janusz2_
18.12.02, 11:21
www.nczas.com/?a=show_article&id=870
"P. Recep Tayyip Erdogan, szef tureckiej partii rządzącej AKP, zaproponował
prezydentowi USA, by Turcja przystąpiła do Północnoamerykańskiej Strefy
Wolnego Handlu (NAFTA), jeśli nie uda się jej wejść do UE"
Nasi rodzimi euroentuzjaści na propozycje "a możeby tak Polska przyłączyła
się do NAFTA" reagowali alergicznie. Z reguły traktowali osoby składające
takie propozycje jak matołów nie znających geografii (podstawaowy argument),
ekonomii, polityki i wogóle nie posiadające podstawowego wykształcenia.
I teraz taką propozycję składa szef partii rządzącej krajem, który stara się
o wejście do UE.
Mam więc pytanie do euroentuzjastów - czy warto do UE przyjmować kraj
rzadzony (wg. was) przez nieznającego geografii, ekonomi i polityki matoła?