Izrael - rzut oka do nowej encyklopedii

IP: *.chello.pl 11.12.02, 17:35
w najnowszym, 12 tomie Wielkiej Encyklopedii PWN, odnajdujemy definicję hasła
Izrael. To bardzo ciekawa lektura, zwłaszcza, gdy czyta się to hasło mając w
ręce encyklopedię z roku 1965 (także PWN, tom 5). Ale to temat do innych
rozważań.

Wróćmy do 12 tomu. Otóż piszą w nim co następuje:
- Izrael ma granice z Egiptem (225 km), Libanem (79 km), Syrią (76 km),
Jordanią (238 km) i Autonomią Palestyńską (358 km)

- stolica: (cytuję) Jerozolima; wsch. część miasta od 1967 pod okupacją
Izraela; ONZ i większość państw, w tym Polska, nie uznają de iure
suwerenności Izraela nad całą Jerozolimą

powierzchnia: 21,1 tyś km (bez Autonomii Palestyńskiej, oraz okupowanych
przez Izrael syryjskich Wzgórz Golan) (...)

a więc państwo Polskie uważa obecność Izraela w autonomii za okupację.

Robienie komuś zarzutu z faktu, że krytykuje obecność Izraela w autonomii, to
zakwestionowanie pryncypiów polityki zagranicznej państwa polskiego.
    • Gość: doku A wiesz, że w 45 Berlin był okupowany? IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 11.12.02, 18:02
      Okupacja sama w sobie to nic złego. Okupacja musiała trwać, dopóki nazistowskie
      imperium zła nie ogłosiło bezwarunkowej kapitualacji.

      USA są bardzo łaskawi dla islamskiego imperium zła. Nie pragną go aż tak bardzo
      upokorzyć. Jednak najpierw terroryści muszą skapitulować, albo zostaną
      powyłapywani jak szczury. Wtedy okupacja przestanie być potrzebna.
      • Gość: V.C. Re: A wiesz, że w 45 Berlin był okupowany? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 11.12.02, 18:28
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Okupacja sama w sobie to nic złego. Okupacja musiała trwać, dopóki
        nazistowskie
        >
        > imperium zła nie ogłosiło bezwarunkowej kapitualacji.
        >
        > USA są bardzo łaskawi dla islamskiego imperium zła. Nie pragną go aż tak
        bardzo
        >
        > upokorzyć. Jednak najpierw terroryści muszą skapitulować, albo zostaną
        > powyłapywani jak szczury. Wtedy okupacja przestanie być potrzebna.


        Co masz na yśli pisząc : "islamskie imperium zła" ?
        • Gość: doku Kraje i organizacje wspierające islamskich ... IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 11.12.02, 18:46
          Gość portalu: V.C. napisał(a):

          > Co masz na yśli pisząc : "islamskie imperium zła" ?

          ... terrorystów.
          • Gość: banita Re: Kraje i organizacje wspierające islamskich .. IP: *.chello.pl 11.12.02, 23:44
            Człowiek posługujący się skrótami myślowymi , zawsze wystawi pochopny osąd...
    • oleg3 Re: Prezydent czy encyklopedyści? 11.12.02, 18:42
      Nie chcę się odnosić do stosunków izraelsko-arabskich. Interesuje mnie sposób
      rozumowania kunce. Od encyklopedii PWN do pryncypiów polityki zagranicznej
      państwa polskiego. Mnie nauczono, że w imieniu państwa wypowiada się prezydent,
      premier czy minister spraw zagranicznych. Ale teraz robią to pewnie autorzy
      encyklopedii.

      • _sorciere Re: Prezydent czy encyklopedyści? 11.12.02, 19:03
        oleg3 napisał:

        > Nie chcę się odnosić do stosunków izraelsko-arabskich. Interesuje mnie sposób
        > rozumowania kunce. Od encyklopedii PWN do pryncypiów polityki zagranicznej
        > państwa polskiego. Mnie nauczono, że w imieniu państwa wypowiada się
        prezydent,
        >
        > premier czy minister spraw zagranicznych. Ale teraz robią to pewnie autorzy
        > encyklopedii.
        >
        Tyle tylko,ze autor encyklopedii nie bierze danych z powietrza,a z odpowiednich
        instytucji panstwowych.
        Zgoda ?
        • oleg3 Re: Prezydent czy encyklopedyści? 11.12.02, 19:07
          _sorciere napisała:

          > Tyle tylko,ze autor encyklopedii nie bierze danych z powietrza,a z
          odpowiednich
          >
          > instytucji panstwowych.
          > Zgoda ?

          ==================================
          Tak jest w państwach totalitarnych i teokratycznych. Ale takie encyklopedie
          mają wartość Wielkiej Encyklopedii Radzieckiej.



          • _sorciere Re: Prezydent czy encyklopedyści? 11.12.02, 19:21
            oleg3 napisał:

            > _sorciere napisała:
            >
            > > Tyle tylko,ze autor encyklopedii nie bierze danych z powietrza,a z
            > odpowiednich
            > >
            > > instytucji panstwowych.
            > > Zgoda ?
            >
            > ==================================
            > Tak jest w państwach totalitarnych i teokratycznych. Ale takie encyklopedie
            > mają wartość Wielkiej Encyklopedii Radzieckiej.
            >
            >
            > No to u nas skad biora informacje na temat ustroju panstwa stosunkow
            miedzynarodowychitd...

            Z powietrza?Partyzantka kazdy pisze co mu sie podoba?
            • oleg3 Re: Prezydent czy encyklopedyści? 11.12.02, 19:27
              Tak, każdy pisze co mu się podoba,chyba że wydawca encyklopedii odeśle go na
              zieloną trawkę. Ta partyzantka jest gwarancją wolnosci.

              _sorciere napisała:

              > oleg3 napisał:
              >
              > > _sorciere napisała:
              > >
              > > > Tyle tylko,ze autor encyklopedii nie bierze danych z powietrza,a z
              > > odpowiednich
              > > >
              > > > instytucji panstwowych.
              > > > Zgoda ?
              > >
              > > ==================================
              > > Tak jest w państwach totalitarnych i teokratycznych. Ale takie encyklopedi
              > e
              > > mają wartość Wielkiej Encyklopedii Radzieckiej.
              > >
              > >
              > > No to u nas skad biora informacje na temat ustroju panstwa stosunkow
              > miedzynarodowychitd...
              >
              > Z powietrza?Partyzantka kazdy pisze co mu sie podoba?
    • pan_pndzelek UWolka antysemitka kuncewicz he he he 11.12.02, 18:53
      Działaczka Unii Wolności Kuncewicz antysemitką! Ha ha ha... zoologiczny
      przypadek...
      • Gość: nurni pi.zdzielek mam problem pomozesz? IP: *.dialup.warszawa.pl 11.12.02, 19:29
        wciskam odpowiedz cytujac i widze:

        pan_pndzelek napisał:

        > Działaczka Unii Wolności Kuncewicz antysemitką! Ha ha ha... zoologiczny
        > przypadek...















        no wlasnie
        nic dalej


        a gdzie te pyszne sygnaturki
        obraz kompleksow wieku dojrzewania he?
    • Gość: kunce czyzby encyklopedia, która - tu znowu zacytuję.... IP: *.chello.pl 11.12.02, 20:02
      .... a więc "Dzieło wydane pod honorowym patronatem Prezydenta Rzeczpospolitej
      Polskiej oraz Ministerstwa Kultury i Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu"
      może zawierać, zwłaszcza gdy chodzi o hasła "polityczne" treści nieuzgodnione z
      w/w?

      i czy zapis "ONZ i wiekszość państw, w tym Polska, nie uznaje de iure
      suwerenności Izraela nad całą Jeozolimą" jest nieprawdziwy? ONZ i Polska uznaje?
      • oleg3 Re: Encyklopedia nie zawiera całej ludzkiej wiedzy 11.12.02, 23:22
        Jak chcesz poznać stanowisko państwa polskiego wobec Izraela i Palestyny
        sięgnij do oficjalnych źródeł Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Autorzy
        encyklopedii nie są od robienia polityki. Uzgadnianie każdego hasła
        encyklopedii z odpowiednim urzędem państwowym czy partyjnym już przerabialiśmy
        za I komuny. Z tego co wiem, "Polska, nie uznaje de iure
        suwerenności Izraela nad całą Jeozolimą" ale powołaj się na oficjalne źródło, a
        nie na encyklopedię.



        Gość portalu: kunce napisał(a):

        > .... a więc "Dzieło wydane pod honorowym patronatem Prezydenta
        Rzeczpospolitej
        > Polskiej oraz Ministerstwa Kultury i Ministerstwa Edukacji Narodowej i
        Sportu"
        > może zawierać, zwłaszcza gdy chodzi o hasła "polityczne" treści nieuzgodnione
        z
        >
        > w/w?
        >
        > i czy zapis "ONZ i wiekszość państw, w tym Polska, nie uznaje de iure
        > suwerenności Izraela nad całą Jeozolimą" jest nieprawdziwy? ONZ i Polska
        uznaje
        > ?
        • Gość: kunce Re: Encyklopedia nie zawiera całej ludzkiej wiedz IP: *.chello.pl 11.12.02, 23:44
          tak, encyklopedia nie zawiera całej ludzkiej wiedzy. Ale jej hasła, zwłaszcza
          te tzw. polityczne, są znakiem czasu, w jakich powstały. I opracowujący te
          hasła odwołali się do dokumentów MSZ (podpytałam nieco osobę pracującą w jednym
          z zespołów opracowujacych "drażliwe i trudne" tematy).

          Encyklopedia będzie przez najbliższych kilkanaście lat ważnym źrółem wiedzy o
          wszystkim dla szeroko rozumianej inteligencji - obecnej i przyszłej, przede
          wszystkim uczniów. Dlatego taki zapis ma często większą wartość informacyjną
          niż artykuł w prasie specjalistycznej. I na to chciałam zwrócić uwagę.

          Tu, na forum, jest grupa ludzi która, okrzykuje innych antysemitą, nazistą,
          faszystą z ogromną łatwością. Za napisanie słów: Izrael jest okupantem ziem
          naleznych do Syrii czy Izrael zajął tereny Autonomii - otrzymuje sie wszystkie
          te przydomki plus skrucony kurs historii stosunków matki delikwenta z turystami
          arabskimi.
          A przecież takie jest oficjalne stanowisko wielu państw, w tym i naszego, oraz
          ONZ. Mówi ono o okupowaniu.

          Po drugie - w kilku wątkach magluje się problem tzw. konfliktu lojalności. Może
          być on bardzo bolesny, gdy interesy dwu państw, z którymi jakaś osoba
          identyfikuje się, stają w jaskrawej sprzeczności. Reakcja choćby na tę
          zamieszczoną przeze mnie, jakże powściągliwą i wyważoną, informację wskazuje,
          że taki problem jak ów konflikt nie jest przykładem hipotetycznym.
          • oleg3 Re: Encyklopedia nie zawiera całej ludzkiej wiedz 12.12.02, 06:52
            Nie mam uwag do tego postu. Ale istnieje ogromna różnica pomiędzy sięgnięciem
            przez autorów encyklopedii do dokumentów MSZ, a uzgodnieniem treści hasła z
            tymże ministerstwem.


            Gość portalu: kunce napisał(a):

            > tak, encyklopedia nie zawiera całej ludzkiej wiedzy. Ale jej hasła, zwłaszcza
            > te tzw. polityczne, są znakiem czasu, w jakich powstały. I opracowujący te
            > hasła odwołali się do dokumentów MSZ (podpytałam nieco osobę pracującą w
            jednym
            >
            > z zespołów opracowujacych "drażliwe i trudne" tematy).
            >
            > Encyklopedia będzie przez najbliższych kilkanaście lat ważnym źrółem wiedzy o
            > wszystkim dla szeroko rozumianej inteligencji - obecnej i przyszłej, przede
            > wszystkim uczniów. Dlatego taki zapis ma często większą wartość informacyjną
            > niż artykuł w prasie specjalistycznej. I na to chciałam zwrócić uwagę.
            >
            > Tu, na forum, jest grupa ludzi która, okrzykuje innych antysemitą, nazistą,
            > faszystą z ogromną łatwością. Za napisanie słów: Izrael jest okupantem ziem
            > naleznych do Syrii czy Izrael zajął tereny Autonomii - otrzymuje sie
            wszystkie
            > te przydomki plus skrucony kurs historii stosunków matki delikwenta z
            turystami
            >
            > arabskimi.
            > A przecież takie jest oficjalne stanowisko wielu państw, w tym i naszego,
            oraz
            > ONZ. Mówi ono o okupowaniu.
            >
            > Po drugie - w kilku wątkach magluje się problem tzw. konfliktu lojalności.
            Może
            >
            > być on bardzo bolesny, gdy interesy dwu państw, z którymi jakaś osoba
            > identyfikuje się, stają w jaskrawej sprzeczności. Reakcja choćby na tę
            > zamieszczoną przeze mnie, jakże powściągliwą i wyważoną, informację wskazuje,
            > że taki problem jak ów konflikt nie jest przykładem hipotetycznym.
          • Gość: doku Antysemici są bardziej i częściej wulgarni niż... IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 12.12.02, 10:16
            Gość portalu: kunce napisał(a):

            > wszystkie te przydomki plus skrucony kurs historii stosunków
            > matki delikwenta z turystami arabskimi.

            ... filosemici, widać to prawie w każdym wątku, więc nie rozumiem czemu ma
            służyć ta Twoja absurdalna napaść.
    • Gość: Krzys52 Re: Izrael - rzut oka do nowej encyklopedii IP: *.proxy.aol.com 12.12.02, 06:56
      Gość portalu: kunce napisał(a):

      >
      > a więc państwo Polskie uważa obecność Izraela w autonomii za okupację.
      >
      > Robienie komuś zarzutu z faktu, że krytykuje obecność Izraela w autonomii, to
      > zakwestionowanie pryncypiów polityki zagranicznej państwa polskiego.
      ..
      :::::
      Jesli panstwo polskie uwaza obecnosc Izraela w autonomii za okupacje to
      robienie komus zarzutu z faktu, ze krytykuje obecnosc Izraela w autonomii NIE
      jest kwestionowaniem pryncypiow polityki zagranicznej panstwa polskiego. Wrecz
      przeciwnie - jest wyrazem utozsamienia sie z nia.
      ..
      W przypadku zaistnienia rozbieznosci pomiedzy wypowiadajacym sie (popiera on
      obecnosc Izraela w autonomii, podczas gdy panstwo polskie wrecz przeciwnie)
      wowczas mamy do czynienia wylacznie z opinia - bez zadnej formalnej mocy
      sprawczej. Takie kwestionowanie nie jest kwestionowaniem a nawet jesli - to co
      z tego.
      ..
      Na tym F. zarzucano nektorym antysemityzm nie z powodu stosunku do obecnosci
      Izraela w autonomii (takze uwazam, ze jest to okupacja, oraz mam nadzieje, ze
      tymczasowa i nikt nie postawil mi zarzutu antysemityzmu), lecz z powodu
      uprawianego przez nich szczucia oraz judzenia przeciw Zydom - jako grupie
      etnicznej i kulturowej posiadajacej zbior cech tak obrzydliwych, ze wrecz
      kwalifikujacych do przesladowan jesli nie do unicestwienia (vide Euromir -
      czlowiek dotkniety antysemicka patologia)
      ..
      Pzdr.
      K.P.
      • Gość: EUROMIR REBUSY I ZAGADKI PANA KRZYSIA B 52 IP: *.cm-upc.chello.se 13.12.02, 16:53
        Szanowny Panie Krzysiu B52,
        jak Pan sie juz (zapewne) zorientowal staram sie nie rozmawiac z Panem, gdyz
        wszelkie moje (poprzednio podjete) proby cywilizowanej wymiany (z Panem) zdan i
        opinii - z Panskiej winy (twierdze), z powodow formalnych (Panskie chamstwo)i
        merytorycznych (zla Panska wola i nieumiejetnosc logicznego myslenia) - spalily
        na panewce.

        Poniewaz jednak jestem osoba (nieslychanie) ciekawska i niezmiernie wielbiaca
        rebusy i zagadki (szczegolnie logiczne), w chwili, gdy Pan (zapewne od
        niechcenia), tu w poscie powyzej, rebus tak trudny skomponowal, ze ja
        (niestety) mimo wielokrotnie podejmowanych prob, rozumem ogarnac go nie
        potrafie i odpowiedzi (nawet niewlasciwej) udzielic nie umiem, wiec
        zdesperowany, w kat dzis (przymusem wewnetrznym) wiedziony, odrzucam wszelkie
        me ku Panu uprzedzenia i (pewnie niczym nie motywowane) fobie.

        Jednym slowem - prosze o pomoc.
        Ciekawosc mnie zzera, gdyz zagadki przez Pana zadanej rozwiazac nie potrafie.
        O pomoc wiec Pana prosze.

        Coz chcial Pan powiedziec w cytowanym ponizej fragmencie, skoro (w/g mnie)
        zdanie (ani tez mysl w nim zawarta) do zadnego rozbioru logicznego sie nie
        nadaje ?
        Napisal Pan :

        " W przypadku zaistnienia rozbieznosci pomiedzy wypowiadajacym sie (popiera on
        obecnosc Izraela w autonomii, podczas gdy panstwo polskie wrecz przeciwnie)
        wowczas mamy do czynienia wylacznie z opinia - bez zadnej formalnej mocy
        sprawczej."

        (Elementy glowne rebusu, to jak przypuszczam - brak opozycji
        dla "wypowiadajacego sie", istota "rozbieznosci" (jesli to skrot myslowy to
        fantazja go nie ogarniam, a nie chce wpisac w to miejsce czegokolwiek).
        Nastepnie, prawdopodobnie rownie wazna dla prezentowanej mysli
        kwestia "opinii" - czyjej ? i czy w opozycji do czegokolwiek ? Istotne jest
        rowniez (dla ciaglosci wywodu) Panskie mniemanie, iz nie posiadalaby ona
        (mysl ?, opinia ?) "zadnej formalnej mocy sprawczej".
        Z teza ta tym chetniej bym dyskutowal, iz zawsze przecie powstaje pytanie - a
        co by bylo, gdyby (wspomniana opinia) te moc sprawcza jednak posiadala ?)

        Widzi Pan wylonilo mi sie - przy okazji lektury tej przecie niezbyt
        rozbudowanej zagadki tak bardzo wiele pytan...

        Poniewaz (co zauwazylem), w Panskiej tworczosci publicystycznej, tu na naszym
        Forum, takich (Panskich) konstrukcji myslowych jest coraz wiecej ( a
        niezrozumienie ich moze przecie byc /i pewno nieraz juz bylo/ przyczyna
        zupelnie niepotrzebnych nieporozumien), totez prosze Pana usilnie o wyjawienie
        systemu logicznego (rodzaju klucza), ktorego nalezy uzywac, aby sens
        jakikolwiek z mysli, przez Pana podawanych wydobyc, nie narazajac na szwank,
        ani nabytej w szkolach (mizernej mej przeciez) umiejetnosci analizy, ani (to
        chyba najwazniejsze) zdrowego rozsadku.

        Z szacunkiem, zaciekawiony :

        Euromir
        • Gość: doku Pomogę IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 13.12.02, 17:10
          Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

          > " W przypadku zaistnienia rozbieznosci pomiedzy wypowiadajacym sie,
          > wowczas mamy do czynienia wylacznie z opinia

          Wystarczy opuścić nawias i od razu lepiej wygląda. Teraz poprawimy styl, ale
          zostawimy gramatykę ...

          "Jeżeli pomiędzy wypowiadającym się istnieją rozbieżności, to mamy do czynienia
          wyłącznie z opinią".

          Dla mnie to jasne jak słońce. Dopóki nie ma rozbieżności pomiędzy dwojgiem
          ludzi, dopóty mamy wyłącznie zgodne opinie, które nikogo nie antagonizują.

          • Gość: Krzys52 Gdyby Kretyn Euromir nie Zglupial az Tak to... IP: *.proxy.aol.com 14.12.02, 01:12
            ...to z cala pewnoscia nie robilby z tej igly widel.
            Przyznaje, gdybym nie poszedl (niechcacy) na taki skrot to odnosny fragment
            (roznice ujalem w klamry)wygladalby nastepujaco:

            W przypadku zaistnienia rozbieznosci pomiedzy wypowiadajacym sie (popiera on
            obecnosc Izraela w autonomii, podczas gdy panstwo polskie wrecz przeciwnie)[a
            oficjalnym stanowiskiem panstwa, to] wowczas mamy do czynienia wylacznie z
            opinia - bez zadnej formalnej mocy sprawczej. Takie kwestionowanie nie jest
            kwestionowaniem a nawet jesli - to co
            z tego.
            ....
            ::::
            Obawiam sie jednak, ze Euromir - bo ide o zaklad, ze powyzej gledzil wlasnie o
            tym - i tak nie zrozumialby o co chodzi albowiem nie polaczylby (poprawionego)
            ustepu z ustepem wczesniejszym. Wczesniej, (dyskretnie) poprawiajac Kunce
            wyraznie mowie o stanowisku KOGOS a stanowiskiem PANSTWA. Nawet przecietny
            tepak dopowiedzialby sobie wiec co nalezy - wlasnie w oparciu o fragment
            wczesniejszy. Euromir, natomiast, czyta i rozumie jedno zdanie na raz (nie mam
            sily czytac tych jego okraglutkich, i nudnych oczywiscie, flakow z olejem). W
            dodatku te jego ciagle pretensje... Zatem nawet gdyby caly ten fragment
            zawieral aktualne uzupelnienie to i tak nie potrafilby Euromir znalezc sensu w
            ustepie pozniejszym - w oparciu o ustep wczesniejszy. Oto poprawiony caly
            fragment:


            Jesli panstwo polskie uwaza obecnosc Izraela w autonomii za okupacje to
            robienie komus zarzutu z faktu, ze krytykuje obecnosc Izraela w autonomii NIE
            jest kwestionowaniem pryncypiow polityki zagranicznej panstwa polskiego. Wrecz
            przeciwnie - jest wyrazem utozsamienia sie z nia.
            ..
            W przypadku zaistnienia rozbieznosci pomiedzy wypowiadajacym sie (popiera on
            obecnosc Izraela w autonomii, podczas gdy panstwo polskie wrecz przeciwnie)[a
            oficjalnym stanowiskiem panstwa, to] wowczas mamy do czynienia wylacznie z
            opinia - bez zadnej formalnej mocy sprawczej. Takie kwestionowanie nie jest
            kwestionowaniem a nawet jesli - to co z tego.
            ..
            Teraz mialby Euromir problemy z owa 'formalna moca sprawcza'
            oraz 'kwestionowaniem', gdyz jego szare (kilka jeszcze posiada) nie bylyby w
            stanie skonfrontowac powyzszych z wczesniejsza wypowiedzia Kunce. Wedlug ktorej
            (tak to zabrzmialo) WYSTEPKIEM byloby posiadanie innego niz panstwo polskie
            pogladu na okupowanie przez Izrael terytoriow Autonomii - osoba
            taka "kwestionowalaby" stanowisko wlasnego panstwa (dla mnie jest to nic nie
            znaczaca i jak najbardziej uprawniona opinia, przy czym gdy dana osoba dzieli z
            panstwem poglad na powyzsze to takze jest to tylko opinia).
            ..
            I jeszcze jedno. Gdybym choc w czesci byl tak malostkowy jak Euromir, to przy
            okazji wyprostowania sensu fragmentu wypowiedzi Kunce, dalbym jej "popalic",
            chocby tak, jak Euromir (jak sadze) probowal przejechac sie po mnie. Zdobylbym
            sie zapewne na zagranie rownie plaskie. Na szczescie nie jestem Euromirem.
            ..
            Mysle Doku, ze wyjasnilem co nalezy, wiecej wyjasniac nie mam zamiaru - i
            wyjasniac nie bede.
            ..
            Bez wzgledu na to co ten skretynialy bigot napisze. A napisze z cala pewnoscia.
            ..
            K.P.
            • Gość: CCCP Za i przeciw, czyli napisz inaczej lub wytnij IP: *.acn.waw.pl 14.12.02, 09:36
              Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

              Oto poprawiony caly
              > fragment:
              >
              >
              > Jesli panstwo polskie uwaza obecnosc Izraela w autonomii za okupacje to
              > robienie komus zarzutu z faktu, ze krytykuje obecnosc Izraela w autonomii NIE
              > jest kwestionowaniem pryncypiow polityki zagranicznej panstwa polskiego. Wrecz
              > przeciwnie - jest wyrazem utozsamienia sie z nia.
              > ..
              > W przypadku zaistnienia rozbieznosci pomiedzy wypowiadajacym sie (popiera on
              > obecnosc Izraela w autonomii, podczas gdy panstwo polskie wrecz przeciwnie)[a
              > oficjalnym stanowiskiem panstwa, to] wowczas mamy do czynienia wylacznie z
              > opinia - bez zadnej formalnej mocy sprawczej. Takie kwestionowanie nie jest
              > kwestionowaniem a nawet jesli - to co z tego.

              Wybaczcie Panowie, że się wtrącę. Powyższe zdania są dla mnie niezrozumiałe, z uwzględnieniem kontekstu lub bez - wsio ryba.

              Jeśli czytelnicy się skarżą, że nie pojmują danego zdania, mozna ich oczywiście odesłać do diabła, my przecież wiemy lepiej. Stara dobra zasada nakazuje jednak przyjrzeć się bliżej inkryminowanemu fragmentowi i spróbować napisać go od nowa, z użyciem innej składni lub/i słów. Jeśli po tej operacji nadal wychodzi nam coś, czego inni nie pojmują, a czego sens my sami jedynie z najwyższym trudem potrafimy objaśnić, winniśmy podjąć trudną decyzję i usunąć fragment jako wyraz myśli nie w pełni sprecyzowanej, czyli poronionej.

              Pozdrowienia
              • Gość: Krzys52 Inna Mozliwosc - Nie Czytaj bo sie Zmeczysz IP: *.proxy.aol.com 14.12.02, 18:48
                Szczegolnie zalecana czytelnikom sekcji sportowych. By nie probowali wychodzic
                z czytaniem poza nia.
                ..
                K.P.
                ..
                PS...Jasniej byloby: >>by nie probowali wychodzic z czytaniem poza te sekcje.>>
                Czytelnik sportowy odnioslby bowiem 'nia' do 'mozliwosc' (z tytulu). I
                zbaranialby doszczetnie.


                Gość portalu: CCCP napisał(a):

                > Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
                >
                > Oto poprawiony caly
                > > fragment:
                > >
                > >
                > > Jesli panstwo polskie uwaza obecnosc Izraela w autonomii za okupacje to
                > > robienie komus zarzutu z faktu, ze krytykuje obecnosc Izraela w autonomii
                > NIE
                > > jest kwestionowaniem pryncypiow polityki zagranicznej panstwa polskiego. W
                > recz
                > > przeciwnie - jest wyrazem utozsamienia sie z nia.
                > > ..
                > > W przypadku zaistnienia rozbieznosci pomiedzy wypowiadajacym sie (popiera
                > on
                > > obecnosc Izraela w autonomii, podczas gdy panstwo polskie wrecz przeciwnie
                > )[a
                > > oficjalnym stanowiskiem panstwa, to] wowczas mamy do czynienia wylacznie z
                >
                > > opinia - bez zadnej formalnej mocy sprawczej. Takie kwestionowanie nie jes
                > t
                > > kwestionowaniem a nawet jesli - to co z tego.
                >
                > Wybaczcie Panowie, że się wtrącę. Powyższe zdania są dla mnie niezrozumiałe,
                z
                > uwzględnieniem kontekstu lub bez - wsio ryba.
                >
                > Jeśli czytelnicy się skarżą, że nie pojmują danego zdania, mozna ich
                oczywiście
                > odesłać do diabła, my przecież wiemy lepiej. Stara dobra zasada nakazuje
                jedna
                > k przyjrzeć się bliżej inkryminowanemu fragmentowi i spróbować napisać go od
                no
                > wa, z użyciem innej składni lub/i słów. Jeśli po tej operacji nadal wychodzi
                na
                > m coś, czego inni nie pojmują, a czego sens my sami jedynie z najwyższym
                trudem
                > potrafimy objaśnić, winniśmy podjąć trudną decyzję i usunąć fragment jako
                wyra
                > z myśli nie w pełni sprecyzowanej, czyli poronionej.
                >
                > Pozdrowienia
                • Gość: CCCP Re: Inna Mozliwosc - Nie Pisz bo sie Zmeczysz IP: *.acn.waw.pl 14.12.02, 20:36
                  Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                  > Szczegolnie zalecana czytelnikom sekcji sportowych. By nie probowali wychodzic
                  > z czytaniem poza nia.
                  > ..
                  > K.P.
                  > ..
                  > PS...Jasniej byloby: >>by nie probowali wychodzic z czytaniem poza te sek
                  > cje.>>
                  > Czytelnik sportowy odnioslby bowiem 'nia' do 'mozliwosc' (z tytulu). I
                  > zbaranialby doszczetnie.

                  Czytelnik - sportowy lub nie - miałby prawo zbaranieć, gdyby musiał wczytywać się w myśli niedokończone, zapisywane, gdy pozostają jeszcze w stanie niejako płynnym. Za umieszczanie takich myśli na piśmie uczeń obrywa dwóję, student nie zalicza kolokwium a dziennikarz sekcji sportowej wylatuje z roboty.

                  Treść odpowiedzi na mój post wskazuje, że dla jej autora niezborność syntaktyczna i frazeologiczna tekstu jest zaletą, ba! - wręcz wyrazem pisarskiej elegancji.

                  Coś takiego, jak mały palec wyprostowywany elegancko przy ujmowaniu filiżanki kawy.

    • Gość: siedem Re: tu do panny kunki jest ;-))) IP: 3.5.* / *.tools.gtei.net 13.12.02, 19:08
      TY KURWO ŻYDOWSKO OBSRANA UWOLSKA PIERDOLONA ŁAJZO, WIEMY ŻE CIE DYMAŁ TWÓJ
      RODZONY OJCIEC STARZEC BRODATY TY SZMATO KUREWSKA !!!!
      ZDYCHAJ KURWO!!!
    • Gość: Stoik Do panny Kunce - kilka wyjaśnień i pytanie IP: *.math.uni.lodz.pl / *.toya.net.pl 14.12.02, 02:51
      Z zainteresowaniem przeczytałem Twoje posty, ale trudno mi się powstrzymać od
      kilku uwag:

      > powierzchnia: 21,1 tyś km (bez Autonomii Palestyńskiej, oraz okupowanych
      > przez Izrael syryjskich Wzgórz Golan) (...)
      >
      > a więc państwo Polskie uważa obecność Izraela w autonomii za okupację.

      Nie rozumiem, jak z pierwszego zdania wynika drugie - mowa o okupowaniu Wzgórz
      Golan, a nie Autonomii; abstrahuję tu od zastąpienia "autorów encyklopedii"
      przez państwo polskie.

      > Robienie komuś zarzutu z faktu, że krytykuje obecność Izraela w autonomii,
      to
      > zakwestionowanie pryncypiów polityki zagranicznej państwa polskiego.

      Tu muszę się przyłączyć do tych, którzy kwestionują zależność między treściami
      zawartymi w encyklopedii a pryncypiami polityki zagranicznej państwa polskiego.
      Poprzednia Wielka Encyklopedia Powszechna powstała w warunkach znacznie
      mniejszej wolności niż obecna, a jak wiemy artykuły dotyczące Żydów nijak się
      miały do obowiązujących wtedy priorytetów. Priorytety zresztą często się
      zmieniają. Wreszcie, encyklopedia zawiera tysiące haseł, które "państwa
      polskiego" w ogóle nie obchodzą. Tak więc niezależnie od tego, pod czyim
      protektoratem wydawana jest encyklopedia, wyraża wyłącznie zdanie autorów i
      redakcji.

      Dalej piszesz:

      >Tu, na forum, jest grupa ludzi która, okrzykuje innych antysemitą, nazistą,
      >faszystą z ogromną łatwością. Za napisanie słów: Izrael jest okupantem ziem
      >naleznych do Syrii czy Izrael zajął tereny Autonomii - otrzymuje sie
      >wszystkie te przydomki plus skrucony kurs historii stosunków matki delikwenta
      >z turystami arabskimi.
      >A przecież takie jest oficjalne stanowisko wielu państw, w tym i naszego,
      >oraz ONZ. Mówi ono o okupowaniu.

      Jeżeli ktoś pisze, że Izrael zajął tereny Autonomii, to jest nie tyle
      antysemitą, co ignorantem. Izrael zajął te tereny w czasie wojny
      sześciodniowej, gdy należały jeszcze do Jordanii. Jordania z nich
      zrezygnowała, by umożliwić utworzenie państwa palestyńskiego.

      Pozostałe natomiast stwierdzenia wpisują się w szeroki nurt wypowiedzi o
      niezwykłej łatwości bycia nazwanym na forum antysemitą. Moje wrażenia są inne -
      jest na forum wielu ewidentnych antysemitów, których tak nikt nigdy nie nazwał
      (i dla świętego spokoju nie nazwie). Ale jestem gotów zmienić zdanie, jeśli
      przejdziesz do konkretów - nazwiesz te osoby i zacytujesz te liczne posty, w
      których ktoś uważający Izrael za okupanta został nazwany antysemitą, faszystą
      i nazistą plus jeszcze wysłuchać musiał tych miłych rzeczy na temat swojej
      mamusi.

      Pozdrawiam
      Stoik
      • Gość: Krzys52 No i wyszedlem na ignoranta :(( ... IP: *.proxy.aol.com 14.12.02, 03:40
        Gość portalu: Stoik napisał(a):


        >
        > Jeżeli ktoś pisze, że Izrael zajął tereny Autonomii, to jest nie tyle
        > antysemitą, co ignorantem. Izrael zajął te tereny w czasie wojny
        > sześciodniowej, gdy należały jeszcze do Jordanii. Jordania z nich
        > zrezygnowała, by umożliwić utworzenie państwa palestyńskiego.
        >
        ..
        ::::::

        ...choc piszac Autonomia mialem na mysli Zachodni Brzeg Jordanu, podczas gdy to
        rzeczywiscie nie to samo. Niemniej, zasugerowanie sie, zasugerowaniem, a jak by
        ten Zachodni Brzeg nie nazwac, to jednak Izrael nadal okupuje ziemie ktore do
        niego nie nalezaly a - co i sam potwierdzasz - zostaly przekazane
        Palestynczykom. Na rzecz ich przyszlego panstwa.
        Mozna powiedziec, ze Jordania wyciela Izraelowi brzydki numer gdyz stracile de
        facto suwerennosc nad tymi terytoriami - dala wiec Palestynczykom cos czego i
        tak nie miala. Ale tez, w swietle prawa miedzynarodowego, oraz powszechnej
        akceptacji spolecznosci miedzynarodowej, nadal byla Jordania wlascicielem tych
        ziem, wiec mogla nimi rozporzadzac jak tylko chciala.
        Podczas gdy Izrael - jak by na to nie patrzec - przy uzyciu sily zawlaszczyl
        ziemie cudze, i przy uzyciu sily okupuje te ziemie. Co za roznica, wiec, jak je
        nazwac(?)
        ..
        Pzdr.
        K.P.

      • Gość: kunce Re: Do panny Kunce - kilka wyjaśnień i pytanie IP: *.chello.pl 14.12.02, 11:43
        Stoiku,
        cytowałam fragmenty encyklopedii minimalizując skróty, dlatego obok Autonomii
        znalazły sie Wzgórza Golan (chodziło o jak najwierniejsze przeniesienie treści.
        Zreszta sami autorzy zaznaczaja, że chodzi o zajecie przez Izrael terytoriów
        należących do dwóch państw, stąd nie wydawało mi sie konieczne dawanie
        objaśnienia, że Wzgórza Golan nie należa do Autonomii).

        Mam wrażenie jednak, że cżęść piszących tu osób uznaje, że zapis dotyczący
        okupacji części Jerozolimy i stosunku gremiów międzynarodowych do tego faktu
        jest - nieprawdziwy? nie, nikt tak nie uważa, ale mam wrażenie, że część osób
        ma autorom encyklopedii za złe, że taki zapis sie znalazł.

        Dlatego proponuję:
        spróbujcie stworzyć własną propozycję zapisu. Co byście usunęli? co dodali?
        jaki fakt ze skomplikowanych stosunków dyplomatycznych Polski z Palestyną i
        Izraelem uznalibyście za fundament naszej dyplomacji i umieścili go w
        encyklopedycznym zapisie?

        I czy naprawde wierzycie, że hasło takie jak to nie było konsultowane z
        gremiami kształtujacymi polityke zagraniczną?

        Co do łatwości przypinania łatek antysemityzmu: dowiedziałam się, że i ja nią
        jestem, bo odważyłam sie zacytować aktualne źródło encyklopedyczne. Jedno mnie
        w tym cieszy (masochizm?) ze wyklucza mnie to z grupy osób, o których, Stoiku,
        piszesz, że antysemitami są, ale nikt ich tak nie nazwał. A więc nie jestem juz
        w tej grupie AA - Anonimowych Antysemitów wink

        Nasz tutejszy Drag (a może Drug?) Queen występujacy pod paroma tuzinami nicków
        (ostatnio głównie jako Helga) zajmował się w tych dniach demaskowaniem nazistów
        i faszystów, bo antysemici i moczarowcy juz mu spowszednieli. Nie będziesz
        musiał Stoiku daleko szukać, by stwierdzić, z jaka łatwościa szafuje sie tymi
        słowami.
        • Gość: Stoik Do panny Kunce i Krzysia52 IP: *.math.uni.lodz.pl 14.12.02, 13:34
          Nie wypowiadałem się na temat okupacji. Tego słowa można oczywiście użyć w
          stosunku do wszystkich terenów zajętych przez Izrael po wojnie sześciodniowej
          i nie oddanych. Chodziło mi wyłącznie o to, że Izrael nie mógł siłą zdobyć
          terenów należących do Autonomii, bo jej wtedy jeszcze nie było. Natomiast w
          zacytowanym z encyklopedii fragmencie nie było mowy o okupacji Zachodniego
          Brzegu, tylko o tym, że tego obszaru nie zalicza się do terytorium Izraela.

          Encyklopedia Britannica traktuje Zachodni Brzeg i Strefę Gazy jako osobne
          terytoria (państwa), choć niesamodzielne.


          > Mam wrażenie jednak, że cżęść piszących tu osób uznaje, że zapis dotyczący
          > okupacji części Jerozolimy i stosunku gremiów międzynarodowych do tego faktu
          > jest - nieprawdziwy? nie, nikt tak nie uważa, ale mam wrażenie, że część
          osób
          > ma autorom encyklopedii za złe, że taki zapis sie znalazł.

          Osobiście uważam, że jak się ma coś poważnego encyklopedii za złe, to jej się
          po prostu nie kupuje. W zacytowanym fragmencie nie widzę nic złego, bo autorzy
          przytaczają fakty, a z faktami się nie dyskutuje.

          > Dlatego proponuję:
          > spróbujcie stworzyć własną propozycję zapisu. Co byście usunęli? co dodali?
          > jaki fakt ze skomplikowanych stosunków dyplomatycznych Polski z Palestyną i
          > Izraelem uznalibyście za fundament naszej dyplomacji i umieścili go w
          > encyklopedycznym zapisie?

          Dalej nie bardzo wierzę, by realne stosunki dyplomatyczne, w danym momencie
          historii, powinny być przedmiotem artykułów encyklopedycznych. Nie bardzo też
          wierzę, że istnieje coś takiego, jak fundament naszej dyplomacji. Jest tylko
          trochę haseł dla wyborców, typu "otwarcie na wschód" albo "Polska z Europą".
          Dyplomacja to również sztuka lawirowania, dostosowana do "tu i teraz".
          Natomiast sensowny opis tego, co się dzieje na Bliskim Wschodzie na pewno nie
          da się zawrzeć w kilku krótkich artykułach.

          > I czy naprawde wierzycie, że hasło takie jak to nie było konsultowane z
          > gremiami kształtujacymi polityke zagraniczną?

          Mam nadzieję, że nie było. Innaczej straciłbym szacunek dla redakcji.

          > Co do łatwości przypinania łatek antysemityzmu: dowiedziałam się, że i ja
          nią
          > jestem, bo odważyłam sie zacytować aktualne źródło encyklopedyczne. Jedno
          mnie
          > w tym cieszy (masochizm?) ze wyklucza mnie to z grupy osób, o których,
          Stoiku,
          > piszesz, że antysemitami są, ale nikt ich tak nie nazwał. A więc nie jestem
          juz
          >
          > w tej grupie AA - Anonimowych Antysemitów wink

          Gratulacje, gratulacje ... Nie sądzę natomiast, by zdrowy na umyśle człowiek
          miał się tym przejmować.

          > Nasz tutejszy Drag (a może Drug?) Queen występujacy pod paroma tuzinami
          nicków
          > (ostatnio głównie jako Helga) zajmował się w tych dniach demaskowaniem
          nazistów
          >
          > i faszystów, bo antysemici i moczarowcy juz mu spowszednieli. Nie będziesz
          > musiał Stoiku daleko szukać, by stwierdzić, z jaka łatwościa szafuje sie
          tymi
          > słowami.

          Nie miałem jeszcze przyjemności poznać tego pana. Helga, o ile pamiętam,
          występowała jako Zsypek, nie przypominam sobie innych jej wcieleń.
          Obięcuję w wolnej chwili poszperać, może uda mi się znaleźć tych tropicieli
          antysemityzmu, faszyzmu i nazizmu, o których piszesz.

          Pozdrawiam
          Stoik
          • Gość: Scan Re: Do Stoika też IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.12.02, 21:11
            O ile pamiętam takie sformułowania encyklopedyczne są pochodną rezolucji 242
            Rady Bezp. z 1967 roku ( dalej w mocy) m.in.:

            - zakończenie stanu wojny z Izraelem przez państwa arabskie,
            - uznanie przez państwa arabskie prawa Izraela do istnienia
            - przyznanie Izraelowi prawa, gwarantowanego przez przepisy międzynarodowe, do
            obrony granic
            - wycofanie się z niektórych (?- do sprawdzenia) terytoriów zdobytych w wojnie
            sześciodniowej(jest tu mowa expressis verbis o „terytoriach okupowanych”wink.

            W dalszej części rezolucja mówi o nieuznawaniu Jerozolimy jako stolicy państwa
            Izrael. Miała być jakaś forma jurysdykcji międzynarodowej ???? – Trzeba by
            poszperać w źródłach.

            Wydaje mi się, że i USA do dziś nie uznają Jerozolimy jako stolicy Iz-la.
            Przed szereg wychodzić nie trzeba, mając na względzie choćby i stosunki z
            państwami arabskimi, które na punkcie „El-Quds” mają podobnego hysia jak
            Izrael.
            O ile w innego rodzaju opracowaniach można sobie pozwolić na mniej czy
            bardziej dowolne interpretacje tak encyklopedia musi się ściśle trzymać
            obowiązującej wykładni.

            A życie ( i polityka) i tak idzie do przodu – vide Tajwan i Chiny.

            Ciekawy link.

            www.digest.com.pl/mag/r9608a01.htm
            Pozdrawiam

            P.S. Mogę się mylić, więc każde sprostowanie przyjmę z pokorą....
            • Gość: Krzys52 Oraz do Scana IP: *.proxy.aol.com 15.12.02, 05:16
              Gość portalu: Scan napisał(a):

              > O ile pamiętam takie sformułowania encyklopedyczne są pochodną rezolucji 242
              > Rady Bezp. z 1967 roku ( dalej w mocy) m.in.:
              >
              > - zakończenie stanu wojny z Izraelem przez państwa arabskie,
              > - uznanie przez państwa arabskie prawa Izraela do istnienia
              > - przyznanie Izraelowi prawa, gwarantowanego przez przepisy międzynarodowe, do
              > obrony granic
              > - wycofanie się z niektórych (?- do sprawdzenia) terytoriów zdobytych w wojnie
              > sześciodniowej(jest tu mowa expressis verbis o „terytoriach okupowanych
              > ”wink.
              >
              > W dalszej części rezolucja mówi o nieuznawaniu Jerozolimy jako stolicy
              państwa Izrael. Miała być jakaś forma jurysdykcji międzynarodowej ???? – Trzeba
              by poszperać w źródłach.
              >
              > Wydaje mi się, że i USA do dziś nie uznają Jerozolimy jako stolicy Iz-la.
              > Przed szereg wychodzić nie trzeba, mając na względzie choćby i stosunki z
              > państwami arabskimi, które na punkcie „El-Quds” mają podobnego hysi
              > a jak Izrael.
              > O ile w innego rodzaju opracowaniach można sobie pozwolić na mniej czy
              > bardziej dowolne interpretacje tak encyklopedia musi się ściśle trzymać
              > obowiązującej wykładni.
              >
              > A życie ( i polityka) i tak idzie do przodu – vide Tajwan i Chiny.
              ..
              ::::
              O to wlasnie biega, Panie Scan, ze nie znamy jeszcze kolejnego poprawnego
              zapisu encyklopedycznego. Przy czym, jak zwykle, sporo zalezy od tego KTO oraz
              KIEDY zapisuje.
              ..
              Przytoczonej przez Kunce definicji nie mam nic do zarzucenia (to sa fakty),
              ajak one wygladac beda jutro - nie wiem. Przy czym nie wydaje mi sie celowe
              ulepszanie zapisu aktualnego. A ze sa ludzie ktorym nie podoba sie zapis o
              okupowaniu ziem jordanskich i syryjskich - coz na to poradze? Sa inni ludzie
              ktorym nie podoba sie sama okupacja.
              Mnie najbardziej podobalby sie pokoj w tamtym regionie, zgodne zycie w
              Jerozolimie i nie tylko. Jestem srednio zainteresowany staniem sie ofiara
              jakiegos wybuchowego palestynczyka. Z drugiej strony nie wydaje mi rozsadnym
              uleganie szantazowi.
              ..
              Przez dziesieciolecia kraje arabskie odmawialy Izraelowi prawa do istnienia,
              przez dziesieciolecia stanowily realne i smiertelne zagrozenie dla egzystencji
              panstwa Izralel. O sprawiedliwosci zaczely zawodzic te kraje dopiero po tym,
              gdy Izrael kilkakrotnie nakopal im po dupach. Wczesniej bez najmniejszych
              zahamowan olewaly postanowienia mocarstw i ONZ.
              ..
              Okolicznosci ustanowienia panstwa izraelskiego nie uwzglednialy istnienia
              panstwa palestynskiego na zachodnim brzegu Jordanu. Gdy mowa jest wiec o
              wytyczonych wtedy granicach Izraela rozsadnie byloby takze wspomniec o
              powyzszym. Aktualnie, zadni "sprawiedliwosci" pyskacze pamietac wola wylacznie
              o granicach izraelskich, podczas gdy nawet hipotetyczny powrot do punktu
              wyjscia powinien dotyczyc wszystkich zainteresowanych. Sasiedztwo Izraela z
              Jordania AD 1949 to nie to samo co sasiedztwo z, do bolu zebow wrogim
              Izraelowi, panstwem palestynskim. Po wojnie szesciodniowej Jordanie stac bylo
              na gest na rzecz Palestynczytkow gdyz wydatnie ulatwil on spacyfikowanie ich w
              samej Jordanii. A tak pozbyla sie Jordania swych jakze klopotliwych
              palestynskich braci, gdyz podrzucic ich mogla Izraelowi. Taka jest prawda bez
              wzgledu na sympatie pro-izraelskie czy pro-palestynskie.
              ..
              W aktualnej sytuacji Izrael nie moze pozwolic sobie na zakonczenie okupacji
              Zachodniego Brzegu i Wzgorz Golan - nawet gdyby chial oddac tamte tereny.
              Pozbyc sie ich moze wylacznie posiadajac gwarancje przyszlych dobrosasiedzkich
              stosunkow z Syria i (ewentualnie) Palestyna. A te robia wszystko by utwierdzic
              Izrael w przekonaniu o bezsensownosci ustepowania.
              ..
              Ciekaw jestem jakie bedzie stanowisko Kunce w przypadku zaakceptowania Izraela
              w obecnych granicach, tzn, miedzynarodowe uznanie de iure suwerennosci Izraela
              nad terytoriami aktualnie okupowanymi. Co, czywiscie, zostanie odzwierciedlone
              w przyszlych zapisach encyklopedycznych.
              ..
              Pzdr
              K.P.

      • Gość: kunce Re: Do panny Kunce - kilka wyjaśnień i pytanie IP: *.chello.pl 14.12.02, 11:43
        Stoiku,
        cytowałam fragmenty encyklopedii minimalizując skróty, dlatego obok Autonomii
        znalazły sie Wzgórza Golan (chodziło o jak najwierniejsze przeniesienie treści.
        Zreszta sami autorzy zaznaczaja, że chodzi o zajecie przez Izrael terytoriów
        należących do dwóch państw, stąd nie wydawało mi sie konieczne dawanie
        objaśnienia, że Wzgórza Golan nie należa do Autonomii).

        Mam wrażenie jednak, że cżęść piszących tu osób uznaje, że zapis dotyczący
        okupacji części Jerozolimy i stosunku gremiów międzynarodowych do tego faktu
        jest - nieprawdziwy? nie, nikt tak nie uważa, ale mam wrażenie, że część osób
        ma autorom encyklopedii za złe, że taki zapis sie znalazł.

        Dlatego proponuję:
        spróbujcie stworzyć własną propozycję zapisu. Co byście usunęli? co dodali?
        jaki fakt ze skomplikowanych stosunków dyplomatycznych Polski z Palestyną i
        Izraelem uznalibyście za fundament naszej dyplomacji i umieścili go w
        encyklopedycznym zapisie?

        I czy naprawde wierzycie, że hasło takie jak to nie było konsultowane z
        gremiami kształtujacymi polityke zagraniczną?

        Co do łatwości przypinania łatek antysemityzmu: dowiedziałam się, że i ja nią
        jestem, bo odważyłam sie zacytować aktualne źródło encyklopedyczne. Jedno mnie
        w tym cieszy (masochizm?) ze wyklucza mnie to z grupy osób, o których, Stoiku,
        piszesz, że antysemitami są, ale nikt ich tak nie nazwał. A więc nie jestem juz
        w tej grupie AA - Anonimowych Antysemitów wink

        Nasz tutejszy Drag (a może Drug?) Queen występujacy pod paroma tuzinami nicków
        (ostatnio głównie jako Helga) zajmował się w tych dniach demaskowaniem nazistów
        i faszystów, bo antysemici i moczarowcy juz mu spowszednieli. Nie będziesz
        musiał Stoiku daleko szukać, by stwierdzić, z jaka łatwościa szafuje sie tymi
        słowami.
    • Gość: Ciekawy Re: Izrael - rzut oka do nowej encyklopedii IP: *.stmnca.adelphia.net 14.12.02, 05:23
      Rzut oka do Słownika ang.-pol. Stanisławskiego

      Zaginął czasownik:
      to jew – oszukać, ukraść, wyłudzić, ocyganić

      Jeszcze w latach 80-tych widziałem, nie pamiętam z kórego roku wydanie
      Stanisławskiego słownika ang.-pol. zawierało ten czasownik, który, wiem z
      własnego doświadczenia, jest w użyciu w Stanach Zjednoczonych – może nie tyle w
      Bostonie, Long Island, oficjalnie w Nowym Jorku, czy Los Angeles.

      W słowniku Laroussa są wyzwiska, przezwiska, wulgaryzmy i nazwania rzeczy
      prosto z mostu, także u Stanisławskiego, dlaczego ten jeden termin zaniedbano?



      • Gość: CCCP Rzut oka do słownika IP: *.acn.waw.pl 14.12.02, 09:12
        Gość portalu: Ciekawy napisał(a):

        > Rzut oka do Słownika ang.-pol. Stanisławskiego
        >
        > Zaginął czasownik:
        > to jew ? oszukać, ukraść, wyłudzić, ocyganić
        >
        > Jeszcze w latach 80-tych widziałem, nie pamiętam z kórego roku wydanie
        > Stanisławskiego słownika ang.-pol. zawierało ten czasownik, który, wiem z
        > własnego doświadczenia, jest w użyciu w Stanach Zjednoczonych ? może nie
        > tyle w
        > Bostonie, Long Island, oficjalnie w Nowym Jorku, czy Los Angeles.
        >
        > W słowniku Laroussa są wyzwiska, przezwiska, wulgaryzmy i nazwania rzeczy
        > prosto z mostu, także u Stanisławskiego, dlaczego ten jeden termin zaniedbano?

        W posiadanym przeze mnie egzemplarzu Stanisławskiego (wydanie XV z r. 1993) ten czasownik figuruje (str. 448).

        Nie ma go natomiast w nowym <<Wielkim słowniku angielsko-polskim PWN-Oxford>>. Odrobina politycznej poprawności, która - co? Zubaża? Ależ nie tylko. Wzbogaca, i to jak. Chcecie terminów z języka mniejszości seksualnych? Proszę bardzo. Lesbijki? Ależ tak. Geje - skolko ugodno. Szlag mnie trafia, bo w codziennej pracy co i rusz natykam się na to świństwo, a ono mi nachalnie przypomina o swym istnieniu.


      • Gość: Jan Cyganie, prusaki IP: *.hispeed.ch 14.12.02, 19:07
        Gość portalu: Ciekawy napisał(a):

        > Rzut oka do Słownika ang.-pol. Stanisławskiego
        >
        > Zaginął czasownik:
        > to jew – oszukać, ukraść, wyłudzić, ocyganić

        ocyganić? chyba oromić (od Roma)

        Co robić z takimi rzeczami?
        A tępienie prusaków?
        To dla mnie chińszczyzna
        Siedzieć, jak na tureckim kazaniu
        Udawać Greka
        Francuska choroba
        Szwajcar (w liberii przed hotelem)

        i wreszcie (tu apel do MSZ o stanowczy protest):
        polnische Wirtschaft
        saoul comme un Polonais - pijany jak Polak
        To ostatnie, to właściwie komplement: wieczorem wszyscy się spili, a gdy rano
        zaatakował wróg, tylko Polacy byli zdolni do walki, co Napoleon skwitował:
        "Panowie, możecie być pijani, ale pijani, jak Polacy"

        A u Fredry:
        "Żyd, lecz w literę go przerobię"
        Jest to w obecnej ekranizacji?
        Może zmienili na Palestyńczyka wink
    • Gość: Mosze Jerozolima 3000 lat stolica Izraela ! IP: SMS* / 62.219.130.* 14.12.02, 08:21
      Jerozolima byla 3000 lat przed encyklopedia i bedzie jeszcze kilka tysiecy
      lat stolica Izraela, a encyklopedie nikt nie bedzie pamietal...
      • pauline_kaczanow Re: Jerozolima 3000 lat stolica Izraela ! 14.12.02, 13:35
        Moshe polska encyklopedia ty sie dziwisz?
      • Gość: Jan A przedtem? IP: *.hispeed.ch 14.12.02, 19:13
        Gość portalu: Mosze napisał(a):

        > Jerozolima byla 3000 lat przed encyklopedia i bedzie jeszcze kilka tysiecy
        > lat stolica Izraela, a encyklopedie nikt nie bedzie pamietal...

        A przedtem nazywała się (uczciwszy uszy) Jebus i została przez Żydów zdobyta, a
        nie założona.

        www.gebus.com/gebus1_eng.htm
        www.holylandnetwork.com/jerusalem/history.htm
        ______________________________
        Through the ages it has been called by many names: Urusalim, Salem, Mount
        Moriah, Adonai Urah, Jebus, Jerusalem, Zion, the City of David, Ariel (Lion of
        God) God has declared that this is the place He will establish His Name and
        will dwell there forever.

        David conquered Jerusalem by defeating the Jebusites in 1052 BCE Chronicles 1
        11:4-9), nearly 3000 years ago.

        In history, No other city has been beloved and fought over as Jerusalem.
        ______________________________

        Co i prawda.
Pełna wersja