indris
21.03.06, 10:18
W dzisiejszej (21.III.2006) "Rzeczpospolitej" ukazal się komentarz Jerzego
Haszczyńskiego "Żona białoruskiego kagebisty", gdzie można przeczytać:
"Świat zachodni nie lubi, i słusznie, stosować odpowiedzialności zbiorowej,
ale warto by się zastanowić, czy ta lista nie powinna obejmować tysięcy
uczestniczących w prześladowaniach opozycji wraz z rodzinami. Już Platon
podkreślał, jaki wpływ na polityków mają ich żony. Jeżeli małżonka wpływowego
kagebisty czy bezwzględnego urzędnika nie będzie miała szans wyjechać do
fryzjera w Paryżu czy na zakupy do Wilna, może to odniesie jakiś skutek"
Haszczyński przejawia tu mentalność faszystowsko-bolszewicką. Mam nadzieję,
że żaden przytomny przedstawiciel polski nie ośmieli się takich
czarnosecinnych "pomysłów" prezentować na forum europejskim. Wystarczy, że w
jednym z najbardziej prestiżowych polskich dzienników pojawił się pomysł
powrotu do metod Hitlera i Stalina.
Jeżeli w zachodnich mediach pojawią się komentarze, ze w Polsce odradza się
faszyzm, to niestety trudno się będzie dziwić.