Gość: Blong
IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl
02.12.02, 18:47
czesto sie spotykam z argumentem ze nie mozna Polske porownywac do innych
krajow co skorzystaly na wejsciu do UE /naprz. Hiszpania/ bowiem to byla:
inna sytuacja
inna mentalnosc
inny kraj
inne warunki
i tak w nieskoncoznosc
ale rownoczesnie czesto ci sami ludzie twierdza ze jesli wybierzemy droge
liberalna jak jakistam kraj to natychmiast u nas bedzie raj albo jak wstapimy
do NAFTA to nam bedzie super jak innym w tym zwiazku. Dlaczego w wypadku
liberalnej czy naftalinowej drogi juz sie nie pojawiaja argumenty w stylu
inny kraj itd. itp. ?