Stajemy w obronie Ojca, Radia, Polski.

IP: *.stmnca.adelphia.net 10.12.02, 09:11
PAŃSTWO W PAŃSTWIE - ŻYDZI W POLSCE

Polska, taka jest niestety prawda, jest dziś w znacznej mierze zmasonizowana.

Żydomasoneria przenika struktury polskiego państwa, opanowała media i
gospodarkę, infiltruje Kościół polski i się w nim zagnieżdża. Jak powiedział
papież Paweł VI:
„Dymy szatańskie wtargnęły nawet do Watykanu”.

Masoneria sprawuje kontrolę nad strukturami Unii Europejskiej i narzuciła im
swoje zasady. Ich wszystkich poznacie po owocach. Teraz chce utrwalić ten
stan, doprowadzić do sytuacji, w której obudzenie się Polski byłoby bardzo
utrudnione, w której podjęcie działań takich jakie się Bogu podobają byłoby w
zasadzie niemożliwe. Jednak pomimo tego postępu w masonizacji
MASONERIA I JEJ PROTEGOWANI NADAL SIĘ BOJĄ.

Masoni pisali o tym wprost w 1995. Np. w „Wolnomularzu Polskim” w artykule
pt. „Masoneria i Kościół” (WP nr 10) możemy przeczytać: „Fakt, iż w Kościele
katolickim istnieje /.../ podział na tzw. „jastrzębi” i „gołębi” jest
powszechnie znany. Rzecz w tym, że niestety w Kościele polskim głos
decydujący w sprawach istotnych dla wzajemnych stosunków między Kościołem a
masonerią mają póki co od wielu lat głównie ci pierwsi.”

Podstawowym siedliskiem „jastrzębi” jest, jak stwierdzają masoni – Radio
Maryja, a głównym jastrzębiem o. Tadeusz Rydzyk.

Kościół polski nie jest promasoński z winy o. Rydzyka i jemu
podobnych. „Żywimy uzasadnioną, naszym zdaniem nadzieję, że istniejąca
obecnie dominacja „jastrzębi” – pisze jeden z masonów – w episkopacie polskim
oraz wśród części kleru i klerykalnych działaczy świeckich nie będzie trwała
wiecznie”.

Co może według masonów spowodować tę zmianę? Można ją spowodować tylko w
jeden sposób: WYCISZYĆ OJCA RYDZYKA, ODCIĄĆ GO OD KOŚCIOŁA I WIERNYCH,
WYELIMINOWAĆ.

Co by wtedy było? Idealny, z punktu widzenia masonów, Kościół, jak go
charakteryzują:
„nowoczesny”,
„postępowy”,
„tolerancyjny”,
„otwarty na świat”,
"liberalny",
"Kościół Nowej Ery",
czyli niegroźny dla masonerii i szatana.

W swoim czasie przyszedł do redakcji „Naszego Dziennika” list od masona z
Australii, będący reakcją na jeden z moich artykułów. List ten wydrukowano
w „Naszym Dzienniku”. Jego autor mówił, że masonerii przeszkadzają dziś tylko
dwie osoby, cytuję:
– „Ten starzec w Watykanie i ten (tu wulgarne wyzwiska) Rydzyk z Polski."

Za akcją przeciwko Ojcu Dyrektorowi i Radio Maryja, która ostatnio nastąpiła,
ewidentnie stoi masoneria. Nie jest to akcja przeciwko tylko Ojcu czy Radiu
Maryja. Jest to AKCJA PRZECIWKO KOŚCIOŁOWI I POLSCE, akcja, która prowadzi do
realizacji wyłącznie masońskich interesów, która ma doprowadzić do
przyspieszenia realizacji masońskich antypolskich i antykatolickich celów.

Ludzie, którzy wzięli udział w tej akcji niezależnie od tego czy chcą tego
czy nie, wiedzą o tym czy nie (myślę, że jednak zdają sobie z tego sprawę) są
narzędziami w rękach masonerii, służą masonerii i tylko masonerii.

Trzeba by tu też powiedzieć otwarcie, bez ogródek. Bierność, milczenie tych,
którzy nie staną w obronie Ojca i Radia będzie przyjęta z radością przez
masonerię, będzie w jej i tylko w jej interesie, który - podkreślmy to -
polega na wymazaniu Polski z mapy Europy, osłabieniu Kościoła katolickiego,
stworzeniu warunków do jego pełnej eliminacji.

Ludzie bierni byli również w Polsce pod koniec XVIII w. Tak mówi do nich
jeden z bohaterów wspomnianej tu już powieści Reymonta „Rok 1794”:

„Gwałt, podłość i intryga chcą oddać w kajdany całą Rzeczpospolitą. Nie
przykładajcie się do rozmnażania jęków i krzywd współbraci, nie dawajcie
tryumfu gwałtowi a zdradzie. By jeszcze w późne wieki nie powiedziano,
jakobyśmy dobrowolnie, z gnuśności jeno, z podłej bojaźni a sromotnego
kunktatorstwa ulegli pod jarzmo”.

Wszyscy musimy dziś stanąć w obronie Ojca, Radia, Polski i to w taki sposób,
żeby słowa wypowiedziane w XVIII w. nie stały się też prawdziwe w odniesieniu
do XXI w.:

„Wszyscy są winni...Wszędzie ruina, zgniłość, prywata, wszędzie zatracenie i
ostateczna zaguba. Grzęzawisko wiecznej hańby, występków i podłości!.
Przekleństwo dzieciom, zaprzedającym w kajdany matkę rodzoną, przekleństwo!”

Wiadomo, że bramy piekielne nie przemogą go. Nie przemogą też Polski, bo to
przecież królestwo Matki Bożej, ale czeka nas godzina próby, godzina
poświęcenia i heroizmu, może męczeństwa, takiego małego, średniego i być może
tego wielkiego.

Polska jest nadal silna, silna duchem, silniejsza niż pod koniec XVIII w.
Kościół polski jest nadal silny, silniejszy niż pod koniec XVIII w.

JESTEŚMY UŚPIONYM OLBRZYMEM, DRZEMIĄCYM WULKANEM, W KTÓRYM, MÓWIĄC JĘZYKIEM
MICKIEWICZA, OGIEŃ PŁONIE.

Musimy obudzić się i zaktywizować na tyle na ile to jest tylko możliwe.
Musimy budzić i aktywizować innych. Trzeba obudzić Kościół polski i obudzić
Polskę. Wygramy. To pewne jak słońce na niebie. Wygramy. Nie dziś to jutro.
Nie w 2003 i nie w 2004 to w 2005 czy 2010 roku wygramy na pewno!

Tak nam dopomóż Bóg, bo to będzie Jego zwycięstwo i przegrana szatana,
przegrana masonerii.

____________________

Od redaktora:

(U podstaw wolnomularstwa jest żydowska idea mesjanizmu. Dlatego w Lożach
przygotowano plan – Drugie Przyjście Chrystusa, które ich propaganda wpaja
protestantom od dawna i coraz częściej obecnie katolikom.

- "Drugi Chrystus" pojawi się w Palestynie z paszportem “Izraela”, jego imię
będzie Mosiek Goldberg.

- Mosiek wyrzuci ołtarz z “odbudowanej” Świątyni Jerozolimskiej, a postawi
tron w jego miejsce, na którym zasiądzie po królewsku.

- Przeniesie on rząd świata ONZ z Nowego Jorku do Pałacu Salomona w
Jerozolimie (też “odbudowanego”, chociaż nikt nie wie jak ten, tak jak i
Świątynia, wyglądał) i zrobi tam czystkę personalną.

- Ogłosi się omnipotentnym Bogiem wszystkich religii i królem ziemi i
wszechświata po wsze czasy na wieki wieków.

- Papież naonczas zawiesi przed opustoszałym Watykanem tablicę z napisem:
MUZEUM HOLOCAUSTU, NIETOLERANCJI I KATOLICKIEGO WSTYDU – ANNO DOMINI 1
i przyczłapie przed tron w Świątyni, gdzie padnie na twarz wielbiąc boskość
Mośka i poda się do dymisji.)
    • Gość: Pawel Re: Stajemy w obronie Ojca, Radia, Polski. IP: *.dip.t-dialin.net 10.12.02, 21:22
      ... a stan sobie i postoj...!
    • Gość: O.K. Stajemy w obronie Ojca, Radia, Polski i CYKLISTÓW IP: webcacheP* / 62.29.222.* 10.12.02, 21:31
      Proponuję wziąć w obronę również cyklistów i piwo "Żywiec"
    • Gość: szatan Re: Stajemy w obronie Ojca, Radia, Polski. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.02, 22:21
      Zarys teorii poznania w światopoglądzie Goethego cz.V

      Rudolf Steiner

      Zainteresowanym polecamy działy strony eGNOSIS: Ogród
      antropozoficzny, Chrześcijaństwo jako rzeczywistość
      mistyczna a misteria dawnych czasów, Praktyczne
      kształcenie myślenia oraz Bibliografię.







      D. NAUKA





      11. Myślenie i postrzeganie



      Nauka przesyca postrzegalną rzeczywistość pochwyconymi i
      opracowanymi przez nasze myślenie pojęciami. Biernie
      przyjęty materiał uzupełnia i pogłębia tym, co duch nasz
      wywiódł swoją chłonnością z mroku samej możliwości na
      światło rzeczywistości. Wynika to stąd, że postrzeżenie
      musi być uzupełnione przez ducha, bo samo nie jest w
      ogóle niczym skończonym, ostatecznym ani zamkniętym w sobie.

      Zasadniczym błędem nowożytnej nauki jest jej przekonanie,
      że postrzeżenie zmysłowe jest już czymś zakończonym i
      gotowym. Dlatego nauka uważa za swe zadanie fotografować
      ten rzekomo skończony w sobie byt. Konsekwentny w tym
      względzie jest tylko pozytywizm, który wręcz nie uznaje
      żadnych kroków wiodących poza postrzeżenia. Dziś prawie
      wszystkie gałęzie nauki usiłują uznać to stanowisko za
      słuszne. Żądaniu temu mogłaby jednak, ściśle rzecz
      biorąc, odpowiedzieć ta nauka, która po prostu wylicza
      przedmioty i wydarzenia oraz opisuje je tak, jak istnieją
      obok siebie w przestrzeni, względnie następują po sobie w
      czasie. Historia naturalna starego typu odpowiadała
      jeszcze najlepiej temu żądaniu. Nowsze przyrodoznawstwo
      domaga się wprawdzie tego samego, a nawet ustanowiło
      teorię doświadczenia, jednak jedynie po to, by ją
      natychmiast przekroczyć przy postawieniu pierwszego kroku
      w dziedzinie rzeczywistej nauki. Musielibyśmy w ogóle
      wyzbyć się naszego myślenia, gdybyśmy chcieli trzymać się
      wyłącznie czystego doświadczenia. Kto odmawia myśleniu
      możności postrzegania w sobie samym pewnych niedostępnych
      dla zmysłów jestestw, ten nie docenia jego wartości.
      Oprócz właściwości podpadających pod zmysły, musi jeszcze
      istnieć pewien czynnik rzeczywistości, który ujmuje
      myślenie. Myślenie jest narządem człowieka, przeznaczonym
      do postrzegania czegoś wyższego aniżeli to, co nam podają
      zmysły. Dla myślenia jest dostępna ta strona
      rzeczywistości, o której nigdy nie mogłaby się niczego
      dowiedzieć istota, obdarzona tylko zmysłami. Myślenie
      istnieje nie tylko po to, aby przeniknąć to co jest
      ukryte przed nami. Postrzeżenie dodaje tylko jedną stronę
      rzeczywistości. Druga strona — to myślące ujmowanie
      świata. Ale w pierwszej chwili myślenie występuje przed
      nami jako coś całkiem obcego w stosunku do postrzeżenia.
      Postrzeżenie narzuca się nam z zewnątrz; myślenie
      wypracowuje się z naszego wnętrza. Treść myślenia pojawia
      się przed nami jako wewnętrznie doskonały organizm.
      Wszystko w nim pozostaje w najściślejszym związku.
      Poszczególne składniki systemu myślowego określają się
      wzajemnie. Każde poszczególne pojęcie tkwi ostatecznie w
      całości gmachu naszych myśli. Na pierwszy rzut oka wydaje
      się, że wewnętrzny brak sprzeczności oraz
      samowystarczalność myślenia, uniemożliwiają wszelkie
      przejście do postrzegania. Gdyby określenia myślowe były
      tego rodzaju, że ich spełnienie byłoby możliwe tylko w
      jeden sposób, wtedy myślenie byłoby rzeczywiście czymś
      zamkniętym w sobie; nie moglibyśmy wyjść poza nie. Ale
      tak nie jest. Myślowe określenia są tego rodzaju, że
      można je wypełnić w rozmaity sposób. Jednakże elementu,
      który powoduje tę rozmaitość nie można szukać w obrębie
      myślenia. Weźmy pod uwagę określenie pojęciowe „ziemia
      przyciąga każde ciało”, a natychmiast zauważymy, że myśl
      otwiera tu możliwość najrozmaitszych sposobów swego
      urzeczywistnienia. Tu jest miejsce dla elementu.
      Elementem tym jest postrzeżenie. Daje nam ono taki rodzaj
      wyszczególnienia określeń myślowych, którego możliwość
      jest w myśleniu zupełnie otwarta.

      Wyszczególnienie to jest formą, w której pojawia się
      przed nami świat — gdy posługujemy się wyłącznie
      doświadczeniem. Psychologicznie jest ono rzeczą
      pierwotną; biorąc jednak rzeczowo — jest ono czymś pochodnym.

      Wszelkie naukowe opracowanie rzeczywistości odbywa się w
      sposób następujący: napotykamy pewne konkretne
      postrzeżenie, które stoi przed nami jako zagadka. Wówczas
      budzi się w nas popęd do dowiedzenia się, czym właściwie
      jest, do zbadania istoty postrzeżenia, której ono samo
      nie wyjawia. Popęd ten nie jest niczym innym, jak
      wydobywaniem się pojęcia z mroków naszej świadomości.
      Pojęcie to chwytamy i zatrzymujemy, podczas gdy
      postrzeżenie zmysłowe pozostaje równoległe z tym myślowym
      procesem. Nieme postrzeżenie poczyna nagle przemawiać w
      sposób dla nas zrozumiały i poznajemy, że uchwycone przez
      nas pojęcie jest właśnie tą, poszukiwaną istotą postrzeżenia.

      To, co się tu dokonało — jest sądem. Różni się on jednak
      od postaci sądu, która kojarzy pojęcia, nie zwracając
      uwagi na postrzeżenia. Jeśli mówię: wolność jest
      samostanowieniem istoty, wypływającym z niej samej — to
      również wypowiadam sąd. Składnikami tego sądu są jednak
      pojęcia, których nie pokazałem w postrzeżeniu. Na takich
      sądach polega wewnętrzna jednolitość naszego myślenia,
      którą omówiliśmy w poprzednim rozdziale.

      Natomiast podmiotem sądu, o który nam teraz idzie, jest
      postrzeżenie, a jego orzeczeniem jest pojęcie. To
      określone zwierzę, które mam przed sobą, jest psem. W
      takim sądzie umieściłem pewne postrzeżenie w pewnym
      określonym punkcie systemu moich myśli. Sąd taki nazwijmy
      sądem postrzeżeniowym.

      Za pomocą sądu postrzeżeniowego poznajemy, że pewien
      określony, podpadający pod zmysły przedmiot zbiega się w
      swej istocie z określonym pojęciem. Jeśli więc chcemy
      pojąć coś postrzeżonego przez nas, dane postrzeżenie musi
      istnieć w nas przedtem pod postacią określonego pojęcia.
      Obok przedmiotu, z którym byłoby inaczej, przeszlibyśmy
      mimo, niczym obok czegoś niezrozumiałego. Najlepszym
      dowodem jest fakt, że osoby posiadające bogatsze życie
      wewnętrzne, o wiele głębiej wnikają w świat
      doświadczenia, aniżeli te, których wnętrze jest ubogie.
      Wiele rzeczy nie pozostawiających żadnego śladu w tych
      drugich, na pierwszych wywiera głębokie wrażenie.

      „Gdyby oko nie miało słonecznych cech, to nigdy nie
      mogłoby ujrzeć słońca”. Na to powie ktoś tak: zapewne,
      ale czyż nie spotykamy w życiu nieskończenie wiele
      rzeczy, o których nie mieliśmy dotąd najlżejszego pojęcia
      i czyż natychmiast nie wytwarzamy sobie odnośnych pojęć?
      Niewątpliwie. Ale czy suma wszystkich możliwych pojęć
      jest identyczna z ilością tych, które sobie wytworzyłem w
      moim dotychczasowym życiu? Czyż system moich pojęć nie
      jest zdolny do rozwoju? Czyż wobec pewnej niezrozumiałej
      rzeczywistości, nie potrafię wprawić mojego myślenia w
      stan czynności, aby z miejsca rozwinęło pojęcie, które
      mam przeciwstawić danemu przedmiotowi? Do tego potrzebuję
      tylko zdolności wydobywania pewnego określonego pojęcia z
      głębi świata myśli. Tu nie idzie o to, czy daną myśl
      uświadomiłem sobie kiedyś w ciągu życia, tylko o to, że
      ona daje się wyjąć ze świata osiągalnych dla mnie myśli.
      Pytanie: gdzie i kiedy pochwycę tę myśl — jest przecież
      nieistotne dla jej treści. Wszystkie określenia myślowe
      wyjmuję przecież ze świata myśli. W treść tych określeń
      nie wpływa nic z przedmiotu zmysłowego. W przedmiocie
      zmysłowym poznaję znów tylko myśl, którą wyjąłem z mego
      wnętrza. Przedmiot jest wprawdzie powodem tego, że w
      pewnej chwili wyciągam z jedności wszystkich możliwych
      myśli właśnie taką, a nie inną treść; żadną miarą jednak
      nie dostarcza mi on materiału do budowy tej treści.
      Materiał ten muszę wydobyć z siebie samego.

      Dopiero wtedy zaczynamy prawdziwie określać
      rzeczywistość, gdy pozwolimy działać naszemu myśleniu.
      Ona, która była przedtem niemą — przemawia teraz
      zrozumiałą mową.

      Nasze myślenie jest tłumaczem, który nam wyjaśnia nieme
      gesty doświadczenia. Do tego stopnia przyzwyczailiśmy się
      uważać świat pojęć za coś pustego, bez-treściowego oraz
      p
      • pies_na_lubiczow Re: Stajemy w obronie Ojca, Radia, Polski. 10.12.02, 22:45
        To stare teksty jak świat. Już wszystkie psy wyszczekały je na wszystkich
        rozstajach. Wymysl albo znajdź coś nowego
    • Gość: wikul Te , wolnyłachmyta - przestań bredzić IP: *.acn.waw.pl 11.12.02, 00:13
      Zaśmiecasz durniu jakimiś starymi bzdurami te forum . Wymyśl cos nowego albo
      spieprzaj stąd dziadu !
    • zgadzam_sie_z_paulinka Tworzymy patrole o Rydzyka 11.12.02, 00:50
      Rydzyk znany nam ze
      swoich pomysłów i tym
      razem nas zaskoczył.
      Rydzyk Patrol to jego nowy
      twór wzorowany na formacji
      Detektywa Rutkowskiego.
      Jak to będzie zobaczymy.

      Gromada Kozaków ubrana w
      czarne mundury z widniejącym
      na plecach napisem
      RYDZYK PATROL to nowa
      organizacja siejąca postrach
      wśród niewiernych obywateli
      jest to nowa inicjatywa ojca
      Tadeusza Rydzyka i jego
      Stowarzyszenia Rodziny Radia
      Maryja. Jak podaje nasz
      kochany "Nasz Dziennik", jest
      to formacja paramilitarna,
      mająca na celu poszukiwanie
      niewiernych, żydostwa i
      masonerii w Naszej Polsce.
      Do organizacji może przystąpić
      każdymłody mężczyzna, nacjonalista
      z przekonań, ortodoksyjny katolik, z
      wykształceniem co najwyżej to
      zawodowym. Przed wstąpieniem
      musi podpisać zobowiązanie, że
      będzie tępić wszystkie przejawy
      satanizmu. Szkolenie trwa rok. W
      tym czasie kandydaci, rozwijają
      swoje mięśnie i uczą się jak odróżnić
      dresa o reszty świata.
      Rydzyk Patrol nie zawsze wygrywa...
      Wielką plagą, jak zapewnia O.
      Rydzyk są przypadki
      homoseksualizmu wśród
      kandydatów. Każdy przyłapany na
      sadomii, musi oddać się samemu
      Tadeuszowi Rydzykowi .
      Wielu ludzi uważa że teraz fani
      muzyki metalowej będą musieli
      zejść do podziemia.
    • Gość: Poinformowany Antypolonizm syjonistów znowu w natarciu. IP: *.stmnca.adelphia.net 11.12.02, 01:13
      Cytat:

      Antypolonizm znowu w natarciu, smierdzi cebulą i starą maca od co niektórych.
      Jezusa Chrystusa także ukrzyżowano, bito Go, poniżano, podobnie jest z Ojcem
      Dyrektorem.

      Przecież ta cała nagonka jest kierowana przez centralę w Tel Avivie,
      albo oddział w Brukseli, inspiracja pochodzi z wiadomych kręgów.

      Chcą wyeliminowac żywą legendę polskości, propagatora miłości, koryfeusza
      wiary, bohatera dla rzesz wiernych.

      Po to te wszystkie działania.

      Ale wiemy, że tylko nas wzmocnią te antypolskie knowania.

      Razem Ojcze, Radio Maryja było, jest i będzie - dzieło Maryi dziewicy jest
      wieczne, jest święte, Ojcze Dyrektorze, walczmy dalej, naród jest już zmęczony.
      W Tobie nasza wiara, Ojcze.

      JESZCZE POLSKA NIE ZGINEŁA KIEDY MY ŻYJEMY,
      CO NAM OBCA MOC WYDARŁA SZABLA ODBIERZEMY,
      MARSZ MARSZ DĄBROWSKI, Z ZIEMI WŁOSKIEJ DO POLSKI
      ZA TWOIM PRZEWODEM ZŁĄCZYM SIĘ Z NARODEM
      • Gość: Blong buahaha Rydzyksztajn jak Chrystus :))) IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 12.12.02, 04:33
        no coz, zydem czlowiek jest ponoc tylko po matce, ma ktos informacje na temat
        mamuski rydzyksztajna ? smile
    • czubas Tacy sa wlasnie wolni najmici... 11.12.02, 03:48
      ...daja sie wynajac kazdemu, byleby placil. Jak prostytutki.
      • reggie Jestem Polakiem, Katolikiem. 11.12.02, 23:29
        I bardzo denerwują mnie takie cytaty mojej osoby, tak, propaganda antymaryjna
        sięga morza czerwonego, to stamtąd pochodzi całe zło.
        Chcą nam zabrać nasze Radio, naszą świętość, nie pozwolimy, Bóg jest z nami!
        • czubas Nikt Ci nie broni modlic sie do radia... 12.12.02, 04:22
          reggie napisał:

          > I bardzo denerwują mnie takie cytaty mojej osoby, tak, propaganda antymaryjna
          > sięga morza czerwonego, to stamtąd pochodzi całe zło.
          > Chcą nam zabrać nasze Radio, naszą świętość, nie pozwolimy, Bóg jest z nami!

          Jesli radio to dla Ciebie swietosc, to przecierz nikomu to nie przeszkadza.
          Mozesz sie spokojnie do radia modlic i nikogo to nie powinno obchodzic.
          Z drugiej strony - jesli radio nie jest swietoscia dla kogos innego, to trudno
          wymagac by i on sie modlil...
    • Gość: baba Stajemy w obronie Ojca, Radia, na koncu Polski. IP: *.rdu.bellsouth.net 12.12.02, 05:17
      Znaczacy wykladnik systemu wartosci propagowanego przez oszusta z Torunia i
      powtarzanego ( moze nieswiadomie ) przez jego ofiary.
      Gość portalu: Polak wolnynajmita napisał(a):

      > PAŃSTWO W PAŃSTWIE - ŻYDZI W POLSCE
      >
      > Polska, taka jest niestety prawda, jest dziś w znacznej mierze zmasonizowana.
      >
      > Żydomasoneria przenika struktury polskiego państwa, opanowała media i
      > gospodarkę, infiltruje Kościół polski i się w nim zagnieżdża. Jak powiedział
      > papież Paweł VI:
      > „Dymy szatańskie wtargnęły nawet do Watykanu”.
      >
      > Masoneria sprawuje kontrolę nad strukturami Unii Europejskiej i narzuciła im
      > swoje zasady. Ich wszystkich poznacie po owocach. Teraz chce utrwalić ten
      > stan, doprowadzić do sytuacji, w której obudzenie się Polski byłoby bardzo
      > utrudnione, w której podjęcie działań takich jakie się Bogu podobają byłoby
      w
      > zasadzie niemożliwe. Jednak pomimo tego postępu w masonizacji
      > MASONERIA I JEJ PROTEGOWANI NADAL SIĘ BOJĄ.
      >
      > Masoni pisali o tym wprost w 1995. Np. w „Wolnomularzu Polskim” w a
      > rtykule
      > pt. „Masoneria i Kościół” (WP nr 10) możemy przeczytać: „Fakt
      > , iż w Kościele
      > katolickim istnieje /.../ podział na tzw. „jastrzębi” i „gołę
      > bi” jest
      > powszechnie znany. Rzecz w tym, że niestety w Kościele polskim głos
      > decydujący w sprawach istotnych dla wzajemnych stosunków między Kościołem a
      > masonerią mają póki co od wielu lat głównie ci pierwsi.”
      >
      > Podstawowym siedliskiem „jastrzębi” jest, jak stwierdzają masoni &#
      > 8211; Radio
      > Maryja, a głównym jastrzębiem o. Tadeusz Rydzyk.
      >
      > Kościół polski nie jest promasoński z winy o. Rydzyka i jemu
      > podobnych. „Żywimy uzasadnioną, naszym zdaniem nadzieję, że istniejąca
      > obecnie dominacja „jastrzębi” – pisze jeden z masonów –
      > w episkopacie polskim
      > oraz wśród części kleru i klerykalnych działaczy świeckich nie będzie trwała
      > wiecznie”.
      >
      > Co może według masonów spowodować tę zmianę? Można ją spowodować tylko w
      > jeden sposób: WYCISZYĆ OJCA RYDZYKA, ODCIĄĆ GO OD KOŚCIOŁA I WIERNYCH,
      > WYELIMINOWAĆ.
      >
      > Co by wtedy było? Idealny, z punktu widzenia masonów, Kościół, jak go
      > charakteryzują:
      > „nowoczesny”,
      > „postępowy”,
      > „tolerancyjny”,
      > „otwarty na świat”,
      > "liberalny",
      > "Kościół Nowej Ery",
      > czyli niegroźny dla masonerii i szatana.
      >
      > W swoim czasie przyszedł do redakcji „Naszego Dziennika” list od ma
      > sona z
      > Australii, będący reakcją na jeden z moich artykułów. List ten wydrukowano
      > w „Naszym Dzienniku”. Jego autor mówił, że masonerii przeszkadzają
      > dziś tylko
      > dwie osoby, cytuję:
      > – „Ten starzec w Watykanie i ten (tu wulgarne wyzwiska) Rydzyk z Po
      > lski."
      >
      > Za akcją przeciwko Ojcu Dyrektorowi i Radio Maryja, która ostatnio
      nastąpiła,
      > ewidentnie stoi masoneria. Nie jest to akcja przeciwko tylko Ojcu czy Radiu
      > Maryja. Jest to AKCJA PRZECIWKO KOŚCIOŁOWI I POLSCE, akcja, która prowadzi
      do
      > realizacji wyłącznie masońskich interesów, która ma doprowadzić do
      > przyspieszenia realizacji masońskich antypolskich i antykatolickich celów.
      >
      > Ludzie, którzy wzięli udział w tej akcji niezależnie od tego czy chcą tego
      > czy nie, wiedzą o tym czy nie (myślę, że jednak zdają sobie z tego sprawę)

      > narzędziami w rękach masonerii, służą masonerii i tylko masonerii.
      >
      > Trzeba by tu też powiedzieć otwarcie, bez ogródek. Bierność, milczenie tych,
      > którzy nie staną w obronie Ojca i Radia będzie przyjęta z radością przez
      > masonerię, będzie w jej i tylko w jej interesie, który - podkreślmy to -
      > polega na wymazaniu Polski z mapy Europy, osłabieniu Kościoła katolickiego,
      > stworzeniu warunków do jego pełnej eliminacji.
      >
      > Ludzie bierni byli również w Polsce pod koniec XVIII w. Tak mówi do nich
      > jeden z bohaterów wspomnianej tu już powieści Reymonta „Rok 1794”:
      >
      > „Gwałt, podłość i intryga chcą oddać w kajdany całą Rzeczpospolitą. Nie
      > przykładajcie się do rozmnażania jęków i krzywd współbraci, nie dawajcie
      > tryumfu gwałtowi a zdradzie. By jeszcze w późne wieki nie powiedziano,
      > jakobyśmy dobrowolnie, z gnuśności jeno, z podłej bojaźni a sromotnego
      > kunktatorstwa ulegli pod jarzmo”.
      >
      > Wszyscy musimy dziś stanąć w obronie Ojca, Radia, Polski i to w taki sposób,
      > żeby słowa wypowiedziane w XVIII w. nie stały się też prawdziwe w
      odniesieniu
      > do XXI w.:
      >
      > „Wszyscy są winni...Wszędzie ruina, zgniłość, prywata, wszędzie zatraceni
      > e i
      > ostateczna zaguba. Grzęzawisko wiecznej hańby, występków i podłości!.
      > Przekleństwo dzieciom, zaprzedającym w kajdany matkę rodzoną, przekleństwo!R
      > 21;
      >
      > Wiadomo, że bramy piekielne nie przemogą go. Nie przemogą też Polski, bo to
      > przecież królestwo Matki Bożej, ale czeka nas godzina próby, godzina
      > poświęcenia i heroizmu, może męczeństwa, takiego małego, średniego i być
      może
      > tego wielkiego.
      >
      > Polska jest nadal silna, silna duchem, silniejsza niż pod koniec XVIII w.
      > Kościół polski jest nadal silny, silniejszy niż pod koniec XVIII w.
      >
      > JESTEŚMY UŚPIONYM OLBRZYMEM, DRZEMIĄCYM WULKANEM, W KTÓRYM, MÓWIĄC JĘZYKIEM
      > MICKIEWICZA, OGIEŃ PŁONIE.
      >
      > Musimy obudzić się i zaktywizować na tyle na ile to jest tylko możliwe.
      > Musimy budzić i aktywizować innych. Trzeba obudzić Kościół polski i obudzić
      > Polskę. Wygramy. To pewne jak słońce na niebie. Wygramy. Nie dziś to jutro.
      > Nie w 2003 i nie w 2004 to w 2005 czy 2010 roku wygramy na pewno!
      >
      > Tak nam dopomóż Bóg, bo to będzie Jego zwycięstwo i przegrana szatana,
      > przegrana masonerii.
      >
      > ____________________
      >
      > Od redaktora:
      >
      > (U podstaw wolnomularstwa jest żydowska idea mesjanizmu. Dlatego w Lożach
      > przygotowano plan – Drugie Przyjście Chrystusa, które ich propaganda wpaj
      > a
      > protestantom od dawna i coraz częściej obecnie katolikom.
      >
      > - "Drugi Chrystus" pojawi się w Palestynie z paszportem “Izraela”,
      > jego imię
      > będzie Mosiek Goldberg.
      >
      > - Mosiek wyrzuci ołtarz z “odbudowanej” Świątyni Jerozolimskiej, a
      > postawi
      > tron w jego miejsce, na którym zasiądzie po królewsku.
      >
      > - Przeniesie on rząd świata ONZ z Nowego Jorku do Pałacu Salomona w
      > Jerozolimie (też “odbudowanego”, chociaż nikt nie wie jak ten, tak
      > jak i
      > Świątynia, wyglądał) i zrobi tam czystkę personalną.
      >
      > - Ogłosi się omnipotentnym Bogiem wszystkich religii i królem ziemi i
      > wszechświata po wsze czasy na wieki wieków.
      >
      > - Papież naonczas zawiesi przed opustoszałym Watykanem tablicę z napisem:
      > MUZEUM HOLOCAUSTU, NIETOLERANCJI I KATOLICKIEGO WSTYDU – ANNO DOMINI 1
      > i przyczłapie przed tron w Świątyni, gdzie padnie na twarz wielbiąc boskość
      > Mośka i poda się do dymisji.)
Pełna wersja