Dodaj do ulubionych

Nieskalanie czyste niebo mamy dzis w Burano - :)

IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.01, 16:06
„Gdy wszystko idzie źle
I nie masz dokąd pójść,
przyjaciół tłum rozproszył się...
Wydaje ci się, że
Tak pozostanie już,
Lecz okazuje się, że nie...
Bo oto...
Budzi się z nocy nowy dzień
Nieskalanie czyste niebo
Co było wczoraj odeszło w cień
Niepamięci niech się święci
Cud

Kloszard i wielki tuz,
Odważny i ten co się boi
Wszyscy równi wobec czasu i przestrzeni
Na moim podwórku blues, na zegarze wieczór
Nie, nie, nie czekaj tylko żyj!
To tylko chwila, może dwie,
Na nic lamenty utyskiwania
Co było wczoraj odeszło w cień
Niepamięci niech się święci
Cud”

A jakie nieba dzis nad wami, kochani?
Obserwuj wątek
    • Gość: Vi@tr ___ Ach piekne hiszpańskie dziewczeta OLE ! :) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 16:16
      Gość portalu: Carmina napisał(a):
      > Kloszard i wielki tuz,
      > Odważny i ten co się boi
      > Wszyscy równi wobec czasu i przestrzeni
      > Na moim podwórku blues, na zegarze wieczór
      > Nie, nie, nie czekaj tylko żyj!
      > To tylko chwila, może dwie,
      > Na nic lamenty utyskiwania
      > Co było wczoraj odeszło w cień
      > Niepamięci niech się święci
      > Cud”>> A jakie nieba dzis nad wami, kochani?


      Heeey ! O Rio !

      Wrócimy tu kiedyś...

      Gardłować że hej...

      Powracamy do Rio Grand ?


      smile))


      V.____________________[.]
      • tyu Z Viatrem do Rio Grand! 19.10.01, 18:13
        Gość portalu: Vi@tr napisał(a):


        > Heeey ! O Rio !
        >
        > Wrócimy tu kiedyś...
        >
        > Gardłować że hej...
        >
        > Powracamy do Rio Grand ?
        >
        >
        > smile))
        >
        >
        > V.____________________[.]


        Powraca Carmina! Pytanie tylko, czy do Rio Grand? I - z Viatrem, czy pod Viatr?
        Nieważne zresztą. Ważne, że znów jest nas o jedną (przez niektórych - tak już
        opłakiwaną) osobę więcej. Tak trzymać!

        P.S. Rozumiem Vietrze, że jako młodzian wobec Dam szarmancki, zacytowałeś
        właściwy fragment szanty. (O senioritach, co znają swój fach itp - sza!)

        • Gość: Vi@tr Re: Pod Vi@tr Rio Grand! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 20:43
          tyu napisał(a):

          > P.S. Rozumiem Vietrze, że jako młodzian wobec Dam szarmancki, zacytowałeś
          > właściwy fragment szanty. (O senioritach, co znają swój fach itp - sza!)


          Tyu !

          Gdzie Twój instynkt samozachowawczy ?

          Gdzie ?

          Toć jak przeczytaja Cię seniorty....
          Los Twój niepewny...
          Ale dla spokoju dodam:

          Nasz statek po morzu kursuje znów
          Hej o Rio !
          Ku ciepłym dziś wodom ostrzymy mu dziób...
          smile))
          Odpływamy już z Rio Grand...


          pzdr

          Viatr________________________________[bajdewind]


    • Gość: Hiacynt Re: Nieskalanie czyste niebo mamy dzis w Burano - :) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 16:24
      Gość portalu: Carmina napisał(a):

      > „Gdy wszystko idzie źle
      > I nie masz dokąd pójść,
      > przyjaciół tłum rozproszył się...
      > Wydaje ci się, że
      > Tak pozostanie już,
      > Lecz okazuje się, że nie...
      > Bo oto...
      > Budzi się z nocy nowy dzień
      > Nieskalanie czyste niebo
      > Co było wczoraj odeszło w cień
      > Niepamięci niech się święci
      > Cud
      >
      > Kloszard i wielki tuz,
      > Odważny i ten co się boi
      > Wszyscy równi wobec czasu i przestrzeni
      > Na moim podwórku blues, na zegarze wieczór
      > Nie, nie, nie czekaj tylko żyj!
      > To tylko chwila, może dwie,
      > Na nic lamenty utyskiwania
      > Co było wczoraj odeszło w cień
      > Niepamięci niech się święci
      > Cud”
      >
      > A jakie nieba dzis nad wami, kochani?


      Carmino!

      niebo w kotlinie
      bezchmurne
      i jak w podpisie

      Hiacynt Błękitnie Szczęśliwy
    • Gość: lesio Moje niebo (Artur Celiński) IP: *.*.*.* 19.10.01, 16:35
      moje niebo jest tu
      ręką je dotykasz
      słuchasz jego głosu
      rytmu mego życia

      moje niebo jest tu
      wpłyń na nie myślami
      zobacz to co ja
      własnymi oczami

      moje niebo jest tu
      kształtuj je słowami
      niech płyną jak chmury
      gnane uczuciami

      moje niebo to ty
      kimkolwiek jesteś
      aniołem...
      czy diabłem
      niebem jesteś mi

    • Gość: Mag Re: Nieskalanie czyste niebo mamy dzis w Burano - :))))) IP: 64.95.214.* 19.10.01, 16:56
      O moj Boze, oczom wlasnym nie wierze, tu Carmina, tam Hiacynt !!! Witajcie,
      szaro bez Was tu bylo. Juzem miala z Forum zrezygnowac i zamienic te godzinke
      wysilku umyslowego tutaj na wysilek fizyczny w sali gimnastycznej, ale chyba
      pozwole sobie zostac w fotelu przed ekranem. Dobrze, ze wrociliscie z tej
      swojej banicji. Przepraszam, ze moje przywitanie Was nie jest wierszem, ale
      coz... talentu nie dosc.
      Mag Prozaiczna
      • Gość: Hiacynt do Mag z okolic Austin IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 17:05
        Gość portalu: Mag napisał(a):

        > O moj Boze, oczom wlasnym nie wierze, tu Carmina, tam Hiacynt !!! Witajcie,
        > szaro bez Was tu bylo. Juzem miala z Forum zrezygnowac i zamienic te godzinke
        > wysilku umyslowego tutaj na wysilek fizyczny w sali gimnastycznej, ale chyba
        > pozwole sobie zostac w fotelu przed ekranem. Dobrze, ze wrociliscie z tej
        > swojej banicji. Przepraszam, ze moje przywitanie Was nie jest wierszem, ale
        > coz... talentu nie dosc.
        > Mag Prozaiczna

        Droga Mag!

        Miło mi czytać Twe słowa, miałem w planie list do Ciebie o Tyrmandzie, tylko
        przeczekiwałem trochę, chciałem żeby się ułożyło, ale układanie czasami przegrywa
        ze zwykłymi uczuciami. I dobrze.
        Wiem doskonale, że nie jesteś z Austin, gdyż napisałaś, że w góry jedziesz
        półtorej godziny za Austin smile - nie muszę rozwijać smile
        O Tyrmandzie napiszę.
        Czy Ty też planujesz zostać Mag Przymiotnikową? Polecam.

        Serdeczności załączam

        Hiacynt Atlantycki

        • Gość: Mag Re: do Hiacynta Geograficznego IP: 64.95.214.* 19.10.01, 17:42
          Hiacyncie,
          O Tyrmandzie do mnie napisales w jakims padnietym watku, na ktora to tyrade
          odpowiedzialam w watku Boyowym. Niestety, bylo to juz po Twoim smutnym
          odejsciu. Jesli chcesz, to watek odnajde i moja odpowiedz "wypejstuje". OK,
          zdradze Ci w koncu moje wspolrzedne geograficzne, abys nie blakal sie po
          Teksasie - mieszkam w Houston, ktore jest miastem plaskim jak patelnia,
          rozciagnietym w nieskonczonosc i prawde mowiac bez charakteru. Znane jest z
          osrodka kierowania lotow kosmicznych NASA i pierwsze slowo wypowiedziane przez
          czlowieka na ksiezycu bylo Houston: "Houston, this is the Tranquility Base, the
          Eagle has landed". Czyz nie brzmi to poetycko ? Przymiotnikowosc bardzo mi sie
          podoba, to brzmi tak krolewsko, wiec bezczelnie sobie to zawlaszczylam.
          Mag Adjectived
      • Gość: Carmina Re: Nieskalanie czyste niebo mamy dzis w Burano - :))))) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.01, 17:13
        Gość portalu: Mag napisał(a):

        > O moj Boze, oczom wlasnym nie wierze, tu Carmina, tam Hiacynt !!! Witajcie,
        > szaro bez Was tu bylo. Juzem miala z Forum zrezygnowac i zamienic te godzinke
        > wysilku umyslowego tutaj na wysilek fizyczny w sali gimnastycznej, ale chyba
        > pozwole sobie zostac w fotelu przed ekranem. Dobrze, ze wrociliscie z tej
        > swojej banicji. Przepraszam, ze moje przywitanie Was nie jest wierszem, ale
        > coz... talentu nie dosc.
        > Mag Prozaiczna

        Mag, ja tez jestem prozaiczna, okrutnie przyziemna ze mnie Carmina, lol. No i
        bardzo mi was brakowalo jak te powidla robilam, eh. Przynioslam po sloiczku dla
        kazdego, na jesienne smutki lekarstwo to najlepsze.
        Hiacyncie, błekitne mam dzis teczowki smocze.
        Lesio czuje orfficznego bluesa, fantastyczne. A viatr, jak to vist w uszach nad
        Rio Grande swist wink
        Pozdrawiam, a tekst inicjujący to Soyki Stanisława, jeden z tysiaca na mojej
        konsolecie. Bo to niezła płytka jest. smile)))
        • Gość: Mag Re: Powidla Carminy IP: 64.95.214.* 19.10.01, 17:50
          A ze czego to powidlo Carmino? Ze zlocistych renglod, ktore mienia sie w w
          syropie? Albo z brunatnych, slodkich fig ? Ja robie tylko jedno - z cranberries
          (czerwonych amerykanskich zurawin), ktore gotuje w cukrze z pomaranczami i
          zlotymi rodzynkami. Przygotowuje je zawsze na Swieto Dziekczynienia - nie jest
          to polskie swieto, ale czyz nie powinnismy dziekowac Stworcy, za to, ze
          jestesmy ?
          Mag Zurawinowa
          • Gość: Carmina Powidla i zurawiny nasze codzienne :) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.01, 17:58
            Gość portalu: Mag napisał(a):

            > A ze czego to powidlo Carmino? Ze zlocistych renglod, ktore mienia sie w w
            > syropie? Albo z brunatnych, slodkich fig ? Ja robie tylko jedno - z cranberries
            >
            > (czerwonych amerykanskich zurawin), ktore gotuje w cukrze z pomaranczami i
            > zlotymi rodzynkami. Przygotowuje je zawsze na Swieto Dziekczynienia - nie jest
            > to polskie swieto, ale czyz nie powinnismy dziekowac Stworcy, za to, ze
            > jestesmy ?
            > Mag Zurawinowa

            W Burano powidla robi sie głównie ze śliwek węgierek. Bez dodatku cukru. Bardzo
            cierpliwie, podsmazajac tylko przez okolo 30 - 40 minut kilka razy dziennie,
            przez dni kilka. Stąd ich czasochlonność. Z zurawin do bialego miesa tez Burano
            slynie. Pozdro z zapachem owocow smazonych bezlitosnie. smile

            • Gość: Hiacynt Borówka czerwona IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 18:04
              Gość portalu: Carmina napisał(a):

              > Gość portalu: Mag napisał(a):
              >
              > > A ze czego to powidlo Carmino? Ze zlocistych renglod, ktore mienia sie w w
              >
              > > syropie? Albo z brunatnych, slodkich fig ? Ja robie tylko jedno - z cranbe
              > rries
              > >
              > > (czerwonych amerykanskich zurawin), ktore gotuje w cukrze z pomaranczami i
              >
              > > zlotymi rodzynkami. Przygotowuje je zawsze na Swieto Dziekczynienia - nie
              > jest
              > > to polskie swieto, ale czyz nie powinnismy dziekowac Stworcy, za to, ze
              > > jestesmy ?
              > > Mag Zurawinowa
              >
              > W Burano powidla robi sie głównie ze śliwek węgierek. Bez dodatku cukru. Bardzo
              >
              > cierpliwie, podsmazajac tylko przez okolo 30 - 40 minut kilka razy dziennie,
              > przez dni kilka. Stąd ich czasochlonność. Z zurawin do bialego miesa tez Burano
              >
              > slynie. Pozdro z zapachem owocow smazonych bezlitosnie. smile
              >


              Do Mag i Carminy

              Borówka jest w Ciemnogrodzie za najszlachetniejszy dodatek do mięs uznawana.
              Żurawina tak, ale również borówka - oczywiście czerwona,
              na Podhalu na jagody mówią borówki, więc rozróżnienie.
              Indyk oraz czerwona borówka.

              Hiacynt Wrzosowy
              • Gość: Mag Re: Borówka czerwona i wrzosy IP: 64.95.214.* 19.10.01, 18:21
                Krakowiankam Ci ja, dana moja dana, wiec z nomenklatura borowkowo-jagodowa
                zawsze mialam klopoty. A wiec dla mnie jagody to wszystkie drobnopestkowe
                owoce, czarna jagoda to borowka, czerwona (przepraszam za wyrazenie, Hiacyncie)
                siostra borowki to brusznica, ale rosnie w suchych i slonecznych miejscach.
                Zurawina, to to co jest kwasne jak diabli i rosnie na bagnach. I to wlasnie
                jest odpowiednik amerykanskiej "cranberry" - jasno czwerwone, kwasne tak, ze az
                skreca i rosnie naturalnie w malych jeziorkach na Cape Cod, na poludnie od
                Bostonu, tam, gdzie pielgrzymi na statku Mayflower przybili do amerykanskiego
                wybrzeza. A wrzosy sa najpiekniejsze w Polsce, wlaszcza w Zakopanym, na laczce
                pod Gubalowka.
                Mag
                • tyu Mag: kolejna Krakowianka - to do Tete! A do Mag - o czym innym. 19.10.01, 18:39
                  Do Tete:
                  A jeszcze dziś rano - zupełnie gdzie indziej - wspominaliśmy Kraków stary... a
                  tu - taka niespdzianka! Krakowianka z Houston!

                  A do Mag:
                  A jeszcze przed chwilą stwierdziłem, też zupełnie gdzie indziej, że podobnie
                  myślimy o sprawach społecznych (w każdym razie - zupełnie inaczej, niż niejaki
                  P.C.)

                  Miło mi pozdrowić obie Panie.
                  • Gość: Mag Re: do Tyu IP: 64.95.214.* 19.10.01, 18:56
                    Odpowiedzialam - w tamtym watku.
                    • Gość: tyu Re: do Mag IP: 157.158.68.* 19.10.01, 19:21
                      ...i ja też!
                      wink))
            • Gość: misiatu Zapach owoców IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 19.10.01, 18:05
              Słońce zachodzi,ale ekran komputera świeci się wesoło.Chyba na obiad niedzielny
              zrobię zwyczajne jabłka pieczone,też ładnie pachną.Pozdrawiam jesiennie.
              • Gość: Hiacynt Zapach owoców i jesieni do Misiatu IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 18:11
                Gość portalu: misiatu napisał(a):

                > Słońce zachodzi,ale ekran komputera świeci się wesoło.Chyba na obiad niedzielny
                > zrobię zwyczajne jabłka pieczone,też ładnie pachną.Pozdrawiam jesiennie.

                Misiatu!

                Jesiennie od rana pozdrawiasz,
                jabłka pieczone przywodzisz
                a ziemniaki pieczone z ogniska zapachem

                pozdrawiam wykopkowo

                Hiacynt Wesoły
                • Gość: misiatu Re: Zapach owoców i jesieni do Hiacynta IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 19.10.01, 18:18
                  Brakuje jednego wiersza w tej zwrotce?
                  • tyu Jeden wiersz - ktoś zamawiał? 19.10.01, 18:30
                    Gość portalu: misiatu napisał(a):

                    > Brakuje jednego wiersza w tej zwrotce?


                    No to już nie brakuje, a że marny - trudno.

                    Mag, choć krótko ją znam,
                    zrobi nam dziś wyjątkowe
                    powidła żurawinowe.
                    Carminowe, hiacyntowe,
                    tu misiowe, tam misiowe...

                    Cuda owe
                    Viatr przyniesie nam.

                    • Gość: Hiacynt Tyu - dziękuję IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 19:03
                      tyu napisał(a):

                      > Gość portalu: misiatu napisał(a):
                      >
                      > > Brakuje jednego wiersza w tej zwrotce?
                      >
                      >
                      > No to już nie brakuje, a że marny - trudno.
                      >
                      > Mag, choć krótko ją znam,
                      > zrobi nam dziś wyjątkowe
                      > powidła żurawinowe.
                      > Carminowe, hiacyntowe,
                      > tu misiowe, tam misiowe...
                      >
                      > Cuda owe
                      > Viatr przyniesie nam.
                      >

                      Hiacynt Wdzięczny
                      • tyu Drobiazg, Hiacyncie! 23.10.01, 17:48
                        Ale i tak uważam, że Boy nie był kolaborantem. Niebawem myśl rozszerzę.
                        • Gość: Hiacynt Poświęcenie, bohaterstwo, patriotyzm___________Tyu IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 24.10.01, 08:17
                          tyu napisał(a):

                          > Ale i tak uważam, że Boy nie był kolaborantem. Niebawem myśl rozszerzę.


                          Drogi Tyu!

                          Jeżeli z tchórzy uczynimy bohaterów,
                          a Ty w swojej szlachetności, w kolaboracji będziesz
                          sie doszukiwać elementów patriotyzmu,
                          cóż poczniesz z prawdziwymi bohaterami i prawdziwymi patriotami?

                          Gdzie ich umieścisz?
                          Gdzie będzie miejsce na poświęcenie?

                          O to mi chodzi
                          ja nie atakuję Boya,
                          ja bronię Naszych bohaterów


                          pozdrawiam
                  • Gość: Hiacynt do Misiatu - brakuje przecinka IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 19:01
                    Gość portalu: misiatu napisał(a):

                    > Brakuje jednego wiersza w tej zwrotce?

                    Brakuje przecinka, mam kłopoty z interpunkcją.
                    Ow rymów są Imć Borsuk, Stoik i Orange


                    Misiatu!

                    Jesiennie od rana pozdrawiasz,
                    jabłka pieczone przywodzisz
                    a, ziemniaki pieczone z ogniska zapachem



                    Hiacynt Prozaiczny
          • Gość: Vi@tr Re: Po widłach ma się dziury w plecach.... :-)) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 21:51
            Gość portalu: Mag napisał(a):

            > A ze czego to powidlo Carmino?

            Z czego jak z czego...

            Ale na czym ! Ty je smażysz Carmino smile)))) ?

            I czemu od razu sie za smażenie bierzesz smile)) ?

            Czyż piwo grzane z koglem-moglem na chandrę nie wpływa ?

            smile)


            V.________________[.]


            > Ze zlocistych renglod, ktore mienia sie w w syropie? Albo z brunatnych,
            > slodkich fig ? Ja robie tylko jedno - z cranberries
            > (czerwonych amerykanskich zurawin), ktore gotuje w cukrze z pomaranczami i
            > zlotymi rodzynkami. Przygotowuje je zawsze na Swieto Dziekczynienia - nie jest
            > to polskie swieto, ale czyz nie powinnismy dziekowac Stworcy, za to, ze
            > jestesmy ?
            > Mag Zurawinowa
            • Gość: Carmina do vista co dzioby lodziom ostrzy i na cieple akweny pedzi IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.01, 10:49
              Ciebie mecza dziwnie szczególy smazenia: wiec ci powiem: na teflonie, na
              teflonie. O tluszczu mozwy byc nie moze. I pachnie powidlowo, pieknie, yammy.
              Moglabym miec takie perfumy, a byle czego nie lubie. Perfumy z Konfitur
              Carminowych, ekstra. Jak otrzymam trwala nute, przesle ci. Pozdro.


              Gość portalu: Vi@tr napisał(a):

              > Gość portalu: Mag napisał(a):
              >
              > > A ze czego to powidlo Carmino?
              >
              > Z czego jak z czego...
              >
              > Ale na czym ! Ty je smażysz Carmino smile)))) ?
              >
              > I czemu od razu sie za smażenie bierzesz smile)) ?
              >
              > Czyż piwo grzane z koglem-moglem na chandrę nie wpływa ?
              >
              > smile)
              >
              >
              > V.________________[.]
              >
              >
              > > Ze zlocistych renglod, ktore mienia sie w w syropie? Albo z brunatnych,
              > > slodkich fig ? Ja robie tylko jedno - z cranberries
              > > (czerwonych amerykanskich zurawin), ktore gotuje w cukrze z pomaranczami i
              >
              > > zlotymi rodzynkami. Przygotowuje je zawsze na Swieto Dziekczynienia - nie
              > jest
              > > to polskie swieto, ale czyz nie powinnismy dziekowac Stworcy, za to, ze
              > > jestesmy ?
              > > Mag Zurawinowa

              • Gość: Vi@tr Re: do carminy bez tłuszczu (?) ;) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.10.01, 20:24
                Gość portalu: Carmina napisał(a):
                > Ciebie mecza dziwnie szczególy smazenia: wiec ci powiem: na teflonie, na
                > teflonie. O tluszczu mozwy byc nie moze. I pachnie powidlowo, pieknie, yammy.
                > Moglabym miec takie perfumy, a byle czego nie lubie. Perfumy z Konfitur
                > Carminowych, ekstra. Jak otrzymam trwala nute, przesle ci. Pozdro.

                Mh... smile)
                Ładnie wybrnęłaś...

                Nuty zapachowe nie dla mnie dziś...

                smile

                Viatr_____________________________[anginny]
    • Gość: tete Carminowe niebo nade mną !!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 18:27
      Cieszę się !!!

      Niebiańskie konfitury opisujecie. Sama poezja ...

      A ja prozaicznie. Smażyłam pigwy kiedyś. Albo to były pigwy nie nadające się
      albo zanadto zamyśliłam się podczas smażenia. Efekt : bladoróżowa substancja o
      przedziwnym acz mało zachęcającym zapachu. Podsumowanie : nigdy z pigwy.
      Za to z róży - owszem.
      Uważaj Miły Hiacyncie ! Smażono już płatki róży, fiołki ...

      pozdrawiam serdecznie smile)tete
      • tyu Re: Carminowe niebo - nade mną też!!! 19.10.01, 18:32
        Gość portalu: tete napisał(a):

        > Cieszę się !!!
        >
        > Niebiańskie konfitury opisujecie. Sama poezja ...
        >
        > A ja prozaicznie. Smażyłam pigwy kiedyś. Albo to były pigwy nie nadające się
        > albo zanadto zamyśliłam się podczas smażenia. Efekt : bladoróżowa substancja o
        > przedziwnym acz mało zachęcającym zapachu. Podsumowanie : nigdy z pigwy.
        > Za to z róży - owszem.
        > Uważaj Miły Hiacyncie ! Smażono już płatki róży, fiołki ...
        >
        > pozdrawiam serdecznie smile)tete


        A ja właśnie przed chwilą sugerowałem hiacynty... No, może nie TE...


        • Gość: Carmina Re: Carminowe niebo - nade mną też!!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.01, 18:52
          Strzała tyu! Pozdrow niebo nad gliwickimi faunami. smile
          • tyu Faunowe niebo ! 19.10.01, 19:08
            Gość portalu: Carmina napisał(a):

            > Strzała tyu! Pozdrow niebo nad gliwickimi faunami. smile


            Z przyjemnością to zrobię! Ale co zrobić ze strzałą? Strzelał do faunów nie
            będę... prędzej w niebo.
            Tak nawiasem: nie wiem, czy wiesz, ale mamy nowy pomnik (przy wyjściu z Parku
            Chopina), choć fauny przed UM nadal chyba pozostaną numerem 1.


            • Gość: Carmina Re: Faunowe niebo ! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.01, 20:08
              Tak, tyu, ja czasem ogladam gliwickie niebo. Wiem o pomniku, wiem o ogrodzeniu
              ładnym parkanem w stylu Green Parku mojego ukochanego "Chopina" i pare innych
              rzeczy tez wiem. Wciaz kocham to miasto, ale juz czuje sie w nim nie-u-siebie.
              A strzala, zupelnie niesmiercionosna, moze w twoje serce czule wymierzona,
              ktoz to wie. Pozdro.
              • tyu Melduję posłusznie, że to znowu ja... 23.10.01, 17:46
                Gość portalu: Carmina napisał(a):

                > Tak, tyu, ja czasem ogladam gliwickie niebo. Wiem o pomniku, wiem o ogrodzeniu
                > ładnym parkanem w stylu Green Parku mojego ukochanego "Chopina" i pare innych
                > rzeczy tez wiem. Wciaz kocham to miasto, ale juz czuje sie w nim nie-u-siebie.
                > A strzala, zupelnie niesmiercionosna, moze w twoje serce czule wymierzona,
                > ktoz to wie. Pozdro.


                Minęło parę dni beze mnie - i tyle zmian! Miłe Panie zastaję podczas rozmowy,
                przy herbacie... no, no!
                A z Gliwicami to trochę odwrotnie, niż u mnie. Ja, po latach, JUŻ zaczynam tu
                czuć się u siebie. Ale w Sosnowcu - nadal też.
                Tylko nie strzelaj! Nawet czule! Nie wiem, czy wiesz, ale parę dni temu
                porozbrajaliśmy się nawzajem z Tete (nawet Stoik zauważył!) i teraz nawet strzała
                w zamyśle nie śmiercionośna... może być tą ostatnią. Chyba, że o to chodzi?

                Ale i tak pozdrawiam.
        • Gość: Mag Re: Carminowe niebo - nade mną też!!! IP: 64.95.214.* 19.10.01, 19:08
          tyu napisał(a):

          > Gość portalu: tete napisał(a):
          >
          > > Cieszę się !!!
          > >
          > > Niebiańskie konfitury opisujecie. Sama poezja ...
          > >
          > > A ja prozaicznie. Smażyłam pigwy kiedyś. Albo to były pigwy nie nadające s
          > ię
          > > albo zanadto zamyśliłam się podczas smażenia. Efekt : bladoróżowa substanc
          > ja o
          > > przedziwnym acz mało zachęcającym zapachu. Podsumowanie : nigdy z pigwy.
          > > Za to z róży - owszem.
          > > Uważaj Miły Hiacyncie ! Smażono już płatki róży, fiołki ...
          > >
          > > pozdrawiam serdecznie smile)tete
          >
          >
          > A ja właśnie przed chwilą sugerowałem hiacynty... No, może nie TE...
          >
          >
          Nie, ten Hiacynt do sloika sie nie nadaje. A powidla z platkow roz to poezja -
          moge je jesc lyzka. Tete, czy ogladalas meksykanski film "Like water for
          chocolate" ? Tam bohaterka filmu przyrzadza jako danie weselne (jest to zemsta na
          siostrze, ktora poslubia jej ukochanego) przepiorki w platkach roz i goscie
          weselni, ktorzy to jedza, wpadaja w amok milosci.
          Mag
          • Gość: Hiacynt do Mag o Drodze na Wierch IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 19:44
            Gość portalu: Mag napisał(a):

            > tyu napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: tete napisał(a):
            > >
            > > > Cieszę się !!!
            > > >
            > > > Niebiańskie konfitury opisujecie. Sama poezja ...
            > > >
            > > > A ja prozaicznie. Smażyłam pigwy kiedyś. Albo to były pigwy nie nadaj
            > ące s
            > > ię
            > > > albo zanadto zamyśliłam się podczas smażenia. Efekt : bladoróżowa sub
            > stanc
            > > ja o
            > > > przedziwnym acz mało zachęcającym zapachu. Podsumowanie : nigdy z pig
            > wy.
            > > > Za to z róży - owszem.
            > > > Uważaj Miły Hiacyncie ! Smażono już płatki róży, fiołki ...
            > > >
            > > > pozdrawiam serdecznie smile)tete
            > >
            > >
            > > A ja właśnie przed chwilą sugerowałem hiacynty... No, może nie TE...
            > >
            > >
            > Nie, ten Hiacynt do sloika sie nie nadaje. A powidla z platkow roz to poezja -
            > moge je jesc lyzka. Tete, czy ogladalas meksykanski film "Like water for
            > chocolate" ? Tam bohaterka filmu przyrzadza jako danie weselne (jest to zemsta
            > na
            > siostrze, ktora poslubia jej ukochanego) przepiorki w platkach roz i goscie
            > weselni, ktorzy to jedza, wpadaja w amok milosci.
            > Mag

            Mag!

            Jeżeli wspominasz polany Gubałówki, to po drugiej stronie Kościeliskiej
            Droga na Wierch krótko się wije, tamże zmuszano mnie do zbierania płatków róż, a
            następnie ucierania ich z cukrem - byłem nader posłusznym chłopięciem.
            Żadnego smażenia - zbrodnia różana.

            Hiacynt Niedotarty




            Hiacynt
            • Gość: Mag Re: do Hiacynta Utartego a nie Smazonego IP: 64.95.214.* 19.10.01, 21:45
              Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

              > Jeżeli wspominasz polany Gubałówki, to po drugiej stronie Kościeliskiej
              > Droga na Wierch krótko się wije, tamże zmuszano mnie do zbierania płatków róż,
              > a
              > następnie ucierania ich z cukrem - byłem nader posłusznym chłopięciem.
              > Żadnego smażenia - zbrodnia różana.
              >
              > Hiacynt Niedotarty
              >
              >
              >
              >
              > Hiacynt

              Niech mnie bogini roz ma w swojej opiece, jesi cos wspomnialam o smazeniu platkow
              rozanych. Tylko ucierane recznie w makutrze, z cukrem, az do bolu.
              Mag z Makutry
              • Gość: Hiacynt do Mag Podhalańskiej IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 22:26
                Gość portalu: Mag napisał(a):

                > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                >
                > > Jeżeli wspominasz polany Gubałówki, to po drugiej stronie Kościeliskiej
                > > Droga na Wierch krótko się wije, tamże zmuszano mnie do zbierania płatków
                > róż,
                > > a
                > > następnie ucierania ich z cukrem - byłem nader posłusznym chłopięciem.
                > > Żadnego smażenia - zbrodnia różana.
                > >
                > > Hiacynt Niedotarty
                > >
                > >
                > >
                > >
                > > Hiacynt
                > Niech mnie bogini roz ma w swojej opiece, jesi cos wspomnialam o smazeniu platk
                > ow
                > rozanych. Tylko ucierane recznie w makutrze, z cukrem, az do bolu.
                > Mag z Makutry


                Mag!

                korzenie Twoje na Podhalu
                mieszkasz w Texasie
                czy ja mogę mieć inne zdanie niz Ty?
                nie smile

                przepadłaś!


                Hiacynt Przekonujący
                • Gość: Mag Re: do Hiacynta Gorskiego IP: 64.95.214.* 19.10.01, 22:36
                  Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                  > korzenie Twoje na Podhalu
                  > mieszkasz w Texasie
                  > czy ja mogę mieć inne zdanie niz Ty?
                  > nie smile
                  >
                  > przepadłaś!
                  >
                  >
                  > Hiacynt Przekonujący

                  Jak napisalam wczesniej, krakowiankam ci ja, a na Podhale, to w wakacje i na
                  wypady sobotnio-niedzielne. Ale zadne wachanie roz, tylko plecak na plecy i w
                  gory. A co do pogladow, to jak wiesz, twardo stoje w srodku: "socially liberal,
                  fiscally conservative". Jest to haselko polnocnych republikanow i poludniowych
                  demokratow.
                  Mag Uparcie W Srodku
                  • Gość: Hiacynt do Mag IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 22:55
                    Gość portalu: Mag napisał(a):

                    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                    >
                    > > korzenie Twoje na Podhalu
                    > > mieszkasz w Texasie
                    > > czy ja mogę mieć inne zdanie niz Ty?
                    > > nie smile
                    > >
                    > > przepadłaś!
                    > >
                    > >
                    > > Hiacynt Przekonujący
                    >
                    > Jak napisalam wczesniej, krakowiankam ci ja, a na Podhale, to w wakacje i na
                    > wypady sobotnio-niedzielne. Ale zadne wachanie roz, tylko plecak na plecy i w
                    > gory. A co do pogladow, to jak wiesz, twardo stoje w srodku: "socially liberal,
                    >
                    > fiscally conservative". Jest to haselko polnocnych republikanow i poludniowych
                    > demokratow.
                    > Mag Uparcie W Srodku

                    Mag!

                    Podhale zaczyna się dla mnie od Krakowa, gdy przybywam z północy.
                    Mam sentyment nie mniejszy, niż dla Zakopanego.
                    Chętnie poznam Twój środek.
                    I napisze o Lolku Tyrmandzie.

                    Serdecznie pozdrawiam Pa

                    Hiacynt Skrajny




                    • Gość: Mag Re: do Hiacynta IP: 64.95.214.* 19.10.01, 23:10
                      Hiacyncie,
                      Zapewne nie bylo to Twoim zamiarem, ale zarumienilam sie. Na esej o Tyrmandzie
                      czekam, zycze milego weekendu, wroce tu w poniedzialek.
                      Blushing Mag
                      • Gość: Hiacynt Re: do Mag zarumieniony Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 23:15
                        Gość portalu: Mag napisał(a):

                        > Hiacyncie,
                        > Zapewne nie bylo to Twoim zamiarem, ale zarumienilam sie. Na esej o Tyrmandzie
                        > czekam, zycze milego weekendu, wroce tu w poniedzialek.
                        > Blushing Mag

                        Mag!
                        Ty mnie też zarumieniałaś,
                        a miałaś mnie nie przypiekać
                        LOL - powtarzam Carminowo
                        Dobranoc

                        Hiacynt Śpiący
          • Gość: Vi@tr ___ Niebo - nade mną !!!______Amok__już__we__mnie ?_ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.10.01, 21:18
            Gość portalu: Mag napisał(a):
            > Nie, ten Hiacynt do sloika sie nie nadaje. A powidla z platkow roz to poezja -
            > moge je jesc lyzka. Tete, czy ogladalas meksykanski film "Like water for
            > chocolate" ? Tam bohaterka filmu przyrzadza jako danie weselne (jest to zemsta
            > na siostrze, ktora poslubia jej ukochanego) przepiorki w platkach roz i goscie
            > weselni, ktorzy to jedza, wpadaja w amok milosci.
            > Mag

            Słodkie kuchareczki smile)


            V.___________[.]
            • Gość: Mag Re: Vi@tr w Amoku ? IP: 64.95.214.* 19.10.01, 22:16
              Vi@trze (Vietrze ?),
              Zanim wywieje Cie amok, to pozwol, ze zaserwuje Ci potrawe slodko-jesienna.
              Biore duzego kabaczka (ja kupuje tutaj taki, ktory nazywa sie Kolorowy Turban,
              bo wyglada jak zielono-zloty turban z czerwonym brzegiem), przekrawam go na pol
              i wyciagam z niego pestki. Polowki pieke w brytfannie przecieciem w gore, w
              piekarniku rozgrzanym do ok 170 st Celcjusza. Przyrzadzam sos z dwoch lyzek
              oliwy z oliwek, dwoch lyzek stopionego masla, dwoch lyzek miodu (trzeba miod
              lekko podgrzac), dodaje kilka kropel soku z cytryny, pieprz, szczypte tartych
              gozdzikow i tarty cynamon (pol malej lyzeczki). Mozna ddac kilka kropel dobrego
              wina. np. sherry lub slodkiego wermutu. Po pol godzinie wyciagam polowki
              kabaczka, polewam srodki sosem i pieke drugie pol godziny, co jakis czas
              polewajac miazsz kabaczka sosem, ale tak aby sos zostawal w wyzlobieniu. Podaje
              sie wprost z piekarnika, goracy. Hmmm, gdzie ta Quchnia...
              • Gość: Vi@tr Re: M@g w Amoku ? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.10.01, 20:34
                Gość portalu: Mag napisał(a):
                > Vi@trze (Vietrze ?),
                > Zanim wywieje Cie amok, to pozwol, ze zaserwuje Ci potrawe slodko-jesienna.
                > Biore duzego kabaczka (ja kupuje tutaj taki, ktory nazywa sie Kolorowy Turban,
                > bo wyglada jak zielono-zloty turban z czerwonym brzegiem), przekrawam go na pol
                > i wyciagam z niego pestki. Polowki pieke w brytfannie przecieciem w gore, w
                > piekarniku rozgrzanym do ok 170 st Celcjusza. Przyrzadzam sos z dwoch lyzek
                > oliwy z oliwek, dwoch lyzek stopionego masla, dwoch lyzek miodu (trzeba miod
                > lekko podgrzac), dodaje kilka kropel soku z cytryny, pieprz, szczypte tartych
                > gozdzikow i tarty cynamon (pol malej lyzeczki). Mozna ddac kilka kropel dobrego
                > wina. np. sherry lub slodkiego wermutu. Po pol godzinie wyciagam polowki
                > kabaczka, polewam srodki sosem i pieke drugie pol godziny, co jakis czas
                > polewajac miazsz kabaczka sosem, ale tak aby sos zostawal w wyzlobieniu. Podaje
                > sie wprost z piekarnika, goracy. Hmmm, gdzie ta Quchnia...


                Hey Mag smile

                Pięknie sobie Twą potrawę wyorbaziłem...
                Jednak dziś to raczej Coldrex jest pokarmem moim sad

                Z drugiej srony...
                Czy mnie jakiś lęk bierze ?

                Czy nim amok mi minie nie wpadnę w COŚ o podobnie chemicznej naturze ?

                Och Mag...

                Bezradny bywam wobec niektórych mikstur...
                Cóś mi ciężko potrafią namieszać w podwzgórzu...

                Czy też jesteś wiedźmą jak niektóre ?

                Brrr..... /leku mnie drwszczprzechodzi/

                pzdr

                Viatr______________________________[kropelkowy]
      • Gość: Carmina Chryzantemy i szarlotki - wiadomo do kogo lol :))))) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.01, 18:58
        Jakze sie ciesze, ze znow do was mowie cos. Jakze sie ciesze, ze wciaż takie
        same jesteście, złociste. Pachnace. Pozdro zezłocone bez reszty. smile
        • Gość: Carmina Jednak niedomysle - Tete i misatu - to bylo do was - a tu cisza IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.01, 10:51
          Gość portalu: Carmina napisał(a):

          > Jakze sie ciesze, ze znow do was mowie cos. Jakze sie ciesze, ze wciaż takie
          > same jesteście, złociste. Pachnace. Pozdro zezłocone bez reszty. smile

          • Gość: misiatu Czytam,czytam IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 20.10.01, 10:57
            Dzisiaj od rana wieszanie pierniczka torunskiego na scianie .Pachnie
            korzeniami.Sezon na pierniczki sie zaczynai moga byc tez nadziewane konfitura z
            rozy?Pzdr.
            P.s.Pisac chyba lepiej bez polskich liter ? To pytanie do Tete.Pzdr.
            • Gość: Carmina Re: Czytam,czytam IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.01, 11:28
              Gość portalu: misiatu napisał(a):

              > Dzisiaj od rana wieszanie pierniczka torunskiego na scianie .Pachnie
              > korzeniami.Sezon na pierniczki sie zaczynai moga byc tez nadziewane konfitura z
              >
              > rozy?Pzdr.
              > P.s.Pisac chyba lepiej bez polskich liter ? To pytanie do Tete.Pzdr.

              Misiu, czy to bardzo czasochlonne, to wieszanie? Aromatyczne z pewnoscia. Pozdro.

              • Gość: misiatu Sluchanie,sprzatanie................. IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 20.10.01, 11:45
                Spoznilam sie na przemowienie marszalka Senatu Andrzeja Wielowiejskiego,ale to
                co slyszalam bylo ciekawe.Przedstawil obraz slabego panstwa,a takim jestesmy.
                Wieszanie pierniczka to problem przyklejenia odpowiedniego haczyka,ale udalo
                sie.Pzdr.
                • Gość: misiatu Poprawka IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 20.10.01, 12:17
                  Marszalek-Senior , Andrzej Wielowieyski.Pzdr.
                  • Gość: Hiacynt Poprawka senacka _____do Misiatu politycznie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 20.10.01, 14:00
                    Gość portalu: misiatu napisał(a):

                    > Marszalek-Senior , Andrzej Wielowieyski.Pzdr.

                    Droga Misiatu!

                    Andrzeja Wielowieyskiego pamiętam z działalności w KIK-u warszawskim.
                    Były różne KIK-i licencjonowane i mniej licencjonowane.
                    Pamiętam też, gdy głosem Marszałka Seniora połączone izby z Jaruzelskiego
                    zrobiły prezydenta III Rzeczpospolitej. Pamiętam.
                    Szczerze Ci powiem, że już przestałem słuchać. Fakty mnie interesują i czyny.
                    Słowa? Z którego wcielenia naszych polityków? Czy oni chcą służyć?
                    Życzę jak najlepiej nowemu sejmowi i nowemu rządowi, nie może być tak,
                    że im gorzej tym lepiej, gdyż ważne lata przed nami.
                    Ale wątpię.


                    Misia-tu brzmi Hia-cyntowo.
                    Pełne słońce też w Kłodzku.

                    Hia-cynt Dalekowschodni
    • Gość: Hiacynt Re: Nieskalanie czyste niebo mamy dzis w Burano - :) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 20.10.01, 08:00
      Gość portalu: Carmina napisał(a):

      > „Gdy wszystko idzie źle
      > I nie masz dokąd pójść,
      > przyjaciół tłum rozproszył się...
      > Wydaje ci się, że
      > Tak pozostanie już,
      > Lecz okazuje się, że nie...
      > Bo oto...
      > Budzi się z nocy nowy dzień
      > Nieskalanie czyste niebo
      > Co było wczoraj odeszło w cień
      > Niepamięci niech się święci
      > Cud
      >
      > Kloszard i wielki tuz,
      > Odważny i ten co się boi
      > Wszyscy równi wobec czasu i przestrzeni
      > Na moim podwórku blues, na zegarze wieczór
      > Nie, nie, nie czekaj tylko żyj!
      > To tylko chwila, może dwie,
      > Na nic lamenty utyskiwania
      > Co było wczoraj odeszło w cień
      > Niepamięci niech się święci
      > Cud”
      >
      > A jakie nieba dzis nad wami, kochani?

      Carmino z Burano!

      Komunikat.

      Na zegarze rano
      niebo jesiennie zachmurzone,
      ale nieskalanie czyste

      wiatr strąca
      liściaste liście

      Hiacynt Jesienny
      • Gość: Carmina Re: Nieskalanie czyste niebo mamy dzis w Burano - :) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.01, 11:01
        Hiacyncie Najzupelniej Normalny, szczesciem nie sloikowy ( bos sie nie nadal? a
        moze Mag HM Pzrymiotnikowa wzdrygnela sie przed twistem?) pieknie wierszysz
        jesiennym lisciem. W Burano jeszcze trwa rano i pieknie jest i lirycznie,
        najzupelniej nieoksymoronicznie. Slonko grzeje krzaczki i ptaszki. I smoki.




        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        > Gość portalu: Carmina napisał(a):
        >
        > > „Gdy wszystko idzie źle
        > > I nie masz dokąd pójść,
        > > przyjaciół tłum rozproszył się...
        > > Wydaje ci się, że
        > > Tak pozostanie już,
        > > Lecz okazuje się, że nie...
        > > Bo oto...
        > > Budzi się z nocy nowy dzień
        > > Nieskalanie czyste niebo
        > > Co było wczoraj odeszło w cień
        > > Niepamięci niech się święci
        > > Cud
        > >
        > > Kloszard i wielki tuz,
        > > Odważny i ten co się boi
        > > Wszyscy równi wobec czasu i przestrzeni
        > > Na moim podwórku blues, na zegarze wieczór
        > > Nie, nie, nie czekaj tylko żyj!
        > > To tylko chwila, może dwie,
        > > Na nic lamenty utyskiwania
        > > Co było wczoraj odeszło w cień
        > > Niepamięci niech się święci
        > > Cud”
        > >
        > > A jakie nieba dzis nad wami, kochani?
        >
        > Carmino z Burano!
        >
        > Komunikat.
        >
        > Na zegarze rano
        > niebo jesiennie zachmurzone,
        > ale nieskalanie czyste
        >
        > wiatr strąca
        > liściaste liście
        >
        > Hiacynt Jesienny

        • Gość: jerry Re: Nieskalanie czyste niebo mamy dzis w Burano - :) IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.01, 12:51
          A niebo nade mną błekitne jak góry smile
          Witaj Carmino Qucharko !!!
          Mistrzyni nastroju i konfiturowych słodkości.
          Prowadź poprzez wzburzone morza smaków i zapachów
          Z przyjaznum zuzuzuzazaza
          jerry
          • Gość: Carmina Re: Nieskalanie czyste niebo mamy dzis w Burano - :) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.01, 12:59
            Gość portalu: jerry napisał(a):

            > A niebo nade mną błekitne jak góry smile
            > Witaj Carmino Qucharko !!!
            > Mistrzyni nastroju i konfiturowych słodkości.
            > Prowadź poprzez wzburzone morza smaków i zapachów
            > Z przyjaznum zuzuzuzazaza
            > jerry

            LOL, witaj Wielki Jerry, gdyby bal dalej trwal, moglabym powiedziec uzurpatorsko:
            Krolowa jest zachwycona. Ale, ze to zaledwie pub o nazwie "niebo" powiem
            zwyczajnie : Twoje niegasnace! O'le!

            • Gość: jerry Re: Nieskalanie czyste niebo mamy dzis w Burano - :) IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.01, 13:10
              > LOL, witaj Wielki Jerry, gdyby bal dalej trwal, moglabym powiedziec
              uzurpatorsko:
              > Krolowa jest zachwycona. Ale, ze to zaledwie pub o nazwie "niebo" powiem
              > zwyczajnie : Twoje niegasnace! O'le

              Całuję w związku z tym delikatnie w obolałe kolano Niebiańska Uzurpatorko
              i pozdrawiam do poniedziałku smile
              jerry

              • Gość: Carmina kolanko IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.01, 18:12
                Gość portalu: jerry napisał(a):

                > > LOL, witaj Wielki Jerry, gdyby bal dalej trwal, moglabym powiedziec
                > uzurpatorsko:
                > > Krolowa jest zachwycona. Ale, ze to zaledwie pub o nazwie "niebo" powiem
                > > zwyczajnie : Twoje niegasnace! O'le
                >
                > Całuję w związku z tym delikatnie w obolałe kolano Niebiańska Uzurpatorko
                > i pozdrawiam do poniedziałku smile
                > jerry

                O, co to to nie! Nie udawaj, ze nie pamietasz, kolanko bylo civica! Niezapomniany
                welwet. Pozdro z goraczką sobotniej nocy. Do poniedziałku.

                • Gość: jerry Re: kolanko IP: *.intrasoft.noc.bydgoszcz.pl 22.10.01, 13:07
                  > O, co to to nie! Nie udawaj, ze nie pamietasz, kolanko bylo civica!
                  Niezapomniany welwet. Pozdro z goraczką sobotniej nocy. Do poniedziałku.

                  Ależ Carmino. Nie uzurpuję sobie bynajmniej prawa do żadnych przywilejów.
                  Tym bardziej że to nie taki zwykły Civic a Vtec w końcu smile
                  Jakże bym smiał.
                  Pozdrawiam z bezpiecznego dystansu smile
                  jerry

                  • Gość: Carmina Prawa IP: *.unregistered.formus.pl 22.10.01, 13:27
                    Gość portalu: jerry napisał(a):

                    > Ależ Carmino. Nie uzurpuję sobie bynajmniej prawa do żadnych przywilejów.
                    > Tym bardziej że to nie taki zwykły Civic a Vtec w końcu smile
                    > Jakże bym smiał.
                    > Pozdrawiam z bezpiecznego dystansu smile
                    > jerry
                    >

                    Jerry, nie wiem jaki to bezpieczny dystans do civica masz, mysle ze musisz zdac
                    sie na wyczucie, lol. A jesli o uzurpacje chodzi, to caly urok w niej przeciez.
                    Pozdro poniedzielne wytracone.
        • Gość: Hiacynt do Carminy o widoku za oknem IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 20.10.01, 14:24
          Gość portalu: Carmina napisał(a):

          > Hiacyncie Najzupelniej Normalny, szczesciem nie sloikowy ( bos sie nie nadal? a
          >
          > moze Mag HM Pzrymiotnikowa wzdrygnela sie przed twistem?) pieknie wierszysz
          > jesiennym lisciem. W Burano jeszcze trwa rano i pieknie jest i lirycznie,
          > najzupelniej nieoksymoronicznie. Slonko grzeje krzaczki i ptaszki. I smoki.
          >

          Carmino Jarząbkowa!


          Słonko grzeje,
          jagody jarzębiny bezlistnej,
          czekają na swe jarząbki
          niebo słoneczne

          Hiacynt Jarzębinowy
          • Gość: Carmina do Hiacynta Mag-icznego IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.01, 15:43
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

            > Carmino Jarząbkowa!
            >
            >
            > Słonko grzeje,
            > jagody jarzębiny bezlistnej,
            > czekają na swe jarząbki
            > niebo słoneczne
            >
            > Hiacynt Jarzębinowy

            Byla kedys piosenka o jarzebinie. Pamietacie, z pewnoscia. Teskna. Jakas scieżka
            kręta, co pośrod gór się pnie...i chlopak oczywiscie, co gdzies tam czeka mnie.
            Magiczne klimaty ze starego sztychu. Ladne. Pozdro koralowe.

            • Gość: Hiacynt do Carminy na jagodach o kinie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 20.10.01, 19:43
              Gość portalu: Carmina napisał(a):

              > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
              >
              > > Carmino Jarząbkowa!
              > >
              > >
              > > Słonko grzeje,
              > > jagody jarzębiny bezlistnej,
              > > czekają na swe jarząbki
              > > niebo słoneczne
              > >
              > > Hiacynt Jarzębinowy
              > Byla kedys piosenka o jarzebinie. Pamietacie, z pewnoscia. Teskna. Jakas scieżk
              > a
              > kręta, co pośrod gór się pnie...i chlopak oczywiscie, co gdzies tam czeka mnie.
              > Magiczne klimaty ze starego sztychu. Ladne. Pozdro koralowe.
              >

              Carmino Rozśpiewana!

              Jarzębina Czerwona kojarzyła mi się dotychczas z filmem, na który "ze szkołą" się
              chodziło w ramach umacniania przyjaźni. Oczywiście nie pamiętam treści, pewnie do
              kina nigdy nie dotarłem. Niebiańska rozmowa o żurawinach, jagodach i borówkach
              doprowadziła mnie do mojej jarzębiny czerwonej. Żebym jeszcze wiedział jak
              jarząbek wygląda?
              W Tatrach jest szczyt Jarząbczy, ale czy zamieszkują go jarząbki? smile

              Jarzębina Czerwona

              Hiacynt Magiczny
    • jacek#jw Do nieustająco będącej w przyjaźni do wszystkich Carminy. 20.10.01, 21:11
      Witaj / ostatnio zawsze spóźniony Jacek.
    • Gość: jolka Re: Nieskalanie czyste niebo mamy dzis w Burano - :) IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.01, 22:00
      Przyjaciółko żeglarzy !
      O Tobie każdy marzy
      Kiedy wina trochę więcej wypije
      Przyjaciółko żeglarzy
      Słodki uśmiech na twarzy
      Ta tawerna to bez Ciebie nie żyje

      (Michał Kowalczyk)

      Witaj powidlana Carmino !
      • Gość: Hiacynt Re: Nieskalanie czyste niebo mamy dzis w Burano - :) do Joli IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 21.10.01, 08:00
        Gość portalu: jolka napisał(a):

        > Przyjaciółko żeglarzy !
        > O Tobie każdy marzy
        > Kiedy wina trochę więcej wypije
        > Przyjaciółko żeglarzy
        > Słodki uśmiech na twarzy
        > Ta tawerna to bez Ciebie nie żyje
        >
        > (Michał Kowalczyk)
        >
        > Witaj powidlana Carmino !


        Droga Jolu.

        Byłem wtedy smutny. Wirtualnie wyczułas mój realny smutek,
        ile miesięcy minęło od Twojego pytania,na które dzisiaj odpowiadam?
        Jednak gdyby nie było smutku, skąd byśmy wiedzieli, że uśmiech uśmiechem jest.
        uśmiechem pozdrawiam

        Hiacynt Realny
        • Gość: jolka Re: Nieskalanie czyste niebo było kiedyś....- :) od Jolki do Hiacynta IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.01, 12:32
          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
          > Droga Jolu.
          >
          > Byłem wtedy smutny. Wirtualnie wyczułas mój realny smutek,
          > ile miesięcy minęło od Twojego pytania,na które dzisiaj odpowiadam?
          > Jednak gdyby nie było smutku, skąd byśmy wiedzieli, że uśmiech uśmiechem jest.
          > uśmiechem pozdrawiam
          >
          > Hiacynt Realny

          Witaj Hiacyncie !
          Szczęśliwi się z czasem nie liczą to pytanie zadałam Ci nie lata lecz wieki temu;
          tak długo czekałam na Twoją odpowiedż. Ale nic to - dobrze że jest i Ty jesteś
          mniej smutny.

          Wbrew rozsądkowi

          Patrząc na to co się dzieje wkoło
          Mam takie dziwne chęci
          Na przykład - zaprzeczyć prawdzie
          że ziemia się kręci.

          Pozdrowienia dla podmiotu lirycznego.smile
          • Gość: Hiacynt do Jolki od Hiacynta o Pamięci i zdrowym rozsądku IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 21.10.01, 13:21
            Gość portalu: jolka napisał(a):

            > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
            > > Droga Jolu.
            > > Byłem wtedy smutny. Wirtualnie wyczułas mój realny smutek,
            > > ile miesięcy minęło od Twojego pytania,na które dzisiaj odpowiadam?
            > > Jednak gdyby nie było smutku, skąd byśmy wiedzieli, że uśmiech uśmiechem j
            > est.
            > > uśmiechem pozdrawiam
            > > Hiacynt Realny
            >
            > Witaj Hiacyncie !
            > Szczęśliwi się z czasem nie liczą to pytanie zadałam Ci nie lata lecz wieki tem
            > u;
            > tak długo czekałam na Twoją odpowiedż. Ale nic to - dobrze że jest i Ty jesteś
            > mniej smutny.

            > Wbrew rozsądkowi
            > Patrząc na to co się dzieje wkoło
            > Mam takie dziwne chęci
            > Na przykład - zaprzeczyć prawdzie
            > że ziemia się kręci.
            > Pozdrowienia dla podmiotu lirycznego.smile

            Jolu pamietająca!

            Dziękuję, że pamiętasz i czekałaś na odpowiedź.
            Twoje spostrzeżnie, było małym pytaniem retorycznym,
            więc zrozum proszę smile

            Piszesz, zaprzeczyć prawdzie, że Ziemia się kręci.
            Wbrew rozsądkowi, czy też wbrew powszechnej prawdzie,
            czasami powszechna prawda jest pospolitym złudzeniem.
            Nie lubię tłoku w myśleniu, można nazwać to przekorą.
            Kieruję się czasem instynktem, można go nazwać uczuciami.
            Zdrowy rozsądek - czymże on jest?
            Nie rozwijam tych myśli, gdyż Cię zanudzę.

            serdecznie Ciebie pozdrawiam
            pamiętam że na jeszcze jeden Twój list nie odpisałem,
            taki List wychowawczy smile


            Hiacynt Przekorny
            • Gość: jolka Re: do Jolki lekko speszonej : )do Hiacynta IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.01, 14:38
              > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a)
              > Jolu pamietająca!
              >
              > Dziękuję, że pamiętasz i czekałaś na odpowiedź.
              > Twoje spostrzeżnie, było małym pytaniem retorycznym,
              > więc zrozum proszę smile

              Hiacyncie pamiętliwy !
              Cóż mi pozostało ? - nie mogłam Ci przecież ograniczać czasu na autorefleksję i
              kontemplację. Ale byłam zaniepokojona Twym tak długim milczeniem w przedmiotowej
              sprawie. smile
              >
              > Piszesz, zaprzeczyć prawdzie, że Ziemia się kręci.
              > Wbrew rozsądkowi, czy też wbrew powszechnej prawdzie,
              > czasami powszechna prawda jest pospolitym złudzeniem.
              > Nie lubię tłoku w myśleniu, można nazwać to przekorą.
              > Kieruję się czasem instynktem, można go nazwać uczuciami.
              > Zdrowy rozsądek - czymże on jest?
              > Nie rozwijam tych myśli, gdyż Cię zanudzę.

              Tak masz rację może juz najwyższy czas zrewidować dotychczasowe stereotypy; i
              ruszyć bryłę z posad świata; wszak wolności nie otrzymuje się lecz bierze się ją
              siłą. smile. Sorry za te ogórkowo- wekendowe skojarzenia.

              > serdecznie Ciebie pozdrawiam
              > pamiętam że na jeszcze jeden Twój list nie odpisałem,
              > taki List wychowawczy smile

              Ja hołduję zasadzie - czekajcie a będzie Wam odpisane - co już dziś się częściowo
              stało. smile.
              >
              > Hiacynt Przekorny

              Pozdrawiam przyjażnie.
              jolka prostolinijna.
              • Gość: Hiacynt do Joli o bryle światai i Ziemi IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 21.10.01, 16:36
                Gość portalu: jolka napisał(a):

                > > Piszesz, zaprzeczyć prawdzie, że Ziemia się kręci.
                > Tak masz rację może juz najwyższy czas zrewidować dotychczasowe stereotypy; i
                > ruszyć bryłę z posad świata;wszak wolności nie otrzymuje się lecz bierze się ją
                > siłą. smile. Sorry za te ogórkowo- wekendowe skojarzenia.

                > Pozdrawiam przyjażnie.
                > jolka prostolinijna.

                Jolu!

                Hiacynt Prostolinijny występuje od zarania.
                Jeżeli, nasze prostolinijności są równoległymi,
                to gdzież musimy je umieścić, by się skojarzyły?
                Pytam jak nh-a - nh-ę.
                Wszelkie rozmyślania ogórkowe są moimi ulubionymi
                Czy rozplączesz ten węzełek?

                pozdrawiam nieeuklidesowo
                nieskończenie serdecznie

                Hiacynt Południkowy
                • Gość: jolka Re: od Jolki o bryle światai i Ziemi - do Hiacynta IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.01, 17:35
                  Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                  > Jolu!
                  >
                  > Hiacynt Prostolinijny występuje od zarania.
                  > Jeżeli, nasze prostolinijności są równoległymi,
                  > to gdzież musimy je umieścić, by się skojarzyły?
                  > Pytam jak nh-a - nh-ę.
                  > Wszelkie rozmyślania ogórkowe są moimi ulubionymi
                  > Czy rozplączesz ten węzełek?
                  >
                  > pozdrawiam nieeuklidesowo
                  > nieskończenie serdecznie
                  >
                  > Hiacynt Południkowy

                  Otóż to te proste i równoległe to się chyba ani nie przecinają ani nie stykają -
                  to chyba jednak nie rozwiązywalne zagadnienie ale obiecuję solennie - pomyślę nad
                  tym zagadnieniem. smile
                  Bądż dobrej wiary i przy nadzieji.

                  Pozdrawia jolka chumanistka (od chumany).
                  • Gość: Hiacynt do Joli o nadziei i rozwiązaniu IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 21.10.01, 17:45
                    Gość portalu: jolka napisał(a):

                    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                    > > Jolu!
                    > >
                    > > Hiacynt Prostolinijny występuje od zarania.
                    > > Jeżeli, nasze prostolinijności są równoległymi,
                    > > to gdzież musimy je umieścić, by się skojarzyły?
                    > > Pytam jak nh-a - nh-ę.
                    > > Wszelkie rozmyślania ogórkowe są moimi ulubionymi
                    > > Czy rozplączesz ten węzełek?
                    > >
                    > > pozdrawiam nieeuklidesowo
                    > > nieskończenie serdecznie
                    > >
                    > > Hiacynt Południkowy
                    >
                    > Otóż to te proste i równoległe to się chyba ani nie przecinają ani nie stykają
                    > -
                    > to chyba jednak nie rozwiązywalne zagadnienie ale obiecuję solennie - pomyślę n
                    > ad
                    > tym zagadnieniem. smile
                    > Bądż dobrej wiary i przy nadzieji.
                    >
                    > Pozdrawia jolka chumanistka (od chumany).

                    Jolu, przy nadziei zdarzyło się mi już raz być,
                    ale do rozwiązania nie doszło.

                    pozdrawiam niecierpliwie

                    Hiacynt Nieeuklidesowy Południkowy
          • viatr _____________________________________Dziwne__chęci. _ :-) 21.10.01, 13:32
            Gość portalu: jolka napisał(a):
            >
            > Wbrew rozsądkowi
            >
            > Patrząc na to co się dzieje wkoło
            > Mam takie dziwne chęci
            > Na przykład - zaprzeczyć prawdzie
            > że ziemia się kręci.
            >
            Jolu smile

            To tylko wszechświat kręci się wokół nas ruchem podwójnie złozonym.

            Te bajki o kręceniu się Ziemi wprowadzono z powodów poglądowych...
            Uczniowie mieliby trudności objeciem umysłem trudnej transformacji
            przestrzennej, stąd dla ułatwienia "troszkę" uproszczono smile

            Ale widzę, że nie dałaś się na to złapać.

            smile

            Viatr________________________[rotacji]
            • Gość: jolka Re: Ad__Dziwne__chęci. _ :-) do viatra IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.01, 14:49
              viatr napisał(a):

              > Gość portalu: jolka napisał(a):
              > >
              > > Wbrew rozsądkowi
              > >
              > > Patrząc na to co się dzieje wkoło
              > > Mam takie dziwne chęci
              > > Na przykład - zaprzeczyć prawdzie
              > > że ziemia się kręci.
              > >
              > Jolu smile
              >
              > To tylko wszechświat kręci się wokół nas ruchem podwójnie złozonym.

              A jednak. smile to tak jak z tym prądem składajacym się z elektronów ? i
              niecykliczności rozwoju socjalizmu - a ja tyle lat się o tym uczyłam; no ale
              plusem był trening szarych komórek. Oj viatrze czy te komórki istnieją i czy aby
              napewno są szare.
              Już teraz wiem, że nic nie wiem. smile

              > Te bajki o kręceniu się Ziemi wprowadzono z powodów poglądowych...
              > Uczniowie mieliby trudności objeciem umysłem trudnej transformacji
              > przestrzennej, stąd dla ułatwienia "troszkę" uproszczono smile
              >
              > Ale widzę, że nie dałaś się na to złapać.
              >
              > smile

              Tyle pięknych bajek juz słyszałam i wciąż słucham.smile

              Mam rozumieć, że ten zakręt ludzkości to też takie konwencjonalne uproszczenie ?
              Dzięki - ale mi ulżyło.
              > Viatr________________________[rotacji]

              Podrawiam
              jolka egocentryczna (wokół której wszechświat się kręci)
              • Gość: Vi@tr Ad__Dziwne__chęci. _ :-) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.10.01, 15:00
                Gość portalu: jolka napisał(a):
                > Tyle pięknych bajek juz słyszałam i wciąż słucham.smile
                >Mam rozumieć, że ten zakręt ludzkości to też takie konwencjonalne uproszczenie ?
                > Dzięki - ale mi ulżyło.
                > jolka egocentryczna (wokół której wszechświat się kręci)

                Jolu !
                Jakimś międzywierszowym sposobem wprawiasz mnie w dobry humor...

                Jak to się robi ?

                smile

                Viatr__________________________[@]
                • Gość: jolka Re: Ad__Dziwne__chęci. _ :-) do Viatra IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.01, 17:29
                  Gość portalu: Vi@tr napisał(a):
                  > Jolu !
                  > Jakimś międzywierszowym sposobem wprawiasz mnie w dobry humor...
                  >
                  > Jak to się robi ?
                  >
                  > smile

                  Nie jesteś w tym względzie odosobniony;ale i vice versa.

                  > Viatr__________________________[@]

                  Pozdrawiam skromnie. smile
                  • Gość: Vi@tr _Dziwne__chęci. _ :-) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.10.01, 22:29
                    Gość portalu: jolka napisał(a):

                    > Nie jesteś w tym względzie odosobniony;ale i vice versa.

                    > Pozdrawiam skromnie. smile


                    Mh... Jolu sad

                    Obawiam się, że już teraz za sprawą mego alter-ego /niejakiego Vista/
                    podpadłem Ci w wątku o Małachowskim...
                    No cóż... może się jescze podciągnę smile

                    crying

                    Viatr__________________________[przewrotny]
                    • Gość: jolka Re: _Dziwne__chęci. _ :-) Tylko i jedynie do Viatra IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.01, 23:45
                      Gość portalu: Vi@tr napisał(a):
                      > Mh... Jolu sad
                      >
                      > Obawiam się, że już teraz za sprawą mego alter-ego /niejakiego Vista/
                      > podpadłem Ci w wątku o Małachowskim...
                      > No cóż... może się jescze podciągnę smile
                      >
                      > crying
                      >
                      > Viatr__________________________[przewrotny]

                      Mam zamiar Ci się zwierzyć; otóż mam mieszane uczucia oprócz wyznanych wyżej
                      przez Ciebie grzechów właśnie przeczytałam nie tylko (ale też) Twoje posty
                      odnośnie pięknych dziewcząt i mało co nie umarłam ze śmiechu.
                      Twoja barwna relacja z przedmiotowego wystąpienia (której nie było dane mi
                      obejrzeć)bardzo Cię w moich oczętach dowartościowała.

                      Pozdrawiam rozbawiona. smile
                      • Gość: Vi@tr _Dziwne__chęci. _ :-) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.10.01, 23:55
                        Gość portalu: jolka napisał(a):
                        > Mam zamiar Ci się zwierzyć; otóż mam mieszane uczucia oprócz wyznanych wyżej
                        > przez Ciebie grzechów właśnie przeczytałam nie tylko (ale też) Twoje posty
                        > odnośnie pięknych dziewcząt i mało co nie umarłam ze śmiechu.
                        > Twoja barwna relacja z przedmiotowego wystąpienia (której nie było dane mi
                        > obejrzeć)bardzo Cię w moich oczętach dowartościowała.> Pozdrawiam rozbawiona. smile


                        Mh...

                        Aljuzju ja paniał sad

                        pzdr

                        Viatr_________________[wartości]
    • Gość: Hiacynt __________NIEBO________________to Carminy & @LL IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 08:16
      Gość portalu: Carmina napisał(a):

      > Bo oto...
      > Budzi się z nocy nowy dzień
      > Nieskalanie czyste niebo
      > Co było wczoraj odeszło w cień
      > Niepamięci niech się święci
      > Cud

      > A jakie nieba dzis nad wami, kochani?


      Carmino!

      Niebo? Jest.
      To musi wystarczyć.
      Stwierdzam brak biedronek.


      Hiacynt Obudzony
      • civic_vtec Re: __________NIEBO________________to Carminy & @LL 22.10.01, 09:03
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        > Niebo? Jest.
        > To musi wystarczyć.
        > Stwierdzam brak biedronek.
        >
        > Hiacynt Obudzony

        A gdzie to niebo? W błękity wierzę dziś na słowo, bo widzę tylko jednolitą
        szarość w jednym, nieprzyjemnym odcieniu.

        Pozdrawiam znad kawy bez biedronek

        Vtec
        • Gość: Hiacynt Re: __________NIEBO___________biedronek IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 09:38
          civic_vtec napisał(a):

          > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
          >
          > > Niebo? Jest.
          > > To musi wystarczyć.
          > > Stwierdzam brak biedronek.
          > >
          > > Hiacynt Obudzony
          >
          > A gdzie to niebo? W błękity wierzę dziś na słowo, bo widzę tylko jednolitą
          > szarość w jednym, nieprzyjemnym odcieniu.
          > Pozdrawiam znad kawy bez biedronek
          > Vtec

          Vtecu!

          Myślisz, że biedronki nie mają nic do roboty,
          i mają się pławić w Twojej kawie?
          Któż Ci błękity obiecywał, niebo nie wystarczy?

          Biedronki - między ziemią a niebem
          a Ty w filiżance byś je uwięził?

          pozdrawiam

          Hiacynt Entomolog


          • Gość: tete NIEBA biedronkom przychylić ! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 12:09
            Dzień dobry biedronkom (jeśli są), Hiacyntom Wieloprzymiotnikowym i smażonej
            anżelice w odrębności ...

            Biedronka to stworzenie szczególne. Dlatego nieprzyzwoite wydaje mi się
            sprofanowanie biedronkowej istotki przez Jeronimo Martins (bodajże) i
            eksploatowanie jej jako sklepu popularnego.

            Róża ucierana ... to obcinanie nożyczkami białych kawałków i ucieranie do
            obłędu. Ale smażone płatki owoców też były z uporem twierdzę. Bo skąd brały się
            kandyzowane fiołki ?

            Niebo dzisiaj szare - nic to jednak gdy Was czytam !

            pozdrawiam, smile)tete



            • Gość: Hiacynt Specjalnie dla Tete_____Każdy listek będzie osobno, IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 12:31
              Gość portalu: tete napisał(a):

              > Dzień dobry biedronkom (jeśli są), Hiacyntom Wieloprzymiotnikowym i smażonej
              > anżelice w odrębności ...
              >
              > Biedronka to stworzenie szczególne. Dlatego nieprzyzwoite wydaje mi się
              > sprofanowanie biedronkowej istotki przez Jeronimo Martins (bodajże) i
              > eksploatowanie jej jako sklepu popularnego.
              > Róża ucierana ... to obcinanie nożyczkami białych kawałków i ucieranie do
              > obłędu. Ale smażone płatki owoców też były z uporem twierdzę. Bo skąd brały się
              > kandyzowane fiołki ?
              > Niebo dzisiaj szare - nic to jednak gdy Was czytam !
              >
              > pozdrawiam, smile)tete

              Dzień Dobry Tete.

              Biedronka to stworzenie szczególne, stworzone do wyższych celów.
              Cóż z tego, że niebo szare, jeżeli jest - nad nami.
              Specjalnie dla Ciebie za Ćwierczakiewiczową, podaję przepis na konfiturę z róży.
              Róże ucieraną, używało się w moim domu do pączków.
              W Kłodzku niebo podobnie jak Twoje nadmorskie,
              w odcieniach szarości i granatu, ale promyki docierają.

              serdecznie pozdrawiam

              Hiacynt Przepisowy


              Róża.

              Funt obranych liści z róż dużych, cukrowych, oczyścić nożyczkami
              z żółtego proszku i wrzucić w dużą, miskę z wodą twardą.
              źródlaną, do której wlać poprzednio dwie łyżeczki kwaśnych kropli,
              znanych pod tą nazwą, w aptekach, niech tak polezą, aż się woda zrobi
              czerwonego koloru. Zrobić syrop z 6-ciu najmniej funtów cukru.
              Gdy się cukier wyszumuje wycisnąć ręką, różę dobrze z wody i wrzucić
              w syrop, łyżką srebrną ciągle w rondlu- liście
              mieszając i rozcierając, aby się nie kawaliły,
              ale każdy oddzielnie smażył. Gdy róża nabiera
              przezroczystości, a syrop będzie dość gęsty, wlać
              znowu łyżeczkę kwaśnych kropli, lub wcisnąć
              3 soczyste cytryny przez muślin, wylać konfiturę na salaterkę
              i w oknie lub w przewiewnem miejscu mieszać czyli przelewać łyżką,
              aż przestygną, zupełnie. Każdy listek będzie osobno,
              a konfitura śliczna. Na dobrem wymieszaniu
              łyżką w chłodnem miejscu zależy piękność konfitury.

              • Gość: Carmina To nic, ze szaro-granatowe niebo, ale motyl spi na poddaszu IP: *.unregistered.formus.pl 22.10.01, 13:39
                To nic, to nic, to nic, to nic
                To myla sie znaczenia
              • Gość: tete W Ćwierczakiewiczowej IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 13:57
                są przepisy jak oszaleć w kuchni (ale być może także - jak się z tego
                szaleństwa wydobyć). Tygodniowe celebrowanie łyżką srebrną - albo doprowadzi do
                szału albo będzie zbawienną terapią na szaleństwa inne. Czyż nie jest
                szaleństwem glazurowanie owocków porzeczki bez USZKADZANIA gałązki albo
                pokrywanie woskiem śliwek albo naklejanie "cyfr" na młode jabłka - by już
                dojrzałe zrywać z jaśniejszym monogramem ?
                Osobiście - najbardziej lubię fragment ze starej książki kucharskiej : "każ
                uwiercić kopę jaj (...)".

                Hiacyncie Kpiarski i Przepisowy zarazem, pozdrawiam serdecznie smile)tete migająca
                się od wiercenia
                • Gość: jerry Re: Do Tete migającej IP: *.intrasoft.noc.bydgoszcz.pl 22.10.01, 14:10
                  Witaj Tete smile)
                  Są tam również przepisy na posiłki niepomiernie skromniejsze
                  Nie wymagają dużo wysiłku i cierpliwości a i liczbę służby
                  mozna przy nich znacznie ograniczyć . Na przykład taki skromny
                  obiad na osiem osób. Wystarczy zaledwie wziąć pół wołu i już.
                  Prawda że proste ?
                  Pozdrowienia, jerry
                  • Gość: tete do Jerry'ego - prostota porażająca IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 14:27
                    Z wołu (całego) z dodatkami - gotowano bulion. Dłuuugo bardzo aż robiła się
                    taka masa, którą po wystudzeniu krojono w tabliczki. Kostka bulionowa
                    dziewiętnastowieczna.
                    Podoba mi się także pomysł z wrzucaniem miedziaka do korniszonków. Ależ
                    utrzymywały kolor !!!
                    Ekstra są również "zwyczajne leguminy" np. tort hiszpański, "komputy" oraz
                    katorżnicze przepisy na konfiturę z orzechów włoskich lub sałaty (!).

                    Jerry, bez grupy krzepkich dziewczyn w kuchni - to nie mogło się udać !!!

                    pozdrawiam serdecznie, smile)tete


                    • Gość: jerry Re: do Jerry'ego - prostota porażająca IP: *.intrasoft.noc.bydgoszcz.pl 22.10.01, 14:37
                      Gość portalu: tete napisał(a):

                      > Jerry, bez grupy krzepkich dziewczyn w kuchni - to nie mogło się udać !!!
                      >
                      > pozdrawiam serdecznie, smile)tete

                      Może własnie dlatego wspominający dawne czasy (panowie) tak dużo miejsca
                      i tak wiele ciepłych słów poswięcają kuchni jako przybytkowi w domu
                      najważniejszemu, wokół którego koncentrowało się ich dzieciństwo i dorastanie.

                      Porażony Twą przenikliwością , jerry
                      • Gość: tete Ale mnie ugotowałeś ! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 15:16
                        Gość portalu: jerry napisał(a):


                        >
                        > Może własnie dlatego wspominający dawne czasy (panowie) tak dużo miejsca
                        > i tak wiele ciepłych słów poswięcają kuchni jako przybytkowi w domu
                        > najważniejszemu, wokół którego koncentrowało się ich dzieciństwo i dorastanie.
                        >
                        > Porażony Twą przenikliwością , jerry

                        Drogi Jerry, niejaki Zygmunt F. opisywał liczne traumy z powodu młodzieńczego
                        wgapiania się w łydki pokojówek ; czy miał na uwadze także dekolty (gorąco w
                        kuchni) tych "wiercących" dziewcząt ? W każdym razie panowie (w różnym wieku - ci
                        chodzący jednakże) wpadali tam - by pomyszkować wśród babskich chichów.
                        Było OK, prawda ?

                        ugotowana na amen, smile)tete
                        • Gość: jerry Re: Ale mnie ugotowałeś ! IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.01, 22:02
                          Gość portalu: tete napisał(a):

                          > Gość portalu: jerry napisał(a):
                          >
                          >
                          > >
                          > > Może własnie dlatego wspominający dawne czasy (panowie) tak dużo miejsca
                          > > i tak wiele ciepłych słów poswięcają kuchni jako przybytkowi w domu
                          > > najważniejszemu, wokół którego koncentrowało się ich dzieciństwo i dorasta
                          > nie.
                          > >
                          > > Porażony Twą przenikliwością , jerry
                          >
                          > Drogi Jerry, niejaki Zygmunt F. opisywał liczne traumy z powodu młodzieńczego
                          > wgapiania się w łydki pokojówek ; czy miał na uwadze także dekolty (gorąco w
                          > kuchni) tych "wiercących" dziewcząt ? W każdym razie panowie (w różnym wieku -
                          > ci
                          > chodzący jednakże) wpadali tam - by pomyszkować wśród babskich chichów.
                          > Było OK, prawda ?
                          >
                          > ugotowana na amen, smile)tete

                          Też się nad tym czasem zastanawiam . Czemu i komu to przeszkadzało ?
                          jerry, przedsennie rozmarzony
                • Gość: misiatu Malutkie dynie IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 22.10.01, 14:21
                  Do ozdoby kuchni lub stolu fajne sa male suszone dynie pomaranczowe,zielone lub
                  w kropki.Ksztalty maja tez ciekawe.Obok leza kasztany i trzeba pomyslec o
                  hryzantemach zlocistych i spotkaniu z rodzina.Znowu szrlotka?Czy moze cos
                  innego.Ale nie mam pomyslu.Pozdrawiam z nadzieja.
                  • Gość: Hiacynt Do Misiatu o nadziei, ale i pewności oraz dobroci. IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 14:57
                    Gość portalu: misiatu napisał(a):

                    > Do ozdoby kuchni lub stolu fajne sa male suszone dynie pomaranczowe,zielone lub
                    > w kropki.Ksztalty maja tez ciekawe.Obok leza kasztany i trzeba pomyslec o
                    > hryzantemach zlocistych i spotkaniu z rodzina.Znowu szrlotka?Czy moze cos
                    > innego.Ale nie mam pomyslu.Pozdrawiam z nadzieja.

                    Misiatu !

                    Pora roku mało piernikowa, ale za Ćwierczakiewoczową podsyłam
                    jeszcze jeden przepis. Chociaż, bym chętniej spróbował Twojej szarlotki.
                    Szarlotka, czy też piernik toruński.

                    pozdrawiam sercowo piernikowo

                    Hiacynt Niezawodny


                    Toruński piernik niezawodny.

                    Kwartę miodu czystego, zruinienić z łyżeczką.
                    od kawy suchej skórki pomarańczowej, łyżeczką goździków i dwoma łyżkami
                    stołowemi anyżu, wszystko ostudzone i przesiane.
                    Następnie zaparzyć tym miodem dwie kwarty mąki żytniej mocno ogrzanej
                    i przesianej. To wszystko dobrze wyrobić warząchwią aby nie było grudek mąki.
                    Wbić w gorące ciasto cztery całe jajka, wymieszać dobrze i zastudzić w zimnem
                    miejscu. Dodać potem łyżkę stołową, z górą potażu (używanego do ciast) z
                    kieliszkiem spirytusu i jednem żółtkiem wymieszać to ciasto raz jeszcze wyrobić
                    dobrze, (co mówiąc w nawiasie nie łatwo przychodzi, gdyż ciasto jest
                    twarde, elastyczne , dodać migdałów grubo krajanych, według gustu, wyrobić i
                    kłaść na cal grubo na blachę wywoskowaną. Jajkiem posmarować, ubrać całemi
                    migdałami, cykatą, i t. p., i piec w piecu tak gorącym jak na bułki około 45
                    minut. Większy piernik jak po kwarcie miodu, trochę dłużej mniejszy krodzej.
                    Piernik taki daje się długo zachować jest wilgotny, kruchy, na podobieństwo
                    dawnych toruńskich.

                    Piernik ten jest trudny w robieniu ale pewny i dobry.

                • Gość: Hiacynt do Tete płatkach IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 15:06
                  Gość portalu: tete napisał(a):

                  > są przepisy jak oszaleć w kuchni (ale być może także - jak się z tego
                  > szaleństwa wydobyć). Tygodniowe celebrowanie łyżką srebrną - albo doprowadzi do
                  >
                  > szału albo będzie zbawienną terapią na szaleństwa inne. Czyż nie jest
                  > szaleństwem glazurowanie owocków porzeczki bez USZKADZANIA gałązki albo
                  > pokrywanie woskiem śliwek albo naklejanie "cyfr" na młode jabłka - by już
                  > dojrzałe zrywać z jaśniejszym monogramem ?
                  > Osobiście - najbardziej lubię fragment ze starej książki kucharskiej : "każ
                  > uwiercić kopę jaj (...)".
                  >
                  > Hiacyncie Kpiarski i Przepisowy zarazem, pozdrawiam serdecznie smile)tete migająca
                  >
                  > się od wiercenia

                  Miła Tete!

                  Pisałaś:
                  "Ale smażone płatki owoców też były z uporem twierdzę.
                  Bo skąd brały się kandyzowane fiołki ? "

                  Dlatego też, przytoczyłem przepis Ćwierczakiewiczowej.
                  Czyli nie Kpiarski, lecz jednak Hiacynt Przepisowy.
                  Jednakże, gdybym przejazdem był w Szczecinie,
                  to wpraszam się na listki róży.

                  płatki przesyłam smile

                  Hiacynt Różany
                  • Gość: tete Specjalne ptifurki dla Hiacynta IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 15:26
                    Ciasteczko przekładane konfiturą z PŁATKÓW róży, ozdobione anżeliką i
                    kandyzowanym fiołkiem podane na krochmalonej mereżkowanej serwetce przez tete
                    udającą biedronkę z pięcioma kropkami.

                    pozdrawiam smile)tete

                    • Gość: misiatu Re: Specjalnie dla Hiacynta IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 22.10.01, 16:00
                      Policzyłam kropki, nie zgadza sie ilość i co teraz będzie?Piernik za
                      trudny.Pozdrawiam skruszona.
                      • Gość: Hiacynt O liczeniu kropek i nie tylko do Misi-tu IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 16:58
                        Gość portalu: misiatu napisał(a):

                        > Policzyłam kropki, nie zgadza sie ilość i co teraz będzie?Piernik za
                        > trudny.Pozdrawiam skruszona.


                        Droga Misiu!

                        Piernik trudny w robieniu, ale w zamian długotrwały.
                        Nie pamiętam, by ktoś w tak ujmująco skruszony sposób mnie pozdrawiał.
                        Gdybym wiedział jaka ilość kropek jest pożądana,
                        to bym je policzył dla Ciebie.
                        Rachunek by się zgadzał.

                        u mnie słońce, tak też serdecznie pozdrawiam
                        na mnie możesz liczyć nieodmiennie,
                        proszę jednak, byś mnie nauczyła odmiany swego nowego imienia.

                        Hiacynt Rachmistrz Zawołany







                        Hiacynt


                        • Gość: Tumisia Odmiana IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 22.10.01, 22:07
                          M. Misia-tu
                          D. Tumisi
                          C. Tumisi
                          B. Tumisię
                          W. O!Tumisiu!
                          N. Tumisią
                          Ms. Tumisi
                          Pzdr.Dostanę kubek?
                          • Gość: Mag Re: Odmiana IP: 64.95.214.* 22.10.01, 22:19
                            Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                            > M. Misia-tu
                            > D. Tumisi
                            > C. Tumisi
                            > B. Tumisię
                            > W. O!Tumisiu!
                            > N. Tumisią
                            > Ms. Tumisi
                            > Pzdr.Dostanę kubek?

                            Misiu, kubek czeka, powleczony skora kameleona, aby zmienial sie wraz ze zmiana
                            Twego imienia.
                            Mag
                            P.S. Zachwialas podstawa mojej znajomosci gramatyki jezyka polskiego. Odkad
                            wolacz nie jest na ostatnim miejscu ??? To znaczy na przedostatnim - jak dzis
                            pamietam recytowanie przypadkow na lekcji jezyka polskiego: mianownik,
                            dopelniacz, celownik, biernik, narzednik, miejscownik, wolacz, O. Nie burz mi
                            mego swiata, O Tumisiu.
                          • Gość: Hiacynt do Tumisi IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 22:49
                            Gość portalu: Tumisia napisał(a):

                            > M. Misia-tu
                            > D. Tumisi
                            > C. Tumisi
                            > B. Tumisię
                            > W. O!Tumisiu!
                            > N. Tumisią
                            > Ms. Tumisi
                            > Pzdr.Dostanę kubek?

                            Tumisiu!

                            Jest to staropolskie imię,
                            a jeżeli nie jest, to od dzisiaj
                            do ksiąg ciemnogrodzkich wpisanym będzie
                            Kubek srebrny z miodem
                            pozwolisz?

                            Hiacynt Odmieniony
                            • Gość: Tumisia I jeszcze jeden znalazłam IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 27.10.01, 13:08
                              Nic nie mam na swoje usprawiedliwienie,bo czytałam wcześniej ten list .Zdarza
                              mi się opuszczać przeczytane listy,jeśli akceptuję ich treść i nie mam nic do
                              dodania.Ale chyba niesłusznie ,jeśli mój nick był w tytule.Przepraszam.
                    • Gość: Hiacynt do Tete o zginięciu___ Specjalne ptifurki dla Hiacynta IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 16:28
                      Gość portalu: tete napisał(a):

                      > Ciasteczko przekładane konfiturą z PŁATKÓW róży, ozdobione anżeliką i
                      > kandyzowanym fiołkiem podane na krochmalonej mereżkowanej serwetce przez tete
                      > udającą biedronkę z pięcioma kropkami.
                      >
                      > pozdrawiam smile)tete

                      Tete!

                      Umiesz trafiać do obrazowo do serca


                      Hiacynt Przepadnięty
            • Gość: Carmina Ogrzac biedronki cieplym oddechem.... IP: *.unregistered.formus.pl 22.10.01, 13:46
              ...nalezy. Nie pamietacie?
              Jolu, czytalam twoje niedzielne hiacyntowo - wietrzne posty. Skutecznie
              usidlilas panow, jak zwykle smile)) Czy angina nie przenosi sie z Viatrem?
              Teta, chryzantemko, jak zwykle serdecznie. Przytargaj ten czajnik poobijany,
              zalejemy gruzinska.
              • Gość: tete Boże krówki i czajnik IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 14:12
                Ogrzać koniecznie biedronki. Należy im się.
                Czajnik już. Ulung też można zalać ?

                Z przyczepą marcinków zdyszana, smile)tete
              • Gość: Hiacynt Ogrzac biedronki cieplym oddechem....i policzyć kropki IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 15:09
                Gość portalu: Carmina napisał(a):

                > ...nalezy. Nie pamietacie?
                > Jolu, czytalam twoje niedzielne hiacyntowo - wietrzne posty. Skutecznie
                > usidlilas panow, jak zwykle smile)) Czy angina nie przenosi sie z Viatrem?
                > Teta, chryzantemko, jak zwykle serdecznie. Przytargaj ten czajnik poobijany,
                > zalejemy gruzinska.


                Pozdrawiam wszystkie Biedronki


                Hiacynt Usidlony
                • Gość: Carmina Kubkow duzo, kazdy z innej parafii, kilka z napisami IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.01, 16:47
                  Moze byc ulung, yunan, gruzinska. Ale kilka lyzeczek Liptona tez sie znajdzie. I
                  tetley. I Earl Grey roznych nazw. I kubek jeden nostalgiczno - optymistyczny z
                  napisem: *Borsuk* tez przynioslam, a nuz wkrotce sie przyda. Tak. To jest moje
                  wishful thinking. A z nieba woda kapie. Ale slodka. I ciepla. Niezle.
                  • Gość: Hiacynt Kubkow duzo, kazdy z innej parafii, kilka z napisami IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 17:08
                    Gość portalu: Carmina napisał(a):

                    > Moze byc ulung, yunan, gruzinska. Ale kilka lyzeczek Liptona tez sie znajdzie.
                    > I
                    > tetley. I Earl Grey roznych nazw. I kubek jeden nostalgiczno - optymistyczny z
                    > napisem: *Borsuk* tez przynioslam, a nuz wkrotce sie przyda. Tak. To jest moje
                    > wishful thinking. A z nieba woda kapie. Ale slodka. I ciepla. Niezle.

                    Carmino Miła!

                    Nostalgia nasza największa, wspólne nosi imię i oby ten kubek, jak najszybciej
                    został napełniony, może i pozostałe, pomału odnajdą właścicieli.

                    Hiacynt Wierny

                    • Gość: Hiacynt do Carminy o potrzebie istnienia IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 17:17
                      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                      > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                      >
                      > > Moze byc ulung, yunan, gruzinska. Ale kilka lyzeczek Liptona tez sie znajd
                      > zie.
                      > > I
                      > > tetley. I Earl Grey roznych nazw. I kubek jeden nostalgiczno - optymistycz
                      > ny z
                      > > napisem: *Borsuk* tez przynioslam, a nuz wkrotce sie przyda. Tak. To jest
                      > moje
                      > > wishful thinking. A z nieba woda kapie. Ale slodka. I ciepla. Niezle.
                      >
                      > Carmino Miła!
                      >
                      > Nostalgia nasza największa, wspólne nosi imię i oby ten kubek, jak najszybciej
                      > został napełniony, może i pozostałe, pomału odnajdą właścicieli.
                      >
                      > Hiacynt Wierny
                      >

                      Carmino!

                      Kobiety jednak różnią się od mężczyzn, troszeczkę.
                      Jakiż mężczyzna, by pomyślał o tak prozaicznej sprawie, jak kubki.
                      Na szklanek myciu się nie znam, ale kubki umyję.

                      Hiacynt Herbaciany
                  • Gość: Miriam Re: Niebo nad Burano ************************************************ IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.01, 17:35
                    Gość portalu: Carmina napisał(a):

                    > Moze byc ulung, yunan, gruzinska. Ale kilka lyzeczek Liptona tez sie znajdzie.
                    > I
                    > tetley. I Earl Grey roznych nazw. I kubek jeden nostalgiczno - optymistyczny z
                    > napisem: *Borsuk* tez przynioslam, a nuz wkrotce sie przyda. Tak. To jest moje
                    > wishful thinking. A z nieba woda kapie. Ale slodka. I ciepla. Niezle.


                    Też tak sądzę. Nieźle. Bardzo się cieszę, Carmina. Ja cały czas - w tak
                    zwanych "obowiązkach". Przypomniał mi tytuł Twojego wątku, tytuł filmu Niebo nad
                    Berlinem Wendersa. Lubie ten film. Takie luźne skojarzenie, że tak powiem.
                    Herbata? Tak - Lipton, hmm, ale jaki? Powiedzmy, że... truskawkowy. Tak. Nie
                    jestem "smakoszem rasowym", moja Mama była z pewnością i patrzyła ze zdziwieniem
                    na to moje picie herbaty. "Jej" herbata - musiała byc mocna, bez cukru, co
                    najwyżej cisteczko drobne albo czekoladka. Liściasta oczywiscie, nie
                    jakis "papierek". Ale Wiesz, lubię taką chińską, mocną czarną z owocami.
                    A jak niebo nad Burano piekne, Hiacynt pachnie - herbata - co to człowiek może
                    jeszcze chcieć?
                    Pozdrawiam Was,
                    Miriam
                    • Gość: Hiacynt Niebo nad Burano -----i herbata gorąca IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 18:28
                      Gość portalu: Miriam napisał(a):

                      > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                      >
                      > > Moze byc ulung, yunan, gruzinska. Ale kilka lyzeczek Liptona tez sie znajd
                      > zie.
                      > > I
                      > > tetley. I Earl Grey roznych nazw. I kubek jeden nostalgiczno - optymistycz
                      > ny z
                      > > napisem: *Borsuk* tez przynioslam, a nuz wkrotce sie przyda. Tak. To jest
                      > moje
                      > > wishful thinking. A z nieba woda kapie. Ale slodka. I ciepla. Niezle.
                      >
                      >
                      > Też tak sądzę. Nieźle. Bardzo się cieszę, Carmina. Ja cały czas - w tak
                      > zwanych "obowiązkach". Przypomniał mi tytuł Twojego wątku, tytuł filmu Niebo na
                      > d
                      > Berlinem Wendersa. Lubie ten film. Takie luźne skojarzenie, że tak powiem.
                      > Herbata? Tak - Lipton, hmm, ale jaki? Powiedzmy, że... truskawkowy. Tak. Nie
                      > jestem "smakoszem rasowym", moja Mama była z pewnością i patrzyła ze zdziwienie
                      > m
                      > na to moje picie herbaty. "Jej" herbata - musiała byc mocna, bez cukru, co
                      > najwyżej cisteczko drobne albo czekoladka. Liściasta oczywiscie, nie
                      > jakis "papierek". Ale Wiesz, lubię taką chińską, mocną czarną z owocami.
                      > A jak niebo nad Burano piekne, Hiacynt pachnie - herbata - co to człowiek może
                      > jeszcze chcieć?
                      > Pozdrawiam Was,
                      > Miriam

                      Droga Miriam!

                      Mój dom był herbaciany.
                      Nie kawę, ale właśnie dobra herbatę się pijało.
                      Ja preferuję odmiany Dilmah.
                      Brakowało Ciebie. Cieszę się.

                      Hiacynt Celebrations



                    • Gość: carmina Kubek dla Miriam IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.01, 20:43
                      Gość portalu: Miriam napisał(a):



                      > Też tak sądzę. Nieźle. Bardzo się cieszę, Carmina. Ja cały czas - w tak
                      > zwanych "obowiązkach". Przypomniał mi tytuł Twojego wątku, tytuł filmu Niebo na
                      > d
                      > Berlinem Wendersa. Lubie ten film. Takie luźne skojarzenie, że tak powiem.
                      > Herbata? Tak - Lipton, hmm, ale jaki? Powiedzmy, że... truskawkowy. Tak. Nie
                      > jestem "smakoszem rasowym", moja Mama była z pewnością i patrzyła ze zdziwienie
                      > m
                      > na to moje picie herbaty. "Jej" herbata - musiała byc mocna, bez cukru, co
                      > najwyżej cisteczko drobne albo czekoladka. Liściasta oczywiscie, nie
                      > jakis "papierek". Ale Wiesz, lubię taką chińską, mocną czarną z owocami.
                      > A jak niebo nad Burano piekne, Hiacynt pachnie - herbata - co to człowiek może
                      > jeszcze chcieć?
                      > Pozdrawiam Was,
                      > Miriam

                      Czesc, Miriam, dobrze cie widziec. Prosze tu kubek w groszki chyba, nie wiem ,
                      kwiatki drobniuchne,ladny. Lipton truskawkowy pachnie, mam nadzieje, ze tak jak
                      lubisz.
                      Ciesze sie ze wpadlas. Pozdro



                      • tyu Czy i ja mogę poprosić? 23.10.01, 17:52
                        Gość portalu: carmina napisał(a):

                        > Czesc, Miriam, dobrze cie widziec. Prosze tu kubek w groszki chyba, nie wiem ,
                        > kwiatki drobniuchne,ladny. Lipton truskawkowy pachnie, mam nadzieje, ze tak jak
                        > lubisz.
                        > Ciesze sie ze wpadlas. Pozdro


                        Jeśli miłe Panie pozwolą - czy można się przysiąść?
                        A jeśli kubki są do wyboru - to ja poproszę ten w GROSZKI I RÓŻE.
                        Zawartość - dowolna.

                • Gość: Mag Re: A ile kropek ma Hiacynt ??? IP: 64.95.214.* 22.10.01, 19:23
                  Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                  > Pozdrawiam wszystkie Biedronki
                  >
                  >
                  > Hiacynt Usidlony

                  Drogi Hiacyncie !
                  Przepraszam, ze sie wtracam w te uczona dyskusje entomologiczna, ale polowa
                  populacji biedronek to samczyki i to calkiem macho, bo skad braly by sie male
                  biedronki ? Pozdrowienia dla wszystkich biedronkow.
                  Mag
                  P.S. Do zestawu herbat dorzucam Black Currant (Czarna Porzeczka) Twinningsa -
                  wspaniale owocowo-ziolowo pachnaca i smakujaca.
                  • Gość: Hiacynt do Mag: A ile kropek ma Hiacynt ??? - to ścisła tajemnica. IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 21:04
                    Gość portalu: Mag napisał(a):

                    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                    >
                    > > Pozdrawiam wszystkie Biedronki
                    > >
                    > >
                    > > Hiacynt Usidlony
                    >
                    > Drogi Hiacyncie !
                    > Przepraszam, ze sie wtracam w te uczona dyskusje entomologiczna, ale polowa
                    > populacji biedronek to samczyki i to calkiem macho, bo skad braly by sie male
                    > biedronki ? Pozdrowienia dla wszystkich biedronkow.
                    > Mag
                    > P.S. Do zestawu herbat dorzucam Black Currant (Czarna Porzeczka) Twinningsa -
                    > wspaniale owocowo-ziolowo pachnaca i smakujaca.

                    Droga Mag!

                    Brakuje mi biedronków i to bardzo.

                    Niegdyś Abe przywołała nieopatrznie mą anielską dobroć
                    i jakże musiałem się starać by jej słowom zadośćuczynić.
                    Dzisiaj karmionym ptifurkami, pojonym herbatą,
                    specjalnymi listami ma duszyczka osłabiana,
                    czy ja Hiacynt podołam?

                    Przyzywam biedronków.


                    Hiacynt Niebezpiecznie Przesłodzony
                    • Gość: Mag Re: do Hiacynta Osamotnionego IP: 64.95.214.* 22.10.01, 21:21
                      Oj Hiacyncie, przejrzalam Cie. Narzekasz na brak innych biedronkow oraz nadmiar
                      stymulacji, ale tak naprawde plawisz sie jak basza biedronek karmiony, pojony i
                      wachlowany przez panie biedronki.
                      Mag Przenikliwa
                      • Gość: Hiacynt do Mag o zdrowej konkurencji IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 21:26
                        Gość portalu: Mag napisał(a):

                        > Oj Hiacyncie, przejrzalam Cie. Narzekasz na brak innych biedronkow oraz nadmiar
                        >
                        > stymulacji, ale tak naprawde plawisz sie jak basza biedronek karmiony, pojony i
                        >
                        > wachlowany przez panie biedronki.
                        > Mag Przenikliwa

                        Mag Przenikliwa!

                        Konkurentów mi potrzeba.
                        Na blędach i wypaczeniach skończę.
                        Na laurach spocznę.
                        Nie pozwól.

                        Hiacynt Przewidujący
                        • Gość: Mag Do Hiacynta Bezkonkurencyjnego IP: 64.95.214.* 22.10.01, 22:34
                          Hiacyncie, przecie sam wiesz,
                          Iz platki Twoje najpierwsze.
                          Biedronkow innych Ci nie trza,
                          nie rzucaj perel przed wieprze.

                          Mag Ry(u)mujaca
                          • Gość: Hiacynt Do nader łaskawej Mag IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 22:45
                            Gość portalu: Mag napisał(a):

                            > Hiacyncie, przecie sam wiesz,
                            > Iz platki Twoje najpierwsze.
                            > Biedronkow innych Ci nie trza,
                            > nie rzucaj perel przed wieprze.
                            > Mag Ry(u)mujaca

                            Mag Ujmująca!

                            Już raz skromnie spuściwszy oczęta
                            wspominałem o swym stanie ciemnogrodzkim
                            ja tutaj inne mam zadanie
                            i nic nie jest tego zmienić w stanie

                            Sługa uniżony
                            Hiacynt Beprzymiotnikowy
                            śle za pozwoleniem moc
                        • miriamfirst Re: Po prostu________________do Hiacynta 22.10.01, 22:57
                          Biedronku Hiacyncie! Nie ośmielę się zapytać (ja), ile masz kropek - bo,jak
                          widzę, dotknęłabym tajemnic stanu. Wystarczy, że już Cię kiedyś "podskubałam" do
                          sałatki, ale to było niechcący - przysięgam! A wybaczającym Hiacyntem jesteś Ty.
                          (styl talmudyczny) No to ja - Bidula (dla towarzystwa) biorę sobie carminkowy
                          kubek w kwiatki i motylki i takie różne jeszcze, i nalewam herbatki, i lew na nas
                          skoczył i Staś mnie bronił i był dla mnie bardzo bardzo dobry tatusiu!!! A w
                          ogóle to my heart belongs to Daddy.
                          Jak Ty się wspaniale i z godnością "kokosisz" Hiacynciku, aj! (okrzyk
                          hiszpanskiej infantki, nie wiem, czy Małgorzaty, być może)
                          Mężny Hiacyncie - dolewam do mojej herbatki rumu - i w Wasze ręce!
                          Miriam Zagubiona czyli - Gdzie są kropki????
                          • miriamfirst Re: Piosenka na podniesienie wątku______Młynarski 22.10.01, 23:10
                            Piszę do Pana bo mi żal
                            Normalnie żal
                            śmieszna sprawa jakby nie było
                            więc, proszę Pana to był bal
                            szkolny bal
                            no i tam się to właśnie zdarzyło...

                            Piszę do Pana bo mi wstyd
                            Normalnie - wstyd
                            że poszedłem tam wtedy na podryw,
                            a dzis wiem dobrze,że już nikt
                            normalnie nikt
                            nie ma takich drugich oczu modrych
                            (jak ta mała z jedenastej a)

                            Strasznie mi głupio, strasznie mi źle
                            smieszna historia,nie?
                            Popadłem w jakis nerwowy stan
                            Co robić powiedz mi Pan???

                            Tak chciałbym ją za rękę wziąc
                            normalnie wziąć
                            i powiedzieć, krótko i czule,
                            że to poprostu był mój błąd
                            normalnie błąd
                            że przepraszam ją i w ogóle...

                            Wysłałem do niej pocztówkę dźwiękową
                            nagrałem tam własnym tekstem piosenkę
                            "przebacz mię Mała" - na nic
                            Bo w ogóle to Pan wie, dlaczego ja do Pana pisze?

                            Młynarski

                            ( a w ogóle to Miriam) smile
                          • Gość: Hiacynt Po prostu_____________do Miriam & @LL Biedronek IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 23:44
                            miriamfirst napisał(a):

                            > Biedronku Hiacyncie! Nie ośmielę się zapytać (ja), ile masz kropek - bo,jak
                            > widzę, dotknęłabym tajemnic stanu. Wystarczy, że już Cię kiedyś "podskubałam" d
                            > o
                            > sałatki, ale to było niechcący - przysięgam! A wybaczającym Hiacyntem jesteś Ty
                            > .
                            > (styl talmudyczny) No to ja - Bidula (dla towarzystwa) biorę sobie carminkowy
                            > kubek w kwiatki i motylki i takie różne jeszcze, i nalewam herbatki, i lew na n
                            > as
                            > skoczył i Staś mnie bronił i był dla mnie bardzo bardzo dobry tatusiu!!! A w
                            > ogóle to my heart belongs to Daddy.
                            > Jak Ty się wspaniale i z godnością "kokosisz" Hiacynciku, aj! (okrzyk
                            > hiszpanskiej infantki, nie wiem, czy Małgorzaty, być może)
                            > Mężny Hiacyncie - dolewam do mojej herbatki rumu - i w Wasze ręce!
                            > Miriam Zagubiona czyli - Gdzie są kropki????


                            Biedronki!

                            Cóż mi pozostało?
                            mieć tylko biedronkowe sny


                            Hiacynt Wielo-okropek
              • Gość: jolka Re: O Carmino żeglarko ! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.01, 00:33
                Gość portalu: Carmina napisał(a):

                >> Jolu, czytalam twoje niedzielne hiacyntowo - wietrzne posty. Skutecznie
                > usidlilas panow, jak zwykle smile)) Czy angina nie przenosi sie z Viatrem?

                Czekałam na choć jedno twoje słowo - az przegapiłam; brak możliwości wyszukiwania
                wedlug treści; czy wierszyk o żeglarce przeczytałaś. A co do Panów to ja tylko w
                Twoim zastępstwie próbowałam usidlać. O efektach cicho sza ...

                Pozdrawiam serdecznie.


    • Gość: Hiacynt _____BARANKI___NA ___NIEBIE IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 23.10.01, 13:43

      W Kłodzku słoneczny dzień.
      Jasnobłękitne niebo - baranki.
      Baranki są
      biedronek
      odczuwam brak.

      Hiacynt Podhalański
      • carmina Nad Burano chmury pieknej pogody.... 23.10.01, 16:05
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        >
        > W Kłodzku słoneczny dzień.
        > Jasnobłękitne niebo - baranki.
        > Baranki są
        > biedronek
        > odczuwam brak.
        >
        > Hiacynt Podhalański

        Takie strzępiaste tiule, które jeszcze bardziej podkreślają nierealny wręcz
        błękit. Leciutki wiatr, ledwo - ledwo. Słonko zagląda do borsuczej nory, swieżo
        posprzątanej przez pania B. Pachnie swieżoscią umytych okien i firanka, cienka
        jak mgla, faluje miękko w półotwartym oknie. Pachnie szarlotka własnie wybrana z
        pieca. Niedlugo podwieczorek. Stół juz nakryty prostą zastawą, zapach kwiatów
        sączy się łagodnie z ogrodu...Wszystko jakby czekało na kogoś, jakby nie mogło
        sie pogodzić z brakiem niejasnym, lecz dojmującym. Czekanie...ou est tu?
        • Gość: tete Przechadzając się ... IP: *.matrixnet.pl 23.10.01, 16:16
          Ja nie mogę tam wejść ! To nie mnie oczekują ... a jest tak pięknie. Do bólu.
          Zaraz przyjdzie jakiś surrealista i wpakuje tam coś z innej bajki. Zburzy
          porządek. Zresztą ja też zburzyłam. PRZEPRASZAM ale chciałam Wam powiedzieć
          dzieńdobry nie hałasując zanadto.

          pozdrawiam serdecznie, wyjechana smile)tete
          • carmina Re: Przechadzając się ... 23.10.01, 16:49
            Gość portalu: tete napisał(a):

            > Ja nie mogę tam wejść ! To nie mnie oczekują ... a jest tak pięknie. Do bólu.
            > Zaraz przyjdzie jakiś surrealista i wpakuje tam coś z innej bajki. Zburzy
            > porządek. Zresztą ja też zburzyłam. PRZEPRASZAM ale chciałam Wam powiedzieć
            > dzieńdobry nie hałasując zanadto.
            >
            > pozdrawiam serdecznie, wyjechana smile)tete

            Chryzantemko, alez to tez dla ciebie. Czekam, życie to długie czekanie, ale nieba
            niebieskiego starczy dla wszyskich przyjacioł. Wchodz szybko....

            • Gość: tete Nie bój się listów ! IP: *.matrixnet.pl 23.10.01, 17:08
              Bezpieczne są - i czekają na przeczytanie, Liebechen ! Kostrowicki mi Apolinary
              chodzi po głowie ... też Tuwim ...

              pozdrawiam słono-gorzko, smile) tete

              • carmina Re: Nie bój się listów ! 23.10.01, 17:58
                Gość portalu: tete napisał(a):

                > Bezpieczne są - i czekają na przeczytanie, Liebechen ! Kostrowicki mi Apolinary
                >
                > chodzi po głowie ... też Tuwim ...
                >
                > pozdrawiam słono-gorzko, smile) tete

                Tetenko, wyrzut czuje. Pisze dorywczo, skrzynka zamknieta na cztery spusty do
                korrrespondencji dojscia broni licho, carrrrramba. Jakies drobne uroki odczynie,
                wtedy otworzy sie jak sezam. Pozdro - przejsciowo, pod potrzebe - nutellowe.
                >

    • max_bialystock a nie bo... 23.10.01, 17:17
      Gość portalu: Carmina napisał(a):


      > A jakie nieba dzis nad wami, kochani?

      gwiazd mrowie! wink (ciemno wszędzieee)
      • carmina Biegnij , co sil w nogach.... 23.10.01, 17:55
        max_bialystock napisał(a):

        ....szyyyyybko, do Burano zdazysz jeszcze na błekit.
        Kiedys niedoceniony, dzis pozdrawiam Bialystok absolutnie Carminowo,. smile))
        • tyu I ja biegnę , co sil w nogach.... 23.10.01, 18:03
          carmina napisał(a):

          > max_bialystock napisał(a):
          >
          > ....szyyyyybko, do Burano zdazysz jeszcze na błekit.
          > Kiedys niedoceniony, dzis pozdrawiam Bialystok absolutnie Carminowo,. smile))


          Znając w zarysach położenie Burano - mniemam, że z Gliwic bliżej doń, niż z
          Białego stoku. No to i ja biegnę - może i mnie powitają równie mile...
          A propos - czy można podziwiać burańskie błękity pijąc herbatę z kubka w groszki
          i róże?

          A mały Maksio - rośnie nam na schwał, zalogowany już nawet... i to z takim długim
          nickiem! Ho, ho! Mnie by się nie chciało tyle pisać. Tyu - i wystarczy.
          No to tyu!

          • Gość: Carmina szybko, biegnij, jeszcze zdazysz... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.01, 18:09
            tyu napisał(a):

            > carmina napisał(a):
            >
            > > max_bialystock napisał(a):
            > >
            > > ....szyyyyybko, do Burano zdazysz jeszcze na błekit.
            > > Kiedys niedoceniony, dzis pozdrawiam Bialystok absolutnie Carminowo,. smile))
            >
            >
            > Znając w zarysach położenie Burano - mniemam, że z Gliwic bliżej doń, niż z
            > Białego stoku. No to i ja biegnę - może i mnie powitają równie mile...
            > A propos - czy można podziwiać burańskie błękity pijąc herbatę z kubka w groszk
            > i
            > i róże?
            >
            > A mały Maksio - rośnie nam na schwał, zalogowany już nawet... i to z takim dług
            > im
            > nickiem! Ho, ho! Mnie by się nie chciało tyle pisać. Tyu - i wystarczy.
            > No to tyu!

            Tyu, wiiiitaj! Bardzo, bardzo sie ciesze, ze przybierzysz. Kubek twoj w ulubione
            groszki i roże juz czeka, z napisem *Strzała* rzecz jasna, lol. A co zrobiles w
            koncu z tą, z którą ostatnio nie za bardzo wiedziales co zrobic? Czujesz chyba,
            ze nie chce ci ona krzywdy nijakiej zrobic? To tylko maly łuk i mała strzała,
            Tyu. smile)))
            >

            • tyu Re: szybko, biegnij, jeszcze zdazysz... 23.10.01, 18:28
              Gość portalu: Carmina napisał(a):


              > Tyu, wiiitaj! Bardzo, bardzo sie ciesze, ze przybierzysz. Kubek twoj w ulubione
              > groszki i roże juz czeka, z napisem *Strzała* rzecz jasna, lol. A co zrobiles w
              > koncu z tą, z którą ostatnio nie za bardzo wiedziales co zrobic? Czujesz chyba,
              > ze nie chce ci ona krzywdy nijakiej zrobic? To tylko maly łuk i mała strzała,
              > Tyu. smile)))


              Dzięki za kubek! I - już wiem, co zrobię ze strzałą! Zważywszy na fakt:
              1. że obowiązuje mnie rozbrojenie (Tete chyba wciąz jest tu gdzieś w pobliżu),
              2. że strzała jest mała i w dobrej wierze wysłana
              - będę jej używał do mieszania herbaty! Oczywiście nie ostrzem...
              wink)))

          • Gość: jerry Re: I ja biegnę , co sil w nogach.... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.01, 18:10
            I ja biegnę co sił i to dosłownie.
            Mam chwilkę i co zrobiłem ? Nałóg
            zwycięzył.Zajrzałem smile Lej więc Carmino
            herbaty a ja poczytam.
            jerry