Nowy idol Amerykanów

IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 18.01.03, 12:14
Amerykańska popkultura ma nowego idola: jest nim biały raper Eminem, który
nie uznaje żadnych świętości, szydzi z polityków oraz homoseksualistów. Na
ekrany naszych kin wchodzi właśnie film "8. mila", w którym z powodzeniem gra
główną rolę.


Korespondencja z Nowego Jorku

- Moja 12-letnia córka miała cały pokój obwieszony zdjęciami Eminema. Nie
wytrzymałam, kiedy kupiła bez mojej wiedzy jego płytę. Zabrałam natychmiast.
Nie chcę, żeby słuchała tych okropieństw – zwierzyła się nowojorska znajoma.
Dla niej jak i dla wielu innych Amerykanów rapujący o "pedrylach" i "sukach"
(tak nazywa kobiety) Eminem jest ciągle wrogiem publicznym numer 1. To jednak
nie jest już opinia większości. Krytyków rapera wciąż ubywa, zaś po wejściu
na ekrany filmu "8. mila", który zarobił w Stanach ponad 100 mln dol., biały
hiphopowiec z Detroit ma nawet szanse stać się nowym idolem Ameryki. Już dziś
niektórzy porównują go z Elvisem Presleyem, inni z aktorem-buntownikiem z lat
pięćdziesiątych Jamesem Deanem. 31-letni raper, który sprzedał ponad 30 mln
płyt, jest w przemyśle rozrywkowym siłą, której nie ignoruje nawet rząd
amerykański. Hiphopowe rymowanki Eminema nadawane są w programie radia
amerykańskiego przeznaczonego dla słuchaczy na Bliskim Wschodzie. Mają
zwiększać sympatię Arabów do USA.

Nawet ci, którzy nie lubią rapera, muszą zgodzić się z tym, że sukces, jaki
odniósł, jest imponujący. Eminem lub Marshall Mathers III (prawdziwe nazwisko
rapera) jeszcze kilka lat temu znany był tylko w czarnym hiphopowym podziemiu
Detroit. Jeśli coś go odróżniało od innych raperów, i to na niekorzyść, to
kolor skóry. Pierwsza płyta "Infinite", którą nagrał w 1996 r., była
niewypałem. Białego debiutanta, który odważył się konkurować z czarnymi
raperami, oskarżono o naśladowanie popularnych wykonawców Nas i AZ. Zwrócił
na siebie uwagę dopiero płytą "Slim Shady" (to kolejny pseudonim
artystyczny), na której wyraża się źle o życiu i ludziach z bliskiego
otoczenia. Piosenkę o wymownym tytule "I Just Don‘t Give a F…k" ("Mam to
wszystko gdzieś...") można uznać za życiowe kredo rapera.

– Nie miałem nic do stracenia, ale coś do zyskania. W "Slim Shady" odegrałem
się na wszystkich, którzy obrzucali mnie... (tu przekleństwo) – mówi Eminem o
tym etapie swojej kariery.


źródło : www.polityka.com.pl
    • Gość: s-raper Re: Nowy idol Amerykanów IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.03, 12:43
      Hej V.C. puknij tu jakis post o naszym Wisniewskim z "ich troje".

      Moze wreszcie wypocisz troche swojego tekstu.

      Pracowac jak dawny propagandysta (Trybuny: Ludu , Robotniczej, Zolnierza
      Wolnosci , Glosu Zomowca itp. ) potrafisz. Udowadniasz to co chwile z uporem
      maniaka. Teraz pokaz , na co na prawde cie stac. Czekamy tu z utesknieniem
      na twoje wielkie teksty.


      • Gość: V.C. Re: Nowy idol Amerykanów IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 18.01.03, 13:21
        Nie "pukam" tekstów na zamówienie nieznanych mi osób , zwłaszcza miłośników
        amerykańskiej "kultury" .

        Boję się ,że niedoceniliby mojego kunsztu , a nie przepadam za wiązkami "suk"
        i "pedrylów" .

        Obawiam się również ,że za wierszówkę chcieliby płacić mi big macami ...



        • Gość: S-RAPER V.C. i jego "kunszt" - szambowej publicystyki IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.03, 16:13
          Gość portalu: V.C. napisał(a):

          > Nie "pukam" tekstów na zamówienie nieznanych mi osób , zwłaszcza miłośników
          > amerykańskiej "kultury" .
          >
          > Boję się ,że niedoceniliby mojego kunsztu , a nie przepadam za
          wiązkami "suk"
          > i "pedrylów" .
          >
          > Obawiam się również ,że za wierszówkę chcieliby płacić mi big macami ...


          V.C., jestes tylko prostaczkiem z Czestochowy.
          I prymitywem intelektualnym tez. To w zwiazku z argumentacja pedrylowska.(
          czytaj wyzej ). Nic dodac nic ujac. Pracuj nad soba, bedziesz jeszcze lepszy w
          tym, co robisz. Nawet nie potrafisz zlosliwie odpowiedziec.

          Brak fantazji - to twoj bol.
          No, bo "kunsztu" ci nie brakuje. To widac ( i czuc ).






    • Gość: ktos Re: Nowy idol Amerykanów IP: *.acn.pl 18.01.03, 13:46
      Gość portalu: V.C. napisał(a):

      > Amerykańska popkultura ma nowego idola: jest nim biały raper Eminem, który
      > nie uznaje żadnych świętości, szydzi z polityków oraz homoseksualistów.

      Czyzby Amerykanie jednak woleli zdrowych facetow mowiacych prawde prosto w oczy
      od politpoprawnych ciot? Ciekawe, czy to wyjatek, czy odrodzenie silnej Ameryki?

      A i jeszcze jedneo: V.C., nie wymieniaj w jednym rzedzie swietosci oraz pedalow
      czy zlodziei, bo to co najmniej nie wypada.
      • Gość: V.C. Re: Nowy idol Amerykanów IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 18.01.03, 14:06
        Gość portalu: ktos napisał(a):

        > Gość portalu: V.C. napisał(a):
        >
        > > Amerykańska popkultura ma nowego idola: jest nim biały raper Eminem, który
        > > nie uznaje żadnych świętości, szydzi z polityków oraz homoseksualistów.
        >
        > Czyzby Amerykanie jednak woleli zdrowych facetow mowiacych prawde prosto w
        oczy
        >
        > od politpoprawnych ciot? Ciekawe, czy to wyjatek, czy odrodzenie silnej
        Ameryki
        > ?
        >
        > A i jeszcze jedneo: V.C., nie wymieniaj w jednym rzedzie swietosci oraz
        pedalow
        >
        > czy zlodziei, bo to co najmniej nie wypada.

        Miej pretensje do autorki tekstu .

        Czyżbyś stał się miłośnikiem rapu ? Eminem nielubi nie tylko
        homoseksualistów , ale także kobiet . Nie lubi także swojej matki .

        Nie słyszałem jednak , aby powiedział czy zarapował coś brzydkiego np. o Bushu .
        • Gość: ktos Re: Nowy idol Amerykanów IP: *.acn.pl 18.01.03, 14:31

          > Miej pretensje do autorki tekstu .

          OK.

          > Czyżbyś stał się miłośnikiem rapu ? Eminem nielubi nie tylko
          > homoseksualistów , ale także kobiet . Nie lubi także swojej matki .

          Coz, to chyba w takim razie nie jest odrodzenie. Szkoda.

          > Nie słyszałem jednak , aby powiedział czy zarapował coś brzydkiego np. o
          > Bushu .

          No to szydzi z politykow czy nie?
          • Gość: felusiak Re: Nowy idol Amerykanów IP: *.nyc.rr.com 18.01.03, 17:38
            Jakze trudno jest Polakow zrozumiec Amerykanow.
            Ludzie tutaj, w USA maja polityke i politykow w d....
            Poza garstka nikogo to nie interesuje. Eminem nie moze pozwolic sobie na
            politykowanie tylko dlatego, zeby nie przyczepiono mu naklejki aktywisty.
            Wtedy musialby pocalowac swoje miliony Good bye. Konkurencja nie spi.
            Zauwaz, ze gwiazdy gasna po sezonie z wyjatkiem Madonny, ale to zupelnie inna
            para kaloszy. Jej gwiazda jest sztucznie podtrzymywana przez skandale, ktorych
            ona sama jest autorka. Free publicity. Darmowy rozglos.
            • Gość: V.C. do Felusiaka IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 18.01.03, 19:34
              Gość portalu: felusiak napisał(a):


              > Zauwaz, ze gwiazdy gasna po sezonie z wyjatkiem Madonny, ale to zupelnie inna
              > para kaloszy. Jej gwiazda jest sztucznie podtrzymywana przez skandale,
              ktorych
              > ona sama jest autorka. Free publicity. Darmowy rozglos.

              Madonna ostatnio ( po urodzeniu dzieci ) wyraźnie się ustatkowała . To ona
              krytykuje teraz skadalistów np. kobietę z Illinois karmiącą piersią 8-letnie
              dziecko ( co pokazała amerykańska TV ) ...
Pełna wersja