Ziemkiewicz broni naszych pieniedzy barany!

IP: *.netlandia.pl 30.11.02, 23:35
To ZCHN rzadzac w min. Lacznosci sprzedal Francuzom TPSA z jej monopolem. Zaprzestali oni inwestowac w
rozwoj sieci i stad klopot. Sami maja trudnosci i doja TPSA. Jezeli zlamany zostanie monopol TPSA to bedzie rynek
na kable telekomunikacyjne. Zaden prywaqtny wlasciciel nie zamknie nfirmy, ktora przynosi dochod i ma
przyszlosc. Kiedy Wy sie wyrwiecie z tego czadu komuny!
    • hazet_95 Zybi, nie bierz do głowy! 01.12.02, 01:30
      Miejsce komuchów jest na smietniku historii, zaraz za
      komuchami wyląduje tam czerwona hołota, która zgadza się
      na ograniczenie praw własnosci.

      Socjalizmu już częsciowo w Polsce nie ma, ale homo
      sovieticus trzyma się mocno. Mimo wszystko radzę -
      wyluzuj się. Psy szczekają, karawana jedzie dalej.

      Pozdro - HZ95
      • Gość: Zybi Re: Zybi, nie bierz do głowy! IP: *.netlandia.pl 01.12.02, 18:56
        hazet_95 napisał:

        > Miejsce komuchów jest na smietniku historii, zaraz za
        > komuchami wyląduje tam czerwona hołota, która zgadza się
        > na ograniczenie praw własnosci.
        >
        > Socjalizmu już częsciowo w Polsce nie ma, ale homo
        > sovieticus trzyma się mocno. Mimo wszystko radzę -
        > wyluzuj się. Psy szczekają, karawana jedzie dalej.
        >
        > Pozdro - HZ95
        Ja czasem mam wrazenie jakby po tzw prawej stronie homo sovieticus'ow bylo duzo wiecej!
    • Gość: Zybi Re: Ziemkiewicz broni naszych pieniedzy barany! IP: *.netlandia.pl 01.12.02, 18:58
      Konserwatysta Ziemkiewicz występuje w obronie komuchów i ich kolesia, szefa
      telefoniki :

      "Bez mała 200 lat temu grupy zwolenników Neda Ludda niszczyli maszyny w
      Yorkshire i Derbyshire. Dziś luddyści przenieśli się do Ożarowa.

      Tuż po północy 14 grudnia 1811 r. grupa zamaskowanych mężczyzn, której
      przewodził Ned Ludd, zwany Kingiem, włamała się do fabryki tekstyliów w
      Nottingham. Ludzie Ludda zniszczyli maszyny dziewiarskie, winiąc je za utratę
      pracy. W ciągu następnych dwóch lat grupy luddystów atakowały maszyny w
      Yorkshire, Derbyshire, Leicestershire, Lancashire. 191 lat później w Polsce
      pojawili się następcy Neda Ludda: w ożarowskiej fabryce kabli, śląskich
      kopalniach, cukrowniach.
      Pracownicy ożarowskiej fabryki kabli uważają, że spotkało ich nieszczęście -
      prywatyzacja. A właściciel prywatny, w przeciwieństwie do spółek państwowych,
      czyli niczyich, musi patrzeć w przyszłość. Konkurencja na światowych rynkach
      jest ostra i aby jej w przyszłości sprostać, już teraz trzeba racjonalizować
      produkcję. TeleFonika zrobiła więc to samo co jej przyszli konkurenci i co w
      ogóle jest normalnym sposobem rozwoju każdej zdrowej firmy - dotychczasową
      produkcję trzech zakładów postanowiła skoncentrować w dwóch, trzeci
      zamykając. Normalne, zgodne z logiką rynku postępowanie TeleFoniki skończyło
      się ponad 200 dniami okupacji firmy, 35 mln zł strat i bijatyką z
      ochroniarzami i policją, której kosztów - zwłaszcza tych poniesionych przez
      podatników - nikt publicznie nie podsumuje. Co najistotniejsze, sprawcy
      bijatyk nie spotkali się z potępieniem. Przeciwnie, bronią przecież swoich
      miejsc pracy. Całe szczęście, że TeleFonika jest firmą polską. Gdyby
      ożarowską fabrykę wykupił, nie daj Boże, koncern zagraniczny, jedna trzecia
      posłów rzucanie kamieniami w tiry i policjantów podniosłaby zapewne do rangi
      czynu patriotycznego na miarę obrony Westerplatte.

      W przeszłości obrona miejsc pracy przed nowoczesnością - technologiczną czy
      organizacyjną - prowadziła nie tylko do starć z policją, ale nawet do
      powstań, jak w wypadku tkaczy w Lyonie w latach 1831 i 1834. Luddystom nie
      udało się zatrzymać nowoczesności, ale pozostali w historii jako symbol
      tępego oporu przeciwko postępowi cywilizacyjnemu. Nie zawsze luddyści
      ponosili zresztą klęski. Niedługo po wystąpieniach Ludda w tej samej Wielkiej
      Brytanii uchwalono tzw. locomotiv act, dławiący w zarodku rozwój motoryzacji.
      Stało się to pod naciskiem towarzystw pocztowych - by chronić miejsca pracy
      woźniców, stajennych i siodlarzy. Dopiero po kilkunastu latach Anglicy
      uświadomili sobie, ile może ich kosztować zacofanie wobec dynamicznie
      rozwijającego motoryzację kontynentu.

      Dziesięć tysięcy górników wyprowadzonych przez związkowców na ulice Katowic
      nigdy nie słyszało o Nedzie Luddzie, ale łatwo by z nim znaleźli wspólny
      język. Górników obchodzi tylko jedno: utrzymanie stanu obecnego. "Nie
      pozwolimy na zamykanie kopalń" - i już. Kopalnie te budowano na potrzeby
      machiny zbrojeniowej Układu Warszawskiego i nie mają one w normalnej
      gospodarce racji bytu. Z wydobywanym przez nie węglem nie ma co robić.
      Niektóre z nich są tak technologicznie zacofane, że w celu wydobycia tony
      węgla trzeba w elektrowniach zasilających kopalnie spalić go tyle samo lub
      nawet więcej. Sumy przeznaczane na utrzymywanie kopalń zaczynają już zagrażać
      stabilności publicznych finansów. To nie są jednak dla polskich luddystów
      argumenty. Interesuje ich tylko jedno: nie dopuścić do likwidacji miejsc
      pracy.

      Konanie nierentownych kopalń ciągnie się już dwunasty rok i gdyby nie
      perspektywa wejścia do Unii Europejskiej, mogłoby trwać aż do ostatecznego
      bankructwa Rzeczypospolitej. Energetyka jest bowiem państwowa, co znaczy, że
      tak naprawdę nikomu nie zależy na jej modernizacji. Dyrektorzy kopalń i
      spółek węglowych nauczyli się doskonale zarabiać na deficycie, zresztą
      najbardziej zależy im na życzliwości działaczy związkowych. Stąd z zasady
      występują ramię w ramię ze swymi podwładnymi przeciwko wszelkimi próbom
      zmian. Efekt - szacuje się, że górnictwo wydoiło już budżet III RP na 40 mld
      zł. A przecież bezpośrednie dopłaty i "oddłużenia" na koszt podatników to
      tylko drobna część kosztów. Znacznie więcej tracimy przez to, że dla
      dogodzenia egoizmowi wąskiej grupy utrzymuje się Polskę w zacofaniu,
      konserwując coraz bardziej archaiczny i nieopłacalny model energetyki opartej
      niemal wyłącznie na spalaniu węgla.

      Oczywiście tracący pracę górnicy i pracownicy fabryki kabli zasługują na
      współczucie. Nie dlatego, że tracą pracę, tylko dlatego, że mają małe szanse
      na nową. Ten stan rzeczy jest wynikiem dławienia gospodarki przez państwową
      biurokrację i podatki. Współczucie dla bezrobotnych winno się przejawiać w
      staraniach o przyspieszenie rozwoju gospodarczego. Tymczasem w Polsce
      przybiera ono formę przeciwną - walki o utrzymanie kraju w technologicznym
      zacofaniu, nowoczesność bowiem zawsze zaczyna się od zwolnień. W efekcie
      największą przeszkodą w rozwoju Polski staje się stopniowo nie brak
      inwestorów, ale antymodernizacyjna mentalność samych Polaków.

      Rafał A. Ziemkiewicz"
      • Gość: PABLO Re: Ziemkiewicz broni naszych pieniedzy barany! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.02, 19:42
        Ziemkiewicz odkąd dołączył do euroentuzjastów niech przestanie pieprzyć o
        wolnym rynku i jego prawach. Tych akurat w Unii jest jak na lekarstwo. Zamiast
        chrzanić o nierentownych kopalniach niech RAZ zainteresuje się dlaczego polskie
        kopalnie są nierentowne (ZUS, podatki, zjednoczenia). Reformy polegające na
        zamykaniu wszystkiego juz przechodziliśmy no ale za czasów 1989-90 tworzono
        sporo nowych miejsc pracy bo były jeszcze jakieś elementy wolnego rynku (np.
        mogły sobie komuchy bank w pokoju otworzyć i przelac do tego jednopokojowego
        banku olbrzymie środki). Spróbujcie teraz otworzyć taki bank. Skutki rządów
        pseudoliberałów jak np. Balcerowicz zwolennik wolności gospodarczej po
        dorżnięciu jej VAT-em widać w tej chwili: bezrobocie 20%. Panie Boże uchowaj
        nas od takich zwolenników wolnego rynku.
        Panowie, pieprzycie głupoty biorąc to co się dzieje w III RP za wolny rynek czy
        kapitalizm; to jest tylko dziwaczna hybryda, która w chwili obecnej zdycha i
        zdechnie szybciej po wejściu do UE. Jak po akcesji zacznie się dym to możecie
        sobie pisać dyrdymały na tych forach o prawie własności to akurat ludzie będą
        mieli w .... Panowie byli komuniści naczytali się książeczek o tym jak to
        kapitaliści wykorzystują ludzi i dalejże do roboty. Przedsiębiorca bez etyki to
        zwykły grandziarz i szopenfeldziarz. Dlatego zamiast bronić takiego łobuza jak
        p. Cupiał wszyscy zwolennicy wolnego rynku powinni go potępić. To
        tacy "przedsiębiorcy" powodują że szerokim rzeszom ludzi ten jak to
        przedstawiają media wolny rynek kojarzy się z hucpą i grandą.
Pełna wersja