Gość: Krzys52
IP: *.proxy.aol.com
29.12.02, 04:08
__***___Drogie Panie Glupie Cipy___***__
Autor: Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com
Data: 28-12-2002 20:00 + odpowiedz na list
+ odpowiedz cytując
------------------------------------------------------------------------------
--
Najmocniej przepraszam wszystkie wrazliwe osoby za nieusuniecie z tekstu
roznych niecenzuralnych wyrazow (badz wykropkowanie srodkowych literek).
Tekst nie jest moj, wiec zostalem potargany rozterkami, i w koncu stanelo na
tym, ze nic upieknial nie bede. W koncu nie jestem jakis kwietny esteta.
Skoro ja przezylem tych kilka slowek, a moje galki oczne nie rozmaslily sie
na monitorze - wiec moze i Was spotka to szczescie. Zycze przyjemnej lektury
i odrobiny refleksji (w watku o inteligencji narodow znalazl sie przynajmniej
jeden uczestnik ktory dostrzegl wage problemu).
..
Drogie panie głupie cipy
Matko, żono, kochanko! Gdy już odwalisz 12 cholernych potraw, ustroisz
drzewko, wysłuchasz uwag teściowej i pogonisz męża sprzed telewizora,
poczytaj, dlaczego jest ci tak chujowo.
Powinnaś z pokorą wykonywać tradycyjnie wyznaczoną ci rolę: rodzić dzieci i
dbać o męża. A ty chcesz robić karierę, decydować o sobie, współrządzić i
uprawiać seks nie tylko ze ślubnym. Różni tacy mówią ci, że wyzwalając się
robisz sobie krzywdę. Zagwarantowanych ci w konstytucji równych praw nie
respektują nawet ich zdeklarowani lewicowi zwolennicy. Koleżanki feministki
niby działają, niby wywalczają kolejne prokobiece przepisy, ale pływają w
niebycie teorii.
Maria, matka Jezusa, ma w Polsce wysoką pozycję; jest najczęściej obieraną
patronką w polskim Kościele katolickim. To ideał kobiety, wzór matki,
najlepszy przykład dla Polki. Biedna, posłuszna, bez słowa skargi
wypełniająca narzuconą jej misję rodzicielki. Niby miała jakieś plecy tam na
górze – w końcu została wybrana na matkę osoby boskiej, nie byle pastucha –
ale była kobietą, więc z góry miała przegwizdane. Bóg ograniczył jej rolę do
naczynia, które nosiło w sobie ważnego faceta.
Świadomość dyskryminacji kobiet jest w Polsce powszechna i obejmuje obie
płci, choć w różnym stopniu. Dostrzega ją co druga kobieta i co trzeci
mężczyzna. Średnio – aż 41 proc. społeczeństwa. Nawet Janusz Korwin-Mikke,
choć jest zdania, że równość jest nienaturalna, i alergicznie reaguje na
feministki: Płeć słabsza powinna mieć przywileje wywalczone kobiecymi
sposobami przez tysiąclecia. Ale te idiotki feministki chcą dla nich równych
praw ("Dziennik Wschodni", 8 marca 2002 r.).
Nic dziwnego, że tylko co dziesiątemu polskiemu obywatelowi wydaje się, że
fajnie być kobietą. Realiści – a jest ich pięć razy więcej – wiedzą, że
lepiej być facetem.
* * *
Pewnie, że lepiej. Lepiej być tym, co napierdala niż napierdalanym. Polki
często biorą łomot. Ministerstwo Sprawiedliwości policzyło, że sprawcami
znęcania się nad członkiem rodziny (trzeciego najczęściej zgłaszanego
przestępstwa w Polsce) w 98 procentach są faceci. Ofiarami w 99 procentach –
kobiety. Zazwyczaj są to żony, rzadziej matki, byłe żony i konkubiny.
Najrzadziej, co może wydawać się zaskakujące, obrywają teściowe.
Żonom mniej niż mężom opłaca się własnoręczne ubicie drugiej połowy. Mimo iż
decydują się na to przeważnie kobiety będące ofiarami długotrwałej, okrutnej
przemocy ze strony swoich ślubnych, sądy i tak najczęściej skazują je jak za
zwykłe zabójstwo, czasem tylko kwalifikując czyn jako popełniony w afekcie.
Co innego, gdy facet ukatrupi żonę lub konkubinę. Jego czyn uznawany jest
często za obronę konieczną albo spowodowanie umyślnego uszkodzenia ciała z
nieumyślnym skutkiem śmiertelnym, co skutkuje karą mniej dolegliwą.
Powinnaś się cieszyć, cipo, że nie wsadzą cię do pierdla, jeśli zostaniesz
zgwałcona. Choć najprawdopodobniej zostaniesz obciążona częścią winy.
Kobietom w takich wypadkach zarzuca się bowiem prowokujące zachowanie. Prawie
30 proc. prokuratorów uznaje, że jeśli mężczyzna siłą i wbrew twojej woli
odbędzie z tobą stosunek seksualny, a ty wcześniej pozwoliłaś mu się
przytulić albo pocałować, to fakt ten wpływa łagodząco na karę dla niego
(ankieta Centrum Praw Kobiet, 1999 r.). Gdy pijesz z nieznajomym facetem
alkohol, to w ten sposób dajesz mu sygnał: "przeleć mnie". Gdy zaprosisz na
herbatę do domu mężczyznę, który wydał ci się ciekawy albo miły, a którego
wcześniej nie znałaś, to on ma prawo wziąć to za prowokację seksualną i
bzyknąć cię nawet, gdy będziesz gryzła, drapała i rzygała z obrzydzenia. Tak
uważa aż 37 proc. pytanych prokuratorów!
Wychodzi więc na to, że mężczyźni nie muszą panować nad swoimi popędami.
Dlatego w 1997 r. w polskim kodeksie karnym obniżono karę za gwałt. W około
70 procentach gwałtów sędziowie wymierzają sprawcom najniższy wymiar kary, a
w 40 – zawieszają jej wykonanie.
* * *
Twoja płeć ma również przewalone na rynku pracy. Przeważa wśród bezrobotnych,
bo jest mniej dyspozycyjna. Pracodawcy wiedzą, że albo jesteś, albo będziesz
matką, a bachory pożerają czas. Z góry się zakłada, że to ty będziesz ślęczeć
przy dziecku, chociaż twojemu staremu wątpliwa przyjemność opieki nad chorym
gnojem przysługuje już od jakichś 7 lat. Wiadomo również, że to ty będziesz
gniła w domu na urlopie macierzyńskim, choć od września zeszłego roku może
gnić również kochany tatuś dziecka. Na pracę zarobkową mogą sobie pozwolić
kobiety, które już na przykład odchowały dzieci, albo gdy nie mają rodziny –
tłumaczył ci Maciej Giertych z Ligi Polskich Rodzin. Nie powiedział tylko,
czym masz karmić dzieci, skoro państwo rządzone przez facetów nie łoży na
nie, a twój pan małżonek nie potrafi zarobić tyle, żeby wystarczyło, albo
dołączył właśnie do grona bezrobotnych.
Facet, który pracuje na takim samym stanowisku, zarabia od 10 do 20 proc.
więcej szmalu od ciebie, mimo że jesteś lepiej wykształcona i przygotowana do
zawodu. Przerażeni widmem konkurencji ustosunkowani mężczyźni blokują ci
możliwość awansu zawodowego i ekonomicznego. Toteż polskie baby rzadko
zajmują najwyższe i najlepiej opłacane stanowiska. A niższe płace to niższe
składki na ubezpieczenia społeczne, czyli w przyszłości niższe emerytury.
Tracisz również na bezpłatnym urlopie macierzyńskim, bo wtedy składki w ogóle
nie wpływają, oraz na wcześniejszej emeryturze. To jasne. Z założenia należy
ci się mniej.
I lepiej, by tak pozostało. Nawet prasa uchodząca za liberalną straszy cię
tragicznymi konsekwencjami walki o wyzwolenie: Dziś przodowniczki pracy
kapitalistycznej, które niemal wszystko poświęciły karierze zawodowej,
przejęły męskie wzorce często zabójczego dla zdrowia stylu życia, wpadły w
swoistego rodzaju pułapkę emancypacji ("Wprost" nr 13/2002, "Piekło kobiet.
Śmiertelna pułapka emancypacji").
* * *
Schorzenia serca, rak piersi, popadanie w nałogi i osiąganie orgazmu bez
pieszczot wstępnych – oto, jakie konsekwencje czekają cię według "Wprost",
jeśli dążyć będziesz do równouprawnienia. Masz przerąbane. Odmawia ci się
nawet wykonywania badań i zabiegów, które teoretycznie gwarantuje ci ustawa
antyskrobankowa. Polskim kobietom ogranicza się dostęp do badań prenatalnych.
Wbrew prawu zmusza się je do noszenia nieodwracalnie uszkodzonych płodów.
Każe im się rodzić, nawet gdy ojcem dziecka jest gwałciciel albo dziadziuś,
czyli ojciec.
Twój przyjaciel Miller i lewica obiecali to zmienić. Ale łyknęli twoje głosy
i olali cię sikiem falistym. Po czym w projekcie sprawozdania Rady Ministrów
z realizacji w roku 2001 tej ustawy, której wcześniej byli tak bardzo
przeciwni, wysmarowali twierdzenie, że badania prenatalne zagrażają ciąży, bo
bywają impulsem do aborcji. Obłudnie uznali, że zapewniono kobietom dostęp do
przerywania ciąży zgodnie z ustawą i badań prenatalnych, a także środków i
metod służących świadomej prokreacji oraz opiekę nad ciężarnymi (sic!).
Lewusy przemilczały w tym doku