Gość: urbanek
IP: *.asm.bellsouth.net
09.01.03, 01:55
Ostanio z prasy dowiaduje sie jak liczna grupa ludzi brala udzial na
zaproszanie magistra w jego imieninach w Palacu Prezydenckim. Ciekaw
jestem,czy pan magister jest tak hojnym czlowiekiem i koszty pokryl z
wlasnych zarobkow (plus doszla do tego ciezka praca pani Joli),czy
tradycyjnym komunistycznym zwyczajem,obciazyl budzet panstwa, przeciez
pieknie opalony Aleksander, ma szczegolne przywileje poza praniem mozgow
polskiego spoleczenstwa.
Zaklad z kazdym ze nikt nie dojdzie do prawdy,przciez to iest tajemnica
panstwowa i towarzysze jak w mafijnej rodzinie,sekretow nie zdradzaja.