jestem dzieckiem klifu...kochałem swoją ojczyznę..

15.03.06, 23:10
jestem dzieckiem klifu...kochałem swoją ojczyznę...
dzisiaj już nie , moja ojczyzna została opanowana przez sqrwysynów...
wrócę tu kiedyś , bo byłoby wbrew naturze by odmóżdżeni mogli władac tym
krajem...
jeżeli nie dożyję, potomni dostaną przesłanie : rypać po ryju wszystkim
nikczemnym sqrwysynom tego świata...
to takie moje credo, chyba umieram....
---------------
pieprzone cywile
    • centre.gravity Re: jestem dzieckiem klifu...kochałem swoją ojczy 16.03.06, 12:54
      abprall napisał:

      > chyba umieram....

      przesadzasz z tym umieraniem. czlowiek umierajacy nie stacza walk na piesci w
      chlewiku i nie ,,rypie wszystkich po ryju''. moze po prostu zabierja cie w
      koncu do zakladu zamknietego, bez dostepu do netu i chcesz usprawiedliwc swoja
      przewidywana nieobecnosc.
    • abprall Re: jestem dzieckiem klifu...kochałem swoją ojczy 16.03.06, 19:04
      wrócę .. !!!! na razie vaya con dios ....
      www.weblee.com/_sound/3/Nana%20Mouskouri%20-%20Vaya%20Con%20Dios.mp3
      • v_2 Re: jestem dzieckiem klifu...kochałem swoją ojczy 16.03.06, 19:28
        abprall napisał:

        > wrócę .. !!!! >

        o 19.30 po wiadomościach w TVN24...
    • wikul Re: jestem dzieckiem klifu...kochałem swoją ojczy 16.03.06, 19:52
      Raczej dzieckiem kielicha a nie klifu. A twoja ojczyzna to chlewik i Sawieckij
      Sajuz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja