Przemyślenia 2002/03 - 'klasa polityczna'

02.01.03, 11:47
Nieodparcie z początkiem nowego roku nasuwa się pytanie o to, co też
ciekawego wydarzy się w roku 2003 w polityce. Najciekawszy temat moim
zdaniem, to zmiana sposobu myślenia naszej "pożal się Boże" klasy
politycznej. Możecie nazwać mnie "idealistą", ale wyobrazam sobie politykow
uczciwych, politykow ktorzy jasno deklaruja swoje poglady, nie uwiklanych w
afery lapówkarskie i parcie na "kasę". Zastanawiające dla mnie najbardziej
jest to jak malo osob publicznych w Polsce jest jasno zdeklarowanych,
wiedzacych, co chca osiagnac i dazacych do celu bez wzgledu na zawirowania
polityczne. Przyznac nalezy że nie ma w kraju tzw: mężów stanu, osób na
których sie możemy wzorować, które albo się kocha albo nienawidzi. Prowokuje
do dyskusji albowiem otwarcie powiem: nie wierze że w Polsce takich osób nie
ma. Może nie chcą sobie brudzić rąk polityką, nie wiklać się w kompromitujące
spory z naszą "śmietanką polityczna", nie robić z siebie idiotów za parę
tysięcy miesięcznie (legalnie). Polska nie jest krajem wyjałowionym
intelektualnie (nawet mimo 50 lat komunizmu); dlaczego więc nie potrafimy
zbudować klasy politycznej "na poziomie"? Może ktoś z Was zna odpowiedź na to
pytanie?

Pozdrawiam,
Pawel
    • oleg3 Re: Przemyślenia 2002/03 - 'klasa polityczna' 02.01.03, 12:19
      Proszę potraktować te kilka uwag pisanych na gorąco jako zaproszenie do
      dyskusji, w żadnym wypadku jako próbę diagnozy bądź szkic programu.

      1. Konieczna jest zmiana ordynacji wyborczej; wprowadzenie większościowych
      wyborów do sejmu (i wszystkich rad) w jednomandatowych okręgach wyborczych.
      2. Zmiana nastawienia opinii publicznej do grzeszków (przestępst!!!) polityków.
      Zero tolerancji.
      3. Dla sądów i prokuratury nie może być politycznych tabu. Do więzienia mają
      trafiać przestępcy, nawet jak mają immunitet (to też trzeba zmienić !!!).
      4. Trzeba rozmontować , świetnie funkcjonujacy, klientelizm polityczny
      (zatrudniamy swoich i bronimy ich jak socjalizmu).
      5. Państwo musi się skupić na robieniu tego co potrafi, a nie na zapewnianiu
      wszystkim chleba i pracy.

      Pozdrawiam
      • pawelkowalczykx Re: Przemyślenia 2002/03 - 'klasa polityczna' 02.01.03, 12:45
        Oczywiście, oczywiście: Oleg3 masz racje.
        To wszystko prawda,z tymże dla mnie to brzmi raczej jak jakiś program wyborczy.
        Natomiast dla mnie prawdziwym i bardziej palącym wyzwaniem dla nas( dla naszych
        potomków )i dla naszego społeczeństwa w ogóle jest raczej rozbudzenie
        świadomości politycznej (wiem ze brzmi to troche jak Wyspiański), rozróżnianie
        polityki i gry politycznej, rozróżnienie kultury politycznej i chamstwa (także
        politycznego). Wiem, że raczej nie moje pokolenie (26 lat) zauważy, że jest to
        immanentna cecha przecież w końcu ułomnego systemu jakim jest demokracja. Tak
        naprawdę to w psychice człowieka i jego wiedzy urzeczywistnia się system rządów
        i zdrowe państwo (innymi słowy to ludzie tworzą rządy: ludzi dobrze
        zorientowani tworza zdrowe państwo choćby autokratyczne, marazm społeczeństwa i
        obojętnośc potrafi nawet z demokracji stworzyć parodię westernu i czeski film).
        I tak naprawde prawo jest ważne, instytucje są ważne, system jest ważny ale
        najważniejszy w tym wszystkim jest człowiek i jego postawa. Od razu mowie: nie
        namawiam do jakichś odważnych postaw obywatelskich (samospalenia, pikiet czy
        rzucania jajkami) mówię o tym ze nie mamy świadomości obywatelskiej, nie
        rozróżniamy polityków od karierowiczów, nie wiemy o co walczymy, o przyszlość
        czy o igrzyska i partykularne interesy. To trzeba zmienic na poczatku a potem
        ordynacje, system wyborczy itp itd

        Pozdrawiam,
        Pawel
        • oleg3 Re: Przemyślenia 2002/03 - 'klasa polityczna' 02.01.03, 12:57
          Podzielam Twoją troskę. Ale obaj jesteśmy niepoprawnymi idealistami. Masz
          dopiero 26 lat i chcesz się poświęcać dla potomności? To kto ma walczyć dzisiaj?




          pawelkowalczykx napisał:

          > Oczywiście, oczywiście: Oleg3 masz racje.
          > To wszystko prawda,z tymże dla mnie to brzmi raczej jak jakiś program
          wyborczy.
          >
          > Natomiast dla mnie prawdziwym i bardziej palącym wyzwaniem dla nas( dla
          naszych
          >
          > potomków )i dla naszego społeczeństwa w ogóle jest raczej rozbudzenie
          > świadomości politycznej (wiem ze brzmi to troche jak Wyspiański),
          rozróżnianie
          > polityki i gry politycznej, rozróżnienie kultury politycznej i chamstwa
          (także
          > politycznego). Wiem, że raczej nie moje pokolenie (26 lat) zauważy, że jest
          to
          > immanentna cecha przecież w końcu ułomnego systemu jakim jest demokracja. Tak
          > naprawdę to w psychice człowieka i jego wiedzy urzeczywistnia się system
          rządów
          >
          > i zdrowe państwo (innymi słowy to ludzie tworzą rządy: ludzi dobrze
          > zorientowani tworza zdrowe państwo choćby autokratyczne, marazm społeczeństwa
          i
          >
          > obojętnośc potrafi nawet z demokracji stworzyć parodię westernu i czeski
          film).
          >
          > I tak naprawde prawo jest ważne, instytucje są ważne, system jest ważny ale
          > najważniejszy w tym wszystkim jest człowiek i jego postawa. Od razu mowie:
          nie
          > namawiam do jakichś odważnych postaw obywatelskich (samospalenia, pikiet czy
          > rzucania jajkami) mówię o tym ze nie mamy świadomości obywatelskiej, nie
          > rozróżniamy polityków od karierowiczów, nie wiemy o co walczymy, o przyszlość
          > czy o igrzyska i partykularne interesy. To trzeba zmienic na poczatku a potem
          > ordynacje, system wyborczy itp itd
          >
          > Pozdrawiam,
          > Pawel
    • oleg3 Ciekawy link 02.01.03, 14:15
      bezpartyjni.pl/html/main.php3
      Witajcie !!!
      Witamy serdecznie na "bezpartyjnej" stronie. Jeżeli należysz go grona osób,
      które nie miały okazji należeć do żadnej partii politycznej, a jeszcze uważasz
      że można, i co najważniejsze, należy coś zrobić w naszym kraju aby
      żyć "normalniej" to jesteś właściwą osoba na właściwej stronie.
      Samemu nie wiele można zrobić. Jeżeli jesteś osobą, która jeszcze nie zamknęła
      tej strony, to chyba nie będziemy sami...
      Pragniemy zorganizować ruch bezpartyjnych i docelowo doprowadzić do rejestracji
      Stowarzyszenia Bezpartyjnych.. Mamy nadzieje, że jest jeszcze w tym kraju
      trochę osób nie uwikłanych w koterie partyjne, walkę o "wadzę" tylko dla władzy
      i kasy. Trochę osób, które szlag trafia na wprowadzanie bzdurnych czy wręcz
      idiotycznych przepisów, ustaw i regulacji które w pierwszym rzędzie umożliwiają
      korupcje i łapówkarstwo a nam wszystkim wręcz utrudniają życie. Trochę osób
      które są w stanie myśleć o interesie Polski jako całości, a w tym jak
      najbardziej i o własnym, a nie interesie własnego ugrupowania. Pragnę
      zorganizować grupę osób które będą chciały wspólnie podjąć działania na
      rzecz "unormalnienia" naszej rzeczywistości. Jest wiele możliwości działania w
      ramach państwa demokratycznego. I nie jest ważne, czy Twoje poglądy są bardziej
      na "lewo" czy na "prawo". Czy w wyborach Twój głos został oddany na A.
      Kwaśniewskiego czy na J. Korwina-Mikke. Ruch bezpartyjnych będzie podejmował
      działania skierowane przeciwko głupocie i "wypaczeniom" niezależnie od ich
      koloru.
      "Bezpartyjni wszystkich krajów - łączcie się!!! No może bez przesady, ale coś w
      tym kierunku. Na początek proponuje zakładanie Klubów Obywatelskiej
      Społeczności.
      Zbigniew Jakubcewicz



      • _helga Panie bezpartyjny przesadzil pan z entuzjazmem 03.01.03, 00:53
        W swiecie realnym hasla polityczniego zrzeszania sie bezpartyjnych (sic!)
        najlepiej i najskuteczniej realizowal Mussolini. Ot, taki korporatyzm zamiast
        systemu partyjnego. Dobre intencje pojmuje, ale jesli chcesz pan "cos zrobic
        pozytecznego" to moze zacznij pan od lektury ksiazek politologicznych?

        Problem nie w partiach lezy, a w spoleczenstwie. Jakie spoleczenstwo, taka
        jakosc partii. To niestety prawda, ze spoleczenstwo polskie jest wyjalowione
        politycznie, co zawdzieczamy wymordowaniu, wypedzeniu lub zmacerowaniu polskiej
        inteligencji przez dwa kolejne systemy totalitarne, co w praktyce
        oznaczalo "zakatrupienie" polskiej tradycji politycznej. Rozejrzyj sie pan po
        tutejszym forum. Ile osob rozumie - i stosuje praktycznie - na przyklad zasade
        ochrony prywatnosci? Ile osob rozumie co znaczy termin "niezbywalnosc", a ile
        wlaczylo ta zasade do swego indywidualnego kodeksu etycznego, hm? Osobiscie
        uczestniczylam w kilku awanturach zwiazanych z lamaniem cudzej prywatnosci
        przez forumowiczow. Depresyjne nie jest nawet to, ze zdarzaja sie tacy ludzie,
        co nie maja zadnych oporow zeby zbierac i publikowac cudze dane osobowe,
        zdobywane niekoniecznie legalnymi metodami, ale ze wlasciwie prawie nikomu taka
        dzialalnosc nie wydawala sie oburzajaca. A wie pan dlaczego? Bo kodeks cywilny
        dalej nie funkcjonuje w polskiej, szeroko rozumianej kulturze politycznej
        ("polis" - oznacza miasto. Polityka to "zycie miasta" a nie to, co robia ci czy
        owi tlusci panowie w naszym parlamencie.)

        Prawa obywatelskie, w tym prawo do ochrony prywatnosci, wiaze sie ze stosowna
        pozycja takich instrumentow prawnych, jak kodeks cywilny. System totalitarny
        zdegradowal lub zniosl zupelnie prawo cywilne. Normy naszej kultury politycznej
        uksztaltowaly sie w czasach, kiedy telefony chowalo sie do szafy i przykrywalo
        poduszka. Chcesz pan zeby w Polsce bylo lepiej? To naucz sie pan, co to sa
        prawa obywatelskie, jak maja sie one do zycia codziennego - i naucz pan potem
        tego samego swojego sasiada. Skutecznym srodkiem na korupcje jest kodeks
        cywilny, a nie atakowanie i tak ledwo dyszacego systemu partyjnego pomyslami
        korporacyjnymi. Tak nawiasem mowiac, tacy herosi od bezpartyjnego zycia
        politycznego znalezli sie niestety w sporej ilosci przy Okraglym Stole. Zamiast
        puscic pare w partie polityczne, zabawiali sie w komitety obywatelskie. Zamiast
        Konstytucyjnego Zgromadzenia Narodowego - prywatyzacja. Konstytucje
        uchwalilismy jako chyba ostatnie panstwo sposrod bylych panstw satelickich
        ZSRR, jaka range ma kodeks cywilny dzisiaj to widac bardzo dokladnie, nie tylko
        na forum, a z prywatyzacji mamy korupcje. Na leczenie tych zjawisk jest juz za
        pozno, to trzeba bylo zrobic nieco przed okraglym stolem. Mozna jednak zadbac o
        przyszlosc, choc rzecz jasna gledzenie o niezbywalnosci praw jednostki jest o
        wiele mniej pasjonujace niz kolejne akcje przy takiej czy innej aferze
        korupcyjnej.

        Mowiac dosadniej, polska scena polityczna JUZ sie zlepperyzowala i tu niczego
        pan nie zmieni. Moze pan jednak - i panskie kolezanki i koledzy - dlugotrwala
        praca i uporem przyczynic sie do tego, ze nastepnego Leppera nie bedzie.
        • oleg3 Re: Panie bezpartyjny przesadzil pan z entuzjazme 03.01.03, 08:17
          Wysłałaś maila do autora strony?
          • _helga Re: Panie bezpartyjny przesadzil pan z entuzjazme 03.01.03, 16:53
            oleg3 napisał:

            > Wysłałaś maila do autora strony?

            Nope. A czemu mialabym wysylac?
            • oleg3 Re: Panie bezpartyjny przesadzil pan z entuzjazme 03.01.03, 17:11
              Odniosłem wrażenie, że oczekujesz ode mnie polemiki. Ja tylko podałem link.
              Merytorycznie wypowiedziałem się trochę wyżej. Nie czuję się uprawniony do
              dyskusji o bezpartyjnych.

              Pozdrawiam

              _helga napisała:

              > oleg3 napisał:
              >
              > > Wysłałaś maila do autora strony?
              >
              > Nope. A czemu mialabym wysylac?
              >
              • _helga Re: Panie bezpartyjny przesadzil pan z entuzjazme 03.01.03, 17:21
                oleg3 napisał:

                > Odniosłem wrażenie, że oczekujesz ode mnie polemiki. Ja tylko podałem link.
                > Merytorycznie wypowiedziałem się trochę wyżej. Nie czuję się uprawniony do
                > dyskusji o bezpartyjnych.
                >
                > Pozdrawiam


                Ok. Przeczytalam wszystko, napisalam ten komentarz bo zasugerowalam sie
                przymiotnikiem "ciekawy" w tytule twego postu. Ja bym tego pomyslu nie nazwala
                ciekawym. Z politologicznego punktu widzenia jest pomyslem straszliwym, a mnie
                takie pomysly po prostu wpedzaja w depresje, na takiej zasadzie, ze w takim oto
                spoleczenstwie zyjesad

                Pozdrawiam rowniez.


                >
                > _helga napisała:
                >
                > > oleg3 napisał:
                > >
                > > > Wysłałaś maila do autora strony?
                > >
                > > Nope. A czemu mialabym wysylac?
                > >


                • oleg3 Dlaczego "ciekawy" 03.01.03, 17:26
                  Uważam, że w Polsce brak innych więzi społecznych niż rodzina, parafia lub
                  koteria. Dlatego witam z sympatią nawet filatelistów.

                  Jeszcze raz pozdrawiam
                  • _helga Re: Dlaczego 'ciekawy' 03.01.03, 18:05
                    oleg3 napisał:

                    > Uważam, że w Polsce brak innych więzi społecznych niż rodzina, parafia lub
                    > koteria. Dlatego witam z sympatią nawet filatelistów.
                    >
                    > Jeszcze raz pozdrawiam


                    To niestety prawda, stan sceny politycznej odzwierciedla w pelni stan (a raczej
                    brak) spoleczenstwa obywatelskiego. Rowniez popieram filatelistow i hodowcow
                    kaktusow, w kazdych ilosciachsmile Miejmy wiec nadzieje ze ci ludzie od tej strony
                    www. dojrzeja na tyle, by zdac sobie sprawe z tego co ich pomysly oznaczaja juz
                    dla samej demokracji, i ze zrobia w tyl zwrot, na przyklad w kierunku
                    stowarzyszenia o profilu politycznym. I ze w miejsce programowej bezpartyjnosci
                    bedzie programowe wspieranie rozwoju swiadomosci politycznejsmile
    • oleg3 Trochę praktyki 02.01.03, 15:51
      Szarfa do sztandaru za 25 000 złotych

      Rządząca w województwie kujawsko-pomorskim koalicja SLD-PSL zapisała w budżecie
      25 tysięcy złotych na.... szarfę do sztandaru.

      Zastępca dyrektora gabinetu marszałka województwa Ryszard Rosiński wyjaśnił, że
      o ostatecznej cenie zadecyduje przetarg. Będzie to jednak cena zbliżona do 25
      tysięcy złotych. Zdaniem Rosińskiego wydatek taki jest konieczny, aby - jak
      stwierdził - "szarfa nie odstawała jakościowo i wyglądem od pozostałych
      insygniów województwa kujawsko-pomorskiego".

      Najkosztowniejszy, poza pracami projektowymi, jest haft. "Jest to bowiem haft
      ręczny, wypukły, wieloelementowy i różnokolorowy" - tłumaczył Rosiński.

      Zdaniem opozycyjnych radnych tak duży wydatek jest nie na miejscu. Maciej
      Świątkowski z PO-PiS stwierdził, że w sytuacji wielkiego bezrobocia, kiedy
      dzieci chodzą głodne do szkoły, należałoby wykonać szarfę jak najtańszym
      kosztem.

      25 tysięcy złotych to kwota, za którą można by przygotować około 10 tysięcy
      posiłków posiłków - wyliczył ksiądz Daniel Adamowicz z toruńskiej Caritas.

      Budżet na kupno szarfy został już ostatecznie zatwierdzony.
      żródło: onet
Pełna wersja