KGHM (KGH): Ciepłe posadki i milionowe honoraria

19.03.06, 16:03
Tego w TVN, ani Polsacie wam nie powiedzą:


W Polskiej Miedzi trwa wymiatanie dyrektorów z SLD-owskiego nadania. Przy
okazji na jaw wychodzą kompromitujące fakty z ostatnich miesięcy: milionowe
honoraria dla wynalazców z Huty Miedzi Głogów i próba załatwienia intratnej
posady dla brata byłego prezesa holdingu - pisze "Słowo Polskie Gazeta
Wrocławska".

Ze stanowiska szefa Centrum Badawczo-Rozwojowego Cuprum zarząd KGHM usunął w
czwartek Stanisława Siewierskiego, który długo był jedną z najbardziej
wpływowych postaci w miedziowym holdingu. Od roku 1991 trzykrotnie powoływano
go na fotel wiceprezesa Polskiej Miedzi, a przez cztery lata (1995-1999) jako
prezes kierował zarządem kombinatu.







Załatwić bratu posadę

Czując na plecach oddech PiS-u, lewicowy zarząd KGHM próbował dwa miesiące
temu załatwić jego bratu intratną posadę w Przedsiębiorstwie Budowy Kopalń
PeBeKa. Specjalnie dla Jana Siewierskiego miało zostać stworzone stanowisko
trzeciego wiceprezesa PeBeKi - zdaniem związkowców drogie i kompletnie
zbyteczne.

Adam Myrda, szef zakładowej Solidarności, przypuszcza, że chodziło wyłącznie
o zapewnienie bratu VIP-a wysokiego odszkodowania w przypadku, gdyby prawica
chciała rozwiązać z nim kontrakt. Kierowany przez Marka Szczerbiaka zarząd
KGHM zdołał już nawet podjąć decyzję o dodatkowym etacie i stosownych
zmianach w statucie spółki. Jednak kilka godzin później Szczerbiak został
odwołany, a na czele Polskiej Miedzi stanął Krzysztof Skóra, co niepomiernie
skomplikowało realizację tego planu. W efekcie decyzja została cofnięta, a
Jan Siewierski przestał być wiceprezesem zanim zdążył podpisać umowę z KGHM-
em. Żadnego odszkodowania nie dostał.

Opłaca się być wynalazcą

Ale mniej więcej w tym samym czasie dzięki decyzji prezesa Marka Szczerbiaka
miliony popłynęły szerokim strumieniem do niewielkiej grupy wynalazców z Huty
Miedzi Głogów, w tym do byłego wiceprezesa KGHM Sławomira Pakulskiego i kilku
odwołanych już dyrektorów oddziału. Rekordzista dostał prawie 2,7 mln zł,
trzech innych po 2 miliony, pięciu - po milionie. Łącznie 65 osobom wypłacono
24 mln zł. To honoraria za wynalazek z 1997 roku, który - z grubsza biorąc -
polegał na takim ściśnięciu wanien elektrolitycznych, by w hali wydziału
elektorafinacji zmieściło się ich więcej.

Pomysł pozwolił zwiększyć produkcję miedzi, co przy wyjątkowo wysokich cenach
tego metalu na giełdzie przełożyło się na spory zysk. Zgodnie z umową,
autorom patentów KGHM jest zobowiązane przekazać do 10 procent uzyskanych
korzyści. Prezes Marek Szczerbiak twierdzi, że regulamin wynalazczości nie
pozwalał mu zwlekać z wypłatą pieniędzy dłużej niż do końca lutego.

- Z reguły płacimy nie więcej niż 5-7 procent - precyzuje Dariusz Wyborski,
rzecznik Polskiej Miedzi. - I zawsze z dołu nie z góry, tzn. po podliczeniu,
jakie zyski przyniosło wprowadzenie wynalazku.

- W KGHM istnieje grupa osób, która nieźle z tego procederu żyje - mówi Józef
Czyczerski, szef miedziowej "Solidarności". - Chodzi głównie o prezesów,
dyrektorów oddziałów, ich zastępców i głównych inżynierów. Dla części z nich
pensja stała się dodatkiem do honorariów za wynalazki. Niektóre oddziały
zamieniły się wręcz w wylęgarnie milionerów. Pewna ważna osoba wzięła za
jeden wynalazek 9 milionów złotych. Nadużycia ułatwiają wprowadzone za
prezesury Stanisława Speczika, wiosną 2002 roku, niejasne regulacje dotyczące
wynalazczości. Materiały, które trafiają do mojego zespołu, świadczą, że
sytuacja nabrała już charakteru przestępczego - dodaje.

Sposób wybierania grubych złóż

Speckomisja kierowana przez Józefa Czyczerskiego przygotuje wnioski.
Niektóre - być może - staną się podstawą do zawiadomienia organów ścigania.

Na razie legnicka Prokuratura Okręgowa prowadzi tylko jedne postępowanie
związane z funkcjonowaniem racjonalizatorskiego lobby w KGHM. Jej
zainteresowanie wzbudził patent pt."sposób wybierania grubych złóż miedzi,
zwłaszcza zbudowanych ze skał silnie skłonnych do tąpań naprężeniowych".
Doniesienie na autorów wynalazku - prezesa Wiktora Błądka i jego kolegów z ZG
Rudna - złożył zwolniony z firmy szef kontroli gospodarczej Walenty Kosmatka.
Projekt został wdrożony mimo negatywnej opinii szefa KGHM Mirosława Pawlaka,
który w 1988 roku uznał zaproponowane rozwiązania za oczywiste. W ciągu 5 lat
autorzy patentu zarobili ponad 9 mln zł.

- Postępowanie w tej sprawie jest już w końcowej fazie - powiedziała
prokurator Liliana Łukasiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

mojeinwestycje.interia.pl/news?inf=729310
(PAP)
    • v_2 Re: KGHM (KGH): Ciepłe posadki i milionowe honora 19.03.06, 18:42
      Warto powiedziec jeszcze jedną rzecz. W czasach gdy wypłacane są te miliony za
      lipne wynalazki KGHM oszczędza na wszystkim. Oszczędza na remontach
      niejednokrotnie przeprowadzanych na zasadzie łatactwa, oszczedza na materiałach
      ( jedynym kryterium zakupu jest cena a nie jakośc ) oszczędza na ludziach...
      Nie ma na inwestycje i rozwój... Ale ma na wypłaty dla dyrektorów...
    • oleg3 Kiedy PIS sprzeda KGHM ? n/t 19.03.06, 18:49

      • cruq Odpowiem za PiS :) 19.03.06, 19:34
        Ja bym sprzedał, gdyby mi się opłaciło. A nie sztuka dla sztuki. Chyba, że
        byłbym balcerek-like i dostałbym pod stołem gruby szmal. Wtedy sprzedałbym, za
        tyle ile chcą dać.
        • oleg3 Re: Odpowiem za PiS :) 19.03.06, 19:44
          Rozumiem. Wystarczy zamienić ludzi SLD na ludzi PIS i bedzie Prawo i
          Sprawiedliwość.
          • cruq Re: Odpowiem za PiS :) 19.03.06, 23:19
            Tak to chyba nie myśli liberał, tylko łżeliberał, czy lumpenliberał ;D)))
            • andrzejg bravo,bravo 19.03.06, 23:44
              cruq napisał:

              > Tak to chyba nie myśli liberał, tylko łżeliberał, czy lumpenliberał ;D)))

              to jest argument PiSowca
              ZERO
              w zasadzie to MNIEJ NIŻ ZERO argumentów

              liberaał,łże lberał....

              tylko tak dalej chłopcy

              A.
              • cruq no tyś chłopie napisał mnóstwo argumentów!!! 20.03.06, 15:30
                To są włąśnie argumenty platformy oszołomów - jak my kradniemy to jest OK, jak
                inni chcą złapać złodziei to - my PO wam na to nie pozwolymy!
Pełna wersja