Chciałabym rozpocząć dzień pracy 2003 od...

02.01.03, 08:39
czegoś pożytecznego i użytecznego a tu nic.
w pracy zastój
na naukę nowych zawodów raczej już za późno,ten co już mam nie za bardzo jest
już wykorzystywany(zastój gospodarczy)
a czas płynie i nie zamienia się w pieniądz a wprost przeciwnie
mój czas teraz pochłania tylko przetwarzaną przez innych energię
jestem wiec życiowo nieużyteczna
i co z tym począć/
dalej przyczyniać się swoim bezużytecznym bytem do pochłaniania energii
innych?
czy to racjonalne postępowanie?
a przecież w godzinach pracy powinnam postępować racjonalnie
podobno za tę racjonalność własnie płaci mi pracodawca
on mi płaci a ja zużywam jego zasoby bez pomnażania ich
co ja mówię,że bez pomnażania
JA JE TRACĘ BEZPOWROTNIE
    • rycho7 Re: Chciałabym rozpocząć dzień pracy 2003 od... 02.01.03, 09:33
      d_nutka napisała:

      > czegoś pożytecznego i użytecznego a tu nic.
      > w pracy zastój

      Poszukaj nowych klientow. To w kryzysie wielkie wyzwanie.

      > na naukę nowych zawodów raczej już za późno,ten co już mam nie za bardzo jest
      > już wykorzystywany(zastój gospodarczy)

      To jest obiektywnie absolutne klamstwo. Ucza sie nawet osoby po 80-ce w
      nowoczesnych domach starcow. Ty pracujesz wiec jeszcze nie jestes w tym wieku.
      W prawie kazdym zawodzie sa nowe umiejetnosci do opanowania. Kryzys gospodarczy
      wywoluje zapotrzebowanie na te nowe umiejetnosci. Czesto potrzebna jest nowa
      wizja biznesu (wizja nie musi dotyczyc jedynie komercji). Do kazdego myslenia
      potrzebni sa ludzie. Jezeli masz szefow "zakute paly" to zacznij szukac sobie
      nowej pracy - z glupimi szefami masz wieksze szanse na likwidacje firmy.

      > a czas płynie i nie zamienia się w pieniądz a wprost przeciwnie
      > mój czas teraz pochłania tylko przetwarzaną przez innych energię

      Czyzby nie wyplacali Ci pensji?

      > jestem wiec życiowo nieużyteczna
      > i co z tym począć/

      Wylecz kaca.

      > dalej przyczyniać się swoim bezużytecznym bytem do pochłaniania energii
      > innych?

      Wez lopate i pomoz grabarzom.

      > czy to racjonalne postępowanie?
      > a przecież w godzinach pracy powinnam postępować racjonalnie
      > podobno za tę racjonalność własnie płaci mi pracodawca

      Uwiezylbym gdybys miala japonskiego pracodawce. W Polsce placa za etat i zakres
      obowiazkow.

      > on mi płaci a ja zużywam jego zasoby bez pomnażania ich
      > co ja mówię,że bez pomnażania
      > JA JE TRACĘ BEZPOWROTNIE

      Ale masz psychiczny dolek.

      Pozdrawiam i skladam spoznione zyczenia (wszystkim).
    • masaker Re: Chciałabym rozpocząć dzień pracy 2003 od... 02.01.03, 09:35
      A może, d_nutka, jesteś niepotrzebna i już czeka na ciebie wypowiedzenie?
      • d_nutka Re: Chciałabym rozpocząć dzień pracy 2003 od... 02.01.03, 10:32
        masaker napisał:

        > A może, d_nutka, jesteś niepotrzebna i już czeka na ciebie wypowiedzenie?


        powinien mój pracodawca zrobić to już jakiś czas temu tylko że:
        1.jak ja odejdę(zakres pracy nie ja) to już firma może sama prosić się o
        likwidację.
        2.znowuż ileś dziesiątków ludzi bez pracy
        3.trzeba im zapłacoć zasiłki
        4.darmowe obiady dla dzieci,dopłaty do mieszkań,utrzymanie domów dla
        bezdobnych,wieksze potrzeby służby zdrowia bo wiadomo,ze brak pracy to stres a
        stres to choroby itd

        czy więc warto mnie już zwolnić(zakres pracy) czy czekać na cud gospodarczy?
        ps.jednego swojego zawadu już nie wykonuję,bo kryzys gospodarczy dotknął go już
        dawno temu.tak dawno,ze już wtedy było widać dlaczego komunisci oddają
        dobrowolnie władzę.
        • masaker Re: Chciałabym rozpocząć dzień pracy 2003 od... 02.01.03, 10:42
          d_nutka napisała:

          > powinien mój pracodawca zrobić to już jakiś czas temu tylko że:
          > 1.jak ja odejdę(zakres pracy nie ja) to już firma może sama prosić się o
          > likwidację.

          Cóż to musiałaby być za strata dla gospodarki narodowej.

          > 2.znowuż ileś dziesiątków ludzi bez pracy

          Dlatego że odejdziesz? O kurcze, chylę czoła.

          > 3.trzeba im zapłacoć zasiłki

          Dobrze, że tylko pół roku.

          > 4.darmowe obiady dla dzieci,dopłaty do mieszkań,utrzymanie domów dla
          > bezdobnych,wieksze potrzeby służby zdrowia bo wiadomo,ze brak pracy to stres
          > a stres to choroby itd

          Nie przesadzajmy - to już możemy sobie odpuścić.

          > czy więc warto mnie już zwolnić(zakres pracy) czy czekać na cud gospodarczy?
          > ps.jednego swojego zawadu już nie wykonuję,bo kryzys gospodarczy dotknął go
          > już dawno temu.tak dawno,ze już wtedy było widać dlaczego komunisci oddają
          > dobrowolnie władzę.

          Nie chciałbym być nieuprzejmy (bo do tej pory trochę sobie żartowałem, a teraz
          piszę na poważnie), ale skoro twój zawód diabli wzięli jeszcze za komuny,
          czyli jakieś 15 lat temu, to chyba jednak nie był on za bardzo komukolwiek
          potrzebny.
          • d_nutka Re: Chciałabym rozpocząć dzień pracy 2003 od... 02.01.03, 10:54
            masaker napisał:

            > Nie chciałbym być nieuprzejmy (bo do tej pory trochę sobie żartowałem, a
            teraz
            > piszę na poważnie), ale skoro twój zawód diabli wzięli jeszcze za komuny,
            > czyli jakieś 15 lat temu, to chyba jednak nie był on za bardzo komukolwiek
            > potrzebny.


            ja lubię żarty,ale teraz już bez żartów
            jesli gospodarce przestają być potrzebni projektanci9nie ubrań i reklam ani
            pokrewni)to taka gospodarka upada.
            wtedy inni np UE za nas projektuje a my konsumujemy co nam dadzą i co niektórzy
            z nas nakradną czy wycwaniakują
            ostatnio nawet ustawą parlamentarną podtrzymali "stołki" nieproduktywnych.
            czy to są żarty?
            nie dla mnie
            • Gość: wilk_dla_renegatów Ty umiesz projektować? IP: *.swetsnet.nl 02.01.03, 11:09
              Ty umiesz projektować? Wolne żarty, w twoim wieku kreatywność to tylko odległe
              wspomnienie. A jeśli projektujesz sieci sanitarne to też młodzi fachowcy są
              LEPSI niż stara baba z komuny.
              • d_nutka Re: Ty umiesz projektować? 02.01.03, 11:22
                Gość portalu: wilk_dla_renegatów napisał(a):

                > Ty umiesz projektować? Wolne żarty, w twoim wieku kreatywność to tylko
                odległe
                > wspomnienie. A jeśli projektujesz sieci sanitarne to też młodzi fachowcy są
                > LEPSI niż stara baba z komuny.


                niezbyt inteligentne wnioski.
                czy ty przypadkiem też nie projektujesz,ale swoich myślowych wizji?
                a potem te wizje realizujesz tu
                a w międzyczasie w realu pewnie.
                ZGROZA młodego fachowca
                • Gość: wilk_dla_renegatów Re: Ty umiesz projektować? IP: *.swetsnet.nl 02.01.03, 11:30
                  ZGROZA to jest kiedy takie ciemne stare babsko nadal pracuje. Każdy fachowiec
                  powinien się cały czas uczyć, a ty napisałaś: na naukę za późno. To
                  charakteryzuje twoje podejście - siedzieć i pierdzieć starym dupskiem w stołek,
                  broń boże się z tego zmrodku nie wychylić, aby do emerytury, nie? Więc ja ci
                  życzę serdecznie UTRATY PRACY W NADCHODZĄCYM 2003 ROKU!
                • ankakoch pendzyl zmienił nika i znów zasmieca forum 02.01.03, 12:20
                  styl tego UB-eckiego rencisty-akloholika rozpoznaje sie juz po dwóch postach,
                  chocby sie w wilcza skóre ubrał

                  teraz ciągle będzie przybieral nowe imiona, bo z pendzlem juz nikt normalny nie
                  gada
                  • Gość: Flader Re: pendzyl zmienił nika i znów zasmieca forum IP: *.acn.waw.pl 02.01.03, 13:34
                    ankakoch napisała:

                    > styl tego UB-eckiego rencisty-akloholika rozpoznaje sie juz po dwóch postach,
                    > chocby sie w wilcza skóre ubrał
                    >
                    > teraz ciągle będzie przybieral nowe imiona, bo z pendzlem juz nikt normalny nie
                    >
                    > gada

                    No nie ja jestem normalny i chcialem z nim pogadac, ale on tylko skrzeczy swinstwa jak jakis Gej.

                    F.
            • masaker Re: Chciałabym rozpocząć dzień pracy 2003 od... 02.01.03, 11:21
              d_nutka napisała:

              > jesli gospodarce przestają być potrzebni projektanci9nie ubrań i reklam ani
              > pokrewni)to taka gospodarka upada.

              Nie sądzę, aby kiedykolwiek w gospodarce wolnorynkowej projektanci np. ubrań
              stali się zbędni. Co najwyżej - słabi odpadną.

              > wtedy inni np UE za nas projektuje a my konsumujemy co nam dadzą i co
              > niektórzy z nas nakradną czy wycwaniakują

              Na mój nos - to spisek. Wyjaśnij tylko - Żydów, pedałów, komuchów, eurokratów
              czy zielonoświątkowców?

              > ostatnio nawet ustawą parlamentarną podtrzymali "stołki" nieproduktywnych.

              Jaką ustawę masz na myśli?
        • Gość: wilk_dla_renegatów Re: Chciałabym rozpocząć dzień pracy 2003 od... IP: *.swetsnet.nl 02.01.03, 10:45
          hahaha twoje zwolnienie przyniesie zapaść gospodarczą? co ty pieprzysz
          BEZUŻYTECZNY STARY PRZEDMIOCIE. Idź wnuki bawić!
    • Gość: wilk_dla_renegatów Re: Chciałabym rozpocząć dzień pracy 2003 od... IP: *.swetsnet.nl 02.01.03, 09:46
      d_nutka napisała:
      > czegoś pożytecznego i użytecznego a tu nic.
      > w pracy zastój
      > na naukę nowych zawodów raczej już za późno,ten co już mam nie za bardzo jest
      > już wykorzystywany(zastój gospodarczy)
      ****************************************
      wdr: rzeczywiście za późno, w tym wieku to się już powinno wnuki bawić.

      > a czas płynie i nie zamienia się w pieniądz a wprost przeciwnie
      > mój czas teraz pochłania tylko przetwarzaną przez innych energię
      > jestem wiec życiowo nieużyteczna
      > i co z tym począć/
      *********************************************
      wdr: Zawsze byłaś bezużyteczna, dlaczego teraz nagle zaczęło ci to
      przeszkadzać? Powieś się, zrobisz wszystkim przysługę.

      > dalej przyczyniać się swoim bezużytecznym bytem do pochłaniania energii
      > innych?
      ********************************************
      wdr: BEZUŻYTECZNY BYT - więte słowa! Jesteś BEZUŻYTECZNYM STARYM PRZEDMIOTEM!

      > czy to racjonalne postępowanie?
      > a przecież w godzinach pracy powinnam postępować racjonalnie
      > podobno za tę racjonalność własnie płaci mi pracodawca
      > on mi płaci a ja zużywam jego zasoby bez pomnażania ich
      > co ja mówię,że bez pomnażania
      > JA JE TRACĘ BEZPOWROTNIE
      ****************************************
      wdr: mam nadzieję, że z nowym rokiem czeka na ciebie WYPOWIEDZENIE, okradasz
      swojego chlebodawcę prymitywna nieudaczna stara złodziejko!
      • Gość: Jan Nie wilk, a świnia IP: *.hispeed.ch 02.01.03, 10:52
        • _sorciere Re: Nie wilk, a świnia 02.01.03, 11:30
          Prosty cham panie Janie.
          • Gość: wilk_dla_renegatów Re: Nie wilk, a świnia IP: *.swetsnet.nl 02.01.03, 11:46
            hahaha jedna stara żyduwa broni drugiej starej żyduwy. do izraela!
            • _sorciere Re: Nie wilk, a cham 02.01.03, 12:04
              I to w dod
            • _sorciere Re: Nie wilk, a cham 02.01.03, 12:06
              Gość portalu: wilk_dla_renegatów napisał(a):

              > hahaha jedna stara żyduwa broni drugiej starej żyduwy. do izraela!


              I na dodatek prymitywny prowokator.
        • Gość: Fląder Re: Nie wilk, a świnia IP: *.acn.waw.pl 02.01.03, 13:37
          Uprasza sie nie obrazac świn.

          F.
    • pawelkowalczykx Re: Chciałabym rozpocząć dzień pracy 2003 od... 02.01.03, 12:17
      Moja droga, koleżanko internetowa. Twoje życiowe kłopoty nie zaczęły się
      wczoraj. Myślenie że nowy Rok coś zmieni jest nawet lepsze niż wróżenie z fusów.
      Nikt za Ciebie niczego nie postanowi, nikt nie pomoże Ci pisząc maile. Weług
      mnie albo się coś robi albo nie, albo ma się jakieś plany, albo się człowiek
      tylko nad sobą użala. Jednym zdaniem postanów coś, Nowy Rok to tylko dobra ku
      temu okazja. Trzeba tylko w coś uwierzyć - Powodzenia

      Pawel
      • d_nutka Re: Chciałabym rozpocząć dzień pracy 2003 od... 02.01.03, 12:29
        pawelkowalczykx napisał:

        > Moja droga, koleżanko internetowa. Twoje życiowe kłopoty nie zaczęły się
        > wczoraj. Myślenie że nowy Rok coś zmieni jest nawet lepsze niż wróżenie z
        fusów
        > .
        > Nikt za Ciebie niczego nie postanowi, nikt nie pomoże Ci pisząc maile. Weług
        > mnie albo się coś robi albo nie, albo ma się jakieś plany, albo się człowiek
        > tylko nad sobą użala. Jednym zdaniem postanów coś, Nowy Rok to tylko dobra ku
        > temu okazja. Trzeba tylko w coś uwierzyć - Powodzenia
        >
        > Pawel

        Drogi Pawle
        Jesli odczytałeś mój post jako użalanie się nad sobą to się pomyliłeś.
        Robię w tej chwili to co lubię najbardziej.
        Uzalać to ja się bedę nad sobą,ale jeszcze nie teraz.
        na razie użalam się nad innymi.
        Ci inni ciebie pawełku pewnie już nie interesują.
        Ty pewnie jeszcze czujesz się wygrany.
        Nie ty jeden.
        Mówisz:"trzeba tylko w coś uwierzyć"
        No to powodzenia.
        Wierz w swoje powodzenie.
        Podobno wiara czyni cuda.
        No to wierz,że ten cud ciebie spotka.
        Będziesz,a może już jesteś,wybrany.
        Ja dokonuję innych wyborów.
        Czy lepszych i mądrzejszych?
        A kto to wie?
    • Gość: AndrzejG Re: Chciałabym rozpocząć dzień pracy 2003 od... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.01.03, 12:20
      d_nutka napisała:

      > czy to racjonalne postępowanie?
      > a przecież w godzinach pracy powinnam postępować racjonalnie
      > podobno za tę racjonalność własnie płaci mi pracodawca
      > on mi płaci a ja zużywam jego zasoby bez pomnażania ich
      > co ja mówię,że bez pomnażania
      > JA JE TRACĘ BEZPOWROTNIE

      Czy Ty martwisz się za pracodawcę?
      D_nutko , Ty niczego nie pomnażasz, Ty pracujesz na siebie.
      Tracenie przez Ciebie czasu jest problemem Twojego szefa,
      bo doświadczenie uczy ,że najlepiej jak praca goni pracownika,
      a to oznacza ,że lepiej jest przy niedoborze pracowników,
      niż przy ich nadmiarze.
      Ty lepiej udawaj ,że masz młyn , bo jak szef się kapnie w czym rzecz,
      to może Cię zwolnić.Jeżeli masz szefa z postkomuny to masz troszeczke
      czasu , bo im cięzko przestawić sie na inne tory myslenia.

      Andrzej
      • _sorciere Re: Chciałabym rozpocząć dzień pracy 2003 od... 02.01.03, 12:30
        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

        > d_nutka napisała:
        >
        > > czy to racjonalne postępowanie?
        > > a przecież w godzinach pracy powinnam postępować racjonalnie
        > > podobno za tę racjonalność własnie płaci mi pracodawca
        > > on mi płaci a ja zużywam jego zasoby bez pomnażania ich
        > > co ja mówię,że bez pomnażania
        > > JA JE TRACĘ BEZPOWROTNIE
        >
        > Czy Ty martwisz się za pracodawcę?
        > D_nutko , Ty niczego nie pomnażasz, Ty pracujesz na siebie.
        > Tracenie przez Ciebie czasu jest problemem Twojego szefa,
        > bo doświadczenie uczy ,że najlepiej jak praca goni pracownika,
        > a to oznacza ,że lepiej jest przy niedoborze pracowników,
        > niż przy ich nadmiarze.
        > Ty lepiej udawaj ,że masz młyn , bo jak szef się kapnie w czym rzecz,
        > to może Cię zwolnić.Jeżeli masz szefa z postkomuny to masz troszeczke
        > czasu , bo im cięzko przestawić sie na inne tory myslenia.
        >
        > Andrzej
        I to jest to za co lubie kapitalistow.Krotko i na temat.
        A za to,ze im sie ciezko przestawic na inne tory myslenia masz u mnie panie
        Andrzej wielkie uznanie.Im sie naprawde ciezko przestawic.
      • d_nutka Re: Chciałabym rozpocząć dzień pracy 2003 od... 02.01.03, 12:33
        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

        > d_nutka napisała:
        >
        > > czy to racjonalne postępowanie?
        > > a przecież w godzinach pracy powinnam postępować racjonalnie
        > > podobno za tę racjonalność własnie płaci mi pracodawca
        > > on mi płaci a ja zużywam jego zasoby bez pomnażania ich
        > > co ja mówię,że bez pomnażania
        > > JA JE TRACĘ BEZPOWROTNIE
        >
        > Czy Ty martwisz się za pracodawcę?
        > D_nutko , Ty niczego nie pomnażasz, Ty pracujesz na siebie.
        > Tracenie przez Ciebie czasu jest problemem Twojego szefa,
        > bo doświadczenie uczy ,że najlepiej jak praca goni pracownika,
        > a to oznacza ,że lepiej jest przy niedoborze pracowników,
        > niż przy ich nadmiarze.
        > Ty lepiej udawaj ,że masz młyn , bo jak szef się kapnie w czym rzecz,
        > to może Cię zwolnić.Jeżeli masz szefa z postkomuny to masz troszeczke
        > czasu , bo im cięzko przestawić sie na inne tory myslenia.
        >
        > Andrzej


        Andrzeju
        nastepny wierzący w cuda.
        czy tu na forum ktoś wie co to znaczy myślenie racjonalne?
        a czy przed pomyśleniem racjonalnym można uczynić coś racjonalnego?
        to chyba nastepny cud albo przypadek.
        jak kto woli niech sobie wybierze.
        wierzący-cud
        ateista-przypadek
        • d_nutka Re: Chciałabym rozpocząć dzień pracy 2003 od... 02.01.03, 12:41
          d_nutka napisała:

          > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
          >
          > > d_nutka napisała:
          > >
          > > > czy to racjonalne postępowanie?
          > > > a przecież w godzinach pracy powinnam postępować racjonalnie
          > > > podobno za tę racjonalność własnie płaci mi pracodawca
          > > > on mi płaci a ja zużywam jego zasoby bez pomnażania ich
          > > > co ja mówię,że bez pomnażania
          > > > JA JE TRACĘ BEZPOWROTNIE
          > >
          > > Czy Ty martwisz się za pracodawcę?
          > > D_nutko , Ty niczego nie pomnażasz, Ty pracujesz na siebie.
          > > Tracenie przez Ciebie czasu jest problemem Twojego szefa,
          > > bo doświadczenie uczy ,że najlepiej jak praca goni pracownika,
          > > a to oznacza ,że lepiej jest przy niedoborze pracowników,
          > > niż przy ich nadmiarze.
          > > Ty lepiej udawaj ,że masz młyn , bo jak szef się kapnie w czym rzecz,
          > > to może Cię zwolnić.Jeżeli masz szefa z postkomuny to masz troszeczke
          > > czasu , bo im cięzko przestawić sie na inne tory myslenia.
          > >
          > > Andrzej
          >
          >
          > Andrzeju
          > nastepny wierzący w cuda.
          > czy tu na forum ktoś wie co to znaczy myślenie racjonalne?
          > a czy przed pomyśleniem racjonalnym można uczynić coś racjonalnego?
          > to chyba nastepny cud albo przypadek.
          > jak kto woli niech sobie wybierze.
          > wierzący-cud
          > ateista-przypadek


          mam jeszcze wersję dla racjonalistów kapitalistów
          i racjonalistów demokratów
          przystąpmy do unii a będę miała mniej zmartwienia
          a jeśli wiecej to sama sobie jestem winna bo już się urodziłam a jeszcze nie
          zniknęłam(w niebycie kapitalistyczno-demokratycznym)
          jakoś mój cud nie chce się wydarzyć
          pewnie wiarę mam nie taką
          ale to też moja wina
          czy to ja byłam kiedyś Ewą?
          Adamie gdzie jesteś?
          • Gość: AndrzejG Czy Ty wierzysz w cuda? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.01.03, 13:33
            d_nutka napisała:

            >
            >
            > mam jeszcze wersję dla racjonalistów kapitalistów
            > i racjonalistów demokratów
            > przystąpmy do unii a będę miała mniej zmartwienia
            > a jeśli wiecej to sama sobie jestem winna bo już się urodziłam a jeszcze nie
            > zniknęłam(w niebycie kapitalistyczno-demokratycznym)
            > jakoś mój cud nie chce się wydarzyć
            > pewnie wiarę mam nie taką
            > ale to też moja wina
            > czy to ja byłam kiedyś Ewą?
            > Adamie gdzie jesteś?

            Czy Ty wierzysz Wołoszańskiemu?Słuchaj go z dystansem.
            Nie będziesz miała mniej zmartwienia po przystapieniu do ue,
            jest szansa ,że nie będziesz miała więcej.

            Cosik mi się zdaje mże Tobie rzeczywiście trzeba Adama.

            A.
    • Gość: siedem Danusia, wzrostu 3.5 kołodkowego nie bedzie IP: 213.216.66.* 02.01.03, 12:25
      patrze sobie przez okno a tam juz trzecia godzine Pan wozkiem widlowym odsnieza
      plac dla zabawy. ubaw ma po pachy i tumience z radosci i mrozu.

      5040
      • d_nutka Re: Danusia, wzrostu 3.5 kołodkowego nie bedzie 02.01.03, 12:36
        Gość portalu: siedem napisał(a):

        > patrze sobie przez okno a tam juz trzecia godzine Pan wozkiem widlowym
        odsnieza
        >
        > plac dla zabawy. ubaw ma po pachy i tumience z radosci i mrozu.
        >
        > 5040


        smile))
        ale jest postępowy
        dawniej odśnieżałby widłami
    • pawelkowalczykx Re: Chciałabym rozpocząć dzień pracy 2003 od... 02.01.03, 13:11
      d_nutka napisała:

      > czegoś pożytecznego i użytecznego a tu nic.

      nutko
      co Twoim zdaniem jest pożyteczne lub użyteczne, czym wedlug ciebie jest życiowa
      użyteczność. Moim zdaniem jest to albo mailowa prowokacja (chociaż osobiście w
      to wątpie) albo noworoczny kac. Tak naprawdę nie piszę aby uwierzyć w coś, ale
      raczej uwierzyć w siebie. Jednocześnie wiem jak trudno to osiągnąć, zwlaszcza
      gdy juz wiele razy sie probowalo. Nie daje recepty, nie pouczam, nie krytykuje:
      probuje jedynie powiedziec ze swiat nie jest zle urzadzony, on nie jest
      urzadzowy w ogole. I nikt nie urzadzi go za Ciebie, nikt nie podesle Ci
      recepty. Moze Cie tylko zapytać: Czy Ty sama Wiesz czego chcesz?

      Pawel
    • Gość: maleo Re: Chciałabym rozpocząć dzień pracy 2003 od... IP: *.krasnik-fabryczny.sdi.tpnet.pl 02.01.03, 13:47
      -śniadania-krótka piłka
Pełna wersja