kaczki wytoczyły armaty i zagroziły...

05.03.06, 19:20
...swoim prawi sojusznikom, że jak nie będą grzecznie siedziały w budzie, to
nowe wybory zarządzą.
I tu na minę wpaść mogą bardzo bolesną.
Bo w obowiązującym systemie prawnym, po tym, jak budżet został przyjęty moze
nastąpic wyłącznie po skutecznym przegłosowaniu wotum nieufności do premiera i
rządu.
I pięknie będzie i jajca będą jak balony, jak kaczor od kota zgłosi wniosek o
wotu nieufności do swojego rządu, a pozostałe sejmodyle wniosek odrzucą i
Kaziu z Gorzowa dalej będzie MUSIAŁ rządzić. Choć NIE BENDZIE CHCIAŁ...
    • wikul Re: kaczki wytoczyły armaty i zagroziły... 05.03.06, 19:35
      Czy o taką armate chodziło ?

      www.maximal-fun.de/extrembilder/bikini.jpg
      • babariba-babariba uważaj, bo mańka r. na forum wróciła :))) 05.03.06, 19:41
        ...ibędiesz musiał wikul.wikul się nazywać
        Pozdrowienia z Puszczy
        • oleg3 Jako cenzor? 05.03.06, 19:51
          >mańka r. na forum wróciła
          • babariba-babariba chyba nie, bo sama bana zdaje się miala... 05.03.06, 21:17
            ...ale kiedyś, jak w ORMO była, zakapowała mnie i zbanowali mi nicka, a nawet
            zdaje się kartę sieciową.
            I mańka się kablowania wcale nie wstydziła.
            Albowiem bezwstydna jest!!! I nie mówię tu o ekscesach różnych, bo to jej
            prywatna sprawa.
    • abprall Re: kaczki wytoczyły armaty i zagroziły... 05.03.06, 19:55
      28 lutego 2006,
      Kraków, dn. 28.02.2006r.

      mańka
      zam. gdzieś w świecie

      Pani Wiosna


      WNIOSEK
      o rychłe nadejście
      na podst. opinii panującej w polskim społeczeństwie wnoszę:

      o natychmiastowe pojawienie się w Polsce, środkowo-wschodnia Europa, ze
      szczególnym uwzględnieniem miasta Kraków, Małopolska.

      UZASADNIENIE

      Społeczeństwo polskie, z wnioskodawcą włącznie, wydaje się już być zbyt
      zmęczone przeciągającą się zimą. W związku z tym wnoszę o jak najszybsze
      pojawienie się nad Wisłą, połączone z uprzejmym, acz stanowczym wyproszeniem
      Zimy (i czarnych ptaszysk). Gdyby okazało się to możliwe, proszę przyprowadzić
      ze sobą bociany, kaczeńce, konwalie i inne typowo wiosennne okazy flory i fauny.
      Proszę o pozytywne rozpatrzenie mojego wniosku.
      Z wyrazami (jak największego) szacunku,
      mańka
    • andrzejg Jak Wałęsa - 'Niie chcem ,ale muszem'/nt 05.03.06, 19:58
      • abprall Re: Jak Wałęsa - 'Niie chcem ,ale muszem'/nt 05.03.06, 20:04
        zepsułeś mi wieczór , ten facet działa na mnie stresująco , wymiotnie....
        nie chcem ale muszę ryja wystawić za bulaj i porzygać....
        • andrzejg który facet?/nt 05.03.06, 20:21
          abprall napisał:

          > zepsułeś mi wieczór , ten facet działa na mnie stresująco , wymiotnie....
          > nie chcem ale muszę ryja wystawić za bulaj i porzygać....
          • abprall Re: który facet?/nt 05.03.06, 20:34
            bolek........
    • babariba-babariba czegoś nie przestraszyły się groźnego kwakania... 06.03.06, 12:36
      ...ani sojuźniki dzisiejsze, ani fundamentalne przeciwniki hehehe
      • oleg3 Samorozwiązanie sejmu to nie jedyny sposób 06.03.06, 14:02
        Jest jeszcze skrócenie kadencji sejmu przez prezydenta: budżet -to już
        ćwiczyliśmy- i brak prezesa Rady Ministrów. Scenariusz mógłby być taki:

        Premier Marcinkiewicz rezygnuje i składa dymisję, którą prezydent Kaczyński
        przyjmuje. Teraz prezydent ma 2 tygodnie na desygnowanie kandydata na premiera
        i uzyskanie wotum zaufania -dla rządu- w Sejmie. Prezydent nie widzi "godnego
        kandydata" i czeka 2 tygodnie. Teraz Sejm ma 2 tygodnie na powołanie nowego
        premiera. To praktycznie niemożliwe, bo jak dogada się PO z Samobroną. Teraz
        Kaczyński powołuje "rząd prezydencki". Nowy premier wygłasza expose z programem
        niemożliwym do zaakceptowania przez LePeRa. Prezydent skaraca kadencję Sejmu i
        ogłasza wybory. To bardzo skomplikowane. Lepiej poczekać na kolejny budżet i
        pomanipulować pracą Sejmu i Senatu.
        • jaceq Re: Samorozwiązanie sejmu to nie jedyny sposób 06.03.06, 20:34

          > Nowy premier wygłasza expose z programem
          > niemożliwym do zaakceptowania przez LePeRa.

          "Nowy" premier mógłby wygłosić expose z programem, który zaakceptowałaby tylko
          Mniejszość Niemiecka. Np. dotacje z budżetu na dofinansowanie budowy Centrum
          Steinbachowej. Zresztą, po co takie księżycowe pomysły. Wystarczyłoby, aby
          "premier" zabowiedział inicjatywę legislacyjną rządu w sprawie zmiany ordynacji
          wyborczej i wprowadzenia Jednomandatowych OW. W podskokach i na wyścigi by
          mieszkańcy Sejmu taki rząd obalali, byleby tylko być wybieranymi na starych
          zasadach, jeszcze choć z raz.

          > To bardzo skomplikowane.

          Ee, tam. To w sumie prostsze, niż machlojki z budżetem. Zawsze się może jakaś
          koalicja PO-LePeR zawiązać i cały misternie uknuty plan pójdzie w ... Prawo
          Murphy'ego, chociażby. Taki scenariusz, trzeba przyznać oparty na sporej dawce
          bezczelności, miałby większe szanse powodzenia. Byłaby spora przyjemność
          oglądania głupich min "przeciwników", od Olejniczaka po Rokitę.

          ____
    • indris Sprostowanie 06.03.06, 13:53
      Nowe wybory mogą nastapić, jeżeli premier złoży dymisję rządu (co może zrobić w
      każdej chwili), a następnie Sejm w 3 krokach nie zdoła powołać nowego rządu.
      Wotum nieufności do aktualnego rzadu NIE jest konieczne.
      • oleg3 Racja indris, opisałem to szerzej n/t 06.03.06, 14:03

      • babariba-babariba a sejm taka dymisję musi przyjąć? 06.03.06, 15:20
        ...jak się panu premierowi znudzi fucha.
        Czy może dymisji nie przyjąć i rad nierad, Kazio będzie nadal p.o.
        • oleg3 Re: a sejm taka dymisję musi przyjąć? 06.03.06, 15:28
          W przypadku rezygnacji premiera to prezydent decyduje o przyjęciu dymisji. Tak
          wyczytałem w Konstytucji. Kazio dalej moze być p.o. premiera, ale czas tyka. 2
          tygodnie prezydent, 2 tygodnie Sejm, 2 tygodnie "rząd prezydencki" i wybory.
          Chyba, że w 2-gim kroku "opozycja" czyli "większość sejmowa" powoła premiera.
          To byłby ten "rząd fachowców", o którym mówił dr Lepper.
        • babariba-babariba a sejm taka dymisję musi przyjąć? 06.03.06, 16:16
          ...zapytałem o to, bo z konstytucji nie wynika wcale, że istnieje jakakolwiek
          procedura na okoliczność taką, że premier powiada:
          'a ja pie..zuję robić dalej za małpę i żreć dla telewizorów być może kaczą
          grypą zarażony drób dla jakiegoś tam publicznego wizerunku'.
          I powiada dalej: 'zwalniam się od teraz z tej posady'...
          I co mu kto może zrobić?
          Ja zaczynając ten wątek zastanawiałem się, cjakie by MUSIAŁY być kosnsekwencje
          takiej komedii
          • oleg3 Art. 162 06.03.06, 18:59
            > bo z konstytucji nie wynika wcale, że istnieje jakakolwiek
            > procedura na okoliczność taką, że premier powiada:
            > 'a ja pie..zuję robić dalej za małpę

            Jest taka procedura!

            1.Prezes Rady Ministrów składa dymisję Rady Ministrów na pierwszym posiedzeniu
            nowo wybranego Sejmu.

            2.Prezes Rady Ministrów składa dymisję Rady Ministrów również w razie:

            1.nieuchwalenia przez Sejm wotum zaufania dla Rady Ministrów,

            2.wyrażenia Radzie Ministrów wotum nieufności,

            3. rezygnacji Prezesa Rady Ministrów.

            3. Prezydent Rzeczypospolitej, przyjmując dymisję Rady Ministrów, powierza jej
            dalsze sprawowanie obowiązków do czasu powołania nowej Rady Ministrów.

            4.Prezydent Rzeczypospolitej, w przypadku określonym w ust. 2 pkt 3, MOŻE
            odmówić przyjęcia dymisji Rady Ministrów.
            • wikul Re: Art. 162 09.03.06, 00:53
              www.stolat.com/cards/ods04.jpg
    • wikul Nikt nam nie zrobi nic, gdy z nami ojciec Rydz 09.03.06, 01:21
    • wikul Re: kaczki wytoczyły armaty i zagroziły... 12.03.06, 00:26
      a.muglets.com/2YDI
Pełna wersja