Zauważam pozytywne zmiany w narodzie

IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 22.12.02, 14:10
Wydaje mi się, że coraz wyraźniejsza wśród Polakow staje się świadomośc
łączacych ich więzi - spolecznych, ekonomicznych, historycznych, kulturowych.
Do coraz większych rzesz dociera znaczenie pojęcia "wspólny interes" czy jak
wolą prawicowcy "interes narodowy" (ja wolę "interes kraju/obywateli", "racja
stanu"). Coraz więcej osób zdaje się rozumiec koniecznośc ochrony wspólnych
interesów, wsparcia produkcji, utrudniania szkodliwego importu. Przykładowo,
w Poznaniu powszechne staje się, ze w sklepach pyta się o pochodzenie towarów
(różnych - np. ciuchów, sanek, swiecidełek, etc). Ja tak robię zawsze. Jesli
towar jest importowany to nawet jeśli cena jest niższa nie kupuję go, lecz
kupuję towar Made in Poland. Tak postępuje w Poznaniu wiele osób. To takie
drobiazgi, ale jak wazne. Niemcy i wiele innych krajow stosuja tą politykę od
dawna, np. slynne BB = Buy British lub BBB = Buy British Beef. To krople,
które drążą skałę. W moim przekonaniu osoby, które jeżdżą samochodami
wyprodukowanymi przez firmy, które nie zainwestowały w Polsce w nic poza siec
dystrybucji to współczesni zdrajcy (nie dotyczy to samochodów japoskich, gdyż
ich jakośc może złamać nawet najbardziej zatwardziałego patriotę). smile)

A.




    • Gość: AndrzejG kalkulacja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.12.02, 14:22
      Kupujesz droższe bo polskie (pominmy przypadki gdy jest tansze)
      czyli popierasz małoefektywną gospodarkę,która normalne rzecz biorąc
      powinna upaść, no , ale Ty ją potrzymujesz.
      Kupując droższe stajesz się sam nieefektywny.Byc może Ci producenci
      drozszych polskich towarów wychodzą z tych samych przesłanek co i Ty?
      Więc kupujesz droższe podtrzymując ich przy życiu i w końcu sam padasz.
      Jak Ty padniesz to oni też.

      Teraz dobra rada.Myśl o sobie i utrzymaj przy życiu siebie i swoją rodzinę.
      To jest najlepszy patriotyzm ,bo inne to już historia.

      Andrzej
      • Gość: AdamM ze spokojem - IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 22.12.02, 14:27
        po prostu nie jestem zwolennikiem widzenia tylko czubka własnego nosa. Nie
        wierzę, ze takie podejscie zapewnia szczęście i dobrobyt. Wszyscy, ktorych
        spotkalem i tak żyli byli ludźmi mocno zestresowanymi, zamknietymi w sobie i
        nieufnymi. Widać to bylo wyraźnie. A propos, czyżbym Cię dotknął (francuska
        korupcja = Renault czy francuski "szyk" mlodych żon = Peugeot 20* lub 30*)?

        smile
        A.
        • maretina Re: ze spokojem - 22.12.02, 14:35
          Gość portalu: AdamM napisał(a):

          > po prostu nie jestem zwolennikiem widzenia tylko czubka własnego nosa. Nie
          > wierzę, ze takie podejscie zapewnia szczęście i dobrobyt. Wszyscy, ktorych
          > spotkalem i tak żyli byli ludźmi mocno zestresowanymi, zamknietymi w sobie i
          > nieufnymi. Widać to bylo wyraźnie. A propos, czyżbym Cię dotknął (francuska
          > korupcja = Renault czy francuski "szyk" mlodych żon = Peugeot 20* lub 30*)?
          >
          > smile
          > A.
          Adamie... nie osadzaj ludzkich charakterow po tym czym jezdza. jesli ktos za
          uczciwie zarobiona kase kupi sobie bmw to ok.nie widze w tym nic zdroznego.
          ja w swoich wyborach kieruje sie cena (ale nie tylko). kokosow nie zarabiam,
          zatem licze banknotow w kieszeni.
          poza tym, nie zamierzam miec gorszych rzeczy, sprzetow z powodu patriotyzmu! to
          obled. jesli polscy producenci chca bysmy kupowali polskie towary, to niech
          dadza nam dobra jakosc. to moj warunek.nie znam dobrej polskiej marki dzinsow,
          sprzetu rtv, komputerow... o samochodach juz nie wspomne.
          to producent musi dbac o klienta, a wtedy ten sam z czystego interesu kupi jego
          produkt. to zdrowa relacja i jedyna jaka stosuje.
          • Gość: AdamM Zajrzyj do sklepu IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 22.12.02, 14:37
            z ciuchami firmy REPORTER.

            A.
            • maretina Re: Zajrzyj do sklepu 22.12.02, 14:42
              Gość portalu: AdamM napisał(a):

              > z ciuchami firmy REPORTER.
              >
              > A.
              nie znam tej marki. jesli producent nie postaral sie o rozpoznawalnosc swojego
              towaru to jego problem. nie bede szalal po polsce w poszukiwaniu firmy reporter.
              ja wychodze na ulice i wchodze do sklepow ktore sa mi po drodze do domu, do
              pracy... kupuje to co znam i co sprawdzilo sie w moim zyciu.
              poza tym, to, ze Tobie podoba sie odziez firmy reporter nie jest rownoznaczne z
              tym, ze wszystkim w polsce bedzie ona pasowala. z gustem sie nie walczy.
              ja lubie nosic wranglery od nastu lat i nie obchodzi mnie to czy sa to portki
              amerykanskie czy chinskie. wazne , ze sa DOBRE, LADNE, WYTRZYMAE, wygodne i
              cenow pasuja do mojej kasy.
              • Gość: AdamM Pozostaje mi zyczyć ci, IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 22.12.02, 14:47
                aby ktoś kiedys odplacil ci takim samym podejsciem i abys ty odczula na wlasnej
                skorze (moze zajmiesz się biznesem) takie zachowanie konsumenta. Chyba, że
                będziesz importować odzież produkowana prez chińskich więźniow - z twoim
                podejsciem do zycia to mozliwe.
                sad
                • maretina Re: Pozostaje mi zyczyć ci, 22.12.02, 14:56
                  Gość portalu: AdamM napisał(a):

                  > aby ktoś kiedys odplacil ci takim samym podejsciem i abys ty odczula na
                  wlasnej
                  >
                  > skorze (moze zajmiesz się biznesem) takie zachowanie konsumenta. Chyba, że
                  > będziesz importować odzież produkowana prez chińskich więźniow - z twoim
                  > podejsciem do zycia to mozliwe.
                  > sad
                  a niby z jakim podejsciem? kupienie wranglerow to zbrodnia? zatem ukaraj
                  miliony polakow, bo polskie dzinsy malo kto nosi. a jezeli juz to nie ze
                  wzgledow ideologicznych, ale finansowych( bo sa tansze, niesty tez gorsze).
                  podejscie do zycia mam racjonalne. kupuje to co jest dobre i na co mnie stac.
                  moim krytterium wyboru nie jest kraj produkcji ale towar.nie mydl mi oczu
                  rzewna historyjka o wiezniach chinskich,to kiepska forma sznatazu
                  emocjonalnego, na ktora da sie nabrac dziecko.
                  nie uwazam, zeby posiadanie renault lub peugeota bylo oznaka swinstwa, ani tez
                  nie mysle by skoda w garazu mial przys[pozyc komukolwiek chluby.to Twoj wymysl.
                  jesli w polsce bedzie dobry samochod, ktory spelni oczekiwania ludzi to zapewne
                  ludzie go kupia.
                  poza tym biednych ( a takim krajem jestesmy) nie stac na rzeczy kiepskiej
                  jakosci. taka polityka wychodzi bokiem konsumentom.
                  • Gość: AdamM Tytanem IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 22.12.02, 14:59
                    intelektu nie bylaś i nie będzieszsad To jasne. Nie chodzi o wieźniów - ich mam
                    gdzieś. Chodzi o Łódź i setki tysięcy Poskich rodzin zyjących z produkcji
                    włókienniczej. Zresztą dośc tego! Nic nie rozumiesz i nic nie zrozumiesz, wiec
                    nie zawracajmy sobie głowy. Milych zakupów w sklepach z chińską odzieżą.

                    A.
                    • maretina Re: Tytanem 22.12.02, 15:13
                      Gość portalu: AdamM napisał(a):

                      > intelektu nie bylaś i nie będzieszsad To jasne. Nie chodzi o wieźniów - ich
                      mam
                      > gdzieś. Chodzi o Łódź i setki tysięcy Poskich rodzin zyjących z produkcji
                      > włókienniczej. Zresztą dośc tego! Nic nie rozumiesz i nic nie zrozumiesz,
                      wiec
                      > nie zawracajmy sobie głowy. Milych zakupów w sklepach z chińską odzieżą.
                      >
                      > A.


                      Adamie ponizej skopiowalam Ci Twoj post do mnie. badz laskaw MISTRZU INTELEKTU
                      wskazac w nim ten fragment, ktorego nie odczytalam o pracownikach lodzi. a idac
                      dalej Twoim tokiem myslenia... czemu mam wspierac lodz? ja jestem z warszawy,
                      niech sobie warszawscy przedisebiorcy zarobia!smile

                      ps. milych swiatecznych zakupow w sklepach samoobrony i pslsmile
                      m.
                      >aby ktoś kiedys odplacil ci takim samym podejsciem i abys ty odczula na
                      >wlasnej
                      >skorze (moze zajmiesz się biznesem) takie zachowanie konsumenta. Chyba, że
                      >będziesz importować odzież produkowana prez chińskich więźniow - z twoim
                      >podejsciem do zycia to mozliwe.
                      sad

                      • Gość: AdamM I tym postem dowiodłaś IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 22.12.02, 15:16
                        niebywałej wręcz toporności intelektualnej. Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że
                        po slubie zmadrzejesz.
                        Jeszcze raz wszystkiego najlepszego na 28.12. dla M + M

                        A. smile)
                        • maretina Re: I tym postem dowiodłaś 22.12.02, 15:19
                          Gość portalu: AdamM napisał(a):

                          > niebywałej wręcz toporności intelektualnej. Pozostaje jedynie mieć nadzieję,
                          że
                          >
                          > po slubie zmadrzejesz.
                          > Jeszcze raz wszystkiego najlepszego na 28.12. dla M + M
                          >
                          > A. smile)
                          dostosowalam sie tylko do Twojego poziomu. co do szczerosci zyczen mam
                          prawdziwe watpliwosci. nie pisze tego po zlosc, ale po prostu jestem szczera.
                          i nie licz na to, ze po 28 grudnia moj swiatopoglad ulegnie przewrtosciowaniu.

                          ps. szkoda, ze nie zauwazyles ironii w moim poprzednim poscie, ale coz... kazdy
                          widzi swiat swoimi oczami. i niech tak juz zostanie.
        • Gość: AndrzejG tez ze spokojem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.12.02, 14:37
          Skąd Ci przyszło na myśl,że mnie czymkolwiek dotkną+łeś?
          Głoszone przez Ciebie hasło 'promujmy to co polskie' jest wspaniałe,
          tyle że nierealne.Po pierwsze co teraz jest czysto polskie?
          Załóżmy ,że to co produkowane(składane) w Polsce,albo z etykietą
          'Made in Poland'.Nigdy nie masz żadnej pewności ,że to jest produkt
          czysto polski.Nawet zboże od polskiego rolnika możesz mieć z importowanych
          nasion i zasilanych importowanym nawozem, a zboże od niemieckiego rolnika
          z nasion polskich i zasilane polskimi nawozami.Które kupisz?
          Normalnym jest kupowanie tanszych produktów - tej samej jakści.
          Zostają Ci pieniądze na dokształcenie dzieci.

          Andrzej
          • Gość: AdamM To hasło jest realne - IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 22.12.02, 14:44
            ja też jestem realistąsmile. Nie szukaj dziury w całym - nie ma idealnego
            rozwiązania. Trzeba się kierować rozumem. Oto pryklad:
            1. Kupujesz Skodę Fabia skladaną w Polsce = postepujesz slusznie
            2. Kupujesz Renault przywiezionego do Polski w calości = postępujesz po świńsku

            1a. Kupujesz opony Bridgestone, ktory ma wielką fabryke w Poznaniu = jesteś
            czlowiekiem godnym szacunku
            2a. Kupujesz opny niemieckie przywiezione TIR-em i wyprodukowane gdzieś w
            Niemczech. Jesteś świnią.

            Przepraszam za mocny język, ale tak to widzę.

            PZDR smile

            • Gość: thorsten Re: To hasło jest realne - IP: *.dip.t-dialin.net 28.12.02, 08:20
              Gość portalu: AdamM napisał(a):

              > ja też jestem realistąsmile. Nie szukaj dziury w całym - nie ma idealnego
              > rozwiązania. Trzeba się kierować rozumem. Oto pryklad:
              > 1. Kupujesz Skodę Fabia skladaną w Polsce = postepujesz slusznie
              > 2. Kupujesz Renault przywiezionego do Polski w calości = postępujesz po
              świńsku
              >
              > 1a. Kupujesz opony Bridgestone, ktory ma wielką fabryke w Poznaniu = jesteś
              > czlowiekiem godnym szacunku
              > 2a. Kupujesz opny niemieckie przywiezione TIR-em i wyprodukowane gdzieś w
              > Niemczech. Jesteś świnią.
              >
              > Przepraszam za mocny język, ale tak to widzę.
              >
              > PZDR smile jakie to proste.teraz dzieki tobie juz wiem , ze jezeli pije wino
              francuzki, czy tez jedno z wysmienitych win australijslkich , jeste swinia, a
              jesli pije polskiego buraka , jeste czlowiekiem godnym szacunku. wybacz stary
              ale az sie rurki gna od tego pierdolenia glupot.
          • sceptyk Andrzej ma slusznego 22.12.02, 15:11
            AdamMie, takie hasla Buy British to juz chyba naleza do przeszlosci (co sam
            potem podniosles). I jak Andrzej pisze, trudno jest teraz okreslic co czysto
            rodzime, a co tylko czesciowo. A jak w czesci, to w jakiej? I - idac Twoim
            tropem - trzeba by chyba na zakupy z laptopem sie wybierac, gdzie by obszerna
            data base byla z opisaniem wszystkich produktow, struktura wlasnosciowa
            producenta, pochodzeniem skladnikow etc. Tego juz sie nie da.

            Natomiast jesli sa dwa produkty w pelni porownywalne jakosciowo i cenowo, no to
            wtedy moge sie sklonic do kupna tego, na ktorym polska flaga jest wyszyta.

            Panna Maretina we Wranglerach, typowy konsument, ma racje w tym co pisze.

            Co do towarow produkowanych przez chinskich wiezniow - Ty z kolei masz racje.
            Ale jedynie moralnom, nie przekladajaca sie na praktyke zycia. Jak to
            praktycznie rozwiazac, by nie kupowac 'slave labour'? Przez pewien czas
            bojkotowalem towary produkowane przez apartheid. Ale to bylo latwo, bo sprawa
            byla jasna. I towarow takich bylo malo. Choc nie wiem czy odczuli moj bojkot. A
            teraz - na przyklad, caly sprzet hi-fi (nieomalze) jest Made in China. Powiedz
            mi, ktore aparaty sa robione we wzglednie uczciwych warunkach, a ktore nie. Co
            robic? Otworz, dla przykladu, komputer i popatrz co jest w srodku.

            Tak na marginesie, to Szwajcarzy nie omieszkaja zaznaczac, i to w sposob bardzo
            wyrazny, wrecz rzucajacy sie w oczy, swe rodzime produkty. No ale moze maja sie
            czym chwalic. Choc czasem wychodza smieszne rzeczy. Np. na wolowinie dumnie
            pisza, ze to mieso szwajcarskie, a skadinad wiadomo, ze BSE wystepuje tu w
            wiekszym stopniu niz w innych krajach.

            sc-k
            • Gość: AndrzejG Sceptyku IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.12.02, 15:21
              Czy ty piszesz ze Szwajcarii?

              A.
              • sceptyk Re: Sceptyku 22.12.02, 15:26
                Ja jestem obywatelem swiata. A ponadto juz kiedys wyjasnialem. I to w dodatku
                Tobie. A co?
                • Gość: AndrzejG Otóż IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.12.02, 17:01
                  sceptyk napisał:

                  > Ja jestem obywatelem swiata. A ponadto juz kiedys wyjasnialem. I to w dodatku
                  > Tobie. A co?

                  Kierują mną czysto egoistyczne pobudki mające na celu
                  zdysdkredytowanie przeciwniów naszej integracji z UE.
                  Mogę powiedzieć , że sam jestem tego ciekawTwojej reakcji
                  i odpowiedź na pytanie może miec związek z moją decyzją.

                  OK

                  W skrócie.W wątku Kiedy przyjmiemy Norwegię i Szwajcarię do Uni...
                  zaznaczyła się róznica zdań pomiędzy Janem i Michałem.
                  Mógłbś dodać 3 grosze?

                  Andrzej0
                  • sceptyk Moje 2 grosze 22.12.02, 18:20
                    Dlatego tyle, bo na pelne 3 mnie nie stac. Stosunkowo malo sledze niuanse
                    gospodarki szwajcarskiej, bo zawodowo jestem w czym innnym, lokalnie nie
                    powiazany, a poza tym musze wisiec na Forum. Dlatego miedzy specjalistow sie
                    nie wtracam. Ale jak juz zmuszasz mnie, abym cos powiedzial, to powiem, ze
                    przytaczanie przykladu Szwajcarii, ze mozna sobie zyc bez UE jest bez sensu. Bo
                    Szwajcaria jest jedyna. Maly kraik (niewiele wiecej ludzi niz W-wa, Trojmiasto
                    i Wroclaw), bez dramatycznych wypadkow w najnowszej historii, wszystko maja
                    ulozone. I to ulozone dobrze. Ba, prawie doskonale. Po co zmieniac? Ponadto
                    charakteryzuja sie trzezwoscia, nieslychanym wprost, powiedzialbym,
                    pragmatyzmem w zyciu. Dodatkowo, malo maja socjalistow (ktorzy wszak wszedzie
                    pierwsi sa, zeby jakies nowinki wyprobowac – glownie na spoleczenstwie, nie na
                    nich samych). Ogolnie tu sie troche zmienia (vide ONZ), ale powolutku. Nie
                    wykluczam, ze za kilka (nascie) lat, gdy wezma kalkulatorki i sobie
                    wykombinuja, ze w Unii lepiej, to i przystapia (beda urzadzac referenda az do
                    skutku). Ale postawia tyle warunkow, ze faktycznie prawdopodobnie niewiele sie
                    zmieni.

                    Natomiast prawda jest, ze istnieja roznice w mentalnosci miedzy Szwajcarami
                    niemiecko- i francusko-jezycznymi. W Szwajcarii niemieckiej sa jakies takie
                    kantony w gorach, gdzie mysle ludzie nawet jeszcze nie slyszeli o UE. I
                    wszelkie 'rewolucyjne' pomysly (np. ograniczyc armie itd), sa regularnie
                    odrzucane przez tych kmieci.

                    Porownywanie Polski ze Szwajcaria w kontekscie hamletowskiego pytania 'byc albo
                    nie byc' (w UE) jest tak bez sensu, jak porownywanie tras narciarskich w
                    Tatrach z trasami w Alpach. Badz serow, zegarkow i czekolady.

                    A niech jeszcze dodam. Otoz smieszy mnie troche wyliczanie, niejako po omacku,
                    ile to Polska straci a ile zyska w pierwszym czy drugim roku po przystapieniu.
                    Unia jest dla Polski awansem cywilizacyjnym. Odrywamy sie od tej pieprzonej,
                    wiecznie pijanej, dzikiej Azji. Jak wyliczyc na ile warta jest jakosciowa
                    poprawa zycia, gdy beda (wymuszone) lepsze drogi, czystsze powietrze i zdrowsze
                    mleko? Oraz korupcja iles tam razy mniejsza. Przeplyw ludzi. Wszystkie
                    jakosciowe czynniki moga zawowocowac, i jestem pewien ze zaowocuja, wzrostem
                    gospodarczym. Oraz znormalnieniem. I ludzi i gospodarki (produkcja, a nie
                    przekrety). Nie jutro, to pojutrze.

                    sc-k
                    • Gość: AndrzejG Dziekuję/nt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.12.02, 03:17
      • pan_pndzelek Moja zasada to JKL 22.12.02, 14:31
        Moja zasada to JKL czyli Ja Kupuję Lepsze niezależnie od tego czy jest polskie
        czy mongolskie... Jakość towaru jest ważniejsza od miejsca jego powstania...
        • Gość: AdamM A chcialbys, zeby IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 22.12.02, 14:35
          dano ci kredyt zaufania na trochę, np. na rok, zanim twoje towary nie staną się
          naprawde najlepsze? Ot taki usmiech ze strony konsumenta = ja mu wierzę, on
          będzie jeszcze lepszy, ja to kupuję! A ty za rok dzieki takiemu wlasnie
          podejsciu konsumenta faktycznie stajesz sie najlepszy (no powiedzmy
          porownywalny z najlepszymi). I co? I wszyscy sa szczesliwi. Ten, co ci zaufal.
          Ty sam. I jeszcze paru innych. Moze teraz Angole juz trochę zelżyli, bo mają
          dobrobyt, ale kiedys podejście, o ktorym piszę bylo wręcz obowiązkowe.

          A.
        • Gość: wojciech j. paszoł won sqrwysynu. a kysz siło nieczysta. IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.02, 15:40
          ale juz ojca i matki sobie kupic nie mogłes i efekty tego sa opłakane.
    • Gość: Kraken Re: Zauważam pozytywne zmiany w narodzie IP: *.ipt.aol.com 22.12.02, 14:53
      Jak mozna wnioskowac z wypowiedzi forumowiczow cos z twoja mozliwoscia
      percepcji "nowej" polskiej rzeczywistosci jest nie tak.I prosze nie wypowiadaj
      sie w imieniu bardzo pragmatycznych Poznaniakow-jesli tak wspaniala jest
      polska "oferta" handlowa, to co robia tlumy przy stadionie "Warty"(bo Lazarz
      juz chyba zdechl smiercia wlasna)-nie chcesz chyba powidziec,ze mozna tam
      dostac produkty polskie???
      • Gość: AdamM Zmiany zauważam, IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 22.12.02, 14:55
        a nie, że wszystko się zmieniło. Cudów oczekiwac nie można. Na Warcie jest masa
        ciuchów i butow polskiego rzemiosła. Na Łazarzu to teraz wlasciwie skansen.

        A.
      • Gość: Harry Gdy słyszę "zdrowa polska żywność" .. IP: *.chello.pl 22.12.02, 14:57
        ... zbiera mi się na wymioty.

        Żywność jest albo zdrowa albo nie. Napis na jajkach z salmonellą :"Zdrowe
        polskie jaja prosto od dzielnej polskiej kury" - nie zmniejsza zagrożenia.
        • maretina Re: Gdy słyszę 'zdrowa polska żywność' .. 22.12.02, 14:59
          Gość portalu: Harry napisał(a):

          > ... zbiera mi się na wymioty.
          >
          > Żywność jest albo zdrowa albo nie. Napis na jajkach z salmonellą :"Zdrowe
          > polskie jaja prosto od dzielnej polskiej kury" - nie zmniejsza zagrożenia.

          Harry, ale jak miec juz salmonelle to tylko polska!wink
          • Gość: Harry Re: Gdy słyszę 'zdrowa polska żywność' .. IP: *.chello.pl 22.12.02, 15:04
            maretina napisała:

            > Gość portalu: Harry napisał(a):
            >
            > > ... zbiera mi się na wymioty.
            > >
            > > Żywność jest albo zdrowa albo nie. Napis na jajkach z salmonellą :"Zdrowe
            > > polskie jaja prosto od dzielnej polskiej kury" - nie zmniejsza zagrożenia.
            >
            > Harry, ale jak miec juz salmonelle to tylko polska!wink
            Tak, tak. Oczywiście, oczywiście ... .
        • Gość: AdamM pozostaje IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 22.12.02, 15:04
          zaproponować belgijska wołowinesad Krowy (chyba nie mylę zwierząt) karmiono
          padlina zmieszaną ze zużytym olejem silnikowym i dodatkami smakowymi.

          A.
          • maretina Re: pozostaje 22.12.02, 15:14
            Gość portalu: AdamM napisał(a):

            > zaproponować belgijska wołowinesad Krowy (chyba nie mylę zwierząt) karmiono
            > padlina zmieszaną ze zużytym olejem silnikowym i dodatkami smakowymi.
            >
            > A.
            wolowiny nie jadam w ogole.
            • Gość: Harry Re: pozostaje IP: *.chello.pl 22.12.02, 15:26
              Pozostaje mi tylko zacytować klasyka:

              "Budujmy struktury dobra
              Powinno być tyle mediów katolickich, ile jest procent katolików w Polsce, tyle
              mediów polskich, ile jest procent Polaków, tyle zdrowej polskiej żywności, ile
              są zdolni zjeść praktykujący katolicy. - Rozmowa z Ojcem Dyrektorem Tadeuszem
              Rydzykiem. "

              Że bez sensu ? A od kiedy należy oczekiwać tego od Nadojca Dyrektora.
          • Gość: Bernard Re: pozostaje IP: proxy / *.ed.shawcable.net 28.12.02, 23:36
            Gość portalu: AdamM napisał(a):

            > zaproponować belgijska wołowinesad Krowy (chyba nie mylę zwierząt) karmiono
            > padlina zmieszaną ze zużytym olejem silnikowym i dodatkami smakowymi.
            >
            > A.

            *** A widzisz jacy madrzy....Nic nie zmarnuja: Zuzyty olej a nie nowy...
            I dodatki smakowe dla krow...
            Nie widze tego w moim jedzeniu...
    • Gość: n0str0m0 egoizm a spoleczenstwo... i jak wybierac... ? IP: 218.24.132.* 22.12.02, 16:47
      to jest nieslychanie trudny problem
      i proste rozwiazania bylyby mile widziane
      tylko jestem za glupi by na nie wpasc...

      myslenie o swoim portfelu tylko
      wiedzie prosta droga do dezintegracji struktury
      spoleczno - narodowej

      myslenie o wspieraniu przemyslu narodowego na sile
      prowadzi do dezintegracji przedsiebiorczosci...

      polska ma nieszczescie startowac
      do miedzynarodowej konkurencji
      zupelnie nieprzygotowana

      wyjasniac "od adama i ewy" nie ma czasu
      ("wiesz jak bylo, sanacja, potem wojna, piec lat okupacji..."
      "wiem, pietnascie filmow o tym zrobilem...")

      ale okazuje sie
      ze najwybitniejsi "fachowcy"
      to goscie pokroju bagsikow
      oraz inne postkomunistyczne bagno
      ktorzy zadac potrafia klam salomonowi
      i z pustego - sobie - naleja...

      ci specjalisci od "nawozow i od swiata"
      rzucaja chwytliwe haselka
      w rodzaju "wolnej ekonomii"
      gdzie niedochodowi bankrutuja
      (a dochodowi maja sie wspaniale...i tak teoretycznie ma byc nam wsiem...)

      po czym bankrutuja co jeszcze bylo dochodowego
      i znikaja w izraelach lub na karaibach
      z walizkami forsy za przygotowanie rynku
      dla inwazji colgate czy innego badziewia

      pozostawiajac polakow - konsumentow bez wyboru...

      przecietny polak
      obserwujac upadek polskiej ekonomii
      i pauperyzacje spoleczenstwa
      martwi sie i mysli jak pomoc jakiemu bauerowi
      kupujac jajka od "baby"
      podczas gdy to rzad wlasnie robi krecia robote
      i daje wielomilionowe kontrakty na budowe statkow
      jakims koreom zamiast na przyklad
      stoczni szczecinskiej

      jak zwykle najwazniejsza jest manipulacja pogladami
      i poszukiwanie tematow zastepczych
      bo tak naprawde to zaden inny rzad na swiecie
      nie degeneruje wlasnej gospodarki
      no chyba, ze jest rzadem agenturalnym o takim wlasnie celu...

      jedynym rozsadnym wyjsciem
      nie jest kupowanie polskiej kapusty
      tylko zmiana caloksztaltu polityki rzadu
      a jesli rzad jej nie chce zmienic
      to trzeba zmienic rzad

      po to jest demokracja (bo podobno ja mamy?)

      i tu pojawia sie prawdziwy problem
      czy demokracja w polsce jest?

      jednym z czynnikow ulatwiajacych identyfikacje systemu rzadow
      jest ocena wolnosci srodkow masowego przekazu

      moja skromna opinia?
      jesli telewizja utrzymywana z pieniedzy obywateli
      sluzy celom jednej partii politycznej
      (abstrahujac od jej haniebnych korzeni)
      to demokracja jest rzecza niepewna

      a spoleczenstwo?

      traci systematycznie wiare we wszystkie nurty polityczne w kraju
      wrzucajac je do wspolnego kosza postkomunistyczno - magdalenkowego
      i oczekuje objawienia wiarygodnego nurtu politycznego
      lub wodza na bialym koniu
      co przyjedzie i zbawi

      (czesc jeszcze wierzy, ze na polska gnojowe polityczna lekarstwem bedzie
      oddanie sie w zarzadzanie komus obcemu... unia zamiast elekta z obcych stron?)

      pewne jest jedno
      bez skutecznej polityki panstwowej
      kupowanie jajek czy opon stad czy stamtad
      jest bez znaczenia...

      koncze juz, tylko jedno dodam:
      nie ma nigdzie na swiecie takiego chrzanu jak w polsce
      (rozumcie jak chcecie...)

      nostromo
      • Gość: AdamM drogi n0str0m0 IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 22.12.02, 17:01
        a co tym myślisz, ze ja nie wiem, ze najlepiej byloby zacząć od góry, od rzadu?
        Ja o tym wiem. Jak umiesz coś w tym względzie poradzić to bardzo proszę. Ale
        prędzej wszystkie zęby sobie polamiesz i wlosy stracisz niz coś tu zdziałasz.

        A.
      • Gość: AndrzejG To Ty czekasz WODZA będąc z boku IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.12.02, 17:10
        Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

        > a spoleczenstwo?
        >
        > traci systematycznie wiare we wszystkie nurty polityczne w kraju
        > wrzucajac je do wspolnego kosza postkomunistyczno - magdalenkowego
        > i oczekuje objawienia wiarygodnego nurtu politycznego
        > lub wodza na bialym koniu
        > co przyjedzie i zbawi
        >

        bez komentarza (zauważyłes że to po polsku?)

        Andrzej
        • Gość: n0str0m0 Re: To Ty czekasz WODZA będąc z boku IP: 218.24.132.* 22.12.02, 17:20
          przepraszam, ale nie rozumiem sensu
          twoich subtelnych aluzji
          rozmawiasz o ekonomii czy o kolorze moich wlosow?

          nostromo
          • Gość: AndrzejG Re: To Ty czekasz WODZA będąc z boku IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.12.02, 17:38
            Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

            > przepraszam, ale nie rozumiem sensu
            > twoich subtelnych aluzji
            > rozmawiasz o ekonomii czy o kolorze moich wlosow?
            >
            > nostromo

            Doskonale wiesz ,że nie jestem rasitą i kolor Twoich oczu , skóry itd.
            najdokładniej mi zwisa.
            Rozmawiałem kiedyś z Tobą o gospodarce polskiej i tam też wyraziłes
            pogląd o konieczności 'silnej szpadelki' ,równoczesnie wynosząc na
            piedstały kapitalizm z silną interwencją państwa w gospodarkę.
            Przecież to system UE.Dlaczego zamilkłeś gdy Ci to powiedziałem?

            Dyktatura.
            Wskaż mi taką siłe , zdolną to przeprowadzić.
            Chcesz jakiejś rewolucji i rozlewu krwi , aby posadzić wodza na koniu?
            Gdzie ten wódz?

            Może inaczej widzisz , ale w Polsce jest demokracja.
            Czy ktoś Ci broni reklamować swoją partię?Załóż ją.Może zagłosuję.

            Andrzej
            • Gość: n0str0m0 wyjasniam IP: 218.24.132.* 22.12.02, 18:18
              > wyraziłes
              > pogląd o konieczności 'silnej szpadelki' ,równoczesnie wynosząc na
              > piedstały kapitalizm z silną interwencją państwa w gospodarkę.
              > Przecież to system UE.


              "w malym garnuszku kaszka lepiej smakuje" m. wankowicz

              andrzeju,
              owszem, pamietam doskonale...

              wiedz jednak,ze powiedzieliemy wtedy wszystko
              to znaczy jak ja widze i jak ty widzisz unie

              zaden z nas tez nie chcial ustapic
              ja z pozycji rozczarowania
              a ty z pozycji optymizmu

              rozsadzi nas w tym przyszlosc
              bo terazniejszosc postrzegam raczej negatywnie
              w odroznieniu od ciebie

              jesli polska wstapi do unii
              i "urosnie w sile, a ludziom bedzie sie zyc dostatnio"
              to z niesamowita przyjemnoscia zwroce ci honor

              jak juz wiesz martwia mnie zasady i motywacja wstapienia do unii
              i nie widze w tym panaceum na wszystko zlo

              w miedzynarodowych stosunkach nie ma bowiem litosci
              ze strony silniejszych
              a na zalosc i kombatanctwo nikt sie nie wezmie

              smutne poczatki tego o czym mowie widac juz dzis
              (celowe bankructwo polskiej ekonomii)
              ale na moje spostrzezenia wydajesz sie byc uodporniony

              wiec zostawmy to,
              w koncu ja widze szklanke w polowie pusta
              a ty masz prawo byc optymista

              zdumial mnie tylko fakt wycieczek osobistych ("stanie na boku")
              bo do dyskusji sie on wcale nie ma

              to wszystko

              > Dyktatura.
              > Wskaż mi taką siłe , zdolną to przeprowadzić.
              > Chcesz jakiejś rewolucji i rozlewu krwi , aby posadzić wodza na koniu?
              > Gdzie ten wódz?

              ok, temat wazny, bo calkiem mozliwy jako scenariusz dziejowy

              czy ja jestem za krwawa rewolucja? nie.
              czy jest ona mozliwa? oczywiscie.

              moze nie zdajesz sobie z tego sprawy
              ale istnieje niesamowity ladunek gniewu w spoleczenstwie
              wydawaloby sie latwego do rozmycia
              bo nieukierunkowanego w sposob jednolity

              latwiej bylo identyfikowac wroga za komuny
              bo ona wlasnie byla w jawnym konflikcie ze spoleczenstwem

              dzis latwo jest namotac hasel
              "jest demokracja - wiec czego chcesz, wystartuj, moze cie wybiora"

              zastanawiajacym jest fakt pelnej kompromitacji
              wszystkich dotychczasowo wybranych politykow
              (vide walesa, mazowiecki, geremek itp)
              oraz nieprzerwana kontrola nad polska scena politczna
              tej samej ekipy ktora do niedawna mowila do siebie per "towarzyszu"

              moj osobisty gniew?
              gruba kreska...
              i brak "polskiej norymbergi"

              nie rewolucyjnych gilotyn jednak oczekiwalem a sprawiedliwego sadu
              tego jednak nie bylo, i tyko wypada sie zapytac, czy slusznie?

              jak wiesz, ja wieszac nikogo zamiast lisci nie bede
              ale nie do konca wiadomo
              czy jednak nie zawisna...

              co do wodza? gdybym mogl ci go dzis pokazac
              (oprocz wlasnego odbicia w lustrze)
              zrobilbym to z przyjemnoscia

              >
              > Może inaczej widzisz , ale w Polsce jest demokracja.

              owszem, widze to inaczej, w sposob konspiracyjny, magdalenkowo...

              > Czy ktoś Ci broni reklamować swoją partię?

              czy dostane rowny dostep do telewizji sld?
              czy pani prowadzaca dyskusje pozwoli mi skonczyc jedno zdanie?
              czy jedyna alternatywa ma byc radio o podlozu religijnym?

              > Załóż ją.Może zagłosuję.

              watpie andrzeju, jestem zbyt zasciankowy...

              pozdrawiam

              nostromo
              • sceptyk Re: wyjasniam 22.12.02, 18:30
                Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

                > co do wodza? gdybym mogl ci go dzis pokazac
                > (oprocz wlasnego odbicia w lustrze)
                > zrobilbym to z przyjemnoscia
                --------------------------------

                No to jest nasz juz dwoch. Bo ja tez kiedys siebie proponowalem. Mozemy
                rozwazyc dyktature rotacyjna.
                • Gość: n0str0m0 3umwirat 2osobowy="duprass" (k. vonnegutt jr)/nt IP: 218.24.132.* 22.12.02, 18:41
                  sceptyk napisał:

                  > Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):
                  >
                  > > co do wodza? gdybym mogl ci go dzis pokazac
                  > > (oprocz wlasnego odbicia w lustrze)
                  > > zrobilbym to z przyjemnoscia
                  > --------------------------------
                  >
                  > No to jest nasz juz dwoch. Bo ja tez kiedys siebie proponowalem. Mozemy
                  > rozwazyc dyktature rotacyjna.
                  • sceptyk Hmm, a kiedy sie wybierasz? 22.12.02, 20:24
                    The members of a duprass die within a week of each other.
                    • Gość: n0str0m0 na koniec kadencji? IP: 202.108.191.* 23.12.02, 06:49
                      > The members of a duprass die within a week of each other.

                      to znaczy gdy motloch bedzie
                      nas obu na jednej latarni wieszal?
                      smile

                      a szczerze mowiac
                      to kazdy mozny tego swiata
                      powinien na koniec kadencji
                      poddac sie takiej wlasnie ocenie...

                      z ocena niedostateczna zamiast lisci...

                      nostromo
              • Gość: AndrzejG wyjasniam 'stanie na boku' IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.12.02, 03:23
                Nie wiem dlaczego to napisałem.Staram się unikać takich wycieczek.

                Przepraszam.

                Andrzej
                • Gość: nostromo nie ma sprawy... ja natomiast... IP: 202.108.191.* 23.12.02, 06:51
                  przepraszam za znikanie z watkow
                  (mam usprawiedliwienie od rodzicow...smile

                  nostromo
              • Gość: AndrzejG widzę co nieco,może nie wszystko IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.12.02, 07:25
                Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

                >
                > zaden z nas tez nie chcial ustapic
                > ja z pozycji rozczarowania
                > a ty z pozycji optymizmu
                >
                > rozsadzi nas w tym przyszlosc
                > bo terazniejszosc postrzegam raczej negatywnie
                > w odroznieniu od ciebie
                >
                > jesli polska wstapi do unii
                > i "urosnie w sile, a ludziom bedzie sie zyc dostatnio"
                > to z niesamowita przyjemnoscia zwroce ci honor
                >
                > jak juz wiesz martwia mnie zasady i motywacja wstapienia do unii
                > i nie widze w tym panaceum na wszystko zlo
                >
                > w miedzynarodowych stosunkach nie ma bowiem litosci
                > ze strony silniejszych
                > a na zalosc i kombatanctwo nikt sie nie wezmie
                >
                > smutne poczatki tego o czym mowie widac juz dzis
                > (celowe bankructwo polskiej ekonomii)
                > ale na moje spostrzezenia wydajesz sie byc uodporniony
                >
                > wiec zostawmy to,
                > w koncu ja widze szklanke w polowie pusta
                > a ty masz prawo byc optymista
                >

                Być może masz rację z moim optymizmem.Nie zastanowił Cie ten optymizm w obliczu
                celowego bankructwa polskiej ekonomii?Przecież jestem jego cząstką, małą bo małą
                ale jednak.Działam w tych realiach i widzę zasadniczą różnicę pomiędzy dzisiej-
                szymi realiami , a tymi z lat komuny.Być może patrzę z innej strony , ale pamię-
                tam doskonale mentalność pracowników z zakładów państwowych ,a tego nie przesta-
                wisz z dnia na dzień.Niewątpliwie są wielkie przekręty gospodarcze,ale gdzie ich
                nie ma?Nie potrafiliśmy zrobić sensownej prywatyzacji , a forma państwowa nie ma
                szans na rynku , bez wsparccia samego państwa.Widzę te wszystkie przekręty , to
                doprowadzanie polskich firm do upadłości , aby wykupić je za grosze , a potem po
                prostu rozwiązać, ewentualnie zrobić tam magazyny , czy w najlepszym przypadku
                montownie.To wszystko jest, bo jak piszesz 'w międzynarodowych stosunkach nie ma
                litości'.Dodałbym w życiu gospodarczym nie ma litości.Jesteś mocny to zajmujesz
                jakąś tam część niszy gospodarczej.Jesteś słaby-wypadasz.

                Agitki Wołoszańskiego są beznadziejne.Sam się zastanawiam , kto to pisze.Kto po-
                zwala tak mącic ludziom w głowach obietnicami manny z nieba.Nie będzie tej manny
                Jak zawsze trzeba będzie wypracować wszystko samemu, nawet będąc w Unii.O tym
                należy pamiętać.Równie dobrze możemy pracować na swój własny rachunek,samodziel-
                nie nie wstępując nigdzie , ewentualnie stowarzyszając się w sposób mniej uza-
                leżniający.Tu mam wielkie obawy o 'brak litości w stosunkach międzynarodowych'.
                Za słabi jesteśmy aby dobrze wejśc do unii , a tym bardziej za słabi aby samo-
                dzielnie odpierać naciski różnorakich sił gospodarczych.Cóż mi z tej wolności
                jak po krótkim czasie , zahaczającym jeszcze o moje życie,ją utracę?Bez kontroli
                jej utraty , bez mozliwości wpływu na swój los.Widzisz mój pesymizm?Ne wierzę
                abyśmy dali sobie radę sami w czasach konsolidacji rynków światowych.

                Andrzej
                • Gość: n0str0m0 dzieki, kwituje odbior :) IP: 202.107.59.* 28.12.02, 13:47
                  dziekuje, odbior potwierdzam
                  odpowiem pozniej jeszcze
                  teraz tylko jedna impresja

                  w dobie wylamywania drzwi
                  do wszystkich
                  zamknietych do niedawna rynkow
                  te ktore w tandetnym makijazu
                  zachecaja jak tania portowa prostytutka
                  nagocjuja najmniej

                  natomiast kraje ktore
                  graja "hard to get"
                  uzyskuja najwiecej

                  masz racje,
                  predzej czy pozniej zglobalizujemy sie wszyscy
                  nawet kuba i korea...
                  tylko warunki tejze metamorfozy
                  sprawia albo dobry albo fatalny start

                  pozdrawaiam

                  nostromo

    • Gość: Krzys52 Czysto Polskie sa tylko Oscypki. Ale nie te z Pozn IP: *.proxy.aol.com 22.12.02, 20:36
      ...z Poznania. Ten slynie z czysto polskiego kartofla i jest z niego dumny.
      ..
      K.P.
      • Gość: Bernard Re: Czysto Polskie sa tylko Oscypki. Ale nie te z IP: proxy / *.ed.shawcable.net 28.12.02, 08:36
        Mysle ze to droga dwukierunkowa. Producenci polscy dostarcza na rynek
        porownywalne z zagranicznymi pod wzgledem jakosci i cen produkty a polscy
        klienci z przyjemnoscia popra ich kupujac te wyroby. Bardzo proste.
        Uzywanie "patriotyzmu" dla wspierania nieudolnych lub wrecz balaganiarskich
        polskich biznesow jest niziutkie i nie bedzie skuteczne.
        Czesto latam pomiedzy Europa i Ameryka Polnocna. Polskie biura podruzy zasypuja
        mnie ofertami. LATAJ LOTEM - mowia. Dobrze, polece.... Za ile? Cena samego
        przelotu kosztuje LOTEM wiecej niz lot i wypozyczenie samochodu na trzy
        tygodnie poprzez linie zachodnie. Kocham Polske ale nie kocham LOTU az tak
        bardzo...
        Proby podjazdow patriotycznych (..powinien pan latac POLSKIMI liniami, ..bedzie
        mial pan polska obsluge...itp.) brzmia tym bardziej glupio gdy za przelot
        zadaja oczywiscie oplaty w $US.
        Rozumiem tych ktorzy chcieliby pomoc polskiej gospodarce kupujac polskie
        wyroby. Jednak jak wspomnialem, polscy producenci musza przekonac polskich
        klientow ze ich zakupy beda przejawem patriotyzmu a nie glupoty.


    • Gość: MadamM Re: Zauważam pozytywne zmiany w narodzie IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.02, 12:31
      Czytaj uważnie kmiotku co osiedliłeś się w Poznaniu:

      Mało prawdopodobne, żeby podobną, irracjonalną i destrukcyjną postawę jak
      półmózg, niejaki AdamM, reprezentowało wielu Poznaniaków. Otóż poznańskie firmy
      małe i średnie jako tako funkcjonują w dobie kryzysu, a wskazuje na kierowanie
      się przez ich właścicieli zdrowym rozsądkiem. Kierując się zasadami osobnika o
      umysłowości lancetnika, a podpisującego się jako rzekomy Poznaniak (AdamM),
      prawdopodobnie wszystkie by już zbankrutowały. Popieranie fuszerki,
      złodziejstwa i dokładanie do nierentownej działalności jest cechą
      charakterystyczną dla takich pokomunistycznych pomiotów jak AdamM. Wnioskuję,
      że ten sam AdamekM (idiota jakich ze świecą szukać na wszystkich polskich
      forach, nie tylko Gazety) popiera także dopłacanie do polskiego węgla i zapewne
      cukru. Przecież to dokładnie to samo co pisze ten faszyzujący, bezmózgi
      nacjonalista. Efekty takich postaw widać wszędzie dookoła, co jest
      nieszczęściem całej masy ludzi.

      A więc Adamku! Zabieraj dupę w troki i jazda wspomagać górników na Śląsku,
      gdzie podobne postawy najpierw komuchów a potem solidaruchów doprowadziły całe
      rodziny na skraj nędzy!

      Kupuj kretynie rzeczy droższe i gorsze, a sam będziesz winien bankructwom
      przedsiębiorstw!

      No i na koniec kmiocie: w jakimś wątku opluwałeś Niemców za różne rzeczy... A
      to że ci ziemię wykupią, a to że fabryki stawiają w Polsce... Teraz nagle to
      postawa godna pochwały, tak? Wypisujesz teraz jakieś banialuki o tym, że trzeba
      kupować samochody firm które inwestują w Polsce! Nie zapomniałeś Adamku-
      Mongołku, że ci wredni Niemcy co stawiają te fabryki potem biorą sobie
      PrawdziwychPolakówTakichJakTy za niewolników aby ich podstępnie i po germańsku
      wysysać z życia? To jak? Krwiopijcy, a mamy ich autkami jeżdzić? Zdecyduj się!
      • blackout.9491 Re: Zauważam pozytywne zmiany w narodzie 28.12.02, 13:50
        Gość portalu: MadamM napisał(a):

        > Czytaj uważnie kmiotku co osiedliłeś się w Poznaniu:
        >
        > Mało prawdopodobne, żeby podobną, irracjonalną i destrukcyjną postawę jak
        > półmózg, niejaki AdamM, reprezentowało wielu Poznaniaków. Otóż poznańskie
        firmy
        >
        > małe i średnie jako tako funkcjonują w dobie kryzysu, a wskazuje na
        kierowanie
        > się przez ich właścicieli zdrowym rozsądkiem. Kierując się zasadami osobnika
        o
        > umysłowości lancetnika, a podpisującego się jako rzekomy Poznaniak (AdamM),
        > prawdopodobnie wszystkie by już zbankrutowały. Popieranie fuszerki,
        > złodziejstwa i dokładanie do nierentownej działalności jest cechą
        > charakterystyczną dla takich pokomunistycznych pomiotów jak AdamM.
        Wnioskuję,
        > że ten sam AdamekM (idiota jakich ze świecą szukać na wszystkich polskich
        > forach, nie tylko Gazety) popiera także dopłacanie do polskiego węgla i
        zapewne
        >
        > cukru. Przecież to dokładnie to samo co pisze ten faszyzujący, bezmózgi
        > nacjonalista. Efekty takich postaw widać wszędzie dookoła, co jest
        > nieszczęściem całej masy ludzi.
        >
        > A więc Adamku! Zabieraj dupę w troki i jazda wspomagać górników na Śląsku,
        > gdzie podobne postawy najpierw komuchów a potem solidaruchów doprowadziły
        całe
        > rodziny na skraj nędzy!
        >
        > Kupuj kretynie rzeczy droższe i gorsze, a sam będziesz winien bankructwom
        > przedsiębiorstw!
        >
        > No i na koniec kmiocie: w jakimś wątku opluwałeś Niemców za różne rzeczy...
        A
        > to że ci ziemię wykupią, a to że fabryki stawiają w Polsce... Teraz nagle to
        > postawa godna pochwały, tak? Wypisujesz teraz jakieś banialuki o tym, że
        trzeba
        >
        > kupować samochody firm które inwestują w Polsce! Nie zapomniałeś Adamku-
        > Mongołku, że ci wredni Niemcy co stawiają te fabryki potem biorą sobie
        > PrawdziwychPolakówTakichJakTy za niewolników aby ich podstępnie i po
        germańsku
        > wysysać z życia? To jak? Krwiopijcy, a mamy ich autkami jeżdzić? Zdecyduj
        się!

        Popieram. (Też jestem poznaniakiem).
        • Gość: poznańczyk Re: Zauważam pozytywne zmiany w narodzie IP: A* / 163.121.23.* 28.12.02, 15:38
          oczekując po AdamieM elementarnej logiki osmieszamy się na całego. Ciemniak ten
          predzej za poznaniaka z za buga uchodzić powinien. Jaką to miare Adam M do
          oceny przykłada? własną?
      • Gość: MadamM Moze tak sie odezwiesz "geniuszu"? n/t IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.02, 15:01
      • Gość: MadamM Żebys nie musiał szukać swoich bredni Adasiu n/t IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.03, 12:44
    • ada08 Re: Zauważam pozytywne zmiany w narodzie 28.12.02, 15:55
      Zapewne nie powiem nic nowego...

      Slogan zachęcający do zakupów nie powinien brzmieć:
      ''Kupuj produkty polskie'' tylko ''Kupuj produkty lepsze''.

      Dwa przykłady:

      1. Buty.

      Przechodzę obok sklepu , w witrynie napis ''Polskie buty !''.
      Wchodzę , przymierzam te polskie buty i czuję się , jak w kajdanach.
      Dlaczego mam za moje polskie pieniądze kupować polskie buty,
      w którch będę cierpiała, jak nie przymierzając, Mała Syrenka z baśni
      Andersena ?
      Niech polscy producenci zrobią wygodne buty, to kupię.

      2. Perfumy.

      Nie ukrywam , że lubię francuskie. Wg klasyfikacji AdamaM. -
      świnia ze mnie zatem ! Nie lubie polskich perfum , maja paskudny
      zapach.
      Niech producenci polscy zrobią perfumy, które pachną, jak
      francuskie. Obiecuje, ze wtedy będę kupowała polskie.

      Ja bym chętnie pomogła polskim firmom. Ja bym kupowała polskie
      produkty. Niestety nie mam gwarancji, że moja patriotyczna
      gotowość spotka sie z wzajemnościa polskich producentów i w rewanzu
      bedą wypuszczali na rynek produkty coraz wyższej jakości.
      Mam nawet dziwną pewność , że nie będa wtedy produkowali coraz
      lepiej, tylko coraz więcej tych samych marnych towarów.
      • blackout.9491 Re: Zauważam pozytywne zmiany w narodzie 28.12.02, 19:38
        ada08 napisała:

        > Zapewne nie powiem nic nowego...
        >
        > Slogan zachęcający do zakupów nie powinien brzmieć:
        > ''Kupuj produkty polskie'' tylko ''Kupuj produkty lepsze''.
        >
        > Dwa przykłady:
        >
        > 1. Buty.
        >
        > Przechodzę obok sklepu , w witrynie napis ''Polskie buty !''.
        > Wchodzę , przymierzam te polskie buty i czuję się , jak w kajdanach.
        > Dlaczego mam za moje polskie pieniądze kupować polskie buty,
        > w którch będę cierpiała, jak nie przymierzając, Mała Syrenka z baśni
        > Andersena ?
        > Niech polscy producenci zrobią wygodne buty, to kupię.
        >
        > 2. Perfumy.
        >
        > Nie ukrywam , że lubię francuskie. Wg klasyfikacji AdamaM. -
        > świnia ze mnie zatem ! Nie lubie polskich perfum , maja paskudny
        > zapach.
        > Niech producenci polscy zrobią perfumy, które pachną, jak
        > francuskie. Obiecuje, ze wtedy będę kupowała polskie.
        >
        > Ja bym chętnie pomogła polskim firmom. Ja bym kupowała polskie
        > produkty. Niestety nie mam gwarancji, że moja patriotyczna
        > gotowość spotka sie z wzajemnościa polskich producentów i w rewanzu
        > bedą wypuszczali na rynek produkty coraz wyższej jakości.
        > Mam nawet dziwną pewność , że nie będa wtedy produkowali coraz
        > lepiej, tylko coraz więcej tych samych marnych towarów.

        Droga Ado !
        Proponowałbym:
        "Kupuj produkty dobre. Jeżeli są to produkty polskie - to bardzo dobrze. Ale
        tylko pod tym warunkiem."
        Ponieważ "lepsze" jest wrogiem "dobrego" ... .
        Pozdrawiam występnie, ale nie obleśnie ... .
    • Gość: MadamM Czyżby zniknął z Aktualnosci ten idiota AdasM??? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.02, 15:16
      ...chyba zbyt piękne, żeby było możliwe. Ale może spróbował zrobić sobie
      komputer z polskich podzespołów i się nie powiodło...
    • Gość: MadamM Re: Zauważam pozytywne zmiany w narodzie IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 31.12.02, 12:29
      W tym wątku, Adaś przestał prowadzić dyskusję... to dziwne o tyle, że sam
      założył ten absurdalny wątek. Zastanawia mnie, jakie są przyczyny tego faktu.

      Czy Adasiowi zabrakło argumentów wyczytanych w jakimś "Economist"???
    • Gość: MadamM Re: Zauważam pozytywne zmiany w narodzie IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 19:18
      Napisz coś tu jeszcze mądrego AdasiuM... brakuje mi śmiechu!
    • Gość: Lekarz Odpowiedz śmieciu forumowy i tchórzu śmierdzący... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.03, 19:24
      ...adamieM!
Pełna wersja