Dodaj do ulubionych

Kiedy przyjmiemy Norwegię i Szwajcarię do Unii ?

IP: *.acn.waw.pl 15.12.02, 23:14
Ciekawy jestem czy i kiedy jako Polska będziemy przyjmować inne państwa do
Unii ? Osobiscie jestem przekonany że stosunkowo szybko bedziemy przyjmować
Norwegię i państwa bałkańskie (mniej wiecej za 5 - 10 lat) . Ale czy dołączy
do nich Szwajcaria ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Bolek Re: Kiedy przyjmiemy Norwegię i Szwajcarię do Uni IP: *.acn.waw.pl 15.12.02, 23:19
      Gość portalu: wikul napisał(a):

      > Ciekawy jestem czy i kiedy jako Polska będziemy przyjmować inne państwa do
      > Unii ? Osobiscie jestem przekonany że stosunkowo szybko bedziemy przyjmować
      > Norwegię i państwa bałkańskie (mniej wiecej za 5 - 10 lat) . Ale czy dołączy
      > do nich Szwajcaria ?

      Ja tam bym te kraje przyjął, ale tylko pod warunkiemn, że najpierw trochę wpłacą do naszego budżetu, na pokrycie naszych kosztów.
        • Gość: wikul Re: A potem przyjmiecie USA i się obudzicie ! IP: *.acn.waw.pl 17.12.02, 00:14
          Rękopis męża stanu znaleziony w Tworkach

          MACIEJ RYBIŃSKI

          Ludzie, Polacy, Rodacy! Nie dajcie się oszukać. To wszystko było ukartowane.
          Cała Kopenhaga to była tylko inscenizacja. Decyzje już dawno temu podjął tajny
          rząd międzynarodowy, na którego czele stoi rabin Weiss z Nowego Jorku. Dwa
          tygodnie temu Millera wezwał kanclerz Schr�der do Hanoweru i tam, w bunkrze
          Hitlera, Sturmbanf�hrer Brunner, syn tego Brunnera z gestapo przekazał mu
          instrukcje, szyfry i dyrektywy.

          W Kopenhadze było przedstawienie dla telewizji. Zamknęli się i rzekomo rokowali
          do końca, a tak naprawdę to gawędzili o wakacjach, wypytywali o zdrowie żony i
          dziatek, opowiadali ohydne dowcipy o Polakach kradnących samochody. Millera
          zakneblowali, żeby nie przeszkadzał i tylko patrzyli na zegarek, żeby zdążyć na
          główne wydanie "Wiadomości". Nawet parę minut przeciągnęli, żeby było bardziej
          dramatycznie i żeby wiadomości sportowe się opóźniły, żeby Polacy nie mogli się
          od razu dowiedzieć, jak ładnie skoczył na treningu Adam Małysz. Bo Małysz to
          nasz, z Wisły, a teraz będzie musiał skakać bliżej, żeby mógł wygrywać jakiś
          Schmidt albo Hannawald.

          Dadzą wam po parę euro, ale będziecie musieli kupować oliwki zamiast rzepaku.
          Będziecie musieli być Europejczykami. Ja się nie zgadzam. Już mój dziadek nie
          był Europejczykiem, mój ojciec nie był Europejczykiem, ja też nie jestem
          Europejczykiem. Wśród moich przyjaciół i znajomych politycznych nie ma ani
          jednego Europejczyka. Sami prawdziwi Polacy z atestem po analizie. Spytajcie
          ordynatora. Ja nie chcę, żeby moje dzieci były Europejczykami i one też nie
          chcą. A jakby chciały, to rózga. Namoczona w polskiej wodzie z Wisły.

          Wolę polskie gówno w polu niż fiołki w Neapolu, no bo kogo to nie wzruszy,
          kiedy w gównie tkwi po uszy. Mówią wam, że chłop wyciąga rękę. Prawda, ale
          chłop wyciąga rękę do ojczyzny po złote, a nie po euro, bo wie, że Balcerowicz
          musi odejść, a wtedy złoty spadnie i będzie więcej wart niż euro. Teraz zmuszą
          chłopa do brania w euro. Wszyscy urzędnicy będą musieli brać w euro. To jest
          szarganie godności narodowej i europejska pańszczyzna. Zamiast na swoim, chłop
          będzie robił u komisarza Fischlera, bo całą ziemię wykupią Niemcy sudeccy.
          Premier Kalinowski chwali się, że sprawdziło się staropolskie przysłowie o
          krowie, która dużo ryczy - dostaje najwięcej siana. A tu potrzebne jest nowe
          przysłowie. Krowę, która dużo ryczy, doją pierwszą. Dadzą nam siana, a potem
          wydoją tak, że zejdziemy na księgosusz i nosaciznę.

          A co to jest Europa? Francuzi to zboczeńcy, Anglicy zdrajcy, Niemcy odwetowcy,
          Grecy oszuści, Włosi to mafia, Irlandczycy pijacy. A jeszcze teraz jakieś
          Pepiki, Boćwiny litewskie. Szlachetni Polacy nie mają czego szukać w tym
          towarzystwie.

          Kopenhaga to największa klęska narodowa od czasu bitwy pod Warną. Za króla
          Olbrachta wyginęła szlachta, za premiera Millera wszystko wzięła cholera. Źle
          się stało w państwie duńskim i miał rację wielki wizjoner tamtejszy, książę
          Hamlet, że życie jest opowieścią wariata, pełną rozpaczy i krzyku. Precz z
          Europą! Proszę mnie stąd zabrać. Przenieście mnie z sali ogólnej do izolatki.
          Tylko nie zapomnijcie o basenie. -


            • gandalph Re: Nie masz innych tekstów ? 29.12.02, 13:13
              Gość portalu: Michał napisał(a):

              > Sam to sobie wymyśliłeś i się podniecasz.
              > Będę raczej na TAK dla Unii z powodów politycznych ( Rosja ), ale czuję,że
              > gospodarczo wyjdziemy na tym jak Zabłocki na mydle.
              A to niby dlaczego? Czy któryś kraj stracił na wejściu do Unii?
                • Gość: Zulu Re: Nie masz innych tekstów ? IP: *.telia.com 29.12.02, 18:53
                  Gość portalu: Michał napisał(a):

                  > Zapytaj się mieszkańców dawnej NRD :
                  > politycznie im się polepszyło,
                  > ale gospodarczo leżą !
                  > A polska to to prawie to samo co dawna NRD.
                  Nie gadaj glupot.Pojedz i zobacz mieszkali w slumsach maja wszytsko po
                  odnawiane,maja tysiace nowoczesnych supermarketow,nie maja Stasi,prac tez jest
                  tylko rozpuszczonbej cholocie pracowac sie niechce.Jezdzili trucicielami
                  atmosfery Trabi i Wartburg,przesiedli sie na nowoczesne
                  samochody..Dawniej "robil" za donosiciela i mu sie swietnie wiodlo,byl kims,a
                  dzisiaj kaza tyrac,za darmo nic niema.Maja nowe autostrady,stare wyremontowane
                  lub w remoncie,wladowano w nich ponad 800 miliardow marek.Czlowieku powtarzac
                  cudze nie sprawdzone mysli i checi jest latwo,ale nie wolno tak klamac z grubej
                  rury.naucz sie sam myslec a nie budowac teori i spojrzenia na swiat z
                  bzdur.Gdzies Ty sie urodzil ,do jakich szkol chadzal mamy XXI wiek.
                  • Gość: Michał Upadek NRD IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.02, 19:41
                    Gość portalu: Zulu napisał(a):

                    > Nie gadaj glupot.Pojedz i zobacz mieszkali w slumsach maja wszytsko po
                    > odnawiane,
                    Jakoś nie zauważyłem, zeby wszystko. Za to zauwazyłem tysiące opuszczonych
                    domów i fabryk.

                    maja tysiace nowoczesnych supermarketow,
                    To fakt

                    nie maja Stasi,
                    Napisałem, że to pozytyw

                    prac tez jest
                    > tylko rozpuszczonbej cholocie pracowac sie niechce.
                    Bezrobocie 20% napewno stwarza im perspektywy jak cholera !
                    W przmyśle dawnej NRD nastąpiła utrata DWÓCH TRZECICH MIEJSC PRACY.
                    Tylko dzięki ucieczce na Zachód bardziej przedsiębiorczych i pomopowaniu
                    pieniędzy do sozialu uniknięto buntu.

                    Jezdzili trucicielami
                    > atmosfery Trabi i Wartburg,przesiedli sie na nowoczesne
                    > samochody.
                    Bezrobotni żyją nieźle na koszt podatników. To patologia.

                    .Dawniej "robil" za donosiciela i mu sie swietnie wiodlo,byl kims,a
                    > dzisiaj kaza tyrac,za darmo nic niema.
                    Wszyscy donosili ? Nie przesadzaj !

                    Maja nowe autostrady,stare wyremontowane
                    > lub w remoncie,wladowano w nich ponad 800 miliardow marek.
                    No właśnie władowano pieniądze podatników z zachodu, którzy to wszystko
                    finansują. Dawna NRD żyje dzięki wysysaniu pieniędzy z kieszeni wessi, a nie
                    własnej pracy.

                    Czlowieku powtarzac
                    > cudze nie sprawdzone mysli i checi jest latwo,ale nie wolno tak klamac z
                    grubej
                    > rury.naucz sie sam myslec a nie budowac teori i spojrzenia na swiat z
                    > bzdur.Gdzies Ty sie urodzil ,do jakich szkol chadzal mamy XXI wiek.
                    Wszystkie moje uwagi są z autopsji, pobytu w Niemczech, rozmów z wessi i ossi.
                    Nie kłamię. Zauważyłem, że mamy XXI wiek.

    • alfalfa Re: no nie wiem ale Turcję na pewno 15.12.02, 23:46
      będziemy przyjmować (oczywiście ja to całe nasze referendum się przegłosuje
      na "tak"). I ja bym ich przyjął, nawet bardzo chętnie. Za to wywoływanie posła
      z Lechistanu prze cały czas zaborówsmile

      Nieśmiało bym się zapytał - a jakby Izrael chciał? Ale to chyba temat na wątek,
      ale by się zaczęło...
      • Gość: Janusz Re: no nie wiem ale Turcję na pewno IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 15.12.02, 23:52
        alfalfa napisał:

        > będziemy przyjmować (oczywiście ja to całe nasze referendum się przegłosuje
        > na "tak"). I ja bym ich przyjął, nawet bardzo chętnie. Za to wywoływanie
        posła
        > z Lechistanu prze cały czas zaborówsmile
        >
        > Nieśmiało bym się zapytał - a jakby Izrael chciał? Ale to chyba temat na
        wątek,
        >
        > ale by się zaczęło...
        ================
        Turcy mieli dla nas szacunek (za Wiedeń) . Watykan też powinien mieć i
        wywoływać posła z Polski za uratowanie Europy przed islamem.
        Izrael? - toć oni nawet jedną nogą nie są w Europie a Turcja jest.
    • Gość: Jan Z Szwajcarii IP: *.hispeed.ch 16.12.02, 00:13
      Gość portalu: wikul napisał(a):

      > Ciekawy jestem czy i kiedy jako Polska będziemy przyjmować inne państwa do
      > Unii ? Osobiscie jestem przekonany że stosunkowo szybko bedziemy przyjmować
      > Norwegię i państwa bałkańskie (mniej wiecej za 5 - 10 lat) . Ale czy dołączy
      > do nich Szwajcaria ?

      O tej porze krótko.

      Szwajcarzy prawie pobili rekord świata stając się przedostatnim (przed
      Watykanem) krajem świata nie należącym do ONZu. W tym roku wstąpili.

      Poza Europą też czują się coraz bardziej samotnie.

      To, że nie chcą, wynika z poczucia wyższości i zagrożenia - że inni mogą tylko
      coś zepsuć, a nauczyć się czegoś od innych nie sposób. Jak napisał pewien
      pisarz szwajcarski: "zagranica, to miejsce, gdzie zaszywa się pieniądze w
      bieliznę". Wybierał się do Francji, a jego ciotka powiedziała
      zatroskana: "Jedziesz za granicę..."

      Nie należy zapominać, że istnieją (przynajmniej) dwie Szwajcarie. Jedna to
      część francuska i wielkie miasta niemieckojęzyczna, druga to wiejskie centrum,
      pamiętające, że Tell powiedział, że nie będzie tu obcych namiestników i
      przenoszące to na współczesność. A francuska jest otwarta na świat - taki
      kanton Genewa ma dłuższą granicę z Francją, niż z resztą Szwajcarii!

      O granicy między częścią francuską i niemiecką mówi się "Röstigraben",
      rów "Rösti", która to potrawa z ziemniaków jest ponoć nieznana u
      francuskojęzycznych (nieprawda). W wielu referendach widać bardzo wyraźną
      granicę cywilizacji/kultur. A żeby referendum przeszło, musi być za wnioskiem
      większość głosujących i większość kantonów (by wielcy nie dyktowali małym).

      Przeciwko Europie są oczywiście chłopi i emeryci, manipuluje nimi zgrabnie
      niejaki Christoph Blocher:
      www.blocher.ch/en/index.html
      a przeciw: www.antisvp.antifa.net/

      Sam jest milionerem, globalistą wink , ale straszy obcymi, jak może.

      Myślę, że w młodym pokoleniu coraz istotniejsze są taki sprawy, jak uznawanie
      dyplomów, itp. Myślę, że przystąpienie jest kwestią czasu.

      Co ma Szwajcaria z nienależenia?
      Wyższe ceny - do 30% na produkty przemysłowe, dużo na żywność.
      Boją się napływu siły roboczej, ale jak się przed tym uchronić, gdy i dzisiaj
      firmy po prostu inwestują gdzie indziej, więc nie napływają ludzie, ale
      odpływają miejsca pracy.

      A Unia zajęta rozszerzaniem nie ma dla Szwajcarii wiele czasu i daje jej
      czekać. Szwajcaria ma poza tym opinię "Rosinenpicker" (wyjadacza rodzynek),
      który chciałby tylko zawierać te traktaty, które go interesują. A EU zależy na
      tranzycie przez Alpy dla 40-tonowych ciężarówek i Szwajcaria będzie musiała
      się chyba ugiąć.

      Dalej: gdy się chce przewieźć jakąś maszynę, trzeba wypełnić wielostronicowy
      formularz i zgłosić sprawę na cle. Pamiętam, jak nasza maszyna poszła do
      Niemiec, a potem miała dostać się do Mediolanu - ponowne przejechanie przez
      Szwajcarię było za skomplikowane.

      Tak było i przedtem i do dziś panuje "Kantönligeist" (myślenie kantonikowe).
      150 lat temu były cła między kantonami i kupcy z południowych Niemiec jadąc do
      Lyonu omijali Szwajcarię wielkim łukiem.

      Po obecnym rozszerzeniu chyba jednak się zastanowią - taka Austria przystąpiła
      i żyje.
      • Gość: wikul Re: Z Szwajcarii IP: *.acn.waw.pl 16.12.02, 00:53
        Gość portalu: Jan napisał(a):

        > Gość portalu: wikul napisał(a):
        >
        > > Ciekawy jestem czy i kiedy jako Polska będziemy przyjmować inne państwa do
        >
        > > Unii ? Osobiscie jestem przekonany że stosunkowo szybko bedziemy przyjmowa
        > ć
        > > Norwegię i państwa bałkańskie (mniej wiecej za 5 - 10 lat) . Ale czy dołąc
        > zy
        > > do nich Szwajcaria ?
        >
        > O tej porze krótko.
        >
        > Szwajcarzy prawie pobili rekord świata stając się przedostatnim (przed
        > Watykanem) krajem świata nie należącym do ONZu. W tym roku wstąpili.
        >
        > Poza Europą też czują się coraz bardziej samotnie.
        >
        > To, że nie chcą, wynika z poczucia wyższości i zagrożenia - że inni mogą
        tylko
        > coś zepsuć, a nauczyć się czegoś od innych nie sposób. Jak napisał pewien
        > pisarz szwajcarski: "zagranica, to miejsce, gdzie zaszywa się pieniądze w
        > bieliznę". Wybierał się do Francji, a jego ciotka powiedziała
        > zatroskana: "Jedziesz za granicę..."
        >
        > Nie należy zapominać, że istnieją (przynajmniej) dwie Szwajcarie. Jedna to
        > część francuska i wielkie miasta niemieckojęzyczna, druga to wiejskie
        centrum,
        > pamiętające, że Tell powiedział, że nie będzie tu obcych namiestników i
        > przenoszące to na współczesność. A francuska jest otwarta na świat - taki
        > kanton Genewa ma dłuższą granicę z Francją, niż z resztą Szwajcarii!
        >
        > O granicy między częścią francuską i niemiecką mówi się "Röstigraben",
        > rów "Rösti", która to potrawa z ziemniaków jest ponoć nieznana u
        > francuskojęzycznych (nieprawda). W wielu referendach widać bardzo wyraźną
        > granicę cywilizacji/kultur. A żeby referendum przeszło, musi być za wnioskiem
        > większość głosujących i większość kantonów (by wielcy nie dyktowali małym).
        >
        > Przeciwko Europie są oczywiście chłopi i emeryci, manipuluje nimi zgrabnie
        > niejaki Christoph Blocher:
        > <a
        href="http://www.blocher.ch/en/index.html"target="_blank">www.blocher.ch/en/
        > index.html</a>
        > a przeciw: <a
        href="http://www.antisvp.antifa.net/"target="_blank">www.antisvp.
        > antifa.net/</a>
        >
        > Sam jest milionerem, globalistą wink , ale straszy obcymi, jak może.
        >
        > Myślę, że w młodym pokoleniu coraz istotniejsze są taki sprawy, jak uznawanie
        > dyplomów, itp. Myślę, że przystąpienie jest kwestią czasu.
        >
        > Co ma Szwajcaria z nienależenia?
        > Wyższe ceny - do 30% na produkty przemysłowe, dużo na żywność.
        > Boją się napływu siły roboczej, ale jak się przed tym uchronić, gdy i dzisiaj
        > firmy po prostu inwestują gdzie indziej, więc nie napływają ludzie, ale
        > odpływają miejsca pracy.
        >
        > A Unia zajęta rozszerzaniem nie ma dla Szwajcarii wiele czasu i daje jej
        > czekać. Szwajcaria ma poza tym opinię "Rosinenpicker" (wyjadacza rodzynek),
        > który chciałby tylko zawierać te traktaty, które go interesują. A EU zależy
        na
        > tranzycie przez Alpy dla 40-tonowych ciężarówek i Szwajcaria będzie musiała
        > się chyba ugiąć.
        >
        > Dalej: gdy się chce przewieźć jakąś maszynę, trzeba wypełnić wielostronicowy
        > formularz i zgłosić sprawę na cle. Pamiętam, jak nasza maszyna poszła do
        > Niemiec, a potem miała dostać się do Mediolanu - ponowne przejechanie przez
        > Szwajcarię było za skomplikowane.
        >
        > Tak było i przedtem i do dziś panuje "Kantönligeist" (myślenie kantonikowe).
        > 150 lat temu były cła między kantonami i kupcy z południowych Niemiec jadąc
        do
        > Lyonu omijali Szwajcarię wielkim łukiem.
        >
        > Po obecnym rozszerzeniu chyba jednak się zastanowią - taka Austria
        przystąpiła
        > i żyje.


        B.dziekuję za kompetentną wypowiedź . Dla takich postów warto zaglądać na to
        forum . O wielu sprawach nie wiedziałem ale że Szwajcaria się otwiera można
        było sie zorientować po przystapieniu do ONZ . Myślę więc że przystapienie
        Szwajcarii to tylko kwestia czasu .
        Pozdrawiam serdecznie .
        • Gość: Mario Re: Z Szwajcarii IP: *.chello.pl 17.12.02, 01:30
          No dokładnie. Ciekawy byłem jak to wygląda z punktu widzenia "bogatszego"
          kandydata. Czy właściwie unii zależy na takich kandydatach czy odwrotnie.
          Bogaty (upraszczając) kraj wpłaca więcej stosunkowo do unijnej kasy, ale ciężej
          tam zainwestować, "zaimponować" ze swoim know-how, rolnictwo u takiego bardziej
          konkurencyjne itd. A jeszcze nie daj Boże obywatele są lakal-patriotami i nie
          jara ich produkt niekrajowy. Nowe kraje członkowskie to co innego. Dopacają do
          kasy składke może per saldo nieco mniejszą ale jeszcze KUPUJĄ produky, zboże,
          myśl techniczną(know-how), jogurciki itd. Naukowcy wyjeżdżają a głuptasy
          zostają, bo nikt ich i tak nie chce w unii. Tak na prawdę to unia potrzebuje
          takich nowych kandydatów (Polska, Czechy itp) jak powietrza. A czasy coraz
          cięższe. To nie lata 80 czy 70, kiedy pomagało sie w dużym stopniu dla idei.
          Grecji, bo symbolliczna kolebka demokracji, europejskości..., Hiszpanii bo
          przeszli od Franco do demokracji... Ha! teraz BARDZIEJ niż kiedyś liczy sie
          biznes. Ok, biznes zawsze był ważny w unii i przy kolejnych rozszerzeniach, ale
          teraz to jest dla NICH (sorry, ale jeszcze) kwestia życia i śmierci. I dla
          pokolenia ich dzieci. Tak jak dla pokolenia naszych dzieci to be or not to be
          będzie przyjęcie np. Ukrainy, Białorusi, Rumunii itp. A potem dla nich nowych
          rynków - partnerów poszuka się w przyszłych demokracjach Iraku, Kazachstanu
          itp., tudzierz np. Chin...
      • Gość: # Jakie osobiste korzysci odniosles z Ukl.Stawarzysz IP: *.wroclaw.tpsa.pl 19.12.02, 08:13
        Chcialbym Was namowic
        do szczerej odpowiedzi na to pytanie.

        Co zauwazyles w swoim otoczeniu, pracy, srodowisku,
        miejscu zamieszkania, infrastrukturze, urzedach,w calym kraju
        pozytywnego, czego nie byloby bez przystapienia do Ukl. Stowarzysz.
        z Unia?

        Oczywiscie o przyszlych korzysciach tzn. legalna praca w Anglii,
        osobne przejscia graniczne, uznanie dyplomow, mozliwosz sprzedania swej ziemi
        itp. na razie sobie odpuscmy.

        Chodzi mi dokladniej o to, ze jesli sie przystosowujemy do lepszego i
        korzystniejszego od 1991 roku do juz prawie 2003 to powinnismy wszyscy odczuc
        wyrazna poprawe wynikla z lepszych przepisow, prawa itd ktorego wprowadzanie
        nas przeciez co nieco kosztuje.

        Potem jak zrozumiemy dobrze nasze przystosowanie
        pomyslmy dopiero o Szwajcarach i Norwegach a z Watykanem dajmy sobie spokoj
        - walute ma europejska a kardynalow na komisarzy i tak sie nie zamieni.
        • alfalfa Re: prze bardzo 19.12.02, 10:46
          Krótko - ostatnio jadąc do granicy widziałem dwa nowe wiadukty (z)realizowane
          przy wsparciu finansowym UE. Dodatkowo w ramach Phare dostarczyłem kikadziesiąt
          komputerów dla polskich uczelni (znaczy oni wykorzystali program, firma
          doatarczająca zarobiła ale było jedno "ale" - trza było produkty europejskie
          dostarczyć). Domyslam się, że pewnie to za mało (no i ten
          wymóg "europejskiści", toż to szantaż komisarzy, nie)?
          pzdr.
        • Gość: wikul Re: Jakie osobiste korzysci odniosles z Ukl.Stawa IP: *.acn.waw.pl 21.12.02, 00:29
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Chcialbym Was namowic
          > do szczerej odpowiedzi na to pytanie.
          >
          > Co zauwazyles w swoim otoczeniu, pracy, srodowisku,
          > miejscu zamieszkania, infrastrukturze, urzedach,w calym kraju
          > pozytywnego, czego nie byloby bez przystapienia do Ukl. Stowarzysz.
          > z Unia?
          >
          > Oczywiscie o przyszlych korzysciach tzn. legalna praca w Anglii,
          > osobne przejscia graniczne, uznanie dyplomow, mozliwosz sprzedania swej ziemi
          > itp. na razie sobie odpuscmy.
          >
          > Chodzi mi dokladniej o to, ze jesli sie przystosowujemy do lepszego i
          > korzystniejszego od 1991 roku do juz prawie 2003 to powinnismy wszyscy odczuc
          > wyrazna poprawe wynikla z lepszych przepisow, prawa itd ktorego wprowadzanie
          > nas przeciez co nieco kosztuje.
          >
          > Potem jak zrozumiemy dobrze nasze przystosowanie
          > pomyslmy dopiero o Szwajcarach i Norwegach a z Watykanem dajmy sobie spokoj
          > - walute ma europejska a kardynalow na komisarzy i tak sie nie zamieni.


          Myślę że więcej na ten temat mogliby powiedzieć mieszkańcy małych miejscowości
          gdzie wybudowano oczyszczalnie scieków .itp. inwestycje . Mnie przychodzi do
          głowy poprawa jakości wyrobów spożywczych np.mleczarskich .
        • gandalph Re: Jakie osobiste korzysci odniosles z Ukl.Stawa 29.12.02, 13:19
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Chcialbym Was namowic
          > do szczerej odpowiedzi na to pytanie.
          >
          > Co zauwazyles w swoim otoczeniu, pracy, srodowisku,
          > miejscu zamieszkania, infrastrukturze, urzedach,w calym kraju
          > pozytywnego, czego nie byloby bez przystapienia do Ukl. Stowarzysz.
          > z Unia?
          >
          > Oczywiscie o przyszlych korzysciach tzn. legalna praca w Anglii,
          > osobne przejscia graniczne, uznanie dyplomow, mozliwosz sprzedania swej ziemi
          > itp. na razie sobie odpuscmy.
          >
          > Chodzi mi dokladniej o to, ze jesli sie przystosowujemy do lepszego i
          > korzystniejszego od 1991 roku do juz prawie 2003 to powinnismy wszyscy odczuc
          > wyrazna poprawe wynikla z lepszych przepisow, prawa itd ktorego wprowadzanie
          > nas przeciez co nieco kosztuje.
          >
          > Potem jak zrozumiemy dobrze nasze przystosowanie
          > pomyslmy dopiero o Szwajcarach i Norwegach a z Watykanem dajmy sobie spokoj
          > - walute ma europejska a kardynalow na komisarzy i tak sie nie zamieni.
          Zmian może tak bardzo się nie czuje, ale też 1. faza bycia krajem
          stowarzyszonym wiązała się głównie z ponoszeniem kosztów dostosowywania się do
          wymogów Unii, efekty przyjda później (albo nie przyjdą wcale, jeśli większość w
          referendum powie NIE), 2. trudno jest stwierdzić co by było, gdyby było, tzn.
          jakie byłyby skutki nie zawarcia układu o stowarzyszeniu z UE. A tylko takie
          porównanie miałoby ewentualnie sens.
          A Szwajcarzy i Norwegowie to nie nasz problem, nie ma sensu tego wałkować,
          przynajmniej teraz.
      • Gość: Michał Science-fiction IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 21.12.02, 13:31
        Norwegia ma ropę i ma w d..e Unię.
        Szwajcaria ma bezrobocie 2%, dodatni bilans handlowy, umowę o wolnym handlu z
        Unią, otwarty od 2003 roku rynek pracy dla unijnych robotników.
        Szwajcarzy sami dotują swoje rolnictwo w większym stopniu niż czyni to Unia.
        A do tego KŁAMSTWEM jest to, ze francuskojęzyczni Szwajcarzy są za Unią. Są w
        większosci przeciwko.
        A na granicy kontrola aut z Unii jest symboliczna.
        Ani razu, kiedy jechałem ze znajomym Niemcem nas nie zatrzymano !
        A TIRY nie wpuszcza Szwajcarzy w większej ilości w Alpy, bo rozpieprzą im
        tunele !
        • Gość: wikul Re: Science-fiction IP: *.acn.waw.pl 22.12.02, 02:09
          Gość portalu: Michał napisał(a):

          > Norwegia ma ropę i ma w d..e Unię.
          > Szwajcaria ma bezrobocie 2%, dodatni bilans handlowy, umowę o wolnym handlu z
          > Unią, otwarty od 2003 roku rynek pracy dla unijnych robotników.
          > Szwajcarzy sami dotują swoje rolnictwo w większym stopniu niż czyni to Unia.
          > A do tego KŁAMSTWEM jest to, ze francuskojęzyczni Szwajcarzy są za Unią. Są w
          > większosci przeciwko.
          > A na granicy kontrola aut z Unii jest symboliczna.
          > Ani razu, kiedy jechałem ze znajomym Niemcem nas nie zatrzymano !
          > A TIRY nie wpuszcza Szwajcarzy w większej ilości w Alpy, bo rozpieprzą im
          > tunele !


          Czytałeś post Jana ze Szwajcarii czy tyko polegasz na sobie ? Myślisz ze Jan
          kłamie ?
          • Gość: snajper Re: Science-fiction IP: *.acn.waw.pl 22.12.02, 02:27
            Gość portalu: wikul napisał(a):

            > Gość portalu: Michał napisał(a):
            >
            > > Norwegia ma ropę i ma w d..e Unię.
            > > Szwajcaria ma bezrobocie 2%, dodatni bilans handlowy, umowę o wolnym handlu
            > > z Unią, otwarty od 2003 roku rynek pracy dla unijnych robotników.
            > > Szwajcarzy sami dotują swoje rolnictwo w większym stopniu niż czyni to Unia.
            > > A do tego KŁAMSTWEM jest to, ze francuskojęzyczni Szwajcarzy są za Unią. Są
            > > w większosci przeciwko.
            > > A na granicy kontrola aut z Unii jest symboliczna.
            > > Ani razu, kiedy jechałem ze znajomym Niemcem nas nie zatrzymano !
            > > A TIRY nie wpuszcza Szwajcarzy w większej ilości w Alpy, bo rozpieprzą im
            > > tunele !
            >
            >
            > Czytałeś post Jana ze Szwajcarii czy tyko polegasz na sobie ? Myślisz ze Jan
            > kłamie ?

            Michał wie lepiej. To tak jak Helga, która pisała, że o Belgii wie więcej od
            Ani, tej z Belgii. Jak ich teoryjki z faktami się nie zgadzają - tym gorzej dla
            faktów. To dość popularne podejście do rzeczywistości.

            Snajper.
            • Gość: AndrzejG Czy Bielsko leży w Szwajcarii? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.12.02, 02:32
              Gość portalu: snajper napisał(a):

              > Michał wie lepiej. To tak jak Helga, która pisała, że o Belgii wie więcej od
              > Ani, tej z Belgii. Jak ich teoryjki z faktami się nie zgadzają - tym gorzej
              dla faktów. To dość popularne podejście do rzeczywistości.
              >
              > Snajper.

              Miałem się o to zapytać Michała.
              Michale , czy przeciwstawne zdanie do Jana podajesz na podstawie
              wojazy turystycznych , czy jako mieszkaniec Szwajcarii?

              A.

              • Gość: Michał Atak marzycieli na Michała IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.02, 15:18
                Janowi napisałemn na forum Unia Europejska i przyznał się do kłamstw.
                Przyznał, że większosć francuskojęzycznych Szwajcarów jest na NIE.
                W całej Szwajcarii za Unią jest 22% !!!
                Żeby policzyć, ilu jest przeciwko wystarczy od 100 odjąć 22 ( jeżeli to dla Was
                za trudne, to podaje, że 78 ).
                Ja podałem fakty, a Jan jest sfrustrowanym pobytowcem, którego Szwajcarzy
                traktują z buta jak innych pobytowców, a nie obywateli.
                Dlatego marzy o UE, żeby dorównać Szwajcarom.
                Znam bardzo dobrze relacje Szwajcaria-Niemcy i fakty są takie :
                NIEMCY CHCĄ PRACOWAĆ W SZWAJCARII Z UWAGI NA WYŻSZE ZAROBKI, A NIE ODWROTNIE.
                Marzycie Panowie !

                PS : Bielsko w Szwajcarii nie jest, a szkoda.
                A co do granicy niemiecko-szwajcarskiej , to ostatnio przeszliśmy z żoną kupić
                czekoladę w Szwajcarii ( z Waldshut nad Renem do Koblenz ) i nikt nawet nas nie
                zapytał o paszport.
                Czekolada i benzyna jest tam znacznie tańsza niż w Niemczech.
                    • Gość: Andrzej Re: A nie zgadzasz sie z wikulem ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.12.02, 15:39
                      Gość portalu: Michał napisał(a):

                      > Wikul twierdzi, że Szwajcaria będzie wkrótce w Unii, co jak udowodniłem jest
                      > science-fiction.

                      Nic nie udowodniłes.To są tylko domniemania.
                      Będzie , nie będzie - ich problem,stać ich na to.
                      Mnie interesuje co innego ,
                      bo sumie mam gdzieś problem przynalezności Szwajcarii do Unii.
                      Napisałes bardzo trafnie ,że NIemcy szukają pracy w Szwajcarii.
                      Dlaczego?Bo Szwajcaria jest bogata.Co z tego wychodzi?
                      Niemcy to też ludzie i szukają lepszej pracy, tak jak Polacy.
                      Dlaczego odbierać Polakom taką szansę?Zlikwidujmy granice.
                      Jestesmy za biedni aby stawiac się jak Szwajcaria.

                      Andrzej
                    • Gość: wikul Re: A nie zgadzasz sie z wikulem ? IP: *.acn.waw.pl 23.12.02, 01:33
                      Gość portalu: Michał napisał(a):

                      > Wikul twierdzi, że Szwajcaria będzie wkrótce w Unii, co jak udowodniłem jest
                      > science-fiction.


                      Nie przesadzaj . Przeczytaj jeszcze raz mój pierwszy post . Jeżeli do
                      wszystkich informacji podchodzisz tak rzetelnie to nic dziwnego że Szwajcarię
                      widzisz po swojemu .

                      przyjmiemy Norwegię i Szwajcarię do Unii ?
                      Autor: Gość: wikul IP: *.acn.waw.pl
                      Data: 15-12-2002 23:14 + odpowiedz na list

                      Ciekawy jestem czy i kiedy jako Polska będziemy przyjmować inne państwa do
                      Unii ? Osobiscie jestem przekonany że stosunkowo szybko bedziemy przyjmować
                      Norwegię i państwa bałkańskie (mniej wiecej za 5 - 10 lat) . Ale czy dołączy
                      do nich Szwajcaria ?






                • Gość: snajper Re: Atak marzycieli na Michała IP: *.acn.waw.pl 22.12.02, 16:01
                  Gość portalu: Michał napisał(a):

                  > Janowi napisałemn na forum Unia Europejska i przyznał się do kłamstw.
                  > Przyznał, że większosć francuskojęzycznych Szwajcarów jest na NIE.
                  > W całej Szwajcarii za Unią jest 22% !!!
                  > Żeby policzyć,ilu jest przeciwko wystarczy od 100 odjąć 22 ( jeżeli to dla Was
                  > za trudne, to podaje, że 78 ).

                  To okazało się rzeczywiście dla Ciebie za trudne. Oprócz tych za i tych przeciw
                  są jeszcze niezdecydowani. Jeśli jest ich 78%, to tych przeciw UE wogóle nie
                  ma. Paniał ?

                  > Ja podałem fakty, a Jan jest sfrustrowanym pobytowcem, którego Szwajcarzy
                  > traktują z buta jak innych pobytowców, a nie obywateli.
                  > Dlatego marzy o UE, żeby dorównać Szwajcarom.
                  > Znam bardzo dobrze relacje Szwajcaria-Niemcy i fakty są takie :
                  > NIEMCY CHCĄ PRACOWAĆ W SZWAJCARII Z UWAGI NA WYŻSZE ZAROBKI, A NIE ODWROTNIE.
                  > Marzycie Panowie !
                  >
                  > PS : Bielsko w Szwajcarii nie jest, a szkoda.
                  > A co do granicy niemiecko-szwajcarskiej , to ostatnio przeszliśmy z żoną kupić
                  > czekoladę w Szwajcarii ( z Waldshut nad Renem do Koblenz ) i nikt nawet nas
                  > nie zapytał o paszport.
                  > Czekolada i benzyna jest tam znacznie tańsza niż w Niemczech.

                  Snajper.
                • Gość: Jan Michale-DDRsie - o Szwajcarii_____________ IP: *.hispeed.ch 22.12.02, 18:03
                  Gość portalu: Michał napisał(a):

                  > Janowi napisałemn na forum Unia Europejska i przyznał się do kłamstw.
                  Nie przyznałem się, patrz niżej.

                  > Przyznał, że większosć francuskojęzycznych Szwajcarów jest na NIE.
                  > W całej Szwajcarii za Unią jest 22% !!!
                  > Żeby policzyć, ilu jest przeciwko wystarczy od 100 odjąć 22 ( jeżeli
                  > to dla Was za trudne, to podaje, że 78 ).

                  W poscie:
                  www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=522&w=4012762&a=4042785
                  napisałem, że w 2001 większością 77.7% została odrzucona inicjatywa "Ja zu
                  Europa", która zobowiązałoby władze do natychmiastowego prowadzenia negocjacji
                  w celu wstąpienia do EU.
                  Ale w 1997 odrzucono większością 73,9% inicjatywę, która zabraniałaby władzom
                  podjęcie takich rokowań - więc z obu stron raczej chodzi o odrzucenie ekstremów.

                  Stwierdzenie "W całej Szwajcarii za Unią jest 22%" jest więc fałszywe.

                  Co do kantonów francuskojęzycznych:
                  Nawet w tej ostatniej, ekstremalnej i odrzuconej inicjatywie wyniki były:
                  Vaud 39,4%
                  Neuchatel 48,8%
                  Genewa 41,1%
                  Jura 44,2%
                  To chyba jest różnica?

                  A teraz po (planowanym) rozszerzeniu EU i modyfikacjach EOG muszą się dobrze
                  zastanowić, co dalej:
                  "Das Tabu des EU-Beitritts muss aufgebrochen werden"
                  www.nzz.ch/dossiers/2002/bilaterale-II/2002.12.01-me-article8JLPB.html
                  > Ja podałem fakty
                  Faktów to i ja podałem sporo.

                  > a Jan jest sfrustrowanym pobytowcem
                  Hm... nie fakt, a opinia. Mam osiedlenie (+- green card), w faktycznie
                  paszport polski (EU) będzie lepszy. Niejeden Szwajcar wyrabia sobie paszport
                  EU, jeżeli ma żonę Włoszkę. Może wtedy przechodzić na lotniskach przez lepsze
                  bramki.

                  > NIEMCY CHCĄ PRACOWAĆ W SZWAJCARII Z UWAGI NA WYŻSZE ZAROBKI, A NIE ODWROTNIE.
                  A Szwajcarzy chcą kupować w Niemczech, bo w Szwajcarii ceny artykułów
                  przemysłowych są o 30% wyższe:
                  "Preisabsprachen auf Kosten der Kunden"
                  www.konsuminfo.ch/getarticles.asp?article_id=8536&ref=5
                  Cytat: "Preisdiktate der Hersteller und Importeure halten die Preise in der
                  Schweiz künstlich hoch. Der Schweiz-Zuschlag wird auf 30 Prozent geschätzt."

                  > A co do granicy niemiecko-szwajcarskiej , to ostatnio przeszliśmy z żoną
                  kupić
                  > czekoladę w Szwajcarii ( z Waldshut nad Renem do Koblenz ) i nikt nawet nas
                  nie
                  > zapytał o paszport.
                  A widzieliście te szwajcarskie samochody pod sklepami w Niemczech?
                  > Czekolada i benzyna jest tam znacznie tańsza niż w Niemczech.
                  Benzyna jest faktycznie tańsza.

                  Ale a propos Waldshut: chyba tam nie mieszkasz?

                  W innym wątku napisałeś:
                  > Co do pańskich informacji o upadku Szwajcarii, to w świetle powyższych pana
                  > manipulacji, nie można mieć do nich zaufania.
                  Nie cytuję jakichś gadzinówek, tylko (głównie) Neue Zürcher Zeitung.

                  Szwajcaria nie upada, ale nie jest to już TA Szwajcaria.
                  Patrz bankructwo Swissairu - ja sam nie myślałem, że to tego może dojść.
                  Pasażerowie przyjechali na lotnisko, byli zwodzeni przez parę godzin, wreszcie
                  poinformowano ich, że nie polecą, a bilety są stracone. Ten „grounding” mógł
                  zdarzyć się w Azerbejdżanie, w Burundi, ale nie tutaj! Potem piloci Swissairu
                  zabierali w walizeczce gotówkę na benzynę dla Jumbo-Jetów, bo nikt nie chciał
                  im jej dać na kredyt. Było to niezmiernie poniżające, a również wszystkich
                  podłamało, bo pokazało, że nie ma rzeczy, które się po prostu zdarzyć nie mogą.

                  Bank Credit Suisse - straty ponad 2 miliardy CHF:
                  Credit Suisse baut 300 Arbeitsplätze ab (redukuje 300 miejsc pracy)
                  www.wiwo.de/wiwowwwangebot/fn/ww/SH/0/sfn/buildww/cn/cn_artikel/id/62638!194743/layout/58327/

                  Cytat:
                  "Im dritten Quartal 2002 kam CSFB auf einen Verlust von 679 Millionen Franken.
                  Im ganzen Konzern lag das Minus wegen der Verluste der Winterthur bei 2,1
                  Milliarden Franken."

                  No dobrze, tyle na dzisiaj.
                  • Gość: Michał O Szwajcarii c.d. IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.02, 19:17
                    No to teraz inaczej, ale zezłościłem się wcześniej na
                    ten fragment : "A żeby referendum przeszło, musi być za wnioskiem
                    większość głosujących i większość kantonów (by wielcy nie dyktowali małym).
                    Przeciwko Europie są oczywiście chłopi i emeryci"
                    i dobitne sugerowanie, że np. ci z Genewy są na TAK.

                    To,że Pan szuka samych minusów w Szwajcarii, nie zmienia faktu,
                    że plusów jest więcej i większosć Szwajcarów UE nie chce.
                    A zakupy przy wyższych cenach w Szwajcarii robi się w Niemczech ( tak czynią
                    znajomi z Zürichu ).
                    To jasne, że widziałem te szwajcarskie samochody w Niemczech, ale powtarzam :
                    to Niemcy zazdroszczą Szwajcarom, a nie odwrotnie.
                    A zresztą wystarczy porównać Bazyleę z Freiburgiem.
                    Podobna liczba mieszkańców, a jaka różnica w ilości bogatych sklepów.
                    To widać gołym okiem.
                    • Gość: Jan Re: O Szwajcarii c.d. IP: *.hispeed.ch 22.12.02, 21:29
                      Ty poważnie z tym Panem? Uprzejmość tak, ale czy to nie przesada? Pozwolę sobie
                      pozostać na Ty perzez duże T. OK?

                      Gość portalu: Michał napisał(a):

                      > No to teraz inaczej, ale zezłościłem się wcześniej na
                      > ten fragment : "A żeby referendum przeszło, musi być za wnioskiem
                      > większość głosujących i większość kantonów (by wielcy nie dyktowali małym).
                      > Przeciwko Europie są oczywiście chłopi i emeryci"
                      > i dobitne sugerowanie, że np. ci z Genewy są na TAK.
                      Są jednak bardzo wyraźne różnice w nastawieniu. Chłop z Appenzell, a bankier z
                      Genewy się różnią jak... chłop z Ciechanowca i bankier z Warszawy. Inny punkt
                      siedzenia, inny punkt widzenia.
                      Czy są na tak? Po dziesięcioleciach sporów weszli do ONZ i przeszło gładko.
                      Teraz muszą się EU przyjrzeć na nowo. Bo układ sił w Europie bardzo się zmieni.
                      Już teraz Unia jest dość twarda np. w negocjacjach o tajemnicy bankowej. I
                      dlatego może zwycięży pragmatyczne "if you can't beat them, join them", co jest
                      i moim głównym argumentem dla Polski.

                      Oczywiście się boją. Niektórzy boją się ogólnie obcych, boją się zmian, ale
                      zmian było i tak dużo. To że rynek informatyczny się załamał, to co innego - to
                      było i tak nowe, poza tym była to rozdęta bańka. Ale że praca w banku nie
                      będzie bezpieczna? Że zabezpieczenie emerytur będzie niepewne? Że będą
                      przekręty finansowe w wielkich, poważnych firmach? Że padnie Swissair? To jest
                      nowe.

                      Myślę, że sytuacja jest teraz w ruchu i trudno to ocenić. Europie nie idzie tak
                      źle. Chciałem znaleźć ten artykuł w NZZ, który mi wczoraj mignął, ale nie
                      zapamiętałem adresu, że w ostatnim dziesięcioleciu wzrost Szwajcarii był
                      niższy, niż w EU. Wprowadzenie Euro też przeszło bez zakłóceń. Plus odchodzi
                      pokolenie, które się bało wszystkiego, co obce i może jeszcze miało stracha od
                      wojny.
                      Rozumiem, że znasz niemiecki, poklikaj sobie po NZZ, albo innych pismach -
                      znajdziesz w Yahoo.

                      Ważne jest, że ekonomicznie oni się boją z przeciwnych powdów, niż Polacy. Oni
                      się boją tanich produktów i taniej siły roboczej, my powinniśmy się cieszyć, że
                      potrafimy (?) taniej produkować. Wiele znanych mi firm software'owych ma biura
                      w Czechach, na Słowacji, Ukrainie.
                      Ich strach, to powinna być nasza szansa.
                      Bo fajnie jest mieć wysokie zarobki, ale powoduje to odpływ miejsc pracy. Taka
                      firma Hanro (luksusowa bielizna) ma tu biura, ale produkcję w Portugalii. Tu
                      się nie bardzo opłaca cokolwiek produkować. To odczuwa też silnie przemysł
                      maszynowy. Jedyna szansa, to taka jakość i serwis, że i tak kupią. A często
                      kupią, bo myślą, że szwajcarskie, to doskonałe. Jak przyjechałem ca. 20 lat
                      temu, to podziw mój budziły lokomotywy manewrowe, jakie widziałem w starych
                      książkach u ojca - przedwojenne, konserwowane przez 50 lat, nie gniotsa, nie
                      łamiotsa. Ale w ramach optymalizacji, outsourcingu i innych pomysłów to
                      odpływa. Przemysł mleczarski (jogurty Toni, obecnie Swiss Dairy Food) może się
                      wybroni przed bankructwem - pewnie tak, za tym jest dobry produkt, ale finanse
                      na łopatkach. Swiss (dawny Swissair) jeszcze nie wyszedł na swoje. I były
                      Crossair też miał więcej wypadków niż LOT, walcząc o ceny zatrudniał
                      mołdawskich pilotów nieznających dobrze angielskiego. A szwajcarski krzyż miał.

                      See you in the Union smile

                      A propos Union - nie zapominajmy, że USA to federacja 50 krajów, ma rząd
                      federalny, wspólną politykę międzynarodową, jedną walutę, jeden język urzędowy
                      i działa!
                      • Gość: Michał Re: O Szwajcarii c.d. IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.02, 21:57
                        Zapominasz o bardzo ważnej sprawie, czyli ścisłym powiązaniu gospodarki
                        Szwajcarii z Unią.
                        Skoro Niemcy mają kryzys, to Szwajcaria też ma kłopoty.
                        Swissair to efekt 11 września.
                        Chłopi z Appenzell to straszne przygłupy.
                        Trzeba też pamiętać, że te wszystkie szwajcarskie firmy inwestujące za granicą
                        przynosza niezły zysk samej Szwajcarii.
                        W sumie to nie jest tak źle z tym krajem, a wniosek jest prosty dla tych
                        ludków : skoro Unia przeżywa sama problemy, to po cholerę stać się płatnikiem
                        netto i wykończyć swoje rolnictwo !
                        Szwajcarzy dadzą sobie radę sami, bo oni wcale nie zamykaja się przed Unią,
                        tylko wybierają z niej rodzynki, zostawiając kiełki takiej np. Polsce.

                        PS : musisz koniecznie obejrzeć sobie w polskiej telewizji programy o Unii.
                        To czysty Orwell.
                        W skrócie jest to np. tak : kamera pokazuje rynek miasteczka w Hiszpanii,
                        lektor mówi, że miejscowa ludność chce podzielić się doświadczeniami z
                        Polakami. Na rynku siedzi 4 Hiszpanów. Jeden z nich coś gestykuluje ( nie
                        słychać jego głosu ).
                        Lektor mówi, że ten Pan był robotnikiem rolnym , a teraz ma własną firmę i
                        dzięki Unii bardzo dobrze żyje. Lektor dodaje, że jak Polska wejdzie do Unii,
                        to wszystkim będzie bardoz dobrze się żyło.
                        Koniec filmu !
                        • Gość: Jan Re: O Szwajcarii c.d. IP: *.hispeed.ch 22.12.02, 23:15
                          Gość portalu: Michał napisał(a):

                          > Zapominasz o bardzo ważnej sprawie, czyli ścisłym powiązaniu gospodarki
                          > Szwajcarii z Unią.
                          > Skoro Niemcy mają kryzys, to Szwajcaria też ma kłopoty.
                          Oczywiście, przecież tak samo wpływa na resztę świata stan gospdarki USA.
                          Dlatego samo zamknięcie oczu nie wystarczy i udawanie, że jak nie będziemy
                          należeć, to unikniemy wpływów.

                          > Swissair to efekt 11 września.
                          To go dobiło, ale kupili na hura parę linii czarterowych, mieli za dużo
                          samolotów itp. Piloci zarabiali dużo (i źle), ale coś umieli (i dobrze).
                          Za to Crossair stał lepiej finansowo (i dobrze), ale oszczędzał tam. gdzie nie
                          powinien (i źle). Problemy były wcześniej i Mario Corti miał to wyciągnąć. Ale
                          11.9. przyspieszył sprawę i Corti odszedł kasując 5-letnie zarobki gotówką z
                          góry. To nawiasem mówiąc też zrobiło wrażenie.

                          > Chłopi z Appenzell to straszne przygłupy.
                          Mają poglądy różne od moich wink

                          > Trzeba też pamiętać, że te wszystkie szwajcarskie firmy inwestujące za
                          granicą
                          > przynosza niezły zysk samej Szwajcarii.
                          Ale tylko niektórym. Taki robotnik dużo z tego nie ma - tyle, że ogólnie
                          pieniądze wpływają do kraju. Popatrz, jak ABB wyprzedaje zakłady jeden po
                          drugim. Pracowałem dla ABB w Oerlikon, gdzie projektowali i produkowali
                          lokomotywy, dziś to jest kanadyjski Bombardier, nie wiem dokładnie, co zostało
                          z produkcji.

                          > W sumie to nie jest tak źle z tym krajem...
                          Pewne liczby, to marzenie, np. bezrobocie 3% z hakiem, tyle że 2 razy większe
                          niż rok temu.
                          Z tym że ile ich bogactwa pochodzi z pieniędzy Mobutu&Co., a przedtem (skrót
                          myślowy) z żydowskich złotych zębów, Bóg jeden raczy wiedzieć. W tej
                          konkurencji nie mamy szans.
                          I jeszcze - jest tu ekstremalnie wysoka stopa samobójstw, a szpitale
                          psychiatryczne są przepełnione. Może to dlatego, że mało gadają i na
                          pytanie "Wie geht's" uśmiechają się i mówią "danke, gut", a jak jest naprawdę,
                          zostawiają dla siebie.

                          > PS : musisz koniecznie obejrzeć sobie w polskiej telewizji programy o Unii.
                          > To czysty Orwell....
                          > Lektor mówi, że ten Pan był robotnikiem rolnym , a teraz ma własną firmę i
                          > dzięki Unii bardzo dobrze żyje. Lektor dodaje, że jak Polska wejdzie do Unii,
                          > to wszystkim będzie bardoz dobrze się żyło.

                          To jest ewidentny kit, szkoda że tak gadają. Chociaż straszyć zapaścią w
                          przeciwnym przypadku jest deprymujące.
                          Ja bym to sformułował tak: wejście do Unii zwiększy konkurencję, zmusi do
                          gonienia producentów, obniży ceny konsumentom i da szanse - a to ostatnie
                          najważniejsze. A oczekiwania, że można będzie siedzieć z założonymi rękami, a
                          Unia da (z wielkiej miłości, za Chopina i Kopernika), to faktycznie bzdura,
                          wręcz szkodliwa.

                          A z własną firmą - ten się dopiero musi nagonić, by wyjść na swoje.
                          • gandalph Re: O Szwajcarii c.d. 29.12.02, 13:36
                            Gość portalu: Jan napisał(a):

                            > Gość portalu: Michał napisał(a):
                            >
                            > > Zapominasz o bardzo ważnej sprawie, czyli ścisłym powiązaniu gospodarki
                            > > Szwajcarii z Unią.
                            > > Skoro Niemcy mają kryzys, to Szwajcaria też ma kłopoty.
                            > Oczywiście, przecież tak samo wpływa na resztę świata stan gospdarki USA.
                            > Dlatego samo zamknięcie oczu nie wystarczy i udawanie, że jak nie będziemy
                            > należeć, to unikniemy wpływów.
                            >
                            > > Swissair to efekt 11 września.
                            > To go dobiło, ale kupili na hura parę linii czarterowych, mieli za dużo
                            > samolotów itp. Piloci zarabiali dużo (i źle), ale coś umieli (i dobrze).
                            > Za to Crossair stał lepiej finansowo (i dobrze), ale oszczędzał tam. gdzie
                            nie
                            > powinien (i źle). Problemy były wcześniej i Mario Corti miał to wyciągnąć.
                            Ale
                            > 11.9. przyspieszył sprawę i Corti odszedł kasując 5-letnie zarobki gotówką z
                            > góry. To nawiasem mówiąc też zrobiło wrażenie.
                            >
                            > > Chłopi z Appenzell to straszne przygłupy.
                            > Mają poglądy różne od moich wink
                            >
                            > > Trzeba też pamiętać, że te wszystkie szwajcarskie firmy inwestujące za
                            > granicą
                            > > przynosza niezły zysk samej Szwajcarii.
                            > Ale tylko niektórym. Taki robotnik dużo z tego nie ma - tyle, że ogólnie
                            > pieniądze wpływają do kraju. Popatrz, jak ABB wyprzedaje zakłady jeden po
                            > drugim. Pracowałem dla ABB w Oerlikon, gdzie projektowali i produkowali
                            > lokomotywy, dziś to jest kanadyjski Bombardier, nie wiem dokładnie, co
                            zostało
                            > z produkcji.
                            >
                            > > W sumie to nie jest tak źle z tym krajem...
                            > Pewne liczby, to marzenie, np. bezrobocie 3% z hakiem, tyle że 2 razy większe
                            > niż rok temu.
                            > Z tym że ile ich bogactwa pochodzi z pieniędzy Mobutu&Co., a przedtem (skrót
                            > myślowy) z żydowskich złotych zębów, Bóg jeden raczy wiedzieć. W tej
                            > konkurencji nie mamy szans.
                            > I jeszcze - jest tu ekstremalnie wysoka stopa samobójstw, a szpitale
                            > psychiatryczne są przepełnione. Może to dlatego, że mało gadają i na
                            > pytanie "Wie geht's" uśmiechają się i mówią "danke, gut", a jak jest
                            naprawdę,
                            > zostawiają dla siebie.
                            >
                            > > PS : musisz koniecznie obejrzeć sobie w polskiej telewizji programy o Unii
                            > .
                            > > To czysty Orwell....
                            > > Lektor mówi, że ten Pan był robotnikiem rolnym , a teraz ma własną firmę i
                            >
                            > > dzięki Unii bardzo dobrze żyje. Lektor dodaje, że jak Polska wejdzie do Un
                            > ii,
                            > > to wszystkim będzie bardoz dobrze się żyło.
                            >
                            > To jest ewidentny kit, szkoda że tak gadają. Chociaż straszyć zapaścią w
                            > przeciwnym przypadku jest deprymujące.
                            > Ja bym to sformułował tak: wejście do Unii zwiększy konkurencję, zmusi do
                            > gonienia producentów, obniży ceny konsumentom i da szanse - a to ostatnie
                            > najważniejsze. A oczekiwania, że można będzie siedzieć z założonymi rękami, a
                            > Unia da (z wielkiej miłości, za Chopina i Kopernika), to faktycznie bzdura,
                            > wręcz szkodliwa.
                            >
                            > A z własną firmą - ten się dopiero musi nagonić, by wyjść na swoje.
                            No i dodajmy jeszcze, że Unia wymusi na nas pewne zmiany, jak choćby ~3% udział
                            edukacji w GBP, a nie 0.33% jak obecnie, że o demonopolizacji i paru innych
                            drobiazgach jak prawa konsumenta nie wspomne.
                        • gandalph Re: O Szwajcarii c.d. 29.12.02, 13:33
                          Gość portalu: Michał napisał(a):

                          > Zapominasz o bardzo ważnej sprawie, czyli ścisłym powiązaniu gospodarki
                          > Szwajcarii z Unią.
                          > Skoro Niemcy mają kryzys, to Szwajcaria też ma kłopoty.
                          > Swissair to efekt 11 września.
                          > Chłopi z Appenzell to straszne przygłupy.
                          > Trzeba też pamiętać, że te wszystkie szwajcarskie firmy inwestujące za
                          granicą
                          > przynosza niezły zysk samej Szwajcarii.
                          > W sumie to nie jest tak źle z tym krajem, a wniosek jest prosty dla tych
                          > ludków : skoro Unia przeżywa sama problemy, to po cholerę stać się płatnikiem
                          > netto i wykończyć swoje rolnictwo !
                          > Szwajcarzy dadzą sobie radę sami, bo oni wcale nie zamykaja się przed Unią,
                          > tylko wybierają z niej rodzynki, zostawiając kiełki takiej np. Polsce.
                          >
                          > PS : musisz koniecznie obejrzeć sobie w polskiej telewizji programy o Unii.
                          > To czysty Orwell.
                          > W skrócie jest to np. tak : kamera pokazuje rynek miasteczka w Hiszpanii,
                          > lektor mówi, że miejscowa ludność chce podzielić się doświadczeniami z
                          > Polakami. Na rynku siedzi 4 Hiszpanów. Jeden z nich coś gestykuluje ( nie
                          > słychać jego głosu ).
                          > Lektor mówi, że ten Pan był robotnikiem rolnym , a teraz ma własną firmę i
                          > dzięki Unii bardzo dobrze żyje. Lektor dodaje, że jak Polska wejdzie do Unii,
                          > to wszystkim będzie bardoz dobrze się żyło.
                          > Koniec filmu !
                          Jeśli idzie o ścisłość, to Swissair zbankrutował wcale nie z powodu 11
                          września, już przedtem był na krawędzi... W poprzednich latach po prostu
                          przeinwestował i się przeliczył.
                          Nie sądzę, by groziło nam bycie płatnikiem netto, chyba że nie będziemy w
                          stanie wchłonąć środków napływających z UE, ale to nasz problem, nie Unii.
                          Co do Szwajcarii, istotnie jest tak, że Niemcy im zazdroszczą, przede wszystkim
                          zarobków, ale też trzeba pamiętać, że w sumie wychodzi na to samo, bo i koszty
                          utrzymania w Szwajcarii są odpowiednio wyższe. 3000SFr (czyli ok. 4500 d.
                          DM).miesięcznie to pensja może nie głodowa, ale bardzo bardzo cieniutka,
                          zwłaszcza jeśli ktoś ma na utrzymaniu rodzinę (jest to mniej więcej pensja
                          sekretarki, oczywiście takiej, która zna 3-4 języki + biegła obsługa kompa itd.
                          itd.). Szwajcarzy zresztą chętnie zatrudniają Niemców /Niemki, zwłaszcza na
                          terenach przygranicznych (tzw. Grenzgänger), np. w rejonie Schaffhausen. Ale
                          też tam zarobki nie należą do szczególnie wysokich.
    • Gość: Blong Norwegia za UE ? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 22.12.02, 02:20
      www.norwaypost.no/content.asp?cluster_id=21428&folder_id=1
      tym co sie nie chce wchodzic smile

      13. Desember 2002
      Poll confirms majority in favour of EU membership
      For the second month running, Aftenposten's poll shows a majority of 58 per
      cent in favour of Norwegian EU membership, with 42 per cent against.
      It also confirms the latest EU poll by MMI, published Thursday, in which 49 per
      cent were in favour, and 36 per cent opposed.
      The December poll also confirms that many of those who voted "no" in the 1994
      plebiscite, would now have voted "yes". Every 5th of those who opposed
      membership then, would have voted in favour this time around.
      (NRK)

      a kiedy ?
      www.norwaypost.no/content.asp?cluster_id=21427&folder_id=1
      Bondevik: New EU plebiscite before 2010
      Prime Minister Kjell Magne Bondevik believes there will be a new plebiscite on
      Norwegian EU membership between 2005 and 2010.
      Bondevik also believes that the question will be one of the central issues
      during the campaign prior to the 2005 parliamentary elections.
      -Within two to three years there may be reasons for re-evaluating the question
      of Norwegian EU memberhip once again, he says.
      -Around 2005 we will have a clearer picture of the consequences of Thursday's
      decision by the EU to expand by including 10 new members. We will also know the
      results of the Euro-vote in our neighbouring countries, and we will know
      whether the work of the EU convention will result in granting the smaller
      nations more or less influence, the Prime Minister says.
      (NRK)



      hmmm ktos tu cos mowil o sci-fi smile
      a czesto slysze jak polska ma byc druga norwegia .... czyli za ? smile)))
      • Gość: wikul Re: Norwegia za UE ? IP: *.acn.waw.pl 22.12.02, 03:14
        Gość portalu: Blong napisał(a):

        > <a href="www.norwaypost.no/content.asp?
        cluster_id=21428&folder_id=1"targ
        > et="_blank">www.norwaypost.no/content.asp?cluster_id=21428&folder_id=1</a>
        > tym co sie nie chce wchodzic smile
        >
        > 13. Desember 2002
        > Poll confirms majority in favour of EU membership
        > For the second month running, Aftenposten's poll shows a majority of 58 per
        > cent in favour of Norwegian EU membership, with 42 per cent against.
        > It also confirms the latest EU poll by MMI, published Thursday, in which 49
        per
        >
        > cent were in favour, and 36 per cent opposed.
        > The December poll also confirms that many of those who voted "no" in the 1994
        > plebiscite, would now have voted "yes". Every 5th of those who opposed
        > membership then, would have voted in favour this time around.
        > (NRK)
        >
        > a kiedy ?
        > <a href="www.norwaypost.no/content.asp?
        cluster_id=21427&folder_id=1"targ
        > et="_blank">www.norwaypost.no/content.asp?cluster_id=21427&folder_id=1</a>
        > Bondevik: New EU plebiscite before 2010
        > Prime Minister Kjell Magne Bondevik believes there will be a new plebiscite
        on
        > Norwegian EU membership between 2005 and 2010.
        > Bondevik also believes that the question will be one of the central issues
        > during the campaign prior to the 2005 parliamentary elections.
        > -Within two to three years there may be reasons for re-evaluating the
        question
        > of Norwegian EU memberhip once again, he says.
        > -Around 2005 we will have a clearer picture of the consequences of Thursday's
        > decision by the EU to expand by including 10 new members. We will also know
        the
        >
        > results of the Euro-vote in our neighbouring countries, and we will know
        > whether the work of the EU convention will result in granting the smaller
        > nations more or less influence, the Prime Minister says.
        > (NRK)
        >
        >
        >
        > hmmm ktos tu cos mowil o sci-fi smile
        > a czesto slysze jak polska ma byc druga norwegia .... czyli za ? smile)))


        Dzięki za interesujące linki .W pierwszym poscie napisałem że jest wielce
        prawdopodobne że Norwegia za 5 - 10 lat będzie w Unii .
      • Gość: Ziuta Re: Norwegia za UE ? IP: 62.179.162.* 22.12.02, 14:21
        Z tymi ankietami w sprawie EU to roznie. Zalezy gdzie sie "ucho przystawi". Wedlug ankiety ogloszonej
        19.12.02 przez Dagbladet, za Unia jest 46 %, a przeciw 36%. Reszta, to niezdecydowani.
        Ogolnie norwedzy sie boja, ze wszystko co najgorsze przychodzi z zagranicy, a to co najlepsze to
        norweskie. To takie typowe myslenie tutaj.




        Gość portalu: Blong napisał(a):

        > <a href="www.norwaypost.no/content.asp?cluster_id=21428&folder_id=1"targ
        > et="_blank">www.norwaypost.no/content.asp?cluster_id=21428&folder_id=1</a>
        > tym co sie nie chce wchodzic smile
        >
        > 13. Desember 2002
        > Poll confirms majority in favour of EU membership
        > For the second month running, Aftenposten's poll shows a majority of 58 per
        > cent in favour of Norwegian EU membership, with 42 per cent against.
        > It also confirms the latest EU poll by MMI, published Thursday, in which 49 per
        >
        > cent were in favour, and 36 per cent opposed.
        > The December poll also confirms that many of those who voted "no" in the 1994
        > plebiscite, would now have voted "yes". Every 5th of those who opposed
        > membership then, would have voted in favour this time around.
        > (NRK)
        >
        > a kiedy ?
        > <a href="www.norwaypost.no/content.asp?cluster_id=21427&folder_id=1"targ
        > et="_blank">www.norwaypost.no/content.asp?cluster_id=21427&folder_id=1</a>
        > Bondevik: New EU plebiscite before 2010
        > Prime Minister Kjell Magne Bondevik believes there will be a new plebiscite on
        > Norwegian EU membership between 2005 and 2010.
        > Bondevik also believes that the question will be one of the central issues
        > during the campaign prior to the 2005 parliamentary elections.
        > -Within two to three years there may be reasons for re-evaluating the question
        > of Norwegian EU memberhip once again, he says.
        > -Around 2005 we will have a clearer picture of the consequences of Thursday's
        > decision by the EU to expand by including 10 new members. We will also know the
        >
        > results of the Euro-vote in our neighbouring countries, and we will know
        > whether the work of the EU convention will result in granting the smaller
        > nations more or less influence, the Prime Minister says.
        > (NRK)
        >
        >
        >
        > hmmm ktos tu cos mowil o sci-fi smile
        > a czesto slysze jak polska ma byc druga norwegia .... czyli za ? smile)))
      • pl.adex Re:A co z Australia? 29.12.02, 05:20
        Wy tak o przyjeciu Szwajcarii czy Norwegii a zapominacie o kraju ktory by tam z
        checia wszedl a mianowicie o Australii.80 % ludnosci tego kraju to albo
        imigranci z Europy albo ich potomkowie,wiele osob ma podwojne paszporty i
        obecnie do Unii moze wjezdzac bez problemu,a co dostaniecie w zamian piekne
        plaze,pelno najprzerozniejszych bogactw naturalnych i tania zywnosc.Trzy
        najwiekszeetniczne grupy w Australii to Brytyjczycy i Irlandczycy,Wlosi,Grecy
        apoza tym cala masa Holendrow,Niemcow itp,Polacy raczej na dalekim koncu.
    • gandalph Re: Kiedy przyjmiemy Norwegię i Szwajcarię do Uni 29.12.02, 13:11
      Gość portalu: wikul napisał(a):

      > Ciekawy jestem czy i kiedy jako Polska będziemy przyjmować inne państwa do
      > Unii ? Osobiscie jestem przekonany że stosunkowo szybko bedziemy przyjmować
      > Norwegię i państwa bałkańskie (mniej wiecej za 5 - 10 lat) . Ale czy dołączy
      > do nich Szwajcaria ?
      Pytanie czysto retoryczne, bo o ile mi wiadomo żaden z tych dwóch krajów nie
      pali się do wejścia do Unii, zwłaszcza Szwajcaria.
    • Gość: Zulu Re: Kiedy przyjmiemy Norwegię i Szwajcarię do Uni IP: *.telia.com 29.12.02, 19:01
      Norwegia nie wstapi do Uni do momentu jak sie olej na morzu polnocnym nie
      skonczy.Poco im sie dzielic jak moga sanmi wszystko sobie kupic.
      Na Szwajcarie jest wyierany duzy nacisk polityczny ,tak aby jak najszybciej
      wstapila do UNI.Ona sie broni rekoma i nogami.Leza na procentach, maja 10%
      podatku bez progresji,wysoki standart,wysokie zarobki,po jakiego diabla placic
      im za inne niedorozwiniete gospodarki.Paliwo tansze niz w Uni,zarcie tez,a
      zarobki wielokrotnie wyzsze,jeszcze nie zwariowali.
      • Gość: Jan Prawda i nieprawda IP: *.hispeed.ch 29.12.02, 21:50
        Gość portalu: Zulu napisał(a):

        > Na Szwajcarie jest wyierany duzy nacisk polityczny ,tak aby jak najszybciej
        > wstapila do UNI.Ona sie broni rekoma i nogami.
        Ale się teraz musi na nowo zastanowić, bo sytuacja się zmienia.
        Co im wyjdzie, zobaczymy.

        > Leza na procentach,
        Zaczynają się twarde negocjacje z Unią na temat tajmnicy bankowej. Pieniądze od
        Mobutu&Co śmierdzą coraz bardziej.

        > maja 10% podatku
        przy przyzwoitych zarobkach ok. 15%
        ale przed podatkami odciąga się ok. 11% na emeryturę. Ubezpieczenie zdrowotne
        jest płatne oddzielnie.

        > bez progresji
        nieprawda

        > wysoki standart
        prawda

        > wysokie zarobki
        prawda

        > po jakiego diabla placic im za inne niedorozwiniete gospodarki.

        > Paliwo tansze niz w Uni
        prawda

        > zarcie tez
        nieprawda - w pasie 20-50 km od granicy wielu co sobotę jeździ na zakupy do
        Niemiec
        Wyroby przemysłowe droższe o ok. 30%, lekarstwa też sporo droższe

        > a zarobki wielokrotnie wyzsze
        wyższe, ale nie wielokrotnie

        > jeszcze nie zwariowali.
        ale jedna z najwyższych stóp samobójstw, szpitale psychiatryczne przepełnione.

        • Gość: wikul Chcieliby do Unii... IP: *.acn.waw.pl 28.06.03, 22:48
          W Norwegii, która od wielu lat okazywała niechęć wobec przystąpienia do Unii
          Europejskiej, zwolennicy akcesji coraz wyraźniej przeważają nad
          eurosceptykami.
          Obdarzeni zasobami ropy i gazu na Morzu Północnym Norwegowie dwukrotnie
          wypowiadali się przeciwko wejściu ich kraju do UE - w referendach w roku 1972
          i 1994.


Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka