jenisiej
02.06.06, 00:22
...w spelunkach tych, gdzie nocne życie wre.
Kochankom jego była zwykła ulycznica,
Co gdzieś na rogu sprzedawała ciało swe.
Pomimo to - Stach kochał swoją Hankę,
Choć nieraz zbił, skatował aż do krwi,
Lecz później znów całował swą Bogdankę
I w uszko Jej szeptał ciche słowa te:
Hanko,
Twe ciało słodko pręży się, przegina,
Hanko,
Daj usta, niech przeminie ból i żal.
Te słowa złe -
Ja wiem, to mija wina,
Lecz życie płynie wśród tak burzlywych fal.