ewa8a
24.03.06, 19:59
,,Kiedyś w głębokim PRL-u było hasło "kobiety na traktory". Dziś socjalizm
dotarł na Zachód i już nie tylko chodzi o traktory, ale o wszystkie męskie
funkcje. Równocześnie w imię równości namawia się mężczyzn do kobiecych ról.
Przedstawia się ich przy przewijaniu dzieci, przy gotowaniu, przy zmywaniu
naczyń, przy pielęgnacji chorych itd. Ponoć wszyscy jednakowo do wszystkiego
się nadajemy. Tego wymaga ideologia feministyczna i aktualna polityczna
poprawność.
Tymczasem mężczyźni i kobiety się różnią. Ten oczywisty fakt gdzieś się
dzisiaj w świadomości powszechnej gubi. Chodzi tu nie tylko o różnice
fizyczne, które dla wszystkich są widoczne, ale i o psychiczne. Jednych od
drugich nie sposób odłączyć. (...) Ze względu na swą rolę biologiczną kobieta
jest wyposażona w cechy potrzebne do jej pełnienia, a mężczyzna w cechy
potrzebne do roli, jaka jemu z natury rzeczy przypada. Właściwości żeńskie i
męskie nie stanowią przeciwieństw. One się wzajemnie uzupełniają. ‘’
No właśnie i dlatego prawdziwi mężczyźnie nie powinni przewijać dzieci,
gotować, zmywać i pielęgnować chorych.
Dodam jeszcze, że tymi interesującymi spostrzeżeniami Maciej Giertych nie
podzielił się z sąsiadem przy piwie. To fragment przemówienia, jakie
wygłosił w Brukseli na konferencji "The Demasculinization of the European
Man" .
Eurodeputowani udali się nam wyjątkowo.