Gość: Harry
IP: *.chello.pl
21.12.02, 15:52
" OśWIADCZENIE KONGRESU POLONII AMERYKAńSKIEJ W SPRAWIE PRZYSTąPIENIA POLSKI
DO UNII EUROPEJSKIEJ
Wobec dramatycznej sytuacji społeczno-ekonomicznej, w jakiej znalazła się
Polska pod rządami poprzednich i obecnych elit politycznych, Kongres Polonii
Amerykańskiej pragnie przedłożyć swoje stanowisko w sprawie ewentualnego
przyjęcia Polski do Unii Europejskiej. Pragniemy przede wszystkim zwrócić
uwagę na zagrożenia płynące dla Polski z tego przyjęcia.
1. Uważamy, że owe przyjęcie niesie ze sobą daleko idącą utratę suwerenności
politycznej. Zagrożony jest polski parlamentaryzm i władza sądownicza.
Ustawy i uchwały sejmu i senatu pozbawione będą polskiego, narodowego punktu
widzenia na szereg spraw natury ekonomicznej, socjalnej, politycznej i
duchowej. Decyzje zapadać będą w Brukseli, Frankfurcie i Strasburgu w
naszych polskich sprawach i przekazywane Polsce do realizacji. Ta realizacja
egzekwowana bądzie nie przez władze polskie lecz przez elity i urzędy
unijne. Po dołączeniu do Unii Polacy staną się, narodem bez własnego
państwa.
Kongres Polonii Amerykańskiej wyraża zdecydowaną dezaprobatę wobec tych
idei, tego rodzaju procedur i wobec takowego systemu.
2. Po wejściu Polski do Unii nastąpi utrata suwerenności ekonomicznej.
Polsce wyznaczane będą limity produkcyjne i eksportowe,tak w przemyśle jak i
w rolnictwie, likwidowane będą cła zaporowe, zaostrzone zostaną normy
techniczno jakościowe i sanitarne. Polska pozbawiona zostanie potężnych
dochodów z tranzytu Wschód-Zachód oraz Północ-Południe.
ROLNICTWO I ZIEMIA
3. Nastąpi likwidacja chłopskich gospodarstw rodzinnych, produkujących
tradycyjnie ekologiczną żywność. Ten ważny aspekt naszej rodzimej produkcji
rolnej jest całkowicie przez administrację Unii ignorowany. W to miejsce
wprowadzony ma być wielki agrobiznes, t.j. wielkoobszarowe farmy typu
amerykańskiego, powiązane z wielkim przemysłem rolno-spożywczym. Niesie to
ze sobą antyekologiczną chemizację i genetyczną modyfikację hodowli i upraw
rolnych oraz gwałtowny wzrost bezrobocia na wsi.
Drobna i średnia własność chłopska oznacza zakorzenienie rodzin, ich
stabilizację, osadzenie zarówno w środowisku społecznym, jak i w układzie
gospodarczym. Oderwanie od takiej własności, jakie sugeruje polskiemu
rolnictwu Unia, to zerwanie korzeni, a następnie rozproszenie. Ludzie
pozbawieni ziemi i pracy będą wędrować za kawałkiem chleba. Rozpadać się
będą rodziny, gminy, parafie.
Obecnie naród polski posiada jeszcze ziemię. Ziemię tą uprawia polska wieś.
Ale o tę, ziemię rozpoczęła się, mordercza walka. Pod pięknie brzmiącymi
hasłami - dopłat, dobrobytu, restrukturyzacji i modernizacji kryje się atak
na polskich chłopów, na ich własność i tradycje polskiej wsi. Sposób zaś na
rugowanie chłopów z ziemi jest taki sam, jaki zastosowano w przemyśle,
pozbawiając rzesze pracowników i całą polską gospodarkę fabryk. Unijną
metodą nadchodzących rugowań chłopskich jest więc przymus ekonomiczny.
Członkowie Kongresu Polonii Amerykańskiej nigdy nie poprą owych
globalistycznych, antypolskich metod i idei. Mówimy NIE polskim organom
państwowym zdążającym do rozbicia dotychczasowych, tradycyjnych i
naturalnych struktur środowisk wiejskich, będących ostoją i matecznikiem
polskości, patriotyzmu i katolicyzmu.
Zgadzamy się z poglądem, wywodzącym się z Zachodniej Europy, że
dotychczasowa polityka rolna Unii prowadzi do katastrofy. Paradoksem jest,
źe przy wysokich standardach sanitarnych i ochrony środowiska Unią raz po
raz wstrząsają afery związane z produkcją żywności, a więc BSE, dioksyny,
pestycydy itp. To właśnie skutek uprzemysłowienia rolnictwa i likwidacji
małych gospodarstw. Paradoksem również jest, że polscy rolnicy, którzy
używają stosunkowo mało chemii, muszą się przystosować do standardów Unii, a
nie odwrotnie. Przestarzały model zachodni w Unii nie sprawdził się. Dlatego
wsród rolników, szczególnie francuskich, ale również niemieckich, narasta
ruch sprzeciwu wobec unijnej polityki rolnej. Głośno mówi się na Zachodzie o
konieczności zmiany obecnej wspólnej polityki rolnej i o wprowadzeniu
renacjonalizacji rolnictwa. To chłopi, rolnicy powinni decydować o budowie
związków i wspólnot produkcyjnych zwiększających efektywność, atrakcyjność i
zbyt produkowanej żywności. To oni sami mają prawo rezygnować z produkcji
rolniczej, gdy znajdą inne, bardziej atrakcyjne możliwości. Zmiana wsi musi
mieć charakter ewolucyjny, rozłożony na generacje.
Są to opinie i postulaty, pod którymi Kongres Polonii Amerykańskiej
podpisuje się w całej rozciągłości.
Przyłączamy się do zapowiedzi Stanów Zjednoczonych o wstrzymaniu importu
żywności z Unii. Zdajemy sobie sprawę z tego, że presja USA w tej kwestii
jest ogromna, i że musi ona doprowadzić do określonych zmian. Zmiany te to
właśnie renacjonalizacja rolnictwa. Polska popełniła błąd, otwierając
granice na import żywności z UE. Straty, jakie ponosi z tego tytułu,
wielokrotnie przewyższają skromną pomoc oferowaną przez UE w ramach SAPARD,
PHARE i ISPA.
Wobec tych faktów Kongres Polonii Amerykańskiej z wielkim krytycyzmem odnosi
się do polskich władz i podporządkowanych im środków masowego przekazu,
zachwalających wspólną polityke rolną UE. Nie rozumiemy, że czynniki te nie
zdają sobie sprawy z bankructwa tej polityki. Propaganda w Polsce obiecuje
rolnikom deszcz pieniędzy, a tymczasem pieniędzy nie będzie, bez względu na
to, czy Polska wstąpi do Unii, czy nie wstąpi.
Uważamy, że Niemcy w majestacie prawa unijnego mogą przejąc Ziemie
Odzyskane, ponieważ polscy rolnicy nie posiadają do niej, z winy władz
polskich, legalnych tytułów własności.
Znaczne obszary rolne w innych rejonach Polski przejdą w ręce obcokrajowców -
Holendrów, Francuzów, Belgów, Szwedów i innych, co oznacza, ze Polacy
zepchnięci zostaną do roli najemników.
Naród, aby trwać, musi zachować ziemię, ale także religię i narodową
tożsamość. Gdy traci się ziemię, traci się wszystko. Naród bez ziemi traci
swoje miejsce wśród innych narodów. Polska ma wejść do Unii oddając po
drodze wartości podstawowe dla narodu: tożsamość narodową i tradycje. To
jest cena nie do przyjęcia. Polacy staną się, nowoczesnymi najmitami,
wędrującymi po tej, "zjednoczonej Europie" za jakąkolwiek pracą. Pozrywają
wszystkie więzi społeczne łączące ich w naród i rozproszą się wsród innych
narodów.
Kongres Polonii Amerykańskiej mówi stanowczo NIE dla takich "perspektyw".
4. Polska traktowana będzie jako rynek surowcowy (węgiel, miedź, siarka,
produkcja rolna itd.), rynek zbytu dla towarów zachodnio-europejskich oraz
jako rezerwuar taniej siły roboczej. Są to cechy kraju kolonialnego. Przy
czym już teraz wiadomo, że polscy robotnicy przez długie lata nie będą mieli
dostępu do rynków pracy w obecnych 15-tu krajach UE, borykających się z
własnym wysokim bezrobociem.
Kongres Polonii Amerykańskiej nigdy nie zaakceptuje polityki rządu
prowadzącej do ustawienia Polski w pozycji kraju wasalnego.
5. Przewiduje się, że polityka ekonomiczna UE w stosunku do Polski
doprowadzi w najbliższym czasie do wzrostu bezrobocia z obecnych 3 milionów,
plus 1 milion ukrytego bezrobocia na wsi, do poziomu 7 a nawet 7,5 miliona
bezrobotnych. Bezrobocie może więc osiągnąć poziom 35%. Stagnacja
ekonomiczna obecnej Europy Zachodniej nie pozwala w praktyce na realizację
założenia o wolnym przepływie siły roboczej, a więc na rozładowanie obecnego
i przewidywanego bezrobocia w Polsce.
Zakładany wolny przepływ kapitalu oznacza już obecnie ułatwiony transfer za
granicę zysków wypracowanych w Polsce przez firmy zagraniczne, co oznacza
blokowanie tworzenia nowych miejsc pracy, a więc jest czynnikiem powodującym
wzrost bezrobocia.
6. Trwa proces przekazywania banków polskich w ręce bankierów
zachodnioeuropejskich. Nie ma pewności, czy Narodowy Bank Polski pozostanie
w rękach państwa polskiego.