stan.borys
18.12.02, 08:56
Neopogaństwo stało się niestety także problemem wewnątrzkościelnym !
Jak powiada kardynał J. Ratzinger: "Wzrasta ono bez przerwy w samym sercu
Kościoła i grozi zniszczeniem go od wewnątrz". Kościół katolicki staje się
niestety Kościołem pogan, którzy nazywają się jeszcze katolikami czy
chrześcijanami, ale myślą i postępują po pogańsku. Przejęli poglądy,
postawy, wzorce etyczne, wartości i styl życia ludzi kierujących się duchem
tylko tego świata. Odrzucają patrzenie na świat i na ludzki los sub specie
aeternitatis. Czynią to wbrew słowom św. Pawła: "Nie bierzcie wzoru z tego
świata" (Rz 12, 2), oraz św. Piotra: "Nie stosujcie się do waszych żądz" (1
P 1, 14). Kwestionują podstawowe prawdy wiary. Doprowadzili samych siebie do
osłabienia poczucia godności osoby ludzkiej, do zaniku poczucia grzechu. Ich
życie przenika konsumpcjonizm i erotyzm, prymat "mieć" nad "być". Godzą się
na rozpad rodziny, na aborcję, eutanazję i doświadczenia na ludzkich
embrionach. Odrzucają kościelną naukę o pożyciu seksualnym, wierności
małżeńskiej itd.[3]
Ojciec Dyrektor owładnięty prymatem "mieć marności" oraz wyuzdanym erotyzmem
("ach ten Julek Paetz, ależ on ma sliczne półdupki ... .")