Komu przeszkadza niezależna i wolna rozgłośnia?

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.11.02, 23:16
Na przełomie sierpnia i września 2002 r. wiele środków przekazu w Polsce
nadzwyczaj agresywnie zaatakowało Radio Maryja i ojca Tadeusza Rydzyka,
założyciela i dyrektora tego Radia. Sążniste artykuły, tematy dyskusji
prowadzonych w mediach, tendencyjne ujęcia filmowe i fotografie zamieszczane
w różnych czasopismach miały stworzyć wrażenie, iż tzw. problem Radia Maryja
jest najważniejszy, jeśli nie na świecie, to na pewno w Polsce. Jednak każdy,
kto zapoznał się z treścią owych napaści medialnych, bez trudu zauważał pewne
cechy charakterystyczne podjętej akcji medialnej. Warto na owe napaści
spojrzeć teraz, gdy - jak się wydaje - atak ów trochę zelżał i można ukazać
ich cechy charakterystyczne w pewnego rodzaju syntezie owego zjawiska.
Przedstawienie niniejszej syntezy nie oznacza, iż napaści na Radio Maryja i
na ojca Tadeusza Rydzyka ustały i że wreszcie atakujący rezygnują z
propagowania kłamstwa. Nie ma pewności, że np. jutro albo pojutrze nie
rozpocznie się kolejny zmasowany atak na toruńską rozgłośnię i jej Dyrektora.
Dla oszczerców każda okazja może okazać się dobra. A przecież w przyszłym
tygodniu odbędzie się posiedzenie Konferencji Episkopatu Polski. Można więc
spodziewać się, że wówczas znowu wzmogą swoje ataki. Warto więc jeszcze dziś
spojrzeć na te niedawne działania w ujęciu syntetycznym, aby nie ulegać
kolejnej manipulacji atakujących. Trzeba bowiem wiedzieć, że oni wszyscy
uderzając w Radio Maryja, uderzają również w Kościół katolicki w Polsce.

Cechy charakterystyczne medialnych ataków
Każdy, do kogo dotarły publikowane w różnych mediach napaści na Radio Maryja,
z pewnością potrafi określić ich cechy charakterystyczne. Oto najważniejsze z
nich:
- Ataki ukazywały się w czasopismach o różnych tytułach i były podpisywane
różnymi nazwiskami, a uwiarygodnianie przywoływanych w nich nieprawdziwych
informacji chciano uzyskać przez ich wielokrotne przywoływania. Jednak
jedność ideowa mediów uczestniczących w ataku, prawie jednakowy czas
upowszechnienia, konstrukcja publikacji oraz te same kłamstwa powielane w
każdym z nich wnikliwy odbiorca przyjmuje jako dowód istnienia zorganizowanej
akcji przeciwko Radiu Maryja i Ojcu Dyrektorowi tej rozgłośni;
- W wypowiedziach i artykułach atakujących Radio pod przykrywką obrony
Kościoła przed wymyśloną "schizmą" w rzeczywistości uderzano w sam Kościół;
- Główne uderzenie skierowano przeciwko katolickiej, ogólnopolskiej
radiostacji oraz przeciwko jej Dyrektorowi, przedstawiając tę radiostację i
jej Dyrektora jako największe zło. Z opisów zawartych w tych publikacjach
wynika, iż jest to po prostu "ropiejący wrzód" na tkance Kościoła, którego
sam Kościół nie potrafi usunąć i z pomocą spieszą mu liberalne środki
przekazu;
- Powszechnie operowano kłamstwem, przeinaczaniem faktów, wyrywaniem słów z
kontekstu, oszczerstwami, wymyślano tzw. fakty prasowe nie mające nic
wspólnego z rzeczywistością albo powoływano się na wcześniej już publikowane
w tych samych środkach przekazu informacje o takich wymyślonych "faktach
prasowych";
- Udział w zmasowanej akcji atakowania biorą głównie te środki przekazu,
które stale i intensywnie uczestniczą w demoralizowaniu polskiego
społeczeństwa i redukowaniu oddziaływania Kościoła na życie Narodu. Wszystkie
te środki przekazu można zaliczyć do tzw. mediów liberalnych, przeciwnych
Kościołowi i zwalczających nauczanie Kościoła.

Cel ataków
Przy określaniu głównego celu ataków liberalnych mediów na Radio Maryja i
Ojca Dyrektora tej rozgłośni można posłużyć się słowami samych napastujących.
Niekiedy cel ten w zacietrzewieniu określają wyraźnie, bez jakiejkolwiek
żenady. Jednoznaczne sformułowanie tego celu zapisane zostało np. w "Gazecie
Wyborczej" (z 9.09.2002 r.). Tam, przy komentowaniu artykułu pt. "Głową w
mur", zamieszczonego w "Rzeczpospolitej" (z 5.09.2002 r.) autorstwa
redaktora "Tygodnika Powszechnego" wyraźnie wezwano do wspólnego atakowania
Radia Maryja, pisząc: "każdy mur ma swoją wytrzymałość. Uderzajmy wspólnie -
choćby delikatnie - a na pewno zacznie się kruszyć. I może w końcu doczekamy
się Radia Maryja bez ojca Rydzyka". Owa "delikatność uderzeń" jest
iluzoryczna, ale chęć niszczenia Radia jest tu wyraźnie widoczna.
Na podstawie lektury wielu artykułów skierowanych przeciwko Radiu Maryja i
Ojcu Dyrektorowi rysuje się wyraźny cel tych zorganizowanych ataków. Można go
określić jako mieszczący się między "planem minimum" i "planem maksimum". W
programie maksymalnym mieści się znalezienie podstaw (nieważne, że
wymyślonych, nie mających nic wspólnego z rzeczywistością) do zamknięcia
Radia Maryja. Jeśli jednak tego celu atakujący rozgłośnię nie mogliby
osiągnąć, to wówczas chcieliby chociaż odsunąć ojca Tadeusza Rydzyka od
wpływu na Radio Maryja i jego program. O tym pisze wyraźnie przywołany wyżej
autor z "Gazety Wyborczej". Atakującym wydaje się, że Radio Maryja bez Ojca
Dyrektora będzie można łatwiej zniszczyć albo ukształtować je na modłę
neoliberalną.

Przyczyny zmasowanego ataku w mediach liberalnych
Radio Maryja już prawie 11 lat pełni swą służbę Bogu, Kościołowi, Ojczyźnie i
Narodowi Polskiemu. Jest bardzo ważnym narzędziem Nowej Ewangelizacji.
Dociera z modlitwą i katechezą do wielu milionów Polaków w Polsce i poza jej
granicami. Przekazuje nauczanie Kościoła oraz uczy, w jaki sposób
współcześnie żyć zgodnie z tym nauczaniem.
Od początku w działalności Radia po stronie mikrofonu uczestniczą bardziej
świadkowie niż profesjonaliści. Większość współpracowników staje się
dziennikarzami dzięki praktyce zdobywanej podczas pracy w rozgłośni.
Współpracownicy Radia wypełniają swoje zadania najczęściej jako
wolontariusze.
Z Radiem od początku aktywnie współpracują jego słuchacze. Przyjęta formuła
tzw. otwartego mikrofonu pozwala słuchaczom nie tylko aktywnie uczestniczyć w
kształtowaniu programu, ale również czuć się odpowiedzialnymi za "swoje
Radio".
Przed prawie 11 laty powstała i rozwija się skuteczna organizacja, niezależna
od reklamodawców, od dotacji, od finansów globalnego biznesu. Jest za to
wspierana ofiarami swoich słuchaczy. Dzięki temu może głosić prawdę.
Każdy, kto porówna działalność Radia Maryja z nauczaniem Kościoła
katolickiego w sprawie środków przekazu (por. np. "Aetatis novae"), bez trudu
zauważy, iż występuje w tym zakresie pełna zgodność. Radio Maryja pokazuje
bowiem, w jaki sposób praktycznie można zrealizować zadania katolickich
środków przekazu ujęte w nauczaniu Kościoła i Ojca Świętego.
To wszystko wywołuje ataki na Radio Maryja i na Ojca Dyrektora tej rozgłośni.
Decydenci liberalni (tak krajowi, jak i zagraniczni), dysponując kapitałem i
wielkonakładowymi środkami przekazu, nie mogąc uzależnić od siebie tej
katolickiej rozgłośni, podejmują przez cały czas i z różnym nasileniem próby
zniszczenia jej prawdziwego wizerunku. Podatni na te próby są głównie ci,
którzy Radia nie słuchają, a obraz kreślony przez atakujących przyjmują za
rzeczywistość.

Główne etapy napaści na Radio Maryja i Ojca Dyrektora
W przeszłości, przez całe minione ponad 10 lat, występowały zawsze napaści na
Radio Maryja. Jeszcze gdy było to Radio rozgłośnią o niewielkim zasięgu,
starano się uniemożliwić jej zakup aparatury nadawczej, nakładając
nieuzasadnione, wysokie cła. Potem, gdy Zgromadzenie, działając przez Ojca
Założyciela Radia, wystąpiło o przyznanie Radiu koncesji na program
ogólnopolski, w tychże samych mediach liberalnych podjęto próbę wyśmiania
pomysłu ("Ci katolicy myślą, że utrzymają taką rozgłośnię! Skąd mają na to
pieniądze?").
Od 1994 r. toczyła się prawdziwa batalia o przyznanie Radiu częstotliwości.
Dopiero kontrola, wymuszona przez Sejm wybrany w 1997 r., przeprowadzona
przez Najwyższą Izbę Kontroli w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji
(KRRiT) pokazała, do jakich, naruszających prawo, sposobów uciekał się ten
konstytucyjny organ w Polsc
    • Gość: +++Ignorant Re: Komu przeszkadza niezależna i wolna rozgłośni IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.11.02, 23:19
      Główne etapy napaści na Radio Maryja i Ojca Dyrektora
      W przeszłości, przez całe minione ponad 10 lat, występowały zawsze napaści na
      Radio Maryja. Jeszcze gdy było to Radio rozgłośnią o niewielkim zasięgu,
      starano się uniemożliwić jej zakup aparatury nadawczej, nakładając
      nieuzasadnione, wysokie cła. Potem, gdy Zgromadzenie, działając przez Ojca
      Założyciela Radia, wystąpiło o przyznanie Radiu koncesji na program
      ogólnopolski, w tychże samych mediach liberalnych podjęto próbę wyśmiania
      pomysłu ("Ci katolicy myślą, że utrzymają taką rozgłośnię! Skąd mają na to
      pieniądze?").
      Od 1994 r. toczyła się prawdziwa batalia o przyznanie Radiu częstotliwości.
      Dopiero kontrola, wymuszona przez Sejm wybrany w 1997 r., przeprowadzona przez
      Najwyższą Izbę Kontroli w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji (KRRiT)
      pokazała, do jakich, naruszających prawo, sposobów uciekał się ten
      konstytucyjny organ w Polsce, aby dyskryminować Radio Maryja przy przydzielaniu
      częstotliwości.
      Pomimo tych wielu przeszkód Radio Maryja rozwijało się, zyskiwało oparcie w
      coraz liczniejszej liczbie słuchaczy. W klimacie stworzonym przez Radio
      powstawały coraz to nowe dzieła: modlitewne (np. Podwórkowe Kółka Różańcowe
      Dzieci, liczące obecnie ponad 80 tysięcy członków), edukacyjne (Instytut
      Edukacji Narodowej, kształcący ludzi tak w dużych miastach, jak i w małych
      wioskach, Fundacje "Lux Veritatis" i "Nasza Przyszłość", zajmujące się
      wydawnictwami multimedialnymi, codziennie wydawany "Nasz Dziennik", Studium
      Samorządowe, a ostatnio uruchomiona w Toruniu Wyższa Szkoła Kultury Społecznej
      i Medialnej) i organizacyjne (Biura i Koła Radia Maryja, Młodzieżowe Koła
      Przyjaciół Radia Maryja, jak również Rodzina Radia Maryja jako ruch utworzony
      przez miliony aktywnych słuchaczy wspierających to Radio i broniących jego praw
      do równoprawnego traktowania z innymi rozgłośniami).
      To wszystko - wbrew opiniom upowszechnianym w liberalnych mediach o braku
      umiejętności organizacyjnych - pokazuje, że w Polsce społeczność katolicka
      nawet bez udziału znacznego kapitału potrafi zorganizować się, uczestniczyć
      aktywnie w formacji religijnej i społecznej oraz swoimi - nawet niewielkimi -
      ofiarami wspierać tworzenie potrzebnych do tego rozwoju instytucji. Do
      istnienia takich przykładów nie chcą dopuścić "panowie tego świata", zwani
      również "jaśnie oświeconymi". Chcą więc zniszczyć to dzieło. Rozwój Radia
      wywołuje u nich agresję wobec rozgłośni i jednoznacznie utożsamianego z jej
      sukcesami Ojca Dyrektora. Podejmują więc coraz ostrzejsze metody walki. Bywa,
      że do tej walki - świadomie lub nie - włączają się niektórzy katolicy.
      Intensywność ataków na Radio Maryja wzrosła znacznie w 1997 r. Starano się
      wówczas, wykorzystując wyrwane z kontekstu zdania z upublicznionego listu
      Księdza Prymasa do Ojca Prowincjała, doprowadzić nawet do okresowego uwięzienia
      Ojca Dyrektora i na tej podstawie zamknięcia rozgłośni. Zdecydowana postawa
      słuchaczy Radia w obronie Ojca Dyrektora przed bezprawnymi działaniami urzędów
      prokuratorskich była ewenementem, niespotykanym w dotychczasowej historii. Z
      upływem czasu okazało się, iż zarzut stawiany wówczas Ojcu Dyrektorowi przez
      prokuraturę był nieuzasadniony. Tak jest zawsze w podobnych sytuacjach
      zorganizowanej nagonki. Upublicznione dokumenty prokuratorskie związane z
      oskarżaniem Ojca Dyrektora ukazały w całym świetle perfidnie zorganizowaną
      akcję, której głównym celem było zamknięcie Radia Maryja i pozbawienie Kościoła
      w Polsce tego wspaniałego narzędzia ewangelizacji.
      Ostatnio w zorganizowanych atakach na Radio Maryja starano się najpierw za
      pomocą kłamstwa wykorzystać treść "Dekretu" Księdza Prymasa, a następnie, gdy
      tekst "Dekretu" został opublikowany przez "Nasz Dziennik", powoływano się na
      jedno zdanie dopisane pod "Dekretem" przez Księdza Biskupa pomocniczego. Kiedy
      zaś potem na konferencji Księdza Prymasa z księżmi dziekanami Autor "Dekretu"
      wyjaśnił, iż właściwie w Diecezji Warszawskiej nie ma problemu z Biurami Radia
      Maryja, to - jak zawsze - atakujący Radio nie tylko nie odwołali swoich
      wcześniejszych "nadinterpretacji", ale nie informowali o tej wypowiedzi Księdza
      Prymasa swoich czytelników.

      O kilku sprawach podnoszonych w atakach na Radio Maryja
      Często podawane są w środkach przekazu atakujących Radio Maryja różne zarzuty,
      które nie mają związku ze stanem faktycznym. Oto niektóre z nich:

      - "Radio Maryja nie działa w jedności z Episkopatem"
      - Radio Maryja jako jedyne ma podpisaną (18.11.1994 r.) umowę z Episkopatem.
      Dodam tu, iż od 1995 r. uczestniczyłem w pracach Rady Programowej Radia
      powołanej zgodnie ze Statutem i wiem wiele na temat realizacji postanowień
      Umowy w tym zakresie.
      - Episkopat powołał w 2002 r. "Zespół Troski Duszpasterskiej o Radio Maryja", w
      skład którego wchodzi czterech Księży Biskupów. Są Oni w bezpośrednim kontakcie
      z Przełożonym Prowincjalnym Redemptorystów. Zespół ten w niedawnym komunikacie
      napisał m.in., iż "wyraża głębokie zaniepokojenie podjętą w mediach kampanią,
      która pragnie narzucić szerokiej opinii publicznej wizję Kościoła katolickiego
      w Polsce podzielonego, co nie odpowiada rzeczywistości".
      - Radio Maryja ma podpisane porozumienia z Ordynariuszami Diecezji albo pisma
      tychże Ordynariuszy zezwalające na uczestniczenie w ewangelizacji na terenie
      diecezji. Wiem również o takim okresie, w którym Radio, mając nawet przyznane
      przez KRRiT częstotliwości na terenie trzech diecezji, nie uruchamiało tam
      stacji przekaźnikowych do czasu wyrażenia na to zgody przez Księży
      Ordynariuszy. Faktu tego, jako zarzutu, nie omieszkała KRRiT przy różnych
      okazjach wytykać Radiu.
      - W Radiu Maryja wielokrotnie katechezy prowadzili Księża Biskupi, głosili
      Słowo Boże; od dłuższego czasu prowadzone są w Radiu przez kolejnych Księży
      Biskupów cotygodniowe katechezy z cyklu Z Kościołem w Trzecie Tysiąclecie.
      - W Radiu Maryja przy okazji Świąt Bożego Narodzenia możemy zawsze usłyszeć
      orędzia wypowiadane przez Księży Biskupów. I tak np. w grudniu ub.r. takie
      orędzia przekazało na antenie Radia Maryja 87 Biskupów z Episkopatu Polski
      (myślę, że liczba ta byłaby większa, gdyby nie wyjazdy zagraniczne wielu z nich
      w tym czasie). Nigdzie indziej, za pośrednictwem żadnego innego środka
      przekazu, nie mogliśmy być bliżej Członków Episkopatu Polski. A ponadto
      usłyszeliśmy wówczas, z okazji Bożego Narodzenia, wspaniałe orędzia przekazane
      nam w Polsce przez Księży Biskupów z zagranicy.
      - Radio Maryja w każdy poniedziałek pielgrzymuje ze swoim mikrofonem do
      kolejnych parafii. Bardzo często w odwiedzanym kościele Eucharystię sprawują -
      pod przewodnictwem miejscowego Księdza Biskupa - kapłani licznie przybyli z
      okolicznych parafii.
      - A cóż dopiero powiedzieć o corocznych pielgrzymkach słuchaczy Radia Maryja do
      Pani Jasnogórskiej, gdzie z rzeszą pielgrzymów jest obecnych zawsze kilku
      Księży Biskupów, i o relacjach z ważnych uroczystości kościelnych w Polsce i za
      granicą, które w całości i bezpośrednio przekazuje nam właśnie Radio Maryja.

      To wszystko, co krótko zestawiłem powyżej, już pokazuje wyraźnie, jak kłamliwy
      jest zarzut przywołany na początku tego punktu.
      - "Radio Maryja tworzy podział w Kościele"
      - Słuchałem bardzo wielu audycji emitowanych w Radiu, nigdy ze studia tego
      Radia nie padły słowa, które mogłyby świadczyć o jakimś dzieleniu w Kościele.
      Było wręcz przeciwnie! Zawsze osoby prowadzące audycję wskazywały na potrzebę,
      wręcz konieczność, działania w jedności z Ojcem Świętym i Episkopatem.
      - W poprzednim punkcie przywołałem wypowiedź "Zespołu Troski Duszpasterskiej o
      Radio Maryja". Muszę to zdanie i tutaj jeszcze raz zapisać, gdyż zawiera opinię
      Zespołu Episkopatu na temat podanego wyżej zarzutu mediów liberalnych wobec
      Radia Maryja. Zespół ów w swoim oświadczeniu (13.09.2002 r.) wyraził "głębokie
      zaniepokojenie podjętą w mediach kampanią, która pragnie narzucić szerokiej
      • Gość: +++Ignorant Re: Komu przeszkadza niezależna i wolna rozgłośni IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.11.02, 23:24
        To wszystko, co krótko zestawiłem powyżej, już pokazuje wyraźnie, jak kłamliwy
        jest zarzut przywołany na początku tego punktu.
        - "Radio Maryja tworzy podział w Kościele"
        - Słuchałem bardzo wielu audycji emitowanych w Radiu, nigdy ze studia tego
        Radia nie padły słowa, które mogłyby świadczyć o jakimś dzieleniu w Kościele.
        Było wręcz przeciwnie! Zawsze osoby prowadzące audycję wskazywały na potrzebę,
        wręcz konieczność, działania w jedności z Ojcem Świętym i Episkopatem.
        - W poprzednim punkcie przywołałem wypowiedź "Zespołu Troski Duszpasterskiej o
        Radio Maryja". Muszę to zdanie i tutaj jeszcze raz zapisać, gdyż zawiera opinię
        Zespołu Episkopatu na temat podanego wyżej zarzutu mediów liberalnych wobec
        Radia Maryja. Zespół ów w swoim oświadczeniu (13.09.2002 r.) wyraził "głębokie
        zaniepokojenie podjętą w mediach kampanią, która pragnie narzucić szerokiej
        opinii publicznej wizję Kościoła katolickiego w Polsce podzielonego, co nie
        odpowiada rzeczywistości". Jest to stanowisko Zespołu działającego oficjalnie z
        upoważnienia Episkopatu Polski.
        - Przeglądałem również wiele artykułów atakujących Radio Maryja i na tej
        podstawie stwierdzam jednoznacznie, iż zdecydowana ich większość stale
        przywołuje w różnym ujęciu i kontekście wypowiedzi krytyczne o Radiu (a w tym
        również o doprowadzaniu przez nie do rozłamu w Kościele) ze strony Osób
        Kościoła, są to głównie wypowiedzi jednego Księdza Biskupa, który jest
        jednocześnie Rektorem PAT w Krakowie. Z częstotliwości przywoływania przez
        atakujące media opinii tego Ks. Biskupa można sądzić, iż Radio jest głównym
        tematem wyrażanych przez Niego opinii, wywiadów i innych wystąpień.
        - Niedawno ukazała się książka, która jest zapisem rozmów dr. Stanisława
        Krajskiego z o. Tadeuszem Rydzykiem. Charakterystyczny jest tytuł tej
        książki: "Tak - tak, nie - nie". Ci, którzy nie słuchają Radia Maryja i
        bezkrytycznie przyjmują opinię o nim i o Ojcu Dyrektorze, kreśloną przez
        liberalne środki przekazu, niech chociaż sięgną po tę książkę, a dowiedzą się,
        jak kłamliwe są owe oszczerstwa o wprowadzaniu przez Radio Maryja podziałów w
        Kościele. Wystarczy teraz tylko w wolnej chwili przeczytać tę książkę, aby
        zrozumieć, jak perfidna jest manipulacja atakujących Radio.
        - "Radio Maryja wbrew opinii Ojca Świętego i Kościoła sprzeciwia się włączeniu
        Polski do Unii Europejskiej"
        - Radio Maryja wbrew jednostronnej propagandzie w liberalnych środkach przekazu
        stara się w miarę swych możliwości najlepiej przekazywać prawdę na temat
        warunków, na jakich Polska ma wejść do Unii Europejskiej. Szczegółowo omawiane
        są kolejne etapy uzgodnień i analizowane skutki tych uzgodnień dla Polski i
        Polaków. Nie ma drugiego takiego środka przekazu w Polsce, gdzie można byłoby
        usłyszeć prawdziwe informacje i to zawsze analizowane pod kątem polskiej racji
        stanu W tym zakresie słuchacze Radia Maryja dzięki audycjom tej rozgłośni
        należą zapewne - jako grupa społeczna - do najlepiej poinformowanych o
        negocjowanych warunkach włączenia Polski do Unii Europejskiej. Znają oni
        również nauczanie Ojca Świętego w sprawie jednoczenia Europy na fundamencie
        wartości chrześcijańskich i wiedzą o tym, jak mało skuteczne - jak dotąd - są
        wystąpienia Jana Pawła II w tej sprawie do rządzących obecnie Unią Europejską.
        Nic więc dziwnego, że obawiają się narzucenia Polakom nie tylko często
        niekorzystnych materialnych warunków integracji, ale nawet zmuszania do
        stosowania prawa demoralizującego społeczeństwa, antyrodzinnego, prowadzącego
        do moralnej degradacji.
        - W Radiu Maryja nauczanie Ojca Świętego na temat "proroctwa dla Europy" jest
        bez zniekształceń przekazywane. Można to również sprawdzić, porównując
        przywoływane cytaty z całości wypowiedzi publikowanych w wydaniu
        polskim "L'Osservatore Romano", a także w niedawno wydanym zbiorze tych
        wypowiedzi pt. "Europa zjednoczona w Chrystusie". Każdy, kto stawia Radiu
        Maryja podany wyżej zarzut, niech najpierw sam się dokształci w tym zakresie!
        - Już z tych kilku zdań wynika wyraźnie, iż poglądy słuchaczy Radia są
        kształtowane na prawdziwych informacjach. Potrafią ocenić wynegocjowane warunki
        integracji i umieją uzasadnić swoje stanowisko. Myślę, iż tego najbardziej boją
        się propagatorzy integracji realizowanej "na hasło", ocenianej według treści
        klipów reklamowych. I stąd zapewne propagandziści zjednoczenia wobec braku
        argumentów rzeczowych posługują się hasłem nieposłuszeństwa wobec opinii
        Kościoła i Ojca Świętego na temat integracji. Każdy, kto przeczyta wypowiedzi
        Ojca Świętego zebrane w książce "Europa zjednoczona w Chrystusie", kto
        przeczyta uważnie "List Biskupów Polskich na temat integracji z Unią
        Europejską", musi w prawdzie powiedzieć, iż nie znajdzie tam nakazu dotyczącego
        integracji z pominięciem analizy warunków, na jakich ma ona nastąpić.

        - "Ojciec Tadeusz Rydzyk jest konfliktowy, antagonizuje i dlatego trzeba go
        odsunąć od wpływu na Radio, np. przez udzielenie urlopu"
        - W celu ukazania absurdalności tego zarzutu wystarczy wsłuchać się w słowa
        Ojca Dyrektora, wczytać w teksty Jego wypowiedzi zawarte w publikowanych
        wywiadach i oświadczeniach. Człowiek, który jest tak bardzo szkalowany w
        mediach, przedstawiany jako największy wróg, którego życiorys jest
        manipulowany, ten Człowiek podczas zmasowanego ataku na Niego i na Radio Maryja
        w 2001 r. nawołuje słuchaczy Radia, aby oddali się całkowicie Matce Bożej, do
        Jej dyspozycji, aby stali się uczniami Jej Syna i nieśli światu Chrystusa
        (por. "Nasz Dziennik", 7-8.07.2001 r.). Podobnie było niedawno, gdy nasiliła
        się kampania oszczerstw w stosunku do Radia Maryja i Ojca Dyrektora. W
        oświadczeniu przedstawionym w Radiu oraz opublikowanym w "Naszym Dzienniku"
        (12.09.2002 r.) prosił o włączenie się wszystkich w modlitwę, zwracał uwagę na
        konieczność poszukiwania prawdy i uczenia się jej rozpoznawania, a nie
        poddawania się manipulacji. "Najlepszym sposobem przezwyciężania zła jest
        czynienie jeszcze większego dobra" - mówił w Radiu i napisał w swoim
        oświadczeniu. Zapraszał też do udziału w formacji, aby żyć po Bożemu i po
        polsku. Czyż te wypowiedzi świadczą o postawie antagonizującej? Zapraszam
        również do przeczytania tej części wypowiedzi Ojca Dyrektora w książce "Tak -
        tak, nie - nie", która owych spraw dotyczy. Na przykład na stronie 220 Ojciec
        Dyrektor stwierdził: "Różne były ataki, ale po tych atakach, co było bardzo
        cenne, przychodziła modlitwa słuchaczy Radia Maryja, jakieś podtrzymywanie na
        duchu".
        - Trzeba w tym miejscu również przywołać i ten argument, który wiąże się ze
        szczególnym posłannictwem Radia Maryja wobec Polonii. Polacy rozproszeni po
        świecie jednoczą się z Polską przy radioodbiornikach, słuchając Radia Maryja.
        Tylko to Radio dociera do nich na całym świecie. I tylko to Radio ich jednoczy
        ze sobą i z Polską, pobudza w nich zainteresowanie Ojczyzną przodków.
        - Działania jednoczeniowe Ojca Dyrektora widoczne są również we wspieraniu
        niedawnych inicjatyw łączących prawicę w wyborach samorządowych. Takie apele
        wyszły tylko z tego środowiska, formowanego przez Radio Maryja. Nie zostały
        zrealizowane - z bólem to trzeba powiedzieć - z powodu zatwardziałości elit.
        - "Słuchacze Radia Maryja to osoby stare, zagubione w dzisiejszym świecie,
        niewykształcone itp."
        - Wystarczy tylko porównać tę opinię z liczbą dzieci zgromadzonych w
        Podwórkowych Kółkach Różańcowych (ponad 80 tysięcy członków), które uczestniczą
        w pielgrzymkach do Częstochowy i nie tylko. Wystarczy usłyszeć głosy młodych
        telefonujących do studia podczas różnych audycji, a w szczególności codziennych
        audycji młodzieżowych, i zobaczyć rzeszę młodych na dorocznej pielgrzymce do
        Pani Jasnogórskiej. Podnosząc sprawy braku wykształcenia, warto wcześniej
        wsłuchać się w dyskusje odbywające się po - jakże często - bardzo trudnych
        audycjach z udziałem profesorów różnych uczelni, a także po katechezach. Jak
        dużą wiedzą dysponu
        • Gość: +++Ignorant Re: Komu przeszkadza niezależna i wolna rozgłośni IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.11.02, 23:26
          - "Ojciec Tadeusz Rydzyk jest konfliktowy, antagonizuje i dlatego trzeba go
          odsunąć od wpływu na Radio, np. przez udzielenie urlopu"
          - W celu ukazania absurdalności tego zarzutu wystarczy wsłuchać się w słowa
          Ojca Dyrektora, wczytać w teksty Jego wypowiedzi zawarte w publikowanych
          wywiadach i oświadczeniach. Człowiek, który jest tak bardzo szkalowany w
          mediach, przedstawiany jako największy wróg, którego życiorys jest
          manipulowany, ten Człowiek podczas zmasowanego ataku na Niego i na Radio Maryja
          w 2001 r. nawołuje słuchaczy Radia, aby oddali się całkowicie Matce Bożej, do
          Jej dyspozycji, aby stali się uczniami Jej Syna i nieśli światu Chrystusa
          (por. "Nasz Dziennik", 7-8.07.2001 r.). Podobnie było niedawno, gdy nasiliła
          się kampania oszczerstw w stosunku do Radia Maryja i Ojca Dyrektora. W
          oświadczeniu przedstawionym w Radiu oraz opublikowanym w "Naszym Dzienniku"
          (12.09.2002 r.) prosił o włączenie się wszystkich w modlitwę, zwracał uwagę na
          konieczność poszukiwania prawdy i uczenia się jej rozpoznawania, a nie
          poddawania się manipulacji. "Najlepszym sposobem przezwyciężania zła jest
          czynienie jeszcze większego dobra" - mówił w Radiu i napisał w swoim
          oświadczeniu. Zapraszał też do udziału w formacji, aby żyć po Bożemu i po
          polsku. Czyż te wypowiedzi świadczą o postawie antagonizującej? Zapraszam
          również do przeczytania tej części wypowiedzi Ojca Dyrektora w książce "Tak -
          tak, nie - nie", która owych spraw dotyczy. Na przykład na stronie 220 Ojciec
          Dyrektor stwierdził: "Różne były ataki, ale po tych atakach, co było bardzo
          cenne, przychodziła modlitwa słuchaczy Radia Maryja, jakieś podtrzymywanie na
          duchu".
          - Trzeba w tym miejscu również przywołać i ten argument, który wiąże się ze
          szczególnym posłannictwem Radia Maryja wobec Polonii. Polacy rozproszeni po
          świecie jednoczą się z Polską przy radioodbiornikach, słuchając Radia Maryja.
          Tylko to Radio dociera do nich na całym świecie. I tylko to Radio ich jednoczy
          ze sobą i z Polską, pobudza w nich zainteresowanie Ojczyzną przodków.
          - Działania jednoczeniowe Ojca Dyrektora widoczne są również we wspieraniu
          niedawnych inicjatyw łączących prawicę w wyborach samorządowych. Takie apele
          wyszły tylko z tego środowiska, formowanego przez Radio Maryja. Nie zostały
          zrealizowane - z bólem to trzeba powiedzieć - z powodu zatwardziałości elit.
          - "Słuchacze Radia Maryja to osoby stare, zagubione w dzisiejszym świecie,
          niewykształcone itp."
          - Wystarczy tylko porównać tę opinię z liczbą dzieci zgromadzonych w
          Podwórkowych Kółkach Różańcowych (ponad 80 tysięcy członków), które uczestniczą
          w pielgrzymkach do Częstochowy i nie tylko. Wystarczy usłyszeć głosy młodych
          telefonujących do studia podczas różnych audycji, a w szczególności codziennych
          audycji młodzieżowych, i zobaczyć rzeszę młodych na dorocznej pielgrzymce do
          Pani Jasnogórskiej. Podnosząc sprawy braku wykształcenia, warto wcześniej
          wsłuchać się w dyskusje odbywające się po - jakże często - bardzo trudnych
          audycjach z udziałem profesorów różnych uczelni, a także po katechezach. Jak
          dużą wiedzą dysponują słuchacze uczestniczący w takich dyskusjach. Trzeba też
          popatrzeć na prawie pół miliona pielgrzymów z Rodziny Radia Maryja w drugą
          niedzielę lipca zgromadzonych wokół klasztoru na Jasnej Górze. Wówczas zrozumie
          się absurdalność takich zarzutów. Można jeszcze sięgnąć po Ewangelię, aby tam
          przeczytać, do kogo przyszedł Chrystus. Ale czy ci, którzy stawiają takie i
          inne zarzuty, którzy "bronią" podobno Kościoła przed "schizmą" Radia Maryja, w
          ogóle znają i chcą zrozumieć nasz Chrystusowy Kościół?

          To już zakończenie
          W podobny sposób można udowodnić, jak absurdalne są również inne zarzuty
          przedstawiane w akcji medialnej skierowanej przeciwko Radiu Maryja i Ojcu
          Dyrektorowi. Dowodząc powyżej kłamliwości wielu zarzutów, nie twierdzę jednak,
          iż Radio Maryja jest idealne, pozbawione jakichkolwiek wad.
          Wiem natomiast i dostrzegam to podczas codziennej obserwacji, że wszyscy
          uczestniczący w tym dziele starają się poprawiać ewentualne błędy, doskonalić
          swą posługę (bo tak właśnie swój udział po stronie mikrofonu i po stronie
          głośnika traktują). Takie podejście prezentują wszyscy: od Ojca Dyrektora
          poczynając, a na słuchaczu małej, zagubionej w górach osady kończąc. I to jest
          właśnie najwspanialsze.
          Ataki i kłamstwa bolą (najbardziej muszą boleć stale "biczowanego" Ojca
          Dyrektora), ale - w przypadku Radia Maryja i jego słuchaczy - pobudzają do
          jeszcze większego oddania się na służbę Bogu, Kościołowi, Polsce i
          Polakom. "Droga do Nieba wiedzie przez krzyż" - już kiedyś tę wskazówkę
          otrzymaliśmy. Wiedząc o tym, środowisko Radia Maryja wszelkie bezpodstawne
          ataki przyjmuje jako ów krzyż, który pomaga w przybliżeniu do Chrystusa. Jeśli
          więc jutro lub pojutrze pojawią się nowe, wymyślone przez specjalistów od
          manipulacji kłamstwa skierowane przeciwko Radiu Maryja i jego Ojcu Dyrektorowi,
          nie dawajmy im wiary. Bądźmy świadkami prawdy, informując innych, aby zechcieli
          otworzyć radioodbiornik i wsłuchać się w katolicki głos płynący z Torunia.
          Jeśli zaś nie słuchają tego Radia, to niechaj wezmą do ręki książkę zawierającą
          zapis rozmowy z Ojcem Dyrektorem. Niech ją przeczytają, a wtedy na pewno będą
          potrafili zdemaskować kłamstwo zawarte w przeszłych i przyszłych atakach.
          Pisząc o tym wszystkim, chciałem tylko raz jeszcze świadczyć o prawdzie.
          prof. zw. dr hab. inż. Janusz Kawecki, przewodniczący Zespołu Wspierania Radia
          Maryja w służbie Bogu, Kościołowi, Ojczyźnie i Narodowi Polskiemu

    • Gość: baba NSDAP tez byla wolna i niezalezna. Ofiary nie. IP: *.rdu.bellsouth.net 24.11.02, 01:52
      nigdy powrotu faszyzmu.
      Gość portalu: +++Ignorant napisał:

      ) Na przełomie sierpnia i września 2002 r. wiele środków przekazu w Polsce
      ) nadzwyczaj agresywnie zaatakowało Radio Maryja i ojca Tadeusza Rydzyka,
      ) założyciela i dyrektora tego Radia. Sążniste artykuły, tematy dyskusji
      ) prowadzonych w mediach, tendencyjne ujęcia filmowe i fotografie zamieszczane
      ) w różnych czasopismach miały stworzyć wrażenie, iż tzw. problem Radia Maryja
      ) jest najważniejszy, jeśli nie na świecie, to na pewno w Polsce. Jednak
      każdy,
      ) kto zapoznał się z treścią owych napaści medialnych, bez trudu zauważał
      pewne
      ) cechy charakterystyczne podjętej akcji medialnej. Warto na owe napaści
      ) spojrzeć teraz, gdy - jak się wydaje - atak ów trochę zelżał i można ukazać
      ) ich cechy charakterystyczne w pewnego rodzaju syntezie owego zjawiska.
      ) Przedstawienie niniejszej syntezy nie oznacza, iż napaści na Radio Maryja i
      ) na ojca Tadeusza Rydzyka ustały i że wreszcie atakujący rezygnują z
      ) propagowania kłamstwa. Nie ma pewności, że np. jutro albo pojutrze nie
      ) rozpocznie się kolejny zmasowany atak na toruńską rozgłośnię i jej
      Dyrektora.
      ) Dla oszczerców każda okazja może okazać się dobra. A przecież w przyszłym
      ) tygodniu odbędzie się posiedzenie Konferencji Episkopatu Polski. Można więc
      ) spodziewać się, że wówczas znowu wzmogą swoje ataki. Warto więc jeszcze dziś
      ) spojrzeć na te niedawne działania w ujęciu syntetycznym, aby nie ulegać
      ) kolejnej manipulacji atakujących. Trzeba bowiem wiedzieć, że oni wszyscy
      ) uderzając w Radio Maryja, uderzają również w Kościół katolicki w Polsce.
      )
      ) Cechy charakterystyczne medialnych ataków
      ) Każdy, do kogo dotarły publikowane w różnych mediach napaści na Radio
      Maryja,
      ) z pewnością potrafi określić ich cechy charakterystyczne. Oto najważniejsze
      z
      ) nich:
      ) - Ataki ukazywały się w czasopismach o różnych tytułach i były podpisywane
      ) różnymi nazwiskami, a uwiarygodnianie przywoływanych w nich nieprawdziwych
      ) informacji chciano uzyskać przez ich wielokrotne przywoływania. Jednak
      ) jedność ideowa mediów uczestniczących w ataku, prawie jednakowy czas
      ) upowszechnienia, konstrukcja publikacji oraz te same kłamstwa powielane w
      ) każdym z nich wnikliwy odbiorca przyjmuje jako dowód istnienia
      zorganizowanej
      ) akcji przeciwko Radiu Maryja i Ojcu Dyrektorowi tej rozgłośni;
      ) - W wypowiedziach i artykułach atakujących Radio pod przykrywką obrony
      ) Kościoła przed wymyśloną "schizmą" w rzeczywistości uderzano w sam Kościół;
      ) - Główne uderzenie skierowano przeciwko katolickiej, ogólnopolskiej
      ) radiostacji oraz przeciwko jej Dyrektorowi, przedstawiając tę radiostację i
      ) jej Dyrektora jako największe zło. Z opisów zawartych w tych publikacjach
      ) wynika, iż jest to po prostu "ropiejący wrzód" na tkance Kościoła, którego
      ) sam Kościół nie potrafi usunąć i z pomocą spieszą mu liberalne środki
      ) przekazu;
      ) - Powszechnie operowano kłamstwem, przeinaczaniem faktów, wyrywaniem słów z
      ) kontekstu, oszczerstwami, wymyślano tzw. fakty prasowe nie mające nic
      ) wspólnego z rzeczywistością albo powoływano się na wcześniej już publikowane
      ) w tych samych środkach przekazu informacje o takich wymyślonych "faktach
      ) prasowych";
      ) - Udział w zmasowanej akcji atakowania biorą głównie te środki przekazu,
      ) które stale i intensywnie uczestniczą w demoralizowaniu polskiego
      ) społeczeństwa i redukowaniu oddziaływania Kościoła na życie Narodu.
      Wszystkie
      ) te środki przekazu można zaliczyć do tzw. mediów liberalnych, przeciwnych
      ) Kościołowi i zwalczających nauczanie Kościoła.
      )
      ) Cel ataków
      ) Przy określaniu głównego celu ataków liberalnych mediów na Radio Maryja i
      ) Ojca Dyrektora tej rozgłośni można posłużyć się słowami samych
      napastujących.
      ) Niekiedy cel ten w zacietrzewieniu określają wyraźnie, bez jakiejkolwiek
      ) żenady. Jednoznaczne sformułowanie tego celu zapisane zostało np. w "Gazecie
      ) Wyborczej" (z 9.09.2002 r.). Tam, przy komentowaniu artykułu pt. "Głową w
      ) mur", zamieszczonego w "Rzeczpospolitej" (z 5.09.2002 r.) autorstwa
      ) redaktora "Tygodnika Powszechnego" wyraźnie wezwano do wspólnego atakowania
      ) Radia Maryja, pisząc: "każdy mur ma swoją wytrzymałość. Uderzajmy wspólnie -
      ) choćby delikatnie - a na pewno zacznie się kruszyć. I może w końcu doczekamy
      ) się Radia Maryja bez ojca Rydzyka". Owa "delikatność uderzeń" jest
      ) iluzoryczna, ale chęć niszczenia Radia jest tu wyraźnie widoczna.
      ) Na podstawie lektury wielu artykułów skierowanych przeciwko Radiu Maryja i
      ) Ojcu Dyrektorowi rysuje się wyraźny cel tych zorganizowanych ataków. Można
      go
      ) określić jako mieszczący się między "planem minimum" i "planem maksimum". W
      ) programie maksymalnym mieści się znalezienie podstaw (nieważne, że
      ) wymyślonych, nie mających nic wspólnego z rzeczywistością) do zamknięcia
      ) Radia Maryja. Jeśli jednak tego celu atakujący rozgłośnię nie mogliby
      ) osiągnąć, to wówczas chcieliby chociaż odsunąć ojca Tadeusza Rydzyka od
      ) wpływu na Radio Maryja i jego program. O tym pisze wyraźnie przywołany wyżej
      ) autor z "Gazety Wyborczej". Atakującym wydaje się, że Radio Maryja bez Ojca
      ) Dyrektora będzie można łatwiej zniszczyć albo ukształtować je na modłę
      ) neoliberalną.
      )
      ) Przyczyny zmasowanego ataku w mediach liberalnych
      ) Radio Maryja już prawie 11 lat pełni swą służbę Bogu, Kościołowi, Ojczyźnie
      i
      ) Narodowi Polskiemu. Jest bardzo ważnym narzędziem Nowej Ewangelizacji.
      ) Dociera z modlitwą i katechezą do wielu milionów Polaków w Polsce i poza jej
      ) granicami. Przekazuje nauczanie Kościoła oraz uczy, w jaki sposób
      ) współcześnie żyć zgodnie z tym nauczaniem.
      ) Od początku w działalności Radia po stronie mikrofonu uczestniczą bardziej
      ) świadkowie niż profesjonaliści. Większość współpracowników staje się
      ) dziennikarzami dzięki praktyce zdobywanej podczas pracy w rozgłośni.
      ) Współpracownicy Radia wypełniają swoje zadania najczęściej jako
      ) wolontariusze.
      ) Z Radiem od początku aktywnie współpracują jego słuchacze. Przyjęta formuła
      ) tzw. otwartego mikrofonu pozwala słuchaczom nie tylko aktywnie uczestniczyć
      w
      ) kształtowaniu programu, ale również czuć się odpowiedzialnymi za "swoje
      ) Radio".
      ) Przed prawie 11 laty powstała i rozwija się skuteczna organizacja,
      niezależna
      ) od reklamodawców, od dotacji, od finansów globalnego biznesu. Jest za to
      ) wspierana ofiarami swoich słuchaczy. Dzięki temu może głosić prawdę.
      ) Każdy, kto porówna działalność Radia Maryja z nauczaniem Kościoła
      ) katolickiego w sprawie środków przekazu (por. np. "Aetatis novae"), bez
      trudu
      ) zauważy, iż występuje w tym zakresie pełna zgodność. Radio Maryja pokazuje
      ) bowiem, w jaki sposób praktycznie można zrealizować zadania katolickich
      ) środków przekazu ujęte w nauczaniu Kościoła i Ojca Świętego.
      ) To wszystko wywołuje ataki na Radio Maryja i na Ojca Dyrektora tej
      rozgłośni.
      ) Decydenci liberalni (tak krajowi, jak i zagraniczni), dysponując kapitałem i
      ) wielkonakładowymi środkami przekazu, nie mogąc uzależnić od siebie tej
      ) katolickiej rozgłośni, podejmują przez cały czas i z różnym nasileniem próby
      ) zniszczenia jej prawdziwego wizerunku. Podatni na te próby są głównie ci,
      ) którzy Radia nie słuchają, a obraz kreślony przez atakujących przyjmują za
      ) rzeczywistość.
      )
      ) Główne etapy napaści na Radio Maryja i Ojca Dyrektora
      ) W przeszłości, przez całe minione ponad 10 lat, występowały zawsze napaści
      na
      ) Radio Maryja. Jeszcze gdy było to Radio rozgłośnią o niewielkim zasięgu,
      ) starano się uniemożliwić jej zakup aparatury nadawczej, nakładając
      ) nieuzasadnione, wysokie cła. Potem, gdy Zgromadzenie, działając przez Ojca
      ) Założyciela Radia, wystąpiło o przyznanie Radiu koncesji na program
      ) ogólnopolski, w tychże samych mediach liberalnych podjęto próbę wyśmiania
      ) pomysłu ("Ci katolicy myślą, że utrzymają taką rozgłośnię! Skąd mają na to
      ) pieniądze?").
      ) Od
    • Gość: Śmiewca Glempowi i kolegom po prostu! Saienti sat! n/t IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 24.11.02, 10:01
    • jaceq Słowem: sama finezja - Rodezja. 24.11.02, 12:16
    • Gość: Lekarstwo Re: Komu przeszkadza niezależna i wolna rozgłośni IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 24.11.02, 16:08
      Masz rację Ignorancie !
      Jak się bliżej przyjrzeć tym propagandzistom partyjnym "zatroskanym" o wiernych
      i kosciół , to wypisz wymaluj propaganda w starym dobrym komunistycznym stylu ,
      uprawiana zresztą przez naszych starszych braci ! Jak widać nic się nie
      zmieniło !
      • Gość: +++Ignorant Śmieszy mnie ta "troska" i pouczanie... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.11.02, 20:43
        Gość portalu: Lekarstwo napisał:

        > Masz rację Ignorancie !
        > Jak się bliżej przyjrzeć tym propagandzistom partyjnym "zatroskanym" o
        wiernych
        >
        > i kosciół , to wypisz wymaluj propaganda w starym dobrym komunistycznym
        stylu ,
        >
        > uprawiana zresztą przez naszych starszych braci ! Jak widać nic się nie
        > zmieniło !

        Sława!

        Przez ateuszy i tych od Starszego Testamentu o Kościól i ciągłe nawoływanie co
        katolicy powinni zrobić...
        I że zamiast kościołów budować złobki dla starozakonnych...

        Hahhaha

        Ale w przypadku Radia Maryja nie mają nic do powiedzenia...

        Tylko ordynarne ataki, kłamstawa, prowokacje...

        Pomówienia, przeinaczenia...

        Jestem ciekaw dla kogo prowadzą te kampanię...

        Gdyż wierzący i rozumni wcale wiary im nie dadzą...

        I efektu propagandowego żadnego nie osiągną...

        No chyba, że piszą dla takich samych jak oni:

        Mastodontów lat 30-tych i 50-tych dla spetryfikjowanych żydów, co ich nie było
        30-40 lat w Polsce...

        A teraz prawem kaduka odzyskują obywatelstwo...

        Ale przecież takiej byłoby wydawać dla tych pogrobowców najordynarniejszego
        komunizmu wyadawać biuletyn w nakładzie góra 10 tys egzemplarzy a pisać coś co
        bardziej osłaniałoby ich politykę...

        Ale żydów już nic nie nauczy...

        I wkrótce znowu zaczną tracić nie tylko polskie obywatelstwo...

        Zresztą niezbyt mnie interesuje polityka tych przybłędów...

        Tymbardziej, że tracą wpływy w Polsce i w świecie...

        Dobrze, że ich tak mało u nas...

        Bo przy nastepnym holokauście wystarczy nam po prostu: zamknąc granicę ale
        wydać kilka oświadczeń, że żydy mają prawo do istnienia...

        Wtedy i w świecie zyskamy i jednocześnie pozbędziemy się problemu żydowskiego...

        Który zresztą nie istnieje i teraz ...

        Bo przecież ludzie kupują Gazwyb dla programu telwizyjnego czy ogłoszeń..
        Choć ostatnio zauważam, że skuteczność moich ogłoszeń w GW wyraźnie spadła...

        Zatem gazwyb podzieli kiedyś los partii zydowskiej której jest tubą...


















































































        Oczywiście uważam, że spełniła swoją rolę ostatecznie kompromitując UW...

        Zatem zobaczymy niedługo już jej załamanie...

        pozdrawiam!

        Ignorant
        +++
Pełna wersja