Ktos nienawidzacy Judasza zalatwil mi Watek

12.04.06, 06:09
ciekawe tylko dlaczego Admin nie mial nic przeciwko temu by usunac watek z
opiniami konkurencyjnymi do oficjalnego stanowiska kk. To na forach GW
obowiazuje juz prawo kanoniczne?

Nie chcesz sie modlic do Judasza, jeden z drugim - to sie nie modl. Nikt cie
nie zmusza. Pozwol jednak porozmawiac innym, albowiem ich opinie nt. bohaterow
NT oraz historii tam opisanych sa tak samo wazne jak opinie twoje.

Nie chce wnikac w tzw. Ewangelie Judasza - zarowno tekst jak i obszerny watek
dyskusyjny mowia znacznie wiecej niz moglabym ewentualnie ja. Istotne jest
pojawienie sie tej "Ewangelii" akurat w dobie wchodzenia chrzescijanstwa i
katolicyzmu w powazny kryzys. W czasach w ktorych nie lamie sie kolem i nie
pali na stosie inaczej myslacych bardzo trudno jest utrzymac umysly w ryzach i
w szeregu. Coraz wiecej wiernych i bylych wiernych dostrzega sprzecznosci i
bzdury w Nowym Testamencie - wlacznie z legenda o Jezusie. Przyszedl czas na
podparcie walacego sie stropu swiatyni nowym i bardziej wiarygodnym filarem.
Tym stanie sie niewatpliwie Judasz, ktorego wejscie w grono najswietszych,
oraz wyjawienie iz to jednak byla zmowa, nie jest juz w stanie zagrozic
bezpieczenstwu religii i wierzen.



serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,3266009.html


Problem w tym, ze to tylko jedna legenda znow wsparta bedzie przez legende
druga. Bo prawda jest taka, ze historyczny Jezus nigdy nie istnial.


forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=314505

Pozdrawiam

Balbinka
    • yedidia Jak widac nie tylko wspolczesni maja problem 12.04.06, 07:43
      ... z kwestia zdrady, agentury i Konrada Wallenroda. Wroze Judaszowi wielka
      pzyszlosc, aczkolwiek wspolczesni Judasze beda mieli pewien problem z
      udowodnieniem, ze sam Bog ich do tego namascil.
      • rycho7 Jak z Kuklinskim 12.04.06, 08:18
        yedidia napisała:

        > wspolczesni Judasze beda mieli pewien problem

        Problem jest zawsze w okresleniu zdrady. Jak z Kuklinskim.
        • kafar.pl Nie do końca :) 12.04.06, 16:04
          Ewangelie nie pozostawiają najmniejszych watpliwosci, ze wszystko co miało
          nastapic w związku z Jezusem było zaplanowane przez sily wyzsze, a od tego nie
          ma odwolania.

          Przed "zdradą Judasza" Jezus rozmawia w ogrodzie z Bogiem, oraz doswiadcza
          przedsmaku czekajacych go mak, gdyz ON JUZ DAWNO WIE co go czeka i nie ma tu
          miejsca na najmniejsze watpliwosci w kwestiach odpowiedzialnosci i winy. To byl
          boski plan – nie do unikniecia. Rzymianie, Zydzi Judasz...oni wszyscy byli
          figurkami ktorymi bawia sie bogowie.
          Zresztą Jezus byłby durniem, gdyby nie wiedział po co Tatuś przysłał go na
          Ziemię smile
          Judasz jest postacia tragiczna, godna litosci bardziej niz pogardy. On padl
          ofiara oszustwa i niedomowien; nie przypuszczal ze zaplanowana zostala
          zbrodnia. W scenie pojmania Jezusa w ogrodzie ewangelia wg. Jana pozostawia
          furtke dla bardziej przyjaznej Judaszowi interpretacji.
          W konsekwencji Judasz caluje Jezusa w policzek... dopiero po akcie
          przedstawienia sie Jezusa slugom kaplanow.
          Pozniej gdy Judasz zorientowal sie, ze sprawy maja sie znacznie gorzej niz mogl
          przypuszczac, blaga kaplanow o zmiane decyzji; rozpacza, rzuca pod nogi
          kaplanow zawiniatko ze srebrnikami. Judasz jest postacia godna politowania. On
          szczerze zaluje tego co uczynil. Wiesza sie gdyz nie widzi usprawiedliwienia
          dla siebie.
          Jezus natomiast nie zrobił nic aby uświadomić tego nieboraka, że wszystko jest
          już postanowione i jego działanie bądź zaniechanie nie jest ważne. To czysty
          sadyzm połączony z prowokowaniem samobójstwa.

          Jeszcze pozytywniej wypada Pilat. O tym facecie nie mozna powiedziec nic zlego.
          Ba, budzi sympatie, szacunek i uznanie. Jego zona Klaudia, wykazuje sie
          cieplymi uczuciami wstosunku do Galilejczyka. Pilat kilkakrotnie przeciaga
          strune w obronie niewinnego – ryzykuje wlasna glowa. W koncu zarzadza chloste,
          liczac na to, ze po tym akcie, widzac skazanca w stanie godnym litosci, tlum i
          kaplani zmiekna i zmienia zdanie. Decyduje sie na zadoscuczynienie zadaniom
          kaplanow jedynie w obliczu grozby nadciagajacej rebelii i duzego przelewu krwi.

          On również nie zdaje sobie sprawy z nieuchronności losu Jezusa.

          Niektórzy chrześcijanie twierdzą: "To nie Zydzi, Rzymianie, Judasz, czy Pilat
          ponosza odpowiedzialnosc za smierc Jezusa. To byl boski plan, to byla Jego
          decyzja bysmy wszyscy byli zbawieni. I nikt! nie mogl Mu w tym przeszkodzic,
          lub pomoc."
          Jedno jest pewne, bez Judasza i Piłata nie byłoby ukrzyżowania i
          zmarwychwstania a co za tym idzie chrześcijaństwa.

          Pomijam tu celowo masę błędów logicznych, przeinaczeń, niezgodności czasu i
          miejsca, poplątanie kompetencji sądów i oczywisty idiotyzm całej tej baśniowej
          opowieści bedącej plagiatem starotestamentowych psalmów.
    • rycho7 admin FA zwalcza Agore 12.04.06, 08:05
      kaczka_balbinka napisała:

      > ciekawe tylko dlaczego Admin nie mial nic przeciwko temu by usunac watek

      To GW ma opublikowac po swietach Ewangelie Judasza. Cenzor jest wyraznie
      wrogiem Agory. U cenzorow takie stany rozdwojenia jazni sa regula. Profesja do
      ktorej trzeba miec odpowiedni stan psychiatryczny.
      • kaczka_balbinka Ale dlaczego poprzez kasowanie moich watkow?!?! 12.04.06, 15:47
        A moze nasz Admin jest jednoczesnie uczestnikiem FA, i nadgorliwie prezentuje
        swoja politopoprawosc Moherom, w celu uzyskania przyzwolenia dla wlasnych
        niekoniecznie patriotycznych tekstow?????

        Jest to oczywiscie jedno z mozliwych wyjasnien, ale zawsze jest to cos - Admin
        jak na razie nie odpowiedzial mi na pytanie o powody usuniecia watku, ktory nie
        obrazal nikogo poza najbardziej wscieklymi religiantami.


        Pozdrawiam

        Balbinka
    • alfalfa Re: Ktos nienawidzacy Judasza zalatwil mi Watek 12.04.06, 20:39
      kaczka_balbinka napisała:

      > Istotne jest
      > pojawienie sie tej "Ewangelii" akurat w dobie wchodzenia chrzescijanstwa i
      > katolicyzmu w powazny kryzys.

      Pojawiła się znacznie dawniej i nie jedna była niekanoniczna. Obecny reprint
      tzn. "pojawienie się" zawdzięczać należy popularności powieści sensacyjnych
      typu "Kod...". Podobnie było nie tak dawno ze znaleziskami znad Morza Martwego
      czy Całunem. Prosty lud lubi takie sensacje bo trafiają idealnie w jego
      powierzchowną religijność.
      A.
      • tojajurek Re: Ktos nienawidzacy Judasza zalatwil mi Watek 12.04.06, 20:54
        alfalfa napisał:

        > kaczka_balbinka napisała:
        >
        > > Istotne jest
        > > pojawienie sie tej "Ewangelii" akurat w dobie wchodzenia chrzescijanstwa
        > i
        > > katolicyzmu w powazny kryzys.
        >
        > Pojawiła się znacznie dawniej i nie jedna była niekanoniczna. Obecny reprint
        > tzn. "pojawienie się" zawdzięczać należy popularności powieści sensacyjnych
        > typu "Kod...". Podobnie było nie tak dawno ze znaleziskami znad Morza
        Martwego
        > czy Całunem. Prosty lud lubi takie sensacje bo trafiają idealnie w jego
        > powierzchowną religijność.
        > A.

        Podobnie jak pół roku temu sensacyjne odkrycie przez archeologów w Izraelu
        urny grobowej sprzed 2000 lat z inskrypcją (o ile pamiętam) "Josef, brat
        Jezusa z Nazaretu". National Geografic poświęcił temu godzinny film
        dokumentalny. Po czym nagle sprawa kompletnie ucichła.
        • palnick Św.Judasz?! - trochę tła historycznego 13.04.06, 01:13
          Jezus Chrystus - Jeshua, panieński syn Miriam – wokół tej postaci jest wiele
          zagadek. Dotyczy to po części jego roli jako człowieka. Był czy też nie był
          Żydem. I stosunek Żydów do niego.
          Istnieje coś ciekawego a przemilczanego w tzw. literaturze popularno-naukowej!
          Otóż w II w. przed Chrystusem Galilea stała się przedmiotem licznych
          najazdów. W 165 r. przed Ch. Szymon Machabeusz, nie widząc możliwości jej
          utrzymania, zabrał ze sobą do Judei nieliczna rzesze ocalałych w Galilei
          Żydów. Od tego więc czasu Galilea znowu stała się dla Żydów "dzielnicą
          pogańską" (Galil hag-goim). Szybko też znaleźli się chętni do zaludnienia
          tej urodzajnej ziemi - były to sąsiednie ludy semickie a nawet Hellenowie
          (Grecy - dziesiątkami tysięcy osiedlający się w Egipcie, Mezopotamii etc.).
          Dopiero za wnuka Szymona, Galilea została ponownie przez Żydów podbita, lecz
          nie mając sił na jej skolonizowanie zdecydowano się nie wypędzać jej "nowych
          mieszkańców" ani też ich nie mordować. Otóż wszyscy, którzy chcieli pozostać w
          Galilei, zostali przymusowo obrzezani i uznani za Żydów (prozelici).
          Prozelici otrzymali status równych ale w rzeczywistości "prawowierni" Żydzi
          judejscy nimi gardzili. Traktując ich jako obywateli drugiej kategorii
          („Obcych” wśród swoich).
          Pytanie, czy te fakty miały wpływ na powstanie chrześcijaństwa i jego
          błyskawiczny pochód w Galilei (ziemi prozelitów w 4/5 pokoleniu) przy jego
          jednoczesnym niepowodzeniu w pozostałych dzielnicach Palestyny czyli
          wśród "prawowiernych" Żydów?
          Rabbi Jeshua (Jezus Chrystus) i wszyscy jego uczniowie to Galilejczycy, za
          wyjątkiem jednego... Judasza Iskarioty... I tylko on jeden zdradził. dlaczego?
          Chrystus został ukrzyżowany przez Rzymian na mocy wyroku Piłata z rzekomego
          poduszczenia Sanhedrynu (Synhedrionu) tzn. żydowskiej rady starszych,
          spełniającej funkcję najwyższej rady, trybunału, organu władzy relig.-polit. i
          adm.-sądowej. Jeshua był Galilejczykiem, a więc poddanym Heroda Antypasa, nie
          Rzymu. Nie był obywatelem rzymskim (do edyktów Karakalli z 212 r. było jeszcze
          daleko) dlatego obowiązywała go jurysdykcja żydowskiego państewka (de facto
          protektoratu, by użyć współczesnej terminologii ale mającego bardzo dużą
          autonomię) Galilei. Synhedryn nie mógł jednak wydawać wiążących wyroków
          śmierci. Musiały być one zatwierdzane przez rzymskiego urzędnika (w tym
          przypadku prokuratora P. Piłata). Ponadto musiały wywodzić się z niezbitych
          dowodów lub JEDNOLITYCH zeznań 3 świadków. W przypadku Jeshuy żaden z tych
          przypadków nie miał miejsca.
          Było tak gdyż cesarz August po śmierci Heroda Wielkiego, zatwierdził jego
          testament i podzielił królestwo Żydów pomiędzy trzech jego synów. Archelaos
          otrzymał Judeę z Samarią, Herod Antypas (nazywany w Ewangelii po prostu
          Herodem) Galilee a Filip część obszaru zajordańskiego. Później m.in. ze
          wzgl. wewnętrznych Rzym wchłonął Judeę z Samarią i ustanowił tam rzymską
          administrację (Poncjusz Piłat).
          Jeshua (Jezus Chrystus) m.in. zanegował i zagroził istnieniu filarów judaizmu -
          pilnego zachowania szabatów, czystości rytualnej w jedzeniu. Uznawano go za
          sekciarza obrażającego podstawy Zakonu. Żydzi wówczas oczekiwali (i oczekują
          dziś) na Mesjasza w ścisłym, żydowskim znaczeniu tego słowa, jako króla z rodu
          Dawida, którego królestwo będzie najzupełniej z tego świata, który wywyższy
          swój naród żydowski ponad wszystkie inne narody na ziemi. Zrzeczenie się
          przez Jeshuę tego zadania zapewne rozczarowało Żydów. "Obcy" przestał
          być Żydem i orędownikiem ich sprawy a za to godził w ich opokę tzn. judaizm.
          Rozczarowało, bo żydowski Mesjasz ma zbawić tylko samych Żydów a nie świat
          cały. Przypominam, że Rabbi Jeshua został "przekształcony w Jezusa Chrystusa
          pośmiertnie, przez Pawła z Tarsu. Sam utrzymywał, że przybył odnowić Zakon a
          nie fundować globalną sektę.
          Przyznać jednak należy, że Paweł bardzo skutecznie rozpropagował swoją
          katolicką legendę opartą na legendzie Jezusa, która z kolei wywodzi się z baśni
          starotestamentowych smile

    • palnick NT to zwykły plagiat psalmów. Bajka powiela bajkę 13.04.06, 00:38
      Nie będzie o numerologii. Nie bedzie o urojonych widzeniach. Bedzie o naginaniu
      z przemedytacja treści NT.

      Wpływ Psalmów na Nowy Testament trudno przecenić. Jest on olbrzymi. Gdyby nie
      Psalmy, być może, nie byłoby w ogóle Nowego Testamentu, ponieważ, być może, nie
      byłoby chrześcijaństwa.
      Psalmy wpływały na ducha narodu żydowskiego, rozpalały wyobraźnię. Stanowiły
      obok Pięcioksięgu oraz Pism Prorockich jeden z najważniejszych składników
      Świętych Ksiąg żydowskich. Ewangeliczny Jezus mówi:

      Łk 24,44b «Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie
      Mojżesza, u Proroków i w Psalmach.»

      W czasach Jezusa powszechne było wśród Żydów przekonanie o prorockim znaczeniu
      ich świętych ksiąg. Miały tam znajdować się przepowiednie dotyczące
      oczekiwanego przez nich mesjasza. Nie ulega wątpliwości, że to przekonanie
      musiało udzielić się również samemu Jezusowi, jego uczniom, pierwszym
      chrześcijanom oraz autorom ewangelii. Nie będę tutaj szczegółowo omawiał
      odniesień do Psalmów w tekstach ksiąg NT, gdyż jest to temat - rzeka i byłoby
      to dosyć nużące, a tego chciałbym uniknąć. Skupię się tu jedynie na kilku
      ważnych aspektach tej sprawy.
      Oczywiście nie można tu pominąć najsłynniejszego chyba psalmu 22.
      Ps 22,2-19
      2 Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił? Daleko od mego Wybawcy słowa mego
      jęku.
      3 Boże mój, wołam przez dzień, a nie odpowiadasz, [wołam] i nocą, a nie zaznaję
      pokoju.
      4 A przecież Ty mieszkasz w świątyni, Chwało Izraela!
      5 Tobie zaufali nasi przodkowie, zaufali, a Tyś ich uwolnił;
      6 do Ciebie wołali i zostali zbawieni, Tobie ufali i nie doznali wstydu.
      7 Ja zaś jestem robak, a nie człowiek, pośmiewisko ludzkie i wzgardzony u ludu.
      8 Szydzą ze mnie wszyscy, którzy na mnie patrzą, rozwierają wargi, potrząsają
      głową:
      9 «Zaufał Panu, niechże go wyzwoli, niechże go wyrwie, jeśli go miłuje».
      10 Ty mnie zaiste wydobyłeś z matczynego łona; Ty mnie czyniłeś bezpiecznym u
      piersi mej matki.
      11 Tobie mnie poruczono przed urodzeniem, Ty jesteś moim Bogiem od łona mojej
      matki,
      12 Nie stój z dala ode mnie, bo klęska jest blisko, a nie ma wspomożyciela.
      13 Otacza mnie mnóstwo cielców, osaczają mnie byki Baszanu.
      14 Rozwierają przeciwko mnie swoje paszcze, jak lew drapieżny i ryczący.
      15 Rozlany jestem jak woda i rozłączają się wszystkie moje kości; jak wosk się
      staje moje serce, we wnętrzu moim topnieje.
      16 Moje gardło suche jak skorupa, język mój przywiera do podniebienia,
      kładziesz mnie w prochu śmierci.
      17 Bo [sfora] psów mnie opada, osacza mnie zgraja złoczyńców. Przebodli ręce i
      nogi moje,
      18 policzyć mogę wszystkie moje kości. A oni się wpatrują, sycą mym widokiem;
      19 moje szaty dzielą między siebie i los rzucają o moją suknię.

      Któż nie zna tego tekstu? Któż nie uległ jego „magicznemu” powiązaniu z opisami
      męki Jezusa? Spośród osób, których lektura tego psalmu nie powala na kolana,
      zdecydowana większość uważa, że opisy ukrzyżowania Jezusa zawarte w ewangeliach
      były naginane „pod” psalm 22.
      Dla porządku przytoczę jeszcze fragment przypisu do Ps 22 z Biblii Tysiąclecia.
      22,17c-19 Wiersze te obrazowo opisują zadawanie śmiertelnych cierpień
      prześladowanemu (por. Iz 53,5 i Za 12,10). Tłumaczenie "przebodli" opiera się
      na najstarszym tłum. greckim; TM2 ma w tym miejscu trudne do zrozumienia "jak
      lew".
      Tekst tego psalmu mógł właśnie skłonić Jezusa do „spełnienia” tego proroctwa. A
      oto inny psalm „podejrzany” o takie działanie na Jezusa:
      Ps 116,12-19
      12 Cóż oddam Panu za wszystko, co mi wyświadczył?
      13 Podniosę kielich zbawieniai wezwę imienia Pańskiego.
      14 Moje śluby, złożone Panu, wypełnię przed całym Jego ludem.
      15 Drogocenną jest w oczach Pana śmierć Jego czcicieli.
      16 O Panie, jam Twój sługa, jam Twój sługa, syn Twojej służebnicy: Ty
      rozerwałeś moje kajdany.
      17 Tobie złożę ofiarę pochwalną i wezwę imienia Pańskiego.
      18 Moje śluby, złożone Panu, wypełnię przed całym Jego ludem.
      19 na dziedzińcach domu Pańskiego, pośrodku ciebie, Jeruzalem.
      Wprawdzie treścią tego psalmu jest skierowane do Boga podziękowanie za ocalenie
      od śmierci (patrz: Ps 116,1-9) i właśnie dlatego psalmista chce złożyć ofiarę w
      Jerozolimie "przed całym ludem". Pierwotne znaczenie w.15 było - Bóg nie chce
      śmierci swoich czcicieli. Ale znów w przypisie do tego wiersza można przeczytać:

      116,15 Tzn. Bóg nie pragnie śmierci swoich czcicieli, lecz ratuje ich od niej
      (w. 8); por. Ps 16[15],10n; Ps 72[71],14. Przekłady starożytne pod wpływem
      nauki o zmartwychwstaniu ciał zmieniły sens wyrażenia, uważając śmierć za drogę
      połączenia się z Bogiem i otrzymania nagrody. Tak rozumie ten wiersz także
      chrześcijańska liturgia i Martyrologium.
      Kolejna ważna sprawa - rzekome zapowiedzi zmartwychwstania Jezusa zawarte w
      Psalmach. Jego uczniowie oraz Paweł znaleźli tu takie oto „zapowiedzi” tego
      wydarzenia:
      Ps 16,8-117
      Stawiam sobie zawsze Pana przed oczy, nie zachwieję się, bo On jest po mojej
      prawicy.
      Dlatego się cieszy moje serce, dusza się raduje, a ciało moje będzie spoczywać
      z ufnością, bo nie pozostawisz mojej duszy w Szeolu i nie dozwolisz, by wierny
      Tobie zaznał grobu.
      Ukażesz mi ścieżkę życia, pełnię radości u Ciebie, rozkosze na wieki po Twojej
      prawicy.
      Ps 2,78
      Ogłoszę postanowienie Pana:
      Powiedział do mnie: «Tyś Synem moim, Ja Ciebie dziś zrodziłem.

      Porażające. W odróżnieniu od Ps 22 te psalmy raczej na kolana już nie rzucają.
      Szczerze mówiąc (pisząc), zastanawiam się, dlaczego akurat te psalmy tak
      zafascynowały apostołów, a nie na przykład te:
      Ps 71,20
      Zesłałeś na mnie wiele srogich utrapień, lecz znowu przywrócisz mi życie i z
      czeluści ziemi znów mnie wydobędziesz.
      Ps 86,12-13
      Będę Cię chwalił, Panie, mój Boże, z całego serca mojego i na wieki będę sławił
      Twe imię, bo wielkie było dla mnie Twoje miłosierdzie i życie moje wyrwałeś z
      głębin Szeolu.
      Na zakończenie trochę statystyki. Z pobieżnych wyliczeń wynika, że w około 100
      miejscach ksiąg Nowego Testamentu zacytowano ok. 70 fragmentów Psalmów. W
      wyliczeniu tym pomijam Apokalipsę, w której aż roi się od cytatów z ksiąg
      Starego Testamentu.

Pełna wersja