ideologicznym.
            >
            > Z kim walczyli Amerykanie w Wietnamie: z Wietnamczykami czy z komunistami?
            > Czy kazdy Wietmamczyk byl komunista?
            > Czy gdyby nie istnial narod Wietnamski to nie istnieli by komunisci?
            > Nie.

            Patrz moja odpowiedz wyzej.

            > Powiem nawet wiecej; komunista nie wsmak jest istnienie narodow.

            Ty mnie nie rozumiesz. Ja tez nie jestem przeciwko narodom (jak wlasciwie
            mozna byc przeciwko narodowi?), ja tylko staram sie dowiesc ze jak masz granice
            miedzy wojewodztwami (tu krakowianie a tam - slazacy) to to nie jest w praktyce
            zadna granica, i jako taka nie generuje rzeczy zlych, natomiast jak masz
            granice miedzy narodami (tu polacy, tam niemcy) to juz jest to granica
            calkowicie innego typu i jako taka moze wygenerowac tylko i wylacznie rzeczy
            zle, tj konflikty! I teraz wniosek: NAJLEPIEJ byloby gdyby granica miedzy
            polska a niemcami (oraz kazdym innym panstwem) miala charakter taki jak obecne
            granica miedzy wojewodztwami w obrebie jednego kraju! Wiem ze tak nie będzie (a
            przynajmniej bardzo nieprędko)bo wiele przeszkód stoi na drodze do takiej
            sytuacji ale nie mow ze to rozumowanie nie jest pozbawione logiki!
    • Gość: +++Ignorant Posttępacka bzdetologia... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.11.02, 01:25
      Gość portalu: comrade napisał:

      > Cale zlo, wojny i rzezie wynikaja ze schematu:
      >
      > - Tu jestesmy my (nasz Naród) a tam oni - (inny Naród).
      > - Dlaczego ich nie lubicie?
      > - No bo w sumie... w sumie dlatego ze... ze oni to inny Naród!
      > - Ach, tak, dlatego trzeba im przywalić?
      > - Oczywiscie!
      >
      > Wyobrazcie sobie teraz ze nie ma narodów. Karkołomny eksperyment myślowy -
      > cala ziemia to jedno panstwo! Jak fajnie by było... Zero wojen, kofliktow,
      > rzezi... Roznorodnosc kulturowa czy językowa istnialaby sobie byloby cos w
      > rodzaju patriotyzmu lokalnego - tzn tu jestesmy my Polacy, tam są jacys Czesi
      > czy inni Niemcy, roznimy sie ale w sumie wszyscy jestesmy obywatelami jednego
      > kraju wiec nie bedziemy bić sie ze sobą jeno handlować. Nierealne?
      > Oczywiscie! Niemniej daje do myslenia...
      >
      > Co dobrego przyniosl ludzkosci podział na narody?
    • Gość: +++Ignorant Wynarodowienie żydów jest dobre... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.11.02, 01:27
      Gość portalu: comrade napisał:

      > Cale zlo, wojny i rzezie wynikaja ze schematu:
      >
      > - Tu jestesmy my (nasz Naród) a tam oni - (inny Naród).
      > - Dlaczego ich nie lubicie?
      > - No bo w sumie... w sumie dlatego ze... ze oni to inny Naród!
      > - Ach, tak, dlatego trzeba im przywalić?
      > - Oczywiscie!
      >
      > Wyobrazcie sobie teraz ze nie ma narodów. Karkołomny eksperyment myślowy -
      > cala ziemia to jedno panstwo! Jak fajnie by było... Zero wojen, kofliktow,
      > rzezi... Roznorodnosc kulturowa czy językowa istnialaby sobie byloby cos w
      > rodzaju patriotyzmu lokalnego - tzn tu jestesmy my Polacy, tam są jacys Czesi
      > czy inni Niemcy, roznimy sie ale w sumie wszyscy jestesmy obywatelami jednego
      > kraju wiec nie bedziemy bić sie ze sobą jeno handlować. Nierealne?
      > Oczywiscie! Niemniej daje do myslenia...
      >
      > Co dobrego przyniosl ludzkosci podział na narody?
    • Gość: Korczak UE was załatwi IP: *.stmnca.adelphia.net 23.11.02, 01:31
      Traktat z Maastricht
      Artykul 8b

      1. Kazdy obywatel Unii, zamieszkaly na terenie panstwa czlonkowskiego,
      ktorego nie jest obywatelem, posiada prawo do glosowania i kandydowania w
      wyborach samorzadowych w panstwie czlonkowskim, na ktorego terenie przebywa, na
      takich samych zasadach, jak obywatele tego panstwa. Prawo to bedzie wykonywane
      zgodnie ze szczegolowymi ustaleniami przyjetymi przed 31 grudnia 1994 roku
      przez Rade dzialajaca jednomyslnie, na wniosek Komisji i po konsultacji opinii
      Parlamentu Europejskiego; ustalenia te moga przewidywac derogacje uzasadnione
      problemami specyficznymi dla danego panstwa czlonkowskiego.

      ________________

      Mój komentarz:

      Potop imigracji Wietnamczyków, Chińczyków, Filipińczyków, Koreańczyków i innych
      nędzarzy z Orientu zaleje Polaków, których wytępi spędzanie płodów, eutanazja,
      emigracja, zagłodzenie rolników itd. do liczby 15 milionów.

      Pat Buchanan podaje statystyki w swojej książce: "Śmierć Zachodu": ujemny
      przyrost naturalny wytrzebi Europejczyków i około 2025 roku w Europie będą żyli
      inni ludzie.
      Podczas spotkania autorskiego z młodzieżą powiedział:
      Waszą sprawą jest, czy chcecie wyrugować siebie z ziemi, na której się
      urodziliście i gdzie są groby waszych ojców. Ja już wtedy nie będę żył.

      • andrzejg Strach ma wielkie oczy 23.11.02, 09:00
        Gość portalu: Korczak napisał:

        > Mój komentarz:
        >
        > Potop imigracji Wietnamczyków, Chińczyków, Filipińczyków, Koreańczyków i
        innych nędzarzy z Orientu zaleje Polaków, których wytępi spędzanie płodów,
        eutanazja, emigracja, zagłodzenie rolników itd. do liczby 15 milionów.


        Na jakiej podstawie sądzisz ,że Polacy zajmą się tylko aborcja , eutanazją
        i głodzeniem rolników?Czy my żyjemy tylko tym zagadnieniem?Rozumiem,że
        nie zaliczasz się do nas ,bo piszesz wyraźnie 'UE was załatwi'.Skąd ta
        nagła troska o obcy naród?



        >
        > Pat Buchanan podaje statystyki w swojej książce: "Śmierć Zachodu": ujemny
        > przyrost naturalny wytrzebi Europejczyków i około 2025 roku w Europie będą
        żyli inni ludzie.
        > Podczas spotkania autorskiego z młodzieżą powiedział:
        > Waszą sprawą jest, czy chcecie wyrugować siebie z ziemi, na której się
        > urodziliście i gdzie są groby waszych ojców. Ja już wtedy nie będę żył.
        >

        Jak walczysz z ujemnym przyrostem ?Działasz coś na tym polu?


        Andrzej
        • Gość: Klepicha Re: Strach ma wielkie oczy IP: *.stmnca.adelphia.net 24.11.02, 11:00
          andrzejg napisał:

          > Gość portalu: Korczak napisał:
          >
          > > Mój komentarz:
          > >
          > > Potop imigracji Wietnamczyków, Chińczyków, Filipińczyków, Koreańczyków i
          > innych nędzarzy z Orientu zaleje Polaków, których wytępi spędzanie płodów,
          > eutanazja, emigracja, zagłodzenie rolników itd. do liczby 15 milionów.
          >
          >
          > Na jakiej podstawie sądzisz ,że Polacy zajmą się tylko aborcja , eutanazją
          > i głodzeniem rolników?Czy my żyjemy tylko tym zagadnieniem?Rozumiem,że
          > nie zaliczasz się do nas ,bo piszesz wyraźnie 'UE was załatwi'.Skąd ta
          > nagła troska o obcy naród?
          >
          >
          >
          > >
          > > Pat Buchanan podaje statystyki w swojej książce: "Śmierć Zachodu": ujemny
          > > przyrost naturalny wytrzebi Europejczyków i około 2025 roku w Europie będą
          >
          > żyli inni ludzie.
          > > Podczas spotkania autorskiego z młodzieżą powiedział:
          > > Waszą sprawą jest, czy chcecie wyrugować siebie z ziemi, na której się
          > > urodziliście i gdzie są groby waszych ojców. Ja już wtedy nie będę żył.
          > >
          >
          > Jak walczysz z ujemnym przyrostem ?Działasz coś na tym polu?
          >
          >
          > Andrzej


          Widac, ze jestes wczesnym nastolatkiem. Jezeli nie wiekiem, to rozumem na pewno.
          O wyrugowanie Polakow zadba UE i Trilateral Commission (Komisja Trojstronna) i
          Bilderberg Group na polecenie ich syjonistycznych bossów.

          Jezeli masz komputer, to uzyj go, zeby sie dowiedziec czegos. Powstrzymaj sie z
          opiniami do wieku dojrzalego.

          Z Bogiem
          Klepicha
          • andrzejg Re: Strach ma wielkie oczy 24.11.02, 17:09
            Gość portalu: Klepicha napisał:

            > Widac, ze jestes wczesnym nastolatkiem. Jezeli nie wiekiem, to rozumem na
            pewno.
            > O wyrugowanie Polakow zadba UE i Trilateral Commission (Komisja Trojstronna)
            i Bilderberg Group na polecenie ich syjonistycznych bossów.
            >
            > Jezeli masz komputer, to uzyj go, zeby sie dowiedziec czegos. Powstrzymaj sie
            z opiniami do wieku dojrzalego.
            >
            > Z Bogiem
            > Klepicha

            Fakt , jestem młodziutki , ale jestem też tu , na miejscu w Polsce.
            Moze stąd inaczej to widać?


            Andrzej
    • Gość: Piort Re: Wynarodowienie jest dobre! IP: *.jelonki.home / 192.168.0.* 23.11.02, 11:46
      Comrade ma rację! Przytaczano różne argumenty i przykłady, ale najbardziej
      jaskrawego - Jugosławii - jakoś nie przedstawiono. Narody żyły sobie w zgodzie
      (może wymuszonej), a mąciciele dążący do rozniecania waśni i wojen mieli taką
      wysepke z kamieniołomem, na której wyładowywali nadmiar energii. Gdy zabrakło
      Tity i zapanowała wolnosć (nieodpowiedzialność za) słowa, to natychmiast
      znaleźli sie tacy, którzy chcieli podzielić i skonfrontować narody. Jak wiemy
      udało im się to znakomicie. Chodzi o ambicje władzy! Trzeba jakąś grupę
      zintegrować po dowolnym pretekstem - języka, religii, terytorium czy obyczajów -
      skofrontować ją z innymi grupami i wywołać konflikt, który zwróci inne grupy
      przeciw naszej. Wtedy każda próba złagodzenia konfliktu jest traktowana jak
      zdrada. Jeżeli uda się wywołać wojnę, to jeszcze lepiej, bo wtedy można
      zwiększyć daniny, wysłać na wojnę nieprzekonaych o naszej racji i rządzić wedle
      własnego widzimisię.
      • pl.adex Re: Wynarodowienie jest dobre! 23.11.02, 13:42
        Aby sie przekonac czy wynarodowienie jest dobre to nalezy wyemigrowac gdzies
        poza granice Europy i wtedy czlowiek przekona sie jakie to w gruncie rzeczy
        niewazne>Mieszka sie obok Holendra,w pracy Anglicy,Szkoci,Niemcy,Szwedzi dla
        miejscowych my jestesmy obcy gdzies z Europy.Oni nawet nie wiedza co to polska
        czy Lotwa i czlowiek przyzwyczaja sie do tego ze my z Europy i Fin Czy Wegier
        to taki sam czlowiek jak ja z takimi samymi problemmi.A potem jest podroz do
        Europy i stare roznice wracaja,juz nie jestesmy Europejczykami ale Polakami czy
        Hiszpanami a po wjezdzie do dawnej ojczyzny juz nie Polak tylko Poznaniak czy
        Warszawiak.
    • Gość: diabeł PODZIAŁY EWOLUCJI IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.02, 14:50
      Gość portalu: comrade napisał:

      > Cale zlo, wojny i rzezie wynikaja ze schematu:
      >
      > - Tu jestesmy my (nasz Naród) a tam oni - (inny Naród).
      > - Dlaczego ich nie lubicie?
      > - No bo w sumie... w sumie dlatego ze... ze oni to inny Naród!
      > - Ach, tak, dlatego trzeba im przywalić?
      > - Oczywiscie!
      >
      > Wyobrazcie sobie teraz ze nie ma narodów. Karkołomny eksperyment myślowy -
      > cala ziemia to jedno panstwo! Jak fajnie by było... Zero wojen, kofliktow,
      > rzezi... Roznorodnosc kulturowa czy językowa istnialaby sobie byloby cos w
      > rodzaju patriotyzmu lokalnego - tzn tu jestesmy my Polacy, tam są jacys Czesi
      > czy inni Niemcy, roznimy sie ale w sumie wszyscy jestesmy obywatelami jednego
      > kraju wiec nie bedziemy bić sie ze sobą jeno handlować. Nierealne?
      > Oczywiscie! Niemniej daje do myslenia...
      >
      > Co dobrego przyniosl ludzkosci podział na narody?

      a kto go dokonał ????????????????????????????
      wszyscy ludzie maja jednego przodka !
      • Gość: propak ODDZIAŁY REWOLUCJI IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.02, 18:19
        Gość portalu: diabeł napisał:

        > a kto go dokonał ????????????????????????????
        > wszyscy ludzie maja jednego przodka !


        Ale każdy ma własny tyłek.
    • Gość: gosc sowa Re: Wynarodowienie jest dobre! IP: 5.2.1R1D* / *.wc.saix.net 24.11.02, 13:35
      Uwazam, ze bardzo dobry pomysl i calkiem realny. Musimy tylko(WSZYSCY) chciec!
      Nie tylko, ze nie byloby wojen, nie byloby paszportow, jezyki by sie
      zjednolicily i swiat-kraj bylby o wiele bogatszy, jako ze jednym z najwiekszych
      wydatkow kazdego kraju jest zbrojenie.
      Mysle, ze kiedys, w niebardzo dalekiej przyszlosci swiat tak bedzie wygladac.
      Moze tylko slowo "wynarodowienie" tu nie pasuje majac negatywne konotacje.
    • Gość: oleg Re: Wynarodowienie jest dobre! IP: debian:* / 192.168.1.* 24.11.02, 15:40
      Chciałbym wtrącić, że tytuł wątku jest sprzeczny z jego (jak ją rozumiem) ideą.
      O jakim wynarodowieniu mówimy. Brzmi to i groźnie i fatalnie marketingowo.
      Kojarzy się z przymusem. A ten przymus realizuje państwo. Tak naprawdę to idzie
      o to, że państwo:
      1. Nie powinno interesować się przynależnością narodową swojego obywatela.
      2. Państwo powinno spełniać tylko pewne minimalne i niezbędne funkcje.

      Pomysł, że państwo skupia jeden naród i że każdy naród ma prawo do własnego
      państwa, to niestety europejski "wynalazek". Spowodował śmierć i cierpienia
      milionów Europejczyków. I został wyeksportowany poza Europę !
Pełna wersja