Penalizacja historii czy lagodzenie kar za ludoboj

01.03.06, 07:38
Oprocz odsiadki Irving przegral proces o odszkodowanie za klamstwa zawarte w
jego 'dzielach' w wysokosci zdaje sie 2,5 miliona wyborza pisze ze mu grozi
wyrok 10letni, czyli szykuja mu sie nastepne procesy. Niektorzy dyskutanci
uzywaja argumentu wolnosci slowa. A ja sie zastanawiam nad tym, jaki to bedzie
mialo wplyw na proces Milosevica i innych Serbow, winnych niekoniecznie
bezposrednio wykonania ludobojstwa, ale czynnosci ze tak powiem
towarzyszacych. A to podzeganie, a to ukrywanie sladow zbrodni... Albo na
przyklad taki Rudolf Hess, kumpel Irvinga czy inni nazisci, ze szczegolnym
uwzglednieniem tych powieszonych w Norymberdze. Nie wszyscy z nich brali
bezposrednio udzial w ludobojstwie. To co, cwiczyli swoja wolnosc slowa i
zostali nieslusznie skazani?
    • rycho7 prawo syjonistycznej dintojry dziala wstecz 01.03.06, 07:57
      patience napisała:

      > Albo na
      > przyklad taki Rudolf Hess, kumpel Irvinga czy inni nazisci, ze szczegolnym
      > uwzglednieniem tych powieszonych w Norymberdze.

      Patience slepo pragnie krwi. Irving naruszyl prawo istniejace w miejscu i w
      czasie popelniania przestepstwa. Powieszeni w Norymberdze "naruszali" "prawo"
      wydumane poza miejscem i czasem czynow.

      Miloszewocza i innych historia oceni jako bohaterow. Albanczycy z Kosowa juz sie
      o to postaraja aby ludzkosc dostrzegla przekret.

      Twoja semicka ojczyzna Patience nie wygra z demograficzna semicka lawina islamu.
      Daj sobie spokoj z falszowaniem zasad cywilizacji zachodniej pod syjonistyczny
      obstalunek. Pokazujesz jedynie kto mial racje i jakie jedynie matody sa
      skuteczne. To Ty i Tobie podobni stale rozdrapuja rany. O gangrenie nie
      slyszalas? Gangrena Ci trawi zwoje mozgowe.
    • oleg3 Niektórzy dyskutanci 01.03.06, 09:04
      > uzywaja argumentu wolnosci slowa
      I swobody badań naukowych. Wolności stawiania fałszywych hipotez, wolności
      głoszenia fałszywych teorii. Nikomu nie grozi proces za negowanie kulistości
      Ziemi.
      > Nie wszyscy z nich brali
      > bezposrednio udzial w ludobojstwie. To co, cwiczyli swoja wolnosc slowa i
      > zostali nieslusznie skazani?

      A co to ma wspólnego z wolnością słowa? Albo coś Ci się miesza w główce, albo
      uprawiasz kłamliwą propagandę! Irving nigdy i nigdzie nie został oskarżony o
      ludobójstwo, nikt też nie twierdzi, że nawoływał do ludobójstwa.

      I jeszcze taki problem:
      Zwolennicy "kłamstwa oświęcimskiego" twierdzą, że gdyby w Republice Weimarskiej
      nie było wolności słowa, to nie byłoby holocaustu. Wolność słowa była wtedy w
      kilkunastu-kilkudziesięciu krajach i nie skutkowało to wymordowaniem Żydów.
      Czyli to nie wolność słowa spowodowała nazizm tylko inne czynniki.

      Ukłony
      • patience Pytam nie o media tylko kodeks karny 01.03.06, 11:11
        Zbrodnia ludobojstwa jest zbrodnia nie ulegajaca przedawnieniu. Kodeksy karne
        wszystkich panstw swiata zawieraja taka kategorie prawna, ktoa sie nazywa
        'wspoludzial'. Przez wspoludzial rozumie sie zarowno pomoc w popelnieniu
        przestepstwa, jak i pomoc udzielana przestepcy po jego popelnieniu, polegajaca
        na mataczeniu w sledztwie, zacieraniu sladow przestepstwa etc. Taki jest
        aktualnie prawny stan rzeczy.

        W Norymberdze - i pozniej - powiesili lub skazali na kare smierci czy wiezienia
        nie tylko tych, ktorzy osobiscie mordowali ludzi, ale tez tych, ktorzy podpadali
        pod kategorie 'wspoludzial'. W zwiazku z czym mam konkretne pytanie, dotyczace
        konkretnej sytuacji:

        Bosnia. Miejsce gdzie dokonano mordow podpadajacych pod kategorie ludobojstwo, i
        gdzie nastepnie slady tej zbrodni ukrywano w rozmaity sposob, poczynajac od
        zacierania sladow po masowych grobach, a skonczywszy na sianiu propagandy ze
        czegos takiego nigdy nie bylo. Toczy sie aktualnie proces - Milosevic nie jest
        jedyna osoba postawiona w stan oskarzenia. Rowniez i tacy, ktorzy podpadaja pod
        powyzej opisana kategorie 'wspoludzialu'.

        Czy waszym zdaniem nalezy ich puscic wolno? Bo nie mordowali osobiscie? Np.
        dowodca oddzialu ktory w jednym z tych mordow nie uczestniczyl, tylko zaprzeczal
        ze sie w ogole przydarzyl, a fakt znikniecia jakiejs grupy ludzi tlumaczyl ze
        sie prawdopodobnie wymordowali nawzajem, 'bo to sie zdarza' - jest niewinny bo
        cwiczyl wolnosc slowa?

        Prosze mi nie pitolic ideologicznie o wolnosciach, tylko konkretnie wskazac,
        kogo nalezy stawiac przed sadem, kogo nie. Oraz w kwestii przedawnienia prosze o
        wypowiedz.
        • oleg3 Re: Pytam nie o media tylko kodeks karny 01.03.06, 11:30
          > Prosze mi nie pitolic ideologicznie o wolnosciach, tylko konkretnie wskazac,
          > kogo nalezy stawiac przed sadem, kogo nie. Oraz w kwestii przedawnienia
          > prosze o wypowiedz.

          Zmnienasz temat smile))
          Dobra zostawmy Irvinga w spokoju.

          Zacznijmy od przedawnienia. Moim zdaniem od zasady przedawnienia nie powinno
          być żadnych odstępstw i wyjątków.

          Kategoria "współudział" musi mieć swoje granice: logiczne i przyczynowo-
          skutkowe. Sprzedawca noży nie odpowiada za morderstwo popełnione przy użyciu
          zakupionego u niego noża. Dowódca dywizji nie odpowiada za morderstwo dokonane
          przez plutonowego, a nawet cały pluton, chyba, że ludzie ci wykonywali jego
          rozkazy. Podobnie nie da się postawić Prusa przed Trybunałem , niechby tylko
          historii, wskazując na związek Jego Kronik z antysemityzmem, a antysemityzmu z
          holocaustem.
          • patience Re: Pytam nie o media tylko kodeks karny 01.03.06, 11:39
            Nie zmieniam. To jest dokladnie ten sam temat.
            • oleg3 Re: Pytam nie o media tylko kodeks karny 01.03.06, 11:49
              > Nie zmieniam. To jest dokladnie ten sam temat

              A kogo zabił Irving?
          • patience Re: Pytam nie o media tylko kodeks karny 01.03.06, 11:50
            Okiej, na konkretach prosze. Nie rozmawiamy o bitwie pod Grunwaldem Tylko
            zbrodni ludobnojstwa NIE ULEGAJACEJ PRZEDAWNIENIU.

            Kwestia braku przedawnienia jest m.in. to, ze winni sa scigani do dzisiaj, jak
            rowniez DO DZISIAJ mozna skazac osoby podpadajace pod kategorie wspoludzial. A
            co znaczy wspoludzial, napisalam powyzej.

            Jesli uznamy, ze dzialalnosc zmierzajaca do ukrycia zbrodni ludobojstwa (w tym
            sianie propagandy, ze takiej zbrodni nie bylo lub ze wykonal ja kto inny) juz
            wspoludzialem nie jest, tylko cwiczeniem z zakresu woln osci slowa, to tym samym
            uznalismy, ze na gruncie prawa mamy do czynienia z przedawnieniem.

            c.b.d.o.
            • oleg3 Nie wiem jak jest w kk innych krajów 01.03.06, 12:08
              Polski kodeks karny [wyciąg]
              Art. 18. § 1. Odpowiada za sprawstwo nie tylko ten, kto wykonuje czyn
              zabroniony sam albo wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, ale także ten, kto
              kieruje wykonaniem czynu zabronionego przez inną osobę lub wykorzystując
              uzależnienie innej osoby od siebie, poleca jej wykonanie takiego czynu.
              § 2. Odpowiada za podżeganie, kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu
              zabronionego, nakłania ją do tego.
              § 3. Odpowiada za pomocnictwo, kto w zamiarze, aby inna osoba dokonała czynu
              zabronionego, swoim zachowaniem ułatwia jego popełnienie, w szczególności
              dostarczając narzędzie, środek przewozu, udzielając rady lub informacji;
              odpowiada za pomocnictwo także ten, kto wbrew prawnemu, szczególnemu
              obowiązkowi niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego swoim
              zaniechaniem ułatwia innej osobie jego popełnienie.

              Art. 19. § 1. Sąd wymierza karę za podżeganie lub pomocnictwo w granicach
              zagrożenia przewidzianego za sprawstwo.
              § 2. Wymierzając karę za pomocnictwo sąd może zastosować nadzwyczajne
              złagodzenie kary.

              Art. 20. Każdy ze współdziałających w popełnieniu czynu zabronionego odpowiada
              w granicach swojej umyślności lub nieumyślności niezależnie od
              odpowiedzialności pozostałych współdziałających.

              Art. 105. § 1. Przepisów art. 101-103 [przedawnienie] nie stosuje się do
              zbrodni przeciwko pokojowi, ludzkości i przestępstw wojennych.
              --------------------------------------------------------------
              Analizując na gorąco kk nie mogę znależć paragrafu określającego "zacieranie
              śladów" jako ludobójstwo. Nie wątpię, że znajdziesz go bez trudu.

              I taki kazus: W 1945 r. podrobiłem Eichmanowi paszport, na podstawie którego
              wyjechał do Argentyny. Czy w 2006 r. odpowiadam za to przed sądem karnym?
              • rycho7 przestepstwa przeciwko wymiarowi sprawiedliwosci 01.03.06, 13:02
                oleg3 napisał:

                > Analizując na gorąco kk nie mogę znależć paragrafu określającego "zacieranie
                > śladów" jako ludobójstwo.

                Oczywiscie przepisy sa ale nie sa ludobojstwem.

                > I taki kazus: W 1945 r. podrobiłem Eichmanowi paszport, na podstawie którego
                > wyjechał do Argentyny. Czy w 2006 r. odpowiadam za to przed sądem karnym?

                W Izraelu bez watpienia. Jednego goja mniej to juz sukces. Karalne jest parzenie
                na fotografie ludobojcow.
              • patience Re: Nie wiem jak jest w kk innych krajów 01.03.06, 13:48
                Zgadza sie, ladne paragrafy, ale nie wszystkie. Te dotyczna wspoludzialu w samym
                czynie a nie mataczenia i ukrywania potem. Ale kierunek dobry. Poza tym kto
                powiedzial ze zacieranie sladow to ludobojstwo, bo ja nie? Zdaje sie ze pisalam
                o wspoludziale. Ty rowniezwink

                Na pytanie o Eichmanna odpowiedz jest taka, ze to zalezy od okolicznosci. Jesli
                nie wiedziales komu podrabiasz to obowiazuje przedawnienie jak dla tego rodzaju
                przestepstw na terenie danego kraju. Jesli czyniles to swiadomie, to jestes
                scigany. Np. scigani podlegaja nie tylko esesmani scigani za zbrodnie przeciwko
                ludzkosci, ale tez uczestnicy tego networku ktory zorganizowal im droge
                przerzutowa do Argentyny czy gdzie indziej, pomagal w zmianie tozsamosci,
                dostarczal kapitalu etc, falszowal akta czy inne dokumenty w tym celu, etc. Inna
                rzecza jest, ze np. w Niemczech zaraz po zakonczeniu bezposredniej okupacji
                przez aliantow wypuszczono z wiezien i rehabilitowano niemal wszystkich
                osadzonych wczesniej za zbrodnie wojenne. Teraz dopiero zaczynaja historycy
                niemieccy badac to na powaznie, spotkalam sie nawet z okresleniem "druga wina".

                W przypadku Irvinga trudno sobie wyobrazic, zeby nie wiedzial, kto to jest Adolf
                Hitler czy Hess. Gdyby zechcial sie zaslaniac choroba umyslowa czy czyms w tym
                rodzaju, tyo by musial dostarczyc sadowi zaswiadczenie od lekarza i poddac sie
                badaniam potwierdzajacym/lub nie diagnoze. Ale jak powiadam, przepisy
                przepisami, a opieszalosc wymiaru sprawiedliwosci ze sciganiem, druga sprawa.

                PS.
                Te same przepisy dotycza zbrodni komunistycznych.
                • xiazeluka Sprawdźcie towarzyszko w naszym 01.03.06, 14:03
                  "Współudział" polega na czynnym uczestnictwie w czynie, towarzyszko. Irving
                  pomagał Adolfowi mordować żydowskie dzieci? Albo: czy można "mataczyć i
                  ukrywać" czyn, który został osądzony, a jego moc sprawcza ustała?

                  Podrabianie dokumentów urzędowych jest ścigane nie z paragrafu "ludobójstwo",
                  towarzyszko. Sugeruję odstawić od nosa lakier do paznokci.
                  • patience Towarzyszu Lóko w mózgu 01.03.06, 15:09
                    Jesli nie jestescie pewni zawartosci naszego kk, to proponuje sprawdzcie czynem.
                    Wyjdzcie wieczorowa pora i poszukajcie zlodziei. Jak oni juz okradna porzadnego
                    obywatela, to wy wejdzcie na miejsce przestepstwa i poukrywajcie dowody
                    przestepstwa oraz pomataczcie: pozacierajcie slady linii papilarnych, podrzuccie
                    pare przedmiotow rzeby rzucic cien podejrzenia na nie lubianego sasiada, a na
                    koncu zgloscie sie na swiadka celem zapewnienia alibi. Powiedzcie ze caly
                    wieczor graliscie ze zlodziejami w brydza, wiec zlodziejami byc nie maga.
                    Zobaczycie co wam zrobia, jak was na tym przylapoia, i czy bedziecie siedziec
                    czy nie.

                    PS. podrzucanie falszywych dowodow rzeczowych na miejsce kradziezy tez sie nie
                    nazywa kradzieza. No? Czym jest?

                    wink)
                    • oleg3 Re: Towarzyszu Lóko w mózgu 01.03.06, 15:16
                      Możesz bajerować do woli. Znajdą się tacy, co uwierzą, że piszesz mądrze i na
                      temat.

                      Znlazłaś fałszerza ściganego "za ludobójstwo" "bez przedawnienia" czy
                      przyznasz, że ten "fakt" istnieje tylko w Twojej imaginacji?
                      • patience Re: Towarzyszu Lóko w mózgu 01.03.06, 15:19
                        Tyle masz do powiedzenia w sprawie twojej zdumiewajacej koncepcji prawnej ze
                        wsadzaja za wypowiedzi publiczne o Nocy Krysztalowej?

                        Heheh, ech chlopcywink)
                        • oleg3 Masz jakiś kontakt z rzeczywistością ? 01.03.06, 15:24
                          patience napisała:

                          > Tyle masz do powiedzenia w sprawie twojej zdumiewajacej koncepcji prawnej ze
                          > wsadzaja za wypowiedzi publiczne o Nocy Krysztalowej?

                          ksiazki.wp.pl/wiadomosci/id,31389,wiadomosc.html
                          67-letni Irving sądzony jest na mocy znowelizowanego paragrafu 3 austriackiej
                          ustawy o zakazie NSDAP z 1945 roku. Akt oskarżenia zarzuca mu, że w listopadzie
                          1989 roku w dwóch wygłoszonych w Austrii wykładach kłamał na temat pogromu
                          Żydów w ramach tak zwanej nocy kryształowej w 1938 roku. Irving powiedział
                          wówczas, że pogromu dokonali nieznani sprawcy, przebrani w mundury SA, zaś
                          Hitler trzymał nad Żydami swe chroniące dłonie.
                    • patience Re: Towarzyszu Lóko w mózgu PS. 01.03.06, 15:16
                      To odnosnie tego fragmentu:

                      "Albo: czy można "mataczyć i ukrywać" czyn, który został osądzony, a jego moc
                      sprawcza ustała?"

                      Tez sprawdzcie czynem, towarzyszu. Pomataczcie jak wyzej, ale bez zglaszania sie
                      w sprawie alibi, tylko poutrudniajcie sledztwo i podrzuccie pare falszywych
                      tropow. Jak juz wlasciwych zlodziei zlapia i wsadza, to bedzie opisana przez was
                      sytuacja, czyn osadzany, 'a jego moc sprawcza ustala' (aczkolwiek zielonego
                      pojecia nie mam coz to moze znaczyc, ustanie moczy sprawczej zlodziejstwa. Ale
                      towarzysz jest jak widze innowacyjny). No wiec jak juz ci zlodzieje beda
                      siedziec, to sie zgloscie zescie w tym sledztwie mataczyli...

                      A koncowe ps, to moze zapytam, co towarzysz rozumie przez ustanie mocy
                      sptrawczej ludobojstwa? Zmartwychwstanie pomordowanych?
                      • rycho7 co komu podrzucac? 01.03.06, 15:33
                        patience napisała:

                        > "Albo: czy można "mataczyć i ukrywać" czyn, który został osądzony

                        > Tez sprawdzcie czynem, towarzyszu. Pomataczcie jak wyzej, ale bez zglaszania
                        > sie w sprawie alibi, tylko poutrudniajcie sledztwo

                        Jak wyglada procesowo sledztwo w sprawie osadzonego czynu? Jest to miks urojen
                        Zsypka z urojeniami Hasza?
                      • xiazeluka Towarzyszka Helga daje przykład osobisty 01.03.06, 15:37
                        mataczania, zacierania śladów i podrzucania fantów do cudzych kieszeni. Inaczej
                        tego zdumiewającego bełkotu nie sposób określić. A najlepsze jest to, że
                        zamiast powołać się na konkretne paragrafy, towarzyszka Helga podżega do
                        popełniania określonych czynów. Oznacza to, że nasz pokićkany paraprawnik
                        pojęcie o kodeksach ma między zerowym a żadnym.

                        Ponownie pytam: jak można współpracować w akcie ludobójstwa, które zakończyło
                        się pół wieku temu? Rozumiecie, towarzyszko, co to jest "czyn"?
                    • jaski Re: Towarzyszu Lóko w mózgu 02.03.06, 03:31
                      Witaj Madame, niestety stoisz na straconej pozycji jedynie sluszej wersji
                      czegos tam. A my wszyscy juz to przerabialismy. I nie powiem pomysl ten nawet
                      podoba mi sie i proponuje rozciagnac taka metodologie na inne nauki, zwlaszacza
                      scisle. A co do wykladni, to ok, wedlug prawa austrii mozna Irvinga posadzic,
                      ale to tylko dlatego, ze prawo cuchnie. Jak by Irving o Cyganach pisal, ze
                      wcale ich niemiaszki nie mordowaly? Albo to gowno prawda, ze Czarnicki lubowal
                      sie w masowym wycinaniu ukrainskich siol i miasteczek? Kogos by to obeszlo? Nie
                      sadze. No i dochodzimy do starej fikcji- rownosci wobec prawa. Czyli o
                      wyzszosci obrzezania nad nieobrzezaniem. Ciekawe, nieprawdaz? No prawdaz,
                      ruskich (i to czesto wojskowych) adolfy rozwalali z przyjemnosci i na potege,
                      ale naszego, cywilizowanego swiata nie obchodza jakies nieobrzezane iwany.
                      A co do Twojego przykladu, to co najwyzej Irving jako swiadek obrony
                      oskarzonych zeznaje co najwyzej, ze to nie bylo tak jak pan prorok napisal w
                      akcie. A ze pod przysiega zeznaje? Przysiega, ze nie klamie, klamstwo przestaje
                      byc klamstwem kiedy sie w nie wierzy. I to obawiam sie jest wszystko o co sie
                      mozna do staruszka przyczepic.

                      P.S. Nie mam nic do Zydow. Denerwuje mnie tylko wojujacy semityzm, czy jak to
                      by nazwac.
                      • rycho7 syjonizm 02.03.06, 08:05
                        jaski napisał:

                        > Denerwuje mnie tylko wojujacy semityzm, czy jak to by nazwac.

                        To syjonizm, denerwuje wiekszosc, nawet Zydow.
                • oleg3 Re: Nie wiem jak jest w kk innych krajów 01.03.06, 14:19
                  patience napisała:
                  > kto powiedzial ze zacieranie sladow to ludobojstwo, bo ja nie?

                  Jakiś krasnoludek w poście otwierającym wątek napisał "winnych niekoniecznie
                  bezposrednio wykonania ludobojstwa, ale czynnosci ze tak powiem towarzyszacych.
                  A to podzeganie, a to ukrywanie sladow zbrodni..."

                  Teraz będziesz podnoscić różnicę pomiędzy "zacieraniem", a "ukrywaniem".

                  > Np. scigani podlegaja nie tylko esesmani scigani za zbrodnie przeciwko
                  > ludzkosci, ale tez uczestnicy tego networku ktory zorganizowal im droge
                  > przerzutowa do Argentyny czy gdzie indziej, pomagal w zmianie tozsamosci,
                  > dostarczal kapitalu etc, falszowal akta czy inne dokumenty w tym celu, etc.

                  Ścigani za "ludobójstwo" bez przedawnienia? Jakikolwiek konkret, cień śladu, że
                  ten "fakt" istnieje poza Twoim umysłem.


                  I znów wmawiasz, że Irving ma coś wspólnego z "ludobójstwem". Przecież on nie
                  był sądzony za "ludobójstwo" czy za "czynnosci ze tak powiem towarzyszace"
                  tylko za publiczną wypowiedź o Kristalnacht.

                  Trudno mi uwierzyć, że jesteś prawnikiem.
                  • patience Re: Nie wiem jak jest w kk innych krajów 01.03.06, 14:51
                    Publiczna wypowiedz o Nocy Krysztalowej? Coz to za eutfemizm!? To sie wypowiedz
                    publicznie o Nocy Krysztalowej i zobaczymy czy cie wsadza. Jestes przekonany ze
                    naprawde wsadzaja za publiczne wypowiedzi o Nocy Krysztalowej? Hmm... no
                    popatrz, popatrz, ale innowacja. Co roku w rocznice sie tlumy ludzi wypowiadaja
                    publicznie i nic. Ciekawe czemuwink)

                    PS. Czynnosci ze tak powiem towarzyszace obszernie OBOJE omowilismy, zdaje sie.
                    Jakis krasnoludek zamiast ciebie posty wysyla? A poza tym zainteresowalam sie
                    czy puszczajac te paragrafy najpierw je przeczytales, czy tez zastosowales
                    copy-paste z zamknietymi oczami? A jak ktos do ciebie pisze to czytasz czy tez
                    nie? O jakim ty w ogole przedawnieniu i za co piszesz, bo zdaje sie ze zagubil
                    ci sie watek...
                    • oleg3 Re: Nie wiem jak jest w kk innych krajów 01.03.06, 15:04
                      Nie będę utrudniał Ci wycofania się z napisanych głupot. Proszę tylko nie
                      przerzucać na mnie Twoich pomysłów.

                      Piszesz, że ja stosuję eufemizm "publiczna wypowiedź o Nocy Kryształowej", Ty
                      zaś po prostu opisujesz "czynności towarzyszące ludobójstwu". Puknij się w
                      głowę, może to pomoże.

                      Znalazłaś już jakiegoś fałszerza paszportów ściganego za "ludobójstwo" bez
                      przedawnienia?
                    • rycho7 za judaszowe srebrniki imperialistow 01.03.06, 15:04
                      patience napisała:

                      > za co piszesz

                      Odpowiedz sama sie cisnie za usta. Zsypek stale w dolkach startowych?
                • rycho7 dno mataczenia 01.03.06, 14:58
                  patience napisała:

                  > Np. scigani podlegaja nie tylko esesmani scigani za zbrodnie przeciwko
                  > ludzkosci, ale tez uczestnicy tego networku

                  Uczestnicy tego networku podlegali sciganiu zanim sie nie przedawniko. Bo nie
                  bylo to ludobojstwo. Sama napisalas "scigani za zbrodnie przeciwko ludzkosci",
                  wyroznijac esesmanow.

                  > Te same przepisy dotycza zbrodni komunistycznych.

                  Jakie przepisy i czego dotycza? Zdradzisz czego maja sie bac eseldowcy "scigani
                  za zbrodnie przeciwko ludzkosci"? A Morel z Twojej laskawosci bac sie nie musi.
            • rycho7 Helga legislator? 01.03.06, 12:58
              patience napisała:

              > A co znaczy wspoludzial, napisalam powyzej.

              Napisalas to co sobie wyobrazasz. Ale to nie jest zaden wspoludzial zgodnie z
              kodeksem. Ja sobie nie przypisuje wspoludzialu w bitwie pod Grunwaledm usilujac
              znalezc tam swych przodkow.

              > Jesli uznamy, ze dzialalnosc zmierzajaca do ukrycia zbrodni ludobojstwa (w tym
              > sianie propagandy, ze takiej zbrodni nie bylo lub ze wykonal ja kto inny) juz
              > wspoludzialem nie jest

              Sianie propagandy po fakcie nie jest i nie bedzie wspoludzialem. Talmud na to
              nie pomoze. Masz drobiowe pojecie o wolnosci prasy.

              W polskim prawie karnym oskarzony moze nawet klamac w swej obronie. Bylo w
              Polsce tak duzo Zydow, ze bylo sie od kogo nauczyc.
        • xiazeluka Ciekawe, co tow. Helga wącha 01.03.06, 12:13
          Z pewnością coś na bazie amoniaku.

          Co ma wspólnego zbrodnia ludobójstwa z pracą historyka? Ktoś dobroduszny mógłby
          pomysleć, że nic, na szczęście istnieje tow. Helga, która nie tylko zaprzeczy,
          lecz nawet wskaże uzasadnienie: historyk jest winny "współudziału".

          Od razu widać, że tow. Helga jest na prochach, a o kodeksie karnym słyszała
          jedynie z plotek. Warto więc towarzyszcze Heldze przypomnieć zasady
          odpowiedzialności karnej (art. 1), rozdział II części ogólnej oraz rozdział XVI
          części szczegółowej - na ich podstawie jakoś nie sposób dopasować do
          towarzyszki bolszewickiej interpretacji rozszerzającej. W Konwencja w sprawie
          zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa z 1948 r. występuje
          faktycznie "współudział w ludobójstwie", lecz jedynie jako współudział w czynie
          (co zresztą koresponduje z treścią Art. 1 KK), a czyn w naszym przypadku to akt
          ludobójstwa, a nie relacja reporterska na ten temat!
          Nawiasem pisząc - a niby gdzie w konwencji z 1948 r. jest coś o "mataczeniu w
          śledztwie i zacieraniu śladów"? Gdzie jest napisane, że historykom nie wolno
          badać przypadków ludobójstwa, a już na pewno publikować wyników swych dociekań?

          Gdyby przyjąć punkt widzenia towarzyszki, to niemal każdego historyka możnaby
          skazać za "współudział w ludobójstwie" - a szczególnie tego, który ma rację:
          przez 50 lat karmiono gawiedź bujdami o 4 mln ofiar Ałszwic i 350 tys.
          Majdanka - i co? Okazało się to fałszem. Tow. Helga wypuszczałaby z więzień po
          półwiecznej odsiadce historyków, których wsadziła za "współudział"?

          Nie ma to jak komunistyczna wykładnia prawna - historyk ma pisać pod dyktando z
          helgowego Biura Politycznego pod groźbą kary za "współudział".

          Miloszewiczowi udowodniono już jakieś zbrodnie? Chyba zatarł je tak dobrze, że
          wysoki trybunał kapturowy ma niejakie problemy z ich odnalezieniem, dokładnie
          tak samo, jak w przypadku broni masowego rażenia Saddamu Husajna.

          Więc niech towarzyszka tu nie "pitoli", skoro nie odróżnia "czynu" od "opisu",
          i nie tworzy fałszywych alternatyw.
        • rycho7 syjonistyczne mataczenia 01.03.06, 12:50
          patience napisała:

          > Zbrodnia ludobojstwa jest zbrodnia nie ulegajaca przedawnieniu.

          > Przez wspoludzial rozumie sie zarowno pomoc w popelnieniu
          > przestepstwa, jak i pomoc udzielana przestepcy po jego popelnieniu, polegajaca
          > na mataczeniu w sledztwie, zacieraniu sladow przestepstwa etc.

          Czy we "wspoludziale" Irvinga proces Norymbreski jest niezakonczony? Czy
          "zacieranie sladow przestepstwa" wprowadzi w blad zmarlych juz sedziow, ktorzy
          skazali podsadnych, na ktorych wykonano juz wyroki? Patience, stale potwierdzasz
          moje watpliwosci co do Twoich prawniczych kwalifikacji.

          "Klamstwo Oswiecimskie" nie jest zbrodnia ludobojstwa. Przedawnia sie na
          zasadach ogolnych.

          > Miejsce gdzie dokonano mordow podpadajacych pod kategorie ludobojstwo

          Terrorysci panstwowi egzekwowali prawo panstwa istniejacego tam i wtedy. Kiedy
          za zbrodnie ludobojstwa zostana skazane kaczki? Za holocaust bezdomnych w zimie,
          za eutanazje emerytow zbyt drogimi lekami. Wykladnie rozszerzajaca mozna
          stosowac kuglarsko do wszystkiego. Czy wykryto mordercow sposrod terrorystow
          panstwowych, ktorzy mordowali wbrew regulaminom i rozkazom? Czy mordercy ci
          udowodnili, ze dzialali na rozkaz pod przymusem?

          > Czy waszym zdaniem nalezy ich puscic wolno? Bo nie mordowali osobiscie?

          Czy w kodeksach karnych dopuszczalne sa artykuly o zdradzie i innych zbrodniach
          przeciwko suwerennosci panstwa? Gdy sa dopuszczalne, to odczep sie od tych,
          ktorzy to egzekwuja.

          > fakt znikniecia jakiejs grupy ludzi tlumaczyl ze
          > sie prawdopodobnie wymordowali nawzajem

          Bedziesz sadzila wojska ONZ za znikniecie Serbow z Kosowa? Obluda Ci na to nie
          pozwoli.

          > kogo nalezy stawiac przed sadem, kogo nie. Oraz w kwestii przedawnienia prosze
          > o wypowiedz.

          Istnieje suwerennosc jurysdykcyjna. O czynach zabronionych mowi kodeks karny
          wlasciwy dla miejsca i czasu. Terrorysci panstwowi sa bezkarni w zwiazku z
          egzekwowaniem prawa gdy nie lamia prawa. Miedzynarodowa ekwilibrystyka prawna
          naruszajaca suwerennosc zemsci sie predzej lub pozniej. To jest zrodlo
          terroryzmu spolecznego (obywatelskiego). Sile przekona jedynie sila. A przy
          okazji ucierpia miliardy popierajace terroryzm panstwowy przez zaniechanie.

          Przedawnienie jest wyrazem realizmu mozliwosci osadzenia. Nigdy to jest dluzej
          niz zyja ewentualni oskarzeni i swiadkowie. Nie przedawnia sie nigdy, to jest
          bzdet prawny. Pole do syjonistycznych naduzyc dla pseudo-prawnikow typu
          Patience. Kiedy zostana osadzeni porywacze Eichmana? Dzialali oni w celu
          ludobojstwa - wymordowania gojow. Sporo juz wymordowali, ale cel jeszcze
          odlegly. Podoba Ci sie opozycyjnie tworcze rozwiniecie Twoich urojen?
    • xiazeluka Towarzyszka Helga jest najwyraźniej odurzona.... 01.03.06, 09:18
      ...tabloidowym Matrixem - chłonie fakty prasowe całą sobą, bez wytchnienia, w
      paraseksualnym uniesieniu.

      Towarzysz Milosevic i zbrodnie... Jakie zbrodnie? Popełnione przez NATO,
      podczas agresji na Jugosławię? Czy towarzysze Bler i Klinton rozliczyli się już
      za masakrę ludności cywilnej dokonaną w trakcie nalotów? Ale zaraz, zaraz, to
      nie ich - bandziorów - się sądzi, lecz obrońcę swojej ojczyzny, najpierw przed
      powtórką Monachium z 1938 roku, a potem przed jawną, bezprawną napaścią... No,
      ale gazety podtrzymują kłamstwa o "ludobójstwie", więc towarzyszka Helga
      przybiera postawę zasadniczą i oddaje salut. W broń ABC Saddama również
      towarzyszka jeszcze wierzy? Religiantka medialna.

      Rudolf Hess to kumpel Irvinga - kolejna rewelacja Wybiórczej. Razem siedzieli w
      Spandau? Okolicznością obciążającą jest to, że Irving napisał o Hessie książkę.
      Znaczy serdeczni kumple, rzecze tow. Helga. Irving, przypomnę, napisał również
      biografie Goebbelsa, Goeringa i Hitlera - to też jego kumple od piwa,
      nieprawdaż? Irving prosto z przedzkola walił do Berlina na budweisera, pitego w
      towarzystwie grubych ryb NSDAP. Najśmieszniejsze jest to, że żadnego z tych
      trzech kumpli w Norymberdze nie powieszono - znajomość historii nieco
      szwankuje, cóż się dziwić, namiętny stosunek z michnikowym szmatławcem grozi co
      najwyżej trądem linii papilarnych, lecz z pewnością nie habilitacją z dziejów
      III Rzeszy.

      A za co zostali skazani w tym nielegalnym procesie? Nie za wolność słowa,
      towarzyszko (oskarżeni nieli prawo do obrony i z niego korzystali, nikt nie
      przeszkadzał Goeringowi w ośmieszeniu amerykańskiego prokuratora, wysoki sąd
      musiał przywołać oskarżyciela do porządku, gdy ten się skarżył na napastliwość
      ex-marszałka Rzeszy), skazano ich za zbrodnie, których się dopuścili.
      • rycho7 niby tak 01.03.06, 09:29
        xiazeluka napisała:

        > Czy towarzysze Bler i Klinton rozliczyli się już
        > za masakrę ludności cywilnej dokonaną w trakcie nalotów? Ale zaraz, zaraz, to

        > skazano ich za zbrodnie, których się dopuścili.

        Juz? Jednak chyba nie doczekamy? Mordowanie cywili w slusznej sprawie jest
        bezkarne. Wysuwam Twoja kandydature na [xe]kalifa. Zsypek w imieniu swoich sie
        ucieszy.
        • xiazeluka Oczywiście, że się nie doczekamy 01.03.06, 09:34
          Kosowo to rok 1999. Drezno to rok 1945. Winnych brak - bo to ci "dobrzy". Czy
          wyznawcy tej dobroci są również dobrzy?
          • rycho7 Cala wladza sadownicza w rece rabinow!!! 01.03.06, 12:18
            xiazeluka napisała:

            > Winnych brak - bo to ci "dobrzy".

            Zwyciezcow sie nie sadzi. Ciekawe kto wygral bitwe 11/9 o WTC? A kto wygra
            wojne? USAncy juz utracaja konkurentow handlowych zdradzajac pomoc BND. Dalszej
            pomocy wywiadowczej nie bedzie?

            Cala wladza sadownicza w rece rabinow!!!
    • jureek Re: Prawo działa wstecz? 01.03.06, 14:01
      Patience, a co Ty na to? Poszukałem trochę w internecie i okazało się, że
      paragraf o zaprzeczaniu nazistowskim zbrodniom wprowadzono w 1992 roku, a
      Irvinga sądzono na jego podstawie za czyny (a właściwie słowa) z 1989 roku.
      Tutaj masz więcej na ten temat:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=37355821
      Jura
      • rycho7 nie mogli go skazac w 1991 01.03.06, 15:08
        jureek napisał:

        > paragraf o zaprzeczaniu nazistowskim zbrodniom wprowadzono w 1992 roku, a
        > Irvinga sądzono na jego podstawie za czyny (a właściwie słowa) z 1989 roku.

        Oj nie potrafisz Jura po austriacku liczyc. Skazali go za czyn przyjazdu do
        Austrii w 2005 roku. Daty sie zgadzaja i sa prawdziwe.

        Niech zyje wiecznie zywy zsypkizm-helgizm-patientyzm!!!
    • indris Jakieś nieporozumienie ? 01.03.06, 15:15
      Ludobójstwo, czy inne zbrodnie związane z wojną, to nie musi być własnoręczne
      zabijanie. Milosewicz jest oskarzony o to, że zbrodni dokonano na jego rozkaz
      lub pod jego kierownictwem.
      Podobnie powieszeni w Norymberdze, nota bene nie wszyscy za ludobójstwo, były
      tam zbrodnie przeciw ludzkości, zbrodnie przeciw pokojowi i zbrodnie wojenne.
      Taki Keitel osobiście chyba nie zamordował nikogo, ale wydał ROZKAZ nakazujący
      rozstrzeliwanie wziętych do niewoli komisarzy. To oczywiście nie były żadne
      czynności towarzyszące, ale coś, co nazywa się chyba "sprawstwem kierowniczym".
      Ze sprawą Irvinga nie ma to wszystko NIC wspólnego. Podobnie jak nie trafi
      przed trybunał haski ani żaden inny, ktoś, kto powiedziałby, że Milosewicz nie
      zrobił tego co mu się zarzuca.
      Wolność słowa powinna być niepodzielna. Ale rozumie się ja jako wolność
      wyrażania OPINII, jak w przypadku Irvinga. DO ROZKAZÓW czy poleceń służbowych
      to się oczywiście nie stosuje, bo to sa słowa, które są jednocześnie czynami.
      • patience Re: Jakieś nieporozumienie ? 01.03.06, 15:29
        Cos mi sie przypomina o sciganiu celem powieszenia pewnego propagandzisty. Jak
        to wytlumaczysz? Nieslusznie scigaja propagandzistow, skoro nie wydawali
        rozkazow ani osobiscie nie uczestniczyli, hę?
        • rycho7 drobiazg 01.03.06, 15:39
          patience napisała:

          > Nieslusznie scigaja propagandzistow, skoro nie wydawali
          > rozkazow ani osobiscie nie uczestniczyli, hę?

          Scigaja z innych artykulow. To Cie na pewno zaskoczy, ze w kodeksach karnych sa
          poza ludobojstwem jeszcze jakies androny.
          • patience Re: drobiazg 01.03.06, 15:45
            Zdaje sie ze niezupelnie tych samych propagandzistow mamy na mysli.
            • oleg3 Re: drobiazg 01.03.06, 16:03
              Pewnie tego miałaś na myśli. Ale muszę Cię zmartwić. Nie był sądzony za
              ludobójstwo tylko banalnie: zazdradę stanu. Był amerykańskim obywatelem.

              portalwiedzy.onet.pl/13296,,,,Pound_Ezra_Weston_Loomis,haslo.html
            • rycho7 propagandzisci urodzeni po ludobojstwie 01.03.06, 16:16
              patience napisała:

              > Zdaje sie ze niezupelnie tych samych propagandzistow mamy na mysli.

              Ty myslisz niewatpliwie o antysemitach. Ja o historykach wyrazajacych
              watpliwosci co do rzetelnosci dotyczczasowej doktryny historyczno-propagandowej.
              Wiem, ze herezja to najwieksza zbrodnia. Tak ciezka, ze jako oczywista pominieto
              ja we wspolczesnych kodeksach karnych.
    • hymen A jeśli napiszę, że nie było zbrodni w Katyniu? 01.03.06, 15:27
      To podlegam karze z jakiego artykułu? Będę sobie pisał, o tym, że niemożliwe
      jest pomieszczeniu tylu ofiar w jednym dole i tym podobne historie. Wolno mi
      czy nie wolno?
      • rycho7 oczywiscie, ze nie bylo 01.03.06, 15:37
        hymen napisał:

        > A jeśli napiszę, że nie było zbrodni w Katyniu?

        Zbrodnia byla ale nie we wsi tylko w lesie obok jakiejs tam wsi. Moze nawet bylo
        jej Katia. Chyba, ze jej bylo radiomaryja.
      • patience Re: A jeśli napiszę, że nie było zbrodni w Katyni 01.03.06, 15:40
        Ja to juz odpowiedzialam wyzej, na temat tych powojennych rehabilitacji
        esesmanow. Co innego prawo, co innego wola polityczna. Katyn to tez
        ludobojstwo... a problem w tym, ze istniejace normy prawne nie sa przestrzegane,
        gdyz niemal kazdy ludobojca ma swoich obroncow politycznych. Ale aktualna
        sytuacja jest taka, ze nawet czlonkowie rezimu Pol Pota sie nie doczekali
        osadzenia... W duzej mierze to jest martwy przepis, gdyz zalezy od
        miedzynarodowej woli politycznej. A w niektorych panstwach jest obecnie silny
        opor przeciwko uznawaniu stalinizmu za ludobojczy, gdyz za bardzo kochaja sie z
        dzisiejsza Rosja. To samo zjawisko co opisywalam o powiojennych Niemczech, co
        dzisiejsi historycy niemieccy nazywaja 'druga wina'. A zreszta, to ze Irving
        siedzi to zjawisko z pogranicza cudu, a proces Milosevica coraz bardziej
        przypomina farse.
        • hymen Re: A jeśli napiszę, że nie było zbrodni w Katyni 01.03.06, 15:47
          No dobrze, ale rzecz w tym, czy wówczas będę współwinny zbrodni katyńskiej
          (kounistycznej, tak ogólnie) i czy podlegam jurysdykcji prawnej. A Katyń to o
          tyle ciekawa rzecz, że podejście do tej zbrodni bardzo zmieniało się w czasie.
          • patience Re: A jeśli napiszę, że nie było zbrodni w Katyni 01.03.06, 18:01
            To znaczy podejsciepolityczne sie zmienia ale w stosunku do ludobojstwa
            stalinowskiego to jestem sceptyczna co do mozliwosci scigania wlasnie z powodow
            politycznych. A generalnie przy zbrodniach nie ulegajacych przedawnieniu
            znaczenie ma nie tylko to co kto namataczyl wtedy, ale i to, coi kto mataczy
            dzisiaj, bo i dzisiaj sie tocza sledztwa i procesy. Dlatego w tym konkretnum
            przypadku, tj. zbrodni przeciwko ludzkosci, o mataczeniu mozna mowic zawsze. A
            wracajac do zbrodni ludobojstwa i Katynia, nie wiem, czy dozyjemuy chocby
            symbolicznego procesu. Nawet w Polsce brak woli politycznej, na Ukrainie tez...
            A przeciez i dzisiaj dokonuja sie falszerstwa dokumentacji historycznej. A
            kwestie propagandowe dlatego maja znaczenie, ze to jest jednak wplywanie na
            opinie nie tylko publiczna, ale tez i law przysieglych w krajach, gdzie te lawy
            przysieglych sa. Czyli nie chodzi o pitu pitu historyczne, ale calkiem konkretne
            postepowania sadowe.

            PS. Ten caly biznes z nie przedawnianiem sie wzial po II wojnie swiatowej z
            tego, ze po prostu przywodcy swiatowi bili przerazeni tym, do czego jest zdolny
            czlowiek i doszl;i do wniuosku, ze to jest jedyny sposob, zeby sie nigdy nie
            powtorzylo. Ale w praktyce sie okazalo ze wzgledy polityczne i biezace interesy
            powodowaly ze bardzo niewielu udalo sie scignac i skutecznie skazac. Dane
            obecnie ujawniane przez niemieckich historykow sa porazajace.
            • rycho7 syjonistom wolno 01.03.06, 20:50
              patience napisała:

              > w tym konkretnum
              > przypadku, tj. zbrodni przeciwko ludzkosci, o mataczeniu mozna mowic zawsze.

              Mataczenie jest pojeciem z postepowania przygotowawczego w KONKRETNEJ sprawie. W
              ktorej sprawie Irving mataczyl? Czy chodzi o sprawe "odszkodowawcza" przemyslu
              Holocaust?

              W sprawie Miloszewicza w oczywisty sposob matacza wszyscy zbrodniarze mordujacy
              tam i wtedy. Byly prezydent USA takze. Czy on siedzi?
            • rycho7 niemiecki sukces gospodarczy 01.03.06, 20:52
              patience napisała:

              > Dane obecnie ujawniane przez niemieckich historykow sa porazajace.

              Stan gospodarki ostatnio rzeczywiscie jest niezadowalajacy. Zabraklo fachowcow?
        • rycho7 Patience ponownie legislator 01.03.06, 16:25
          patience napisała:

          > Katyn to tez ludobojstwo...

          Poza zasiegiem polskiej suwerennosci jurysdykcyjnej. Twoje urojenia malo kogo
          obchodza. Poslij ekipe do porywania, ta od Eichmana. Sami Twoi.

          > gdyz niemal kazdy ludobojca ma swoich obroncow politycznych.

          Ryba psuje sie od glowy. Jak Debilju wolno to czemu innym nie wolno?

          > W duzej mierze to jest martwy przepis, gdyz zalezy od
          > miedzynarodowej woli politycznej.

          Wystarczy wojna prewencyjna, jak 11/9. Jak wolno, to Osamie tez.

          > A zreszta, to ze Irving siedzi to zjawisko z pogranicza cudu

          Nie, to jest nastepny niemiecki kawal o Austriakach.

          > proces Milosevica coraz bardziej przypomina farse.

          Farsa bylo powolanie takiego Trybunalu. Reszata to juz z gorki.
      • xiazeluka A propos Katynia 01.03.06, 15:42
        Niemcy odkrywszy mogiły wysłali w świat komunikat o znalezieniu 10 tys. ciał.
        Sowieci zaprzeczyli, jednak liczbę tę podtrzymali. Gdybym więc w okolicach 1944
        roku napisał, że zabitych było nie więcej niż 4300, to towarzyszka Helga
        oskarżyłaby mnie o współudział. Współudział w czynie.

        Uczciwego znalazcę głowy tow. Helgi uprasza się o bezzwłoczne oddanie zguby
        właścicielce.
      • indris To jeszcze sąd Ci nie grozi... 01.03.06, 15:56
        ..ale jak PiS z LPR dłużej porządzi, to kto wie ? Taki prof. Nowak domagał sie
        ukarania Śpiewaka za nazwanie Dmowskiego "łobuzem politycznym".
        • hymen Re: To jeszcze sąd Ci nie grozi... 01.03.06, 15:58
          indris napisał:

          > ..ale jak PiS z LPR dłużej porządzi, to kto wie ? Taki prof. Nowak domagał
          sie
          > ukarania Śpiewaka za nazwanie Dmowskiego "łobuzem politycznym".

          Niestety, ale grozi. Do 3 lat.
          • indris Z jakiego artykułu ? 01.03.06, 16:16
            jak w temacie.
            • hymen Re: Z jakiego artykułu ? 01.03.06, 16:18
              55 z ustawy o IPN z 98 roku.
              • xiazeluka Nie, hymenie 01.03.06, 16:23
                Art. 55.
                Kto publicznie i wbrew faktom zaprzecza zbrodniom, o których mowa w art. 1 pkt
                1, podlega grzywnie lub karze pozbawienia wolności do lat 3. Wyrok podawany
                jest do publicznej wiadomości.

                Art. 1.
                Ustawa reguluje:

                ewidencjonowanie, gromadzenie, udostępnianie, zarządzanie i korzystanie z
                dokumentów organów bezpieczeństwa państwa, wytworzonych oraz gromadzonych od
                dnia 22 lipca 1944 r. do dnia 31 grudnia 1989 r., a także organów
                bezpieczeństwa Trzeciej Rzeszy Niemieckiej i Związku Socjalistycznych Republik
                Radzieckich, dotyczących:
                a) popełnionych na osobach narodowości polskiej lub obywatelach polskich innych
                narodowości w okresie od dnia 1 września 1939 r. do dnia 31 grudnia 1989 r.:
                - zbrodni nazistowskich,
                - zbrodni komunistycznych,
                - innych przestępstw stanowiących zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkości lub
                zbrodnie wojenne,
                b) innych represji z motywów politycznych, jakich dopuścili się funkcjonariusze
                polskich organów ścigania lub wymiaru sprawiedliwości albo osoby działające na
                ich zlecenie, a ujawnionych w treści orzeczeń zapadłych na podstawie ustawy z
                dnia 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób
                represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego
                (Dz. U. Nr 34, poz. 149, z 1993 r. Nr 36, poz. 159, z 1995 r. Nr 28, poz. 143 i
                z 1998 r. Nr 97, poz. 604),
                c) działalności organów bezpieczeństwa państwa, o których mowa w art. 5,
                ________________

                Gdzie tu jest miejsce dla Dmowskiego?
                • hymen Re: Nie, hymenie 01.03.06, 16:29
                  Nie pisałem o Dmowskim, tylko o Katyniu. Rzecz w tym, ze jest to zabronione tą
                  ustawę oraz w tym, że oskarżenie nie ma nic wspólnego z oskarżeniem o
                  współudział w ludobójstwie. Takie boczne rozgałęzienia w temacie.
                  • xiazeluka Tow. Indrisowi chodziło o Dmowskiego /nt 01.03.06, 16:32
                    • hymen Re: Tow. Indrisowi chodziło o Dmowskiego /nt 01.03.06, 16:39
                      Tak, nieporozumienie.
                    • indris Nie chodziło mi o Dmowskiego... 01.03.06, 17:03
                      ...ale o prawotwórcze tendencje w kołach okołorydzykowych. Dmowski był tylko
                      ostatnim zapamiętanym przykładem.
                      • hymen Re: Nie chodziło mi o Dmowskiego... 01.03.06, 17:56
                        indris napisał:

                        > ...ale o prawotwórcze tendencje w kołach okołorydzykowych. Dmowski był tylko
                        > ostatnim zapamiętanym przykładem.

                        Ustawę klepali SLDowcy, nie okołorydzykowe.
                        • indris I tu jest podobieństwo 01.03.06, 18:22
                          SLDowców i okołorydzykowych. W (starszych) SLDowcach może drzemać tendencja do
                          zamordyzmu. W okołorydzykowych ta tendencja jest jawna. JEDYNA różnica polega
                          na tym, ze przedmiotem represji byłoby coś innego.
                          Jest takie mądre francuskie powiedzenie o stykaniu się skrajności. Robespierre
                          brał za pysk nie gorzej niż Torquemada, tyle, ze za co innego.
                          • hymen Kalisz pierdnął, Rydzyka o smród posądzili. 02.03.06, 11:19
                            indris napisał:

                            > SLDowców i okołorydzykowych. W (starszych) SLDowcach może drzemać tendencja
                            do
                            > zamordyzmu. W okołorydzykowych ta tendencja jest jawna. JEDYNA różnica polega
                            > na tym, ze przedmiotem represji byłoby coś innego.
                            > Jest takie mądre francuskie powiedzenie o stykaniu się skrajności.
                            Robespierre
                            > brał za pysk nie gorzej niż Torquemada, tyle, ze za co innego.

                            LPR i PiSiaki dyskutują o tym i na razie nikomu gęby nie zamknęli.
                  • patience Re: Nie, hymenie 02.03.06, 06:59
                    > Nie pisałem o Dmowskim, tylko o Katyniu. Rzecz w tym, ze jest to zabronione tą
                    > ustawę oraz w tym, że oskarżenie nie ma nic wspólnego z oskarżeniem o
                    > współudział w ludobójstwie. Takie boczne rozgałęzienia w temacie.

                    Alez wlasnie na tym polega ten wspoludzial. To sa naczynia powiazane, poniewaz
                    scigana jest sama zbrodnia ludobojstwa, to scigane sa rowniez te 'okolicznosci
                    towarzyszace', tj. mataczenie. Mowienie nieprawdy na temat Dmowskiego nie jest
                    scigane, chyba, ze z powodztwa cywilnego rodzina wytoczy proces o znieslawienie,
                    bo to nie ma nic wspolnego z zbrodna przeciwko ludzkosci. Natomiast W zbrodniach
                    przeciwko ludzkosci proces mozna wszczac zawsze, totez i te 'okolicznosci
                    towarzyszace' sa niejako 'podczepione'. Zaprzeczanie zbrodni Katynskiej czy
                    falszowanie dokumentacji historycznej i publikowanie tejze falszywej
                    dokumentacji MOZE wplywac na opinie sadu w ewentualnym procesie i dlatego jest
                    scigane. Dalam przyklad wyzej z falszowaniem paszportu dla Eichmanna. Gdyby
                    falszerz nie wiedzial dla kogo falszuje, to bylby skazany z normalnych art.
                    przewidzianych dla tego rodzaju przestepstwa. Gdyby byl swiadom i np. swiadomie
                    uczestniczyl w networku majacym na celu uwolnienie zbrodniarzy wojennych od kary
                    poprzez organizacje drog przerzutowych, zmiany tozsamosci etc. to by taka osobe
                    mozna bylo scigac do dzisiaj. Kluczowe znaczenie maja wiec okolicznosci
                    popelnienia danego przestepstwa. Konkretnie, w Niemczech rzeczywiscie taki
                    network po wojnie istnial, i rzeczywiscie jego czlonkowie sa scigani do dzisiaj,
                    mimo, ze sami osobiscie zbrodni ludobojstwa nie dokonywali.
                    • rycho7 systematyczne celowe syjonistyczne klamstwo 02.03.06, 07:59
                      patience napisała:

                      > uczestniczyl w networku majacym na celu uwolnienie zbrodniarzy

                      > to by taka osobe mozna bylo scigac do dzisiaj.

                      Poza Twoim porykiwaniami nie przedstawilas sladu dowodu na prawdziwosc takiego
                      prawa. Jak Goebels powtarzasz klamstwo. Po miliardowym powtorzeniu tez nie
                      uwierze. Dostalas zlecenie z Mosadu? Aby dezinformowac?
                    • hymen Re: Nie, hymenie 02.03.06, 08:46
                      patience napisała:

                      > > Nie pisałem o Dmowskim, tylko o Katyniu. Rzecz w tym, ze jest to zabronio
                      > ne tą
                      > > ustawę oraz w tym, że oskarżenie nie ma nic wspólnego z oskarżeniem o
                      > > współudział w ludobójstwie. Takie boczne rozgałęzienia w temacie.
                      >
                      > Alez wlasnie na tym polega ten wspoludzial. To sa naczynia powiazane, poniewaz
                      > scigana jest sama zbrodnia ludobojstwa, to scigane sa rowniez te 'okolicznosci
                      > towarzyszace', tj. mataczenie.

                      W żadnym wypadku nie mogę się z tym zgodzić. IPN mataczy w wielu sprawach
                      dotyczących zbrodni. Świadomie lub nie. Na tym polega poznawanie historii,
                      której IPN zastrzegł sobie wyłączność.


                      Mowienie nieprawdy na temat Dmowskiego nie jest
                      > scigane, chyba, ze z powodztwa cywilnego rodzina wytoczy proces o
                      znieslawienie
                      > ,
                      > bo to nie ma nic wspolnego z zbrodna przeciwko ludzkosci. Natomiast W
                      zbrodniac
                      > h
                      > przeciwko ludzkosci proces mozna wszczac zawsze, totez i te 'okolicznosci
                      > towarzyszace' sa niejako 'podczepione'. Zaprzeczanie zbrodni Katynskiej czy
                      > falszowanie dokumentacji historycznej i publikowanie tejze falszywej
                      > dokumentacji MOZE wplywac na opinie sadu w ewentualnym procesie i dlatego jest
                      > scigane. Dalam przyklad wyzej z falszowaniem paszportu dla Eichmanna. Gdyby
                      > falszerz nie wiedzial dla kogo falszuje, to bylby skazany z normalnych art.
                      > przewidzianych dla tego rodzaju przestepstwa. Gdyby byl swiadom i np.
                      swiadomie
                      > uczestniczyl w networku majacym na celu uwolnienie zbrodniarzy wojennych od
                      kar
                      > y
                      > poprzez organizacje drog przerzutowych, zmiany tozsamosci etc. to by taka
                      osobe
                      > mozna bylo scigac do dzisiaj.

                      Co to ma wspólnego z Irvingiem?

                      > Kluczowe znaczenie maja wiec okolicznosci
                      > popelnienia danego przestepstwa. Konkretnie, w Niemczech rzeczywiscie taki
                      > network po wojnie istnial, i rzeczywiscie jego czlonkowie sa scigani do
                      dzisiaj
                      > ,
                      > mimo, ze sami osobiscie zbrodni ludobojstwa nie dokonywali.

                      Przemycanie czy ukrywanie zbrodniarzy wojennych to zupełnie coś innego
                      niż "mataczenie historii", jak to ładnie ujęłaś.
            • xiazeluka Z jakiego artykułu? Też jestem ciekaw /nt 01.03.06, 16:19
              • hymen Re: Z jakiego artykułu? Też jestem ciekaw /nt 01.03.06, 16:20
                www.ipn.gov.pl/ustawa181298.html
                art 55.
        • hymen Re: To jeszcze sąd Ci nie grozi... 01.03.06, 16:38
          indris napisał:

          > ..ale jak PiS z LPR dłużej porządzi, to kto wie ? Taki prof. Nowak domagał
          sie
          > ukarania Śpiewaka za nazwanie Dmowskiego "łobuzem politycznym".

          Tak, nieporozumienie.
    • allegro.con.brio Re: Penalizacja historii czy lagodzenie kar za lu 01.03.06, 21:11
      Sugerujesz współudział Irvinga w hitlerowskich zbrodniach?
    • patience Sierp, Hackenkreuz i młot 02.03.06, 07:55
      Przeczytajcie to sobie i obejrzyjcie zdjecie. A potem sami we wlasnym sumieniu
      niech kazdy rozstrzygnie, czy falszowanie historii nazizmu czy komunizmu to
      cwiczenia z wolnosci slowa, czy tez dzialalnosc kryminalna podlegajaca penalizacji.
      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_060225/plus_minus_a_14.html

      Osobiscie popieram wsadzanie do pudla kazdego kto falszuje historie w tym
      zakresie. Nie tylko dlatego, ze takie jest prawo. Takze ze wzgledow moralnych.
      Czlowiek jest zdolny do strasznych rzeczy, my i przyszle pokolenia musimy byc
      tego swiadomi. Wlasnie dlatego, zeby to sie nigdy nie powtorzylo.
      • rycho7 samooskarzenie Patience 02.03.06, 08:03
        patience napisała:

        > Osobiscie popieram wsadzanie do pudla kazdego kto falszuje historie w tym
        > zakresie.

        Falszowac mozna w obu kierunkach. Chetnie zobacze Twoja syjonistyczna bande
        przemyslu holocaust w pudle.

        > Czlowiek jest zdolny do strasznych rzeczy, my i przyszle pokolenia musimy byc
        > tego swiadomi.

        Jestesmy swiadomi izraelskich zbrodni przeciwko Palestynczykom. Nie zapomnimy NIGDY.

        > Wlasnie dlatego, zeby to sie nigdy nie powtorzylo.

        Wlasnie.
      • zhureck No to ile damy temu łże-historykowi 02.03.06, 09:53
        (i nb. kapusiowi) Grossowi? Ile ewidentnie fałszujacemu historię Lanzmannowi?
        Ile kłamcy Sternowi?

        A co z taką Hannah Arendt podającą ongi liczbę 4 mln żydowskich ofiar
        holokaustu (Mrs Arendt dopuściła się przecież tym samym ludobójstwa 2 mln
        Żydów!)? Odebrać jej pośmiertnie wszystkie zasługi?
      • xiazeluka Sabat niedorozwiniętych czarownic 02.03.06, 09:57
        Towarzyszka fałszuje historię - kłamie, że zbrodnia ludobójstwa obejmuje
        fałszowanie dokumentów dla esesmanów.
      • indris Sierp, Hackenkreuz, młot i fałszowanie 02.03.06, 12:11
        Fałszowaniem historii w sensie ścisłym byłoby wyprodukowanie fałszywych
        dokumentów. To rzeczywiście powinno być karalne. Ale Irvingowi chyba tego nie
        zarzucano. To co mu zarzucano to było wyciąganie fałszywych wniosków z
        prawdziwych przesłanek. A to karalne być nie powinno.
        Jest odwiecznym ludzkim złudzeniem, że prawdę da się ochronić przez represje
        karne a świadomość narzucić przez prokuraturę i sądy.
        Skazywanie za poglądy, to jest właśnie to,co "sierp hackenkreuz i młot"
        rozbudowały do niespotykanych wcześniej rozmiarów. Byłoby paradoksem i ich
        pośmiertnym sukcesem stosowanie ich metod.
        • oleg3 Indris napisał bardzo słusznie 02.03.06, 12:17
          > Skazywanie za poglądy, to jest właśnie to,co "sierp hackenkreuz i młot"
          > rozbudowały do niespotykanych wcześniej rozmiarów. Byłoby paradoksem i ich
          > pośmiertnym sukcesem stosowanie ich metod.


          Dodam jeszcze, że dzielenie ofiar, na Żydów i gojów, jest pośmiertnym triumfem
          Hitlera.


          Z indrisem dzieli mnie właściwie wszystko: poglądy na historię, społeczeństwo,
          politykę i gospodarkę. Podziwiam go jednak na niezłomną wierność zasadzie:
          wolność głoszenia poglądów jest niepodzielna.

          Czołem, indris
          • patience Re: Indris napisał bardzo słusznie 02.03.06, 12:53
            > Dodam jeszcze, że dzielenie ofiar, na Żydów i gojów, jest pośmiertnym triumfem
            > Hitlera.

            A odwrotna sytuacja, tj. przemilczanie, ze glowna ofiara Hitlera byli Zydzi, to
            posmiertny triumf Stalina...


            Poza tym odnosnie totalitaryzmu przychylam sie do opinii powojennych elit, ktore
            sporzadzily Deklaracje Praw czlowieka i Obywatela: totalitaryzm to nie
            'poglady'. To wscieklizna.

            Zgadzam sie rowniez z analiza Pipsa, ze islamizm to nowy totalitaryzm XX wieku,
            i ze w roznych aspektach odwoluje sie on bezposrednio do obu totalitaryzmow xX
            wieku. Poczawszy od nowego umilowania wodza Hitlera, a skonczywszy na
            stalinowskich utopiach spolecznych. Jesli gdzies przezyl pakt Ribbentrop-
            Molotow, to wlasnie tam. Byloby bardzo niedobrze, gdyby sie odnowil sojusz
            totalitarystow europejskich z totalitarystami islamistycznymi. Dlatego jestem
            zdecydowanie za tym zeby dalej wylaczac totalitaryzm z zakresu wolnosci
            funkcjonujacych w demokracjach.

            ps. Koncepcje indrisa sa utopijne. Gdyby w powojennych Niemczech wolnosc
            wypowiedzi obejmowala totalitaryzm, to po zakonczeniu bezposredniej okupacji
            Niemcy by bardzo szybko wrocily do totalitarnego koszmaru. Polecam ksiazke
            "Polityka wobec przeszlosci'. Jej autor Norbert Frei dosyc jasno o tym pisze. Z
            utopijnymi koncepcjami jest tak, jak z komunizmem. Jesli sa zachowywanne jako
            koncepcje tylko, to jest wszystko okiej. Jak sie zaczyna wprowadzac jakies
            absolutne postulaty w zycie, to predzej czy pozniej ktos za to zaplaci zyciem.
            • basia Re: Indris napisał bardzo słusznie 02.03.06, 13:14
              patience napisała:

              > > Dodam jeszcze, że dzielenie ofiar, na Żydów i gojów, jest pośmiertnym tri
              > umfem
              > > Hitlera.
              >
              > A odwrotna sytuacja, tj. przemilczanie, ze glowna ofiara Hitlera byli Zydzi, to
              > posmiertny triumf Stalina...

              Twoja odpowiedz zabrzmiala tak : nasz Ci on! ( Hitler) poszukajcie sobie sobie nieżydzi innego oprawcy!
              • patience Re: Indris napisał bardzo słusznie 02.03.06, 13:17
                Doprawdy? Ja mowie jedno, a 'brzmi' ci drugie? Zglos sie w takim razie do
                lekarza....
                • basia Re: Indris napisał bardzo słusznie 02.03.06, 13:31
                  patience napisała:

                  > Doprawdy? Ja mowie jedno, a 'brzmi' ci drugie? Zglos sie w takim razie do
                  > lekarza....

                  khem, oby jezyk gietki powiedzial to co pomysli glowa. W ktorym miejscu masz problem? - skoro o medycynie mowa?
            • xiazeluka Komisarz ludowy tow. Helga gada cyrylicą 02.03.06, 13:19
              Towarzysz Hitler ma na sumieniu 4-5 mln Żydów. Sowietów wyninęło co najmniej
              cztery razy tyle. Tak więc towarzyszka Helga fałszuje historię i należy ją za
              pochwałę nazizmu wtraćić do głębokiej kazamaty.

              Totalitaryzm to nie są poglądy, zaiste, jednak do tej konstatacji nie potrzeba
              nam żadnej deklaracji praw, lecz zwykłego słownika:

              "totalitaryzm - system organizacji państwa polegający na ingerencji władz we
              wszystkie dziedziny życia politycznego, społecznego i kulturalnego oraz na
              sprawowaniu nad nimi kontroli."

              Następnie tow. Helga rozpoczyna przygotowania do ucieczki z niewygodnego dla
              niej tematu i usiłuje zwekslować go na islamizm. Islamizm, towarzyszko, to
              również nie poglądy. Tak więc wypowiedź jest w całości nie na temat.

              PS. To jest bardzo śmieszne: "Gdyby w powojennych Niemczech wolnosc
              wypowiedzi obejmowala totalitaryzm, to po zakonczeniu bezposredniej okupacji
              Niemcy by bardzo szybko wrocily do totalitarnego koszmaru."

              Dowodem na złudzenia towarzyszki jest zdanie (notabene - absurdalne językowo)
              zaczynające się od "Gdyby..."

              Nieporadności językowej ciąg dalszy:

              "Jak sie zaczyna wprowadzac jakies absolutne postulaty w zycie..."

              Wprowadzanie w życie to nie poglądy, towarzyszko.
            • rycho7 watle wspomnienie Wojny Trzydziestoletniej 02.03.06, 13:22
              patience napisała:

              > Niemcy by bardzo szybko wrocily do totalitarnego koszmaru.

              Radosny okres totalitaryzmu katolickiego zakonczyl sie koszmarem. Patience
              moherowa udaje, ze tego nie bylo.
            • oleg3 Rewolucyjna matematyka ! 02.03.06, 13:29
              patience napisała:
              >glowna ofiara Hitlera byli Zydzi

              Gdzie to wyczytałaś? Zgodnie z Twoimi teoryjkami o "penalizacji historii"
              powinnaś dostać minimum 10 lat i to bez zawiasów.
    • oleg3 Patience, czekamy 02.03.06, 08:34
      na cień śladu, że "network" odpowiada za ludobójstwo, oczywiście bez
      przedawnienia. Jeżeli nie znajdziesz cienia to po prostu odszczekaj i przestań
      pieprzyć głupoty.
      Konkretnie: kto, kiedy i przed jakim sądem odpowiadał z pagrafu "ludobójstwo"
      za pomoc SS-manom w opuszczeniu Europy.

      Skup się na tym. Jak już to pokażesz, to Twoje teoryjki mogą się stać
      przedmiotem krytyki. Na razie obowiązuje hipoteza, że straciłaś kontakt z
      rzeczywistością.
      • patience ja tez 02.03.06, 12:35
        czekam na zaprzestanie manipulacji polegajacej na tym, ze najpierw piszesz co ja
        niby napisalam a potem domagasz sie wyjasnien. Skoro twierdzisz, ze napisalam
        gdziekolwiek, ze osoby z tego networku zostaly skazane za ludobojstwo, to badz
        laskaw podlinkowac. Mi sie wydaje, ze napisalam tylko, ze sa scigani do dzisiaj.
        Pretensje o to, jesli takowe posiadasz, zglos pod adresem niemieckiego wymiaru
        sprawiedliwosci.
        • oleg3 Re: ja tez 02.03.06, 12:50
          Kogo masz za głupca? Mnie czy publikę czytajacą ten wątek?

          patience napisała:

          > Mi sie wydaje, ze napisalam tylko, ze sa scigani do dzisiaj

          Konsekwentnie domagam się cienia dowodu. Uprawdopodobnij, że to "ściganie za
          ludobójstwo" fałszerzy dokumentów umożliwiających zbrodniarzom, po wojnie,
          opuszczenie Europy istnieje gdzieś poza twoim rozumem. Skazanie, bądź tylko
          śledztwo, byłoby takim dowodem. Podaj bodaj jakąś pozaforumową wypowiedź
          potwierdzającą Twoją teoryjkę. Jak tego nie potrafisz zrobić, to przyznaj się
          do błędu. To nie boli.
          • patience Re: ja tez 02.03.06, 13:10
            Uprawdopodobnij, że to "ściganie za
            > ludobójstwo" fałszerzy dokumentów

            Qrwa. Uwazaj. Napisze drukowanmi literami, zebys zrozumial. Do trzech razy sztuka.

            JESLI TWIERDZISZ ZE NAPISALAM GDZIEKOLWIEK O SCIGANIU ZA LUDOBOJSTWO FALSZERZY
            DOKUMENTOW..." ETC. TO PODLINKUJ MOJA WYPOWIEDZ.

            Powiem krotko. Jesli ktos kilka razy powtorzy, ze rozmowca cos powiedzial, to
            byc moze liczy na to, ze wbije to do glow otoczeniu, obojetnie, co ten rozmowca
            w rzeczywistosci twierdzi. Niemniej ten sposob dyskusji nie wydaje mi sie w
            ogole dyskusja tylko raczej chamstwem. Nie rozumiem czemu to robisz i nie widze
            powodu, dla ktorego mialabym dalej z Toba rozmawiac. Pozdrawiam uprzejmie na do
            widzenia, z brwia uniesiona w lekkim zdumieniu, gdyz mialam cie za uczciwszego
            dyskutanta.
            • rycho7 syjonistyczna szkola manipulacji 02.03.06, 13:17
              patience napisała:

              > JESLI TWIERDZISZ ZE NAPISALAM GDZIEKOLWIEK O SCIGANIU ZA LUDOBOJSTWO FALSZERZY
              > DOKUMENTOW...

              Pisalas, ze "falszerze" nie przedawniaja sie jak ludobojstwo, bo to "mataczenie"
              w sledztwie o ludobojstwo.

              Klamiesz szukajac glupkow o przedawnieniu, bo to element ludobojstwa. Nawet
              promilowym Zydom trzeba parzec na rece, moze szczegolnie im.
            • xiazeluka Dlaczego ona tak głupio kłamie? /nt 02.03.06, 13:24
            • oleg3 Re: ja tez 02.03.06, 13:39
              patience napisała:
              > Qrwa
              > JESLI TWIERDZISZ ZE NAPISALAM GDZIEKOLWIEK O SCIGANIU ZA LUDOBOJSTWO FALSZERZY
              > DOKUMENTOW..." ETC. TO PODLINKUJ MOJA WYPOWIEDZ.

              Służę cytatem. Dla jasności: przedawnienie obowiązuje wyłącznie wobec zbrodni
              określanych zbiorczo, przynajmniej na forum, jako "ludobójstwo". A teraz cytat
              i link:
              ==========
              Na pytanie o Eichmanna odpowiedz jest taka, ze to zalezy od okolicznosci. Jesli
              nie wiedziales komu podrabiasz to obowiazuje przedawnienie jak dla tego rodzaju
              przestepstw na terenie danego kraju. Jesli czyniles to swiadomie, to jestes
              scigany. Np. scigani podlegaja nie tylko esesmani scigani za zbrodnie przeciwko
              ludzkosci, ale tez uczestnicy tego networku ktory zorganizowal im droge
              przerzutowa do Argentyny czy gdzie indziej, pomagal w zmianie tozsamosci,
              dostarczal kapitalu etc, falszowal akta czy inne dokumenty w tym celu, etc.

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=37674806&a=37698574
              • oleg3 Re: ja tez korekta 02.03.06, 13:42
                Ma być:
                Dla jasności: przedawnienie NIE obowiązuje wyłącznie wobec zbrodni
                określanych zbiorczo, przynajmniej na forum, jako "ludobójstwo".

                Było błędnie:
                Dla jasności: przedawnienie obowiązuje wyłącznie wobec zbrodni określanych
                zbiorczo, przynajmniej na forum, jako "ludobójstwo".

                Przepraszam, zgubiłem NIE
                • patience heheh drogi Olegu:D:D:D 02.03.06, 14:09
                  Odpowiedz na dreczacy cie dylemat zostala juz puszczona dawno, prosze uprzejmie.
                  Nie przypuszczalam ze informacja od twojego nerwu wzrokowego do zwojow mozgowych
                  tak dlugo sie przedzierabig_grinbig_grinbig_grin
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=37674806&a=37698574

                  Jak nie zrozumiesz, to przeczytaj kilka razybig_grinbig_grinbig_grin


                  Za to nie wyjasniles do tej pory na podstawie jakiego paragrafu twierdzisz, ze
                  'wsadzaja za mowienie o Nocy Krysztalowej'. Pytanie o uscislenie rowniez zadalam
                  juz dawno nieprawdaz? Po raz kolejny domagam sie zebys swoje twierdzenie udowodnilwink

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=37674806&a=37705168

                  Twoje pozostale watpliwosci z zakresu prawa karnego najlepiej sprawdzic czynem.
                  Przylacz sie do Loki w muzgó:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=37674806&a=37704552

                  Kolejne pytanie:
                  Twoja kolejna, wysoce oryginalna koncepcja prawna brzmi nastepujaco:
                  'Dla jasności: przedawnienie NIE obowiązuje wyłącznie wobec zbrodni
                  określanych zbiorczo, przynajmniej na forum, jako "ludobójstwo".'


                  Prosze o wyjasnienie co to jest za kategoria prawna 'zbrodnia okreslana zbiorczo
                  na forum' oraz jak to sie ma do kk? Czy aby szanowny kolega tez mi postanowil
                  udowodnic ze posiada lóke w muzgó? hihi
                  • oleg3 Strategia jest znana 02.03.06, 14:35
                    patience napisała:

                    Właściwie nic nie napisała. Przynajmniej na temat. Stosuje prostą strategię: to
                    nie js to kolega.

                    Odpowiedzialność za słowo nie jest twoją mocną stroną patiene. Bajdurz sobie
                    dalej. Mam już wyrobione zdanie na twój temat. Nie jest ono pozytywne.



                    Kończę dyskusję z tobą w tym wątku. Szkoda czasu.
                    • patience Re: Hehe 02.03.06, 14:43
                      czyli nie doczekam sie na rozwiniecie twoich koncepcji w zakresie prawa karnego.
                      Nie szkodzi. Pochwalam za kreatywnoscwink
                      Na raziebig_grinbig_grinbig_grin
                      • xiazeluka Małpa przed lustrem 02.03.06, 15:15
                        Ja jestem bardziej wytrwały. Doczekam się wreszcie na konkretne paragrafy?
                        Gdzie w prawie karnym wyrabianie dokumentów dla esesmanów to "współudział w
                        ludobójstwie", nadkreatywna towarzyszko?
Pełna wersja