Wypowiedź posła Jana Łopuszańskiego

IP: *.stmnca.adelphia.net 12.01.03, 21:41
4 kadencja, 38 posiedzenie, 4 dzień (20.12.2002)
38 punkt porządku dziennego:
Informacja rządu w sprawie wyników szczytu Unii Europejskiej w Kopenhadze
(druk nr 1213).

Poseł Jan Łopuszański:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zabierając głos jako poseł Porozumienia
Polskiego, chciałbym przez chwilę skupić się na zagadnieniu: w jakim stopniu
Unia Europejska, do której jesteśmy prowadzeni, realizuje tradycję
europejską, a w jakim stopniu tej tradycji zaprzecza. Mówię o tym z takim
dużym osobistym zaangażowaniem, ponieważ Europa jest moim domem. Ja z tego
domu nigdy nie wychodziłem, w związku z tym wchodzić do niego nie muszę.
(Oklaski) Nigdy też nie wysługiwałem się Moskwie, w związku z tym służba
Brukseli nie jest dla mnie przedmiotem jakichkolwiek ambicji.

Europa to nie jest Azja. Tutaj w Europie jeszcze panuje - jeszcze panuje -
świadomość, że ludzie mają swoje naturalne prawa, które powinny być szanowane
przez wszystkie społeczności, i że społeczności ludzkie, te naturalne, jak
rodziny, i te historyczne, jak narody, też mają swoje prawa, równoległe do
praw naturalnych osób ludzkich. Ponieważ istnienie tych społeczności jest
niezbędne dla osiągania rzeczywistego dobra ludzi, z których te społeczności
się składają, nikt nie powinien niszczyć tych dóbr, tych społeczności i ich
praw, bo to szkodzi ludziom. To przekonanie jest dziedzictwem Europy i to
jest podstawą dobrego ładu międzynarodowego. I to dziedzictwo Europy jest
dziś niszczone przez Unię Europejską w imię obłędnego przekonania, że narody,
realizujące swoje prawa w ramach swoich suwerennych państw, są przeszkodą w
budowaniu sprawiedliwego ładu na kontynencie europejskim i przeszkodą w
rozwoju. To jest próba cofnięcia Europy do Azji i do totalitarnych imperiów.

Podobno - tak nam mówią - Unia Europejska ma być instytucją pomocniczą w
stosunku do europejskich narodów i ich państw. Zasadę pomocniczości
propagandyści unijni odmieniają przez wszystkie możliwe przypadki, na użytek
tych, którzy, dążąc do Unii, nie czytają jej dokumentów.

Unia dąży do objęcia coraz szerszego zakresu zagadnień swoją wyłączną
kompetencją. Oprócz tego, co już dzisiaj zostało z tej trybuny przypomniane,
chciałem przypomnieć ostatnią wypowiedź pana Romano Prodiego,
przewodniczącego Komisji Europejskiej. Według niego Unia miałaby przejąć
wyłączne kompetencje w dziedzinach sprawiedliwości, bezpieczeństwa, rynku i
konkurencji, polityki gospodarczej i walutowej, rolnictwa, rybołówstwa,
transportu, wykorzystania energii jądrowej. Poza takim zakresem działalności
pozostaje folklor, oczywiście jeżeli nie zostanie objęty pracami tzw.
czwartego filaru, które się rozpoczęły.

W obszarach, które w ten sposób nie zostały objęte wyłącznością Unii, Unia
łaskawa jest stosować zasadę pomocniczości, która w wydaniu Unii polega na
tym, że wspólnota (i tutaj cytuję dokumenty, art. 2 in fine traktatu Unii
Europejskiej w związku z art. 3b traktatu o Wspólnocie Europejskiej)
podejmuje działania w zakresie, w jakim cele proponowanych działań nie mogą
być realizowane przez państwa członkowskie. Powstaje w związku z tym pytanie:
Co jest realizowanym celem i kto ten cel proponuje? Mamy tutaj do czynienia z
taką zmianą znaczenia słowa ˝pomocniczość˝, które stanowi jego oczywiste
zaprzeczenie. Tę konstatację, to stwierdzenie dedykuję zwłaszcza tym
wszystkim, którzy w przekonaniu o słuszności zasady pomocniczości, nie
czytając, nie rozumiejąc dokumentów unijnych, opowiadają kompromitujące
bzdury, że Unia tę zasadę realizuje.

To do takiej Unii, totalitaryzującej Unii, pchana jest Polska przez różne
grupy, które we współczesnej rzeczywistości podejmują niesławne dziedzictwo
Targowicy. Zadano mi niedawno pytanie w jakiejś debacie telewizyjnej: Czy nie
za ostro? Odpowiedziałem tak: Jest taki były urzędnik Unii Europejskiej,
Niemiec, pan Karol Beddermann, który został wyrzucony na bruk za to, że
wcześniej pracując w Polsce i oglądając rzeczywistość unijną i przystosowań
powiedział Polakom: To się wam nie opłaca. Opowiadał mi on, że jako
niemieckie dziecko w niemieckiej szkole uczony był, że rozbiory Polski
dokonane zostały z inicjatywy polskich przywódców, i on nie mógł w to
uwierzyć. Dopiero jak teraz przyjechał, to uwierzył. (Oklaski)

Ta Unia, do której jesteśmy pchani w sposób oczywisty, nie jest i nie będzie
silnym związkiem państw narodowych, o czym marzyć raczył Sejm
Rzeczypospolitej w swojej uchwale z poprzedniego posiedzenia. Pchani jesteśmy
do Unii, w której na podstawie orzecznictwa Europejskiego Trybunału
Sprawiedliwości od dawna uznaje się zasadę likwidacji suwerenności państw
członkowskich na rzecz wspólnoty, czemu uprzejmi są zaprzeczać niektórzy
posłowie z tej Izby, którzy nie czytają dokumentów. W związku z tym ja cytuję
jeden z wyroków Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, tym razem z 1977 r.,
w którym uznaje się, że jeżeli norma prawa krajowego w danej sprawie jest
niezgodna z normą prawa wspólnotowego - i uważajcie państwo! - to sąd krajowy
ma obowiązek niestosowania prawa krajowego i zastosowania w to miejsce prawa
wspólnotowego. Pchają nas do stworu ponadnarodowego, w którym państwo polskie
może przykładowo za zgodą Unii dopłacić rolnikom polskim nieco więcej niż
Unia sama da ze swojej kasy, ale nie więcej niż Unia pozwoli, bo gdybyśmy
samowolnie dopłacili polskim rolnikom do poziomu 100% dopłat unijnych, to tym
samym naruszalibyśmy zasadę art. 87, 88, 89 traktatu o Wspólnocie
Europejskiej.

Negocjatorzy z panem premierem na czele wracają z Kopenhagi, by ogłosić
rzekomy triumf. Ślepi czy udają, że nie widzą, że Unia domaga się działań
skutkujących wydawaniem w obce ręce polskiej własności i całych rynków? Ślepi
czy udają, że nie widzą, że Unia utrzymuje uparcie dyskryminację polskiego
rolnictwa, że domaga się działań skutkujących likwidacją hut, kopalń,
przemysłu stoczniowego? Że podejmuje działania skutkujące gigantycznym
bezrobociem, że nie stwarza ani gwarancji, ani perspektywy wzrostu dochodów
ludności Polski, na co tak wielu Polakom pomaga się bezpodstawnie liczyć? I
tak dalej, i dalej.

Mam w związku z tym pytanie natury poglądowej, najchętniej bym skierował je
do pana premiera, który niestety w tym momencie jest nieobecny. Pan premier
gościł u siebie niedawno państwa Schröderów. A gdyby tak państwo Schröderowie
zapragnęli podzielić się z panem premierem jego własnym domem. Tu nie chodzi
oczywiście o pokazywanie tego w świetle jupiterów, ale tak naprawdę i na
zawsze. Warunki byłyby mniej więcej takie: najlepsze pokoje dla nich, z
kuchni i łazienki korzystać będą Millerowie, kiedy już Schröderowie
skorzystają. Klucze trzymają oni, płacą Millerowie. Co państwo na to?
(Oklaski)

(Poseł Bogdan Pęk: Mogłoby tak być.))

Gdyby pod jakąś niegodziwą presją z czyjejkolwiek strony takiej propozycji
państwo Millerowie ulegli i utracili zdolność decydowania o swoim domu, to
można by to przyrównać do utraty niepodległości przez naród i państwo, czyli
do utraty faktycznej możliwości decydowania o swoim domu. Gdyby państwo
Millerowie upadli na głowę i zawarli z kimś prawnie wiążącą umowę o
możliwości korzystania przez innych z ich mieszkania, to można by to
przyrównać do utraty suwerenności, czyli prawa samodzielnego stanowienia o
swoich sprawach przez naród i państwo.

Sądzę, że pan Miller w sprawie swojego własnego domu nie ulegnie nikomu, kto
chciałby mu wejść na głowę. Mam jednak w związku z tym pytanie. Dlaczego
godzi się na to samo w sprawie naszego wspólnego domu, którym jest Polska?
Czy nasz polski dom jest dla niego gorszy od jego osobistego? Czy polski dom
nie został powierzony jego szczególnej trosce jako premiera? I dlaczego
kolejny krok na drodze pozbycia się prawnej możliwości samodzielnego
polskiego władania polskim domem, dokonany w Kopenhadze, ogłasza wielkim
sukcesem i jeszcze głosi, że d
    • Gość: Polak-wolnynajmita Wypowiedź posła Jana Łopuszańskiego - dokonczenie IP: *.stmnca.adelphia.net 12.01.03, 21:45
      i jeszcze głosi, że działał w interesie wszystkich Polaków? Jakim bezczelnym
      prawem? (Oklaski)

      A może zgodnie z ideałami swojej młodości stoi na stanowisku wyższości kołchozu
      nad własnością prywatną? (Oklaski)

      (Głos z sali: Stoi, stoi!)

      A może nie polskiemu domowi służy? My mamy tylko ten jeden dom - Polskę, może
      on ma jeszcze jakieś inne?

      (Głos z sali: Ma.) (Oklaski)

      I to nie są pytania jedynie do pana premiera. To są pytania do was wszystkich,
      którym powierzono troskę o nasz polski dom i którzy nadużywacie swoich urzędów
      do wydawania Polski w ręce obce. W imię sprzeciwu wobec takiego stanowiska mogę
      w tym momencie uczynić jedną jedyną rzecz, przyłączyć się do wniosku o
      odrzucenie informacji rządu.

      I na zakończenie...

      (Głos z sali: Rząd w ogóle zmienić, a nie odrzucać informację.)

      Polsce potrzebny jest najszerszy ruch sprzeciwu wobec Unii Europejskiej. Każdy
      kto powie nie dla Unii, powinien mieć w tym ruchu swoje miejsce i to bez
      względu na powody, dla których mówi nie i bez względu opcję polityczną, z
      której przychodzi. Celem jest odrzucenie projektu akcesji Polski do Unii
      Europejskiej, czyli ratowanie niepodległości, suwerenności Polski. I celem jest
      ukazanie, że program akcesji nie jest programem bezalternatywnym, że
      suwerenność Polski jest alternatywą. I że wbrew łgarstwom sług Unii
      Europejskiej, dróg rozwoju jest wiele dla wolnego narodu. A drogi rozwoju dla
      narodu zniewolonego, jeżeli w ogóle będzie jakiś rozwój, wyznaczą obce stolice.
      (Oklaski)
      • Gość: Polak-wolnynajmita Oswiadczenie Prezesa Edwarda Moskala IP: *.stmnca.adelphia.net 12.01.03, 22:22
        " OŚWIADCZENIE KONGRESU POLONII AMERYKAŃSKIEJ
        W SPRAWIE
        PRZYSTĄPIENIA POLSKI DO UNII EUROPEJSKIEJ

        Wobec dramatycznej sytuacji społeczno-ekonomicznej, w jakiej znalazła się
        Polska pod rządami poprzednich i obecnych elit politycznych, Kongres Polonii
        Amerykańskiej pragnie przedłożyć swoje stanowisko w sprawie ewentualnego
        przyjęcia Polski do Unii Europejskiej. Pragniemy przede wszystkim zwrócić
        uwagę na zagrożenia płynące dla Polski z tego przyjęcia.

        1. Uważamy, że owe przyjęcie niesie ze sobą daleko idącą utratę suwerenności
        politycznej. Zagrożony jest polski parlamentaryzm i władza sądownicza.
        Ustawy i uchwały sejmu i senatu pozbawione będą polskiego, narodowego punktu
        widzenia na szereg spraw natury ekonomicznej, socjalnej, politycznej i
        duchowej. Decyzje zapadać będą w Brukseli, Frankfurcie i Strasburgu w
        naszych polskich sprawach i przekazywane Polsce do realizacji. Ta realizacja
        egzekwowana bądzie nie przez władze polskie lecz przez elity i urzędy
        unijne. Po dołączeniu do Unii Polacy staną się, narodem bez własnego
        państwa.

        Kongres Polonii Amerykańskiej wyraża zdecydowaną dezaprobatę wobec tych
        idei, tego rodzaju procedur i wobec takowego systemu.

        2. Po wejściu Polski do Unii nastąpi utrata suwerenności ekonomicznej.
        Polsce wyznaczane będą limity produkcyjne i eksportowe,tak w przemyśle jak i
        w rolnictwie, likwidowane będą cła zaporowe, zaostrzone zostaną normy
        techniczno jakościowe i sanitarne. Polska pozbawiona zostanie potężnych
        dochodów z tranzytu Wschód-Zachód oraz Północ-Południe.

        ROLNICTWO I ZIEMIA

        3. Nastąpi likwidacja chłopskich gospodarstw rodzinnych, produkujących
        tradycyjnie ekologiczną żywność. Ten ważny aspekt naszej rodzimej produkcji
        rolnej jest całkowicie przez administrację Unii ignorowany. W to miejsce
        wprowadzony ma być wielki agrobiznes, t.j. wielkoobszarowe farmy typu
        amerykańskiego, powiązane z wielkim przemysłem rolno-spożywczym. Niesie to
        ze sobą antyekologiczną chemizację i genetyczną modyfikację hodowli i upraw
        rolnych oraz gwałtowny wzrost bezrobocia na wsi.

        Drobna i średnia własność chłopska oznacza zakorzenienie rodzin, ich
        stabilizację, osadzenie zarówno w środowisku społecznym, jak i w układzie
        gospodarczym. Oderwanie od takiej własności, jakie sugeruje polskiemu
        rolnictwu Unia, to zerwanie korzeni, a następnie rozproszenie. Ludzie
        pozbawieni ziemi i pracy będą wędrować za kawałkiem chleba. Rozpadać się
        będą rodziny, gminy, parafie.

        Obecnie naród polski posiada jeszcze ziemię. Ziemię tą uprawia polska wieś.
        Ale o tę, ziemię rozpoczęła się, mordercza walka. Pod pięknie brzmiącymi
        hasłami - dopłat, dobrobytu, restrukturyzacji i modernizacji kryje się atak
        na polskich chłopów, na ich własność i tradycje polskiej wsi. Sposób zaś na
        rugowanie chłopów z ziemi jest taki sam, jaki zastosowano w przemyśle,
        pozbawiając rzesze pracowników i całą polską gospodarkę fabryk. Unijną
        metodą nadchodzących rugowań chłopskich jest więc przymus ekonomiczny.

        Członkowie Kongresu Polonii Amerykańskiej nigdy nie poprą owych
        globalistycznych, antypolskich metod i idei. Mówimy NIE polskim organom
        państwowym zdążającym do rozbicia dotychczasowych, tradycyjnych i
        naturalnych struktur środowisk wiejskich, będących ostoją i matecznikiem
        polskości, patriotyzmu i katolicyzmu.

        Zgadzamy się z poglądem, wywodzącym się z Zachodniej Europy, że
        dotychczasowa polityka rolna Unii prowadzi do katastrofy. Paradoksem jest,
        źe przy wysokich standardach sanitarnych i ochrony środowiska Unią raz po
        raz wstrząsają afery związane z produkcją żywności, a więc BSE, dioksyny,
        pestycydy itp. To właśnie skutek uprzemysłowienia rolnictwa i likwidacji
        małych gospodarstw. Paradoksem również jest, że polscy rolnicy, którzy
        używają stosunkowo mało chemii, muszą się przystosować do standardów Unii, a
        nie odwrotnie. Przestarzały model zachodni w Unii nie sprawdził się. Dlatego
        wsród rolników, szczególnie francuskich, ale również niemieckich, narasta
        ruch sprzeciwu wobec unijnej polityki rolnej. Głośno mówi się na Zachodzie o
        konieczności zmiany obecnej wspólnej polityki rolnej i o wprowadzeniu
        renacjonalizacji rolnictwa. To chłopi, rolnicy powinni decydować o budowie
        związków i wspólnot produkcyjnych zwiększających efektywność, atrakcyjność i
        zbyt produkowanej żywności. To oni sami mają prawo rezygnować z produkcji
        rolniczej, gdy znajdą inne, bardziej atrakcyjne możliwości. Zmiana wsi musi
        mieć charakter ewolucyjny, rozłożony na generacje.

        Są to opinie i postulaty, pod którymi Kongres Polonii Amerykańskiej
        podpisuje się w całej rozciągłości.

        Przyłączamy się do zapowiedzi Stanów Zjednoczonych o wstrzymaniu importu
        żywności z Unii. Zdajemy sobie sprawę z tego, że presja USA w tej kwestii
        jest ogromna, i że musi ona doprowadzić do określonych zmian. Zmiany te to
        właśnie renacjonalizacja rolnictwa. Polska popełniła błąd, otwierając
        granice na import żywności z UE. Straty, jakie ponosi z tego tytułu,
        wielokrotnie przewyższają skromną pomoc oferowaną przez UE w ramach SAPARD,
        PHARE i ISPA.

        Wobec tych faktów Kongres Polonii Amerykańskiej z wielkim krytycyzmem odnosi
        się do polskich władz i podporządkowanych im środków masowego przekazu,
        zachwalających wspólną polityke rolną UE. Nie rozumiemy, że czynniki te nie
        zdają sobie sprawy z bankructwa tej polityki. Propaganda w Polsce obiecuje
        rolnikom deszcz pieniędzy, a tymczasem pieniędzy nie będzie, bez względu na
        to, czy Polska wstąpi do Unii, czy nie wstąpi.

        Uważamy, że Niemcy w majestacie prawa unijnego mogą przejąc Ziemie
        Odzyskane, ponieważ polscy rolnicy nie posiadają do niej, z winy władz
        polskich, legalnych tytułów własności.

        Znaczne obszary rolne w innych rejonach Polski przejdą w ręce obcokrajowców -
        Holendrów, Francuzów, Belgów, Szwedów i innych, co oznacza, ze Polacy
        zepchnięci zostaną do roli najemników.

        Naród, aby trwać, musi zachować ziemię, ale także religię i narodową
        tożsamość. Gdy traci się ziemię, traci się wszystko. Naród bez ziemi traci
        swoje miejsce wśród innych narodów. Polska ma wejść do Unii oddając po
        drodze wartości podstawowe dla narodu: tożsamość narodową i tradycje. To
        jest cena nie do przyjęcia. Polacy staną się, nowoczesnymi najmitami,
        wędrującymi po tej, "zjednoczonej Europie" za jakąkolwiek pracą. Pozrywają
        wszystkie więzi społeczne łączące ich w naród i rozproszą się wsród innych
        narodów.

        Kongres Polonii Amerykańskiej mówi stanowczo NIE dla takich "perspektyw".

        4. Polska traktowana będzie jako rynek surowcowy (węgiel, miedź, siarka,
        produkcja rolna itd.), rynek zbytu dla towarów zachodnio-europejskich oraz
        jako rezerwuar taniej siły roboczej. Są to cechy kraju kolonialnego. Przy
        czym już teraz wiadomo, że polscy robotnicy przez długie lata nie będą mieli
        dostępu do rynków pracy w obecnych 15-tu krajach UE, borykających się z
        własnym wysokim bezrobociem.

        Kongres Polonii Amerykańskiej nigdy nie zaakceptuje polityki rządu
        prowadzącej do ustawienia Polski w pozycji kraju wasalnego.

        5. Przewiduje się, że polityka ekonomiczna UE w stosunku do Polski
        doprowadzi w najbliższym czasie do wzrostu bezrobocia z obecnych 3 milionów,
        plus 1 milion ukrytego bezrobocia na wsi, do poziomu 7 a nawet 7,5 miliona
        bezrobotnych. Bezrobocie może więc osiągnąć poziom 35%. Stagnacja
        ekonomiczna obecnej Europy Zachodniej nie pozwala w praktyce na realizację
        założenia o wolnym przepływie siły roboczej, a więc na rozładowanie obecnego
        i przewidywanego bezrobocia w Polsce.

        Zakładany wolny przepływ kapitalu ozn
        • Gość: Polak-wolnynajmita Re: Oswiadczenie Prezesa Edwarda Moskala IP: *.stmnca.adelphia.net 12.01.03, 22:24
          Zakładany wolny przepływ kapitalu oznacza już obecnie ułatwiony transfer za
          granicę zysków wypracowanych w Polsce przez firmy zagraniczne, co oznacza
          blokowanie tworzenia nowych miejsc pracy, a więc jest czynnikiem powodującym
          wzrost bezrobocia.

          6. Trwa proces przekazywania banków polskich w ręce bankierów
          zachodnioeuropejskich. Nie ma pewności, czy Narodowy Bank Polski pozostanie
          w rękach państwa polskiego.

          "7. Oblicza się, jak wiadomo, że Polska będzie wpłacała do skarbu, czyli do
          kasy Unii okolo 2,5 do 3 miliardów euro rocznie, a ile będzie
          otrzymywała nie
          wiadomo. Obiecywane "wielkie pieniądze" już przy temacie dopłat dla
          rolnictwa
          okazały się słowami bez pokrycia.

          8. Nasza historia będzie fałszowana. Proceder ten już się
          rozpoczął.
          Następować będzie niszczenie tradycji narodowych i ducha
          narodowego,
          ograniczany i niszczony będzie tradycyjny polski katolicyzm i inne
          wyznania
          religijne.

          9. Europą rządzi grupa, nie wybrana w żadnych wyborach. Oponenci,
          którzy
          kwestionują ich decyzje nie mają dostępu do mediów, zamyka się im
          drogę do
          głoszenia swoich poglądów na uniwersytetach lub są zwalniani z
          pracy. Są
          intelektualiści, którzy twierdzą, że Unia Europejska to nowy
          Związek Sowiecki.
          Widoczne są już symptomy dyktatury i totalitaryzmu. Twierdzą oni,
          że jedność
          europejska powstała z syntezy ideologii socjalistycznej i struktur
          mafijnych
          nie ma nic wspólnego ze zdrową integracją kontynentu europejskiego.
          Unia
          Europejska jest organizacją niedemokratyczną, a nawet
          antydemokratyczną.

          10. Opozycja w Polsce ostrzega, że procesy zachodzące w Unii
          Europejskiej i w
          krajach postkomunistycznych zmierzają do stworzenia nowego
          totalitarnego
          systemu. Istnieje w Polsce stały komitet, który będzie zajmował się
          zagrożeniami płynącymi z Unii Europejskiej. Kongres Polonii
          Amerykańskiej
          uważa, że jest to działanie konieczne jako zdrowa przeciwwaga w
          stosunku do
          jednostronnej propagandy prounijnej.

          11. Negocjacje wykazały, że ludzie tworzący Unię to buchalterzy.
          Dla tych
          ludzi nie istnieją takie pojęcia,
          jak: "ojczyzna", "patriotyzm", "wolność", "naród", "tradycje
          narodowe", "religia, "wartości duchowe", "solidarność" itd. Te
          wyższe wartości
          w jawny sposób zastępowane są twardym rachunkiem ekonomicznym i
          bezwzględną
          finansową kalkulacją.

          12. Uważamy, że o przystąpieniu lub nie przystąpieniu Polski do
          Unii winno
          zadecydować ogólnonarodowe referendum. Zastrzegamy jednak, źe
          referendum to
          powinno się odbyć jedynie wówczas kiedy społeczenstwo polskie
          zostanie
          rzetelnie i wyczerpująco poinformowane nie tylko o korzyściach, ale
          przede
          wszystkim o wszelkich zagrożeniach, o których mowimy. Aby tak się
          stało
          fundusze Unii przeznaczone na informację powinny, wzorem Szwecji,
          być
          przeznaczone w 50 procentach na akcję informacyjną prounijną i w 50
          procentach
          na akcję antyunijną. A tyczasem mamy do czynienia z faktem, że
          całość funduszy
          unijnych rząd polski przeznacza wyłącznie na szeroko zakrojoną
          propagandę
          prounijną. Wyrażamy naszą dezaprobatę wobec tego rodzaju praktyk.
          Sprzeciwiamy
          sie zdecydowanie działaniom najwyższych władz Rzeczypospolitej
          Polskiej,
          zmierzających do integracji Polski z Unią Europejską wbrew woli
          Narodu.

          13. Pragniemy podkreślić, iż Norwegia, członek NATO, w wyniku
          ogólnonarodowego
          referendum, chroniąc swoją gospodarkę, do Unii Europejskiej nie
          weszła. Niech
          się Rodacy nad Wisłą nad tym zastanowią.

          Godzi się przypomnieć, że z inicjatywy KPA miliony listów,
          kierowanych przez
          Polaków i Amerykanów polskiego pochodzenia do amerykańskich
          ustawodawców
          zdecydowały o przyjęciu Polski do NATO, a więc do paktu
          militarnego.
          Natomiast, w obliczu dostrzeganych przez nas zagrożeń, wzorem
          Norwegii
          zachowujemy rezerwe, w sprawie przyjęcia Polski do Unii
          Europejskiej.

          14. Pamiętamy słowa polskiego premiera: "Rząd poda się do dymisji,
          jeżeli w
          referendum większość Polaków opowie się przeciwko przystąpieniu
          Polski do Unii
          Europejskiej".

          15. Władze polskie argumentują, że jeżli odrzucimy akcesję, to
          Polska zostanie
          sama na arenie międzynarodowej, zabraknie jej siły przebicia,
          przegra na
          rynkach międzynarodowych. Władze powtarzają, że dla Polski
          wstąpienie do Unii
          nie ma altematywy. Opierając się na opiniach ekspertów w tej
          materii, uważamy
          ten pogląd za największy błąd i podkreślamy, że altematywą dla
          przystąpienia
          jest po prostu nieprzystąpienie do Unii. Od Unii można coś uzyskać
          tylko
          wtedy, gdy alternatywą jest nieprzystąpienie. Grecja, Hiszpania i
          Austria
          swoje negocjacje z Unią opierały właśnie na takim założeniu.

          16. Polska posiada doskonałe położenie geopolityczne. W jej
          interesie jest
          zachowanie pełnej suwerenności ekonomicznej. Suwerenność ta pozwoli
          jej na
          rownorzędne partnerstwo gospodarcze z krajami Unii. Brak tej
          suwerenności
          stawia ją w pozycji kraju drugiej lub trzeciej kategorii. Polska
          posiada wielu
          zdolnych i wykształconych ludzi, wielu specjalistów liczących się
          na arenie
          międzynarodowej. Posiada wielkie rezerwuary siły roboczej i
          bogactwa
          naturalne, wysoką kulture, i może z powodzeniem obejść się bez
          parasola
          Brukseli. Polska z jej potencjałem gospodarczym ma ogromną szansę
          wejścia,
          obok Unii, na wielkie rynki Rosji, Ukrainy, Białorusi, Rumunii,
          Bułgarii oraz
          innych państw południowo-wschodniej Europy, a także państw
          azjatyckich i
          południowo-amerykańskich. Ma również szanse szerszego wejścia na
          rynki Ameryki
          Północnej.

          Kongres Polonii Amerykańskiej uważa, że Polska powinna z tej szansy
          skorzystać. W dotychczasowych układach i układzie oferowanym przez
          Unię
          Europejską nie ma, naszym zdaniem, i nie będzie miała szans
          konkurować z wyżej
          ekonomicznie stojącymi krajami Europy Zachodniej. Poza tym Unia
          Europejska nie
          jest unią celną, a więc nie może uniemożliwiać dostęepu polskich
          towarów na
          swój rynek. Swoboda handlu jest zagwarantowana postanowieniami WTO.
          Dlatego
          przystąpienie Polski do Unii nic nie poprawi, a nieprzystąpienie
          nie pogorszy.

          Obecna polska gospodarka potrzebuje napływu obcego kapitału.
          Uważamy, że
          kapitał ten powinien być obecny, ale bez zobowiązań politycznych,
          które
          usiłuje Polsce narzucić Bruksela. Takim kapitałem mógłby być,
          między innymi,
          kapitał amerykański.

          17. Drugą altenatywą mogłoby być przystąpienie Polski do NAFTA, tj.
          do
          Północno-Amerykańskiej Strefy Wolnego Handlu. NAFTA jest sukcesem
          gospodarczym. Po wejściu do tej strefy spadło, jak wiemy,
          bezrobocie tak w
          Meksyku jak i w Kanadzie. Odległość pomiędzy Polską a Kanadą, czy
          Stanami
          Zjednoczońymi i Meksykiem nie ma tutaj istotnego znaczenia. Wiemy,
          że do NA
          • Gość: Polak-wolnynajmita Re: Oświadczenie Prezesa Edwarda Moskala IP: *.stmnca.adelphia.net 12.01.03, 22:30
            Wiemy, że do NAFTA ma wejść daleko położona Malezja, Turcja. Dlaczego nie
            mogłaby tego uczynić Polska?

            18. Unia Europejska, to układ, w którym korupcja jest nieunikniona.
            Dysponowanie ogromnymi środkami finansowymi prowadzi do korupcji, bez względu
            na tworzenie piętrowych systemów kontroli.

            19. Unia Europejska nie rozwiązała dotąd żadnego z ważnych problemów, z
            którymi borykają się społeczeństwa europejskie. Bezrobocie wzrosło, róznice
            poziomu życia powiększają się, poszerzają się dziedziny przestępczości,
            narkomania ogarnia coraz szersze kręgi, rośnie groźba kryzysów finansowych,
            degradowana jest nauka i kultura, moralność upada, narastają tendencje
            separatystyczne, pogoń za zyskiem niszczy ideały człowieczeństwa.

            20. Obserwatorzy i analitycy zauważają, że Unia Europejska nie ma przyszłości.
            Jest to twór sztuczny, pełen wewnętrznych sprzeczności, budowany przez ludzi
            bez wyobraźni, bez szacunku dla historii, tradycji narodowych i bez szacunku
            dla własnych społeczeństw.

            Struktura demograficzna Unii, wskazująca na to, że ludzi młodych, zdolnych do
            pracy, będzie mniej niż emerytów, mówi, że nastąpi rozsadzenie budżetów w
            krajach Piętnastki, a w dalszej kolejności rozpad Unii. Być może wyjście
            Austrii będzie pierwszym wstrząsem i początkiem tego rozkładu. Wtedy może
            nastąpi początek prawdziwego jednoczenia, opartego na zasadach, o jakich o
            wiele wcześniej myśleli ojcowie wspólnej Europy, Konrad Adenauer, Alcide de
            Gasperi czy Robert Schuman.

            Idea zjednoczenia jest ideą fascynującą, ale tylko w tym wymiarze, jaki
            wywodzi się z głębokiego nurtu społecznej nauki Kościoła.

            21. Wobec przytoczonych wyżej zagrożen i faktów Kongres Polonii
            Amerykańskiej wspiera polską opozycję wskazującą na zagrożenia związane z
            wejściem Polski do Unii Europejskiej.

            Stanowisko nasze jest tym bardziej uzasadnione, gdy się zważy, że jesteśmy
            organizacją Amerykanów polskiego pochodzenia, którą obowiązuje nie tylko
            troska o dobro Polski, ale również lojalność wobec kraju, w którym żyjemy. W
            ekonomicznej walce konkurencyjnej zawsze będziemy stać po stronie Ameryki.
            Polska jako jedyny kraj Europy, darzący Stany Zjednoczone tradycyjną sympatią
            i podziwem, powinna szeroko otworzyć swoje rynki dla amerykańskich inwestorów
            bez jakichkolwiek zobowiązań politycznych i bardziej dynamicznie wchodzić ze
            swoimi produktami i myślą techniczną na zawsze chłonny rynek amerykański.

            Dotychczasowe działania polskiego rządu w tym zakresie uważamy za dalece nie
            wystarczające. Polskę w eksporcie do Stanów Zjednoczońych wyprzedzają takie
            kraje jak Tajwan, Korea, Japonia, Chiny, Meksyk, a nawet w pewnych branżach
            Afganistan. Ten stan rzeczy nie jest do zaakceptowania.

            22. Jako Polacy na emigracji i Amerykanie polskiego pochodzenia, w
            przeważającej większości katolicy, jesteśmy przeciwni regulacjom prawnym
            Europy Zachodniej, dopuszczającym aborcję, eutanazję i małżenstwa
            homoseksualne. Tego rodzaju regulacje, sprzeczne z nauką Kościoła
            katolickiego, nie mogą mieć miejsca ani w Polsce ani w chrześcijańskiej
            Europie.

            23. Popieramy projekt konstytucji europejskiej, w którym zawarta będzie
            zasada "Invocatio Dei". Obecny kształt duchowy Europy przez setki lat tworzony
            był przez chrześcijaństwo. Tak Polska jak i cała Europa od zarania dziejów
            związana jest z chrześcijaństwem. Obecni "twórcy nowej Europy" nie czują się
            związani tą tradycją.

            Tworzą Europę bez chrześcijanstwa, bez katolicyzmu, bez Boga.

            24. Stosunki pomiędzy państwem i Kościołem katolickim reguluje w Polsce
            konkordat. Negocjacje pomiędzy Unią i państwami kandydującymi dotyczą sfery
            polityki i ekonomii. Niewiele niestety słyszymy o negocjacjach dotyczących
            wyznań religijnych. Słyszymy natomiast o wykreślaniu z dokumentów unijnych
            takich słów, jak "chrzescijaństwo", "tradycje chrzescijańskie", "kultura
            chrześcijańska", "wartości religijne" itp. Dzieje się tak, ponieważ
            globalistyczna Europa ma być ateistyczna, ma być ugrupowaniem państw bez Boga,
            a więc ugrupowaniem takim, jakim był w sensie ideowym komunizm.

            Nie ma w historii Europy żadnego systemu ideologicznego, który mógłby zastąpić
            chrześcijaństwo w roli fundamentu spajającego życie społeczne. Wszelkie próby
            takiego zastąpienia konczyły się tragicznie.

            Oczywistym jest, że historycznie i kulturowo Polska przynależała i przynależy
            do Europy. "Polska - jak mówi Jan Pawel II - pragnie nadal trwać w Europie
            jako państwo, które ma swoje oblicze duchowe i kulturalne, swoją niezbywalną
            tradycję historyczną, związaną od zarania dziejów z chrześcijaństwem. Tej
            tradycji, tej narodowej tożsamości Polska nie może się wyzbyć...
            Rzeczpospolita Polska nie może niczego stracić ze swoich dóbr materialnych i
            duchowych, których za cenę krwi broniły pokolenia naszych przodków".

            Kongres Polonii Amerykańskiej protestując przeciwko ateizacji Europy w całej
            rozciągłości identyfikuje się z przytoczonymi słowami naszego wielkiego Rodaka.

            Na zakończenie Kongres Polonii Amerykańskiej wyraża swoją opinię, że
            porozumienie wynegocjowane w Kopenhadze nie zabezpiecza należycie polskich
            interesów i narusza podstawowe zasady Unii Europejskiej o równości praw i
            obowiązków wszystkich państw.

            NIECH żYJE POLSKA WOLNA I NIEPODLEGŁA!

            Edward J. Moskal
            Prezes
            KONGRESU POLONII AMERYKAńSKIEJ

            Chicago, 18 grudnia 2002 r. "

    • Gość: Polak-wolnynajmita Jeśli. . .będę przeciw wejściu do UE. Lepper IP: *.stmnca.adelphia.net 13.01.03, 07:33
      Lepper: Jeśli nie zmienią się warunki, będę przeciw wejściu do UE


      04.01.2003 Gdańsk (PAP) - Andrzej Lepper zadeklarował - podczas sobotniej
      konferencji prasowej w Gdańsku - że w referendum będzie głosował przeciw
      akcesji Polski do UE, jeśli nie zostaną renegocjowane warunki naszego
      członkostwa w Unii.


      "Jeżeli warunki się nie zmienią, jeżeli nie będzie renegocjacji umów, jeżeli
      nie będzie szansy na to, abyśmy my jako Polska mogli wykorzystać moce
      produkcyjne naszego przemysłu i naszego rolnictwa to ja jako Andrzej Lepper
      będę głosować przeciw" - powiedział szef Samoobrony.

      Samoobrona w swojej kampanii przed referendum ma przedstawić zarówno plusy jak
      i minusy przystąpienia do UE.

      "Zostanie przyjęta taktyka uświadamiania społeczeństwa, a na końcu powiemy
      +Decyzja należy do was+. My nie chcemy stać ani po stronie tych, którzy widzą
      wszystko za, ani po stronie tych, którzy wszystko negują" - dodał Lepper.

      Wcześniej zapowiedziany został na wiosnę nadzwyczajny kongres partii, który
      zająć ma ostateczne stanowisko wobec integracji Polski z UE.
      • Gość: Polak-wolnynajmita Urzęd-y z Bruks. mają świadom.utopijną - o. Rydzyk IP: *.stmnca.adelphia.net 13.01.03, 20:10
        "Rzeczpospolita" - 13.07.1998
        Rodzina Radia Maryja na Jasnej Gorze


        Sto tysiecy wiernych sluchaczy Radia Maryja przybylo w niedziele na wezwanie
        ojca Tadeusza Rydzyka na Jasna Gore. Uczestnicy VI Pielgrzymki Rodziny Radia
        Maryja wystosowali telegram do Jana Pawla II z "pokorna prosba o apostolskie
        blogoslawienstwo".
        Tlum szczelnie wypelnil plac pod jasnogorskim szczytem. Emblematy radia i
        transparenty wskazywaly kierunki pielgrzymich tras. Przyjechali z calej Polski:
        z Kalisza i Koszalina, z Suwalk i Rzeszowa, z Opola i Lowicza, a takze
        Warszawy, Poznania, Wroclawia i dziesiatek innych miejsc, rowniez z zagranicy -
        byly grupy z Wiednia i Grodna. "Ks. Rydzyku - jestes wspanialy. Radio Maryja -
        kochamy. Nasza Rodzine pozdrawiamy", "Niech zyje Ojciec Swiety. Niech zyje
        Ojciec Rydzyk", "Rodzina Radia Maryja zawsze z Toba, ojcze Tadeuszu" - glosily
        napisy na transparentach, obok ktorych powiewaly bialo-czerwone flagi.

        Pielgrzymi powtorzyli zeszloroczny akt intronizacji Chrystusa Krola i
        zawierzyli Polske w opieke Najswietszej Marii Panny. Wystosowali tez w imieniu
        400 tysiecy czlonkow Rodziny Polskiej telegram do Ojca Swietego, zapewniajac,
        ze modla sie za papieza i "pokornie prosza o jego apostolskie
        blogoslawienstwo".

        - We mszy uczestniczylo okolo 100 tysiecy osob - powiedzial nam ojciec Jan
        Berny z jasnogorskiego klasztoru paulinow. Wsrod modlacych sie byli arcybiskupi
        Kazimierz Majdanski i Ignacy Tokarczuk oraz biskupi Stefan Stefanek, Edward
        Frankowski i Albin Malysiak.

        [...]
        Elementy polityczne podczas pielgrzymkowych uroczystosci pojawialy sie
        sporadycznie. - Jezeli polityka jest troska o dobro ojczyzny, to kto moglby wam
        zabronic tej troski? - pytal retorycznie arcybiskup Majdanski. Wczesniej
        arcybiskup Tokarczuk wspominal czasy komunizmu, okreslajac je
        jako "eksperyment, ktory pokazal, ze nie mozna ladu spolecznego budowac bez
        oparcia sie na Bogu". Mowil tez o koniecznosci jednoczenia kontynentu, ale
        wylacznie jako Europy ojczyzn.


        ****************************************************************************
        - Urzednicy z Brukseli maja swiadomosc utopijna - powiedzial hierarcha,
        okreslajac przychodzaca do Polski z Zachodu "tolerancje bez granic" jako "droge
        do samobojstwa narodowego". Powiedzial, ze Kosciol i Radio Maryja nie beda
        wskazywac, na kogo powinni glosowac katolicy w wyborach samorzadowych, niemniej
        zachecal pielgrzymow do organizowania sie i popierania ludzi im znanych -
        uczciwych i rzetelnych.
        *****************************************************************************


        Tylko kilka sposrod dziesiatkow transparentow rozpostartych nad tlumem
        zawieralo akcenty polityczne. Widoczni byli czlonkowie ZChN oraz niewielkiego
        Stronnictwo Narodowego i Przymierza Ludowo-Narodowego. Pielgrzymi podpisywali
        wnioski o referendum w sprawie utrzymania 49 wojewodztw i przeciw powiatom oraz
        apel do ministra sprawiedliwosci o wprowadzenie zakazu rozpowszechniania
        pornografii.

        Wsrod oficjalnych i witanych przez megafony gosci Rodziny Radia Maryja byli
        m.in. wicemarszalek Sejmu Stanislaw Zajac, poslowie Jan Maria Jackowski i Jan
        Lopuszanski (wszyscy trzej ZChN), lider Rodziny Polskiej profesor Piotr
        Jaroszynski oraz poslanka Janina Kraus z KPN-OP, a takze dwaj prawicowi
        czlonkowie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji - Marek Jurek i Jan Szafraniec.

        [...]
        W stoiskach ustawionych pod walami sprzedawano gadzety Radia Maryja (kubeczki,
        koszulki i nalepki z emblematem rozglosni), a takze kasety, ksiazki, kalendarze
        i specjalne pielgrzymkowe wydanie "Naszego Dziennika". - Wydrukowalismy 200
        tysiecy egzemplarzy specjalnie na te okazje i chcemy calosc sprzedac tu, na
        placu przy klasztorze - powiedzial nam redaktor naczelny dziennika Artur
        Gorski. Naklad rozchodzil sie blyskawicznie, jednym z kolporterow krazacych w
        tlumie byl Gorski. Do kupowania gazety wielokrotnie zachecal ojciec Rydzyk,
        przekonujac, ze "wszyscy Polacy powinni czytac katolicka prase", ze "trzeba isc
        odzyskiwac sumienia", a "droga do zrodla wiedzie pod prad". - Jest kilkaset
        tysiecy egzemplarzy, co bedzie jezeli zostanie? Bierzcie dla sasiadow i
        znajomych - namawial dyrektor torunskiej rozglosni. [...] Jedyna gazeta
        wymieniana oprocz "Naszego Dziennika byla "Niedziela", ktorej redaktor naczelny
        ksiadz Ireneusz Skubis uczestniczyl we mszy.

        Uczestnicy pielgrzymki byli tez zachecani do odbierania specjalnie
        przygotowanych trzystu blaszanych tablic informujacych, na jakiej
        czestotliwosci w danym rejonie nadaje Radio.

        Pogoda sprzyjala Rodzinie Radia Maryja, bylo chlodno, deszcz zaczal lekko
        kropic, gdy uroczystosci mialy sie ku koncowi. - Zawsze mamy wysmienita pogode.
        Nie bylo dzis spiekoty, Matka Boza zadbala, aby ludzie nie pomdleli -
        komentowal ojciec Rydzyk.
      • Gość: Polak-wolnynajmita Inne znane autortety o Unii IP: *.chello.pl 13.01.03, 22:20
        Hrabia Drakula - Rumuński właściciel ziemski: " Krwiopijcy !!!"
        Johny Bravo - po prostu Johny Bravo: " Unia ? O nie, wole coś ostrzejszego i ze
        szczyptą bazylii"
        Usama bin Laden - Znany instruktor pilotażu: "Mnie w to nie mieszajcie ! Cały
        czas ta prasa nawet się nie można w spokoju rozerwać... "
        Dr. Hanibal Lecter - autor bestselleru "Kuchnie świata" : Wypowiedź
        niezrozumiała (wydał z siebie bliżej nie określony dzwięk przypominający
        siorbanie)
        Andrzej Lepper - rolnik (suplement): "Balcerowicz musi odejść"
        Gollum - jubiler hobbysta : " Bagginsssss... SSSSShire...."
        Szympans Chucky (pan troglodytes), grupa naczelnych - Oblatywacz promów
        kosmicznych - Ukk
        Mike Tyson - Amerykański bokser: "Zapierdole skurwysyna"
        Stanisław Kożuch - Emeryt z lubuskiego: "Ser leży w lodówce"
        Św Mikołaj - Lapoński przewodniczący fundacji charytatywnej :"A czy byłeś
        grzeczny ?"

Pełna wersja